poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i orzeczenie zbyt niskiego wynagrodzenia za ustanowioną i istniejącą w chwili orzekania służebność przesyłu, nie znajdującego odzwierciedlenia w uznanej za prawidłowa pierwotnej opinii biegłego W.;
poprzez jego błędną wykładnię i ustalenie, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności powinno obejmować również koszt usunięcia gazociągu;
k.c. wynika, że ustanowienie służebności następuje „za odpowiednim wynagrodzeniem”. Odpłatność należy więc do istoty sądowego ustanowienia służebności, a sąd ustanawiając służebność przesyłu orzeka o tym wynagrodzeniu z urzędu, niezależnie od wniosku właściciela nieruchomości służebnej, chyba że uprawniony zrzekł się wynagrodzenia ( por. G.Bieniek, „Służebność przesyłu w praktyce notarialnej”, NPN 2010/1/5, teza 5, K.Dadańska [w:] A.Kidyba, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II. Własność i inne prawa rzeczowe, LEX 2012, kom. do art.
). Jako element żądania – w znaczeniu wymienionych wcześniej przepisów – może być zatem uznane co najwyżej wskazanie, że za ustanowienie służebności ma być przyznane wynagrodzenie, nie jest nim natomiast kwota wynagrodzenia. Wnioskodawca nie jest w ogóle zobowiązany do oznaczenia we wniosku wysokości wynagrodzenia, którą uznaje za adekwatną, a jej ustalenie następuje na podstawie wyników przeprowadzonego postępowania dowodowego. Jeżeli we wniosku znalazła się ewentualna informacja o wysokości oczekiwanego wynagrodzenia, to wnioskodawca nie musi jej następnie modyfikować stosownie do przeprowadzonych dowodów. Ustanawiając służebność i przyznając właścicielowi nieruchomości odpowiednią kwotę tytułem wynagrodzenia sąd orzeka o całości żądania; w wypadku, gdy kwota ta jest niższa od żądanej przez uprawnionego, sąd nie ma obowiązku oddalać jego wniosku w pozostałej części, zaś orzeczenie może być kwestionowane w drodze apelacji ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z 15.05.2014r., II CZ 15/14, LEX nr 1476958 ). Gdyby zaś przyjmować stanowisko prezentowane przez wnioskodawców, to konsekwencją takiego stanu rzeczy musiałoby być odrzucenie ich apelacji jako niedopuszczalnej ( z powodu braku substratu zaskarżenia, art. 370 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. ). W razie niewydania przez sąd negatywnego rozstrzygnięcia o części żądania właściwym środkiem prawnym do wyeliminowania tego uchybienia jest bowiem złożenie w ustawowym terminie wniosku o stosowne uzupełnienie orzeczenia ( art. 351 k.p.c. ), nie zaś apelacji ( por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 28.05.1998r., III CKN 409/98, LEX nr 519240; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 21.10.1986r., III CRN 244/86, publ. OSN 1988/1/17 ). Niezasadny był też zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. ( w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. ). W wyniku częściowego uchylenia postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 1.02.2010r. ponownemu rozpoznaniu podlegała wyłącznie kwestia przysługującego wnioskodawcom wynagrodzenie za prawomocnie ustanowioną służebność przesyłu. Do żądania wnioskodawców w tym zakresie Sąd I instancji się odniósł, przyznając im w punkcie 1. zaskarżonego postanowienia wynagrodzenie, które uznał za odpowiednie. Sąd I instancji w żadnym stopniu nie ingerował w zakres służebności określony ostatecznie w punkcie I. postanowieniu Sądu Okręgowego z dnia 18.01.2011r., nie dokonał także „podziału” okresu służebności na sprzed i po dacie wyłączenia przepływu gazu. Okoliczność zaś, iż zdaniem wnioskodawców zasądzone wynagrodzenie nie odpowiada stopniowi uciążliwości instalacji przesyłowej i nie uwzględnia obniżenia wartości należącej do nich nieruchomości, pozostaje poza zakresem art. 321 § 1 k.p.c., mogąc stanowić co najwyżej uzasadnienie dla zarzutu naruszenia art.
, który również został przez nich zgłoszony. Wbrew zarzutom apelacji, uzasadnienie zaskarżonego postanowienia odpowiada wymogom określonym w art. 328 § 2 k.p.c. ( w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. ), gdyż Sąd Rejonowy zawarł w nim zarówno podstawę faktyczną swego rozstrzygnięcia ( ustalenie faktów, które uznał za udowodnione oraz dowodów, na których się oparł ), jak i wyjaśnienie jego podstawy prawnej. Sąd Rejonowy uzasadnił w szczególności, z jakich względów za doniosły uznał ustalony przez siebie fakt wyłączenia spornego gazociągu z eksploatacji oraz jakie przyjął w związku z tym kryteria ustalenia wysokości wynagrodzenia. Wnioskodawcy podważali przyjęte przez Sąd Rejonowy ustalenie, iż w dniu 25.01.2013r. doszło do całkowitego zamknięcia dopływu gazu do rurociągu znajdującego się na ich nieruchomości i tym samym do trwałego wyłączenia gazociągu z eksploatacji. Nie był jednak uzasadniony podniesiony przez nich w tym kontekście zarzut naruszenia art. 224 § 1 k.p.c. i art. 162 k.p.c. Z protokołu rozprawy z dnia 13.05.2014r. wynika, że – wbrew twierdzeniom apelacji – przed jej zamknięciem udzielono głosu obecnym wówczas pełnomocnikom obu stron, którzy zajęli stanowisko w sprawie ( pełnomocnik wnioskodawców podtrzymał stanowisko dotychczasowe – k.593 ) oraz mieli możliwości odniesienia się do zebranego materiału i zgłoszenia w trybie art. 162 k.p.c. zastrzeżeń dotyczących ewentualnych uchybień przepisom postępowania. Sąd Okręgowy podziela natomiast zgłoszony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., gdyż dostarczone przez uczestniczkę dowody nie stanowiły dostatecznej podstawy do ustalenia, iż rzeczywiście doszło do trwałego wyłączenia przez uczestniczkę z eksploatacji gazociągu znajdującego się na przedmiotowej nieruchomości. Za takim stanowiskiem nie może samoistnie przemawiać fakt dokonania w dniu 22.01.2013r. odbioru końcowego gazociągu niskiego ciśnienia usytuowanego w ul. (...) i ul. (...) oraz przyłączy gazowych ( który to fakt uczestniczka wykazała dokumentami dołączonymi do jej pisma z dnia 24.01.2013r. – k.453 i nast. ). Wnioskodawcy trafnie podnoszą, że wybudowanie w pobliżu ich nieruchomości nowej instalacji przesyłowej nie musi oznaczać, że dotychczasowa instalacja została wyłączona z użytku. Na tę okoliczność uczestniczka przedstawiła zaś w istocie jedynie własne twierdzenia zawarte w piśmie procesowym z dnia 24.01.2014r. ( k.441 ) oraz w piśmie z dnia 11.02.2013r. przesłanym do pełnomocnika wnioskodawców ( k.484 ). Ten ostatni dokument przywołał jako podstawę swych ustaleń Sąd Rejonowy, natomiast trzeba podkreślić, że wnioskodawcy w I instancji faktów z niego wynikających nie przyznali, domagając się przedstawienia dalszych dowodów ( pismo z dnia 11.02.2013r. – k.486-487 ), których uczestniczka nie dostarczyła. Również w postępowaniu apelacyjnym uczestniczka nie wykazała inicjatywy dowodowej, poprzestając na materiale zebranym we wcześniejszej fazie sprawy. Pismo Wydziału (...) P. z dnia 28.02.2013r., na które powołuje się uczestniczka, nic istotnego jednak nie wnosi, gdyż Urząd w odpowiedzi na pytanie Sądu Rejonowego poinformował jedynie, że „w sprawie wyłączenia gazociągu ( na okres tymczasowy lub na stałe ) odpowiednią jednostką jest gestor sieci” ( k.495 ). Sygnalizowana przez uczestniczkę w I instancji gotowość zawarcia ugody polegającej na usunięciu spornego urządzenia przesyłowego również nie dowodzi zakończenia w styczniu 2013r. jego eksploatacji. Logiczne jest zresztą, że gdyby tak było i gazociąg utraciłby dla uczestniczki jakiekolwiek znaczenie gospodarcze, to złożyłaby ona oświadczenie o zrzeczeniu się służebności, co skutkowałoby wygaśnięciem tego prawa ( art. 246 k.c. ). Podsumowując, należy stwierdzić, że uczestniczka nie wykazała faktu trwałego wyłączenia przedmiotowego gazociągu z eksploatacji, a ustalenia Sądu Rejonowego w tym zakresie nie zasługują na podzielenie. Ma to istotne konsekwencje dla określenia wysokości wynagrodzenia przysługującego wnioskodawcom za ustanowioną służebność przesyłu. W uzasadnieniu postanowienia z dnia 5.04.2012r. Sąd Najwyższy wyraźnie zaznaczył, że wynagrodzenie zrekompensować ma uszczerbek, jaki następuje w majątku właściciela nieruchomości obciążonej wskutek ustanowienia służebności przesyłu. Wynagrodzenie jest pojęciem szerszym niż odszkodowanie, a zatem w razie powstania szkody fakt ten musi być brany pod uwagę przy określeniu jego wysokości. Ogólnie wynagrodzenie powinno być proporcjonalne do stopnia ingerencji w prawo własności oraz uwzględniać wartość nieruchomości ( i w tym kontekście także straty właściciela z uszczuplenia prawa własności ), przewidywany czas trwałości urządzeń, rozwój gospodarczy terenów położonych w sąsiedztwie czy też plany inwestycyjne właściciela nieruchomości i ewentualne ich ograniczenia z powodu usytuowania urządzeń przesyłowych. Kierując się powyższą wykładnią pojęcia „odpowiedniego wynagrodzenia” z art.
k.c. Sąd Okręgowy w postanowieniu z dnia 28.09.2012r. przyjął, że w niniejszej sprawie mechanizm określenia wynagrodzenia, który zaproponował biegły rzeczoznawca majątkowy J. W. w swej opinii pisemnej z września 2009r., był prawidłowy. Biegły wyjaśnił, że najwłaściwszym sposobem ustalenia wynagrodzenia są stawki rynkowe takich wynagrodzeń, natomiast jeżeli brak jest stosownych danych rynkowych, jednorazowe wynagrodzenie za ustanowienie służebności powinno odpowiadać wartości rynkowej tego prawa, na którą składają się dwa czynniki, a mianowicie: wartość szkody trwałej ( która jest równa zmniejszeniu wartości nieruchomości z tytułu lokalizacji na niej urządzeń przesyłowych i trwałego ograniczenia sposobu użytkowania ) oraz wynagrodzenie za dalsze korzystanie z pasa gruntu przez przedsiębiorstwo przesyłowe ( które jest równe skapitalizowanemu rocznemu strumieniowi dochodu z czynszu najmu tego pasa gruntu ). Z uwagi na okoliczności zaistniałe już po wydaniu powyższej opinii weryfikacji wymagała natomiast wyliczona przez biegłego kwota wynagrodzenia ( 79.500,-zł ). Konieczność taka powstała zwłaszcza z uwagi na ujawnione we wrześniu 2012r. realne plany inwestycyjne uczestniczki, która zamierzała wybudować w obrębie ul. (...) nową sieć gazową niskiego ciśnienia i w związku z tym zapowiadała wyłączenie z eksploatacji gazociągu znajdującego się na nieruchomości wnioskodawców. Mogło to mieć istotne znaczenie dla wysokości wynagrodzenia skoro Sąd Najwyższy jako jedno z istotnych kryteriów w tym zakresie wskazał przewidywany okres trwałości urządzeń, zaś biegły J. W. w swojej opinii obliczając wynagrodzenie opierał się na założeniach związanych z długoletnim okresem istnienia infrastruktury technicznej na nieruchomości, a przyjęte przez niego wzory obejmowały m.in. współczynnik uwzględniający sposób korzystania z pasa gruntu objętego służebnością przez właściciela nieruchomości oraz przez przedsiębiorstwo przesyłowe ( s.13 opinii). Zakres korzystania z przedmiotowej nieruchomości przez uczestniczkę byłby inny w sytuacji, gdyby gazociąg tam przebiegający został wyłączony z eksploatacji. Nie zachodziłaby wówczas choćby potrzeba jego bieżącej konserwacji i napraw, a w związku z tym i wstępu na nieruchomość pracowników uczestniczki. Jak już zostało jednak wyjaśnione, choć uczestniczka zrealizowała nową inwestycję polegającą na wybudowaniu w pobliżu przedmiotowej nieruchomości nowej sieci gazowej, której odbiór nastąpił w styczniu 2013r., to nie wykazała, iż nie użytkuje już spornego gazociągu niskiego ciśnienia. Tym samym nie można przyjąć, aby zakres ingerencji uczestniczki w prawo własności przysługujące wnioskodawcom uległ ograniczeniu w stosunku do założeń, które zostały przyjęte w postanowieniu Sądu Okręgowego z dnia 18.01.2011r., określającym zakres służebności. Należy przypomnieć, że w ramach służebności przesyłu przyznano wówczas poprzedniczce prawnej uczestniczki prawo utrzymywania pod powierzchnią gruntu posadowionego wcześniej gazociągu-rurociągu oraz korzystania z nieruchomości w celu przesyłania i rozprowadzania paliw gazowych, w tym wstępu na teren nieruchomości w celu jego konserwacji, naprawy lub wymiany na nowy. Wnioskodawcy w apelacji trafnie podnoszą, że w chwili obecnej tak ustanowiona służebność nadal istnieje ( podkreśla to również uczestniczka we własnej apelacji – s.6 ), a nawet gdyby zakładać, że uczestniczka w styczniu 2013r. rzeczywiście zaprzestała przesyłu gazu przy wykorzystaniu przedmiotowego rurociągu, to służebność wygaśnie najwcześniej z upływem 10 lat ( art. 293 § 1 k.c. w zw. z art. 305 4 k.c. ). Z opinii biegłego W. wynika z kolei, że podstawowym składnikiem wyliczonego przez niego na kwotę 79.500,-zł wynagrodzenia jest tzw. szkoda trwała, polegająca na zmniejszeniu wartości nieruchomości w związku z lokalizacją urządzenia przesyłowego i trwałym ograniczeniem sposobu użytkowania ( tj. ograniczeniem w zabudowie; Sąd Rejonowy ustalił, że wnioskodawcy otrzymali pozwolenie wyłącznie na postawienie niewielkiego domku rekreacyjnego, choć nieruchomość znajduje się na terenie, gdzie dopuszczalna jest zabudowana przemysłowo-usługowa ). Biegły wyliczył mianowicie, że wartość szkody trwałej wynosi 74.799,-zł, zaś wynagrodzenie za dalsze korzystanie z pasa gruntu przez przedsiębiorstwo przesyłowe – 4.666,-zł ( s. 21 opinii z września 2009r. ). Przy ponownym rozpoznaniu sprawy biegły wyjaśnił przy tym, że wynagrodzenie w kwocie 4.666,-zł dotyczy współkorzystania z przedmiotowej nieruchomości przez cały okres trwania służebności ( k.471 ). W opinii uzupełniającej z października 2013r. biegły rzeczoznawca – stosując tę samą metodę oraz uwzględniając zasięg służebności wykreślony na mapie sporządzonej przez biegłego geodetę W. Z., stanowiącej podstawę ustalenia zakresu służebności przesyłu w postanowieniu Sądu Okręgowego z dnia 18.01.2011r. – wyliczył wynagrodzenie na kwotę nawet wyższą, wynoszącą 88.380,-zł ( szkoda trwała 80.020,-zł oraz wynagrodzenie za dalsze korzystanie z pasa gruntu o trwałym ograniczeniu sposobie korzystania 8.360,-zł; s. 9 opinii uzupełniającej ). Istniały zatem pełne podstawy do zasądzenia na rzecz wnioskodawców tytułem wynagrodzenia za ustanowioną służebność żądanej przez nich kwoty 79.500,-zł ( w apelacji wyraźnie podkreślili oni, iż do tej właśnie kwoty ograniczyli swoje roszczenie ). Sąd Okręgowy nie podzielił – krytykowanego zresztą w obu apelacjach – stanowiska Sądu I instancji odnośnie sposobu ustalenia wysokości wynagrodzenia za ustanowienie przedmiotowej służebności przesyłu. Sąd I instancji uznał, że powinna to być kwota 43.818,-zł, obejmująca wartość służebności za okres od jej ustanowienia ( 18.01.2011r. ) do czasu zaprzestania eksploatacji gazociągu ( 25.01.2013r.; 12.510,-zł ) oraz koszt usunięcia gazociągu ( 31.308,-zł ). Metoda przyjęta przez Sąd I instancji opiera się przede wszystkim na nieprawidłowym założeniu, że gazociąg został trwale wyłączony z eksploatacji. Ponadto wnioskodawcy słusznie zauważają, że służebność nadal istnieje, a uczestniczce przysługuje bezterminowe uprawnienie do korzystania z należącej do nich nieruchomości w zakresie ustalonym prawomocnym orzeczeniem sądu. W rezultacie brak jest podstaw do ograniczania wysokości należnego wnioskodawcom wynagrodzenia do wartości służebności wyliczonej przez biegłego w opłacie rocznej jedynie za okres, kiedy według twierdzeń uczestniczki faktycznie korzystała ona ze służebności dokonując przesyłu gazu. Uczestniczka nie zrzekła się służebności ( art. 246 k.c. ), a należące do niej urządzenia przesyłowe nadal znajdują się w gruncie, ograniczając wnioskodawcom możliwość korzystania z nieruchomości zgodnie z jej przeznaczeniem, tj. gdy chodzi o pole inwestycyjne pod budynek ( co zostało zresztą dostrzeżone przez Sąd Rejonowy ). Nawet gdyby przyjąć, że uczestniczka czasowo nie eksploatuje gazociągu, a tym samym nie zachodzi potrzeba jego napraw czy konserwacji, to – jak już wyżej zaznaczono – nie rzutuje to w sposób istotny na wysokość wynagrodzenia, skoro jego podstawowym składnikiem jest zrekompensowanie właścicielom zmniejszenia wartości nieruchomości w związku z lokalizacją urządzenia przesyłowego i trwałym ograniczeniem sposobu użytkowania nieruchomości. Nie jest także właściwym kryterium przy określaniu wynagrodzenia koszt usunięcia urządzeń z gruntu. Sąd Rejonowy kierował się w tym zakresie sugestią biegłego, iż kwota ta może być składnikiem wynagrodzenia jako „swego rodzaju rekompensata za pozostawienie jej kwestii po stronie właściciela nieruchomości” ( s. 10 opinii uzupełniającej ). Podczas przesłuchania na rozprawie w dniu 29.01.2013r. biegły sam jednak przyznał, że to po stronie uczestniczki leży obowiązek zdemontowania gazociągu i przywrócenia stanu sprzed jego montażu oraz uporządkowania stanu prawnego ( k.472 ). Wynika to z treści art. 305 3 § 3 k.c., zgodnie z którym po wygaśnięciu służebności przesyłu na przedsiębiorcy ciąży obowiązek usunięcia urządzeń utrudniających korzystanie z nieruchomości. Apelacja wnioskodawców nie zasługiwała natomiast na uwzględnienie w części kwestionującej orzeczenie o kosztach postępowania. Kosztami tymi, obejmującymi również poprzednie postępowanie apelacyjne oraz postępowanie kasacyjne, Sąd Rejonowy obciążył wnioskodawców oraz uczestniczkę po połowie. W apelacji nie zgłoszono zarzutów naruszenia przepisów regulujących ponoszenie kosztów postępowania nieprocesowego, jak również nie przytoczono żadnych argumentów mających uzasadniać zawarty w niej wniosek o obciążenie całością kosztów uczestniczki. Za takim rozstrzygnięciem nie może zaś przemawiać sam fakt, iż w zakresie wysokości wynagrodzenia ostatecznie uwzględnione zostało stanowisko wnioskodawców. Z omówionych przyczyn Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżone postanowienie w punkcie 1. i podwyższył wynagrodzenie zasądzone na rzecz wnioskodawców do żądanej przez nich kwoty 79.500,-zł, natomiast w pozostałej części, stosownie do art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., oddalił apelację. Odnośnie do apelacji uczestniczki : Apelacja nie była zasadna Wbrew zarzutom uczestniczki, Sąd Rejonowy nie naruszył art. 191 k.p.c., gdyż nie rozpoznał w niniejszej sprawie roszczenia o zwrot kosztów usunięcia gazociągu ( takiego roszczenia wnioskodawcy w ogóle nie dochodzili ). Sama uczestniczka w uzasadnieniu apelacji zauważa, że równowartość tych kosztów Sąd I instancji potraktował jako składnik wynagrodzenia przysługującego wnioskodawcom za ustanowioną służebność przesyłu. Takie podejście – niezależnie od kwestii jego prawidłowości – nie jest równoznaczne z uwzględnieniem roszczenia z innego tytułu niż właśnie wynagrodzenie z art.
Powołany przepis nie zawiera kryteriów ustalania wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu, jego składników i sposobu obliczenia, a zatem należy to do oceny sądu orzekającego w okolicznościach konkretnego przypadku. W ramach wynagrodzenia może zatem zostać zasądzona na rzecz właściciela nieruchomości równowartość różnego rodzaju należności, składających się na wynagrodzenie „odpowiednie”, co nie oznacza, że uwzględnia się roszczenia inne, niż związane z odpłatnym ustanowieniem służebności. Zupełnie bezprzedmiotowe są w związku z tym wywody apelacji zmierzające do wykazania – w ramach zarzutu naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. – że roszczenie o usunięcie przedmiotowego gazociągu lub o zwrot kosztów jego usunięcia nie jest wymagalne. Nie był zasadny zarzut naruszenia art. 48 i art. 49 § 1 k.c. Swoje stanowisko, iż sporna sieć gazowa przestała być urządzeniem przesyłowym w rozumieniu art. 49 k.c. i częścią składową przedsiębiorstwa uczestniczki, a stała się częścią składową nieruchomości wnioskodawców, uczestniczka opiera na twierdzeniu, że sieć została w styczniu 2013r. wyłączona z eksploatacji. Jak już jednak wyżej wyjaśniono, ustalenia Sądu I instancji w tym zakresie Sąd Okręgowy uznał za wadliwe, nie znajdujące oparcia w zebranym materiale dowodowym sprawy. Ponadto nawet gdyby rzeczywiście doszło do wyłączenia gazociągu z użytku, to fakt taki nie wpływałby na ich status prawnorzeczowy. Status ten reguluje art. 49 k.c. w brzemieniu nadanym ustawą z dnia 30.05.2008r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw ( Dz.U. nr 116, poz. 731 ). Z przepisu tego wynika, że urządzenia przesyłowe wymienione w § 1 ( a więc również służące do doprowadzania gazu ) z chwilą, gdy przez fizyczne połączenie z siecią przestają być częścią składową nieruchomości, zachowują status samoistnych rzeczy ruchomych, które mogą być przedmiotem odrębnej własności i odrębnego obrotu. Prawo własność tych urządzeń przysługuje natomiast osobie, która sfinansowała koszty ich budowy ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 22.01.2010r., V CSK 195/09, publ. OSN 2010/7-8/116 ). Przepis znajduje przy tym zastosowanie również w sytuacji, w której urządzenia zostały wybudowane i podłączone do sieci przed dniem 3.08.2008r. ( tak również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu cyt. uchwały z 13.07.2011r. oraz w wyroku z 22.01.2010r., V CSK 206/09, LEX nr 578047 ). W rozpoznawanej sprawie prawo własności przedmiotowego gazociągu przysługiwało poprzedniczce prawnej uczestniczki, tj. (...) Spółka z o.o. w P., co było bezsporne i zostało przesądzone w prawomocnym postanowieniu o ustanowieniu służebności przesyłu ( z art. 305 1 k.c. wynika, że przesłanką obciążenia nieruchomości służebnością przesyłu na rzecz przedsiębiorcy jest to, aby istniejące już urządzenia stanowiły jego własność ). Z art. 49 k.c. nie wynika natomiast – wbrew stanowisku uczestniczki – aby z chwilą odłączenia od sieci następowała ponowna zmiana statusu prawnego urządzeń przesyłowych, które stawałyby się na powrót częścią składową gruntu. Odwrotnie zatem, niż zakłada uczestniczka, służebność może być przez nią wykonywana, gdyż gazociąg obecnie stanowi jej własność. Z punktu widzenia ustalania wynagrodzenia kluczowe znaczenie w okolicznościach niniejszej sprawy ma zresztą fakt przysługiwania uczestniczce prawomocnie ustanowionej służebności przesyłu, która umożliwia jej korzystanie z nieruchomości wnioskodawców. W ramach tej służebności uczestniczka ma prawo utrzymywania pod powierzchnią gruntu – w dotychczasowym przebiegu – gazociągu niskiego ciśnienia, a to właśnie lokalizacja tego urządzenia powoduje istotne ograniczenia inwestycyjne na nieruchomości i skutkuje obniżeniem jej wartości. Nie sposób też zgodzić się z zarzutem naruszenia art.
k.c. mającego polegać na jego błędnej wykładni. Skarżąca popada zresztą w ewidentną sprzeczność, skoro stawiając taki zarzut jednocześnie obszernie przytacza poglądy Sądu I instancji uznając je za słuszne i zasadne ( s. 3 apelacji ). Z dalszej części uzasadnienia apelacji wynika natomiast, że w rzeczywistości uczestniczka kwestionowała sposób zastosowania powyższego przepisu w realiach niniejszej sprawy. Sąd Okręgowy doszedł wprawdzie do takiego wniosku, natomiast było to konsekwencją uwzględnienia apelacji wnioskodawców ( z przyczyn szczegółowo wcześniej omówionych ). Tym samym apelacja uczestniczki nie mogła być uznana za zasadną. Mając to na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. oddalił apelację uczestniczki. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 520 § 1 k.p.c., obciążając nimi wnioskodawców oraz uczestniczkę w zakresie przez nich poniesionym. /-/ Joanna Andrzejak-Kruk /-/ Agata Szlingiert /-/ Maciej Rozpędowski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.