2 wraz z poniesionymi przez leasingodawcę kosztami finansowymi naliczonymi stopą WIBOR +4% p.a. z dnia, na który wyliczona była wartość rozliczeniowa, za okres od tej daty do dnia sprzedaży lub innego zagospodarowania pojazdu. Zgodnie z § 15 ust. 2 wartość rozliczeniowa to wartość bieżąca (obliczona na dzień płatności pierwszej opłaty leasingowej należnej po dniu wcześniejszego zakończenia umowy) uzgodnionej wartości końcowej (bez VAT) oraz wszystkich opłat leasingowych (bez VAT) należnych leasingodawcy od momentu wypowiedzenia umowy do uzgodnionego w umowie terminu zakończenia czasu jej obowiązywania, zdyskontowana stopą dyskontową w wysokości 5% p.a. Dodatkowo z § 15 ust. 7 wynikało, iż wpływające do LD świadczenia od ubezpieczyciela i osób trzecich zobowiązanych do odszkodowania oraz ewentualna kwota netto ze sprzedaży pojazdu lub jego części, zostaje zaliczona na poczet wartości rozliczeniowej. LB zobowiązany był do zapłaty na rzecz LD kwoty wartości rozliczeniowej w takiej części, w jakiej nie została ona pokryta wyżej określonymi świadczeniami. Jeżeli w chwili rozliczenia stron z tytułu zakończenia umowy świadczenia ubezpieczyciela lub osób trzecich zobowiązanych do odszkodowania nie zostało jeszcze spełnione, LB jest zobowiązany do zapłaty wartości rozliczeniowej w pełnej wysokości na żądanie LD. Należne kwoty z tytułu ubezpieczenia pojazdu lub odszkodowania od osób trzecich, które LD otrzyma w późniejszym terminie, zostaną niezwłocznie przekazane LB. Stosowanie do § 15 ust. 3 i 4 (...), LD mógł ponadto zlecić biegłemu określenie wartości szacunkowej pojazdu, tj. ceny płaconej zwykle przez dealera przy zakupie pojazdów używanych celem ich dalszej odsprzedaży i zbyć pojazd. Uzyskana cena ze sprzedaży netto podlegała zaliczeniu na poczet wartości rozliczeniowej. (dowód: Ogólne Warunki Umowy Finansowania Operacyjnego, k. 6-7) Ww. pojazd został przez M. (...) ubezpieczony w Towarzystwie (...) S.A. z siedzibą w S. na okres 36 miesięcy, tj. do dnia 16 listopada 2011 r. (dalej: TU E. Hestia) (okoliczność bezsporna, nadto: polisa w aktach szkody). Przedmiot leasingu, tj. samochód marki M. (...) typ: ML 320 (...), o nr rej. (...), nr podwozia (...), został wydany korzystającemu w dniu 18 listopada 2008 r. (dowód: pokwitowanie wydania pojazdu, k. 8). W dniu 29 czerwca 2010 r. doszło do kradzieży pojazdu objętego umową leasingu (okoliczność bezsporna). Tego samego dnia J. P. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na Komisariacie Policji B. - Ś. wskazując, iż w czasie gdy zamykał bramę nieznany mężczyzna wtargnął do pojazdu i – po odepchnięciu go drzwiami – samochodem odjechał (dowód: zawiadomienie o przestępstwie – w aktach szkody). Postępowanie w sprawie dotyczącej zaboru ww. pojazdu toczyło się pod sygn. Ds. 2865/10 (okoliczność bezsporna). W dniu 30 czerwca 2010 r. J. P. zgłosił w TU E. Hestia szkodę w postaci kradzieży pojazdu objętego umową ubezpieczenia. Wskazał, iż po wyjechaniu z posesji usłyszał hałas, który skłonił go do wyjścia z samochodu, aby sprawdzić co się dzieje. W tym momencie nieznany mężczyzna odepchnął go od samochodu, wsiadł do pojazdu i ruszył z miejsca, dokonując zaboru pojazdu (dowód: zgłoszenie szkody – w aktach szkody). Również w dniu 30 czerwca 2010 r., w związku z kradzieżą pojazdu o nr rej. (...), M. (...) złożył oświadczenie o wypowiedzeniu umowy nr (...), ze skutkiem na dzień płatności najbliższej raty leasingowej, przypadającej do zapłaty na dzień 15 lipca 2010 r. (dowód: oświadczenie o wypowiedzeniu, k. 9). Do dnia wcześniejszego zakończenia umowy leasingu w związku z kradzieżą pojazdu objętego umową korzystający zapłacił 20 rat leasingowych. Do zapłaty pozostało 16 rat leasingowych, których suma wynosiła 92 082,24 zł (16 x 5 755,14 zł), w tym suma kapitału (rata leasingowa pomniejszona o odsetki umowne) wynosiła 84 844,57 zł (dowód: harmonogram rat – k. 175). Decyzją z dnia 2 sierpnia 2010 r. ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, powołując się na postanowienia Umowy Generalnej oraz Ogólnych Warunków Ubezpieczenia AZ nr (...). Wskazał, iż korzystający J. P. rażąco zaniedbał zasady bezpieczeństwa i ostrożności pozostawiając pojazd z włączonym silnikiem, kluczykiem wewnątrz pojazdu i dowodem rejestracyjnym, a tym samym zasadniczo przyczynił się do ułatwienia kradzieży. Tak pozostawiony pojazd był praktycznie pozbawiony ochrony przeciw kradzieżowej. Od decyzji tej M. (...) odwołał się w dniu 9 sierpnia 2010 roku, jednak decyzją z dnia 29 listopada 2010 r. ubezpieczyciel ponownie odmówił wypłaty odszkodowania. O odmowie zapłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela M. (...) poinformował J. P. w dniu 22 listopada 2010 r. (dowód: decyzja z 2.08.2010 r., k. 10-11, decyzja z 29.11.2010 r., k. 12-13, wiadomość email z 22.11.2010 r., k. 14-15, akta szkody). W dniu 7 grudnia 2010 r. M. (...) dokonał rozliczenia ostatecznego umowy leasingu nr (...) i wezwał J. P. do zapłaty kwoty 91 430,62 zł. Na wskazaną kwotę składały się: koszty finansowe w wysokości 357,01 zł, wartość rozliczeniowa (suma rat leasingowych bez VAT, od dnia przedterminowego zakończenia umowy do uzgodnionego w umowie terminu jej upływu oraz wartości końcowej, zdyskontowana stopą procentową) w wysokości 91 073,61 zł (dowód: rozliczenie ostateczne, k. 18-18a). W trakcie śledztwa toczącego się w przedmiocie zaboru pojazdu objętego umową leasingu doszło do zmiany kwalifikacji czynu przestępczego – z przestępstwa stypizowanego w art. 278 k.c. na przestępstwo z art. 281 k.k., tj. kradzież rozbójniczą (okoliczność bezsporna). Postanowieniem z dnia 24 stycznia 2011 r. Prokurator Prokuratury Rejonowej B. – Północ umorzył jednak śledztwo toczące się pod sygn. 1 Ds. 5/11 w sprawie kradzieży rozbójniczej mającej miejsce w dniu 29 czerwca 2010 r., w trakcie której doszło do zaboru pojazdu objętego ww. umową leasingu, tj. o czyn z art. 281 k.k., wobec niewykrycia sprawcy (okoliczności bezsporne, nadto dowód: postanowienie z 5.01.2011 r. w aktach o sygn. 1 Ds. 5/11, akta szkody). Po zmianie kwalifikacji czynu przestępczego, od decyzji o odmowie wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela odwołał się również J. P., działając za pośrednictwem swojego pełnomocnika, jednak i to odwołanie okazało się bezskuteczne. Decyzją z dnia 21 kwietnia 2011 r. ubezpieczyciel ponownie odmówił dokonania zmiany swojego wcześniejszego stanowiska podtrzymując decyzję z dnia 29 listopada 2010 r. i wskazując, że za wiarygodny uznaje opis zdarzenia podany przez J. P. w protokole przesłuchania z dnia 29 czerwca 2010 r. (dowód: decyzja z 21.04.2011 r., k. 66-67). W dniu 23 sierpnia 2011 r. M. (...) wystąpił przeciwko J. P. z powództwem w niniejszej sprawie. O toczącym się przeciwko niemu postępowaniu J. P. powziął wiedzę w dniu 30 września 2011 r. (okoliczności bezsporne). Wcześniej, bo w dniu 18 września 2011 r. pełnomocnik J. P., działając w jego imieniu, zwrócił się do M. (...) o dokonanie na korzystającego cesji uprawnień wynikających z umowy ubezpieczenia w celu dochodzenia roszczeń w tytułu powstałej szkody w wyniku kradzieży rozbójniczej szkody komunikacyjnej nr (...) od ubezpieczyciela (dowód: pismo z 18.09.2011 r., k. 34). W dniu 17 października 2011 r. M. (...) przesłał J. P. projekt umowy cesji praw z polisy ubezpieczeniowej nr (...), dotyczącej umowy ubezpieczenia AC ww. pojazdu z dnia 17 listopada 2008 r., zawartej z TU E. Hestia, celem podpisania go przez J. P.. W umowie wskazano, iż jej zawarcie oraz dochodzenie roszczeń od ubezpieczyciela nie ma wpływu na dochodzone przez cedenta od cesjonariusza roszczenie związane z wypowiedzeniem umowy finansowania operacyjnego nr (...). Podpisaną umowę J. P. odesłał M. (...) w grudniu 2011 r. (dowód: pismo z dnia 17.10.2011 r. wraz z projektem umowy i dowodem nadania – k. 42-55). W trakcie trwania postępowania sądowego w niniejszej sprawie skradziony pojazd został odnaleziony przez Policję, jednak pojazd miał inny numer rejestracyjny - nr rej. (...) oraz przebity nr VIN – na: (...) (okoliczność bezsporna). W związku z tym faktem Policja w B. – Ś. prowadziła postępowanie o podrobienie numerów identyfikacyjnych nadwozia samochodu osobowego marki M. nr rej. (...) o nr VIN (...), który został skradziony w dniu 29 czerwca 2010 r. w B. i posiadał nr rej. (...) i nr VIN (...) pod sygn. RSD 3604/11, 1 Ds. 1415/11. W trakcie tego postępowania, postanowieniem z dnia 22 listopada 2011 r. za dowód rzeczowy uznano m.in. samochód osobowy marki M. (...) o nr rej (...), koloru czarnego o nr VIN (...), a także postanowiono dowód ten przechowywać na parkingu strzeżonym w B.. Pojazd oddano na przechowanie przedstawicielowi M. (...) - J. S. (dowód: odpis postanowienia z 22.11.2011 r., k. 69 i wykaz rzeczy oddanych na przechowanie, k. 68). Postanowieniem z dnia 30 maja 2012 r. ww. postępowanie zostało umorzone wobec niewykrycia sprawcy. Postanowieniem z dnia 19 czerwca 2012 r. Prokurator Prokuratury Rejonowej B. – Północ postanowiła ww. dowód rzeczowy zwrócić osobie uprawnionej – (...) Sp. z o.o. (dowód: odpis postanowienia z dnia 19.06.2012 r., k. 87). Po odzyskaniu ww. pojazdu, M. (...) ponownie go zarejestrował, a także oficjalnie nabito w nim nowy nr VIN. Pojazdowi nadano nr rej. (...) i nr VIN (...). Wartość rynkowa tego pojazdu na dzień 14 maja 2013 r. wynosiła 60 636 zł brutto, a jego wartość szacunkowa – rozumiana jako cena płacona zwykle przez dealera przy zakupie pojazdów używanych celem ich dalszej odsprzedaży – wynosiła 57 600 zł brutto. Wartość bazowa tego pojazdu w stanie nieuszkodzonym wynosiła 96 400 zł brutto, jednak – celem ustalenia jego wartości rynkowej – koniecznym było uwzględnienie korekt:
2 wraz z poniesionymi przez leasingodawcę kosztami finansowymi. Wartością rozliczeniową miała być natomiast wartość bieżąca uzgodnionej wartości końcowej oraz wszystkich opłat leasingowych należnych leasingodawcy od momentu wypowiedzenia umowy do uzgodnionego w umowie terminu zakończenia czasu jej obowiązywania, zdyskontowana stopą dyskontową w wysokości 5% p.a. W niniejszej sprawie roszczenie powoda wywodzone było właśnie z faktu zakończenia umowy łączącej strony przed terminem oraz jej rozliczenia przez powoda, zgodnie z postanowieniami umownymi. Pozwany kwestionował natomiast przedmiotowe rozliczenie zarzucając, iż powód winien był na poczet zobowiązania korzystającego zaliczyć wartość należnego powodowi – jako stronie umowy ubezpieczenia – odszkodowania, której nie odzyskał z uwagi na własne zaniedbanie, a po odnalezieniu pojazdu przez Policję – wartość odzyskanego pojazdu. Zarzuty pozwanego i jego wniosek o oddalenie powództwa okazały się częściowo zasadne. Otóż w wypadku wygaśnięcia umowy leasingu wskutek utraty jej przedmiotu, przewidziana w art. 7095 § 3 k.c. zapłata przez finansującego wszystkich przewidzianych w umowie, a niezapłaconych rat, pełni funkcję odszkodowania. Jej celem jest bowiem przywrócenie takiego stanu majątku finansującego, jaki byłby, gdyby do utraty nie doszło i umowa zostałaby wykonana. To quasi odszkodowanie nie może zatem przewyższać poniesionej szkody, a więc każdorazowo należy uwzględnić korzyści uzyskane przez poszkodowanego, a zatem zastosować compensatio lucri cum damno. Taką samą zasadę stanowi art. 7095 § 3 k.c. określając granice dopuszczalnej wysokości tego quasi odszkodowania należnego finansującemu, w granicach art. 361 § 2 k.c. W przepisie tym ustawodawca ustanowił bowiem dla finansującego obowiązek pomniejszenia należnych mu rat o korzyści, jakie uzyskał wskutek zapłaty ich przed umówionym terminem i wskutek wygaśnięcia umowy oraz z tytułu ubezpieczenia rzeczy, a także naprawienia szkody. I o ile przepis art. 7095 § 1 k.c. ma charakter imperatywny, to strony mogą wprowadzić pewne modyfikacje sposobu rozliczenia pozostałych do zapłaty rat w stosunku do sposobu przewidzianego w art. 7095 § 3 k.c. Finansujący jednak zobowiązany jest zawsze pomniejszyć ich wartość o korzyści wskazane w tym przepisie (tak: wyrok SN z 18.01.2013 r., IV CSK 298/12, Lex nr 1311804 oraz wyrok SN z 28.05.2008 r., II CSK 31/08, niepubl.). Odnosząc się zatem do dochodzonego przez powoda roszczenia zauważyć należało, iż objętą pozwem kwotę składały się dwie należności: koszty finansowe oraz tzw. wartość rozliczeniowa. Do ich dochodzenia powód, jako leasingodawca uprawniony był na podstawie § 10 § 6 (...) w zw. z § 15 ust. 7 i ust. 1 i 2 (...). W pierwszej kolejności zatem wskazać należy, iż roszczenie o zapłatę tzw. kosztów finansowych, o których mowa w pkt 4 rozliczenia ostatecznego (kwota 357,01 zł), Sąd uznał za bezzasadne i jako takie podlegające oddaleniu. Otóż w świetle postanowień § 15 ust. 7 w zw. z ust. 1 pkt
powołanym przepisie, należy wiązać przede wszystkim z odzyskaniem przez finansującego przedmiotu leasingu i możliwości decydowania o jego dalszych losach, czy też z uzyskaniem odszkodowania z umowy ubezpieczenia. W konsekwencji więc w niniejszej sprawie koniecznym było ustalenie wartości rynkowej pojazdu odzyskanego w trakcie postępowania przez powoda, gdyż zaniechanie oceny tej okoliczności powodowałoby bezzasadne wzbogacenie powoda, który z jednej strony uzyskiwał roszczenie o zapłatę pozostałych rat leasingowych, a z drugiej – zwrot przedmiotu objętego umową leasingu. Ta właśnie okoliczność stała się podstawą dla dopuszczenia dowodu z opinii biegłego. Jak zatem wykazało postępowanie dowodowe, wartość rynkowa odzyskanego przez powoda pojazdu wynosiła 60 636 zł brutto (49 297,56 zł netto), a to z uwagi na konieczność dokonania przez biegłego korekt ujemnych, pomniejszających wartość bazową pojazdu. Biegły w sposób szczegółowy opisał jakie przesłanki złożyły się na dokonanie każdej z korekt i uzasadnił wysokość każdej z nich. Co przy tym istotne, ryzyko utraty lub uszkodzenia rzeczy w umowie leasingu zawsze obciąża pozwanego, dlatego jeżeli podstawa do dokonania którejś z korekt powstała na skutek kradzieży pojazdu i faktu, iż osoba trzecia była w jego posiadaniu i dokonała w nim przeróbek lub zniszczeń, korekty ujemne z tego tytułu musiały obciążać pozwanego. Odnosząc się zatem do dokonanych przez biegłego korekt marginalnie tylko wskazać należy, iż brak podstawy by odmówić biegłemu możliwości uwzględnienia którejkolwiek z nich przy obliczaniu wartości rynkowej pojazdu. Na rozprawie w dniu 27 września 2013 r. biegły rzetelnie bowiem wyjaśnił dlaczego każdą z nich należało uwzględnić i co miało wpływ na jej wysokość. Uzasadnił również jak wysokość każdej z nich została ustalona. Rolą Sądu było natomiast ustalenie czy korekty te powinny obciążać powoda czy pozwanego. W tym zatem zakresie Sąd uznał, iż jedynie w zakresie korekty wynikającej ze stanu utrzymania pojazdu, wartością obniżenia należy obciążyć powoda. Charakter uszkodzeń, które złożyły się na ta korektę (ślady gryzoni w komorze silnika) jednoznacznie wskazuje bowiem, iż wynikły one z nienależytego zabezpieczenia pojazdu na parkingu w czasie, gdy powód sprawował na nim pieczę w trakcie toczącego się postępowania karnego. Oddanie bowiem powodowi, jako osobie godnej zaufania, na przechowanie pojazdu w postępowaniu karnym, w trybie art. 228 § 1 lub § 2 k.p.k., powoduje powstanie stosunku zobowiązaniowego przechowania (art. 835 k.c.) (tak: SN w wyroku z 15.06.2004 r., III K 38/03). Wskazany zatem w art. 228 k.p.k. obowiązek odpowiedniego zabezpieczenia i zabrania lub oddania przedmiotów zatrzymanych na przechowanie osobie godnej zaufania oznacza obowiązek umieszczenia tych przedmiotów w bezpiecznym miejscu i utrzymanie ich w właściwym stanie na czas niezbędny do wykonania czynności procesowych. Skoro zatem powód temu obowiązkowi uchybił, ubytek wartości rynkowej tego pojazdu w trakcie przechowywania go z uwagi na niezachowanie samochodu w należytym stanie, jego powinien obciążać. Skoro więc korekta z tego tytułu wynosiła 4 820 zł brutto, to rynkowa wartość odzyskanego przez powoda pojazdu, ustalona na potrzeby rozliczenia umowy leasingu, de facto była o tę kwotę wyższa, a więc wynosiła 65 456 zł brutto (tj. 53 216,26 zł netto). Za pozostałe korekty, a więc ubytki w wartości pojazdu, odpowiadać musiał pozwany, albowiem powstały one w związku z kradzieżą i w związku z użytkowaniem pojazdu przez złodzieja, natomiast ryzyko zniszczenia lub uszkodzenia rzeczy w umowie leasingu obciąża każdorazowo korzystającego. Jedynie więc na marginesie stwierdzić należy, iż dla ustalenia wartości odzyskanego pojazdu, jako korzyści uzyskanej przez powoda na skutek wcześniejszego wygaśnięcia umowy leasingu, nie mogła mieć wpływu wartość szacunkowa samochodu,
3 (...), albowiem z mocy § 10 ust. 6 w zw. z § 15 ust. 7 (...) w sytuacji wygaśnięcia umowy do rozliczenia stron odpowiednie zastosowanie znajdują jedynie przepisy § 15 ust. 1 i 2, a nie § 15 ust. 3, w którym o takiej wartości mowa. Powyższe ustalenia dokonane przez biegłego nie miały jednak ostatecznie zasadniczego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, albowiem w trakcie postępowania powód sprzedał sporny pojazd za kwotę 54 300 zł netto i kwotę tę zaliczył na wartość dochodzonego przez powoda roszczenia, jednocześnie cofając powództwo w tym zakresie, ze zrzeczeniem się roszczenia. Kwota netto, za jaką powód sprzedał sporny pojazd była zatem wyższa niż ustalona przez biegłego wartość rynkowa pojazdu, przy uwzględnieniu ww. korekty, którą Sąd obarczył powoda, , a która wynosiła 53 216,26 zł netto. Jednocześnie, z mocy postanowienia § 15 ust. 7 (...), na wysokość roszczenia leasingodawcy powstałego na skutek wygaśnięcia umowy, zobowiązany był on zaliczyć kwotę netto uzyskaną ze sprzedaży pojazdu, co uzasadniało uwzględnienie na poczet tej sumy ww. wartości netto. Uwzględniając zatem powyższe roszczenie powoda wywodzone z § 10 ust. 6 w zw. z § 15 ust. 7 (...), przy uwzględnieniu treści art. 7095 § 3 k.c., zasadne było w chwili wytoczenia powództwo w zakresie kwoty 84 844,57 zł, natomiast w związku z odnalezieniem pojazdu i rozliczeniem jego wartości w trakcie postępowania oraz cofnięciem pozwu wraz ze zrzeczeniem się roszczenia co do kwoty 54 300 zł, zasadne okazało się jedynie co do kwoty 30 545,57 zł. Mając zatem na uwadze powyższe, należało zasądzić na rzecz powoda kwotę 30 545,57 zł tytułem roszczenia głównego, umorzyć postępowanie w zakresie cofniętej części powództwa (co do kwoty 54 300 zł) i oddalić powództwo w pozostałym zakresie jako niezasadne, o czym Sąd orzekł jak w pkt I, II i III wyroku w oparciu o wyżej powołane postanowienia umowy i przepisy prawa, przy uwzględnieniu również treści art. 203 § 1 k.p.c. w zw. z art. 355 § 1 k.p.c. Sąd uznał bowiem cofnięcie powództwa za skuteczne i dopuszczalne w świetle art. 203 § 4 k.p.c. Jednocześnie Sąd miał na względzie, iż w piśmie procesowym z dnia 14 sierpnia 2013 r. strona powodowa de facto rozszerzyła powództwo o kwotę 380,00 zł tytułem poniesionych kosztów opinii biegłego, jednak rozszerzenie powództwa w postepowaniu gospodarczym uznać należało za niedopuszczalne (art. 4794 § 2 k.p.c.). Tym samym przedmiotowe roszczenie powoda musiało pozostać w niniejszej sprawie bez merytorycznego rozpoznania. Marginalnie tylko wskazać należy, iż było ono również niezasadne, po pierwsze wobec jego niewykazania (iż takie koszty zostały poniesione), a nadto w tym przedmiocie należałoby zastosować również argumentację analogiczną jak przy dochodzonych przez powoda tzw. kosztach finansowych. Jak wyżej wskazano, z chwilą wygaśnięcia umowy powstaje po stronie finansującego uprawnienie do dochodzenia od korzystającego wszystkich niewymagalnych dotąd rat netto (pomniejszonych oczywiście o odsetki kapitałowe), a nadto może on żądać odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie wszystkich niewymagalnych rat netto, po wezwaniu do ich zapłaty, zgodnie z treścią art. 455 k.c. W niniejszej sprawie za skuteczne wezwanie pozwanego do zapłaty należało uznać dopiero doręczenie mu odpisu pozwu, co nastąpiło w dniu 30 września 2011 r. Uwzględniając zatem termin 7-dniowy, jako odpowiadający „niezwłoczności”,
art. 455 k.c., należało uznać, iż roszczenie winno być spełnione do dnia 7 października 2011 r. Tym samym od dnia 8 października 2011 r. pozwany pozostawał w opóźnieniu z zapłatą, a zatem od tej daty powodowi należą się odsetki ustawowe od zasądzonej na jego rzecz kwoty. Odnosząc się jedynie tylko marginalnie do zarzutów pozwanego co do nieskutecznego dochodzenia przez powoda roszczeń z umowy ubezpieczenia auto casco pojazdu, co pozwoliłoby odzyskać wartość ubezpieczenia pojazdu, zarzuty te należało uznać za niezasadne w świetle ustalonego stanu faktycznego. Otóż powód zakwestionował decyzję ubezpieczyciela, odwołując się od niej, jednak ubezpieczyciel odwołania tego nie uwzględnił. Co więcej, po wezwaniu powoda we wrześniu 2011 r. przez pełnomocnika pozwanego do dokonania cesji roszczeń z umowy ubezpieczenia na pozwanego, ten w październiku 2011 r. przesłał mu podpisany projekt umowy cesji, jednak powód podpisany egzemplarz umowy odesłał do powoda dopiero w grudniu 2011 r. Tym samym zachowaniu powoda nie można przypisać żadnych uchybień, albowiem nie tylko podjął próbę uzyskania odszkodowania z ubezpieczenia, jak i scedował swoje prawa na pozwanego, który odpowiednie roszczenie przeciwko ubezpieczycielowi mógł wytoczyć. Jak jednak przyznała pełnomocnik pozwanego na ostatniej rozprawy, takie powództwo do chwili wydania wyroku w niniejszej sprawie nie zostało wniesione. Rozstrzygając o kosztach procesu Sąd oparł się na dyspozycji przepisu art. 100 zd. 1 k.p.c., dokonując stosunkowego ich rozdzielenia. Sąd uznał bowiem, iż powód przegrał sprawę w 7,2 % natomiast pozwany w 92,8 % i w takim też zakresie każdy z nich powinien ponieść koszty procesu. W tym przedmiocie należało mieć bowiem na względzie, iż jedynie na skutek odzyskania przez Policję spornego pojazdu w toku procesu, doszło do jego rozliczenia i uwzględnienia jego wartości przy ustaleniu wysokości należnego powodowi roszczenia, powstałego na skutek wygaśnięcia umowy. Gdyby bowiem nie fakt, iż pojazd został odzyskany, pozwany zobowiązany byłby do zapłaty na rzecz powoda pełnej kwoty pozostałych rat leasingowych, o których mowa w art. 7095 § 3 k.c., a składających się na wartość rozliczeniową,
7 w zw. z ust. 2 (...), gdyż nie byłoby przedmiotu, o wartość którego roszczenie powoda winno być pomniejszone. Skoro bowiem pozwany, jako korzystający, ponosił ryzyko przypadkowej utraty przedmiotu leasingu, to należało uznać, iż w chwili wytoczenia powództwa roszczenie powoda było zasadne również w zakresie kwoty 54 300 zł, w stosunku do której powód cofnął powództwo w związku z odzyskaniem pojazdu i rozliczeniem jego wartości. W tym bowiem zakresie powód również występował celem realizacji swoich praw i w chwili wytoczenia powództwa jego roszczenie było zasadne. W zakresie więc cofniętego powództwa za stronę wygrywającą proces należało uznać powoda. W toku procesu powód poniósł opłatę od pozwu w wysokości 4 572 zł, ustaloną na podstawie art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych /t.j. Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 ze zm./, natomiast pozwany koszty zastępstwa procesowego przez profesjonalnego pełnomocnika w wysokości 3 600 zł, ustalone na podstawie § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów (…) oraz kwotę 700 zł tytułem zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego. Jednocześnie Sąd wydatkował ze Skarbu Państwa kwotę 62,92 zł tytułem pozostałej części wynagrodzenia biegłego (łącznie na ten cel w toku procesu wydatkowano kwotę 762,92 zł). Łączne koszty procesu wyniosły więc 8 951,92 zł (w tym koszty powoda 4 572 zł, koszty pozwanego 4 317 zł i koszty Skarbu Państwa w wysokości 62,92 zł). Ponieważ pozwany winien ponieść 92,8 % łącznych kosztów procesu (tj. 8 307,38 zł), a powód 7,2 % tych kosztów (644,54 zł), Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3 927,46 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, orzekając jak w pkt. IV sentencji wyroku. Pozostałą część należnych od pozwanego kosztów procesu, tj. kwotę 62,92 zł, Sąd nakazał ściągnąć od niego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w W. na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 zd. 1 k.p.c. SSR Małgorzata Różańska-Prus Z/ Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć powodowi i pełnomocnikowi pozwanego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.