Sygn. akt I ACa 257/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2015 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Alicja Surdy Sędzia: Sędzi
§ 3k.c., a w dodatku przed ujawnieniem faktu zarażenia wirusem powodów.
Jednakże w sytuacji gdy do ujawnienia szkody dojdzie już po upływie terminów przedawnienia – przyjmuje się dopuszczalność zastosowania zasady z art. 5 k.c. do oceny zarzutu przedawnienia, choć jedynie w zupełnie wyjątkowych przypadkach. W szczególności akceptuje się zasadność powołania art. 5 k.c. przez wierzyciela, który nie miał realnej możliwości (prawnej lub faktycznej) wniesienia powództwa w okresie biegu terminu przedawnienia. Przy czym uwzględnienie normy art. 5 k.c. może nastąpić przez sąd z urzędu. W ocenie Sądu Okręgowego, wyjątkowe, szczególne okoliczności zachodzą w sprawie niniejszej. Wykrycie wirusa u powodów nastąpiło po wieloletnim stanie zakażenia. W konsekwencji u obu powodów rozwijające się zakażenie WZW typu C doprowadziło do niezwykle poważnych następstw zdrowotnych. Dlatego Sąd na podstawie art. 5 k.c. nie uwzględnił podniesionego zarzutu. Jest on bowiem sprzeczny z dwiema powszechnie akceptowanymi zasadami współżycia społecznego. Pierwszą z nich jest zasada wzajemnej uczciwości i lojalności w stosunkach prawnych, wyrażająca się między innymi w zakazie wykorzystywania na niekorzyść strony stosunku prawnego sytuacji, w której znalazła się ona nie ze swojej winy i w sposób nieświadomy. Druga z omawianych zasad to zasada, iż człowiek chory czy niepełnosprawny zasługuje na szczególną empatię, opiekę i ochronę ze strony państwa oraz innych ludzi. Potwierdzeniem obowiązywania obu tych zasad w stosunkach społecznych jest ich wyrażenie w licznych normach prawnych, takich jak chociażby art. 388 § 1 k.c., czy art. 68 Konstytucji RP. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany Skarb Państwa reprezentowany przez Wojewodę L., zaskarżając wyrok w części obejmującej punkty I, III, V i VI, zarzucając: 1) naruszenie art. 442 k.c. w związku z art. 5 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż w badanym przypadku istniały uzasadnione i usprawiedliwione podstawy dla nieuwzględnienia podnoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczeń z uwagi na fakt jego sprzeczności z zasadami współżycia społecznego; 2) naruszenie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 363 § 2 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że ustawowe odsetki od ustalonych w wyroku kwot zadośćuczynienia powinny być zasądzone od dnia następnego po doręczeniu pozwu, zamiast od dnia wyrokowania; 3) naruszenie art. 362 k.c. w związku z art. 227 k.p.c. oraz w związku z art. 233 § 1 k.p.c. polegające na pogwałceniu prawa sensu stricto ( error contra ius in thesi clarum) przejawiające się w niezastosowaniu przepisu prawa powszechnie obowiązującego oraz dokonaniu błędnych ustaleń faktycznych, wskutek dowolnej i pozbawionej przymiotu wszechstronności oceny materiału dowodowego, albowiem w sprawie niniejszej istniały podstawy dla uznania, iż przedstawiciel ustawowy powodów błędne zrozumiał, tudzież zignorował objawy występujące w wieku wczesnoszkolnym u M. i A. K. w postaci bóli stawów i szybkiego zmęczenia organizmu co doprowadziło do agregacji doznanej szkody; 4) naruszenie art.
§ 3k.c.
w. zw. z art. 189 k.p.c. przez niewłaściwe zastosowanie, które doprowadziło do ustalenia odpowiedzialności pozwanego za dalsze następstwa szkody mogące powstać w przyszłości - mimo braku wykazania interesu prawnego przez powodów w ustaleniu tej odpowiedzialności, skoro po zmianie art.
§ 3k.c.
roszczenie odszkodowawcze związane z nową szkodą na osobie, nie może się przedawnić przed ujawnieniem się tej szkody; 5) naruszenie przepisu art. 419 k.c. w związku 445 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, iż kwota zasądzona tytułem zadośćuczynienia jest sumą odpowiednią w rozumieniu tych przepisów w sytuacji, gdy roszczenie było w chwili wniesienia pozwu przedawnione. Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę wyroku w punktach I, III, V i VI poprzez oddalenie powództw i zasądzenie od powodów na rzecz Skarbu Państwa - Prokuratorii Generalnej kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: apelacja pozwanego jest zasadna jedynie w niewielkim zakresie. Na wstępie podnieść należy, że Sąd Okręgowy ustalił prawidłowy stan faktyczny, który Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własny. Stan ten jest miarodajny do oceny czy doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego. Zarzuty sformułowane w punkcie 3 apelacji odnoszące się do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c. i błędnych ustaleń faktycznych są niezrozumiałe i oczywiście nieuzasadnione. Apelujący stawiając zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. nie wskazał, które dowody – jego zdaniem - zostały ocenione przez Sąd Okręgowy wadliwie i na czym wadliwa ocena dowodów miałaby polegać. Apelujący nie wskazał też, które okoliczności faktyczne ustalone przez Sąd Okręgowy kwestionuje i z jakimi dowodami miałoby pozostawać one w sprzeczności. Twierdzenia podniesione w apelacji, że przedstawiciel ustawowy powodów błędnie rozumiał lub ignorował objawy występujące w wieku wczesnoszkolnym u powodów w postaci bólu stawów i szybkiego męczenia się są głosowane. Żaden z dowodów nie potwierdza takich okoliczności. Z materiału dowodowego, w szczególności z zeznań rodziców powodów przesłuchanych w charakterze świadków oraz zeznań powodów wynika, że powodowie istotnie odczuwali i zgłaszali takie dolegliwości, ale żaden z lekarzy nie wiązał tego z chorobą wątroby i nie zlecał badań w tym kierunku. Również z dokumentacji medycznej nie wynika, aby zlecone były takie badania, a matka powodów zignorowała zalecenia lekarskie. Zarzuty sformułowane w punktach 1, 3 i 5 apelacji dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego nie zasługują na uwzględnienie. W pierwszej kolejności podnieść należy, że do oceny zarzutu przedawnienia roszczeń powodów ma zastosowanie przepis art. 442 § 1 k.c. Zgodnie z art. 442 § 1 k.c. roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Według § 2 tego przepisu, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Przepis ten został w całości uchylony z dniem 10 sierpnia 2007 roku, a w jego miejsce wszedł w życie art.
k.c. Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538) do roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym powstałych przed dniem jej wejścia w życie, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
k.c. Obowiązujący od 10 sierpnia 2007 roku art.
k.c. w § 1 stanowi, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Z kolei w § 2 tego przepisu wydłużono termin przedawnienia roszczenia z 10 lat wskazanych w dotychczasowym art. 442 § 2 k.c. do lat 20-tu, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku. W dniu wejścia w życie ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o zmianie ustawy - Kodeks cywilny roszczenia powodów były przedawnione, ponieważ zdarzenie wyrządzające szkodę miało miejsce w 1978 roku, a zatem roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej na skutek tego zdarzenia przedawniły się stosownie do art. 442 § 1 k.c. w 1988 roku. Jednakże Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował przepis art. 5 k.c. dochodząc do słusznego wniosku, że zarzut przedawnienia nie zasługuje na uwzględnienie z uwagi na zasady współżycia społecznego. Nie można podzielić zarzutów apelacji, że Sąd Okręgowy nie zbadał okresu opóźnienia, jak i samych przyczyn tego opóźnienia. Sąd Okręgowy trafnie podniósł, że przy zastosowaniu 10-letniego okresu z art. 442 § 1 k.c. przedawnienie nastąpiło w 1988 roku, jeszcze zanim powodowie dowiedzieli się, że zostali zakażeni wirusem HCV (co miało miejsce w przypadku M. K.
(1)w trakcie pobytu w szpitalu od 14 do 23 lutego 2007 roku, a w przypadku A. K. w trakcie pobytu w szpitalu od 2 do 6 kwietnia 2007 roku) i na skutek tego chorują na wirusowe zapalenie wątroby typu C. W tym miejscu zwrócić należy uwagę na fakt znany Sądowi Apelacyjnemu z urzędu, że wirus HCV został odkryty w 1998 roku. Do przedawnienia roszczeń powodów doszło w 1988 roku, zanim wirus HCV został odkryty. Zgłoszenie roszczeń po upływie okresu przedawnienia nie wynikało z zaniedbań powodów ani ich rodziców, ale jedynie z faktu wykrycia zakażenia dopiero w 2007 roku. Nie można zgodzić się z zarzutami pozwanego, że powodowie i ich matka już w trakcie dzieciństwa powodów posiadali wiedzę wskazującą na chorobę wątroby. Pozwany powoływał się w tym zakresie na dolegliwości powodów w postaci bólu stawów i kolan, szybkiego męczenia i wywodził, że objawy te powinny skłonić matkę powodów czy też powodów do badań w kierunku chorób wątroby. O oczywistej bezzasadności zarzutów pozwanego świadczy to, że wymienione dolegliwości nie są charakterystycznymi dla chorób wątroby, w tym wirusowego zapalanie wątroby typu C – co wynika chociażby z opinii instytutu – (...) C. M. im. L. R. w B. (...) M. K.
(3)w T. (k. 593). Zwrócić także należy uwagę na manipulowanie faktami przez pozwanego, który w trakcie postępowania przed Sądem Okręgowym sam przyznawał, że objawy w postaci bólu stawów nie są elementem charakterystycznym dla wirusowego zapalenia wątroby typu C (pismo pozwanego k.582), natomiast w apelacji czynił zarzut matce powodów, że wiedząc o takich dolegliwościach powodów nie wykonała stosownych badań w kierunku chorób wątroby. Zauważyć w tym miejscu należy, że pozwany gołosłownie twierdził, że lekarze - z uwagi na wymienione wyżej dolegliwości - sugerowali matce powodów lub powodom wykonanie badań w kierunku chorób wątroby. Takie okoliczności nie wynikają z zeznań świadka B. R. (matki powodów k. 86-88), ani z zeznań powodów. Z tych względów nie można podzielić zarzutów apelacji, że powodowie lub ich matka zignorowali występujące u powodów dolegliwości w postaci bólu stawów, kolan, szybkiego męczenia się (apelacja sugeruje przyczynienie się powodów do powstania szkody, co absolutnie nie ma miejsca). Z zeznań matki powodów oraz powodów wynika wręcz okoliczności przeciwne, że powodowie byli konsultowani przez lekarzy, którzy nie łączyli takich objawów z chorobami wątroby. Pozwany w uzasadnieniu zarzutu naruszenia art. 5 k.c. zaprezentował dorobek orzecznictwa dotyczący kwestii stosowania tego przepisu, ale przytoczone orzeczenia nie dotyczą stanu faktycznego, podobnego do stanu, jaki ma miejsce w niniejszej sprawie. Okoliczności sprawy niniejszej są wyjątkowe, ponieważ powodowie zostali zakażeni wirusem HCV bezpośrednio do urodzeniu, a ich roszczenia stosownie do art. 442 § 1 k.c. uległy przedawnieniu w 1988 roku (kiedy mieli 10 lat), jeszcze zanim wirus HCV został odkryty, zaś o zakażeniu tym wirusem i zachorowaniu na wirusowe zapalenie wątroby typu C dowiedzieli się dopiero w 2007 roku, po upływie kolejnych 20 lat od upływu terminu przedawnienia. Jednocześnie powodowie doznali bardzo poważnej szkody na zdrowiu w postaci zachorowania na przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby, które u powoda M. K.
(1)doprowadziło do marskości wątroby, następnie konieczności jej przeszczepu, zaś nowo wszczepiona wątroba nosi już znamiona poważnych uszkodzeń na skutek dalszego działania wirusa HCV (który nie poddaje się leczeniu przeciwwirusowemu). Powodowie wytoczyli powództwa przed upływem trzech lat od dowiedzenia się o szkodzie. Nie można czynić powodom zarzutu, że spóźnili się z dochodzeniem roszczeń ponieważ do 2007 roku nic o szkodzie nie wiedzieli. Zważyć także należy, że objawy zachorowania u obu powodów przez wiele lat były niecharakterystyczne. M. K.
(1)dowiedział się o zakażeniu i zachorowaniu po przeprowadzeniu licznych badań, które nie dawały wcześniej odpowiedzi na pytanie co mu naprawdę dolega. A. K. przeprowadził stosowne badania tylko z tej przyczyny, że dowiedział się o zarażeniu wirusem jego brata. Stosując art. 5 k.c. trzeba mieć na względzie szczególny charakter tego przepisu, wynikający z użycia w nim klauzul generalnych. Przy ocenie, czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa, rozstrzygające znaczenie mają okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego oraz osoby zobowiązanej do naprawienia szkody. W szczególności znaczenie ma charakter uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia i czas jego trwania. W niniejszej sprawie uszczerbek jakiego doznali powodowie dotyka najbardziej istotnych dóbr – zdrowia i życia. Konsekwencje zakażenia powodów wirusem HCV są bardzo poważne, spowodowały nie tylko zachorowanie na wirusowe zapalenie wątroby, u M. K.
(1)przeszczep wątroby, ale nadal realnie zagrażają życiu powodów. Nie ma żadnych podstaw do przypisania zawinionego opóźnienia w dochodzeniu roszczeń, bądź też jakichkolwiek zaniedbań w diagnostyce. W konsekwencji Sąd Okręgowy trafnie uznał podniesiony zarzut przedawnienia za nieskuteczny. Nie można podzielić zarzutu naruszenia art. 419 k.c. W świetle art. 419 k.c. przesłanką przyznania świadczenia na podstawie tego przepisu jest istnienie związku przyczynowego pomiędzy szkodą na osobie a zachowaniem funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonych mu czynności a następnie ustalenie, że okoliczności sprawy, zwłaszcza zaś niezdolność do pracy albo ciężkie położenie materialne poszkodowanego wskazują na to, iż za całkowitym lub częściowym powetowaniem szkody przemawiają zasady współżycia społecznego. W ocenie Sądu Apelacyjnego wskazane przesłanki zastosowania art. 419 k.c. w sprawie zachodzą. Powodowie wykazali, że do zakażenia wirusem HCV doszło w trakcie ich pobytu w Wojewódzkim Szpitalu (...) w L.. Jednakże funkcjonariuszom tego szpitala nie można przypisać winy, z uwagi na stan ówczesnej wiedzy medycznej, brak informacji o istnieniu wirusa HCV i drogach jego przenoszenia. W świetle opinii instytutu – (...) (...) J. C. M. w K. wykazany został związek przyczynowy pomiędzy leczeniem powodów we wskazanej placówce służby zdrowia a szkodą. Za zasądzeniem zadośćuczynienia na podstawie art. 419 k.c. przemawia poważny rozstrój zdrowia doznany przez obu powodów, zagrażający ich życiu. Nie można podzielić zarzutów apelacji, że przeciwko zastosowaniu art. 419 k.c. przemawiają okoliczności, że działania funkcjonariuszy były podjęte tylko w interesie powodów. W wyroku z dnia 4 marca 2008 roku, IV CSK 453/07 (LEX nr 371407) Sąd Najwyższy wskazał, że uzależnienie powstania odpowiedzialności odszkodowawczej od tego, czy działanie funkcjonariusza miało na celu ochronę interesu ogólnego, czy też dobra poszkodowanego, stanowi nieuzasadnione ograniczenie stosowania art. 419 k.c., statuującego odpowiedzialność Skarbu Państwa na zasadzie słuszności w celu ochrony uzasadnionych interesów poszkodowanych. Zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. był oczywiście nieuzasadniony. Przepisy kodeksu cywilnego nie zawierają kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. W orzecznictwie przyjmuje się, że określając wysokość zadośćuczynienia sąd powinien wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej przez poszkodowanego krzywdy. Określenie wysokości zadośćuczynienia stanowi atrybut Sądu pierwszej instancji. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem (odnoszącym się do art. 445 § 1 k.c.) Sąd drugiej instancji może korygować wysokość zadośćuczynienia tylko wówczas, gdy zadośćuczynienie jest niewspółmiernie nieodpowiednie jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie, albo jeżeli Sąd pierwszej instancji przyznał je w rozmiarze mniejszym, niż usprawiedliwiony wynikiem postępowania (por. m.in. wyrok SN z dnia 9 lipca 1970 roku, III PRN 39/70, OSNCP 1971, z. 3, poz. 53 oraz uzasadnienie wyroku SN z dnia 29 września 2002 roku, V CKN 527/00, OSNC 2001, z. 3, poz. 42, wyrok Sądu Najwyższego z 18 listopada 2004 roku, I CK 219/04, LEX nr 146356). Jedynie rażąca dysproporcja świadczeń albo pominięcie przy orzekaniu o zadośćuczynieniu istotnych okoliczności, które powinny być uwzględnione przez sąd jako wpływające na jego wysokość przy założeniu, że musi ono spełniać funkcję kompensacyjną, ale nie może być jednocześnie źródłem nieuzasadnionego wzbogacenia się osoby, może prowadzić do obniżenia kwoty zasądzonej z tytułu zadośćuczynienia. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy określając wysokość zadośćuczynienia należnego na rzecz obu powodów miał na uwadze wszystkie ustalone w sprawie okoliczności faktyczne mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy. Pozwany kwestionując wysokość zadośćuczynienia zasądzonego na rzez powodów, poza powołaniem się na poglądy Sądu Najwyższego wyrażone w orzeczeniach z dnia 12 sierpnia 2008 roku, V KK 45/08 i z dnia 9 lutego 2000 roku, III CKN 582/98, nie wskazał żadnych konkretnych okoliczności, które przemawiałyby za wnioskiem, że jest ono rażąco zawyżone. Zarzut naruszenia art. 481 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 363 § 2 k.c. zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy przyjął, że pozwany pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia z tytułu zadośćuczynienia poczynając od dnia następnego po wezwaniu go zapłaty (od dnia następnego po doręczeniu odpisów pozwu), nie uzasadniając bliżej swojego stanowiska. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku w tym zakresie jest lakoniczne i nie pozwala odczytać jakimi motywami kierował sie Sąd Okręgowy określając datę początkową wymagalności odsetek. W orzecznictwie zarysowały się różne stanowiska, jeżeli chodzi o kwestię, od jakiej daty należą się poszkodowanemu odsetki za opóźnienie w wypłacie świadczenia z tytułu zadośćuczynienia przez zobowiązanego do naprawienia szkody. Według jednego stanowiska odsetki od kwoty pieniężnej zasądzonej z tytułu zadośćuczynienia należą się od daty wyrokowania. Z kolei według innego stanowiska odsetki od zadośćuczynienia należą się od dnia, w którym powinno ono być zapłacone - zasadniczo wyznaczonego przez wezwanie dłużnika do wykonania zobowiązania (art. 455 k.c.). jest to ogólne stwierdzenie, które wymaga rozwinięcia. W ocenie Sądu Apelacyjnego przy określaniu daty, od której ubezpieczyciel pozostawał w opóźnieniu nie można tracić z pola widzenia, że prawidłowe rozstrzygnięcie o odsetkach od kwoty zasądzonej z tytułu zadośćuczynienia wymaga ustalenia i rozważenia, czy zadośćuczynienie zostało określone biorąc pod uwagę stan rzeczy istniejący w chwili wyrokowania, czy też stan rzeczy istniejący w innej dacie (wcześniejszej i jakiej), czy w dacie zgłoszenia żądania zapłaty zadośćuczynienia znane były już wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, a tym samym wysokość zadośćuczynienia i czy w tej dacie żądana kwota z tytułu zadośćuczynienia była usprawiedliwiona co do wysokości, czy też po zgłoszeniu żądania lub w trakcie procesu ujawniły się nowe okoliczności mające wpływ na rozmiar krzywdy i czy wysokość zadośćuczynienia była ustalana mając na uwadze okoliczności istniejące w dacie wyrokowania. Generalnie rzecz ujmując określenie wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili wyrokowania uzasadnia przyznanie odsetek dopiero od tej daty. Ustalenie natomiast, że zasądzona kwota należała się poszkodowanemu już w momencie wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia, odpowiadając rozmiarowi szkody niemajątkowej, ustalonej według mierników wówczas istniejących, usprawiedliwia zasądzenie odsetek od chwili jego wymagalności. Zadośćuczynienie z racji swoich funkcji kompensacyjnych jest świadczeniem, którego wysokość zależna jest od rozmiaru krzywdy oraz warunków i cen obowiązujących w dacie jego zgłoszenia i ustalenia. W uzasadnieniu wyroku z dnia 18 lutego 2011 roku, I CSK 243/10 (LEX nr 848109) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że: „wysokość krzywdy, tak jak i szkody majątkowej, może się (...) zmieniać w czasie. Różna zatem w miarę upływu czasu może być też wysokość należnego zadośćuczynienia. W rezultacie początek opóźnienia w jego zapłacie może się łączyć z różnymi datami. Jeżeli więc powód żąda od pozwanego zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od danego dnia, poprzedzającego dzień wyrokowania, odsetki te powinny być (...) zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu, o ile tylko w toku postępowania zostanie wykazane, że dochodzona suma rzeczywiście się powodowi należała tytułem zadośćuczynienia od wskazanego przez niego dnia. Jeżeli natomiast sąd ustali, że zadośćuczynienie w rozmiarze odpowiadającym sumie dochodzonej przez powoda należy się dopiero od dnia wyrokowania, odsetki od zasądzonego w takim przypadku zadośćuczynienia mogą się należeć dopiero od dnia wyrokowania”. W niniejszej sprawie w zakresie określenia daty, od której pozwany pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia z tytułu zadośćuczynienia istotne jest, że powodowie po raz pierwszy wezwali pozwanego do zapłaty zadośćuczynienia dopiero w pozwach. Wcześniej nie kierowali do pozwanego żadnych roszczeń. Okoliczności dotyczące czasu i miejsca zakażenia powodów wirusem HCV były sporne i wymagały wyjaśnienia, w tym przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych. Podstawa faktyczna odpowiedzialności pozwanego, skutki zakażenia wirusem HCV zostały dostatecznie wyjaśnione dopiero w opinii instytutu - (...) (...) J. C. M. w K., w szczególności w uzupełniającej opinii z dnia 20 września 2014 roku (k. 794) stwierdzającej z prawdopodobieństwem graniczącym w pewnością, że do zakażenia wirusem HCV doszło podczas transfuzji krwi w Wojewódzkim Szpitalu (...) w L. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku przy określeniu wysokości zadośćuczynienia Sąd Okręgowy miał na uwadze także okoliczności, które miały miejsce po wniesieniu pozwów, np. w przypadku M. K.
(1)uwzględnił fakt przeszczepu wątroby, a w przypadku obu powodów fakty dotyczące dalszego leczenia podjętego po 2010 roku, jego skutki uboczne, rezultaty leczenia (w zasadzie niepomyślne), występujące dolegliwości, ograniczenia w życiu osobistym i zawodowym. Zważywszy na to, że podstawy odpowiedzialności pozwanego i zakres rozmiaru doznanej krzywdy zostały ustalone na dzień wyrokowania Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w punktach I i III w zakresie ustawowych odsetek od zasądzonych kwot zadośćuczynienia określając początkową datę ich wymagalności od dnia następnego po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy, tj. od dnia 12 lutego 2015 roku. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzut naruszenia art.
§ 3k.c.
w związku z art. 189 k.p.c. nie zasługuje na uwzględnienie. Apelujący wywodził, że obecna regulacja przedawnienia roszczeń z tytułu czynów niedozwolonych z art.
k.c. wyeliminowała niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła, co – zdaniem pozwanego - wyłącza interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności na przyszłość. Zdaniem pozwanego utracił na znaczeniu pogląd wyrażony w uzasadnieniu uchwały z dnia 17 kwietnia 1970 roku, III PZP 34/69. Pozwany powoływał się również na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 24 lutego 2009 roku, III CZP 2/09 (OSNC 2009, nr 12, poz. 168, LEX nr 483372). Treść powołanej w apelacji uchwały Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2009 roku nie potwierdza stanowiska pozwanego i świadczy o poglądzie przeciwnym do prezentowanego w apelacji. W uchwale z dnia 24 lutego 2009 roku, III CZP 2/09 (OSNC 2009, nr 12, poz. 168, LEX nr 483372), jak również w wyroku z dnia 11 marca 2010 roku, IV CSK 410/09 (LEX nr 677821) Sąd Najwyższy wskazał, że pod rządem art.
§ 3k.c.
powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. W uzasadnieniu uchwały z dnia 24 lutego 2009 roku, III CZP 2/09 Sąd Najwyższy zauważył, że „wprowadzenie nowej regulacji w art.
§ 3k.c.
oznacza, że nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie, prowadząc do zaktualizowania się odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. W tym stanie rzeczy kolejny proces odszkodowawczy może toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, kiedy zazwyczaj pojawiają się poważne trudności dowodowe. Przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości zwalnia natomiast poszkodowanego z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym odpowiedzialność taka już ciąży. W niniejszej sprawie roszczenia powodów podlegają przedawnieniu zgodnie z art. 442 § 1 k.c., nie zaś art.
k.c. Powoływanie się na orzecznictwo dotyczące tego ostatniego przepisu jest zatem chybione co do zasady. Ponadto jak wyżej wskazano treść art.
k.c. nie wyklucza istnienia interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Pod rządami art. 442 § 1 k.c. utrwalone było orzecznictwo, że w sprawie o naprawienie szkody wynikłej z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia zasądzenie określonego świadczenia nie wyłącza jednoczesnego ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia (por. uchwala składu 7 sędziów SN z dnia 17 kwietnia 1970 roku, III PZP 34/69, OSNC 1970, nr 12, poz. 217). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, ocena, czy powód ma interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody na osobie mogące powstać w przyszłości z danego zdarzenia, może zostać dokonana jedynie z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy. W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy trafnie uznał, że powodowie mają interes prawny w żądaniu ustalenia. Leczenie powodów nie zostało zakończone, a rokowania są niepomyślne. Zakażenie wirusem HCV może wywoływać u powodów w przyszłości dalsze skutki, których obecnie nie można przewidzieć. Z tych wszystkich względów, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. (w zakresie, w jakim apelacja pozwanego została uwzględniona), art. 385 k.p.c. (w zakresie, w jakim apelacja pozwanego została oddalona), orzekł jak w sentencji wyroku.