← Polska

III K 34/14

WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 października 2015 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu w Wydziale III Karnym w składzie: Sędziowie: Przewodniczący: SSO Katarzyna Wolff (spr.) SSO Paweł Spaleniak Ławnicy: Mirosława Kasprzak-Zdon, Pelagia Janyga, Kazimiera Nowak Protokolant: Marta Przybył w obecności Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Mikołaja Gajewicza po rozpoznaniu w dniach: 15.04.2014, 16.04.2014r, 20.05.2014r, 03.06.2014r, 04.06.2014r, 04.09.2014r, 23.09.2014r, 20.10.2014r, 09.12.2014r, 30.01.2015r, 25.03.2015r, 05.05.2015r, 22.06.2015r, 11.09.2015r, 19.10.2015r, 26.10.2015r sprawy A. S.

(1), urodzonego (...)w D.(b. (...)), karanego oskarżonego o to, że: I. w dniu 01 lipca 1995 roku w P. będąc uprzednio podżeganym przez osobę o nieustalonej tożsamości do dokonania zabójstwa wskazanej osoby oraz działając wspólnie i w porozumieniu z dwoma mężczyznami o nieustalonej tożsamości, a nadto w zamiarze bezpośrednim, dokonał zabójstwa D. K.
(1)w ten sposób, że używając broni palnej w postaci pistoletu TT 33 kal. 7,62 mm dwukrotnie oddał strzały w nogi pokrzywdzonego, podczas gdy pozostali współsprawcy używając noża zadali pokrzywdzonemu szereg ciosów w głowę i tułów oraz bili go pięściami w głowę, czym spowodował obrażenia w postaci ran postrzałowych lewego podudzia i prawego kolana, ran kłutych na całym ciele, w tym rany kłutej trzeciej przestrzeni międzyżebrowej z uszkodzeniem czwartego żebra i miąższu lewego płuca drążącej niemal do korzenia płuca oraz ran tłuczonych powłok czaszki, w następstwie których wymieniony zmarł śmiercią nagłą, gwałtowną z powodu obfitego krwotoku zewnętrznego oraz wewnętrznego, tj. o przestępstwo z art.148§1 kk II. w tym samym miejscu i czasie będąc uprzednio podżeganym przez osobę o nieustalonej tożsamości do dokonania zabójstwa wskazanej osoby oraz działając wspólnie i w porozumieniu z dwoma mężczyznami o nieustalonej tożsamości, a nadto w zamiarze bezpośrednim, usiłował dokonać zabójstwa P. J. w ten sposób, że używając broni palnej w postaci pistoletu TT 33 kal. 7,62 mm trzykrotnie oddał strzały w kierunku pokrzywdzonego, podczas gdy pozostali współsprawcy bili go pięściami po całym ciele, czym spowodował powstanie obrażeń w postaci ran postrzałowych brzucha, uda prawego oraz powierzchownej łokcia lewego, co narażało pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz na nastąpienie skutku określonego w art. 156§1 kk, jednak zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na spłoszenie sprawców przez wzywającego pomocy, rannego D. K.
(1)oraz udzielenie pomocy medycznej, tj. o przestępstwo z art. 13§1 kk w zw. z art. 148§1 kk 1 . Oskarżonego A. S.
(1)uznaje za winnego popełnienia czynu opisanego wyżej w punkcie I. tj. przestępstwa z art. 148§1 kk i za to na podstawie powołanego przepisu wymierza oskarżonemu karę dożywotniego pozbawienia wolności 2 . Oskarżonego A. S.
(1)uznaje za winnego popełnienia czynu opisanego wyżej w punkcie II. tj. przestępstwa z art. 13§1 kk w zw. z art. 148§1 kk i za to na podstawie art. 14§1 kk w zw. z art. 148§1 kk wymierza oskarżonemu karę 25 (dwudziestu pięciu) lat pozbawienia wolności
  1. Na podstawie art. 85 kk i art. 88 kk orzeczone wyżej w punktach 1 i 2 kary łączy i wymierza oskarżonemu karę dożywotniego pozbawienia wolności.
  2. Na podstawie art. 63§1 kk na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zalicza oskarżonemu okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 22 listopada 2012 roku i nadal.
  3. Na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. zwalnia oskarżonego od kosztów sądowych i na podstawie art. 17 ustawy z dnia 23.06.1973r. o opłatach w sprawach karnych (tj. Dz.U. z 1983r. nr 49 poz. 223 z późn. zm.) zwalnia oskarżonego od opłaty. SSO Paweł Spaleniak SSO Katarzyna Wolff Mirosława Kasprzak-Zdon, Pelagia Janyga, Kazimiera Nowak UZASADNIENIE A. S.
(1)urodził się prawdopodobnie dnia 17 czerwca 1968 roku na terenie ówczesnego ZSRR. Był sierotą. Wychowywano go w domach dziecka. W okresie od 1983 r. do 1987 r. uczęszczał do szkoły zawodowej. Uzyskał wykształcenie średnie zawodowe - budowlane. Następnie podjął pracę na budowie w charakterze majstra. Jednocześnie rozpoczął w 1987 r. naukę w szkole wyższej na kierunku inżynier budowlany. W 1989 r. został powołany do zasadniczej służby wojskowej. W ramach niej służył w jednostce Wojsk Ochrony Pogranicza na granicy radziecko – afgańskiej. W trakcie trzęsienia ziemi A. S.
(1)utracił wszystkie swoje dokumenty. Zachowała się tylko jego książeczka wojskowa. Rozpad Związku Radzieckiego zastał A. S.
(1)na terytorium obecnego (...). W nowym stanie politycznym A. S.
(1)zakończył służbę we Wojskach Ochrony P.. Z uwagi na wojnę domową w (...)wyjechał w 1992 r. do Rosji. Pierwotnie pracował jako robotnik budowlany na budowach w W., L.i M.. W tym okresie utracił swoją książeczkę wojskowa. Nie posiadał w związku z tym żadnych dokumentów. W lipcu 1994 r. A. S.
(1)postanowił opuścić Rosje i wyjechać do Niemiec. Przez Polskę dotarł do B.. Tam pracował ponownie na budowie. W tym okresie i późniejszym A. S.
(1)posługiwał się przybranymi tożsamościami obywateli polskich. Nabywał od nich paszporty za kwoty od 100 do 700 DM. Posługiwał się m. in. dokumentami autentycznymi wystawionymi na nazwiska T. S., J. W.
(1)i Z. L.. Obok pracy na budowie A. S.
(1)co najmniej od 1995 r. należał do środowiska przestępczego. Był członkiem struktur zorganizowanej przestępczości. W związku z przestępczym procederem udawał się z Niemiec do Polski. Utrzymywał kontakty z polską grupą przestępczą powstałą w S.i okolicach, kierowanej przez M. M.
(1)ps. (...). W 1990 r. R. M. i D. K.
(2)rozpoczęli w P. prowadzenie działalności przestępczej w sferze sutenerstwa. Na nazwiska swoich matek otworzyli agencję towarzyską o nazwie Salon (...) przy ul. (...) w P.. R. M. i D. K.
(2)występowali jako pełnomocnicy swoich matek. W 1992 r. obie matki zaprzestały występować jako właścicielki agencji towarzyskiej. Nowym właścicielem został R. M., a D. K.
(2)występował jako jego pełnomocnik. D. K.
(2)w 1993 r. założył agencję towarzyską (...), położoną w P. przy ul. (...). Pełnomocnikiem D. K.
(2)w tej agencji towarzyskiej był zaś R. M.. Nadto pod adresem ul. (...) w P. mieściła się od roku 1992 r. agencja towarzyska (...) prowadzona formalnie przez A. M., żonę R. M.. Faktycznie wszystkie trzy agencje były ze sobą powiązane. W zależności od aktualnych potrzeb między jedną a drugą agencją przenoszono pracowników, zwłaszcza osoby zajmujące się ochroną lokali. P. J. początkowo pracował jako ochroniarz w (...), a następnie został przeniesiony do (...). D. K.
(1)zaś rozpoczął swoją pracę jako ochroniarz w agencji (...). Począwszy od dnia 01 stycznia 1995r. pracował zaś w (...). W kwietniu 1995 r. trzech mężczyzn pochodzących z byłego Związku Radzieckiego przyjechało do A. W.
(1), teścia P. S.
(1). P. S.
(1)był członkiem grupy przestępczej M. M.
(1). A. S.
(1)był jednym z tych mężczyzn z byłego Związku Radzieckiego. Pozostali dwaj to M.i A.. Przebywali oni około jednego miesiąca w domu P. S.
(1)w P.przy ul. (...). W tym czasie w tym domu zamieszkiwali także K. B.i jego ówczesna konkubina M. M.
(3). M. L., uprzednio A., zajmował się w pierwszej połowie lat 1990 – tych ściąganiem długów oraz stał „na bramce” w dyskotekach. W 1994 r. zakupił samochód marki M. (...)o numerze rejestracyjnym (...). Z uwagi na wykonywane zadania M. L.poznał R. R., ps. (...)ze S., który był powiązany ze środowiskiem przestępczości zorganizowanej. W rozmowie z nim M. L.wyraził chęć uzyskania dodatkowego zarobku. R. R.w odpowiedzi zaoferował mu świadczenie sług transportowych na rzecz Rosjan. Usługi te miały polegać na przewożeniu określonych osób narodowości rosyjskiej. Na ogół miały następować na trasie z P.do granicy Polski z RFN. W ten sposób M. L.poznał A. S.
(1). Kilkakrotnie przewoził go na trasie z P.do S.i z powrotem w maju i czerwcu 1995r. W trakcie wykonywania usług transportowych M. L.poznał także dwóch dalszych Rosjan, którzy towarzyszyli A. S.
(1). Byli to M.i A.. W dniu 30 czerwca 1995r. M. L. przyjechał do P.. Po północy spotkał się z A. S.
(1)oraz M. i A.. Mężczyźni wsiedli do samochodu M. L. marki M. (...). A. S.
(1)polecił M. L. zawieźć ich do klubu (...) przy ul. (...) w P.. M. L. wykonał polecenie. Rosjanie weszli do lokalu. M. L. pozostał zaś w samochodzie. Po krótkim czasie zasnął. W dniu 30 czerwca 1995 r. P. J. oraz D. K.
(1)byli przydzieleni do pracy w klubie (...) od około godziny 18:00. Ich zmiana miała trwać do godzin porannych 01 lipca. Około godziny 04:00 rano dnia 01 lipca 1995 r. A. S.
(1)wraz z M. i A. weszli do klubu (...). Tego dnia wieczorem A. S.
(1)był ubrany w ciemny garnitur, białą koszulę i kolorowy krawat ze spinką. M. był wzrostu około 175 cm. Był ubrany w ciemną marynarkę i białą koszulę. Miał włosy koloru ciemnego, krótko obcięte. Trzeci mężczyzna, A., był ubrany sportowo. Miał na sobie dżinsową kurtkę koloru czerwonego. A. miał około 30 lat, wzrostem przewyższał swoich towarzyszy. Wyróżniał się bardzo jasnymi włosami. Mężczyźni zostali przez pracownice klubu (...) ocenieni po ubiorze jako członkowie środowiska przestępczego. Usiedli przy jednym stoliku w pomieszczeniu barowym na parterze. Dosiadły się do nich cztery pracownice klubu: A. S.
(2), M. P., A. T. (obecnie S.) oraz M. W.
(1)(obecnie W.). W pomieszczeniu barowym przebywała nadto barmanka J. O.. A. S.
(1)zamówił u barmanki whiskey z colą oraz białe M., jak i alkohol dla kobiet. Z kobietami rozmawiał głównie A. S.
(1). Posługiwał się językiem rosyjskim przeplatanym licznymi polskimi słowami. Mężczyźni nie byli zainteresowani skorzystaniem z usług seksualnych oferowanych przez kobiety. W trakcie przebywania w pomieszczeniu barowym M. zobaczył P. J. w okolicach baru. Podszedł do J. O.. Zapytał ją posługując się częściowo słowami polskimi, a częściowo rosyjskimi, kim jest ten mężczyzna. J. O. odpowiedziała, że był to pracownik klubu. Około 15 – 20 minut po przyjeździe A. S.
(1)zapytał P. J. – nadal przebywającego przy barze – czy mógłby zadzwonić. P. J. zapytał się dokąd. A. S.
(1)poinformował go, że chciałby tylko połączyć się z hotelem, w którym Rosjanie mieli mieszkać. P. J. wyraził na to zgodę. Zaprowadził A. S.
(1)do kantorka, gdzie znajdował się telefon. Kiedy wchodzili do pomieszczenia P. J. zauważył, że za nim szedł także M.. Po wejściu do pomieszczenia A. S.
(1)wyciągnął pistolet TT 33 kal. 7,62 mm. Powiedział przy tym coś po rosyjsku. P. J. treści wypowiedzi jednak nie zrozumiał. D. K.
(1)przebywał przed budynkiem klubu. Drzwi z kantorka na zewnątrz były otwarte. P. J. w zaistniałej sytuacji krzyknął: „D., ona ma broń”. Na to D. K.
(1)wbiegł do pomieszczenia. D. K.
(3)zapytał napastników o cel ich działania. Na to M. wyciągnął nóż. Nakazał zaatakowanym położyć się na podłogę. Na to P. J. usiadł w fotelu, a D. K.
(1)na kanapie. M. z nożem podszedł do D. K.
(3), na co ten wstał z kanapy. M. zadał mu cios nożem. Doszło do zamieszania. P. J. rzucił szklanką w A. S.
(1)trafiając w głowę. W odpowiedzi A. S.
(1)wystrzelił 2 razy do P. J.. Każdorazowo trafił go w brzuch. P. J. upadł na fotel. Siedząc na fotelu P. J. zauważył, że D. K.
(1)otrzymał ponowny cios nożem. Żeby pomóc koledze rzucił kolejną szklanką w M.. Szklanka jednak nie trafiła napastnika. Rozbiła się o ścianę. P. J. rzucił się na A. S.
(1). Chwycił pistolet z góry. W trakcie mocowania się z A. S.
(1)usłyszał charakterystyczny odgłos, kiedy pistolet nie wypalił. W tym czasie D. K.
(1)szarpał się z M.. Funkcja trzeciego z Rosjan polegała na osłanianiu napastników. Początkowo pozostawał przy stoliku w pomieszczeniu barowym. Pewien czas po wejściu A. S.
(1)i Maksima do kantorka obecni w pomieszczeniu barowym usłyszeli krzyki P. J. „ała”, a potem „J., J.”. J. O. wyszła zza baru. Chciała sprawdzić, co się dzieje. W tym momencie A. wstał i zagrodził jej drogę. Dwa razy ją odepchnął. Nakazał jej pozostać w pomieszczeniu barowym. Kiedy padły pierwsze dwa strzały kobiety z pomieszczenia barowego wyskoczyły przez okno. Ukryły się w krzakach nieopodal domu. A. zaś wszedł do kantorka. Tam zaczął bić rękami P. J.. Do niego przyłączył się M.. Tą okoliczność wykorzystał D. K.
(1). Wybiegł z pomieszczenia przez hol i okno kuchenne wydostając się na zewnątrz. A. S.
(1)dwa razy strzelił w nogi uciekającego. Bezpośrednio po tym napastnicy postanowili opuścić klub. Wybiegli z pomieszczenia, a następnie z budynku klubu. A. S.
(1)powiedział przy tym P. J., że jeszcze wrócą. W uliczce bocznej koło klubu wszyscy trzej sprawcy wsiedli do samochodu M. L.. Powiedzieli mu, że musi szybko odjechać, „bo coś jest źle”. A. S.
(1)usiadł na miejscu pasażera obok kierowcy. Pozostali sprawcy usiedli na tylnej kanapie. A. S.
(1)polecił M. L. udanie się do S.. W trakcie jazdy Rosjanie początkowo nie wysiadali, nie zmieniali miejsc, na których siedzieli. Kiedy jednak M. L. zatrzymał się celem umożliwienia im czynności fizjologicznych, A. S.
(1)zamienił się na miejsca z jednym z pozostałych Rosjan. W trakcie jazdy A. S.
(1)wyciągnął mapę samochodową, znajdującą się w schowku. M. L. zauważył w trakcie jazdy, że A. S.
(1)był ranny. Na wysokości pachwiny miał ranę ciętą o długości około 1,5 cm. W S. Rosjanie wysiedli. M. L. dalej pojechał sam do P.. Tam zostawił samochód w warsztacie samochodowym A. K.
(1). Zlecił mu naprawę uszkodzeń i malowanie pojazdu. Następnie udał się pociągiem do P.. Tam w rozmowie z K. K.
(1)dowiedział się, że w klubie (...) doszło do zabójstwa. M. L. postanowił wyjechać z Polski. Przez rok przebywał u swojego ojca w B.. Dnia 26 czerwca 1996r. wrócił do Polski i stawił się w Prokuraturze. Po opuszczeniu przez Rosjan posesji przy ul. (...)kobiety powróciły do budynku. Zeszła też na dół M. B.
(1), która w trakcie zdarzenia znajdowała się w górnej kondygnacji budynku świadcząc usługi seksualne. Kiedy schodziła zobaczyła na ziemi w holu zakrwawionego P. J.. Prosił ją o pomoc. M. B.
(1)zadzwoniła po karetkę pogotowia i Policję. Z okna kuchni zobaczyła zakrwawione ciało D. K.
(1). Dawał wtedy jeszcze oznaki życia. Kiedy karetka pogotowia przyjechała stwierdzono śmierć D. K.
(1). P. J.został przewieziony do szpitala. Tam zdołano go uratować. A. S.
(1)wraz z pozostałymi dwoma współsprawcami mieszkał pewien czas przed zabójstwem z dnia 01 lipca 1995 r. w domu P. S.
(1)w P. przy ul. (...). Dom był dwukondygnacyjny. Na pierwszym piętrze mieszkali w tym czasie A. W.
(2)- teść P. S.
(1)oraz K. B.i jego ówczesna konkubina M. M.
(3)(obecnie S.). Na parterze były wolne pomieszczenia. Począwszy od początku kwietnia 1995 r. przebywali w nich A. S.
(1)i dwaj pozostali mężczyźni rosyjskojęzyczni. Zasadniczo nie kontaktowali się z K. B.i M. M.
(3). Utrzymywali za to relacje towarzyskie z A. W.
(1). W relacjach z nimi A. S.
(1)występował jako (...)względnie (...). Pozostali przedstawiali się jako D.i M.. A. S.
(1)przedstawiał się jako nieformalny przywódca grupy. Twierdził, że w Związku Radzieckim był oficerem we wojsku. M.przedstawił się jako inżynier elektryk. W trakcie pobytu w P.Rosjanie bywali w lokalach (...)i (...). Mężczyźni ci nadto utrzymywali kontakty z nieznanym mężczyzną narodowości polskiej, który dwukrotnie odwiedził ich w P.. Nadto rozmawiał przez telefon z A. S.
(1). Pod koniec kwietnia 1995 r. Rosjanie opuścili dom. Przez dwa dni przed odjazdem pili alkohol. A. W.
(1)rozpoznał w trakcie okazania mu portretów pamięciowych na portrecie z k. 103 A. S.
(3). W jego ocenie natomiast twarz z k. 104 była podobna do M.. Po dniu 01 lipca 1995 r. P. F.
(1)pojechał do Niemiec. W tym okresie był pracownikiem Z. B., pseudonim (...). Przewoził dla niego pieniądze i wiadomości z Polski do Niemiec i z powrotem. W trakcie jednej z tych podróży jechał samochodem z Polski do Niemiec w okolice B.. Spotkanie było wyznaczone na stacji benzynowej. Krótko przed dojechaniem na stację do P. F.
(1)zadzwonił Z. B.. Powiedział mu, żeby zawracał, nie stawiał się na omówione spotkanie. P. F.
(2)jednak wjechał na teren stacji. Tam został sterroryzowany przez szereg mężczyzn. W trakcie tego zdarzenia został m. in. poraniony nożem w okolicach twarzy. Bliznę po tym zdarzeniu ma do chwili obecnej. Mężczyźni nakazali mu wsiąść do jego samochodu. Na miejsce pasażera wsiadł mężczyzna rosyjskojęzyczny. Pistoletem celował w głowę P. F.
(1). W trakcie jazdy mu powiedział, że to on zabił kogoś w lokalu w Polsce nożem. W trakcie okazania P. F.
(1)stwierdził, że tym Rosjaninem był A. S.
(1). Biegły medyk sądowy stwierdził w opinii pisemnej, że P. J. doznał w wyniku przedmiotowego zdarzenia obrażeń w postaci ran postrzałowych brzucha, rany postrzałowej uda prawego oraz rany postrzałowej powierzchniowej łokcia lewego. Biegły także stwierdził, że oddawanie strzałów z pistoletu w kierunku pokrzywdzonego naraziło P. J. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. Odnośnie D. K.
(1)biegły medyk sądowy stwierdził, że bezpośrednią przyczyną nagłej śmierci pokrzywdzonego były następstwa obfitego krwotoku zewnętrznego i wewnętrznego. Był on wynikiem doznania przez pokrzywdzonego licznych ran powłok oraz głębokiej, drążącej niemal do korzenia płuc rany kłutej, prowadzącej do znacznego wynaczynienia krwi do lewej jamy opłucnej. Sąd Rejonowy w Poznaniu wyrokiem z dnia 12 maja 1997 r. o sygn. akt V K 1521/96 skazał M. L. za dwa czyny: z art. 252 § 1 k.k./1969 r. i z art. 254 § 1 k.k./1969 r. Zarzucany mu czyn z art. 252 § 1 k.k./1969 r. polegał na tym, że w lipcu 1995 r. w P. i w P. utrudniał prowadzenie śledztwa 3 Ds. 2058/95 w sprawie dokonanego w nocy z 30 czerwca 1995 r. na 01 lipca 1995 r. zabójstwa D. K.
(1)i usiłowania zabójstwa P. J. w Klubie (...) przy ul. (...) w ten sposób, że pomógł sprawcom wyżej opisanego czynu uniknąć odpowiedzialności karnej odwożąc ich swoim samochodem marki M. (...) o numerze rejestracji (...) z miejsca zdarzenia i umożliwił im ukrycie się, a następnie pojazd ten z zamiarem zatarcia śladów ukrył w warsztacie samochodowym. Czyn zaś z art. 254 § 1 k.k./1969 r. polegał na tym, że M. L. w tym samym miejsce i czasie jak w wypadku pierwszego czynu posiadając wiarygodne wiadomości o okolicznościach popełnienia i sprawcach czynu stanowiącego przestępstwo z art. 148 § 1 k.k./1969 r. nie zawiadomił o tym niezwłocznie organów powołanych do ścigania. Za wyżej wymienione dwa przestępstwa Sąd orzekł wobec M. L. karę łączną 6.000 zł grzywny. W trakcie śledztwa w niniejszej sprawie wykonano liczne czynności dowodowe. I tak bezpośrednio po zdarzeniu, dnia 01 lipca 1995 r., biegli funkcjonariusze Policji zabezpieczyli na posesji Klubu (...) liczne ślady traseologiczne, balistyczne, daktyloskopijne i biologiczne. W 1995 r. klub (...) mieścił się w budynku położonym przy ul. (...) w P.. Był to dom jednopiętrowy. Na parterze mieściły się pomieszczenie barowe, łazienka, kuchnia oraz tzw. K., gdzie przebywali pracownicy ochrony P. J. oraz D. K.
(1). W pomieszczeniu tym znajdowały się m. in. kanapa, fotel oraz stół. Na pierwszym piętrze mieściły się poszczególne sypialnie oraz druga łazienka. Wchodząc z zewnątrz do domu za drzwiami wejściowymi znajdował się wspomniany kantorek o szerokości 210 cm i 350 cm długości. W wyniku przeprowadzonych oględzin miejsca zdarzenia na podłodze przy ościeżnicy stwierdzono w tym pomieszczeniu jedną łuskę. Była to łuska ze zbitą spłonką w kolorze żółtym z metalu oznaczona cyframi 5, 6, i
  1. W odległości 150 cm od wejścia na wprost prawej ościeżnicy drzwi wejściowych na podłodze ujawniono i zabezpieczono łuskę ze zbitą spłonką w kolorze żółtym z metalu. Nadto zabezpieczono nóż kuchenny przy fotelu w odległości 120 cm od wejścia i 20 cm od lewej ściany. Nóż miał 30 cm długości wraz z rękojeścią. Na prawo od drzwi wejściowych w połowie długości stojącej tam kanapy leżała pochwa z materiału skóropodobnego do noża w kolorze czarnym o długości około 25 cm. Przy ścianie zaś po prawej stronie w odległości 200 cm od drzwi wejściowych i 10 cm od ściany na podłodze ujawniono łuskę w kolorze żółtym z metalu ze zbitą spłonką. Po usunięciu mebli w odległości 30 cm za osłoną grzejnika zabezpieczona została kula pistoletowa. Pod oknem wychodzącym w kierunku garażu znajdował się grzejnik płytowy centralnego ogrzewania. W odległości około 20 cm od dolnej krawędzi i 16 cm od bocznej lewej krawędzi grzejnika widniało wgniecenie w średnicy około 1,5 cm. Nad grzejnikiem w oknie skierowanym w stronę garażu na wysokości 55 cm od parapetu i 40 cm od prawej krawędzi okna w podwójnej szybie widniał otwór o nieregularnym kształcie i średnicy około 1,3 cm. Na lewo od drzwi wejściowych na ścianie pokrytej boazerią pod wiszącym na ścianie telewizorem na powierzchni o szerokości 40 cm widniał rozmaz krwawy z zaciekami w kolorze czerwono – brunatnym. Na tej samej ścianie za drzwiami na tej samej wysokości pod wiszącym gniazdkiem widniał rozmaz w kolorze brunatno – czerwonym z zaciekami do podłogi. Na tej samej ścianie na wysokości 185 cm od podłogi i 120 cm od drzwi wejściowych widniało uszkodzenie powierzchni boazeryjnej biegnące w górę pod katem 45 stopni o długości 2,5 centymetrów i szerokości 0,6 centymetrów. Na podłodze w odległości 170 cm od lewej ściany i 80 cm od przedniej ściany leżało 5 sztuk niedopałków papierosów z filtrem. Po zdjęciu boazerii ze ściany funkcjonariusze Policji ujawnili za drzwiami wejściowymi do pomieszczenia na listwie montażowej na wysokości około 150 cm kule pistoletową o spłaszczonym kształcie. Na wprost drzwi wejściowych w odległości 210 cm znajdowały się drzwi prowadzące do holu. Drzwi były oszklone od połowy w górę przedzielone listwa drewnianą. Prawa część oszklenia drzwi była uszkodzona. Odłamki szkła o nieregularnych kształtach leżały od strony zewnętrznej pomieszczenia i w samym holu. W odległości 75 cm od tylnej ściany holu i odległości 130 cm od lewej ściany na podłodze pokrytej wykładziną znajdowała się plama cieczy w kolorze brunatnoczerwonym o nieregularnych kształtach. W lewej ścianie holu znajdowało się wejście bez drzwi do części barowej. W części barowej znajdowały się 4 okrągłe stoliki, przy których stały krzesła. Lada i bar znajdowały się patrząc do strony wejścia do pomieszczenia barowego. Przy przeciwległej ścianie pomieszczenia znajdował się stolik z blatem szklanym. Na nim stała butelką z etykieta (...) dwie szklanki barowe z grubym dnem, lampka do wina, popielniczka, paczki papierosów (...) oraz (...) pudełko z zapałkami, dwie książeczki (cenniki) oraz okulary przeciwsłoneczne. Na celofanie pudełka papierosów (...) przy pomocy sadzy angielskiej ujawniono ślady linii papilarnych, które zabezpieczono w całości wraz z podłożem na folii pozytywnej daktyloskopijnej (przezroczystej) (ślad nr 25). Na górnej powierzchni blatu szklanego przy użyciu sadzy angielskiej ujawniono ślady linii papilarnych, które zabezpieczono na 6 kawałkach przezroczystej folii daktyloskopijnej (numer 34, 35, 36, 37, 38, 39). Wchodząc do garażu po lewej stronie znajdował się okno, które łączyło pierwsze pomieszczenie z garażem. Prawe skrzydło okna zabezpieczono w trakcie oględzin. Stwierdzono przestrzelinę w dwóch szybach. Pomieszczenie garażowe miało wymiary 5 x 3,5 metrów, podłogę betonową. Na przeciwległej ścianie od okna na wysokości 180 cm od podłoża i w odległości 150 cm od tylnej ściany usytuowana była lampa oświetleniowa z pozostałością – rozbitą częścią gwintową bez żarówki. Po prawej stronie oprawy lampy widoczna było wgłębienie – ubytek tynku. Z lewej strony klosza lampy na podłodze w odległości około 200 cm od lampy i 40 cm od ściany prawej leżał płaszcz pocisku. Na prawej ścianie w prawym dolnym narożniku patrząc od strony drzwi wejściowych do budynku znajdowało się wejście bez drzwi do pomieszczenia socjalnego – przy kuchennego. Pomieszczenie miało ściany wyposażone w boazerie drewnianą. Część kuchenna od części konsumpcyjnej (socjalnej) była oddzielona ścianką. Po przeciwnej stronie wejścia na zachodniej ścianie budynku znajdowało się okno dwuskrzydłowe. Lewe skrzydło było otwarte do wewnątrz. Na parapecie od odległości 25 cm od lewej krawędzi okna znajdowała się plama substancji koloru brązowo – brunatnego. Funkcjonariusze Policji stwierdzili w trakcie dokładnego przeszukania zagięć w kanapie patrząc od strony drzwi wejściowych łuskę pistoletową z rozbitą spłonką i nr 343 w owalu, 52 i
  2. Okno pomieszczenia socjalnego było skierowane w stronę zachodnią. Na wysokości 125 cm od podłoża utwardzonego – betonowego pod domkniętym skrzydłem okna na wysokości 40 cm od podłoża znajdowała się pokrywa skrzynki gazowej o wymiarach 60 x 40 cm. Z prawej strony skrzynki widoczna była plama substancji koloru brunatno – czerwonego. Na lewej ścianie patrząc od strony okna stanowiącej zarazem ścianę przylegającego budynku (od strony południowej) w odległości 160 cm od ściany frontowej na wysokości 30 cm od podłoża widoczna była plama substancji koloru brunatno – czerwonego o nieregularnym kształcie. Na posesji klubu ujawniono w dwóch miejscach ślady daktyloskopijne istotne dla niniejszej sprawy. Jedna z kobiet zatrudnionych w klubie wskazała biegłemu A. S.
(4)stół w części barowej, przy którym siedzieli Rosjanie przed zaatakowaniem pokrzywdzonych. W pomieszczeniu panował półmrok. Biegły zatem szklany blat stołu wyniósł na zewnątrz celem uzyskania lepszych warunków pracy. Przedmiotem badania przez biegłego był cały blat stołu, jak i znajdujące się na nim naczynia. Na wszystkie te przedmioty naniósł sadzę angielską. W ten sposób ujawnił szereg śladów na górnej powierzchni blatu stołu. Wszystkie ślady zostały przez biegłego ujawnione na foliach pozytywnych od numerów 34 – 39. W ten sposób uzyskał 16 fotogramów śladów daktyloskopijnych. Z fotogramów biegły sporządził trzy tablice poglądowe. Cechy indywidualne ze wszystkich 16 fotogramów były wystarczające do jednoznacznej identyfikacji osób, od których odciski pochodziły. Przedmiotem badania daktyloskopijnego było także opakowanie papierosów (...). Opakowanie to przyniósł ze sobą do klubu A. S.
(1). W dniu 01 lipca 1995 r. opakowanie to zostało zabezpieczone przez funkcjonariuszy Policji w klubie. Na celofanie owego pudełka biegły z zakresu daktyloskopii zabezpieczył kolejny ślad linii papilarnych. Ślad został zabezpieczony w całości. Umożliwiał jednoznaczną identyfikację osoby. Został oznaczono jako ślad nr. 25. Funkcjonariusze Policji dnia 31 lipca 1995 r. odnaleźli ukryty w warsztacie samochodowym A. K.
(1)w miejscowości K.samochód M. L.. Funkcjonariusze dokonali oględzin samochodu. W trakcie czynności zabezpieczyli m. in. mapę samochodową. Na mapie biegły z zakresu daktyloskopii ujawnił odwzorowanie linii papilarnych. Utrwalił je na fotogramie nr 18 umieszczoną na tablicy poglądowej oznaczonej literą „A”. Postanowieniem z dnia 15 grudnia 1995r śledztwo w sprawie zabójstwa zostało umorzone z uwagi na niemożność ustalenia sprawców. Dnia 22 listopada 2012 r. A. S.
(1)został zatrzymany w B./Niemcy na podstawie europejskiego nakazu aresztowania wydanego przez Sąd Okręgowy w Poznaniu. Wyższy Sąd Krajowy w Hamm orzekł o przekazaniu A. S.
(1)do Polski. Został wydany polskim funkcjonariuszom Policji dnia 06 marca 2013 r. w Placówce Straży Granicznej w Ś.. Wyżej wymienione ślady linii papilarnych zostały wprowadzone do systemu AFIS. Wprowadzenie polega na zeskanowaniu odcisków. Niemożliwym przy tym jest ich zniekształcenie. Nastąpiło to na przełomie 2004 i 2005 r. Po wprowadzeniu śladów daktyloskopijnych do systemu AFIS biegły z zakresy daktyloskopii M. M.
(8)stwierdził, że ślad linii papilarnych ze celofanu paczki papierosów marki (...)(ślad oznaczony literą „b” na folii nr 25) oraz ślad pobrany z mapy samochodowej z samochodu M. L.(ślad z fotogramu nr. 18, tablica poglądowa oznaczona literą „A”) pochodzą od osoby, która w Niemczech podawała się za Z. L., urodzonego dnia (...), zamieszkałego w B.. Odciski linii papilarnych A. S.
(1)podającego się za Z. L.zostały pobrane dnia 08 lipca 1999 r. w B./Niemcy. Policja niemiecka przesłała je za pośrednictwem Interpolu w sprawie INTP 9858/02/C90 do Centralnej Registratury Daktyloskopijnej Komendy Głównej Policji w W.. Przesłanie nastąpiło wówczas celem potwierdzenia identyfikacji. Jednoznacznie wtedy stwierdzono, że odciski nie pochodziły od Z. L.. Celem potwierdzenia powyższych ustaleń biegła z zakresu daktyloskopii K. J.badała, czy rzeczywiste odciski Z. L.są tożsame z odciskami linii papilarnych zabezpieczonych w związku ze zdarzeniem w klubie (...)w P.. Pokreślenia wymaga, że badanie prowadziła posługując się oryginałem śladu nr 1 w postaci mapy samochodowej zabezpieczonej w samochodzie M. L.. Z. L., urodzony dnia (...) w B. w 1995 r. wystąpił o paszport. Dokument serii (...) został mu wydany dnia 01 sierpnia 1995 r. W dniu 17 września 1997 r. zgłosił jego utratę. Po 01 lipca 1995 r. A. S.
(1)wyjechał do Niemiec. W późniejszym okresie przebywał również we Francji. Przed osadzeniem w jednostce penitencjarnej w niniejszej sprawie mieszkał w B. w Niemczech wraz z konkubiną G. S. i jej dziećmi z poprzedniego związku. A. S.
(1)przebywając w Niemczech i we Francji posługiwał się nie tylko autentycznymi dokumentami Z. L.. Legitymował się również autentycznymi dokumentami osobowymi na nazwiska: J. W.
(1)urodzony dnia (...) w G., R. J. urodzony dnia (...) w K./Litwa, T. S., urodzony dnia (...) w M., K. L.
(1)urodzony dnia (...) w B.. W opinii procesowej daktyloskopijnej z dnia 10 sierpnia 2009 r. biegły M. S.
(1)potwierdził, że ślady daktyloskopijne z celofanu paczki papierosów marki (...) (ślad nr. 25 lit b) i z mapy samochodowej ślad nr. 18A są zgodne z odbitką linii papilarnych wielkiego palca lewej ręki na karcie daktyloskopijnej A. S.
(1)podającego się za Z. L.. W opinii Zakładu Medycyny Sądowej (...) w P., Pracowni Antropologii i Odontologii stwierdzono, że wizerunek A. S.
(1)koreluje z portretem pamięciowym sporządzonym w oparciu o zeznania świadków zdarzenia z klubu (...). W opinii z dnia 26 kwietnia 2013 r. biegły medyk sądowy stwierdził - w oparciu o oględziny ciała – u A. S.
(1)na przedniej powierzchni lewego dołu pachowego pionowo ułożoną bliznę o wymiarze 2 cm, zagłębioną w stosunku do otaczającej skóry na około 0,5 cm. Dalszych śladów uszkodzeń biegły nie stwierdził. W kolejnej opinii procesowej z zakresu daktyloskopii biegły stwierdził, że odciski linii papilarnych pobrane od A. S.
(1)w ramach śledztwa prowadzonego przez Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Poznaniu o sygn. akt V Ds. 19/13 są zgodne z odwzorowaniami linii papilarnych utrwalonych fotograficznie na fotogramach nr. 1 lit. a, nr. 3 lit a, nr. 4 lat a, nr. 5 lit. a, nr. 8 lit. a, b, nr. 9 lit. a i nr 13 lit. a, a nadto z odwzorowaniami linii papilarnych znajdujących się w kartotece n/n śladów KWP w Poznaniu pod numerami PO/2005/1723 ślad nr. 25 lit. b oraz PO/2005/1725 ślad 18 A. Oznacza to, że linie papilarne A. S.
(1)zostały ponad wszelką wątpliwość ujawnione na szklanym blacie stolika w części barowej klubu, na celofanie paczki papierosów M.oraz na mapie samochodowej z samochodu M. L.. Dowody rzeczowe zabezpieczone w sprawie zaginęły. Dotyczy to zwłaszcza blatu szklanego stołu, przy którym siedział A. S.
(1)i pozostali sprawcy, paczki papierosów wraz z celofanem oraz mapy samochodowej zabezpieczonej w samochodzie M. L.. W związku z zaginięciem tych przedmiotów Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu skazał R. P.- funkcjonariusza CBŚ, wyrokiem z dnia 06 maja 2009 r. o sygn. akt III K 249/09 za czyn z art. 231 § 1 k.k. Sąd wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności. Wykonanie kary zostało warunkowo zawieszone na okres 2 lat tytułem próby. Nadto Sąd wymierzył R. P.karę 100 stawek dziennych grzywny w kwocie po 20 zł każda. Wyrok jest prawomocny. W sprawie przeprowadzono opinię psychiatryczną A. S.
(1). Biegli nie rozpoznali u A. S.
(1)choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Rozpoznali u niego zaburzenia osobowości. Nadto stwierdzili, że jego zaburzenia osobowości tempore criminis nie znosiły, ani nie ograniczały w stopniu znacznym zdolności do rozpoznania znaczenia czynu ani pokierowania swoim postępowaniem. Nadto uznale, że w obecnym stanie zdrowia A. S.
(1)mógł uczestniczyć w postępowaniu sądowym. Biegli stwierdzili, że w „strukturze dążeniowo – motywacyjnej A. S.
(1)brak jest trwałych dążeń opartych na prospołecznych wartościach”. Wskazali, że oskarżony działaniu jest opanowany, spokojny, podejmując decyzje stara się przeanalizować sytuację i wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności. Nie działa impulsywnie, rzadko traci zimną krew i kontrolę na swoim zachowaniem. Biegli uznali, że pomimo bardzo dobrej znajomości i prawidłowego rozumienia norm społeczno – prawnych, oskarżony w życiu nie kieruje się tymi normami. Postępuje według własnych uniwersałów. Dokonuje przestępstw, lekceważy zasady, reguły i zobowiązania społeczne, sam dla siebie stanowi prawo. Zdaniem biegłych, A. S.
(1)bardzo dobrze, zwłaszcza na zewnątrz, kontroluje swoje emocje. Nie przejawia utrwalonych tendencji do stanów lękowych, depresji czy załamań nerwowych. W kontekście charakteru czynów jakie mu zarzucono w niniejszej sprawie, przeprowadzono również badania testowe w zakresie tendencji do reagowania agresją. Wyniki badan wskazują, że A. S.
(1)nie przejawia utrwalonych skłonności agresywnych. Poziom nasilenia agresywnych tendencji mieści się u niego zdecydowanie poniżej przeciętnej. Biegli jednak również stwierdzili, że zachowania o wysokim poziomie agresywności skierowane na zewnątrz nie są obce osobowości A. S.
(1). Biegli stwierdzili, że A. S.
(1)jest osoba wysoce inteligentną; jego IQ został oceniony na 127. A. S.
(1)był dotychczas karany:
  1. a)przez Landgericht Bochum/Niemcy wyrokiem z dnia 21 grudnia 1999 r. w sprawie 2 KLS 6 JS323/99 za przestępstwo z § 316A, § 249, § 250 Abs. 2 nr. 1, § 223, § 224 Abs. 1 nr. 3 i 4, § 25 abs 2, § 52, § 51, § 45 Abs. 1 niemieckiego Kodeksu karnego, tj. wspólny w i porozumieniu napad na kierowcę pojazdu mechanicznego w zbiegu kumulatywnym z kwalifikowanym rozbojem i groźnym uszczerbkiem na zdrowiu. Sąd skazał go na karę łączną 3 lat i 6 miesięcy;
  2. b)przez Amtsgericht Hattingen/Niemcy wyrokiem z dnia 15 marca 2006 r. o sygn. akt 71 Js 148/02 za czyny z § 53, § 25 Abs. 2, § 74, § 242, § 243, § 244, § 244 a, § 146 Abs. 1 nr. 1, nr 2 niemieckiego Kodeksu karnego, WaffG § 52 Abs. 1 nr. 2b, Abs. 2 nr. 2, tj. kwalifikowana kradzież w ramach bandy w trzech wypadkach, fałszowanie pieniędzy i nielegalne posiadanie broni. Sąd skazał A. S.
(1)na karę łączną 3 lat i 3 miesięcy (k. 763 – 765, tom IV) A. S.
(1)urodził się dnia (...) w D./ Tadżykistan, jest apatrydą, legitymuje się wykształceniem średnim technicznym, pozostaje w konkubinacie, jest bezdzietny, posiada na swoim utrzymaniu konkubinę oraz jej dwoje dzieci w wieku 19 i 17 lat. Oskarżony z zawodu jest technikiem budownictwa, przed osadzeniem był zatrudniony w przedsiębiorstwie budowlanym (...) w B./RFN w charakterze pracownika fizycznego. Z tego tytułu osiągał wynagrodzenie miesięczne w kwocie 2.200 Euro. Oskarżony nie posiada żadnego majątku. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie: I. uznanych za wiarygodne: - w części wyjaśnień oskarżonego A. S.
(1)(k. 904 – 907, 936 – 939, 1956 – 1959, 2297, 5126 – 5130), - zeznań świadka P. J. (k. 94 – 96, 148 – 151, 590 – 592, 1609 – 1614, 1671 – 1673, 4028 – 4031), - zeznań świadka A. S.
(2)(k. 18 – 20, 188 – 189, 518 – 520, 1757 – 1759, 1894 – 1897, 2300 - 2303), - zeznań świadka M. P. (k. 34 – 35, 131 – 132, 145, 513 – 515, 933 – 935, 2298 - 2300), - zeznań świadka M. W.
(2)(uprzednio W.) (k. 40 – 41, 134 – 135, 146, 509 – 512, 2305 - 2306), - zeznań świadka A. S.
(5)(uprzednio T.) (k. 47 – 49, 162 – 164, 516 – 517, 1595 – 1597, 2303 - 2305). - zeznań świadka M. Z.
(1)(uprzednio B.) (k. 21 – 24, 129 – 130, 2324 - 2325), - zeznań świadka D. K.
(2)(k. 116 – 118, 1766 – 1768, 2321 - 2323), - zeznań świadka R. M. (k. 81 – 83, 1762 – 1765, 2326 - 2330), - zeznań świadka J. G. (k. 283 – 285, 606 – 608, k. 27 – 28 akt Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Krzyków we Wrocławiu o sygn. akt III Ko 1667/14), - częściowo zeznań świadka M. L. (uprzednio A.) (k. 528 – 542, 544 – 545, 552 – 554, 601 – 604, 948 – 950, 954 – 960, 2489 - 2492), - częściowo zeznań świadka K. K.
(1)(k. 193 – 194, 1176 – 1179, 1180 – 1181, 1598 – 1600, 2330 - 2331), - częściowo zeznań świadka M. B.
(2)(k. akta tajne, 1674 – (...), (...), (...), (...), (...)), - częściowo zeznań świadka M. S.
(2)(uprzednio M.) (k. 5093 – 5099), - zeznań świadka G. S. (k. 1111 – 1115, 2434 - 2435), - zeznań świadka J. C. (k. 1717 – 1719, 2519), - zeznań świadka P. F.
(1)(k. 1969 – 1974, 1978 – 1980, 2497 - 2500), - zeznań świadka Z. S.
(1)(k. 1985 – 1987, 2493), - zeznań świadka R. P. (k. 3909 – 3910)., - częściowo zeznań świadka K. B. (k. 3992 – 3996, 3997 – 4001, 4006 – 4007, 4009 – 4010, 4232 - 4240), - częściowo zeznań świadka M. M.
(9)(k. 4214 – 4216, 4217 – 4218, 4220 – 4227, 4490 – 4495), - częściowo zeznań świadka P. G. (k. 4488 – 4489), - zeznań świadka M. D. (k. 4649 – 4650), - zeznań świadka K. J.(611 – 615, 4026 – 4028), - zeznań świadka M. M.
(8)(k. 624 – 629, 1981 – 1984, 2425 - 2429), - zeznań świadka M. G.
(2)(k. 630 – 632, 2423 - 2425 ), - zeznań świadka A. S.
(4)(k. 1092 – 1095, 2429 - 2433), - zeznań świadka J. O. (k. 42 – 44, 121 – 124, 144, 147), - zeznań świadka B. B.
(1)(k. 27 – 29), - zeznań świadka K. K.
(3)(k. 30 – 31), - zeznań świadka W. P. (k. 32 – 34), - zeznań świadka A. P.
(1)(k. 36 – 39), - zeznań świadka M. K.
(1)(k. 70), - zeznań świadka M. Z.
(2)(k. 77), - zeznań świadka M. B.
(3)(k. 79 – 80), - zeznań świadka L. Z. (k. 92), - zeznań świadka K. U. (k. 98 – 100), - zeznań świadka P. M. (k. 101 – 102), - zeznań świadka J. M. (k. 113, 2494 - 2495), - zeznań świadka W. W.
(2)(k. 114 – 115), - zeznań świadka D. W. (k. 119 – 120), - zeznań świadka T. P. (k. 125, 2495 - 2496), - zeznań świadka M. R. (k. 126), - zeznań świadka A. P.
(2)(k. 152 – 153), - zeznań świadka M. D. (k. 155), - zeznań świadka W. Ż. (k. 157 – 158), - zeznań świadka W. P. (k. 159 – 160), - zeznań świadka J. B. (k. 173 – 174v, k. 2516 - 2517), - zeznań świadka M. J.
(1)(k. 186 – 187), - zeznań świadka M. G.
(3)(k. 192), - zeznań świadka Z. J. (k. 196), - zeznań świadka L. Ś. (k. 199 – 200), - zeznań świadka A. K.
(1)(k. 224 – 225v, 242), - zeznań świadka J. S. (k. 250 – 251), - zeznań świadka P. B. (k. 252 – 253), - zeznań świadka P. S.
(2)(k. 254 – 255), - zeznań świadka H. S. (k. 256 – 257), - zeznań świadka M. K.
(2)(k. 258 – 259), - zeznań świadka A. W.
(1)(k. 268 – 270), - zeznań świadka K. G. (k. 279), - zeznań świadka W. S. (k. 293, 598), - zeznań świadka Z. W. (k. 297 – 298), - zeznań świadka P. K.
(1)(k. 299 – 300), - zeznań świadka B. J. (k. 583), - zeznań świadka M. J.
(2)(k. 586 – 587), - zeznań świadka T. S. (k. 695 – 696), - zeznań świadka K. L.
(1)(k. 711 – 712), - zeznań świadka P. K.
(2)(k. 1052, 2518 - 2519), - zeznań świadka U. J. (k. 1351 – 1153), - zeznań świadka W. M. (k. 1737 – 1738), - zeznań świadka Z. B. (k. 1918 – 1921), - zeznań świadka M. M.
(1)(k. 1923 – 1925, 4651 - 4655), - zeznań świadka S. K. (k. 1975 – 1977), - zeznań świadka M. K.
(3)(k. 1992 – 1993); II. uznanych za wiarygodne dokumentów i opinii w postaci: - notatek urzędowych funkcjonariuszy Policji (k. 1 - 7), - informacji o udzieleniu pomocy medycznej (k. 8), - protokołu oględzin zwłok D. K.
(1)przez biegłego z zakresu medycyny sądowej (k. 9 – 13), - odpisu w postaci maszynopisu protokołu oględzin zwłok D. K.
(1)przez biegłego z zakresu medycyny sądowej (k. 14 – 17), - notatek urzędowych funkcjonariuszy Policji (k. 25 – 26), - protokołu przeszukania samochodu marki O. (...) (k. 45 – 46), - protokołu oględzin miejsca zabójstwa pryz ul. (...) w P. (k. 50 – 55), - odpisu protokołu oględzin miejsca zabójstwa pryz ul. (...) w P. (k. 56 – 60), - materiał poglądowy (k. 61 – 67), - protokołu przyjęcia przedmiotów (k. 68), - protokołu przyjęcia przedmiotów (k. 69), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 71), - notatki z rozpytania M. G.
(4)(k. 72 – 73), - pisma do Prokuratury (k. 74), - protokołu oględzin miejsca zabójstwa (k. 75 – 76), - notatek urzędowych funkcjonariuszy Policji (k. 84 – 85), - protokołu oględzin samochodu marki V. (...) o numerze rejestracyjnym (...) (k. 86 – 87), - zlecenia usunięcia pojazdu (k. 90), – portretów pamięciowych dwóch sprawców zabójstwa (k. 103 – 104) - pokwitowania odbioru rzeczy przez A. K.
(2)(k. 105), - protokołu oględzin zewnętrznych i sekcji zwłok D. K.
(1)(k. 106 – 110), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 128), - protokołu oględzin samochodu marki R. (...) o numerze rejestracyjnym A. P.
(2)(k. 128 – 128a), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 137), - protokołu przeszukania mieszkania (k. 138 – 139), - protokołu przeszukania samochodu osobowego marki R. (...) (k. 140 – 141), - protokołów zatrzymania osób A. P.
(2), W. Z. i W. P. (k. 142 – 144), - protokołów okazania A. P.
(2), W. Z. i W. P. świadkom J. O., M. P. i M. W.
(1)(k. 144 – 146), - pokwitowania odbiory rzeczy przez W. P. (k. 161), - protokołu przesłuchania świadka A. T. (k. 162 – 164), - pokwitowania odbioru samochodu marki V. (...) o numerze rejestracyjnym (...) (k. 165), - notatki urzędowej sporządzonej przez funkcjonariusza Policji (k. 172), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 176 – 177), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 178), - protokołu przeszukania klubu (...) (k. 184), - protokołu oględzin klubu (...) (k. 190 – 191), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 198), - notatek urzędowych funkcjonariuszy Policji (k. 201 – 203), - notatek urzędowych funkcjonariuszy Policji (k. 205 – 206), - zaświadczenia z ewidencji działalności gospodarczej co do M. A. (k. 207), - ekspertyzy Kryminalistycznej łusek i pocisków (k. 209 – 210), - portretu pamięciowego (k. 212), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 213), - nakazu przeszukania warsztatu A. K.
(1)(k. 214), - protokołu przeszukania warsztatu A. K.
(1)(k. 215), - kserokopii protokołu przeszukania warsztatu A. K.
(1)(k. 216 - 217), - protokołu oględzin samochodu M. (...) i dokumentacja fotograficzna (k. 220 – 223), - ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu wizualizacji śladów (k. 227 – 230), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 241), - protokołu okazania A. K.
(1)tablicy poglądowej (k. 242 – 243), - pisma (...) S.A. i odpisów dwóch telegramów (k. 245 - 247), - ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu biologii (k. 263), - ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu biologii (k. 263a – 265), - protokołu przyjęcia przedmiotów (k. 270) - notatek urzędowych funkcjonariuszy Policji (k. 271 - 272), - protokołu pobrania krwi P. J. (k. 273), - postanowienia o zarządzeniu przeszukania J. G. (k. 274), - ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu traseologii oraz materiał zdjęciowy (k. 275 – 277), - zlecenia przeprowadzenia badań daktyloskopijnych „Rozmówek polsko – ukraińskich” (k. 278), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 292), - protokołu przeszukania lokalu W. S. (k. 294 – 295), - pisma o wstępnych badaniach porównawczych odnośnie śladów daktyloskopijnych z (...) i z samochodu marki M. (...) (k. 296), - ekspertyzy z zakresu biologii (k. 302 – 308), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 311), - ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu traseologii oraz materiału fotograficznego (k. 312 – 314), - ekspertyzy z zakresu biologii (k. 326 – 331), - ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu fizykochemii wraz z dokumentacją fotograficzną (k. 333 – 245), - ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu daktyloskopii (k. 348 – 352), - notatek urzędowych funkcjonariuszy Policji (k. 354 – 366), - faksu Policji niemieckiej wraz z tłumaczeniem i załącznikami (k. 367 – 391), - faksu Komendy Głównej Policji (k. 392 – 394), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 401 – 403), - korespondencji ze strona niemiecka wraz z tłumaczeniami pism niemieckich i załącznikami (k. 412 – 435), - dokumentacji policyjnej (k. 446 – 520) - rachunku – koszty stawiennictwa świadka (k. 521), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji wraz z załącznikami (k. 522 - 526), - aktu oskarżenia przeciwko M. A. (k. 546 – 551), - protokołu rozprawy głównej w sprawie V K 1521/96 (k. 552 – 556), - wyroku przeciwko M. A. (k. 557 – 558), - odpisu wyroku oraz oryginału uzasadnienia (k. 560 – 568), - wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu w sprawie M. A. (k. 569), - notatek urzędowych funkcjonariusza Policji (k. 570 – 581), - notatek urzędowych funkcjonariuszy Policji (k. 588 – 596), - pisma oficera łącznikowego Policji Polskiej (k. 609 – 610), - notatki urzędowej funkcjonariuszy Policji (k. 616 – 623), - opinia biegłego z zakresu daktyloskopii wraz z dokumentacją fotograficzną (k. 635 – 637), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji z załącznikami (k. 674a – 681), - tłumaczenia dokumentacji niemieckiej odnośnie A. S.
(1)wraz z oryginałami (k. 686 – 694), - faksu Komendanta Komisariatu Policji w Karlinie (k. 697), - pisma do Generalstaatsnawaltschaft Dusseldorf wraz z załącznikami (k. 698 – 704), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 713 – 715), - tłumaczenia pisma niemieckiego wymiaru sprawiedliwości i karty karnej A. S.
(1)(k. 725 – 726), - tłumaczenie niemieckiej dokumentacji sądowej odnośnie A. S.
(1)(k. 730 – 756), - tłumaczenia karty karnej wystawionej w Niemczech na nazwisko A. S.
(1)(k. 761), - karty karnej na nazwisko Z. L. (k. 762 – 765), - niemieckiej dokumentacji sądowej odnośnie A. S.
(1)(k. 766 – 804), - karty karnej K. L.
(1)(k. 805 – 807), - tłumaczenia karty karnej K. L.
(1)(k. 811 – 814), - tłumaczenia niemieckiej dokumentacji sądowej i załączniki (k. 829 – 831, 833 – 851) - karty karnej A. S.
(1)(k. 832, 857), - dokumentacji poszukiwania świadków (k. 859 – 864), - korespondencji ze stroną niemiecką (k. 869 – 868), - pisma niemieckiej Prokuratury (k. 871), - karty karnej A. S.
(1)(k. 873), - dokumentacji niemieckiej wraz z jej tłumaczeniem (k. 878 -881), - dokumentacja przyjęcia A. S.
(1)do Polski (k. 887 – 891), - protokołu okazania (k. 933 – 935), - protokołu okazania (k. 948 – 950), - protokołu pobrania materiału porównawczego (k. 980), - opinia sądowo psychiatryczna odnośnie A. S.
(1)z dnia 17 kwietnia 2013 r. (k. 1063 – 1065), - pisma Ambasady Polskiej w T. (k. 1067 – 1069), - opinii biegłego medyka sądowego J. K.
(1)z zakresu oględzin ciała A. S.
(1)wraz z dokumentacją fotograficzna (k. 1074 – 1077), - opinii z zakresu biologii (k. 1081 – 1084), - tablic z fotogramami linii papilarnych (k. 1097 – 1098), - protokołu oględzin korespondencji listowej (k. 1104 – 1105), - protokołu okazania (k. 1180 – 1181), - protokołu oględzin korespondencji listowej (k. 1182 – 1185), - opinii z zakresu badań antropologicznych (k. 1214 – 1246), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 1257), - opinii biegłego M. S.
(1)z zakresu daktyloskopii (k. 1281 – 1299), - opinii z zakresu osmologii (k. 1300 – 1307), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 1364), - opinii sądowo – psychiatrycznej A. S.
(1)(k. 1438 – 1444), - dokumentacja wewnętrzna i sądowa odnośnie zaginięcia śladów w sprawie (k. 1454 – 1551), - korespondencja z Ambasadą Polską (k. 1552 – 1568), - tłumaczenia dokumentacji niemieckiej wraz z oryginałami (k. 1575 – 1594), - protokołów okazania (k. 1595 - 1600), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 1602), - protokołów okazania (k. 1671 – 1673, 1674 - 1676), - niemieckiej dokumentacji sądowej wraz z tłumaczeniem (k. 1677 – 1682), - tłumaczenia francuskiej dokumentacji odnośnie A. S.
(1)(k. 1777 – 1869), - protokołu okazania (k. 1894 – 1897), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 1927), - wyniku badania stomatologicznego A. S.
(1)(k. 1928), - opinii biegłego medyka sądowego z zakresu medycyny sądowej odnośnie P. J. (k. 1940 – 1942), - karty karnej A. S.
(1)(k. 1962 – 1963), - pisma Prokuratury Rosyjskiej (k. 1966), - faksu Centralnego Biura Śledczego (k. 1967 – 1968), - protokołu okazania (k. 1978 – 1800), - notatek urzędowych funkcjonariusza Policji (k. 1988 - 1989), - tłumaczeń świadectw pracy A. S.
(1)(k. 2459 – 2461, 2469 – 2472), - tłumaczenia pisma Prokuratury Generalnej Rosji wraz z tłumaczeniem (k. 2484 – 2487), - tablicy poglądowej (k. 4002), - portretów pamięciowych (k. 4003 – 4004), - notatki urzędowej funkcjonariusza Policji (k. 4012), - protokołu okazania (k. 4214 – 4216), - pisma przewodniego Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie (k. 4276), - pisma Delegatury ABW w Szczecinie (k. 4597), - pisma Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie (k. 4615), - pisma Prokuratora Rejonowego w Świnoujściu (k. 4751), - pisma Dyrektora Zakładu Karnego w Gębarzewie (k. 4795), - pism Dyrektora Biura Informacji i Statystyki CZSW wraz z załącznikami (k. 5072 – 5075), - portretów pamięciowych (k. 5111 – 5112), - tablic poglądowych (k. 5114 – 5121), - kartki przedłożonej przez oskarżonego A. S.
(1)na rozprawie z dnia 11 września 2015 r. (k. 5122), - pisma zastępcy Prokuratora Rejonowego Szczecin - Zachód (k. 5227), - wykazu osób uczestniczących w widzeniach z K. B. (k. 5232 – 5239) , - akt 1 Ds. 171/15 Prokuratury Rejonowej w Pile Oceniając zebrany materiał dowodowy Sąd zważył, co następuje: Niniejsza sprawa należy do trudnych. Od wydarzeń będących jej przedmiotem minęło 20 lat. Upływ tak długiego czasu miał oczywisty wpływ na pamięć świadków. Dodatkowa trudność dowodowa wynikała z faktu, iż inkryminowane wydarzenia miały miejsce w specyficznym środowisku- zbrodni dokonano w agencji towarzyskiej. Pracujące tam kobiety- wówczas bardzo młode- po traumatycznym zdarzeniu z 1 lipca 1995r, w większości zmieniły profesje i zaczęły „nowe życie”. Część z nich wyjechała za granice, część pozostała w kraju, część założyła rodzinę. O dramatycznych wydarzeniach sprzed lat i o wszystkich okolicznościach związanych z charakterem świadczonej przez nie pracy, kobiety te nie chcą już pamiętać, nie chcą do nich wracać, co ma oczywisty wpływ za ich zeznania. Nadto, w niniejszej sprawie, tak na etapie postępowania przygotowawczego, jak i sądowego zaistniały próby nielegalnego oddziaływania na jego przebieg. Zabezpieczone dowody rzeczowe zostały utracone i nie ustalono, co się z nimi stało. Odpowiedzialność karną poniósł za to funkcjonariusz Policji R. P.. Próbowano również oddziaływać na treść zeznań świadka anonimowego, który zresztą z tego statusu zrezygnował informując Sąd, że złożył nieprawdziwe zeznania, za chce dobrowolnie poddać się karze. Sytuacje te zrodziły dla Sądu konieczność szczególnej ostrożności przy ocenie materiału dowodowego. Mając powyższe na względzie, podstawą ustaleń faktycznych Sąd uczynił w głównej mierze materiał dowody zebrany bezpośrednio po zdarzeniu z 1 lipca 1995r, kiedy jeszcze żadne próby nielegalnego odziaływania nie miały miejsca. Sąd uznał wyjaśnienia oskarżonego A. S.
(1)za częściowo niewiarygodne (k. 904 – 907, 936 – 939, 1956 – 1959, 2297, 5126 – 5130) W trakcie pierwszego przesłuchania w sprawie oskarżony nie przyznał się do winy. Odmówił składania wyjaśnień. Na posiedzeniu aresztowym oskarżony nadal nie przyznawał się do winy. Podał że przyjechał z byłego Związku Radzieckiego do Niemiec w 1994 r. Początkowo mieszkał w B.. Później przeprowadził się do E.. Dalej wyjaśnił, że w 1995 r. nie był w Polsce. W trakcie ostatniego przesłuchania w postepowaniu przygotowawczym A. S.
(1)podał, że jest niewinny. Odmówił składania wyjaśnień w sprawie. Na pierwszej rozprawie oskarżony podtrzymał wcześniejsze wyjaśnienia. W końcowej fazie postępowania sądowego oskarżony złożył uzupełniające wyjaśnienia wskazując, że w 1995 r. poznał w Niemczech Litwinów. Podał, że mężczyźni ci chcieli wracać na Litwę. Dał im więc mapę samochodową oraz papierosy. Oskarżony nie był w stanie podać danych, które umożliwiałyby identyfikację tych mężczyzn (5126 – 5130). Oświadczenia o niewinności i wyjaśnienia oskarżonego są niewiarygodne w zakresie, w jakim zaprzeczał popełnieniu obu zarzucanych mu czynów. Świadkowie A. S.
(5), A. S.
(2), M. P.i M. W.
(2)siedziały obok Rosjan w części barowej klubu (...). Mogły się zatem im dokładnie przyjrzeć. Świadek S.stanowczo zeznała, że mężczyzna w garniturze, białej koszuli i krawacie przedstawił się jako S.. Podobnie opisały go pozostałe kobiety. Świadek O.- P.uzupełniła opis o stwierdzenie, że miał krawat ze spinką. Świadek P. J.zaś podał, że strzelający do niego napastnik był ubrany w garnitur, białą koszulę i krawat ze spinką. Podkreślenia również wymaga, że świadek L.potwierdził, że "przywódca" Rosjan występował jako S.. Świadek W.rozpoznał zaś A. S.
(1)na portrecie pamięciowym z k. 93. Podał, że przedstawiał mu się jako (...). Zeznania wskazanych świadków tworzą spójną całość z opiniami biegłych z zakresu daktyloskopii, z których wynika, że odwzorowania linii papilarnych A. S.
(1)znajdują się na blacie stołu, gdzie Rosjanie siedzieli w klubie (...). Linie papilarne A. S.
(1)ujawnione też zostały na celofanie paczki papierosów M.zabezpieczonej na tym stole. M. L.zeznał, że z miejsca zdarzenia przewiózł Rosjan do S.. Jego zeznania znajdują również w tym zakresie potwierdzenie w treści opinii daktyloskopijnych. Na mapie znajdującej się w samochodzie M. L.znaleziono bowiem odwzorowania linii papilarnych A. S.
(1). M. L.wyraźnie przy tym zeznał, że nie przewoził żadnych innych Rosjan poza napastnikami z klubu (...). Wobec wyżej wymienionych dowodów należało uznać za niewiarygodne oświadczenia i wyjaśnienia A. S.
(1), że jest niewinny. Za stanowiącą jedynie linię obrony nie polegającą na prawdzie należało uznać wyjaśnienia oskarżonego odnośnie znajomości z Litwinami, którym miał przekazać paczkę papierosów M.oraz mapę samochodową Polski. Oskarżony bowiem dopiero na samym końcu postępowania dowodowego „przypomniał” sobie tę okoliczność nie mogąc wszakże podać żadnych danych umożliwiających ustalenie tożsamości owych mężczyzn. Nadto, oskarżony nie wskazał do jakiej miejscowości mężczyźni mieli się udać, celu, w jakim tam podążyli, ani środka lokomocji, którym mieli tam dotrzeć. Oskarżony nie podał też żadnych danych personalnych tych osób, czy też innych cech, na podstawie których można by ich zidentyfikować. Nadto, w żaden sposób oskarżony nie próbował nawet wytłumaczyć faktu, że jego odciski palców znalazły się na szklanym blacie stolika w klubie (...)w P.. Wyjaśnienia oskarżonego we wskazanym zakresie jako sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, niepoparte żadnym innym materiałem dowodowym, należało zatem uznać za niewiarygodne. W pozostałym zakresie wyjaśnienia oskarżonego były dla Sądu wiarygodne. Okazały się jednak nieistotne w sprawie. W pełni wiarygodne były natomiast dla Sądu zeznania świadka P. J. (k. 94 – 96, 148 – 151, 590 – 592, 1609 – 1614, 1671 – 1673, 4028 – 4031). W pierwszych zeznaniach w sprawie świadek zeznał, że w nocy z dnia 30 czerwca na 01 lipca 1995 r. pracował w charakterze ochroniarza w klubie (...) w P.. Około godziny 04:00 dnia 01 lipca 1995 r. weszło do klubu trzech mężczyzn rosyjskojęzycznych. Po pewnym czasie jeden z nich chciał zadzwonić. P. J. zeznał, że zaprowadził tego mężczyznę do kantorka, gdzie był telefon. Świadek J. dalej zeznał, że mężczyzna szedł przed nim. Kiedy weszli do kantorka mężczyzna się obrócił i wyciągnął pistolet. Wtedy P. J. zauważył, że za nim był drugi mężczyzna. Dalej pokrzywdzony zeznał, że krzyknął „D., on ma broń”. Poprzez otwarte okno krzyk usłyszał D. K.
(1), który niezwłocznie wszedł do kantorka. Dalej P. J. zeznał, że napastnicy polecieli ochroniarzom, by położyli się na ziemi. Oni jednak usiedli. Wtedy napastnicy, z których drugi w międzyczasie wyciągnął nóż, podeszli do D. K.
(1). Pokrzywdzony wstał. Wtedy nożownik zadał mu uderzenie nożem w brzuch. P. J. zeznał, że w powstałym zamieszaniu szklanką rzucił w mężczyznę posługujące się pistoletem. Szklanka uderzyła go w głowę. Wówczas napastnik oddał do niego dwa strzały. P. J. wskazał, że już po postrzeleniu rzucił w kierunku napastnika drugą szklankę, jednakże chybił. Dalej opisał, że szamotał się z mężczyzną z pistoletem. W trakcie walki napastnik próbował ponownie strzelić. Pistolet nie wypalił. Wtedy do pomieszczenia wszedł trzeci Rosjanin. Bił razem z nożownikiem D. K.
(1). P. J. zeznał dalej, że w pewnym momencie D. K.
(1)udało się uciec z kantorka na zewnątrz. Krzyczał o pomoc. P. J. podał, że był bity przez mężczyznę. Który posługiwał się nożem oraz tego, który do kantorka wszedł jako trzeci. Świadek podkreślił przy tym, że nie widział w tym momencie noża w rękach nożownika. Następnie mężczyźni wybiegli z kantorka. Mężczyzna z pistoletem krzyknął, że tu jeszcze powrócą. P. J. opisał dwóch napastników: mężczyznę z pistoletem i nożownika. Mężczyzna z pistoletem był ubrany czarny garnitur, białą koszulę i krawat ze spinką. Miał około 170 cm wzrostu. Był w wieku około 25 lat, średniej budowy ciała. Miał czarne włosy, czesane na bok, krótkie, proste. Jego twarz była okrągła. Na jednym z policzków miał znamię. Nożownik miał około 180 cm. Był w wieku około 30 lat. Miał średnią budowę ciała. Jego twarz była pociągłą, był ubrany w kurtkę. Jego włosy były ciemne. W trakcie kolejnych zeznań w sprawie świadek podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania. Dodatkowo zeznał, że napastników pierwszy raz w życiu widział. W trakcie drugiego przesłuchania w sprawie świadek P. J. nie rozpoznał żadnej osoby znajdującej się na tablicy poglądowej (k. 590 – 592). W trakcie kolejnych zeznań w śledztwie (k. 1609 – 1614) świadek podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania. Uzupełnił je o stwierdzenie, że nikt nie próbował wpływać na treść jego zeznań w śledztwie. W trakcie okazania świadek J. nie rozpoznał oskarżonego. Wskazał jednak, że: „coś mu mówi ten pieprzyk na prawym policzku”. Na rozprawie świadek P. J. podtrzymał wcześniejsze zeznania w sprawie. Zeznania świadka P. J. były dla Sądu w pełni wiarygodne. Świadek J. O. zeznała, że jeden z Rosjan chciał zadzwonić do hotelu. W tym celu P. J. zaprowadził go do kantorka. Drugi Rosjanin za nim poszedł do tego pomieszczenia. Odnośnie samego zdarzenia w kantorku zeznań innych świadków naocznych nie ma. Jednak świadek O. podała, że słyszała krzyk P. J., że napastnik ma broń. Z treści jej zeznań jak i z zeznań M. P. wynika, że w pomieszczeniu barowym było słychać odgłosy walki z kantorka. Dalej zarówno J. O., jak i M. P. podały, że trzeci Rosjanin tarasował wejście do kantorka. Kiedy J. O. chciała wejść, mężczyzna ten ją odepchnął. Wtedy kobiety uciekły z pomieszczenia. P. J. nie rozpoznał A. S.
(1). Obecność A. S.
(1)pośród napastników jest jednak bezsporna. Jego odciski palców zabezpieczono na blacie stołu w części barowej, gdzie siedzieli Rosjanie, na celofanie paczki papierosów, jaka znajdował się na tym stole oraz na mapie samochodowej znalezionej w M. (...) M. L.. Opinia procesowa z zakresu daktyloskopii jest stanowcza. Jednocześnie opis obu głównych napastników podany przez P. J. jest konkretny, zawiera wiele szczegółów. M. in. na jego podstawie funkcjonariusze Policji sporządzili portrety pamięciowe mężczyzny z pistoletem i nożownika. Były tak dokładne, że na nich świadek W. rozpoznał m. in. A. S.
(6), który mu się przedstawił jako (...). M. in. J. O. i M. P. podały podobne opisy sprawców, jak świadek P. J.. Zatem należy uznać zeznania świadka za w pełni wiarygodne odnośnie opisu napastników. Nierozpoznanie A. S.
(1)jako napastnika na tablicy poglądowej oraz w trakcie okazania nie podważa jednak wiarygodności jakichkolwiek zeznań P. J.. Okazania nastąpiły prawie 20 lat po zdarzeniu, a w tym czasie wygląd A. S.
(1)uległ zmianie. W pełni wiarygodne były dla Sądu zeznania świadka A. S.
(2)(k. 18 – 20, 188 – 189, 518 – 520, 1757 – 1759, 1894 – 1897, 2300 - 2303). Świadek zeznała, że pracowała w klubie (...) w P.. Podała, że dnia 01 lipca 1995 r. o około 03:00 - 04:00 godziny rano weszło do klubu trzech mężczyzn rosyjskojęzycznych. Pierwszy miał około 26 lat, mierzył około 180 cm wzrostu, był normalnej budowy ciała. Był ciemnym blondynem. Ubrany był w czarny garnitur i jasną koszulę. A. S.
(2)zeznała, że drugi z mężczyzn ubrany był w czarny garnitur i białą koszulę z krawatem. Miał około 28 – 29 lat, mierzył około 180 cm. Miał ciemne włosy. Dalej, świadek wskazała, że trzeci z mężczyzn miał około 185 cm wzrostu, był jasnym blondynem, miał około 30 lat. Ubrany był na sportowo. Dalej świadek zeznała, że była jedną z kobiet, które przysiadły się do stolika tych mężczyzn. Wskazała, że zamówiono alkohol. Podała też, że mężczyzna opisany jako drugi najwięcej mówił, powiedział, że jest z M. lub że mieszkał w M.. Dalej A. S.
(2)zeznała, że pierwszy mężczyzna poszedł do barku, gdzie rozmawiał z P. J.. Potem doszedł do niego drugi mężczyzna. Świadek zeznała, że nagle obaj Rosjanie i P. J. zniknęli z jej pola widzenia. Trzeci Rosjanin ciągle przy stole siedział. Dalej świadek podała, że kiedy J. O. chciała wejść do kantorka trzeci Rosjanin jej to uniemożliwił. Świadek zeznała, że usłyszawszy odgłosy strzelaniny i walki wybiegła z pomieszczenia. Zeznała, że widziała rannych P. J. i D. K.
(1). W trakcie drugich zeznań w śledztwie świadek podała, że trzech Rosjan nie widziała przed dniem 01 lipca 1995 r. w klubie (...)”, gdzie pracowała od lutego 1995 r. W trakcie okazania tablic poglądowych świadek A. S.
(2)zeznała, że nie rozpoznała żadnego z przedstawionych na nich mężczyzn. (k. 518 – 520). W trakcie kolejnych zeznań świadek podała, że po wyglądzie – ubiorze Rosjan miała wrażenie, że są członkami środowiska przestępczości zorganizowanej. Świadek nadto zeznała, że J. O. pełniła funkcję zastępcy właściciela w klubie. Wskazała też, że J. O. po zdarzeniu w rozmowie z pracownikami klubu zakazała im udziału w pogrzebie D. K.
(1), jak też rozmów na temat jego przebiegu. Podczas okazania osoby świadek nie rozpoznała A. S.
(1)jako jednego z uczestników zdarzenia z dnia 01 lipca 1995 r. Zeznała jednak, że kojarzy A. S.
(1). Nie potrafiła jednak powiedzieć skąd i gdzie go widziała. Jego postawa i uczesanie uznała za charakterystyczne. Jednoznacznie natomiast wykluczyła udział w zdarzeniu pozostałych dwóch osób (osób przybranych do czynności). Świadek na rozprawie podtrzymała swojej wcześniejsze zeznania. Podała, że nie potrafiła powiedzieć, co zwróciło jej uwagę w wyglądzie A. S.
(1). Wskazała, że oskarżonego „kojarzyła”. Podała też, że oskarżony podczas okazania robił wrażenie nerwowego. Dalej świadek zeznała, że uczestniczyła w czynnościach sporządzenia portretu pamięciowego. Zeznania świadka były logiczne i spójne. Zalazły nadto potwierdzenie w innym materiale dowodowym. Pozostałe bowiem kobiety będące w klubie, jak i P. J. zeznali, że dnia 01 lipca 1995 r. w godzinach porannych trzech Rosjan weszło do klubu. Opis mężczyzn podany przez świadków był zbieżne ze wskazanym przez A. S.. I tak zarówno świadkowie M. P., jak i P. J. podali, że napastnik był ubrany w garnitur, białą koszulę i krawat ze spinką. Świadek także opisała, że pierwszy i drugi mężczyzna weszli do kantorku z P. J., gdzie doszło do napadu na ochroniarzy. Trzeci Rosjanin natomiast blokował kobietom wejście do środka. Także ten fragment zeznań świadka potwierdziły w swoich zeznaniach m. in. M. P. i J. O.. Podobnie zeznał również świadka P. J. wskazując, że dwóch mężczyzn weszło z nim do kantorka, gdzie wyciągnęli broń. A. S.
(2)nie rozpoznała A. S.
(1)jako jednego z napastników. Nie podważa to jednak wiarygodności jej zeznań. Od chwili zdarzenia minęło blisko 20 lat. Wygląd oskarżonego mógł zatem zatrzeć się w pamięci świadka, zwłaszcza, że widziała go zaledwie jeden raz, przez niedługi czas i to przy słabym oświetleniu panującym w klubie nocnym. Nadto, należy mieć na względzie, iż wydarzenia z 01 lipca 1995r z pewnością były dla A. S.
(2)(jak i pozostałych uczestniczących w nich osób) traumatyczne. Świadek mogła czuć się bezpośrednio zagrożona, skoro w niewielkim pomieszczeniu użyta została broń palna. Naturalne jest więc, że świadek starała się wyprzeć wygląd napastników ze swojej pamięci, przez co oskarżonego nie rozpoznała. W pełni wiarygodne były dla Sądu zeznania świadka M. P. (k. 34 – 35, 131 – 132, 145, 513 – 515, 933 – 935, 2298 - 2300) Świadek w trakcie pierwszego przesłuchania zeznała, że w godzinach porannych dnia 01 lipca 1995 r. przebywała w klubie (...). Podała, że około godziny 04:00 do klubu weszło trzech Rosjan. Świadek opisała ich w sposób następujący: pierwszy miał około 30 lat, mierzył około 170 – 175 centymetrów wzrostu. Był to brunet o śniadej cerze i średniej budowie ciała. Wskazała, że ubrany był w czarna marynarkę i spodnie, białą koszulę i kolorowy krawat ze spinką. Drugi mężczyzna miał rude włosy i jasną twarz. Ubrany był kurtkę jasno różową lub czerwoną. Miał około 30 lat, mierzył około 175 cm wzrostu. Trzeci mężczyzna miał około 30 lat, włosy ciemne, cerę śniadą, włosy uczesane na bok. Według opisu świadka mężczyzna ten ubrany był w marynarkę i czarne spodnie. Świadek zeznała, że pierwszy mężczyzna przedstawił się jako S.. Dalej podała, że w klubie mężczyźni ci pili z pracującymi tam kobietami alkohol. Wskazała, że w pewnym momencie S. zapytał, czy może zatelefonować, na co P. J. wyraził zgodę. Świadek dalej zeznała, że w pewnym momencie Rosjanie wstali od stołu. Podała, że nagle usłyszała krzyk „ała”. M. P. zeznała dalej, że J. O. próbowała wejść do kantorka, ale rudy Rosjanin jej to uniemożliwił. Wskazała, że wraz z pozostałymi kobietami uciekła z pomieszczenia, pozostała jedynie kobieta o pseudonimie (...). Świadek dalej zeznała, że kiedy weszła ponownie do lokalu widziała rannego P. J., a przed budynkiem rannego D. K.
(1). W trakcie drugich zeznań w niniejszej sprawie świadek podtrzymała swojej pierwsze zeznania. Świadek uczestniczyła w okazaniu jej A. P.
(2), W. Ż. oraz W. P.. Wskazała, że żadnego z nich nie rozpoznaje. W trakcie postępowania przygotowawczego okazano świadkowi O. – P. tablicę poglądową z podobiznami m. in. A. S.
(1). Nie rozpoznała żadnego z mężczyzn z tablicy poglądowej (k. 513 – 515). W trakcie okazania świadkowi A. S.
(1)przez lustro fenickie nie rozpoznała go (k. 933 – 935). Na rozprawie świadek podtrzymała wcześniej złożone zeznania. Uzupełniła je podając, że na stoliku, przy którym usiedli Rosjanie, nie było wcześniej żadnych szklanek, ani paczki papierosów, a szklany blat był wyczyszczony. Świadek wskazała, że kiedy owi mężczyźni podeszli do stolika znajdowały się na nim tylko wazon, świeczki i popielniczka. Nadto świadek zeznała, że już po zdarzeniu doszło do spotkania z J. O.. Świadek zapewniła, że podczas tego spotkania nikogo nie nakłaniano do składania fałszywych zeznań. Zeznania świadka były logiczne i konsekwentne. Odnośnie pobytu trzech Rosjan w lokalu dnia 01 lipca 1995 r. zeznania świadka korespondowały z zeznaniami m. in. J. O., A. S.
(2)i P. J.. Świadek O. – P. zeznała, że dwóch mężczyzn było ubranych w czarne marynarki i odpowiednie spodnie, a jeden z nich nosił krawat. Był to S.. Trzeci mężczyzna był ubrany na sportowo. Także te zeznania jednoznacznie potwierdzili świadkowie O., S. i J.. To samo dotyczy dalszego opisu zdarzenia przez świadka. W szczególności J. O. podała, że kiedy słyszała odgłosy walki z kantorka próbowała tam wejść. Jednak mężczyzna ubrany na sportowo uniemożliwił jej to. Na to kobiety z pomieszczenia uciekły. Świadek bezspornie nie rozpoznała A. S.
(1)w trakcie okazania. Jednak okoliczność ta nie podważa jej wiarygodności. Pomiędzy zdarzeniem i okazaniem minęło blisko 20 lat. Kierując się doświadczeniem życiowym i zasadami racjonalnego rozumowania należy uznać, że świadek mogła nie rozpoznać A. S.
(1)po upływie tak długiego czasu. Podkreślenia też wymaga, że oskarżony był jednym z wielu mężczyzn, którzy byli gośćmi lokalu (...) w P., a z pewnością nie należał do stałych klientów, zatem jego wygląd mógł nie utrwalić się w pamięci świadka. Nadto, jak wskazano wcześniej, wydarzenia z 01 czerwca 1995r były również dla M. P. traumatyczne, więc starała się o nich zapomnieć „usuwając” wygląd napastników z pamięci. Mechanizm wyparcia jest naturalną reakcją psychiki człowieka na trudne przeżycia. Również zeznania świadka M. W.
(2)(uprzednio W.) Sąd uznał za w pełni wiarygodne (k. 40 – 41, 134 – 135, 146, 509 – 512, 2305 - 2306). W trakcie pierwszego przesłuchania świadek zeznała, że pracowała w klubie (...). Podała, że dnia 01 lipca 1995 r. około godziny 03:00 rano weszło do klubu trzech mężczyzn rosyjskojęzycznych. Świadek opisała ich następująco: pierwszego jako mężczyznę w wieku około 30 lat, o wzroście 165 cm, ciemnych włosach i oczach. Podała że mężczyzna ten ubrany był w marynarkę koloru ziemnego, białą koszulę i kolorowy krawat. M. W.
(2)wskazała nadto, że obaj pozostali mężczyźni mieli około 170 – 175 cm zrostu. Drugi miał jasną cerę i włosy ciemne, ubrany był na sportowo w ubiór koloru czerwonego. Świadek oceniła go na około 30 lat. Trzeciego mężczyznę świadek opisała jako około 30 letniego. Podała, że ubrany był w marynarkę i spodnie. Dalej świadek zeznała, że mężczyźni usiedli przy stoliku. Podała, że przysiadły się do nich kobiety i zamówiono alkohol. Świadek zeznała dalej, że w pewnym momencie jeden z mężczyzn, który nie był ubrany na sportowo, chciał zadzwonić. Udał się za P. J. do kantorka. Świadek zeznała, że później pozostali mężczyźni odeszli od stolika. Po pewnym czasie było słychać odgłosy sprzeczki. M. W.
(2)podała, że J. O. poleciła, by dziewczyny opuściły lokal. Świadek nadto zeznała, że kiedy kobiety wróciły do lokalu, zauważyła rannego P. J.. W trakcie drugich zeznań w sprawie świadek podtrzymała wcześniejsze zeznania. Stwierdziła, że w przeszłości P. J. pobił się z nieustaloną osobą. W trakcie okazania świadkowi W. Ż., W. P. i A. P.
(2)podała, że żadnego z nich nie rozpoznaje jako uczestnika zdarzenia z lipca 1995 r. w klubie (...) (k. 146). W trakcie okazania świadkowi tablicy poglądowej z podobizną m. in. A. S.
(1)nie rozpoznała go jako uczestnika zdarzenia z dnia 01 lipca 1995 r. Na rozprawie świadek podtrzymała zeznania złożone w śledztwie. Stwierdziła, że nie pamiętała, czy po zdarzeniu ktoś stół sprzątał. Potwierdziła, że uczestniczyła w sporządzaniu portretu pamięciowego sprawców zdarzenia. Zeznania świadka były w ocenie Sądu logiczne i konsekwentne. Znalazły potwierdzenie w pozostałym wiarygodnym materiale dowodowym. Mianowicie świadek O. zeznała, że do klubu weszło około 04:00 godziny dnia 01 lipca 1995 r. trzech mężczyzn. Byli to Rosjanie. Mężczyźni siedzieli przy stole z kobietami. Potem jeden z nich chciał zatelefonować. Kiedy wszedł do kantorka z P. J. drugi również się tam udał. Trzeci tarasował wejście do kantorka. Pozostali świadkowie także potwierdzili zeznania M. W.
(2)odnośnie wyglądu mężczyzn. I tak A. S.
(2)podała, że dwóch mężczyzn było ubranych elegancko w garnitury, jeden z nich miał krawat. Trzeci był ubrany na sportowo. Portrety pamięciowe sporządzone m. in. za pomocą M. W.
(2)zostały potwierdzone przez świadka W., który rozpoznał (...) oraz drugiego Rosjanina, którzy u niego mieszkali. Zeznania natomiast świadka co do ucieczki kobiet z lokalu znalazły potwierdzenie w zeznaniach kierowców autobusów, których uwagę przykuły biegnące ulicą, bądź ukrywające się w krzakach półnagie kobiety. Świadek bezspornie nie rozpoznała A. S.
(1)na tablicy poglądowej, jak i w trakcie okazania. Należy jednak mieć na względzie, że pomiędzy zdarzeniem, a tymi czynnościami upłynęło wiele czasu. Zatem – kierując się doświadczeniem życiowym i zasadami racjonalnego rozumowania – obraz A. S.
(1)mógł ulec zatarciu w jej pamięci. Trzeba też pamiętać, iż wygląd A. S.
(1)zmienił się na przestrzeni tych dwóch lat, oskarżony nieco się zestarzał, posiwiały też jego włosy. Nic więc dziwnego, że świadek oskarżonego nie rozpoznała. W pełni wiarygodne były dla Sądu zeznania świadka A. S.
(5)(uprzednio T.) (k. 47 – 49, 162 – 164, 516 – 517, 1595 – 1597, 2303 - 2305). Świadek w trakcie pierwszych zeznań w sprawie podała, że pracowała 01 lipcu 1995 r. w klubie (...). Wskazała, że około godziny 04:00 rano weszło trzech mężczyzn rosyjskojęzycznych do klubu. Świadek opisała ich następująco: pierwszy z nich miał około 170 cm wzrostu, czarne włosy zaczesane w bok z przedziałkiem, okrągłą twarz, czarne brwi. Wskazała, że ubrany był w czarny garnitur, białą koszulę i kolorowy krawat. Drugi mężczyzna był według świadka w wieku około 28 lat. Był jasnym blondynem. Ubrany był w czerwoną kurtkę dżinsową. Trzeci mężczyzna – jak opisała A. S.
(5)- miał około 30 lat, wzrost około 178 cm, ciemny kolor włosów. Świadek zeznała, że mężczyzna ten ubrany był w czarny garnitur, białą koszulę i krawat. Świadek zeznała nadto, że pierwszy z mężczyzn przedstawił się jako S.. Podała, że zamówiono alkohol. Świadek dalej zeznała, że S. i trzeci mężczyzna weszli do kantorka żeby zadzwonić, wraz z nimi wszedł również P. J.. Dalej świadek zeznała, że w pewnym momencie słyszała krzyk P. J.: „J., J.”. Wskazała, że kiedy J. O. próbowała przejść do kantorka sortowo ubrany mężczyzna zagrodził jej swoim ciałem drogę i dwukrotnie ją odepchnął. Świadek zeznała, że w tym momencie usłyszała dwa strzały. Kobiety uciekły z pomieszczenia. Nadto świadek zeznała, że kiedy uciekała również Rosjanie wybiegli z klubu i pobiegli w kierunku ulicy (...). Kiedy wróciła w miejsce zdarzenia widziała rannych P. J. i D. K.
(1). W trakcie drugich zeznań w sprawie świadek podtrzymała pierwsze zeznania złożone w śledztwie. Dodała, że pewien czas przed dniem 01 lipca 1995 r. P. J. bił się z dwoma mężczyznami w klubie. Przyczyny zajścia nie była w stanie podać. Nadto dodała, że Rosjanie w jej ocenie niczego nie dotykali poza szklankami z napojami i menu. W trakcie okazania A. S.
(5)tablicy poglądowej świadek nie rozpoznała żadnego z mężczyzn, jako uczestnika zdarzenia w klubie (...) dnia 01 lipca 1995 r. Na okazanej świadkowi tablicy znajdowało się m.in. zdajecie A. S.
(1).(516 – 517). W trakcie okazania świadkowi A. S.
(1)przez lustro fenickie również go nie rozpoznała (k. 1595 – 1597). Na rozprawie świadek podtrzymała swoje zeznania w sprawie. Uzupełniła je o stwierdzenie, że uczestniczyła w sporządzeniu portretów pamięciowych sprawców. Zeznania świadka były logiczne, konsekwentne i spójne. Podkreślenia wymaga, że świadek podała w swoich zeznaniach liczne szczegóły, zwłaszcza co do opisu Rosjan. Zeznania jej tworzą spójną całość z pozostałym wiarygodnym materiałem dowodowym. I tak m. in. świadek A. S.
(2)zeznała, że dwóch mężczyzn było ubranych w garnitury czarne i białe koszule. Jeden z nich miał krawat. Świadek O. – P. zeznała, że mężczyzna w krawacie ze spinką wszedł do kantorka. P. J. potwierdził zaś, że ten mężczyzna do niego strzelał. Świadkowie, w szczególności J. O. i M. W.
(2)zeznały, że trzeci mężczyzna tarasował wejście do kantorka. Sąd nie miał zatem powodów do tego, by wiarygodność zeznań świadka kwestionować. Wiarygodności tej nie podważa fakt, że świadek nie rozpoznała oskarżonego na tablicy poglądowej, ani w trakcie okazania. Należy mieć bowiem na względzie, że pomiędzy tymi czynnościami, a zdarzeniem upłynęło wiele czasu, podczas którego wygląd oskarżonego uległ zmianie. Jak wskazano też wcześniej, na wymazanie z pamięci świadka wyglądu oskarżonego wpływ mógł mieć traumatyczny charakter owych wydarzeń z czerwca 1995r. Sąd uznał również za wiarygodne zeznania świadka M. Z.
(1)(uprzednio B.) (k. 21 – 24, 129 – 130, 2324 - 2325). Świadek zeznała, że w dniu 01 lipca 1995 r. rano pracowała w klubie (...). W trakcie napadu na klub znajdowała się na pierwszym piętrze z klientem. Nagle usłyszała straszliwy hałas z dołu. Uciekła do łazienki na piętrze, klient uciekł przez balkon. Świadek dalej zeznała, że kiedy zeszła na dół zauważyła rannego P. J.. Przez okno widziała zaś rannego D. K.
(1). W trakcie drugiego przesłuchania w sprawie świadek podtrzymała wcześniejsze zeznania. Również na rozprawie świadek podtrzymała swoje zeznania ze śledztwa. Świadek w sposób rzeczowy i konkretny opisała zdarzenia, jakie zapamiętała. Zeznania świadka były logiczne i konsekwentne. Zeznania M. Z.
(1)korespondowały z innym osobowym materiałem dowodowym I tak świadek J. B. w swoich zeznaniach wskazała, że w chwili napadu znajdowała się z klientem na pierwszym piętrze, a drogiego klienta obsługiwała M. Z.
(1), ps. (...). Z treści zaś zeznań m. in. świadków J. O. i A. S.
(2)wynika, że P. J. po napadzie znajdował się w budynku, a D. K.
(1)został znaleziony na zewnątrz. Za wiarygodnością zeznań świadka przemawia też fakt, że opisała jedynie te wydarzenia, jakie były jej znane, nie starając się nikogo oczernić, czy też przekazać informacji zasłyszanych od innych osób. Podana przez świadka wersja przebiegu zdarzeń uzupełnia opis przedstawiony przez pozostałych pracowników klubu (...). Sąd nie miał zatem powodów do kwestionowania wiarygodności jej zeznań. Wiarygodne były dla Sądu zeznania świadka D. K.
(2)(k. 116 – 118, 1766 – 1768, 2321 - 2323). W trakcie pierwszego przesłuchania w sprawie świadek podał, że był pełnomocnikiem żony R. M., właściciela klubu (...). Wskazał, że dnia 29 czerwca 1995 r. rano zlecił poinformowanie R. M. o tym, że wyjeździła na kilka dni do Niemiec. Dalej świadek zeznał, że dnia 29 czerwca 1995 r. był w Niemczech przed 10:00 godziną. Dnia 01 lipca 1995 r. około 13:00 – 14:00 godziny dowiedział się od znajomego, że R. M. go poszukiwał. Nadto zeznał, że dopiero dnia 04 lipca 1994 r. przyjechał ponownie do P.. W rozmowie z J. O. dowiedział się, że napastników wcześniej nigdy w klubie nie widziała. W trakcie kolejnych zeznań podał w sprawie, że nie znał nikogo ze S. określanego jako (...). (...) z P. znał z widzenia. Świadek podkreślił, że żaden z wymienionych mężczyzn nigdy nie był w klubie (...). Dalej zeznał, że nikomu nie płacił haraczu za prawo do prowadzenia klubu (...). Podkreślił, że również nie kupował od nikogo narkotyków. Zeznania świadka były logiczne i konsekwentne. Zeznania D. K.
(2)znalazły potwierdzenie w zeznaniach R. M., który podał, że klub (...) nie płacił haraczu w związku z prowadzeniem klubu. Świadek ten zaprzeczył nadto, jakoby uczestniczyli w jakichkolwiek czynnościach przestępczych. To samo dotyczyło ewentualnych powiązań z (...) lub (...). Na rozprawie D. K.
(2)podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania. Dodał, że w klubie było można palić. Sprzedawano tam również papierosy. Zeznania D. K.
(2)były stosunkowo zwięzłe. Nie wpłynęło to jednak na zakwestionowanie ich wiarygodności, zwłaszcza że świadek nie był obecny w klubie (...), kiedy pojawili się w nim trzej rosyjskojęzyczni mężczyźni. Przebieg wydarzeń więc świadek znał jedynie z relacji pracowników klubu. Zeznania natomiast świadka odnośnie kwestii płacenia haraczu oraz przestępczości narkotykowej mają w sprawie drugorzędne znaczenie, jako nie mające bezpośredniego znaczenia dla kwestii odpowiedzialności karnej A. S.
(1). Sąd nie miał zatem powodów do tego, by wiarygodność zeznań świadka zakwestionować. Również wiarygodne dla Sądu były zeznania świadka R. M. (k. 81 – 83, 1762 – 1765, 2326 - 2330). W trakcie pierwszych zeznań w sprawie świadek podał, że pod adresem ul. (...) w P. mieściły się w 1995 r. dwie agencje towarzyskie: (...) i (...). Właścicielem (...) był D. K.
(2). W wypadku (...) współwłaścicielem była żona R. M., A. M.. R. M. podkreślił, że był zarówno pełnomocnikiem swojej żony, jak i D. K.
(2). Przesłuchiwany w sprawie powiedział, że zasadniczo nie było żadnych problemów w funkcjonowaniu klubów. Na początku maja 1995 r. P. J. został uderzony przez jednego z klientów. Sam również zdołał zadać temu klientowi cios. Odnośnie zdarzenie z dnia 01 lipca 1995 r. świadek zeznał, że około 4:10 lub 4:15 zadzwonił do klubu (...). W trakcie rozmowy dowiedział się o napadzie na klub. Od razu udał się na ul. (...) w P.. W trakcie drugich zeznań w śledztwie R. M. podał, że nie znał (...). Wskazał, że mężczyznę o pseudonimie (...) poznał z racji zamieszkiwania w przeszłości na tym samym osiedlu w P.. Stwierdził, że nie płacił okupu za ochronę swoich klubów. Podkreślił nadto, że nie miał jakichkolwiek informacji o tym, żeby D. K.
(2)płacił komukolwiek okup. Dalej świadek zeznał, że nie nabył narkotyków od (...). Odnośnie zdarzenia z dnia 01 lipca 1995 r. dodał, że w tym czasie D. K.
(2)przebywał w Niemczech. Dopiero dwa tygodnie po zdarzeniu pojawił się ponownie w P.. Świadek zeznał nadto, że krążyły pogłoski, że zabójca D. K.
(1)wcześniej zabił jakiegoś dziennikarza w M. oraz że był powiązany z grupami przestępczymi ze S. i W.. Na rozprawie świadek podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania. Dalej podał, że P. J. po zdarzeniu opowiedział mu, że Rosjanie przed rozpoczęciem ataku rozpytywali jego oraz D. K.
(1)o to, kto jest właścicielem klubu oraz o zatrudnionych w klubie pracowników. Świadek opisał również treść rozmów, które prowadził z pracownikami klubu po napadzie. Zeznania świadka były logiczne i konsekwentne. Nadto znalazły potwierdzenie w zeznaniach świadka D. K.
(2), który podał, że był pełnomocnikiem A. M. w klubie (...) Zeznania R. M. korespondowały nadto z zeznaniami D. K.
(2)co do tego, że klub nie płacił nikomu okupu, jak też co do kwestii związanych z przestępczością narkotykową. Zdaniem Sądu, R. M. nie przedstawił Sądowi pełni swojej wiedzy na temat funkcjonowania klubu (...) w P.. Jest bowiem rzeczą powszechnie znaną, iż w Polsce w latach 90 –tych kluby nocne chcąc funkcjonować na rynku, musiały płacić grupom przestępczym uzgodnione kwoty za „ochronę”. Kwoty te przekazywane „z rąk do rąk” nie były ewidencjonowane, nie były opodatkowane, nic więc dziwnego że świadkowie niechętnie zeznawali w Sądzie na okoliczność ich płacenia. Nie podważa to jednak oceny zeznań R. M. w odniesieniu do przebiegu zdarzenia z dnia 01 lipca 1995r jako wiarygodnych, skoro świadek znał je jedynie z relacji innych osób i opisał je tak, jak zostały mu przekazane przez pracowników klubu. W pełni wiarygodne dla Sądu były zeznania świadka J. G. (k. 283 – 285, 606 – 608, k. 27 – 28 akt Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Krzyków we Wrocławiu o sygn. akt III Ko 1667/14). W trakcie składania pierwszych zeznań w śledztwie J. G. podał, że poznał M. L. w październiku lub listopadzie 1994 r. Zaczęli się kolegować. Dalej świadek zeznał, że w kwietniu zaczęli rozważać zaangażowanie się w obrót resorami wagonowymi z (...). Ponieważ J. G. znał szereg osób z K. i okolic, jeździł tam z M. L.. Szukali kontaktów biznesowych. Świadek G. zeznał, że również M. L. sam jeździł do K. D.. Nadto podał, że M. L. widział dnia 03 lub 04 lipca 1995 r. w K. D.. Był z nim nieznany mu mężczyzna w wieku około 30 lat, szatyn. Dalej świadek G. zeznał, że wypożyczył na około godzinę samochód M. L.. Widział w samochodzie, na tylnych siedzeniach mapy. Świadek zeznał, że w późniejszym okresie utrzymywał kontakt telefoniczny z M. L.. Na jego prośbę przechowywał w swoim mieszkaniu dokumenty M. L. przewidziane do założenia spółki. Wskazał, że informował M. L., że jego samochód został zabezpieczony przez Policję. W trakcie drugiego przesłuchania świadek oświadczył, że kiedyś utrzymywał kontakty z M. L.. Wskazał, że w chwili składania zeznań nie pamięta już okoliczności sprawy. W fazie postępowania sądowego świadek – przed Sądem Rejonowym dla Wrocławia – Krzyków we Wrocławiu o sygn. akt III Ko 1667/14 – podał, że podtrzymuje wcześniej złożone zeznania podkreślając, że zerwał kontakty ze środowiskiem opisanym w swoich zeznaniach. Sąd uznał zeznania świadka za w pełni wiarygodne. Zeznania świadka tworzą spójną całość z zeznaniami świadka W. S. (k. 293), który podał, że w lipcu 1995 r. prowadził kawiarnie w K. D., a na przełomie czerwca i lipca 1995 r. M. L. był u niego przez około 20 minut z nieznanym mu mężczyzną. Zeznania świadka co do pobytu M. L. w K. L.
(2)potwierdził on sam w swoich wyjaśnieniach i zeznaniach. Nadto świadek A. K.
(1)spod P. zeznał, że dnia 03 lipca 1995 r. M. L. pozostawił u niego samochód marki M. (...). Samochód ten został zabezpieczony przez Policje, co wynika m. in. z protokołu jego oględzin. Sąd uznał więc zeznania J. G. za w pełni wiarygodne. Sąd uznał zeznania świadka M. L. (uprzednio A.) za wiarygodne w części (k. 528 – 542, 544 – 545, 552 – 554, 601 – 604, 948 – 950, 954 – 960, 2489 - 2492). W trakcie składania pierwszych wyjaśnień w postępowaniu przygotowawczym 3 Ds. 2058/95 M. L. podał, że w 1995 r. znajomy o pseudonimie (...) zapytał go, czy mógłby wozić Rosjan za pieniądze. Zasadniczo mieliby pokonywać trasę od wschodniej granicy do zachodniej. Świadek zeznał, że wyraził na to zgodę. W ten sposób poznał mężczyznę rosyjskojęzycznego, który przedstawił się jako (...), ale występował również jako S.. Świadek zeznał, że S. miał około 173 cm wzrostu, był szatynem, czesał się do tyłu. Wskazał, że przewiózł S. dwa razy na trasie P. – S. – P. i jeden raz na trasie P. – W. – P.. Dalej zeznał, że za pośrednictwem S. poznał dwóch kolejnych Rosjan. Jeden z nich przedstawił się jako M.. Imienia trzeciego świadek nie pamiętał. Z wszystkimi trzema Rosjanami przejechał dwa razy trasę P. – S. – P.. Woził ich również w P. do klubu (...) i tam się z nimi spotykał. Odnośnie zachowania Rosjan w klubie (...) podał, że jeden raz S. poranił psa K. K.
(1)nożem. Zwierzę się wykrwawiło. Nadto w trakcie urodzin S. jego gość, Polak o imieniu A., strzelał w pomieszczeniu barowym klubu. Odnośnie zdarzenia z nocy z 30 czerwca na 01 lipca 1995 r. świadek podał, że S. i pozostałych dwóch Rosjan spotkał w B.. M. l. zeznał, że mężczyźni polecili mu, by zawiózł ich do „innego burdelu”. S. mówił mu, jak ma jechać. Świadek podał, że kiedy przyjechali do klubu, mężczyźni polecili mu, by zaparkował w bocznej uliczce. Sami poszli do klubu. Świadek dalej zeznał, że czekając na powrót mężczyzn usnął w samochodzie. Obudzili go Rosjanie, którzy biegiem wrócili do samochodu nakazując, by szybko odjechał. M. L. zeznał, że pojechali przez P. do S.. Gdzie S. i M. wyszli z samochodu. Po pewnym czasie powrócił tylko M., który polecił by jechali do R.. Świadek dalej zeznał, że następnie udał się do znajomego W. S.. Tam spotkał J. G.. Odnośnie samochodu świadek podał, że mężczyzna, którego danych nie pamiętał odstawił samochód do warsztatu. Zeznał nadto, że z P. pojechał pociągiem do P.. M. l. zeznał nadto, że w P. spotkał się z K. K.
(1), a kKiedy dowiedział się, co stało się w Klubie (...) uciekł do B.. W drugich wyjaśnieniach M. L. podał, że w trakcie jazdy do S. zauważył, że S. miał ranę w okolicach pachwiny o długości około 1,5 centymetra (k. 538 – 539) Nadto w wyjaśnieniach z k. 540 – 542 podtrzymał wcześniej prezentowaną wersję przebiegu wydarzeń. W wyjaśnieniach z k. 544 M. L. podtrzymał treść wcześniejszych wyjaśnień w sprawie. Przez Sądem Rejonowym w Poznaniu w sprawie V K 1521/96 M. L. podtrzymał wcześniejsze wyjaśnienia wskazując tym razem, że razem z kolegą odstawił samochód do warsztatu samochodowego. W trakcie przesłuchania w niniejszej sprawie w charakterze świadka M. L. podał, że okoliczności sprawy już nie pamięta z uwagi na upływ czasu. W trakcie okazania mu tablicy poglądowej dodał, że nie rozpoznał na niej żadnej z okazanych mu osób, w tym A. S.
(1)(k. 601 – 604). W trakcie kolejnego przesłuchania świadek podtrzymał wcześniejsze zeznania w sprawie (k. 954 – 960). Na rozprawie świadek podtrzymał wyjaśnienia i zeznania złożone w śledztwie. A. S.
(1)nie rozpoznał jako jednego z trzech Rosjan. Uzupełnił jednak swoje wyjaśnienia i zeznania o to, że faktycznie wszyscy trzej Rosjanie wysiedli z jego samochodu w S., on zaś udał się do P.. Nadto wskazał, że w trakcie pobytu w B. rozmawiał z (...), (...), i (...). Nie był nakłaniany do złożenia określonych wyjaśnień lub zeznań. Zeznania świadka odnośnie opisu jego relacji z Rosjanami były dla Sądu wiarygodne, jako korespondujące z pozostałym materiałem dowodowym w sprawie. Świadek K. mianowicie potwierdził w swoich zeznaniach, że M. L. przywoził do klubu (...) trzech Rosjan, spośród których jeden zabił nożem psa K. K.
(1). Nadto K. K.
(1)potwierdził, że w klubie (...) doszło do użycia broni palnej. Wskazał jednak, że sprawcami nie byli Rosjanie. Fakt pobytu M. L. po dniu 01 lipca 1995 r. w K. D. i P. potwierdzili w swoich zeznania świadkowie J. G., W. S. i A. K.
(1). W. S. podał, że u niego w restauracji był M. L. wraz z nieznanym mu mężczyzną. J. G. także wskazał, że spotkał w tym czasie M. L.. Świadek K. zaś w swoich zeznaniach opisał, jak M. L. pozostawił u niego swój samochód. Z protokołu zatrzymania pojazdu wynika, że Policja zabezpieczyła samochód M. (...) właśnie w warsztacie A. K.
(1). Sąd uznał wyjaśnienia i zeznania M. L. za niewiarygodne w zakresie, w jakim twierdził- we wcześniejszym etapie postępowania, że Rosjan zawiózł do R.. Świadek na rozprawie wyraźnie podał, że w rzeczywistości pozostawił wszystkich trzech mężczyzn w S., a wcześniej podał inną wersję w obawie przed odpowiedzialnością karną związaną z jego udziałem w zabójstwie. Zeznania M. L. w tym zakresie były logiczne. Zrozumiałym jest, iż szokujące dla świadka mogło być uzmysłowienie sobie, że może być powiązany ze zbrodnią zabójstwa, czego świadek nie przewidywał. Czym innym jest bowiem wykonywanie zlecenia przewozu poleconych przez znajomego mężczyzn w obrębie kraju i na granicę, w celach zarobkowych, a czym innym udział w zabójstwie. Wydarzeń z nocy z 30 czerwca na 01 lipca 1995r M. L. z pewnością swoim zamiarem nie obejmował. Wykonywał jedynie kolejne zlecenie przewiezienia trzech rosyjskojęzycznych mężczyzn. Zawiózł ich tym razem do klubu nocnego przypuszczając- zapewne- że zamierzają skorzystać ze świadczonych tam usług seksualnych. Przebieg wydarzeń zapewne przekroczył wyobrażenie świadka o zakresie świadczonych wobec mężczyzn usług, skutkiem czego przeraził się konsekwencji. Przybycie zdenerwowanych mężczyzn biegiem do samochodu, wydane mu polecenia natychmiastowej ucieczki, ich rozmowy i stres uzmysłowiły M. L., że dokonali w klubie przestępstwa. Zresztą z rozmów Rosjan wynikało, że „coś poszło nie tak”. Rozmowy wprawdzie prowadzone były po rosyjsku, jednakże oczywiste jest że dla osoby w wieku M. L. nauka tego języka w szkole była obowiązkowa, więc treść tych rozmów zrozumiał. Świadek zresztą nie przeczył, że z mężczyznami tymi bez problemu się porozumiewał. Zdaniem Sądu więc, M. L. uzmysłowiwszy sobie, że może być oskarżony o udział w zabójstwie zeznał, że zawiózł mężczyzn do R., podczas gdy w rzeczywistości pozostawił ich w okolicach S.. Obawiając się, że Policja go szuka, jak też że poszukuje jego samochodu, M. L. pojazd zostawił u A. K.
(1), a sam pojechał pociągiem do P., a następnie do B.. Świadek zresztą na późniejszym etapie postępowania swoje stanowisko zmienił tłumacząc dlaczego wcześniej podał nieprawdziwe informacje. Zeznania M. L. (złożone w późniejszym etapie postepowania), że Rosjan zawiózł do S. są logiczne. Rosjanie byli związani ze środowiskiem przestępczym S.. Nie mieli żadnego powodu, żeby udawać się do R.. Żaden że świadków nie widział w P. lub w K. D. żadnego mężczyzny pochodzenia niepolskiego. M. L. nie rozpoznał A. S.
(1). Należy jednak mieć na względzie, że od ich ostatniego spotkania upłynęło blisko 20 lat. Nadto zdarzenie było traumatyczne dla M. L.. W pierwszych zeznaniach w sprawie podał, że próbował o wszystkim zapomnieć. Trzeba przy tym mieć na uwadze fakt, że niniejsza sprawa związana jest z działalnością zorganizowanych grup przestępczych. Chaotyczne działania M. L. bezpośrednio po zdarzeniu, pozostawienie samochodu w P., ucieczka do B., powrót do Polski, treść składanych zeznań i wyjaśnień wyraźnie dowodzą, że nie radził sobie z zaistniałą sytuacją. Nie wiedział co robić. Był przerażony. Po bez mała roku zdecydował się wrócić do Polski i sam zgłosił się na Policję, by złożyć wyjaśnienia i ponieść odpowiedzialność. Przyznał się do popełnienia przestępstwa pomocnictwa w zabójstwie, za co został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Poznaniu. Po wydaniu wyroku i wykonaniu kary, dla M. L. ta sprawa się zakończyła. Rozpoczął inne życie, nie wchodził w konflikt z prawem, zerwał kontakty ze światem przestępczym. O wydarzeniach z 1995 r nie chciał pamiętać. Wygląd sprawców owych wydarzeń świadek mógł wyprzeć ze swojej pamięci. Jest to naturalny mechanizm obronny, znany w psychologii. Nie można też wykluczyć tego, że M. L. w dalszym ciągu obawia się konsekwencji, jakie- w jego przekonaniu- mogłyby spotkać go ze strony środowisk zorganizowanej przestępczości, gdyby oskarżonego rozpoznał, co również mogło mieć wpływ na nierozpoznanie oskarżonego. Zeznania świadka K. K.
(1)były dla Sądu wiarygodne w części (k. 193 – 194, 1176 – 1179, 1180 – 1181, 1598 – 1600, 2330 - 2331) W pierwszych zeznaniach w sprawie K. K.
(1)podał, że od grudnia 1994 r. był właścicielem klubu (...) w S.. Wskazał, że w barze tym pracował zawsze jeden barman i jeden ochroniarz oraz kobiety wynajmujące w budynku klubu pokoje. Świadek dalej zeznał, że zasadniczo nie dochodziło w klubie do zdarzeń nadzwyczajnych. Jedynym wyjątkiem od tego była sytuacja, która miała miejsce w drugiej połowie maja lub na początku czerwca 1995 r. kiedy to do klubu weszło czterech lub pięciu pijanych mężczyzn.. Jeden z nich strzelił lub strzelał z pistoletu. Nikt nie ucierpiał. Świadek K. podał, że zdarzenie nie zostało zgłoszone Policji. W trakcie drugich zeznań w sprawie (k. 1176 – 1179) świadek podał, że klub (...) był agencją towarzyską. Dodał, że M. L. znał, poznali się jako członkowie kadry narodowej dżudo. Później M. L. odwiedzał K. K.
(1)w klubie (...). Dalej K. K.
(1)zeznał, że M. L. przywoził do jego klubu dwóch Rosjan. Wskazał, że mieli ciemne włosy. Pod wpływem alkoholu zachowywali się agresywnie. Jeden z nich śmiertelnie ranił nożem jednego z jego psów. Odnośnie Rosjan świadek dalej zeznał, że nie mieli broni palnej. Podkreślił, że nie należeli do grupy osób, z których jedna strzelała w jego klubie w 1995 r. Dalej świadek zeznał, że klub (...) był w 1995r. pod „ochroną” (...) i (...). Świadek nie rozpoznał na portretach pamięciowych żadnego z Rosjan, którzy bywali w klubie (...). Odnośnie samego dnia 01 lipca 1995 r. świadek zeznał, że nie pamięta, czy tego dnia Rosjanie byli w jego klubie. Wskazał nadto, że po dniu 01 lipca 1995 r. przez kilka lat w ogóle nie widywał się z M. L.. W trakcie okazania K. K.
(1)tablicy poglądowej z m. in. podobizną A. S.
(1)świadek podał, że nie rozpoznał żadnego z mężczyzn przedstawionych na tablicy. W trakcie okazania A. S.
(1)i 3 innych mężczyzn przez okno fenickie świadek podał, że nie rozpoznaje żadnego z nich jako bywalca klubu (...) w 1990 – tych latach (k. 1598 – 1600). Na rozprawie z dnia 16 kwietnia 2014 r. świadek K. podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania. Zeznania świadka były zasadniczo logiczne i konsekwentne. Korespondowały w tym zakresie również z zeznaniami pozostałych wiarygodnych świadków. M. L. bowiem w swoich zeznaniach konsekwentnie podawał, że w 1995 r. kolegował się z K. K.
(1), jak i wskazał, że A. S.
(1)i pozostali dwaj Rosjanie bywali w lokalu (...). K. K.
(1)w sprawie nie był w stanie podać dokładnego opisu wyglądu Rosjan, w tym A. S.
(1). Także nie był w stanie dokładnie podać, kiedy byli w klubie, a zwłaszcza czy byli w nim w nocy z dnia 30 czerwca na 01 lipca 1995 r. Fakty te jednak nie podważają wiarygodności jego słów. Rosjanie byli jednymi z licznych gości klubu (...). Tylko około 4 razy przebywali w tym klubie. W tym stanie rzeczy – kierując się doświadczeniem życiowym - K. K.
(1)nie musiał ich dokładnie zapamiętać. W konsekwencji nie rozpoznał A. S.
(1)w trakcie okazania. Należy także mieć na względzie, że A. S.
(1)w chwili okazania był o dwadzieścia lat starszy niż w chwili, kiedy K. K.
(1)ostatnim razem go widział. Niewiarygodne natomiast było dla Sądu twierdzenie K. K.
(1), że M. L. nie odwiedził go klika dni po zabójstwie D. K.
(1). M. L. konsekwentnie podawał, że po zostawieniu samochodu w P. przyjechał do P., gdzie spotkał się z K. K.
(1), po czym pojechał do B.. Z przyczyn podanych wyżej, w odniesieniu do kwestii spotkania M. L. z K. K.
(1)w P. po zabójstwie D. K.
(1), Sąd uznał za wiarygodne zeznania M. L.. Zeznania te znalazły potwierdzenie w innych dowodach, jak i w zasadach doświadczenia życiowego. Świadek wskutek zabójstwa D. K.
(1)znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji. Nie wiedział co robić, nie widział, czy jest poszukiwany. Dlatego zwrócił się do K. K.
(1)jako bliskiego kolegi. Częściowo wiarygodne dla Sądu były zeznania świadka M. B.
(2)(k. akta tajne, 1674 – 1676, 1698 – 1701, 1702 – 1704, 3903 – 3906, 4849 - 4853) Jako świadek anonimowy świadek rozpoznał w trakcie okazania A. S.
(1)jako mężczyznę, odnośnie którego składał zeznania. Podał też, że latem 1995 r oskarżonego widział w „piekiełku” hotelu (...), gdzie zbierał się „półświatek”. M. B.
(2)zeznał też, że wśród „żołnierzy” M. M.
(1)znajdował się jeden Rosjanin o imieniu S. i nazwisku S. lub Z.. Podał, że M. M.
(1)miał zostać oszukany przez właścicieli klubu (...) w związku z transakcją 10 – 11 kilogramów heroiny. Dalej świadek zeznał, że S. poznał w hotelu (...) w P. przed dniem 01 lipca 1995 r. Wskazał, że S. miał około 30 lat, mierzył od 170 – 175 centymetrów wzrostu, był blondynem. Świadek przypomniał sobie złotą lub srebrną koronę na jednym z zębów S.. Nadto świadek podał, że wie o tym, iż to A. S. pociął P. F.
(1)nożem po twarzy na polecenie M. M.
(1)(k. 1698 – 1701). W kolejnych zeznaniach świadek podał (k. 1702 – 1704), że w trakcie okazania rozpoznał A. S.
(1). Dalej zeznał, że funkcjonariusz K. za 50.000 zł zniszczył w sprawie dowody rzeczowe z odciskami linii papilarnych A. S.
(1). Na rozprawie, po rezygnacji ze statusu świadka anonimowego M. B.
(2)podał, że nie podtrzymuje zeznań złożonych jako świadek anonimowy. Wskazał, że odbywa obecnie karę dożywotniego pozbawienia wolności. Zeznał, że funkcjonariusz Policji o nazwisku G., którego znał od dziecka, odwiedził go w zakładzie karnym i obiecał zapewnienie mu aktu łaski, jeżeli złoży zeznania obciążające określone osoby. M. B.
(2)zeznał, że chcąc uzyskać ułaskawienie złożył takie zeznania. W dalszych zeznaniach świadek podał, że funkcjonariusz G. udostępnił mu akta niniejszej sprawy celem zapoznania się; widział więc znajdujące się w nich tablice poglądowe, przez co mógł rozpoznać A. S.
(1). Świadek podkreślił, że faktycznie A. S.
(1)w ogóle nie znał. Dalej stwierdził, że A. S.
(1)jest niewinny. W dalszej części zeznań złożonych na rozprawie po rezygnacji ze statusu świadka koronnego M. B.
(2)podał okoliczności związane z innymi, aniżeli niniejsze, postępowaniami karnymi. W ocenie Sądu, na wiarę zasługiwały zeznania M. B.
(2)złożone kiedy posiadał on jeszcze status świadka anonimowego w tych fragmentach, w jakich opisał kwestie związane z funkcjonowaniem grup przestępczych na terenie kraju. Jako ich uczestnik bowiem świadek miał o nich szeroka wiedzę i nie miał powodów, by w tym zakresie składać nieprawdziwe zeznania. Sąd dał również wiarę zeznaniom M. B.
(2)co do tego, że w klubach nocnych dawnych hoteli należących do (...) spotykały się osoby należące do działających wówczas grup przestępczych, jako że są to informacje znane Sądowi z urzędu. Niewiarygodne natomiast były dla Sądu zeznania M. B.
(2)co do tego, że rozpoznał oskarżonego A. S.
(1)jako osobę, którą widywał w klubach nocnych P. przed zabójstwem w 1995r. Świadek bowiem zeznań tych w dalszym postępowaniu nie podtrzymał i w sposób przekonujący wskazał motywy, jakimi się kierował kiedy je składał. M. B.
(2)nadto zrezygnował ze statusu świadka koronnego, ujawnił swoją tożsamość i złożył innej treści zeznania osobiście na rozprawie przed Sądem. Złożył nadto wniosek o dobrowolne poddanie się karze za składanie niezgodnych z prawdą zeznań. Zeznania świadka złożone na rozprawie - po utracie statusu świadka anonimowego - Sąd uznał za wiarygodne. Fakt instruowania świadka M. B.
(2)przez funkcjonariusza G. jest bezsporny. Ustalono - uzyskując informację z administracji Aresztu Śledczego, że funkcjonariusz G. przychodził na widzenia z M. B.
(2). W trakcie przesłuchania świadka M. B.
(2)w postępowaniu sądowym – wtedy jeszcze jako świadka anonimowego – świadek był wyraźnie instruowany przez stojącego za nim funkcjonariusza, na co Sąd zwrócił uwagę, czyniąc stosowną adnotację w protokole i pouczając obecne w pomieszczeniu osoby, by tego nie czyniły. Nadto należy mieć na względzie, że motywacja M. B.
(2)współpracy z Policją była naganna, ale zrozumiała. Jako osoba dożywotnio pozbawiona wolności miał realny interes w uzyskaniu aktu łaski. Zrozumiałe z psychologicznego punktu widzenia jest również rozgoryczenie świadka spowodowane jego zawiedzionymi nadziejami na ułaskawienie. Świadek wyraźnie powiedział, że zdecydował się zmienić zeznania, gdyż aktu łaski nie otrzymał. Wczesnej uwierzył funkcjonariuszowi Policji, że „w zamian” za współpracę tj. złożenie określonej treści zeznań, uzyska korzyść w postaci ułaskawienia. Jako że obietnica ta została wypowiedziana w obecności wysokiej rangi prokuratora, świadek uwierzył, że jej realizacja jest możliwa. Rozczarował się jednak, gdyż aktu łaski nie uzyskał. Postanowił więc wycofać wcześniej złożone zeznania i zrezygnować ze statusu świadka anonimowego. W konsekwencji Sąd dał wiarę zeznaniom M. B.
(2)złożonym na rozprawie co do tego, że był instruowany jak ma zeznawać oraz że okazano mu akta sprawy z portretami pamięciowymi sprawców i fotografiami oskarżonego, by mógł go rozpoznać. Wiarygodne również były dla Sądu zeznania świadka co do tego, że opłacono pewną osobę, by spowodowała „zaginiecie” dowodów rzeczowych i śladów linii papilarnych, jako że jest to fakt bezsporny. M. B.
(2)jednakże wycofując się z wcześniej złożonych zeznać „poszedł za daleko”, sposób kategoryczny stwierdzając, że oskarżony jest niewinny. Kwestia jednak sprawstwa oskarżonego jest domeną Sądu, a nie oceny świadka, więc konstatację tą Sąd pozostawia już bez komentarza. Zmiana treści zeznań M. B.
(2), wskazanie prób oddziaływania na ich treść, nie miały jednak większego znaczenia dla kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonego, jako że tak zeznania świadka złożone we wcześniejszym etapie postępowania (jako świadka incognito) jak i w późniejszym ( po ujawnieniu tożsamości) nie wnosiły istotnych elementów do odtworzenia stany faktycznego sprawy. Te wcześniejsze wskazywały jedynie na to, że oskarżony przebywał w P. w czerwcu 1995r, jednakże ta kwestia możliwa była do ustalenia również w oparciu o inny materiał dowodowy. Wynikający zaś z późniejszych zeznań świadka fakt nieuprawnionej ingerencji w przebieg postepowania również wynika z innych dowodów, jak choćby z prawomocnego wyroku w sprawie R. P., skazanego za usuniecie dowodów. Sąd uznał zeznania świadka M. S.
(2)(uprzednio M.) za częściowo wiarygodne (k. 5093 – 5099). Świadek zeznała, że w latach dziewięćdziesiątych była konkubiną K. B.. Zajmowała z nim dwa pokoje w domu P. S.
(1)w P. przy ul. (...). W pokoju na piętrze mieszkał teść P. S.
(1). Świadek zeznała, że nie pamięta, żeby kiedykolwiek w tym domu byli jacykolwiek Rosjanie. Także nie pamiętała, żeby cokolwiek wiedziała na okoliczność zabójstwa w klubie (...)” w P.. Świadek nie rozpoznała na tablicy poglądowej A. S.
(1). Zeznania świadka były częściowo wiarygodne. K. B. potwierdził bowiem w swoich zeznaniach, że pozostawał z M. S.
(2)w 1995 r. w konkubinacie. Także fakt zamieszkiwania przez teścia P. S.
(3)w tym domu znajduje potwierdzenie w zeznaniach samego świadka A. W.
(1). Z treści zeznań świadka W. wynika jednak niezbicie, że w domu przy ul. (...) zamieszkiwali Rosjanie. Podkreślenia wymaga w tym wypadku, że świadek W. rozpoznał na portrecie pamięciowym A. oraz drugiego Rosjanina. Zatem nie było podstaw do uznania zeznań świadka M. S.
(2)za wiarygodne, że nie pamiętała żadnych Rosjan mieszkających w tym domu. Nie ma jednak również żadnej podstawy do przyjęcia, że dysponowała jakimikolwiek informacjami na okoliczność zabójstwa w klubie (...). W pełni wiarygodne były dla Sądu zeznania świadka G. S. (k. 1111 – 1115, 2434 - 2435). W trakcie śledztwa świadek zeznała, że poznała A. S.
(1)dnia 21 grudnia 2000 r. Poznała go jako (...), co jest typowym zdrobnieniem imienia A. w języku rosyjskim. Odnośnie powiązań rodzinnych A. S.
(1)świadek zeznała, że nikt z jego rodziny nigdy nie odwiedzał go w Niemczech. Dalej zeznała, że oskarżony opowiadał jej, że urodził się w Tadżykistanie. Wychowywał się w domu dziecka. Odnośnie edukacji A. S.
(1)podała, że opowiedział jej, że ukończył szkołę wyższą w Tadżykistanie oraz że odbywał służbę wojskową jako pogranicznik na ówczesnej granicy Radziecko – Afgańskiej. Nadto świadek zeznała, że po upadku Związku Radzieckiego A. S.
(1)wyjechał do Rosji. Pracował na budowach. Następnie wyjechał do Niemiec, mieszkał w B., a później w Westfalii. Świadek zeznała, że nigdy nie była z A. S.
(1)w Polsce. Również nie wiedziała nic o tym, żeby oskarzony przebywał w Polsce. Na rozprawie świadek podtrzymała swoje zeznania. Uzupełniła je o stwierdzenie, że A. S.
(1)interesuje się historią, i zatem jako jej częścią składową także historią uzbrojenia. Zeznania świadka były rzeczowe i konsekwentne. Odnośnie biografii A. S.
(1)znalazły potwierdzenie w treści jego wyjaśnień. Bezspornie z dokumentacji nadesłanej z Tadżykistanu wynika, że w D. nie urodziła się nigdy osoba, względnie nie mieszkała osoba o danych osobowych, jakie podaje oskarżony. Świadek S. jednak wyraźnie zeznała, że biografię A. S.
(1)poznała wyłącznie z jego własnych opowiadań. Zatem jej zeznania są wiarygodne. Przedstawiła w nich biografię A. S.
(1)zgodnie z informacjami, które oskarżony jej przekazał. Nadto pokreślenia wymaga, że A. S.
(1)także w listach wysyłanych do G. S. zawsze podpisuje się jako (...). Odnośnie faktu, że A. S.
(1)dwukrotnie w Niemczech był pozbawiony wolności, zeznania świadka korespondują także z dokumentacją otrzymaną z Niemiec w ramach międzynarodowej pomocy prawnej. Zeznania G. S. aczkolwiek wiarygodne, nie wniosły wiele do odtworzenia stanu faktycznego w sprawie, jako że na temat inkryminowanego wydarzenia świadek nie zeznawała. Zeznania świadka J. C. Sąd uznał za w pełni wiarygodne (k. 1717 – 1719, 2519). Świadek zeznała, że w 1995 r. pracowała jako prostytutka. Pierwotnie pracowała w klubie (...), a następnie w klubie (...). Świadek dalej zeznała, że około jeden miesiąc przed zabójstwem D. K.
(1)wyjechała do koleżanki do Niemiec. Powróciła we wrześniu do Polski. W trakcie pracy w obu klubach poznała ochroniarza D. K.
(1). Wskazała, że był to człowiek spokojny. Świadek dalej zeznała, że słyszała pogłoski, że D. K.
(1)został przez zabójców pomylony z D. K.
(2). Na rozprawie świadek podtrzymała swojej zeznania ze śledztwa. Zeznania świadka były logiczne i konsekwentne. Z treści zeznań D. K.
(2)i R. M. również wynika, że D. K.
(1)pierwotnie pracował jako ochroniarz w klubie (...). Dopiero później został przeniesiony do klubu (...). Odnośnie nieobecności świadka C. w Polsce dnia 01 lipca 1995 r. jej zeznania nie stoją w sprzeczności z zeznaniami jakiegokolwiek innego wiarygodnego świadka w sprawie. Tak w szczególności M. P. i J. O. podały w swoich zeznaniach, jakie kobiety były obecne w klubie w chwili zdarzenia. Żadna z nich nie wskazała w tym wypadku na J. C. jako przebywającą w klubie. Sąd nie miał zatem powodów do kwestionowania wiarygodności zeznań świadka, choć nie wniosły one wiele do odtworzenia stanu faktycznego w sprawie. Świadek bowiem nie była obecna w klubie (...), kiedy doszło w nim do zabójstwa. Sąd uznał zeznania świadka P. F.
(1)za w pełni wiarygodne (k. 1969 – 1974, 1978 – 1980, 2497 - 2500). W trakcie śledztwa świadek zeznał, że w latach 90 – tych pracował w agencji detektywistycznej kierowanej przez Z. B. ps. (...). Świadek podał, że O. znał się z O.. P. F. zeznał nadto, że sam jest skonfliktowany z O.. Odnośnie charakteru swojej pracy na rzecz O. świadek zeznał, że przewoził dla niego informacje lub pieniądze z Polski do Niemiec i z powrotem. Świadek zeznał, że w okresie od około 1995 r. do 1997 r. udawał się do Niemiec w ramach wykonywania swojej pracy. Miał spotkać się z określoną osobą w okolicy B.. Wskazał, że krótko przed spotkaniem zadzwonił do niego Z. B. mówią, by nie stawił się na umówione spotkanie. P. F.
(1)zeznał, że pomimo tego telefonu pojechał na umówione spotkanie. Na miejscu został napadnięty przez kilku mężczyzn, z których jeden przeciął mu nożem policzek. P. F.
(1)zeznał, że jeden z atakujących był – wnioskując po jego akcencie – osobą rosyjskojęzyczną. Dalej świadek podał, że usiadł za kierownicą swojego samochodu, a na miejscu pasażera siedział mężczyzna rosyjskojęzyczny. P. F.
(1)podał, że mężczyzna ten pistoletem celował w jego głowę. Świadek zeznał, że „Rosjanin” powiedział mu, („chwalił się”) że to on zabił kogoś w lokalu w Polsce nożem. Odnośnie wyglądu Rosjanina świadek zeznał, że miał mniej niż 178 cm wzrostu, był szczupły, miał ciemne włosy. Miał w chwili opisywanego zdarzenia około 30 lat. Odnośnie skutków zdarzenia świadek zeznał, że z uwagi na – w jego ocenie – niewłaściwą reakcję Z. B. kontakty pomiędzy nimi stały się oziębłe, przestał dla niego pracować. Świadek w trakcie okazania mu tablicy poglądowej z podobiznami m. in. A. S.
(1), żadnej z tych osób nie rozpoznał. W trakcie kolejnego przesłuchania świadka okazano mu przez lustro fenickie 4 mężczyzn, w tym A. S.
(1). P. F.
(1)rozpoznał oskarżonego stwierdzając, że ma taką samą posturę, jak Rosjanin, który groził mu bronią. Zastrzegł jednak, że nie jest na 100 % pewny. Na rozprawie świadek podtrzymał swoje zeznania ze śledztwa. Uzupełnił je o stwierdzenie, że mężczyzna grożący mu pistoletem mówił po polsku z rosyjskim akcentem. Nadto dodał, że w trakcie opisywanego zdarzenia w Niemczech został trzy razy ukłuty w twarz i przecięto mu policzek. Zdarzenia na Policji nie zgłaszał. Zeznania świadka były logiczne i konsekwentne. Przedstawiony przez świadka opis napadu w Niemczech jest w oparciu o doświadczenie życiowe i zasady racjonalnego rozumowania wiarygodny. Znalazł tez potwierdzenie w widocznej do chwili obecnej długiej bliźnie na policzku świadka. Także oczywistym jest, że opisane zdarzenie nie zostało zgłoszone na Policji- trzeba wszak pamiętać, że jego uczestnikami byli członkowie grup przestępczych i samo stanowiło pomiędzy nimi swoiste porachunki. Oczywiste jest również, że pieniądze z działalności przestępczej były przewożone przez granicę bez złożenia odpowiednich deklaracji celnych i nie były transferowane przelewami bankowymi. Nadto pokreślenia wymaga, że świadek kluczowe elementy napadu na niego we wszystkich swoich zeznaniach tak samo opisał. Dotyczy to zwłaszcza słów wypowiedzianych przez Rosjanina wobec niego, w których przyznał się do czynu, wręcz jego popełnieniem „się chwalił”. Z punktu widzenia logiki, wypowiedzenie takich słów przez napastnika mogło być zrozumiałe- miało bowiem stanowić dodatkowy czynnik skłaniający zaatakowaną osobę do określonego działania, element presji. Miało też obrazować siłę i determinację napastników należących, lub działających na rzecz danej grupy przestępczej. Trzeba wszak pamiętać, że relacje pomiędzy grupami przestępczymi, zwłaszcza w latach 90- tych ubiegłego wieku, opierały się na zasadach siły. Odnośnie A. S.
(1)zeznania świadka stworzyły spójną całość z pozostałym wiarygodnym materiałem dowodowym. W oparciu o informacje przekazane przez bezpośrednich świadków zdarzenia z dnia 01 lipca 1995 r., w tym P. J., sporządzono portrety pamięciowe obu zabójców. Jeden z portretów wykazuje znaczne podobieństwo do ówczesnego wyglądu A. S.
(1). Nadto jak wynika z opinii biegłego z zakresu daktyloskopii zidentyfikowano odwzorowania linii papilarnych na blacie stolika w klubie (...), na opakowaniu papierosów i na mapie w samochodzie marki M. (...), które zostały jednoznacznie przypisane A. S.
(1). W pełni wiarygodne były dla Sądu zeznania świadka Z. S.
(1)(k. 1985 – 1987, 2493) Świadek zeznał, że w 1995 r. był funkcjonariuszem Policji. Służył jako fotograf Laboratorium Kryminalistycznego w P.. Świadek wskazał, że to on sporządzał dokumentacje fotograficzną z oględzin samochodu marki M. w sprawie zabójstwa w klubie (...). Dalej zeznał, że nie pamięta, kto wykonywał oględziny. Jego zadaniem było tylko fotografowanie samochodu, znalezionych przedmiotów oraz ujawnionych śladów linii papilarnych. Na rozprawie świadek podtrzymał swojej zeznania. Zeznania świadka były logiczne i konsekwentne. Bezspornym jest, że świadek S. w 1995 r. był funkcjonariuszem Policji. W aktach na tablicy poglądowej z k. 340 widnieje zaś informacja, że zdjęcia kolorowe wykonał Z. S.
(2). Sąd nie miał więc żadnych powodów, by wiarygodność zeznań świadka kwestionować. Do zeznań świadka R. P. Sąd podchodził ze szczególną ostrożnością. Świadek został bowiem prawomocnie skazany za utrudnianie śledztwa w niniejszej sprawie. Złożone jednakże zeznania w charakterze świadka Sąd uznał za wiarygodne w części (k. 3909 – 3910). Świadek podał, że w przeszłości był funkcjonariuszem Policji. Zeznał, że uczestniczył w śledztwie w sprawie zabójstwa w klubie (...). Wskazał, że w sprawie zabezpieczono dowodowy rzeczowe, m. in. ramę okienną, szklanki, popielniczkę. Świadek zeznał, że rzeczy te musiały zaginąć w trakcie przeprowadzki CBŚ do nowego budynku. Nadto zeznał, że został w związku z zaginięciem dowodów rzeczowych skazany przez Sąd. Sąd dał wiarę zeznaniom świadka co do tego, że jako funkcjonariusz Policji wykonywał w sprawie zabójstwa w klubie (...) różne czynności, jako że na części protokołów przesłuchań w sprawie widnieje jego nazwisko. Wiarygodne też dla Sądu były zeznania świadka co do tego, że został skazany za przestępstwo z art. 321 par 1 kk, jako że potwierdza je treść wyroku Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu z dnia 06 maja 2009 r. o sygn. akt III K 249/09, z którego wynika, że R. P. został w sprawie skazany za czyn z art. 231 § 1 k.k. (k. 1453 – 1551). Niewiarygodne natomiast były dla Sądu zeznania świadka w tej części, w jakiej podał, że owe dowody rzeczowe w sprawie „zaginęły”. Takiemu stwierdzeniu przeczy bowiem treść prawomocnego wyroku w sprawie III K 249/09, jak i procedury związane z przechowywaniem takich dowodów. Gdyby procedury te były zachowane, to dowody by nie „zginęły”, a zostały w odpowiedni sposób przetransportowane do nowej siedziby CBS. Oczywiste jest jednak, że świadek pomimo upływu czasu, nie był skłonny do tego, by dzielić się z Sądem szczegółami okoliczności związanych z utratą ważnych w sprawie dowodów rzeczowych. Dla R. P. kwestia ta jest już zamknięta, świadek nie jest już funkcjonariuszem Policji, a za swoje czynu już poniósł odpowiedzialność. Zeznania świadka K. B. były dla Sądu częściowo wiarygodne (k. 3992 – 3996, 3997 – 4001, 4006 – 4007, 4009 – 4010, 4232 - 4240) Świadek w trakcie pierwszego przesłuchania zeznał, że znał M. M.
(1)i P. S.
(3). Na ich prośby zakwaterował u siebie w P. trzech Rosjan: S., M. i M.. Świadek opisał mężczyzn. Świadek dalej zeznał, że u Rosjan widział raz dwie sztuki broni palnej. Po zabójstwie w klubie (...) Rosjanie oświadczyli mu, że byli „w pracy”. Świadek dalej zeznał, że M. M.
(1)miał mu wytłumaczyć, że Rosjanie kogoś zabili w agencji towarzyskiej w P. wskazując, że doszło sporu, w trakcie którego padły strzały. Świadek dalej zeznał, że P. S.
(4)powiedział mu, że zabójstwo w P. zostało dokonane na polecenie M. M.
(1), który chciał przejąć kontrolę nad agencją towarzyską w P.. W trakcie drugiego przesłuchania świadek podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania. Podczas okazania portretów pamięciowych K. B. zeznał, że S. to mężczyzna z k. 94, a M. to mężczyzna z k. 93. W trakcie okazania świadkowi tablicy poglądowej rozpoznał bezbłędnie oba zdjęcia A. S.
(1). Wskazał, że to jest S.. Świadek także w kolejnych zeznaniach w sprawie podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania. W trakcie okazania świadek rozpoznał A. S.
(1)jako S.. Na rozprawie świadek podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania i rozpoznał oskarżonego. W ocenie Sądu, na wiarę zasługiwały zeznania świadka w tej części, w jakiej wskazał, że zamieszkiwał w domu P. S.
(1)w P. wraz z M. M.
(3)oraz z teściem właściciela. Zeznania te bowiem znalazły potwierdzenie w treści zeznań M. M.
(3), która podała, że w 1995 r. mieszkała w domu P. S.
(1)w P. wraz z K. B. oraz że przebywał tam również teść P. S.
(1). Wiarygodne też dla Sądu były zeznania K. B. w tej części, w jakiej podał, że trzech mężczyzn rosyjskojęzycznych zamieszkiwało przez pewien czas w zajmowanym przez niego domu w P.. Wiarygodny też dla Sądu był przedstawiony przez K. B. opis wyglądu tych mężczyzn, ich upodobań i umiejętności (np. posługiwania się różnymi rodzajami broni) oraz rozpoznanie oskarżonego. W tym zakresie bowiem zeznania świadka znalazły potwierdzenie w zeznaniach świadka W.. Niewiarygodne natomiast były dla Sądu zeznania świadka w tej części, w jakiej podał, że Rosjanie mieszkali tam do początku lipca 1995r. Zeznaniom tym bowiem przeczą zeznania świadka W., który podał, że wszyscy trzej Rosjanie opuścili dom na przełomie kwietnia i maja 1995 r. Tym samym zatem swoimi zeznaniami świadek W. wykluczył wiarygodność zeznań K. B., co do czasokresu pobytu Rosjan w P.. W konsekwencji, Sąd uznał za niewiarygodny ten fragment zeznań K. B., w którym podał, że jego konkubina rozpoznała na prezentowanych w telewizji portretach pamięciowych sprawców zabójstwa w (...) trzech mieszkających wspólnie z nimi Rosjan, jak i że po zabójstwie w P. widział pijanych Rosjan, z których jednej stwierdził, że byli w pracy. Zeznaniom K. B. we wskazanym fragmencie przeczą również zeznania M. M.
(3), która o takim fakcie nie wspomniała. K. B. swoje zeznania w toku postępowania coraz bardziej rozbudowywał podając coraz to nowe szczegóły. Jego relacja stała się kanwą scenariusza do serialu kryminalnego (...). Świadek nie potrafił w sposób jednoznaczny rozróżnić okoliczności, które pamięta od tych, które stanowiły jedynie opisaną w filmie fikcję. Z tych względów zeznania K. B. jedynie we wskazanej wyżej części były dla Sądu wiarygodne. Sąd uznał zeznania świadka M. M.
(9)za wiarygodne w części (k. 4214 – 4216, 4217 – 4218, 4220 – 4227, 4490 – 4495) Świadek w swoich pierwszych zeznaniach podał, że w trakcie okazania nie rozpoznał A. S.
(1)jako mężczyzny uczestniczącego w zabójstwie w klubie (...). W drugich zeznaniach w sprawie M. M.
(11)podał, że M. M.
(1)zlecił trzem Rosjanom w 1990 – tych latach zabójstwo w agencji towarzyskiej w P., gdyż chciał tę agencję przejąć. Dalej świadek zeznał, że Rosjanie ci mieszkali w domu P. S.
(1)w P.. W trakcie kolejnych przesłuchań świadek zeznał, że w przeszłości nazywał się R. C., ps. (...). Świadek podał nadto, że w 1990 – tych latach prawą ręka M. M.
(1)w S. był M. D.. Świadek wskazał też, że M. M.
(1)przyjął trzech Rosjan, którzy w przeszłości dokonali zabójstwa dziennikarza w M.. Świadek zeznał, że „opiekował” się tymi Rosjanami wraz z (...). Jeden z Rosjan miał na imię A.. Miał około 30 lat i 175 cm wzrostu i włosy koloru ciemnego. Świadek opisał również pozostałych dwóch Rosjan. Na tablicy poglądowej rozpoznał A. S.
(1)jako S.. Świadek również zeznał, że na polecenie M. D. wydał S. pistolet TT kaliber 7,62 centymetrów. Podał, że celem Rosjan było przejęcie agencji towarzyskich w P. na rzecz M. M.
(1). Świadek na rozprawie podtrzymał swojej wcześniejsze zeznania. Podał jednak, że na sali nie rozpoznaje A. S.
(1). Nadto dodał, że nie rozpoznał także w trakcie przesłuchań wcześniejszych A. S.
(1). Zeznania M. M.
(9)były dla Sądu wiarygodne w takim zakresie, w jakim znalazły potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, zwłaszcza w zeznaniach A. W.
(1), który zeznał, że gościł u siebie trzech Rosjan. Opisał ich, jak też rozpoznał A. i drugiego z mężczyzn na portretach pamięciowych. Zeznania zaś A. W.
(3)z przyczyn omówionych wczesnej były dla Sądu w pełni wiarygodne. Zeznania M. M.
(9)korespondowały też z zeznaniami K. B. w tym fragmentach, którym Sąd dał wiarę, jak też z zeznaniami M. M.
(3). Niewiarygodne natomiast były

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.