i art. 157 § 1 k.k. popełnione na szkodę B. L. w okresie 02.06.2014-07.09.2014 r. Dowód: - dane osobowe [k. 214 w zw. z k. 179]; - opinia służbowa [k. 242]; - karta karna [k. 38]; - kopia wyroku w sprawie VII K 808/14 [k. 255-256]; - kopia wyroku w sprawie IV Ka 396/15 [k. 257]. Sąd zważył, co następuje. Sprawstwo oskarżonego w zakresie przypisanym mu w wyroku nie budziło wątpliwości Sądu, stąd z braku okoliczności wyłączających winę i bezprawność czynu Sąd wydał wyrok skazujący. Sąd nie uznał za wiarygodne wyjaśnienia oskarżonego (k. 214-215, 163, 59, 77-78), który nie przyznał się do żadnych zachowań opisanych w wyroku, przedstawiając swoją wersję, albowiem po pierwsze wyjaśnienia te są niekonsekwentne i wyraźnie sprzeczne, nadto przeczą im korelujące ze sobą dowody obciążające oskarżonego, a potwierdzające wersję pokrzywdzonej. Podkreślić należy, że oskarżony w postępowaniu przygotowawczym złożył całkowicie odmienne wyjaśnienia dotyczące jego obecności i spotkań z pokrzywdzoną w klubie (...) (por. k. 59 i k. 77). Także na rozprawie wpierw stwierdza, że w czasie spotkań na dyskotece i jest 200 osób „to każdy każdego szturchnie, szarpnie” (k. 214) i że pokrzywdzona to wykorzystuje przeciwko niemu, by po chwili wyjaśnić, że nie było sytuacji, nie przypomina sobie, by pokrzywdzoną popychał, nawet niechcący (k. 215). Powyższe oznacza, że oskarżony składając wyjaśnienia od początku poszukuje takiej linii obrony, którą uznaje za korzystną dla siebie w danym układzie procesowym (dowodowym), a nie koncentruje się na przedstawianiu przebiegu wydarzeń objętych aktem oskarżenia zgodnie z prawdą – stąd rażąca różnica w jego stanowisku w szczególności widoczna na k. 59 i 77. Widać więc, że wyjaśnienia oskarżonego nie są więc wiarygodnym dowodem, na podstawie którego Sąd może czynić ustalenia faktyczne. Wypowiedzi oskarżonego, aby stały się podstawą rozstrzygnięcia Sądu, musiałyby zostać zweryfikowane pozytywnie przez inny wiarygodny dowód, których w sprawie również nie stwierdzono. Nie jest w szczególności dowodem braku winy oskarżonego dokument z k. 241 (grafik obecności w pracy), po pierwsze z uwagi na zaznaczone w nim godziny pracy (do 15:30), jak i generalne potwierdzanie przez samego oskarżonego faktu, iż „spotkania” z pokrzywdzoną w lokalach rozrywkowych (k. 77, 163), jak i w dniu 14.11.2014 r. (k. 214) w miejscu jej pracy rzeczywiście były, tyle że wg oskarżonego miały inny przebieg. Jeżeli ww. dowód miałby wykazywać alibi oskarżonego, to jest on w tym celu nieprzydatny, gdyż nie wyklucza on żadnych zachowań oskarżonego opisanych w wyroku (tj. nie potwierdza, że oskarżony był w tym czasie w pracy). Nie są także wiarygodnym dowodem przeciwnym zeznania świadka G. S. (k. 248-249). Jest to kolega oskarżonego i w ocenie Sądu z tego powodu próbuje potwierdzać jego wersję, czyni to jednak w sposób niezgodny z zasadami logiki doświadczenia życiowego. Otóż wg świadka ich wspólna zabawa miała polegać na tym, że pilnował on oskarżonego i w ten sposób, że „zawsze przy nim był” - jak tańczyli, szli do baru, a nawet do toalety (k. 248). Takie postępowanie w ocenie Sądu byłoby nieadekwatne do sytuacji, w której świadek i oskarżony się znajdowali, w szczególności jeżeli oskarżony miał zachowywać się spokojnie i nie interesować się w ogóle pokrzywdzoną. Zeznania świadka mają na celu przekonania Sądu, że nie spuszczał z oczu oskarżonego nawet na chwilę, a przez to może potwierdzić, że żadne zachowania prowokacyjne, czy naruszanie nietykalności cielesnej, nie miały miejsca. Zeznaniom ww. świadka, jak i wyjaśnieniom oskarżonego, przeczą przy tym nie tylko zeznania pokrzywdzonej, ale i innych świadków. W zakresie zdarzenia z lokalu S. są to zeznania B. S.
k.k.), wyczerpujący również w zakresie niektórych zachowań nękających kumulatywnie znamiona przestępstw opisanych w innych przepisach, tj. art. 190 § 1 k.k. (groźby) i art. 217 § 1 k.k. (naruszanie nietykalności cielesnej). Co do znamion ww. przepisów Sąd wypowiedział się opisując ustalenia faktyczne i dowody. Sąd na podstawie art.
w zw. z art. 11 § 3 k.k. w zw. z art. 37a k.k. wymierzył oskarżonemu karę grzywny w wysokości 400 (czterystu) stawek dziennych, określając wysokość jednej stawki na 20 (dwadzieścia) złotych. Tym samym Sąd wymierzył karę łagodniejszego rodzaju, niż przewiduje ustawodawca w przepisie art.
k.k., aczkolwiek jednocześnie na tyle surową, by spełniła ona cele ustawowe, w szczególności prewencyjne. Jako okoliczność łagodzącą Sąd potraktował uprzednią niekaralność oskarżonego. Wskazuje ona na to, że przestępstwa popełnione przez oskarżonego są po części wynikiem negatywnych emocji towarzyszących rozstaniu z żoną i niepogodzeniem się z tym faktem przez oskarżonego, który generalnie nie jest zdemoralizowany w stopniu wymagającym stosowanie najsurowszego rodzaju kary. Posiada on także bardzo dobrą opinię w miejscu pracy, tym samym w środowisku zawodowym potrafi on funkcjonować prawidłowo, przestrzegając prawa. Z tego powodu sięganie do kary pozbawienia wolności byłoby przedwczesne. Nie mniej jednak wymierzenia kary realnie odczuwalnej wymagają względy prewencyjne. Nie sposób nie zauważyć, że oskarżony trwał w popełnianym przestępstwie uporczywie, jego postawy nie zmieniło ani wszczęcie postępowania w sprawie zakończonej ostatecznie wyrokiem VII K 808/14, ani wszczęcie postępowania w niniejszej sprawie, zatrzymanie w charakterze podejrzanego (13.02.2015 r.), a nawet oddanie oskarżonego pod dozór Policji połączony z zakazem zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną (stosowany od 14.02.2015 r.). Oskarżony musi mieć więc świadomość, że jego działania wypełniające znamiona przestępstwa powodują szkodę nie tylko pokrzywdzonej, przeciwko której są skierowane, ale także pośrednio godzą w oskarżonego – właśnie poprzez nieuchronną i niesymboliczną karę. Inna niż realnie odczuwalna kara nie przełamie uporczywości oskarżonego, a tym samym nie spełni celów prewencyjnych. Kara musi być jednocześnie adekwatna do stopnia społecznej szkodliwości czynu, który jest tu istotny, ponieważ działania oskarżonego trwały na przestrzeni kilku miesięcy, sposób działania oskarżonego był różnorodny i godził w różne dobra chronione pokrzywdzonej. Sam czyn wypełnił również znamiona trzech przepisów karnych pozostających w zbiegu kumulatywnym, zaś wymierzając karę na podstawie przepisu najsurowszego należy uwzględnić całą zawartość kryminalną czynu. Karą stanowiącą wypadkową ww. okoliczności łagodzących i obciążających, jak i adekwatną do stopnia społecznej szkodliwości będzie kara grzywny w wymiarze 400 stawek dziennych po 20 zł każda. Jak wspominano, jest to kara łagodniejszego rodzaju (art. 37a k.k.), a jednocześnie na tyle surowa pod względem finansowym, iż ukaże oskarżonemu wprost nieopłacalność popełniania przestępstw, a tym samym skutki prewencyjne zostaną osiągnięte. Oskarżony posiada stałe dochody, z których będzie mógł uiścić ww. grzywnę, nawet jeżeli nie jednorazowo, to ewentualnie w ratach, względnie egzekucja tej grzywny ze stałego wynagrodzenia będzie skuteczna. Sąd nie wybrał kary ograniczenia wolności, ponieważ oskarżony jako żołnierz zawodowy musi być w pełni dyspozycyjny dla swojego przełożonego. Ewentualna kara pozbawienia wolności byłaby za surowa z uwagi na uprzednią niekaralność, jak i wzorową opinię oskarżonego w środowisku zawodowym. Z drugiej strony stosowanie środka probacyjnego (warunkowego zawieszenia) sprawiłoby, iż oskarżony nie odczułby kary warunkowo nie wykonywanej. Nadmienić należy, że uporczywość działania oskarżonego, w tym wbrew toczącym się postępowaniom karnym przeciwko niemu i stosowanemu środkowi zapobiegawczemu, nie wskazuje na możliwość zawieszenia ewentualnej kary pozbawienia wolności, gdyż nie dawałoby to gwarancji, iż oskarżony do przestępstwa nie powróci. Sąd uznał przy tym, że nie ma potrzeby orzekania dodatkowo środka karnego w postaci zakazu kontaktowania się i zbliżania się do pokrzywdzonej, ponieważ taki środek został już orzeczony w sprawie VII K 808/14 na okres 3 lat (wyrok prawomocny od 08.09.2015 r.) i w pełni zabezpieczy on interes pokrzywdzonej. Ewentualny środek karny orzeczony w tej sprawie biegłby równolegle, aż do orzeczenia w tym zakresie kary łącznej. Na podstawie art. 63 § 1 k.k. Sąd zaliczył na poczet wymierzonej oskarżonemu kary grzywny okres jego zatrzymania od dnia 13.02.2015 r. do dnia 14.02.2015 r. (z uwzględnieniem postanowienia o sprostowaniu omyłki w dacie) przyjmując, że jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności jest równoważny dwóm dziennym stawkom grzywny. Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz Kancelarii Adwokackiej adw. M. P. kwotę 826,56 zł brutto tytułem wynagrodzenia za nieopłaconą pomoc prawną świadczoną z urzędu. Kwota ta została wyliczona z uwzględnieniem stawki ryczałtowej za postępowanie zwyczajne (420 zł), trzech dodatkowych terminów rozpraw (252 zł) oraz podatku VAT (154,56 zł). Nadto Sąd na podstawie art. 627 k.p.k. zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki w kwocie 1.191,26 zł i wymierzył oskarżonemu opłatę w kwocie 800 złotych. Na poczet wydatków składa się ww. wynagrodzenie pełnomocnika, jak i ryczałty za doręczenia w postępowaniu przygotowawczym i sądowym (2x20 zł), koszt zapytania o karalność (30 zł), koszt stawiennictwa świadka (210 zł – k. 253), wynagrodzenie biegłego (84,70 zł). Wysokość opłaty obliczono zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy o opłatach w sprawach karnych. Poniesienie kosztów procesu jest regułą i obowiązkiem oskarżonego, który posiada stały dochód i ruchomości, które może przeznaczyć na ich uregulowanie.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.