Sygn. akt I ACa 1761/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 lipca 2015 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia SA Ewa Kaniok Sędzia SA Maciej Dobrzyński (spr.) Sędzia SO (del.) Agnieszka Wachowicz – Mazur Protokolant st. sekr. sąd. Joanna Baranowska po rozpoznaniu w dniu 21 lipca 2015 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa S. Ł. przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W. z udziałem interwenienta ubocznego po stronie pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 23 czerwca 2014 r. sygn. akt I C 1096/11 uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. I ACa 1761/14 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 19 października 2011 r. S. Ł. wniosła o zasądzenie od (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty 400 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz kosztów procesu według norm przepisanych. W odpowiedzi na pozew z dnia 25 stycznia 2012 r. strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Na wniosek pozwanego Sąd Okręgowy zawiadomił o toczącym się postępowaniu (...) sp. z o.o. z siedzibą w W., które przystąpiło do procesu w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanej. Interwenient uboczny wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. Wyrokiem z dnia 23 czerwca 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie powództwo oddalił (pkt I), zasądził tytułem zwrotu kosztów procesu od S. Ł. na rzecz (...) S. A. z siedzibą w (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. kwoty po 7.217 zł (pkt II) oraz nakazał pobrać od S. Ł. na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 5.116,80 zł tytułem wydatków poniesionych tymczasowo z sum Skarbu Państwa (pkt III). Sąd I instancji oparł swoje rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych oraz rozważaniach prawnych: S. Ł. mieszka na K. i codziennie dojeżdża do pracy przy al. (...) metrem. Z metra korzysta od momentu jego uruchomienia w latach 90-tych XX w. W dniu 2 lutego 2011 r. o godzinie 16.44 powódka wracając z pracy do domu podeszła do jednej z bramek na stacji metra(...). Tego dnia miała ze sobą damską torebkę i torbę z dwoma tomami akt sądowych. Autoryzując przejście kartą miejską powódka zaczęła naciskać na jedno z ramion tripodu bramki trzymaną w ręku torbą z aktami. Z chwilą autoryzacji karty, nastąpiło zdjęcia blokady z tripodu i jego obrót o 120°. W związku z tym, że ramię tripodu zostało wprawione w ruch przez powódkę torbą, a powódka podjęła próbę przejścia bokiem do kierunku poruszania się (z wysuniętym do przodu lewym bokiem) zabrakło wystarczająco miejsca pomiędzy ramionami tripodu dla samej powódki do swobodnego przejścia. W konsekwencji kolejne ramię tripodu zatrzymało się pomiędzy nogami powódki kończąc obrót. W zaistniałej sytuacji powódka podjęła próbę przełożenia pozostającej z tyłu prawej nogi nad zablokowanym ramieniem. Gdy przechyliła się w lewo straciła równowagę, upadła i doznała poważnego złamania kości udowej lewej nogi. Upadek powódki zauważyła dyżurna stacji W. B.. Natychmiast udała się w miejsce zdarzenia, aby udzielić powódce pomocy. W krótkim czasie przyjechała wezwana karetka pogotowia, która zabrała powódkę do szpitala na S.. W szpitalu następnego dnia powódka przeszła operację polegająca na nastawieniu odłamów na stole wyciągowym i zespoleniu śrubopłytą (...) pod kontrolą rtg. W szpitalu przebywała do 14 lutego 2011 r. W dniu 12 marca 2012 r. powódka przeszła kolejną operację polegającą na usunięciu kostniny i zespolenia, co skutkowało jednomiesięcznym zwolnieniem lekarskim. W dniu zdarzenia nie odnotowano awarii bramek biletowych. Również bramka z której korzystała powódka działała prawidłowo. W bezpośrednim sąsiedztwie bramki, z której korzystała powódka znajduje się winda umożliwiająca pasażerom dostanie się na peron metra, która w dniu zdarzenia była sprawna. (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej jako (...)) w chwili zdarzenia posiadało ważną umowę ubezpieczenia z tytułu odpowiedzialności cywilnej w (...) S.A. z siedzibą w W. (dalej jako (...)), a także ważne świadectwo bezpieczeństwa wystawione przez Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego potwierdzające, że spełnia wymogi w zakresie właściwego utrzymania infrastruktury kolejowej oraz bezpiecznego prowadzenia ruchu kolejowego. Przy bramkach na stacjach metra nie ma szczegółowych instrukcji dotyczących bezpiecznego przechodzenia przez nie. Natomiast na samych stacjach na poziomie peronów, jak również we wszystkich pojazdach (pociągi metra, tramwaje, autobusy) dostępny jest wyciąg Regulaminu przewozu środkami lokalnego transportu zbiorowego w (...) W. w którego § 15 ust. 1 pkt 16 (w dacie zdarzenia § 13 ust. 1 pkt 16) zabrania się przekraczania zamkniętych bramek metra. Sąd Okręgowy wskazał, że powyższy stan faktyczny ustalił przede wszystkim na podstawie dowodów w postaci zeznań powódki, opinii biegłego oraz dokumentów złożonych przez strony. Na podstawie art. 232 zd. 2 k.p.c. Sąd I instancji z urzędu dopuścił dowód z opinii biegłego, albowiem dla wyjaśnienia sprawy niezbędne było ustalenie, czy jedną z przyczyn zdarzenia nie było, jak twierdziła powódka, wadliwe działanie bramki. Nie było wystarczającym dowodem w tym zakresie oświadczenie (...) zawarte w piśmie z 30 kwietnia 2013 r. Sąd Okręgowy podniósł, że ostatecznie stan faktyczny był niesporny pomiędzy stronami. Powódka w pozwie twierdziła co prawda, że za jej upadek odpowiada awaria bramki, z której korzystała, jednak ostatecznie nie kwestionowała opinii biegłego sądowego, wskazując, że bezpośrednią przyczyną doznania obrażeń był brak instrukcji dotyczącej zasad bezpiecznego przechodzenia przez bramkę wejściową i brak instrukcji dotyczącej zasad postępowania w przypadku zablokowania pasażera w bramce w wyniku zajęcia przez jedno z ramion trójnogu przestrzeni pomiędzy nogami i unieruchomienia w bramce. Spór dotyczył zatem zakresu obowiązków informacyjnych (...) oraz zasad jego odpowiedzialności. Za zbędne Sąd I instancji uznał dopuszczenie dowodu z oględzin i opinii biegłych wskazanych w piśmie z 22 kwietnia 2014 r. W ocenie Sądu Okręgowego powództwo jako bezzasadne podlegało oddaleniu. Zgodnie z art. 435 § 1 k.c. prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Z przepisu tego wynika, że odpowiedzialność (...), a w konsekwencji jego ubezpieczyciela - (...), rozpatrywana być powinna na zasadzie ryzyka. Przemawiał za tym stopień zagrożenia ze strony stosowanych przez interwenienta urządzeń, stopień komplikacji przy przetwarzaniu energii elementarnej na pracę oraz ogólny poziom techniki przez niego stosowanej. Przy czym nie chodziło tu o same bramki na stacjach metra, ale o funkcjonowanie metra jako całości. Szkody nie musi powodować bowiem konkretne urządzenie wprawiane w ruch siłami przyrody, wystarczy zaistnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy funkcjonowaniem przedsiębiorstwa jako całości a zaistniałą szkodą. Ruchem przedsiębiorstwa jest zatem każda działalność tego przedsiębiorstwa, a nie tylko taka, która jest bezpośrednio związana z działaniem sił przyrody i która stanowi następstwo ich działania. Pozwany, wskazując na brak odpowiedzialności interwenienta, powoływał się na przesłankę egzoneracyjną w postaci wyłącznej winy powódki. Wina poszkodowanego występuje powszechnie jako przesłanka zwalniająca od odpowiedzialności przy zasadzie ryzyka. Przy czym pojęcie winy ujmowane jest jako możliwość postawienia zarzutu. Nie zawsze będzie to postępowanie bezprawne, bowiem zarzut może zostać także zbudowany na podstawie porównania zachowania się sprawcy (poszkodowanego) z ogólnymi zasadami postępowania w społeczeństwie. Wina poszkodowanego występuje także wówczas, gdy nie okaże on właściwej troski o swe własne interesy i wobec samego siebie, czyli nie dołoży takiej staranności, jaką powinien przejawiać w danych okolicznościach człowiek rozważny. Z art. 435 § 1 k.c. wynika, że odpowiedzialność przedsiębiorstwa wyłącza tylko takie zachowanie poszkodowanego, stanowiące wyłączną przyczynę szkody, które jest zawinione. Istnieje więc normalny związek przyczynowy wyłącznie pomiędzy zawinionym zachowaniem się poszkodowanego a doznaną przez niego szkodą. Dlatego jeżeli wyłączną przyczyną szkody jest niezawinione zachowanie poszkodowanego, przesłanka egzoneracyjna nie zachodzi, a tym samym odpowiedzialność przedsiębiorstwa nie zostaje wyłączona. Zachowanie się poszkodowanego musi być zawinione według ogólnych pojęć winy, tzn. takie, aby uzasadniało możliwość postawienia zarzutu. Szkoda nie powstaje z wyłącznej winy poszkodowanego, w sytuacji gdy poza zawinionym jego działaniem istnieją jeszcze inne, choćby niezawinione przez przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody przyczyny wypadku, związane z ruchem tegoż przedsiębiorstwa - o ile nie wynikają z siły wyższej bądź działania osoby trzeciej, za którą przedsiębiorstwo nie ponosi odpowiedzialności. Użyty w art. 435 § 1 k.c. zwrot „wyłącznie z winy" należy odnosić do przyczyny, gdyż konstrukcja przepisu została oparta na przeciwstawieniu przyczyn powstania szkody w płaszczyźnie przyczynowości, a nie winy. Ocena winy poszkodowanego jako okoliczności egzoneracyjnej jest dokonywana w kategoriach adekwatnego związku przyczynowego, a więc przewidziana w tym przepisie wyłączna wina w spowodowaniu szkody występuje jedynie wtedy, gdy zawinione zachowanie poszkodowanego było jedyną jej przyczyną. Tylko wyłączny związek między tym zawinionym zachowaniem a szkodą zwalnia prowadzącego przedsiębiorstwo od odpowiedzialności. Sąd Okręgowy podniósł, że zdaniem powódki do wypadku przyczynił się brak stosownych instrukcji postępowania na wypadek zablokowania się przechodzącego w bramce. Odnosząc się do tego zarzutu Sąd I instancji wskazał, że podobne jak na stacjach metra bramki obrotowe stosowane są powszechnie do kontroli ruchu osobowego w miejscach strzeżonych takich jak baseny, wyciągi narciarskie, zakłady pracy, instytucje użyteczności publicznej, lotniska. W samym metrze system bramek elektronicznych stosowany jest od jesieni 1998 r. Powódka, która korzysta z metra od samego początku, z bramkami styka się od kilkunastu lat. Mechanizm działania tego urządzenia, z punktu widzenia użytkownika, jest bardzo prosty. Zieloną strzałką oznaczone są czynne bramki, które odblokowywane są po przyłożeniu karty zbliżeniowej lub włożeniu biletu. Następnie, w momencie autoryzacji karty zapala się zielone (względnie żółte) światło potwierdzające możliwość przejścia. W przypadku odmowy autoryzacji zapala się światło czerwone. Każda z osób korzystających z metra na co dzień, czynności związane z przechodzeniem przez bramki wykonuje automatycznie. Problem związany z wchodzeniem na stację może pojawić się w sytuacji, gdy przechodzący ma bagaż. Musi on w takiej sytuacji podjąć decyzję, czy przechodzić przez bramkę, skorzystać z bocznego wejścia lub windy. W dniu 2 lutego 2011 r. powódka, która miała oprócz swojej torebki także kilkukilogramową torbę z aktami, zdecydowała się przejść przez bramkę. Zdaniem Sądu Okręgowego powódka nie przechodziła zbyt wolno (ponad 10 sekund) przez bramkę, ale nieprawidłowo trzymała przenoszony bagaż. Decydując się na przejście przez bramkę powinna podnieść torbę, tak aby to noga, a nie torba przesuwała ramię tripodu. Przestrzeń dla osoby przechodzącej pomiędzy ramionami w najszerszym miejscu wynosi 70 cm. Jest ona w normalnych warunkach wystarczająca. W ocenie Sądu I instancji, każda osoba, a już z pewnością mająca często do czynienia z bramkami obrotowymi, powinna zdawać sobie sprawę z tego, co się stanie, gdy ramię tripodu uruchomione zostanie przez torbę. Naturalną konsekwencją jest to, że zmniejszy się przestrzeń dla przechodzącego. Wtedy może dojść do zatrzymania się tripodu przed zakończeniem przechodzenia przez korzystającego, a jedno z ramion znajdzie się pomiędzy nogami, uniemożliwiając swobodny ruch. Sąd I instancji nie podzielił twierdzeń strony powodowej co do tego, że w sytuacji zatrzymania jej w takiej pozycji, gdyby była stosowna instrukcja, to zapoznałaby się z nią i podjęła wg jej wskazań bezpieczne dla siebie działania. W momencie zatrzymania się tripodu zablokowana osoba nie ma możliwości zajęcia się lekturą jakiegokolwiek tekstu. Powódka nie wyjaśniła, gdzie taka instrukcja miałaby się znajdować, aby pozostawała w zasięgu wzroku osoby unieruchomionej w bramce. Za wystarczający uznany został zapis powszechnie dostępnego regulaminu zakazujący przekraczania zamkniętych bramek metra. Zakaz ten wynika z tego, że zachowanie takie jest niebezpieczne. Podobnie jak niebezpieczne jest - również zakazane w regulaminie - wychylanie się z pojazdu, przekraczanie linii bezpieczeństwa wyznaczonej na peronie stacji metra przed zatrzymaniem się pociągu, schodzenie na torowisko, wchodzenie do tunelu lub pomieszczeń technicznych metra, bieganie po peronie i schodach na stacjach metra itp. Z samego zakazu przekraczania zamkniętych bramek wynikało to, co powódka powinna zrobić w zaistniałej sytuacji - doprowadzić do odblokowania bramki. W tym celu mogła skorzystać z pomocy innych pasażerów (których o tej porze przy bramce było bardzo wielu) lub pracowników obsługi metra. Zamiast tego powódka zdecydowała się na bardzo ryzykowne zachowanie, biorąc pod uwagę trzymany stosunkowo ciężki bagaż, zimowe ubranie utrudniające ruchy, a także wiek powódki, która w lutym 2011 r. miała ponad 63 lata. Upadek powódki, a w jego konsekwencji złamanie nogi, stanowiło zatem wynik niefrasobliwości powódki, która zamiast skorzystać z sąsiedniej windy zdecydowała się na przechodzenie przez bramkę. Następnie nie uniosła przenoszonego bagażu ponad ramię tripodu, nieprawidłowo ustawiła się bokiem zamiast przodem do kierunku ruchu. Wreszcie podjęła próbę przechodzenia przez zamkniętą bramkę. Tym samym powódka nie okazała właściwej troski o swoje bezpieczeństwo, nie dołożyła takiej staranności, jaką powinien przejawiać przy przechodzeniu przez bramkę człowiek rozważny. Stanowi to podstawę do przyjęcia przez Sąd I instancji, że to powódka ponosi wyłączną winę za wypadek. Dodatkowo Sąd Okręgowy podniósł, że nie tylko brak instrukcji bezpieczeństwa nie pozostawał w związku z wypadkiem powódki, ale także nie było żadnych podstaw do przyjęcia, aby istniała konieczność tworzenia przez przewoźnika dodatkowych instrukcji i zaśmiecania nimi przestrzeni publicznej. Takie założenie z pewnością przyjął również Prezes Urzędu Transportu Kolejowego, który stosownie do art. 19 ustawy o transporcie kolejowym po zapoznaniu się z wykazem przepisów wewnętrznych, określających zasady i wymagania dotyczące bezpiecznego prowadzenia ruchu kolejowego i utrzymania infrastruktury kolejowej wydał w dniu 22 grudnia 2006 r. świadectwo bezpieczeństwa nr (...), ważne do 21 grudnia 2011 r. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 98, art. 107 zdanie 3 oraz art. 108 § 1 k.p.c. Ponadto, na podstawie art. 83 ust. 2 w zw. z art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazano pobrać od powódki kwotę 5.116,80 zł tytułem wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniosła powódka, zaskarżając go w całości. Zarzuciła: 1/ naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 217 § 2 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c., mające wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegające na błędnym zastosowaniu art. 217 § 2 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z oględzin i opinii biegłego, w wyniku uznania dowodu za „zbędny”, gdy przesłanka „zbędności” nie jest objęta hipotezą art. 217 § 2 k.p.c. oraz błędnym niezastosowaniu art. 328 § 2 k.p.c., poprzez brak wyjaśnienia dlaczego Sąd uznał dowód za „zbędny”, 2/ błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że „ostatecznie stan faktyczny był niesporny między stronami”, gdy powódka kwestionowała i kwestionuje istotne ustalenie, że „bramka z której korzystała powódka działała prawidłowo”, 3/ naruszenie przepisu postępowania, tj. art. 328 § 2 k.p.c., mające wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegające na błędnym niezastosowaniu przepisu przez to, że zawarte w uzasadnieniu wyroku wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku jest w istotnej części wewnętrznie sprzeczne, niepełne i niejasne, 4/ naruszenie przepisu postępowania, tj. art. 328 § 2 k.p.c., mające wpływ na treść rozstrzygnięcia, polegające na błędnym niezastosowaniu przepisu przez to, że zawarte w uzasadnieniu wyroku wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku jest w istotnej części pozbawione przytoczenia przepisów prawa, z których Sąd wyprowadził przyjęte przez siebie normy prawne, 5/ naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 435 § 1 k.c. w zw. z § 13 ust. 1 pkt 16 uchwały nr (...) W. z dnia 13 maja 2004 r. w sprawie regulaminu przewozu osób i bagażu środkami lokalnego transportu zbiorowego w (...) W. w brzmieniu nadanym uchwałą nr (...) W. z dnia 2 marca 2007 r. zmieniającą uchwałę w sprawie regulaminu przewozu osób i bagażu środkami transportu zbiorowego w (...) W., polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu przez - jak się wydaje - przypisanie powódce wyłącznej winy w wywołaniu szkody, w oparciu o założenie, że powódka naruszyła zakaz korzystania z zamkniętych bramek metra - gdy z poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych wynika, że bramka, z której powódka korzystała, nie była „zamknięta” w rozumieniu § 13 ust. 1 pkt 16 uchwały (regulaminu), 6/ naruszenie przepisu prawa materialnego, tj. art. 435 § 1 k.c. polegające na jego niewłaściwym zastosowaniu przez - jak się wydaje - przypisanie powódce wyłącznej winy w wywołaniu szkody, w oparciu o założenie, że zachowanie powódki było sprzeczne z przyjętą przez Sąd szczególną dyrektywą korzystania z bramki, wynikającą rzekomo z ogólnych reguł należytej staranności - gdy w rzeczywistości dyrektywa taka z owych reguł w żaden sposób nie wynika, 7/ nierozpoznanie istoty sprawy polegające na niedokonaniu analizy w przedmiocie wysokości należnego powódce zadośćuczynienia. Wskazując na powyższe zarzuty strona powodowa wniosła o: - uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania; - ewentualnie, zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości; - zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu za I oraz II instancję. W piśmie procesowym z dnia 6 września 2014 r. powódka, w uzupełnieniu apelacji, podniosła dodatkowe zarzuty dotyczące: 1/ naruszenia przepisów postępowania, a mianowicie art. 217 § 2 k.p.c. w zw. z art. 328 k.p.c., mające wpływ na treść orzeczenia, przez oddalenie wniosku dowodowego strony powodowej, zmierzającego do wyjaśnienia przyczyn zablokowania powódki w bramce wejściowej metra oraz uznanie przeprowadzenia tego dowodu za zbędne – w sytuacji, gdy niepodobieństwem jest, by powódka, osoba szczupła, z niewielką torbą oraz dwoma tomami dokumentów, nie zmieściła się w 70 centymetrowej przestrzeni wejściowej do bramki metra i tym samym doprowadziła do jej zablokowania, 2/ naruszenia prawa materialnego, a mianowicie art. 435 § 1 k.c. w zw. z § 3 pkt 2 Regulaminu przewozu środkami lokalnego transportu zbiorowego w (...) W., polegające na niewłaściwym jego zastosowaniu – przez przypisanie powódce wyłącznej winy w spowodowaniu doznanej przez nią szkody, w sytuacji, gdy przyczyna zablokowania jej w bramce nie została wyjaśniona, a podjęta przez nią próba uwolnienia się z zablokowanej bramki, wynikała braku instrukcji pouczającej pasażerów co do zasad bezpiecznego postępowania w takich przypadkach, którą powinien był zamieścić w widocznym miejscu, odpowiedzialny za bezpieczeństwo podróżnych przewoźnik, 3/ sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegająca: a/ na przyjęciu, że stan faktyczny w sprawie był niesporny, a spór dotyczył jedynie zakresu obowiązków informacyjnych (...) oraz zasad jego odpowiedzialności – w sytuacji, gdy strona powodowa, wobec nieuwzględnienia przez Sąd jej wniosków dowodowych (mających na celu wyjaśnienie przyczyn zablokowania powódki w bramce wejściowej), mogła się odnieść merytorycznie jedynie do oczywistego niedopełnienia przez przewoźnika obowiązku zamieszczenia w metrze ogólnodostępnej informacji dotyczącej zasad postępowania w przypadku zablokowania pasażera w bramce wejściowej, b/ na przyjęciu, że zamieszczony w wagonach i na peronach wyciąg z regulaminu (...) w W. (§ 15 ust. 1 pkt 16 - w dacie zdarzenia w § 13 ust. 1 pkt 16 - zabraniający w metrze palenia tytoniu, spożywania napojów alkoholowych, jazdy na deskorolkach, gry na instrumentach muzycznych, handlu obwoźnego, schodzenia na torowisko, a także przekraczania zamkniętych bramek metra) jest dostateczną instrukcją dla pasażera w przypadku zablokowania go w bramce i nie uzasadnia zamieszczania przez przewoźnika w metrze dodatkowych instrukcji i „ zaśmiecania nimi przestrzeni publicznej”, pomimo, że nie znajduje to potwierdzenia w treści przytoczonych wyżej przepisów tego regulaminu, ani w żadnej instrukcji, c/ na przyjęciu, że określony w § 15 ust. 1 pkt 16 (w dacie zdarzenia w § 13 ust. 1 pkt 16) zakaz przekraczania zamkniętych bramek, mający charakter porządkowy, podobnie jak zakaz śmiecenia czy też biegania po peronach – dotyczy postępowania ratunkowego, w przypadku zablokowania pasażera w bramce metra i stanowi wystarczającą instrukcję, zwalniającą przewoźnika od odpowiedzialności z art. 435 § 1 k.c., d/ na przyjęciu, że próbująca uwolnić się z blokady tripoda powódka naruszyła regulaminowy zakaz przekraczania zamkniętych bramek – w sytuacji, gdy powódka nie pokonywała zamkniętej bramki; po dokonaniu autoryzacji weszła bowiem do otwartej bramki i została w niej unieruchomiona, w związku z nagłym zajęciem przestrzeni pomiędzy jej nogami przez jedno z ramion trójnogu, czego regulamin nie przewiduje i nie zawiera informacji, jak w takiej sytuacji pasażer powinien się zachować, e/ na przyjęciu, że zablokowana w bramce wejściowej powódka, niefrasobliwie i z własnej winy nie okazała właściwej troski o swoje bezpieczeństwo, nie dołożyła takiej staranności, jaką powinien przejawiać przy przechodzeniu „człowiek rozważny” i tym samym ponosi wyłączną odpowiedzialność za doznaną szkodę – w sytuacji, gdy ani w regulaminie (...), ani w pomieszczeniach metra nie ma żadnej instrukcji, informującej o tym, co powinien uczynić pasażer, który został zablokowany w bramce wejściowej, f/ na nieuwzględnieniu faktu, że zablokowana w godzinach szczytu w bramce powódka, nie znając zasad bezpiecznego postępowania w takich przypadkach, nie spotkał się z żadną formą pomocy ze strony tłoczących się za nią, śpieszących do metra pasażerów i próbowała uwolnić się o własnych siłach, podejmując próbę przełożenia nogi nad ramieniem tripoda, co w jej sytuacji mogłoby się wydawać jedynym rozsądnym wyjściem, zwłaszcza, że w pobliżu nie było nikogo z obsługi, a dyżurna ruchu przybyła dopiero po wypadku, g/ na nieuwzględnieniu faktu, że powódka, jako osoba zablokowana wskutek zatrzymania się pomiędzy jej nogami tripodu, nie będąca zdaniem Sądu w stanie „ zajęcia się lekturą jakiegokolwiek tekstu”, a nie mając wcześniej możliwości zapoznania się z zasadami bezpiecznego uwalniania się z bramki (których zresztą nie
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.