zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Wykładnia gramatyczna powyższego przepisu nie pozwala jednak na stwierdzenie, że inwestor odpowiada solidarnie wobec podwykonawcy za należności uboczne w takim stopniu jak podmiot zobowiązany do tego z umowy. Brak jest podstaw by dokonywać w tym zakresie wykładni rozszerzającej. W ocenie Sądu Okręgowego należy mieć na względzie, że odpowiedzialność wykonawcy oraz inwestora, aczkolwiek solidarna, oparta jest na dwóch różnych podstawach prawnych. Odpowiedzialność wykonawcy znajduje swe źródło w umowie łączącej go z podwykonawcą, natomiast odpowiedzialność inwestora wynika z ustawy. Trzeba uwzględnić jej charakter – jest to odpowiedzialność gwarancyjna za cudzy dług, co powoduje, że zobowiązany musi mieć wiedzę odnośnie jej zakresu. Nie można też tracić z pola widzenia okoliczności, iż jest to odpowiedzialność o charakterze wyjątkowym i dużej dolegliwości. Stąd brak podstaw by przyjąć, że zgadzając się na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą, inwestor automatycznie przejął na siebie zobowiązanie do zapłaty ewentualnych odsetek za opóźnienie się wykonawcy z płatnością oraz że w stosunku do niego obowiązują terminy płatności wynagrodzenia wynikające z umowy. Dalej Sąd Okręgowy podniósł, że potwierdzenie tego poglądu wynika również z treści art. 368 k.c. stanowiącego, że zobowiązanie może być solidarne, chociażby każdy z dłużników był zobowiązany w sposób odmienny albo chociażby wspólny dłużnik był zobowiązany w sposób odmienny względem każdego z wierzycieli. W niniejszym przypadku odmienność zobowiązań inwestora oraz wykonawcy wypływa z odmiennej podstawy prawnej świadczeń oraz z innego czasu i przyczyny powstania zobowiązań. W myśl art. 371 k.c. działania i zaniechania jednego z dłużników solidarnych nie mogą szkodzić współdłużnikom, wobec tego opóźnienie jednego z nich nie może szkodzić drugiemu. W konsekwencji, inwestor nie odpowiada z tytułu odsetek za opóźnienie na podstawie umowy o podwykonawstwo, nie wiążą go terminy określone w umowie, nie rodzi skutków prawnych doręczenie mu faktury wystawionej na rzecz wykonawcy (faktura nie stanowi bowiem wezwania do zapłaty, jest to dokument podatkowy). Jego ewentualna odpowiedzialność z tego tytułu jest możliwa wtedy, gdy opóźni się ze spełnieniem swojego świadczenia. Ponieważ jego termin płatności nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, zastosowanie znajdzie art. 455 k.c., z którego wynika, że świadczenie o charakterze bezterminowym winno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty. Ponadto, inwestor, przed wypłatą wynagrodzenia, ma prawo i obowiązek dokonać sprawdzenia zakresu i jakości wykonanych prac, ich zgodności z umową ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2014 r., VI ACa 846/13). Wykładnia gramatyczna art.
przemawia za ograniczeniem odpowiedzialności inwestora wyłącznie do wynagrodzenia (należności głównej) – taki pogląd w wyroku z dnia 5 września 2012 r., sygn. IV CSK 91/12, wyraził Sąd Najwyższy, co Sąd Okręgowy w pełni zaaprobował i podzielił. Gdyby wolą ustawodawcy było objęcie dyspozycją normy wyrażonej w art.
wszelkich roszczeń, jakie w związku z zawarciem umowy o podwykonawstwo mogą zaistnieć po stronie podwykonawcy, to inaczej sformułowałby rzeczony przepis, np. stosując pojęcie „wierzytelności” zamiast „wynagrodzenia”. Zdaniem Sądu Okręgowego brak podstawy prawnej uniemożliwiał uwzględnienie roszczenia skierowanego przeciwko Skarbowi Państwa, a obejmującego odsetki naliczone począwszy od hipotetycznych dat upływu terminu spełnienia świadczenia przez Generalnego Wykonawcę, zależnych od daty doręczenia (...) dokumentów rozliczeniowych. Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że treść umowy z dnia 4 listopada 2010 r. została ukształtowana w zgodzie z art. 353
poprzez jego niezastosowanie, pomimo znajdujących się w aktach dowodów w postaci wezwań do zapłaty kierowanych do pozwanego ad. 2 odnoszących się do części objętych pozwem faktur, stawiających tym samym wierzytelności nimi objęte w stan wymagalności w relacji pomiędzy powodem a pozwanym ad.2 , co dawało podstawę do naliczania przez powoda pozwanemu ad. 1 odsetek ustawowych z tytułu opóźnienia. Pozwani wnieśli o oddalenie apelacji powoda i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanych kosztów procesu. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja była nieuzasadniona i podlegała oddaleniu. W pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutów naruszenia prawa procesowego. Wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji oznacza zarówno zakaz wykraczania poza te granice, jak i nakaz rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 31 stycznia 2008 r. , III CZP 49/07, mającej moc zasady prawnej (OSNC 2008, Nr 6, poz. 55), sąd apelacyjny jest związany jedynie takimi uchybieniami przepisów postępowania, które zostały podniesione w apelacji. Bez podniesienia w apelacji lub postępowaniu apelacyjnym właściwych zarzutów w tym zakresie, sąd apelacyjny nie może brać pod uwagę popełnionych przez sąd I instancji uchybień proceduralnych. Sąd apelacyjny powinien zastosować właściwe przepisy prawa materialnego, a więc usunąć ewentualne błędy prawne sądu I instancji, niezależnie od tego czy zostały wytknięte w apelacji. Zarzuty naruszenia prawa procesowego nie zasługują na uwzględnienie. Zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 § 1 i 3 k.p.c. poprzez oddalenie wniosków dowodowych o przesłuchanie świadka G. S. i członka zarządu powoda, nie może być skuteczny, jako że brak jest w apelacji wniosku o dokonanie w trybie art. 380 k.p.c. kontroli niezaskarżalnego postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 18 listopada 2014 r., którym rzeczone wnioski dowodowe zostały oddalone. Zwrócić należy uwagę, że powód reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika nie zawarł takiego wniosku. W postanowieniu z dnia 19 listopada 2014 r., II CZ 74/14 Sąd Najwyższy stwierdził, że warunkiem koniecznym przeprowadzenia oceny niezaskarżalnego postanowienia na podstawie art. 380 k.p.c. (…) jest zamieszczenia w środku odwoławczym wniosku w tym przedmiocie. Jeśli w sprawie występuje zawodowy pełnomocnik, wniosek powinien być sformułowany jednoznacznie, gdyż nie ma podstaw do przypisywania pismom wnoszonym przez takiego pełnomocnika treści wprost w tych pismach niewyrażonych. W przypadku braku takiego wniosku przeprowadzenie kontroli nie jest dopuszczalne (LEX nr 1554581). Już tylko na marginesie można wskazać, że także złożone przez powoda zastrzeżenie do protokołu w trybie art. 162 k.p.c. w związku z oddaleniem wniosków dowodowych nie mogło być poczytane za skuteczne, gdyż nie została wskazana istota uchybień Sądu Okręgowego wskutek negatywnego rozstrzygnięcia wniosku dowodowego strony. Chybiony był także zarzut niezastosowania przez Sąd Okręgowy art. 230 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. w zakresie ustaleń faktycznych dotyczących dat otrzymania przez pozwaną spółkę faktur i dokumentacji wymaganej umową, dat poszczególnych wpłat oraz tytułów z jakich pozwana spółka dokonywała tych wpłat, a w konsekwencji błędu w ustaleniach faktycznych, w myśl których powód nie udowodnił dat wymagalności faktur, dat wpłat dokonanych przez spółkę i tytułów wpłat. Zgodnie z art. 6 k.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W myśl tej reguły, powód powinien udowodnić fakty stanowiące podstawę dochodzonego roszczenia, pozwany zaś - fakty uzasadniające zarzuty przeciwko roszczeniu powoda, w tym fakty tamujące lub niweczące to roszczenie. W orzecznictwie i piśmiennictwie trafnie zwrócono uwagę na procesowy oraz materialnoprawny aspekt ciężaru dowodu; pierwszy dotyczy powinności stron procesu cywilnego w zakresie przedstawiania dowodów potrzebnych do rozstrzygnięcia sprawy (art. 3 i art. 232 k.p.c.), drugi - negatywnych skutków wynikających z nieudowodnienia przez stronę faktów, z których wywodzi ona skutki prawne (art. 6 k.c.). W judykaturze podkreśla się przy tym, że o tym co strona powinna udowodnić w konkretnym procesie decydują przede wszystkim: przedmiot sporu, prawo materialne regulujące określone stosunki prawne oraz prawo procesowe normujące zasady postępowania dowodowego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2009 r., IV CSK 71/09, OSP 2014, Nr 3, poz. 32 czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., I CSK 560/13 , LEX nr 1540625) Wskazać więc należy, że w niniejszej sprawie powód wywodzi roszczenie z nieterminowych wpłat dokonanych przez pozwaną spółkę z tytułu czterech faktur, a także w świetle wywodów apelacji - z dwóch z powyższych faktur, w odniesieniu do inwestora. Jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy, powód miał obowiązek udowodnienia, że doręczył, we wskazywanych w pozwie datach, pozwanej spółce rzeczone faktury w sposób przewidziany w umowie stron (§ 15 ust. 6-8 umowy), zatem wraz z dokumentami będącymi podstawą do ich wystawienia, także na właściwe adresy, nadto że w konkretnych terminach pozwana uiściła należności z konkretnych, objętych pozwem, faktur. Jedynie bowiem udowodnienie tych twierdzeń przez powoda, umożliwiałoby weryfikację żądań związanych z każdą z faktur. Nie można podzielić poglądu powoda, że pozwani nie zaprzeczyli twierdzeniom zawartym w pozwie, co do powyższych okoliczności i wobec tego zastosowanie winien znaleźć art. 230 k.p.c. W istocie pozwani nie odnieśli się szczegółowo w sprzeciwach czy dalszych pismach do każdego twierdzenia powoda, jednak lektura sprzeciwów daje podstawę do przyjęcia, że pozwani kwestionowali, aby dołączone do pozwu kopie dokumentów wykazywały jakie konkretne dokumenty i w jakich terminach zostały doręczone wykonawcy i inwestorowi, a także jakie konkretne płatności z jakich tytułów i w jakich datach zostały dokonane wskazując na wadliwość przedstawionych dowodów. Wskazali, jakie były obowiązki powoda w związku z wystawieniem i doręczeniem faktur oraz podnieśli, że przedstawione dowody nie wykazują, aby powód skutecznie doręczył faktury, na opóźnieniach w płatności których opiera roszczenie, zgodnie z warunkami umowy, a także w konkretnie wskazanych datach. Podnieśli, że wyciąg z rachunku bankowego nie daje podstaw do ustalenia, kiedy wpłynęły wpłaty z tytułu poszczególnych faktur, a tym samym zakwestionowali sposób naliczenia odsetek za opóźnienie i wysokość dochodzonej przez powoda kwoty. Jednocześnie podnosili także wadliwy sposób wezwania do zapłaty (wysłane faxem do Skarbu Państwa ) i wezwania skierowane do pozwanej spółki, na inny niż ustalony w umowie między wykonawcą a podwykonawcą, na który należy dokonywać doręczeń, a co w świetle tej umowy mogło powodować opóźnienia płatności po stronie wykonawcy bez jego odpowiedzialności za nieterminową zapłatę. Po takich zarzutach pozwanych, strona powodowa odwołała się do art. 230 k.p.c. W tym miejscu wskazać należy, że art. 230 k.p.c., który reguluje tzw. przyznanie dorozumiane, jest jednym ze sposobów bezdowodowego ustalania faktu istotnego dla rozstrzygnięcia. Jednak zarówno w orzecznictwie , jak i literaturze podkreśla się, ze w sytuacji, gdy strona nie wypowie się co do faktów przytoczonych przez stronę przeciwną, sąd nie może tylko z tej przyczyny uznać tych faktów za przyznane, ponieważ zastosowanie tego przepisu jest możliwe tylko wówczas, gdy sąd weźmie pod uwagę wynik całej rozprawy. Sąd musi więc na podstawie wszystkich okoliczności sprawy, całego materiału procesowego, powziąć przekonanie, że strona przeciwna nie zamierzała i nie zamierza zaprzeczyć istnieniu faktów przytoczonych przez stronę przeciwną. W razie wątpliwości nie można stosować art. 230 k.p.c. (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z 26 lipca 1937 r., III C 171/36, Zb. Urz. 1938 r, poz. 195, z 18 czerwca 2004 r., II CK 293/03, LEX nr 1741169). Dodać trzeba, że funkcją art. 230 k.p.c. nie jest wzmacnianie ustaleń co do faktów, które nie znajdują dostatecznego uzasadnienia w dowodach przeprowadzanych w sprawie. Zastosowanie tego przepisu wchodzi w rachubę jedynie wówczas, gdy jest to uzasadnione wynikiem całej rozprawy. Oznacza to konieczność uwzględnienia zarówno postawy procesowej strony, jak również ostatecznych wyników postępowania dowodowego. Odnośnie postawy strony zastosowanie art. 230 k.p.c. nie jest uzasadnione wówczas, gdy strona nie wypowiedziała się co do określonych twierdzeń strony przeciwnej, ale przyjęcie dorozumianego przyznania tych okoliczności byłoby sprzeczne z jej postawą procesową, a w szczególności jej twierdzeniami co do innych faktów lub zajętym stanowiskiem wobec zgłoszonego przez stronę przeciwną roszczenia czy podniesionego zarzutu (wyrok Sądu Najwyższego z 18 lutego 2011 r., I CSK 298/10, LEX nr 950421). Jednocześnie strona, która nie wykazuje w sposób dostateczny faktów, z których wywodzi roszczenie (tu rodzaj, kompletność, daty doręczenia dokumentów pozwanym, rodzaj, tytuły i daty wpłat dokonanych przez pozwaną spółkę), nie może oczekiwać, że strona przeciwna dostarczy dowodów przeciwko sobie, przyznając lub udowadniając okoliczności podnoszone przez powoda, działając, jak tego oczekuje powód, na podstawie art. 3 k.p.c. Nie było więc tak jak wywodzi apelujący, że pozwani zaprzeczyli tylko generalnie twierdzeniom strony powodowej. Po podniesieniu przez pozwanych zarzutów odnośnie przedstawionych przy pozwie dowodów, powód nie usiłował nawet ich skontrować, a jedynie potrzymał twierdzenia pozwu, podnosząc, że w jego ocenie udowodnił żądania, a jeśli pozwani twierdzą, że nie otrzymali dokumentów i faktur we wskazanych terminach, powinni udowodnić co i kiedy otrzymali oraz jakie należności i kiedy zapłacili. Powód także w postępowaniu przed Sądem I instancji, żądał rozstrzygnięcia w oparciu o art. 230 k.p.c., zamiast zgodnie z rozkładem ciężaru dowodu, udowodnić dochodzone roszczenia. Takie stanowisko powoda nie zasługiwało na akceptację, co trafnie uznał Sąd Okręgowy. Już tylko z tych przyczyn apelacja powoda wobec pozwanej spółki była nieuzasadniona, bowiem Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że powód nie udowodnił istotnych okoliczności, z zaistnienia których wywodzi roszczenie. W świetle zaoferowanych dowodów nie można jednoznacznie ustalić, czy pozwana spółka nieterminowo uregulowała należne powodowi wynagrodzenie objęte czterema fakturami, a jeśli tak, to ile faktycznie wynosiło opóźnienie w stosunku do każdej kwoty wymienionej w fakturze. Pozostałe zarzuty -naruszenia prawa materialnego –art. 65 § 2 k.c. stawiany w kontekście wadliwej interpretacji oświadczenia z dnia 28 listopada 2012 r. oraz art. 451 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie były także nieuzasadnione. Powód nie wykazał, jak była rzeczywista wola stron sporządzających oświadczenie z 28 listopada 2012 r., szczególnie, aby była inna niż to przyjął Sąd I instancji. Wnioski dowodowe powoda zostały oddalone, w apelacji nie zostały ponowione, a jak wskazano wyżej nie jest dopuszczalna kontrola prawidłowości tego postanowienia dowodowego. Stąd należy uznać, że pierwszorzędne znaczenie ma treść oświadczenia, skoro zostało sporządzone w formie pisemnej. Jeżeli bowiem chodzi o oświadczenia woli ujęte w formie pisemnej, czyli wyrażone w dokumencie, to sens tych oświadczeń ustala się, przyjmując za podstawę wykładni przede wszystkim tekst dokumentu. W procesie jego interpretacji podstawowa rola przypada językowym regułom znaczeniowym. Wykładni poszczególnych wyrażeń dokonuje się z uwzględnieniem kontekstu, w tym także związków treściowych występujących między zawartymi w tekście postanowieniami. Uwzględnieniu podlegają również okoliczności, w jakich oświadczenie woli zostało złożone, jeżeli dokument obejmuje takie informacje, a także cel oświadczenia woli wskazany w tekście bądź zrekonstruowany na podstawie zawartych w nim postanowień. . Przy wykładni woli stron ujętej w umowie pisemnej sens oświadczeń ustala się przyjmując za podstawę wykładni przede wszystkim tekst dokumentu, a podstawowe znaczenie przypada językowym regułom znaczeniowym. Wykładni poszczególnych wyrażeń dokonuje się zarazem z uwzględnieniem całego kontekstu oraz związków treściowych występujących między postanowieniami zawartymi w tekście, a zatem nie można przyjąć takiego znaczenia interpretowanego zwrotu, które pozostawałoby w sprzeczności z pozostałymi składnikami wypowiedzi zawartymi w tekście umowy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2009 r., IV CSK 558/08, LEX nr 512966). Literalne brzmienie oświadczenia z 28 listopada 2012r. dawało podstawę do uznania przez Sąd Okręgowy, że podwykonawca (powód) przyznał w tym oświadczeniu, że jego wierzytelności względem wykonawcy i inwestora zostały zaspokojone na dzień 31 października 2012r. W istocie faktury, które według powoda nie zostały zapłacone w terminie zostały wystawione przed datą 31 października 2012 r. (od września 2011 r. do sierpnia 2012 r.). Najpóźniejsza faktura to faktura wymieniona w drugiej części oświadczenia (...). Jak wynika z treści tego oświadczenia, a co zgodne jest ze stanowiskiem pozwanego Skarbu Państwa, to inwestor uregulował należność z tej faktury zaspokaja wierzytelności powoda względem wykonawcy i inwestora na dzień 31 października 2012r. Zaznaczyć też trzeba, że Sąd Okręgowy wskazał, że w jego ocenie oświadczenie w pierwszej części nie potwierdza całkowitego zaspokojenia roszczeń między wykonawcą a podwykonawcą na dzień 29 sierpnia 2012 r., szczególnie w zakresie należności ubocznych. Zatem nie można wywodzić, że to z uwagi na oświadczenie powoda i pozwanej spółki powództwo o odsetki zostało oddalone. Z uwagi na nieudowodnienie podnoszonej okoliczności, że podpisy osób reprezentujących powoda dotyczyły tylko pierwszej części rzeczonego oświadczenia, pozostaje ona bez wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Stąd też wykładnia oświadczeń woli dokonana przez Sąd Okręgowy zasługiwała na akceptację. W okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób zgodzić się z poglądem powoda, że zastosowanie winien znaleźć art. 451 § 2 k.c., którego niezastosowanie skarżący zarzuca. Wskazać trzeba, że w przypadku, gdy dłużnik ma wobec wierzyciela kilka długów, a spełnione świadczenie nie wystarcza na ich całkowite spełnienie, wierzyciel z dłużnikiem mogą jeszcze przed spełnieniem świadczenia umówić się, jak świadczenie dłużnika ma zastać zarachowane na poczet tych długów. Gdy wierzyciel z dłużnikiem uzgodnioną sposób zarachowania świadczenia dłużnika na poczet różnych długów następują takie skutki, jakie wynikają z zawartego między nimi porozumienia. Dopiero wobec braku takiego porozumienia ma zastosowanie art. 451 k.c. Nie ulega wątpliwości, że powód i pozwana spółka takiego porozumienia nie zawarli. Zgodnie zatem z art. 451 § 1 k.c. to dłużnik w pierwszej kolejności (przed wierzycielem) ma uprawnienie do wskazania, który ze swoich długów chce zaspokoić. Wyborowi dłużnika wierzyciel nie może się sprzeciwić. Natomiast jeśli dłużnik nie skorzystał z przysługującego mu prawa zarachowania spełnionego świadczenia (art. 451 § 1 k.c.), może uczynić to wierzyciel (art. 451 § 2 k.c.). Oświadczenie o sposobie zarachowania wierzyciel może wyrazić wyłącznie poprzez zamieszczenie go w pokwitowaniu (art. 462 k.c.). Dopiero jednak przyjęcie przez dłużnika owego pokwitowania bez zastrzeżeń przesądza o przyjęciu wskazanego przez wierzyciela sposobu zarachowania i pozbawia dłużnika możliwości wskazania sposobu zarachowania. Skoro powód nie wykazał, że dokonał w konkretny sposób zarachowania, nie złożył bowiem pokwitowań ze wskazaniami, na które należności zalicza konkretne wpłaty dłużnika, to brak było podstaw do zastosowania rzeczonego przepisu. Wskazać dalej należy, że jeżeli strony nie zawarły umowy co do sposobu zarachowania, z uprawnienia do zarachowania nie skorzystał ani dłużnik, ani wierzyciel, to wówczas z mocy prawa, art. 451 § 3 k.c. spełnione świadczenie zalicza się przede wszystkim na poczet długu wymagalnego, a jeśli jest kilka długów wymagalnych- na poczet najdawniej wymagalnego (wyrok Sądu najwyższego z 17 stycznia 2007 r., II CSK 421/2006, OSNC 2008/A poz. 15). Zatem w tej sprawie zastosowanie mógłby znaleźć art. 451 § 3 k.c. Przy czym z twierdzeń stron, a także z oświadczenia z 28 listopada 2012 r. i noty odsetkowej wynika, że pomiędzy stronami istniały inne jeszcze należności, poza tymi, które były objęte pozwem i materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do poczynienia ustaleń i oceny, na które z najdawniej wymagalnych długów podlegały zarachowaniu wpłaty dokonywane przez pozwaną spółkę i w konsekwencji, do jakich opóźnień w płatności należności z czterech faktur faktycznie doszło. Jest to więc dodatkowy argument, poza wskazanymi przez Sąd Okręgowy, przemawiający za uznaniem, że powód nie udowodnił roszczenia dochodzonego pozwem. Rację miał Sąd Okręgowy wskazując, że odpowiedzialność generalnego wykonawcy i inwestora za zapłatę wynagrodzenia, jest odmienna. Biorąc pod uwagę zakres zaskarżenia, stwierdzić należy, ze również powód zaakceptował to stanowisko. Jeśli chodzi zatem o inwestora, to wskazać należy, że prawidłowo Sąd Okręgowy przyjął kierując się ugruntowanym orzecznictwem, że inwestor w świetle art.
W przypadku, jak w niniejszej sprawie, odmienność zobowiązań inwestora oraz wykonawcy wypływa z odmiennej podstawy prawnej świadczeń oraz z innego czasu i przyczyny powstania zobowiązań. W konsekwencji, inwestor nie odpowiada z tytułu odsetek za opóźnienie na podstawie umowy o podwykonawstwo, nie wiążą go terminy określone w umowie, Jego ewentualna odpowiedzialność z tego tytułu jest możliwa wtedy, gdy opóźni się ze spełnieniem swojego świadczenia. Ponieważ jego termin płatności nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, zastosowanie znajdzie art. 455 k.c., z którego wynika, że świadczenie o charakterze bezterminowym winno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że inwestorowi, czemu zasadniczo nie zaprzeczył, powodowa spółka przesłała dwa wezwania do zapłaty wynagrodzenia. Jedno z tych wezwań, jak wskazuje powód zostało 10 lipca 2012 r. przesłane faxem (dot. należności z faktury nr (...)), z tym, że powód składa jedynie dowód wysłania faxu, trudno więc przyjąć, że właśnie w tej dacie inwestor otrzymał wezwanie do zapłaty. Trudno także oczekiwać, jak słusznie podnosi Skarb Państwa, że na podstawie wyłącznie przesłanego faxem wezwania do zapłaty spełni świadczenie w terminie 7 dni, gdy wezwaniu temu nie towarzyszy choćby zestawienie prac czy faktura umożliwiająca jakąkolwiek weryfikację żądanej kwoty. Drugie wezwanie do zapłaty obejmowało m.in. fakturę (nr (...)), z której wynagrodzenie inwestor zapłacił 17 grudnia 2012 r. Zdaniem Sądu Apelacyjnego materiał dowodowy daje podstawę do przyjęcia, że zostało ono odebrane przez inwestora 22 października 2012 r., na co trafnie zwraca uwagę w apelacji skarżący, z tym zastrzeżeniem, że okolicznością bezsporną jest, że temu wezwaniu również nie towarzyszyły inne dokumenty związane z określoną w wezwaniu płatnością. W tym wezwaniu również został zakreślony 7-dniowy termin płatności. W tym stanie faktycznym należało rozważyć, czy pozwany Skarb Państwa wykonał zobowiązanie niezwłocznie, zgodnie z art. 455 k.c. Termin „niezwłocznie" nie jest równoznaczny z terminem „natychmiast". Winien być to termin możliwy do zachowania przy uwzględnieniu realiów danego przypadku, celu społeczno-gospodarczego zobowiązania, dobrej wiary, zwyczaju uczciwego obrotu i należytej staranności (art. 354 § 1 k.c. i 355 k.c.). Budowa drogi szybkiego ruchu, jako ogromne przedsięwzięcie gospodarcze wymaga zaangażowania dużych środków finansowych oraz wielu specjalistycznych firm do wykonania poszczególnych prac. Pozwany Skarb Państwa, przed wypłatą wynagrodzenia, miał prawo i obowiązek dokonać sprawdzenia zakresu i jakości wykonanych prac, ich zgodności z umową. Biorąc pod uwagę skalę przedsięwzięcia, jej społeczne i gospodarcze znaczenie, zapłata, która nastąpiła w świetle twierdzeń powoda – w odniesieniu do faktury nr (...) po kilkunastu dniach (i dokonał jej generalny wykonawca ), a faktury nr (...) , co jest bezsporne, w okresie niespełna dwóch miesięcy od daty jej doręczenia , zdaniem Sądu Apelacyjnego, spełnia wymóg niezwłoczności. Słusznie bowiem podnosił pozwany Skarb Państwa w toku procesu, że powód nie mógł oczekiwać, że inwestor po przesłaniu mu wezwań do zapłaty w formie faksu co (do jednego z nich) i bez jakichkolwiek danych, co do zakresu objętych płatnościami prac, spełni świadczenie bez uprzedniego ustalenia, jakich robót dotyczy wezwanie, ewentualnie ich jakości i zgodności z umową, a także czy generalny wykonawca dokonał zapłaty. Pośrednio o dokonywaniu takich ustaleń przez inwestora świadczy choćby oświadczenie z 28 listopada 2012 r., wskazuje bowiem na toczenie się pewnych negocjacji między stronami, w wyniku, których, ostatecznie to inwestor zapłacił należność z faktury nr (...). Z tych przyczyn, w ocenie Sąd Apelacyjnego, apelacja powoda nie była uzasadniona. Podniesione w niej zarzuty, zarówno naruszenia prawa procesowego, jak i prawa materialnego nie zasługiwały na uwzględnienie. Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny oddalił apelacją powoda na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania Sąd Apelacyjny orzekł, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za jego wynik, na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c., przy zastosowaniu stawek określonych w rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Marzanna Góral Barbara Trębska Beata Byszewska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.