k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Zapisy te zgodnie z art.
k.c. podlegają kontroli pod względem zgodności z dobrymi obyczajami oraz interesami konsumentów. Postanowienia umów sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszające interesy konsumenta nie wiążą go. W myśl art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść. Klauzulę generalną zawartą w art.
k.c. uzupełnia przykładowa lista „niedozwolonych postanowień umownych” zamieszczona w art. 385 3 k.c. Obejmuje ona najczęściej spotykane w praktyce, klauzule, które uznawane są za sprzeczne z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające interesy konsumenta. Ich wspólną cechą jest nierównomierne rozłożenie praw, obowiązków i ryzyka między stronami, prowadzące do zachwiania równowagi kontraktowej. Chodzi tu o takie klauzule, które jedną ze stron (konsumenta), z góry, w oderwaniu od konkretnych okoliczności, stawiają w gorszym (trudniejszym) położeniu. Zamieszczenie w umowie któregoś z postanowień objętych wyliczeniem znacząco ułatwia wykazanie, że wypełnia ono przesłanki „niedozwolonego postanowienia umownego”. Art. 385 3 k.c. ustanawia domniemanie, że klauzula umowna o określonej treści jest „zakazanym postanowieniem umownym”. To „domniemanie” działa „w razie wątpliwości”, a zatem wówczas, gdy pojawią się wątpliwości co do tego, czy dopuszczalne jest posłużenie się określoną klauzulą w obrocie. Wątpliwości te należy przesądzić, z mocy art. 385 3 k.c., na rzecz uznania danego postanowienia za niedozwolone. W innych przypadkach przedsiębiorca musi wykazać, że wprowadzona do umowy klauzula, chociaż o „niedozwolonym” brzmieniu, nie kształtuje praw (obowiązków) konsumenta „w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy”. Strona, kwestionując klauzulę wzorca, nie musi jednocześnie przyporządkować jej do jednej z klauzul objętej wyliczeniem. W tym zakresie odpowiedniej kwalifikacji dokonuje Sąd. Sąd Rejonowy zważył, że brzmienie ogólnych warunków ubezpieczenia stanowiących podstawę umowy ubezpieczenia wiążącej strony niniejszego postępowania jest analogiczne do innych ogólnych warunków ubezpieczenia wydanych przez pozwaną, poddanych już ocenie w ramach postępowania o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. W tym miejscu Sąd Rejonowy przywołał wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 czerwca 2012 roku VI ACa 87/12 oraz wyrok w pierwszej instancji Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w W. z dnia 7 października 2011 roku XVII Amc 1704/09 i z dnia 04 czerwca 2012 XVII Amc 974/11. W powołanym wyroku Sąd Apelacyjny stwierdził, iż wysokość opłaty likwidacyjnej powinna być uzależniona jedynie od kosztów, jakie ponosi ubezpieczyciel w związku z wygaśnięciem umowy ubezpieczenia i wykupem jednostek uczestnictwa. Opłata likwidacyjna w wysokości (...) środków wypłaconych z subkonta składek regularnych jest niezwykle wygórowana, niezależna od poniesionych przez pozwaną kosztów, nadmiernie obciążająca konsumenta, a tym samym rażąco naruszająca jego interesy. Wyrok ten dotyczył również postanowienia zastosowanego pierwotnie w niniejszej sprawie we wzorcu stanowiącym załącznik do ogólnych warunków ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym o treści wskazującej, że opłata likwidacyjna pobierana jest w wysokości wskazanej w tabeli poniżej: Rok polisowy, w którym jest pobierana opłata likwidacyjna od środków wypłacanych z subkonta składek regularnych Wysokość opłaty likwidacyjnej stanowiąca procent środków wypłacanych z subkonta składek regularnych 1 (...) 2 (...) 3 (...) 4 (...) 5 (...) 6 (...) 7 (...) 8 (...) 9 (...) 10 (...) Sąd Rejonowy wskazał, że na uwagę zasługuje okoliczność, iż powyższe postanowienie zostało wpisane w dniu 16 października 2012 roku do rejestru klauzul niedozwolonych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod pozycją nr (...). W wyroku z dnia 04 czerwca 2012 roku wydanym w sprawie XVII AmC 974/11, Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwolone i zakazał stosowania przez A. Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W. w obrocie z konsumentami postanowień wzorca umowy o treści analogicznej jak brzmienie ogólnych warunków ubezpieczenia, stanowiących podstawę umowy ubezpieczenia na życie wiążącej strony niniejszego postępowania. Natomiast wyrokiem z dnia 04 kwietnia 2013 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie o sygn. akt VI ACa 1324/12 oddalił apelację od powyższego wyroku, zaś przedmiotowe postanowienie w dniu 14 maja 2013 roku zostało wpisane do rejestru klauzul abuzywnych pod nr (...) i (...). W tym miejscu Sąd Rejonowy podkreślił, że artykuł 479 43 k.p.c. rozszerza prawomocność wyroku wydanego w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone na osoby trzecie. Skutek tzw. prawomocności rozszerzonej powstaje w chwili wpisania treści postanowienia wzorca umowy do rejestru postanowień wzorców umownych uznanych za niedozwolone. Wpis klauzuli do wskazanego powyżej rejestru oznacza, że jej stosowanie w jakimkolwiek wzorcu umownym jest zakazane. W doktrynie i orzecznictwie istnieje spór co do zakresu rozszerzonej prawomocności materialnej wyroku. Istnieją wypowiedzi sądów powszechnych rozciągające prawomocność takiego wyroku i dokonanego na jego podstawie wpisu na wszystkie podmioty uczestniczące w obrocie konsumenckim, tak po stronie przedsiębiorcy proponenta jak i konsumenta (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 października 2013 r., I ACa 535/13). Z tym stanowiskiem kontrastują judykaty Sądu Najwyższego, utożsamiające skutek omawianej prawomocności wyłącznie ze związaniem strony konsumenckiej i wyłączające spod jego zakresu przedsiębiorców nie będących stronami w sporze wiedzionym na podstawie Działu IV b Tytułu VII Księgi pierwszej Części pierwszej kodeksu postępowania cywilnego (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2008 r., III CZP 80/08). W sprawie niniejszej, zdaniem Sądu Rejonowego, nie zachodziła okoliczność wyłączająca zastosowanie powołanego przepisu, wedle racji przytoczonych przez orzecznictwo Sądu Najwyższego, albowiem wzorzec, w którym zawarta jest klauzula uprawniająca pozwaną do pobrania opłaty likwidacyjnej w określonej wysokości, uznany za niedozwolone postanowienie umowne, został ukształtowany przez tego samego przedsiębiorcę, który w sprawie niniejszej występuje w charakterze strony pozwanej. Brak zatem było przeszkód do przyjęcia, że rozszerzona skuteczność wyroku uznającego tożsamy wzorzec umowny za niedozwolony rozciąga się na tożsame z jego brzmieniem wzorce umowne stosowane przez tego samego przedsiębiorcę, który brał udział w postępowaniu wszczętym w ramach kontroli abstrakcyjnej, co wyłącza konieczność jego oceny w świetle treści art.
na potrzeby niniejszej sprawy. Przytoczony wyrok wiązał Sąd co do uznania, że zapisy zawarte w załączniku do ogólnych warunków ubezpieczenia odnoszące się do ustalania i pobierania opłaty likwidacyjnej w sposób w nim wskazany stanowią niedozwoloną klauzulę umowną, której strona pozwana nie może zastosować wobec powódki. W ocenie Sądu Rejonowego nie ma przy tym znaczenia okoliczność czy powódka miała świadomość podpisania umowy w takim kształcie, czy też rodzaju wykształcenia i stopnia wykształcenia jak również stopnia rozeznania powódki w tego typu produktach na rynku. Powódka zawierając przedmiotową umowę była konsumentem, istotnym był zatem fakt, że postanowienie umowne określające wysokość opłaty likwidacyjnej, które rażąco naruszało interesy powódki jako konsumenta z uwagi na niezwykle wygórowaną wysokość tej opłaty i brak powiązania jej z jakimikolwiek kosztami ponoszonymi przez ubezpieczyciela, nie zostało z nią indywidualnie uzgodnione. Bezspornym było, że powódka nie miała wpływu na treść umowy w tym zakresie, a podpisana umowa stanowiła wzorzec obowiązujący wszystkie osoby zawierające z pozwanym tego typu umowy. W konsekwencji, nie budziło w ocenie Sądu Rejonowego wątpliwości, że powołane postanowienie zawarte w załączniku do ogólnych warunków ubezpieczenia nie mogło stanowić podstawy do ustalenia i pobrania opłaty likwidacyjnej w niniejszej sprawie, albowiem uznać je na należało za bezskuteczne. Postanowienie takie jest niewiążące dla powódki jako konsumenta względem strony pozwanej – przedsiębiorcy (art.
W niniejszej sprawie strona pozwana zresztą sama rozpoznała ów skutek, skoro następstwem powołanego wyżej wyroku, było wydanie w dniu 27 sierpnia 2012 roku uchwały Zarządu, na podstawie której określono nowy sposób ustalania i pobierania opłaty likwidacyjnej. Odnosząc się do podniesionego przez pozwaną zarzutu potrącenia należności przysługujących jej od powódki, w wysokości stanowiącej przedmiot sporu w niniejszej sprawie, Sąd Rejonowy uznał go za bezzasadny. Zgodnie z art. 498 § 1 k.c. dwie osoby, będące jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, mogą potrącić swoje wierzytelności z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności muszą być wymagalne. Tymczasem w niniejszej sprawie pozwana nie wykazała, ażeby przysługiwało jej wobec powódki jakiekolwiek wymagalne roszczenie odszkodowawcze. Pozwana opierała swoje stanowisko w tym zakresie, posiłkując się treścią art. 746 § 1 kc, zgodnie z którym dający zlecenie powinien zwrócić przyjmującemu zlecenie (pozwanej) wydatki jakie ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia a także, jeśli wypowiedzenie umowy zlecenia nie nastąpiło z ważnego powodu, dający zlecenie powinien naprawić szkodę. W tym miejscu Sąd Rejonowy podkreślił, że zawartą przez strony umowę pomimo tego, że była umową ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym należy w dalszym ciągu, wobec szerokiej definicji określonej w art. 805 kc , traktować jako umowę ubezpieczenia i stosować do niej regulacje prawne przewidziane dla tego typu umów. Zdaniem Sądu Rejonowego brak było zatem podstaw do wywodzenia, że w sprawie winny mieć zastosowanie przepisy dotyczące umowy zlecenia. Sąd Rejonowy stwierdził, że pozwana swoje roszczenie odszkodowawcze mogła była co do zasady wywodzić z przepisów ogólnych prawa cywilnego – np. 471 kc. W realiach niniejszej sprawy nie można jednak było przyjąć, ze doszło do niewykonania bądź nienależytego wykonania umowy w sytuacji gdy powódka postąpiła zgodnie z procedurą określoną w zawartej przez strony umowie. Odnosząc się zaś do kwestii nieosiągnięcia rentowności umowy z uwagi na zbyt wczesne jej rozwiązanie, a która to rentowność miała być osiągnięta w ocenie pozwanej z upływem 10 lat trwania umowy, Sąd Rejonowy stwierdził, że żaden przepis umowy nie określa tej kwestii, a stanowisko pozwanej trudno uznać za zasadne. Podkreślenia bowiem wymagało, że sam fakt określenia przez pozwaną w pierwotnej wersji umowy opłaty likwidacyjnej w procentowej wysokości, która miała być pobierana przez pierwsze 10 lat trwania umowy, nie ma żadnego związku z rentownością umowy. Opłata ta była ustalona w formie ryczałtu, bez jakiegokolwiek powiazania z rzeczywistymi wydatkami i kosztami pozwanego. Sąd Rejonowy podkreślił, że strona pozwana pobierała różnego rodzaju inne opłaty np. wstępną, za ryzyko, transakcyjne, za zarządzanie, a powódka utrzymywała aktywną umowę przez okres 4 lat. Ubezpieczyciel, uzasadniając zarzut potrącenia, ograniczył się jedynie do sporządzenia wykazu poniesionych kosztów, które w istocie stanowią koszt wynagrodzenia prowizji agenta (za wyjątkiem niewielkiej kwoty z tytułu sporządzenia polisy.) Sąd Rejonowy stwierdził zatem, że nie wiadomo było, w jakiej wysokości powódka już poniosła koszty związane z umową i na co środki te zostały przez ubezpieczyciela spożytkowane. Nadto Sąd zauważył, że powódka zawierając umowę z pozwaną nie miała żadnego wpływu ani nawet wiedzy, co do tego, jaka jest wysokość prowizji wypłacanych przez pozwaną osobom, które doprowadziły do zawarcia przedmiotowej umowy, a tym bardziej nie znała wysokości zysków, jakie strona pozwana zamierzała osiągnąć z tej umowy. Sąd zauważył też, że klient ubezpieczyciela nie ma żadnego wpływu na kształtowanie poziomu wynagrodzenia pośrednika. Zdaniem Sądu Rejonowego zapłata wynagrodzenia agentowi nie powinna leżeć w gestii klienta, bowiem w rzeczywistości działa on w ramach zlecenie na rzecz ubezpieczyciela. Klient zawierający umowę za pośrednictwem agenta może zasadnie oczekiwać, że kwestia uregulowań wynagrodzenia agenta będzie materią wewnętrznych stosunków zakładu i ubezpieczyciela (art. 7 ust. 1 Ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym, Dz. U. Nr 124, poz. 1154 ze zm.). Kompensacja tych kosztów wyłącznie z kapitału wpłaconego przez ubezpieczonego sprawia, że to w istocie ubezpieczony płaci za zawarcie umowy z ubezpieczycielem pośrednikowi, nie zaś ubezpieczyciel pośrednikowi za wyszukiwanie klienta. W tym stanie rzeczy nie ulegało zdaniem Sądu Rejonowego wątpliwości, że obciążenie powódki powyższymi kosztami - już po wygaśnięciu tej umowy zgodnie z jej postanowieniami - nie znajduje oparcia ani w przepisach obowiązującego prawa, ani w zasadach uczciwego obrotu, zwłaszcza w relacjach konsument - przedsiębiorca. Odpowiedzialność za zaistniały stan rzeczy ponosi tylko i wyłącznie pozwana, która, chcąc uzyskać rażąco wygórowany zysk w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy przez konsumenta, w sposób abuzywny sformułowała postanowienia umowy regulujące tę kwestię. Zasadne było w ocenie Sądu Rejonowego zasądzenie od ubezpieczyciela odsetek w wysokości ustawowej w myśl art. 481 § 1 k 2 k.c., za opóźnienie w zapłacie kwot 2.286,06 zł oraz 792,68 zł, zgodnie z żądaniem pozwu. Powódka wezwała stronę pozwaną do zapłaty pismem z dnia 10 grudnia 2012 roku, a pozwana zgodnie z § 8 ust. 1 i 4 regulaminu funduszy powinna dokonać wypłaty środków zgromadzonych na rachunkach w terminie 7 dni od dnia wyceny. Ponieważ wypłata zgromadzonych środków odbywała się w dwóch transzach, których prawidłowości powódka nie kwestionowała, należało wskazać dwa różne okresy, od których należało zasądzić odsetki. Sąd Rejonowy przyjął, że ubezpieczyciel pozostawał w zwłoce ze spełnieniem reszty świadczenia po upływie 7 dni od dnia umorzenia środków i ich wypłaty w przypadku pierwszej wypłaty od dnia 08 stycznia 2013 roku, w przypadku drugiej wypłaty od dnia 22 marca 2013 roku, do dnia zapłaty. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę jest obowiązana zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony, na które złożyły się koszty w wysokości 717 zł, w tym: 100 zł tytułem opłaty od pozwu, 17 złotych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz 600 zł tytułem zastępstwa procesowego na podstawie § 6 pkt. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1349 ze zm.) Z orzeczeniem tym nie zgodziła się strona pozwana. Apelacją datowaną na 29 października 2014 roku (złożoną w Sądzie Rejonowym dzień później) zaskarżyła ona powyższy wyrok w całości, żądając jego zmiany poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania, względnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Ubezpieczyciel zarzucił wyrokowi: 1. naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj: - art. 227 k.p.c., polegające na pominięciu przy wyrokowaniu dowodów obejmujących zestawienie, umowy zawarte z agentami, faktury wystawione przez pośrednika oraz potwierdzenia dokonania przelewu, jak również oświadczenia pracowników pozwanej (aktuariusza oraz głównej księgowej) stanowiące załączniki nr (...)do odpowiedzi na pozew na okoliczności związane z poniesieniem przez pozwaną wydatków związanych z zawarciem i zakończeniem umowy przez powódkę; - art. 227 k.p.c., polegające na pominięciu przy wyrokowaniu dowodu z wydruku strony internetowej www.(...).com, stanowiącego załącznik nr (...) do odpowiedzi na pozew na okoliczności związane z oceną osoby konsumenta dokonywaną na potrzeby indywidualnej oceny wzorca; - art. 479 43 k.p.c., polegające na błędnym przyjęciu, że wpisanie klauzuli do rejestru klauzul umownych wyłącza obowiązek przeprowadzenia indywidualnej kontroli wzorca w trybie art.
k.c. i art. 385 2 k.c. oraz poprzez nieuprawnione rozszerzenie zastosowania tego przepisu także na postanowienia (...), które nie były objęte przywołanymi przez Sąd pierwszej instancji wyrokami tj. § 18 i 25 (...); 2. naruszenie przepisów prawa materialnego: - art.
poprzez jego niewłaściwą wykładnię i uznanie, że postanowienia umowne (...) dotyczące opłaty likwidacyjnej nie wiążą powódki, gdyż kształtują jej prawa w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jej interesy; - art.
poprzez jego niewłaściwą wykładnię i uznanie, że przepis ten wyłącza możliwość powoływania się przez pozwaną na przepisy powszechnie obowiązującego prawa; - art. 385 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie przy indywidualnej kontroli wzorca poprzez brak dokonanej oceny wzorca z chwili zawarcia umowy i brak wzięcia pod uwagę jej treści, okoliczności jej zawarcia – w szczególności pominięcie przy ocenie wzorca stopnia wiedzy i wykształcenia powódki; - art. 385 3 pkt. 12 poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że zakwestionowana klauzula wyłącza obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części, jeśli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania; - art. 405 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie w niniejszej sprawie, że pozwana była bezpodstawnie wzbogacona kosztem powódki; - art. 384 1 k.c. w zw. z art. 384 k.c. i art. 812 § 8 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie w niniejszej sprawie, że pozwana dokonała jednostronnej zmiany (...), podczas gdy pozwana ustaliła wyłącznie okoliczność faktyczną – wysokość rzeczywiście poniesionych wydatków; - art. 65 § 2 k.c. polegającym na przyjęciu, że zgodnie z łączącym powódkę i pozwaną umową nie miała ona podstawy do pobrania należnej opłaty likwidacyjnej w wysokości 3.240 zł; - art. 746 § 1 k.c. (a z ostrożności procesowej art. 742 k.c. i art. 471 k.c.) w zw. z art. 498 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie w niniejszej sprawie i tym samym uznanie przez Sąd pierwszej instancji, że roszczenie pozwanej względem powódki nie istnieje i tym samym nie mogło dojść do skutecznego zgłoszenia zarzutu potrącenia; - art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie przy ocenie wzorca oraz przy ocenie skuteczności zarzutu potrącenia obowiązku nałożonego przez ustawodawcę za zakłady ubezpieczeniowe prowadzenia działalności w sposób rentowny; - art. 455 k.c. poprzez jego niezastosowanie i zasądzenie odsetek od daty wskazanej w pozwie zamiast od daty doręczenia pozwu pozwanej. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja ubezpieczyciela nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Okręgowy w pełni podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy oraz dokonaną na ich podstawie ocenę prawną. Sąd Okręgowy w zaskarżonym wyroku nie dopatrzył się rozważanych z urzędu i skutkujących eliminacją orzeczenia naruszeń prawa proceduralnego stwierdzając, iż podważany przez stronę powodową wyrok odpowiada prawu. Analiza poszczególnych zarzutów zawartych w apelacji i ich argumentacja jest nietrafna. Wskazany przez stronę apelującą zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. jest chybiony. Zasadza się on w pełni na twierdzeniu, że Sąd Rejonowy nie uwzględnił przy wyrokowaniu prawniczego wykształcenia powódki, które miałoby rzutować na ocenę indywidualnego uzgodnienia treści umowy łączącej strony. Strona apelująca stoi przy tym na stanowisku, że większa znajomość prawa przez powódkę powodować winna odmienne jej traktowanie – jako strony stosunku zobowiązaniowego. Twierdzenie to nie ma żadnego pokrycia w przepisach prawa. Ustawodawca, wprowadzając do systemu prawa definicję konsumenta w przepisie art. 22 1 k.c. określił go jako osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Stwierdzić zatem należy, że powódka jest osobą fizyczną, zawarła umowę z pozwaną, działającą jako profesjonalista oraz że umowa ta nie była związana, tak bezpośrednio jak i pośrednio, z działalnością gospodarczą powódki. Spełnienie tych warunków czyni z powódki konsumenta, co powoduje, że zastosowanie miały art.
– 385 3 k.c., niezależnie od tego, jakim wykształceniem mamy do czynienia w przypadku B. C.. Ustawodawca nie wprowadził w tym zakresie żadnej dywersyfikacji podmiotów występujących w stosunkach cywilnoprawnych ze względu na ich cechy indywidualne, przyjmując abstrakcyjny wzorzec „konsumenta”. Kolejny zarzut pozwanej odnoszący się do naruszenia przepisów postępowania tj. zarzut naruszenia art. 479 43 k.p.c. również nie jest trafny. Zgodnie z dyspozycją wynikającą z tego przepisu prawomocny wyrok Sądu Ochrony Konkurencji I Konsumentów ma skutek wobec osób trzecich od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru, o którym mowa w art. 479 45 § 2 k.p.c. W niniejszym postępowaniu wykazane zostało jednoznacznie, że wzorce, którymi posługiwała się pozwana zostały – w postępowaniu również pozwanej dotyczącym – uznane za niedozwolone klauzule umowne. Argumentacja Sądu Rejonowego jest w tym zakresie wyczerpująca, Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji. Poprzez zasadne zastosowanie art. 479 43 k.p.c. odpadała konieczność badania stosowanej przez pozwaną klauzuli w trybie kontroli incydentalnej, co sugerowała strona pozwana w uzasadnieniu apelacji. Wskazawszy zatem, że zarzuty apelującej dotyczące naruszenia przepisów postępowania, które mogły były skutkować niepoprawnym ustaleniem istotnych okoliczności w sprawie, nie były zasadne, Sąd Okręgowy ustalenia stanu faktycznego poczynione przez Sąd pierwszej instancji w pełni zaaprobował i przyjął za własne. Odnosząc się do poszczególnych zarzutów naruszenia prawa materialnego, wskazać należy na początku, że nie jest trafne powoływanie się przez stronę pozwaną na naruszenie art.
i art.
Wywody strony składającej środek zaskarżenia stanowią wyłącznie polemikę ze szczegółowymi rozważaniami Sądu Rejonowego, które Sąd Odwoławczy całkowicie podziela. Sąd Rejonowy bardzo obszernie i logicznie uzasadnił motywy, na których oparł swe rozstrzygnięcie. Ponownie wskazać należy, że nie istniała w niniejszym postępowaniu konieczność indywidualnego badania wzorca umowy, a to ze względu na rozszerzoną skuteczność wyroków (...). Częściowo z tego samego powodu nietrafny jest zarzut naruszenia art. 3852 k.c., w pozostałym zaś zakresie z tych samych powodów, o których już była mowa – Sąd nie mógł brać pod uwagę osobistych okoliczności i uwarunkowań powódki. W dalszej kolejności pozwana odnosiła się do naruszenia art. 385 3 pkt. 12 k.c., twierdząc jakoby wskazany przepis wyłączał obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części. Twierdzenie to jest mylne oraz pozostające poza istotą sporu. Na żadnym etapie postępowania nie było negowane uprawnienie do pobierania przez przedsiębiorcę zawierającego umowę z konsumentem pewnych opłat za świadczone przezeń usługi, w tym także opłaty likwidacyjnej. Istotą sprawy była rażąco wysoka i przez to niedopuszczalna wysokość owych opłat. Zarzut apelującej pozostaje zatem bez związku ze sprawą. Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Postanowienia umowy łączące strony, uprawniające pozwaną do pobrania opłaty likwidacyjnej nie obowiązywały, nie było również – na co wskazał Sąd Rejonowy – innych podstaw do świadczenia przez powódkę na rzecz pozwanej kwoty pieniężnej równej opłacie likwidacyjnej, słusznie zatem została powódka zobowiązana do zwrotu tej sumy. Uzasadnienie apelacji zarzutu tego wcale nie opisuje, twierdzenie pozwanej ogranicza się zaś do twierdzenia, że „pozwana nie była bezpodstawnie wzbogacona kosztem powódki”. Nie jest to stwierdzenie trafne, albowiem doszło do przesunięcia majątkowego, które nie miało oparcia prawnego, konieczny jest zatem obecnie zwrot nienależnego świadczenia. Nie jest trafny zarzut naruszenia (...) k.c. w zw. z art. 384 k.c. i art. 812 § 8 k.c.. Ubezpieczyciel twierdzi, że strona pozwana nie dokonała jednostronnej zmiany (...), lecz ustaliła wyłącznie okoliczność faktyczną, tj. wysokość rzeczywiście poniesionych wydatków. Z twierdzeniem tym nie sposób się zgodzić. Po pierwsze uchwała Zarządu pozwanej nie została powódce doręczona, co na wstępie dyskwalifikuje ją jako podstawę kształtowania wzajemnych praw i obowiązków stron umowy, na co trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji, po drugie zaś, nawet gdyby została doręczona, nie mogłaby i tak owej podstawy stanowić. Stwierdzić należy, że uchwała Zarządu jest aktem wewnętrznym pozwanej, który nie ma zastosowania w zakresie wiążących ją stosunków zobowiązaniowych z podmiotami zewnętrznymi, tj. z innymi osobami fizycznymi i prawnymi. Całkowicie na marginesie wskazać można, że uchwała ta nie sankcjonuje zasadności pobierania opłaty likwidacyjnej w wysokości tak wygórowanej. Również nietrafne są z tej samej przyczyny zarzuty naruszenia art. 65 § 2 k.c., art. 746 § 1 k.c. oraz 18 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o działalności ubezpieczeniowej. Jak już było wskazywane, nie zostało w żaden sposób zanegowane uprawnienie pozwanej do prowadzenia działalności w sposób rentowny, osiągania zysku, a co za tym idzie również pobierania opłat – w tym także opłaty likwidacyjnej. Sąd Okręgowy ponownie podkreśla, że istota niniejszego postępowania nie dotyczyła samej zasady możliwości pobierania opłat, lecz pobierania ich w rażąco wysokim wymiarze, przy jednoczesnym braku indywidualnego uzgodnienia między stronami tychże postanowień, co skutkuje pokrzywdzeniem konsumenta. Jeżeli chodzi o odsetki, to zgodnie z dyspozycją art. 481 § 1 in principio k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia. Stwierdzić jednoznacznie należy, że wzywając stronę pozwaną do zapłaty, powódka postawiła jej dług w stan wymagalności, zasadnym zatem było zasądzenie odsetek od chwili wymagalności długu, nie zaś od chwili doręczenia pozwu. Chybiony jest zatem zarzut naruszenia art. 455 k.c. W zakresie kosztów postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik procesu, wyrażonej w art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 zd. 1 k.p.c. Strona odwołująca się przegrała postępowanie przed Sądem drugiej instancji, przez co konieczne było obarczenie jej kosztami poniesionymi przez powódkę, na które złożył się koszt zastępstwa procesowego w wysokości połowy tegoż kosztu w postępowaniu przed Sądem Rejonowym, tj. kwoty 300 zł. Mając to wszystko na względzie należało orzec jak w sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.