Zgodnie z tym przepisem praca może być wykonywana regularnie poza zakładem pracy, z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu przepisów o świadczeniu usług drogą elektroniczną (telepraca). Według ustępu 2 tego przepisu telepracownikiem jest pracownik, który wykonuje pracę w warunkach określonych w § 1 i przekazuje pracodawcy wyniki pracy, w szczególności za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej. Telepraca nie jest nowym, innym stosunkiem pracy, od uregulowanego w art. 22 § 1 k.p. Jest ona jedynie rodzajem lub sposobem jej wykonywania przy użyciu środków technologii informatycznej w ramach umowy lub stosunku pracy, w którym praca, która mogłaby być wykonywana na terenie zakładu pracodawcy, jest przeniesiona do regularnego wykonywania poza ten teren. Chodzi tu więc o rodzaj pracy umożliwiający, po pierwsze, jej wykonywanie na terenie zakładu pracodawcy i, po drugie, przekazanie jej wyników przy użyciu technologii informatycznej. Taką definicję telepracy zawiera Europejskie Porozumienie Ramowe w sprawie telepracy zawarte dnia 16 lipca 2002 r. przez europejskich partnerów społecznych na podstawie art. 139 TWE ( www.etuc.org). Stosownie do treści art.
praca może być zatem wykonywana regularnie poza zakładem pracy, z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej. Stąd nie ma przeszkód dla świadczenia pracy polegającej na obsłudze prawnej firmy w przeważającej mierze w domu, a więc poza siedzibą pracodawcy. Analogiczne stanowisko zajął również Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 19 września 2012r. (III AUa 529/12, LEX nr 1220781). Podobnie w przedmiotowej sprawie nie było przeszkód aby odwołująca wykonywała swoje obowiązki w ramach umowy pracę z dnia 15 lipca 2011r. zawartej z P. K., poza siedzibą jego firmy, tj. w domu rodziców w S., a potem w B., gdzie posiadała dostęp do komputera i internetu. To było wystarczające do uznania, że realizowała ona stosunek pracy w warunkach, o których mowa w art.
w ramach telepracy. Wbrew stanowisku organu rentowego, nie było przy tym konieczności prowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego pod kątem pozostałych przesłanek wykonywania telepracy, o których mowa w rozdziale IIb kodeksu pracy. Materiał dowodowy ze źródeł osobowych oraz załączonych do akt niniejszej sprawy i akt rentowych dokumentów wykazał, że odwołująca realizowała wskazany przez nią zakres obowiązków na rzecz P. K. w ramach stosunku pracy od dnia 15 lipca 2011r. z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej. Wbrew stanowisku organu rentowego, Sąd Apelacyjny uznał za wiarygodne i rzeczowe zeznania odwołującej, wskazujące na to, że właśnie dnia 15 lipca 2011r. zakończyła ona staż w Ośrodku (...) w SP ZOZ w L. i tego samego dnia pojechała do firmy (...) do R., gdzie podpisała umowę o pracę i odbyła szkolenie z zakresu BHP. Przeszła również wstępne badania lekarskie z zakresu medycyny pracy. Wprawdzie w piśmie Powiatowego Urzędu Pracy w S. z dnia 26 lipca 2011r. wskazano, że odwołująca odbywała staż do dnia 16 lipca 2011r., a do dnia 17 lipca 2011r. figurowała jako osoba bezrobotna, to należało dostrzec, że w/w dni obejmowały dni wolne od pracy (weekend). Stąd mogła ona zakończyć ten staż w dzień roboczy w piątek 15 lipca 2011r. i tego samego dnia rozpocząć pracę na rzecz P. K.. Nie bez znaczenia pozostaje również to, że w realiach, w których funkcjonowała firma (...) uprawnionym był wniosek, że miał on potrzebę zatrudnienia M. K. na umowę o pracę. Prowadził bowiem działalność gospodarczą w branży projektowej i architektonicznej, w której istnieje duża konkurencja, a pozyskiwanie nowych inwestorów często odbywa się w drodze przetargów publicznych. Czynności związane z wyszukiwaniem przetargów, a następnie z przygotowaniem ofert na te przetargi są absorbujące czasowo. Pracodawca może robić to sam, obok innych czynności. Jeśli zaś zależy mu na rozwoju firmy, w tym na intensyfikacji działań celem pozyskania zleceń, często decyduje się na zatrudnienie pracownika. Tak też postąpił P. K.. Jak wynikało z jego zeznań zatrudnił on M. K., oczekując od niej wyszukiwania zleceń w całej Polsce na usługi jego studia projektowego, gwarantujących rozwój tego studia. Z jego zeznań wynikało, że odwołująca przyczyniła się do sukcesu firmy, po tym jak przygotowała komplet dokumentów na przetargi m.in. dla Urzędu Miasta B. i Zespołu (...) w K., z którym P. K. zawarł dnia 12 sierpnia 2011r. umowę nr (...) o wykonanie dokumentacji projektowej rozbudowy i termomodernizacji budynku Szkoły Podstawowej nr (...) w K. za kwotę 93 500 zł. (kopia w aktach ZUS). Należy podkreślić, że racjonalny pracodawca zatrudnia pracownika, dlatego że potrzebuje w swoim zakładzie pracy siły roboczej. U źródła każdej umowy o pracę leży przyczyna w postaci uzasadnionej przesłankami ekonomiczno - organizacyjnymi konieczności pozyskania pracownika do wykonywania prac zakreślonych przedmiotem działalności gospodarczej pracodawcy. Pracodawca kieruje się własną potrzebą gospodarczą i przy prawidłowym, ważnym stosunku pracy wyłącznie ta potrzeba jest sprawczym czynnikiem zatrudnienia. Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że przy ocenie pozorności umowy o pracę racjonalność zatrudnienia, potrzeba zatrudnienia pracownika są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy (wyroki Sądu Najwyższego z 2 lutego 2002r., II UKN 359/99, OSNAPiUS Nr 13, poz. 447, z 17 marca 1997r., II UKN 568/97, OSNAPiUS z 1999 Nr 5, poz. 18 oraz z 4 lutego 2000r., II UKN 362/99, OSNAPiUS 2001 Nr 13, poz. 449). W realiach niniejszej sprawy zatrudnienie M. K. przez P. K. było uzasadnione i racjonalne. Pracodawca dążył do rozwoju firmy i w tym celu m.in. zatrudnił w 2011r. cztery nowe osoby, tj. asystenta, projektanta, konstruktora architekta i odwołującą. Poza tym aby objąć stanowisko pracownika administracyjnego w firmie (...) nie musiała legitymować się specjalistycznym wykształceniem i odpowiednim doświadczeniem. Do wykonywania powierzonego jej zakresu obowiązków wystarczało bowiem: dowolne wyższe wykształcenie, umiejętność obsługi komputera, w tym internetu oraz zaangażowanie. Stąd odpowiedne było w tym zakresie także jej wykształcenie psychologiczne. W przedmiocie wysokości wynagrodzenia skarżącej określonego w umowie o pracę z dnia 15 lipca 2011r. w kwocie 2 100 zł. brutto miesięcznie, należało stwierdzić, iż materiał dowodowy nie wykazał jego zawyżenia w celu uzyskiwania w przyszłości wyższych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Jak stwierdził P. K. zatrudniał w spornym okresie 12 pracowników, a średnia wysokość ich wynagrodzeń wynosiła 2 300 zł. brutto miesięcznie. Stąd kwota pensji ustalonej dla odwołującej mieściła się w tej średniej. Z powyższych rozważań wynikało, że charakter zatrudnienia odwołującej odpowiadał cechom zatrudnienia pracowniczego, a zatem wykonywane przez nią czynności, skutkowały objęciem jej od dnia 15 lipca 2011r. pracowniczym ubezpieczeniem społecznym na mocy art. 6 ust. 1, art. 11 ust. 1 i art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Wbrew stanowisku organu rentowego, strony miały zamiar realizacji konstrukcyjnych cech umowy o pracę z dnia 15 lipca 2011r. w momencie jej zawarcia i faktycznie cechy tej umowy realizowały. Organ rentowy nie wykazał zaś przesłanek pozorności umowy o pracę na podstawie art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Umowa o pracę jest zawarta dla pozoru (art. 83 k.c. w zw. z art. 300 k.p.), a przez to nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a podmiot wskazany jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli strony z góry zakładają, iż nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy. Nie można zatem przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, gdy pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca tę pracę przyjmował (wyroki SN z dnia: 12.07.2012 r., (...) 14/12, LEX nr: 1216864; 4.08.2005 r., II UK 321/04, OSNP 2006 nr 11-12, poz. 190 i z 19.10.2007 r., II UK 56/07, LEX nr 376433). Pozorność umowy o pracę ma miejsce także wówczas, gdy praca jest faktycznie świadczona, lecz na innej podstawie, niż umowa o pracę (wyroki SN z dnia: 12.05.2011 r. II UK 20/11, OSNP 2012/11-12/145;: 5.10.2006 r., I UK 120/06, OSNP 2007 nr 19-20, poz. 294; z dnia 5.10.2006 r., I UK 342/06, Monitor Prawa Pracy 2008 nr 1, poz. 40; z dnia 8.07.2009r., I UK 43/09, LEX nr 529772). Pozorność czynności prawnej istnieje więc także wtedy, gdy strony stwarzają pozór dokonania jednej czynności prawnej, podczas gdy w rzeczywistości dokonują innej czynności prawnej. Istnieje zatem taka sytuacja, w której element ujawniony stanowi inny typ umowy, niż element ukryty (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2005 r., IV CK 684/04, LEX nr 284205). Żadna z wyżej wymienionych rodzajów pozorności nie zaistniała w niniejszej sprawie. Strony realizowały umowę o pracę z dnia 15 lipca 2011r., czego nie mógł podważyć fakt, że zawarły ją w celu uzyskania przez M. K. (będącą wówczas w ciąży, o czym wiedział pracodawca) świadczenia z ZUS-u. Podjęcie pracy w wyżej wskazanym celu jest bowiem dopuszczalne i nie świadczy o intencji obejścia prawa czy też o nieważności umowy. Takie stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu wyroku z dnia z dnia 9 sierpnia 2005 r. (III UK 89/2005, LexPolonica nr 384617) Sąd Najwyższy stwierdził, że samo zawarcie umowy o pracę w okresie ciąży, nawet gdyby głównym motywem było uzyskanie zasiłku macierzyńskiego nie jest naganne, ani tym bardziej sprzeczne z prawem. W innym orzeczeniu z dnia 21.05.2010 r. ( (...), LexPolonica nr 2551782) stwierdził, że skoro z zawarciem umowy o pracę ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych z 1998 r. wiąże obowiązek ubezpieczenia emerytalnego i rentowych oraz wypadkowego i chorobowego, podjęcie zatrudnienia w celu objęcia tymi ubezpieczeniami i ewentualnie korzystania z przewidzianych nimi świadczeń nie jest obejściem prawa. Sąd Apelacyjny nie kwestionował zatem wyrażonego przez Sąd Okręgowy poglądu popartego orzecznictwem, iż zawarcie umowy o pracę w celu uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego nie stanowiło obejścia prawa. Reasumując Sąd Apelacyjny – analogicznie jak Sąd Okręgowy - uznał, że M. K. łączył stosunek pracy z P. K., prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą (...) studio projektowe w R.. Stąd podlegała ona od dnia 15 lipca 2011r. obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tego tytułu. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny na zasadzie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.