← Polska

II K 177/14

Sygn. akt. II.K.177/14 Ds. 2054/13 UZASADNIENIE Oskarżony K. P. (1) pożyczył od ojca swojej dziewczyny (P. Ł.) samochód osobowy marki B. o numerach rejestracyjnych (...) i korzystał z niego. (dowód: w

§1k.k.

i art. 162§1 k.k. Podkreślić należy, że jak wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego nieudzielanie pomocy jest odrębnym czynem od spowodowania wypadku, w tym konsekwentnie należy przyjąć, że także i od jazdy w stanie nietrzeźwości. Takiemu stanowisku dał wyraz Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 maja 2009 roku w sprawie III KK 22/09 stwierdzając,

  1. Zastosowanie art. 178 § 1 k.k. wymaga ustalenia, że sprawca podjął świadomie działanie z kierunkowym zamiarem uniknięcia odpowiedzialności lub jej zminimalizowania.
  2. Nieudzielenie pomocy w warunkach określonych w art. 162 § 1 k.k. stanowi odrębne przestępstwo, które pozostawać może - w wypadku sprawcy przestępstwa określonego w art. 177 k.k. - jedynie w zbiegu realnym. Tym samym, wychodząc naprzeciw wiodącemu poglądowi Sądu Najwyższego, sąd wydzielił z zarzutu prokuratorskiego dwa zdarzenia i ocenił je w perspektywie prawnokarnej kwalifikacji. Zgodnie z art. 162 § 1 k.k. odpowiedzialności karnej podlega ten, kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ochrona życia lub zdrowia ludzkiego wymaga nie tylko powstrzymania się od działań, które mogłyby te dobra zniszczyć lub narazić na niebezpieczeństwo, ale również aktywności w tych wszystkich wypadkach, gdy życiu lub zdrowiu ludzkiemu grozi niebezpieczeństwo, aktywności zmierzającej do uchylenia tego niebezpieczeństwa. Jedną z podstawowych norm moralnych, znajdujących powszechną akceptację, jest nakaz udzielenia pomocy człowiekowi, którego życie lub w poważnym stopniu zdrowie narażone jest na niebezpieczeństwo. Ta norma moralna stała się normą prawną, której naruszenie sankcjonowane jest w art. 162 § 1 k.k. Niewątpliwie przedmiotem ochrony jest życie lub zdrowie człowieka, znajdującego się w położeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa dla tych dóbr. Podmiotem czynu zabronionego, określonego w art. 162 § 1, może być każdy człowiek. Jest to więc przestępstwo powszechne. Odpowiedzialność karna związana jest z samym niewykonaniem ciążącego na sprawcy obowiązku. Obowiązek ten ma charakter powszechny i dotyczy każdego, kto znalazł się w sytuacji bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia innego człowieka lub ciężkiego uszczerbku na jego zdrowiu. Przestępstwo stypizowane w komentowanym przepisie należy do grupy przestępstw formalnych. Jest bowiem obojętne, czy pomoc, której sprawca - mimo realnej możliwości i bez narażania siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - jednak nie udzielił, byłaby skuteczna. Z punktu widzenia realizacji znamion nie ma więc znaczenia, czy osoba, której nie udzielono pomocy, straciła życie lub doznała uszczerbku na zdrowiu, czy też ocalała (wyszła bez szwanku z niebezpiecznej sytuacji) dzięki działaniu innych czynników, od sprawcy niezależnych. Przestępstwo określone w art. 162 § 1 k.k. charakteryzuje się umyślnością w znaczeniu art. 9 § 1 k.k. Sprawca musi mieć świadomość przynajmniej możliwości tego, że drugi człowiek znajduje się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz że może mu udzielić pomocy bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nie chcieć udzielić zagrożonemu pomocy albo na nieudzielenie pomocy się godzić. W realiach przedmiotowej sprawy podkreślić należy, że oskarżony K. P.

(1)potrącił człowieka. Wiózł go na masce auta, doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, że najechał na człowieka. Znamienne są jego słowa wypowiedziane po zdarzeniu „ Kurwa, ale mi wyjebał i znów pięć stów pójdzie się jebać”. W świetle tych słów, ale także i faktu, że oskarżony nie zgłosił się na policję, ukrywał fakt potrącenia, a także i twierdzeń bezpośrednich świadków oskarżony miał świadomość najechania swym pojazdem na pieszego. Mimo tej świadomości nie podjął działania zmierzającego do pomocy pokrzywdzonemu. Nie jest przy tym istotne dla bytu odpowiedzialności karnej czy owa pomoc uratowałaby życie pokrzywdzonemu. Niemniej jednak z opinii instytutu k. 282-284 wynika, że do zgonu doszło w okresie kilkudziesięciu minut od zdarzenia, a jego przyczyną była aspiracja krwi płynnej do dróg oddechowych. Innymi słowy wskutek krwotoku żylnego z twarzoczaszki w stosunkowo długim czasie oskarżony zachłystywał się własną krwią. Nie jest zatem wykluczone, że ułożenie pokrzywdzonego w pozycji bocznej ustalonej uratowałoby mu życie. Oskarżony nie zainteresował się losem pokrzywdzonego, w sposób cyniczny, ratując siebie przed odpowiedzialnością karną, odjechał z miejsca zdarzenia. Sąd tego typu zaniechanie musiał zatem zakwalifikować jako przestępstwo z art. 162 § 1 K.k. Należy zaznaczyć, że oskarżony nie był niczym ograniczony, aby zachować się zgodnie z wymogami prawa. Miejsce zdarzenia pozwalało na natychmiastowe, bezpieczne zatrzymanie auta udzielenia pomocy. Dla przypomnienia, kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku drogowym jest obowiązany (art. 44 ust 1 i 2 ustawy): 1) zatrzymać pojazd, nie powodując przy tym zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego; 2) przedsięwziąć odpowiednie środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu w miejscu wypadku; 3) niezwłocznie usunąć pojazd z miejsca wypadku, aby nie powodował zagrożenia lub tamowania ruchu, jeżeli nie ma zabitego lub rannego; 4) podać swoje dane personalne, dane personalne właściciela lub posiadacza pojazdu oraz dane dotyczące zakładu ubezpieczeń, z którym zawarta jest umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na żądanie osoby uczestniczącej w wypadku. Jeżeli w wypadku jest zabity lub ranny, kierujący pojazdem jest obowiązany ponadto: 1) udzielić niezbędnej pomocy ofiarom wypadku oraz wezwać zespół ratownictwa medycznego i Policję; 2) nie podejmować czynności, które mogłyby utrudnić ustalenie przebiegu wypadku; 3) pozostać na miejscu wypadku, a jeżeli wezwanie zespołu ratownictwa medycznego lub Policji wymaga oddalenia się - niezwłocznie powrócić na to miejsce. Oskarżony K. P.
(1)zachował się odmiennie. Umyślnie, uciekł z miejsca. Jednocześnie nie udzielił pomocy J. W.
(1), który znajdował się w położeniu bezpośrednio grożącym jego życiu. Sąd ocenił również zachowanie oskarżonego polegające na jeździe w stanie nietrzeźwości. Art.

§1k.k.

penalizuje czyn w postaci prowadzenia pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Przedmiotowe przestępstwo jest przestępstwem formalnym tzn. dla jego bytu wystarczające jest samo kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego bez względu na następstwa takiego zachowania. Przez prowadzenie pojazdem należy rozumieć tylko kierowanie pojazdem, a więc zachowanie sprowadzające się do wprowadzania pojazdu w ruch, nadawania kierunku jazdy, nadawania prędkości i hamowania. Pojęcie stanu nietrzeźwości określa na gruncie Kodeksu Karnego przepis art. 115 § 16 k.k. stanowiąc, iż zachodzi on gdy: zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub zawartość alkoholu w 1 dm 3 wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość. Strona podmiotowa przestępstwa z art.

§ 1k.k.

sprowadza się do umyślności. Sprawca zatem musi mieć albo świadomość, że znajduje się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo musi przewidywać, że w wyniku upływu czasu uprzednio spożyty alkohol nie uległ jeszcze wydaleniu z organizmu i na to się godzi. Należy przy tym podkreślić, iż nie można przypisać sprawcy niniejszego przestępstwa w sytuacji, gdy sprawca miał podstawy sądzić, iż spożyty przez niego alkohol, ze względu na znaczny upływ czasu od jego wprowadzenia do organizmu, uległ spaleniu, a nie nastąpiło to z powodu zbyt wolnego metabolizmu, o którym sprawca nie wiedział. Po rozważeniu wszystkich okoliczności niniejszej sprawy sąd doszedł do przekonania, iż oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona przestępstwa z art.

§ 1k.k.

Nie ma wątpliwości, że oskarżony kierował pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości i to znacznym, albowiem biegli z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej w P. na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie, przyjmując, że oskarżony jest osobą o właściwym utrzymanym procesie biotransformacji obliczyli stężenie we krwi, z uwzględnieniem wyznaczonego czasu godz. 21:00 do 23:00 oraz średniego godzinowego współczynnika eliminacji w zakresie 0,1-0,2‰/ godzinę podając, przy współczynniku eliminacji 0,1‰ o godzinie 22:00 stężenie alkoholu we krwi oskarżonego wynosiło 1,45‰ i kolejno o godzinie 23:00 1,35‰. Przy współczynniku eliminacji 0,2‰ stężenie alkoholu we krwi oskarżonego o godzinie 22:00 wynosiło 1,15‰ zaś o godzinie 23:00 0,95‰. Nie ma wątpliwości, w ocenie sądu, także to, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał również znamiona strony podmiotowej zarzucanego przestępstwa działając z zamiarem bezpośrednim, albowiem mając świadomość uprzedniego spożywania alkoholu, znajdując się w znacznym stanie upojenia alkoholowego prowadził pojazd mechaniczny. W przedmiotowej sprawie w związku z ucieczką oskarżonego z miejsca zdarzenia nie było możliwości określenia stężenia alkoholu oskarżonego w oparciu o wyniki badania alkotestem. Nie ma to jednak znaczenia dla ukształtowania odpowiedzialności oskarżonego. Sąd w pełni aprobuje pogląd Sądu N. z dnia 2 listopada 1961 roku (sygn. akt. V.K. 504/61, OSNKW 1962/3/48 , że stan nietrzeźwości można przyjąć za dowiedziony nie tylko na podstawie wyników analizy krwi, lecz także na podstawie zeznań świadków i wyjaśnień oskarżonego. Co zostało dowiedzione w niniejszej sprawie na podstawie zeznań świadków M. J.

(2), A. J., S. L. i U. J. z postępowania przygotowawczego, że oskarżony w sumie wypił 5 piw, przy czym ostatnie w czasie dyskoteki. Przy przyjęciu korzystnego dla oskarżonego współczynnika eliminacji alkoholu z organizmu na poziomie 0,2 promila wartość stanu trzeźwości oskarżonego w chwili zdarzenia wynosiła 0,95 promila alkoholu we krwi. Nie ma zatem wątpliwości, w ocenie sądu to, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona przestępstwa z art.

§ 1K.k.

Oskarżony zarzucanego mu przestępstwa dopuścił się działając z zamiarem bezpośrednim, albowiem mając świadomość uprzedniego spożywania alkoholu, znajdując się w znacznym stanie upojenia alkoholowego, prowadził pojazd mechaniczny w ruchu lądowym. Oczywiście ustalenie wypełnienia przez oskarżonego znamion strony przedmiotowej i podmiotowej tych przestępstw nie przesądzało jeszcze o jego winie, a dopiero ją warunkowało (por.: J. Z., „Karygodność i wina jako przesłanki odpowiedzialności”, Prokuratura i Prawo 1998/6). W niniejszej jednak sprawie została spełniona także druga z pozytywnych przesłanek przypisania winy K. P.

(1), tj. ukończenie przez niego odpowiedniego wieku (rok urodzenia 1992), a nadto stwierdzenie, że nie zachodziła żadna z negatywnych przesłanek przypisania mu winy (okoliczności wyłączających winę). Wprawdzie oskarżony jest osobą z lekkim stopniem niepełnosprawności, jednak nie zwalnia go to w żaden sposób z odpowiedzialności za przypisane mu czyny. Biegli nie mieli żadnych wątpliwości, że oskarżony był w chwili czynu poczytalny i nie zachodzą warunki, o których mowa w art. 31 § 1 i 2 k.k. Nadto oskarżony nie posiadał prawa jazdy. Jako osoba pełnoletnia ponosi więc jak każdy inny odpowiedzialność za swoje zawinione czyny. W niniejszej sprawie, akcent przy piętnowaniu jego zachowania należy położyć, na ucieczkę z miejsca i nie udzielnie pomocy osobie, której w sposób realny groziło niebezpieczeństwo utraty życia a także prowadzeniu pojazdu bez uprawnień w znacznym stopniu nietrzeźwości. W ocenie sądu wątpliwości nie budzi również zawinienie oskarżonego, rozumiane jako wadliwość procesu decyzyjnego, albowiem mając pełną swobodę, co do przedsiębranych zachowań, rozumiejąc znaczenie realizowanego zachowania, nie będąc przy tym determinowanym przez czynniki zewnętrzne, podjął on działania sprzeczne z prawem w postaci kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości i nieudzielaniu pomocy. Jednocześnie w okolicznościach sprawy nie zachodzi żadna z przesłanek wyłączających winę. W tym miejscu należy zauważyć, że z uwagi na oświadczenie obrońcy oskarżonego złożone w toku postępowania sądowego dotyczące jego jednostki chorobowej sąd przeprowadził dowód w postaci opinii sądowo-psychiatrycznej, która wykazała, że w chwili popełnienia przestępstwa miał zdolność rozpoznania znaczenia zarzucanego mu czynu oraz kierowania swoim postępowaniem ograniczoną w stopniu nieznacznym (k. 32 akt). Tym samym nie zachodziły warunki wyłączające (ograniczające) winę z art. 31 § 1 i 2 k.k. W związku z powyższym sąd uznał oskarżonego K. P.
(1)za winnego dwóch czynów: 1) z art.

§ 1k.k.

i 2) z art. 162 § 1 k.k. Czyn z art. 162§1 k.k. zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Z kolei czyn z art.

§1k.k.

zagrożony jest grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Rozważając przez pryzmat dyrektyw z art. 53 § 1 i § 2 k.k. oraz art. 115 § 2 k.k. kwestię wymiaru kary oskarżonemu za przypisane mu przestępstwa sąd, jako okoliczności obciążające uwzględnił rażące naruszenie podstawowych zasad w ruchu drogowym, w tym brak uprawnień do prowadzenia pojazdu mechanicznego, a także brawurową jazdę poprzedzającą zdarzenie. Jako okoliczności łagodzące sąd przyjął brak karalności za przestępstwa bądź przestępstwa skarbowe, dotychczasowe prawidłowe funkcjonowanie w życiu osobistym i zawodowym. Odnośnie czynu z art.

§1k.k.

sąd miał na uwadze znaczny stopień społecznej szkodliwości czynu oskarżonego, na który wpływ miał przede wszystkim stopień nietrzeźwości oraz okoliczności zdarzenia (oskarżony, nie tylko narażał potencjalnie siebie i innych uczestników ruchu drogowego, ale swoim czynem sprowadził konkretne i realne zagrożenie). Prowadzenie każdego pojazdu, a zwłaszcza pojazdu mechanicznego, w takim stanie stanowi naruszenie jednej z najbardziej podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Kierowca po spożyciu alkoholu w sposób wydatny obniża swe zdolności psychomotoryczne (zdolność postrzegania, koncentracji, reagowania itp.), co z kolei stanowi – obok nadmiernej prędkości – jedną z podstawowych przyczyn wypadków w ruchu drogowym. Przestępstwo z art.

§1k.k.

zostaje popełnione już w momencie włączenia się nietrzeźwego kierowcy do ruchu, a to jak długo jest on tego ruchu uczestnikiem i w jak bardzo uczęszczanym miejscu prowadzi pojazd w stanie nietrzeźwości, ma jedynie wpływ na ocenę stopnia społecznej szkodliwości w konkretnym przypadku. Mając na uwadze powyższe, sąd przyjął jako okoliczność obciążającą fakt, że oskarżony poruszał się nie tylko na dłuższym odcinku drogi a także w obszarach zabudowanych B., S., L., B.. Za okoliczność łagodzącą sąd przyjął porę wieczorna i nocną kiedy nie ma wzmożonego ruchu na drodze. Uwzględniając w dalszej kolejności rangę obowiązku zachowania trzeźwości w ruchu drogowym (będącego nie tylko przepisem porządkowym, ale przede wszystkim gwarantem bezpieczeństwa poruszania się po drogach publicznych), sąd ocenił stopień społecznej szkodliwości czynu oskarżonego, jako znaczny. Odnośnie czynu z art. 162§1 k.k. sąd miał na uwadze, że zostało naruszone dobro najważniejsze – życie człowieka. Inaczej oceniać należy stan niebezpieczeństwa dla zdrowia pokrzywdzonego, inaczej zaś stan niebezpieczeństwa dla jego życia. W przedmiotowej sprawie doszło do zagrożenia życia pokrzywdzonego. Oskarżony ma wykształcenie zawodowe, jest osobą dorosłą a zatem winien mieć świadomość obowiązujących reguł postępowania i poszanowania dla norm prawnych. Zresztą, naruszone przez oskarżonego reguły, zdaniem sądu są oczywiste dla każdej osoby o średnim stopniu socjalizacji. Przy czym oskarżony nie działał w żadnej szczególnej sytuacji motywacyjnej. Oskarżony nie udzielając, pomocy martwił się o sferę finansową, grzywnę którą będzie musiał ponieść, w ogóle nie interesując się życiem człowieka. Nie tylko nie zachował się jak nakazywała tego norma prawna ale także jego zachowanie odbiegło od etyki, którą winien kierować się człowiek. Oskarżony, pozostawił bez pomocy drugą osobę zachowując się w sposób bezwzględny. Co należy podkreślić po stronie każdego człowieka, który spowodował, bądź co najmniej przyczynił się do zdarzenia skutkującego położeniem ofiary, o którym mowa w art. 162 par. 1 kk, zachodzi szczególny moralny obowiązek udzielenia pokrzywdzonemu pomocy wynikający z obowiązku poszanowania elementarnych norm właściwego, a co za tym idzie pożądanego zachowania. W konsekwencji zignorowanie udzielenia pomocy przez osobę, która spowodowała, bądź przyczyniła się do zdarzenia, w wyniku którego inna osoba znalazła się w położeniu grożącym niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jest znacznie bardziej naganne od nie udzielenia pomocy ofierze przez osobę postronną, a przez to niewątpliwie cechuje się większym stopniem społecznej szkodliwości. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach w sprawie II AKa 437/12) Wprawdzie w analizowanej sprawie oskarżony nie spowodował wypadku, nie przyczynił się do niego, to jednak on najechał na pokrzywdzonego. On zatem spowodował choć niezarzucalnie stan niebezpieczeństwa dla życia pokrzywdzonego. Jego zatem zaniechanie udzielenia pomocy uznać należy za naganne i odnieść w sposób obciążający do wymiaru kary. Sposób i okoliczności przedmiotowych występków wskazuje, że oba popełnione przez oskarżonego czyny charakteryzują się znaczną społeczną szkodliwością. Sąd wymierzając oskarżonemu karę wziął pod uwagę także właściwości i warunki osobiste oskarżonego. Sąd, biorąc pod uwagę wszystkie dyrektywy, o których mowa w art. 53 k.k., położył jednak szczególny akcent na prewencję generalną w postaci kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Biorąc pod uwagę jednoznacznie bulwersujące okoliczności niniejszej sprawy (jazda w stanie nietrzeźwości, bez uprawnień, nieudzielenie pomocy pokrzywdzonemu) należało oskarżonemu wymierzyć kary pozbawienia wolności w wymiarze odpowiednio roku oraz roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Wymierzenie kar łagodniejszych byłoby zaprzeczeniem sądowego wymiaru kary, co mogłoby się stać swoistym sygnałem dla społeczeństwa, że nawet rażące łamanie obowiązujących przepisów prawa może się spotkać z łagodną oceną organów wymiaru sprawiedliwości. A tak być nie powinno, w sytuacji, gdy zagrożone jest życie człowieka. Nawet prawidłowe funkcjonowanie oskarżonego w życiu codziennym nie równoważy znacznej społecznej szkodliwości czynów i stopnia zawinienia oskarżonego. Taki wymiar dolegliwości karnej (przy uwzględnieniu także orzeczonych środków karnych) winien realizować cele w zakresie społecznego oddziaływania kary, kształtując społecznie pożądane przekonanie o nieopłacalności popełniania przestępstwa i nieuchronności kary nie tylko w środowisku sprawcy, ale także ugruntowując takie przekonanie w społeczeństwie. Podkreślić należy, że młody wiek oskarżonego w żaden sposób nie może usprawiedliwiać jego zachowania. Również fakt dotychczasowej niekaralności nie pozbawia sądu prawa do ukształtowania bezwzględnego charakteru kary o czym niżej. Sąd w pkt 3 wyroku, na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. połączył kary jednostkowe pozbawienia wolności i przy zastosowaniu zasady asperacji wymierzył karę łączną roku i 11 miesięcy pozbawienia wolności. Przy jej orzekaniu akcent położono na zbieżność przedmiotowo-podmiotową obu czynów przypisanych oskarżonemu. Zauważyć należy, że zdarzenia miały miejsce jednego dnia. Wprawdzie różnią się rodzajem dobra naruszonego przestępstwem, to jednak istnieje między nimi związek. Jedno bowiem zdarzenie implikowało niejako zachowanie przy następnym czynie nieudzielania pomocy. Zdaniem sądu, zatem jedynie nominalna rozbieżność przedmiotowa spowodowała podniesienie wymiaru kary łącznej ponad zasadę absorpcji. Sąd zatem ukształtował poziom wymiaru kary łącznej na rok i jedenaście miesięcy pozbawienia wolności. Na podstawie art. 63 § 1 k.k., Sąd zaliczył oskarżonemu na poczet orzeczonej w pkt 3 kary łącznej, okres faktycznego pozbawienia wolności w sprawie, tj. okres tymczasowego aresztowania w dniach 25 listopada 2013r. do 01 czerwca2015 r. i nadal. Sąd nie orzekł warunkowego zawieszenia wykonania kary łącznej. Wymierzenie kary z warunkowym zawieszeniem jej wykonania nie spełniłoby celów zapobiegawczych i wychowawczych i stworzyłaby swego rodzaju iluzję kary. Zdaniem sądu naruszone przez oskarżonego reguły, wpływają na rodzaj kary – bezwzględnej. Podkreślić należy, że okoliczności zdarzenia wprost dowiodły, że oskarżony potrzebuje stanowczej sygnalizacji. Po pierwsze jechał bez uprawnień, po drugie przed zdarzeniem jechał brawurowo, po trzecie po najechaniu pokrzywdzonego powiedział wprost „ Kurwa, ale mi wyjebał i znów pięć stów pójdzie się jebać”, po czwarte nie udzielił pomocy pokrzywdzonemu, po piąte dzwoniąc na numer alarmowy zapewnił, że pomocy pokrzywdzonemu udziela kobieta. Zdaniem sądu takie okoliczności wprost dowodzą, że mimo dotychczasowej niekaralności oskarżony jest osobą zdeprawowaną, pozbawioną zasad. Kara bezwzględna pozbawienia wolności zmusi go więc do refleksji moralnej nad własnym postępowaniem. Będzie działać prospektywnie. Zgodnie z treścią art. 42 § 2 k.k. i 43 § 1 k.k. obligatoryjne jest orzekanie środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju. Mając na uwadze, że oskarżony kierował samochodem czyli pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości sąd orzekł wobec niego środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 5 lat. Oskarżony jest sprawcą przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Zdaniem sądu, należy go na relatywnie długi okres czasu wyeliminować z grona potencjalnych kierowców. Oskarżony prowadził pojazd bez uprawnień, jechał przed zdarzeniem brawurowo, naruszył podstawowy obowiązek kierującego po zdarzeniu drogowym, nie udzielił bowiem pomocy ofierze. Te okoliczności, zdaniem sądu, przemawiają za pięcioletnim zakazem prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Jak podkreśla się bowiem w orzecznictwie sądowym, im większe jest to spodziewane zagrożenie, tym dłuższy winien być okres obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów. R. legis zakazu prowadzenia pojazdów polega bowiem na tym, by osoby nie przestrzegające zasad bezpieczeństwa, zagrażające bezpieczeństwu ruchu czy to z braku wyobraźni czy z braku poczucia odpowiedzialności - z ruchu tego wyłączyć. Jest to najskuteczniejszy sposób wzmożenia bezpieczeństwa na drogach, zmuszenia naruszających zasady bezpieczeństwa do ich przestrzegania w przyszłości, przekonania wszystkich uczestników ruchu o potrzebie bezwzględnego podporządkowania się ustanowionym zasadom ruchu (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24.04.1982r., V KRN 106/82, OSNPG 1982/8/108). Nadto sąd uznał, że celowe i wychowawcze, będzie także orzeczenie na podstawie art. 49 § 2 k.k. środka karnego w postaci świadczenia pieniężnego w wysokości 3000,00 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Ustalając wysokość niniejszego świadczenia pieniężnego sąd miał na uwadze sytuację materialną oskarżonego. Jest to kwota, której uiszczenie nie przekracza możliwości finansowych oskarżonego, a jednocześnie będzie stanowiła dla niego realną, odczuwalną dolegliwość, wskazując jednocześnie na konsekwencje, jakie mogą wynikać z poruszania się po drogach nietrzeźwych kierowców. Oskarżony jest osoba młodą, zdrową, wykształconą. Po opuszczeniu jednostki penitencjarnej, przy dołożeniu staranności, znajdzie zatrudnienie i będzie w stanie bez uszczerbku dla siebie i rodziny środek karny wykonać. Z uwagi na społeczne oddziaływanie kary oraz względy wychowawcze na podstawie art. 50 k.k. sąd orzekł także podanie wyroku do publicznej wiadomości poprzez wywieszenie na tablicy ogłoszeń w budynku Urzędu Gminy w L. przez okres 14 dni (pkt 6 wyroku). O kosztach procesu sąd orzekł zasądzając je od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa. Oskarżony jest osobą młodą, zdrową, wykształconą. Ma zatem możliwości zarobkowe, by zgromadzić środki na pokrycie kosztów. SSR Jacek Bytner ZARZĄDZENIE 1. odnotować 2. odpis wyroku wraz z odpisem uzasadnienia doręczyć: a) obrońcy b) Prok. Rej. w W. 3. akta z wpływem lub za 14 dni

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.