poprzez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że wydanie decyzji przez organy pozwanego tj. decyzji Rektora Wyższej Szkoły Finansów i (...). J. C. w Ł. z dnia 24 czerwca 2009 roku oraz poprzedzającej ją decyzji Komisji Egzaminu Dyplomowego Wyższej Szkoły Finansów i (...). J. C. w Ł. z dnia 27 listopada 2007 roku, uznanych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Ł. w wyroku z dnia 18 grudnia 2009 roku - sygn. akt III SA/Łd 457/09 jako nieznajdujących oparcia w obowiązujących przepisach i wydanych z rażącym naruszeniem przepisów postępowania, nie stanowiło podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego, ponieważ przyczyna zakwestionowania tych decyzji miała jedynie charakter formalny, podczas, gdy prawidłowa wykładnia winna prowadzić do wniosku, że wydanie powyższych decyzji stanowi podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej; 5) art. 417 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie pomimo doznania przez powoda szkody na osobie na skutek decyzji wydanych przez pozwanego; 6) art. 192 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym w związku z § 10 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 14 września 2011 roku w sprawie dokumentacji przebiegu studiów poprzez ich niezastosowanie; - naruszenie przepisów prawa procesowego, mające wpływ na wynik sprawy, tj.: 7) art. 133 § 3 k.p.c. poprzez niedoręczenie pełnomocnikowi powoda w toku procesu pism procesowych pozwanego, w szczególności odpowiedzi na pozew i pisma procesowego z dnia 9 października 2014 roku, co doprowadziło do niemożności obrony praw powoda w toku postępowania, a tym samym - zgodnie z art. 379 pkt 5 k.p.c. - do nieważności postępowania; 8) art. 102 k.p.c. poprzez zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu w sytuacji, gdy powód, ze względu na swój stan majątkowy i trudną sytuację materialną, nie powinien zostać obciążany kosztami postępowania, 9) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:
Zgodnie z tymi przepisami, za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa (art. 417 § 1 k.c.), zaś jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej (art.
Powyższe przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego nie zostały w przedmiotowej sprawie spełnione. Przede wszystkim powód pomija w ogóle formułując swoje roszczenia fakt, że decyzja Rektora Wyższej Szkoły Finansów i (...) w Ł. z dnia 24 czerwca 2009 roku w przedmiocie uchylenia decyzji o nadaniu tytułu zawodowego i wydaniu dyplomu stanowiła rozstrzygnięcie organu I instancji w postępowaniu administracyjnym. Postępowanie dwuinstancyjne przed organami administracyjnymi należy traktować jako swoistą całość. Jeżeli strona skorzysta z prawa wniesienia odwołania, wówczas sprawa jest rozpatrywana przez organy pierwszej i drugiej instancji, a kończy się wydaniem ostatecznej decyzji przez organ drugiej instancji. Poza wyjątkami (występującymi głównie w postępowaniu podatkowym oraz innych postępowaniach, w których decyzja organu pierwszej instancji jest wykonalna) procedura dwuinstancyjna jest zwykłą procedurą, z którą strona decyzji administracyjnej musi się liczyć i z której ma prawo skorzystać. Skutki dla strony wywołuje decyzja organu drugiej, a nie pierwszej instancji (podobnie jak orzeczenie sądu powszechnego drugiej, a nie pierwszej instancji). Tak też wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 lipca 2003 r., sygn. akt IV CKN 357/01: „w procesie stosowania prawa wadliwe działanie organu pierwszej instancji, które zostało następnie skorygowane przez instancję odwoławczą, nie może być automatycznie kwalifikowane jako działanie bezprawne, rodzące obowiązek odszkodowawczy. Trzeba dodać, że odmienne ujęcie rozważanego zagadnienia godziłoby w zasadę instancyjności postępowania. Ze względu na możliwość rozbieżnej interpretacji konkretnych przepisów prawa i możliwość podejmowania na ich tle rozbieżnych rozstrzygnięć, przyjmowanie, że każda niezgodność decyzji organu pierwszej instancji z normatywnym wzorcem jest działaniem bezprawnym, byłoby ponadto nieracjonalne.” Organ pierwszej instancji nie ma żadnego wpływu na orzeczenie organu drugiej instancji, a wykonalną decyzją jest decyzja organu drugiej instancji. Niezależnie zatem od treści decyzji organu pierwszej instancji, organ drugiej instancji ma pełną swobodę w wydaniu decyzji, a więc może wydać decyzję zarówno oddalającą odwołanie, jak i je uwzględniającą. Nie można zatem wiązać roszczeń odszkodowawczych z wydaniem decyzji przez organ pierwszej instancji. Należy je ewentualnie wiązać z wydaniem decyzji przez organ drugiej instancji. Nadto brak jest podstaw do przyjęcia stanowiska, że każde orzeczenie lub decyzja uchylona w toku instancji może być uznana za niezgodną z prawem i tym samym rodzącą odpowiedzialność odszkodowawczą. W uzasadnieniu postanowienia z dnia 30 maja 2003 r., sygn. akt III CZP 34/03, Sąd Najwyższy wskazał, że organ odwoławczy często uchyla orzeczenie lub decyzję z powodu odmiennej oceny stanu faktycznego, odmiennej wykładni przepisów prawa materialnego, odmiennej kwalifikacji przepisów regulujących zasady postępowania lub niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności faktycznych itp. Z tego względu nie można przyjąć, że każde wadliwe działanie organu pierwszej instancji może być kwalifikowane jako bezprawne, choćby było ono skorygowane przez instancję odwoławczą. Należy także zgodzić się z poglądem, że samo pojęcie bezprawności nie jest jednakowe na gruncie całego systemu prawa i nie każda nieprawidłowość może być kwalifikowana jako bezprawność. Z tych więc choćby przyczyn brak było podstaw do uwzględnienia w jakiejkolwiek części roszczeń dochodzonych przez powoda. Na marginesie należy również zauważyć, że przewlekłe, zdaniem skarżącego, prowadzenie postępowania administracyjnego nie uprawnia go z innych jeszcze przyczyn do żądania odszkodowania. Powód pomija bowiem, że prawnym instrumentem stwierdzenia przewlekłości w postępowaniu administracyjnym, jest skarga na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania, które przewiduje art. 3 § 2 pkt 8 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (dalej PostAdmU). Jeżeli sąd uwzględni skargę, zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie decyzji (art. 149 PostAdmU). Dopiero niewykonanie tego orzeczenia uprawnia osobę, która poniosła szkodę, do żądania odszkodowania „na zasadach określonych w kodeksie cywilnym” od organu, który nie wykonał orzeczenia (art. 154 § 4 i 5PostAdmU). Jeżeli w ciągu trzech miesięcy poszkodowany nie uzyska odszkodowania od organu administracyjnego, może żądać odszkodowania przed sądem powszechnym (art. 154 § 5 PostAdmU). Nie można natomiast w pełni zaakceptować wyrażonego przez Sąd Rejonowy stanowiska według którego koszty postępowań administracyjnych pozostają poza kognicją sądu powszechnego. Co prawda bowiem przepis art. 262 k.p.a. i następnych reguluje materię kosztów postępowania administracyjnego, nie przewidując zresztą możliwości orzeczenia przez organ o obowiązku zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez stronę od innej strony tego postępowania. Strona, która poniosła szkodę na skutek niezasadnych działań innego podmiotu podejmowanych w postępowaniu administracyjnym, może natomiast dochodzić swych praw w procesie cywilnym (zob. J. Pokrzywnicki, Postępowanie administracyjne…, s. 311). Szkodą mogą być tutaj przykładowo koszty obsługi prawnej niezbędnej do prowadzenia postępowania, czy też wydatki na ekspertyzy i opinie sporządzone na żądanie organu. Szkoda może wynikać również z przedłużającego się postępowania na skutek składania bezzasadnych odwołań lub zażaleń. Podstawą odpowiedzialności innej strony lub uczestnika postępowania będą przepisy o deliktach. Wobec jednak faktu, że w realiach przedmiotowej sprawy, co zostało wskazane we wcześniejszej części rozważań, nie zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności pozwanego, poczyniona wyżej uwaga ma charakter teoretyczny. W realiach przedmiotowej sprawy podstawą zasądzenia jakichkolwiek kwot na rzecz powoda nie może również stanowić przepis art. 417 2 k.c.. Należy przy tym zauważyć, że konstrukcja zarzutów apelacyjnych dotknięta jest pewną niekonsekwencją. Skarżący bowiem jednocześnie jako podstawę odpowiedzialności pozwanego wskazuje przepisy art. 417 § 1 k.c., art.
oraz 417 2 k.c.. Tymczasem dwa pierwsze z powołanych przepisów, jak zostało to już wskazane wcześniej, jako przesłankę odpowiedzialności przewidują bezprawność działania. Z kolei art. 417 2 k.c.. przewiduje zgodne z prawem działanie pozwanego. Wobec powyższego nie wiadomo, czy skarżący stoi ostatecznie na stanowisku, że działania pozwanego były bezprawne, czy też uważa je za zgodne z prawem, a roszczeń swych dochodzi jedynie opierając je na zasadzie słuszności. Pomijając już tą niejasność należy zauważyć, że zgodnie z przepisem art. 417 2 k.c., jeżeli przez zgodne z prawem wykonywanie władzy publicznej została wyrządzona szkoda na osobie, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego jej naprawienia oraz zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, gdy okoliczności, a zwłaszcza niezdolność poszkodowanego do pracy lub jego ciężkie położenie materialne, wskazują, że wymagają tego względy słuszności. W realiach przedmiotowej sprawy nie zachodzą przesłanki uzasadniające zastosowanie tegoż przepisu. Utrwalonym w orzecznictwie jest pogląd (powstałym na gruncie stosowania uchylonego obecnie art. 419 k.c. lecz zachowującym aktualność w obecnym stanie prawnym), zgodnie z którym nie uzasadnia przyznania odszkodowania poszkodowanemu, który doznał szkody w wyniku interwencji funkcjonariuszy państwowych, którą spowodował swoim niezgodnym z zasadami współżycia społecznego zachowaniem. Przywołany pogląd należy uznać za wyraz ogólniejszej zasady odmowy uznania roszczenia odszkodowawczego, jeśli poszkodowany postępował w sposób niezgodny z zasadami współżycia społecznego lub spowodował zajście zdarzenia szkodzącego (porównaj - wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2003 roku, II CKN 96/01, opublikowany w zbiorze orzecznictwa programu L.). Taka właśnie sytuacja zachodzi w przedmiotowej sprawie. To niezgodne z zasadami współżycia społecznego zachowanie powoda, polegające na posłużeniu się indeksem ze sfałszowanym wpisem, doprowadziło do podjęcia działań przez funkcjonariuszy. W tej sytuacji, nawet gdyby zostały spełnione pozostałe przesłanki określone w powyższym przepisie, brak jest podstaw do jego zastosowaniu w odniesieniu do powoda. Prawidłowo wreszcie Sąd Rejonowy uznał, że oddaleniu winno ulec żądanie wydania powodowi indeksu. Dokonując tej oceny Sąd Rejonowy nie naruszył ani przepisu art. 192 § 1 art. 192 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym w związku z § 10 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 14 września 2011 roku w sprawie dokumentacji przebiegu studiów. Z regulacji powyższych przepisów wynika, że indeks stanowi własność studenta. Taki sam wniosek wyprowadził Sąd Rejonowy wobec czego nie sposób mówić o tym, aby nie zastosował on wyżej wskazanych przepisów. Podstawą oddalenia powództwa w tej części nie było zakwestionowanie przez Sąd Rejonowy prawa własności powoda przysługującego mu co do przedmiotowego indeksu, lecz fakt, że pozwany nie władał tym indeksem, gdyż został on zabezpieczony na potrzeby postępowania karnego i tylko właściwe organy prowadzące to postępowanie właściwe były do dokonania zwrotu indeksu pozwanemu, co z kolei umożliwiłoby wydanie go powodowi. Oceniając przedmiotowe roszczenie Sąd Rejonowy nie naruszył też przepisu art. 316 § 1 k.p.c.. Zgodnie z tym przepisem po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Tak też uczynił Sąd Rejonowy. W dacie zamknięcia rozprawy nie zostało bowiem wykazane, aby pozwany władał przedmiotowym indeksem. To, że w tym czasie nie toczyło się przeciwko powodowi żadne postępowanie karne nie jest równoznaczne ze zwróceniem indeksu we władanie pozwanemu. Podzielić należy również pogląd wyrażony przez Sąd Rejonowy w zaskarżonym wyroku, że w sprawie nie było podstaw do odstąpienia od zasady odpowiedzialności za wynik procesu, wyrażonej w art. 98 § 1 k.p.c. na rzecz zasady słuszności przewidzianej treścią art. 102 k.p.c.. Przede wszystkim Sąd Okręgowy zwraca uwagę, że przepis art. 102 k.p.c. nie może być rozszerzająco wykładany i wyklucza uogólnienia (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16.01.2013 r., II CZ 151/12, LEX nr 1293744). W szczególności ugruntowane jest stanowisko, że tylko trudna sytuacja majątkowa osoby przegrywającej sprawę nie może sama przez się stanowić podstawy do zastosowania dyrektywy zawartej w art. 102 k.p.c., nawet jeżeli jest tak niekorzystna, że bez uszczerbku dla utrzymania własnego i członków rodziny strona nie byłaby w stanie ponieść kosztów procesu. Do przyjęcia, że w sprawie zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony konieczne jest także, aby przemawiały za tym fakty związane z przebiegiem procesu, oceniane przez pryzmat zasad współżycia społecznego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19.09.2013 r., I CZ 183/12, LEX nr 1388472). Biorąc powyższe pod uwagę nie sposób uznać, aby w sprawie wystąpiły okoliczności pozwalające na zastosowanie art. 102 k.p.c.. Niewątpliwie sytuacja majątkowa powoda jest zła, jednak w sprawie brak innych okoliczności związanych z jej przebiegiem, które pozwoliłyby przyjąć, że w świetle zasad współżycia społecznego, pozwany nie powinien otrzymać zwrotu kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw, do czego zgodnie z podstawową zasadą procesu cywilnego jest uprawniony. Nie można bowiem pominąć faktu, że to zachowanie powoda polegające na posłużeniu się sfałszowanym indeksem uruchomiło całą sentencję zdarzeń faktycznych i działań prawnych, których finałem jest niniejszy proces. Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy uznał, iż apelacja nie zawiera uzasadnionych zarzutów mogących podważyć stanowisko Sądu Rejonowego, a tym samym jako bezzasadna podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono z mocy art. 98 § 1 k.p.c. w związku z § 6 pkt 6 i § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu z dnia 28 września 2002 r. (Dz. U. z 2013 roku, poz. 490 ze zm.), zasądzając z tego tytułu kwotę 1.800 złotych stanowiąca wynagrodzenie pełnomocnika powoda w postępowaniu apelacyjnym. Biorąc pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika pozwanego, a także charakter sprawy i wkład pracy pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia brak było podstaw do przyznania powyższego wynagrodzenia w stawce innej niż stawka minimalna. Z powodów wskazanych szczegółowo we wcześniejszej części rozważań dotyczących zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisu art. 102 k.p.c., brak było podstaw do odstąpienia od obciążania powoda obowiązkiem zwrotu pozwanemu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Wysokość należnego pełnomocnikowi powoda wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną z urzędu w postępowaniu apelacyjnym ustalona została przez Sąd Okręgowy na podstawie przepisów § 6 pkt 6 w związku z § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu z dnia 28 września 2002 r. (Dz. U. z 2013 roku, poz. 490 ze zm.), przyznając z tego tytułu kwotę 1.800 złotych. Biorąc pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika, a także charakter sprawy i wkład pracy adwokata w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia brak było podstaw do przyznania powyższego wynagrodzenia w stawce innej niż stawka minimalna. Na podstawie § 2 ust. 3 powyższego Rozporządzenia stawkę wynagrodzenia podwyższono o stawkę podatku od towarów i usług przewidzianą dla tego rodzaju czynności w przepisach o podatku od towarów i usług, obowiązującą w dniu orzekania o tych opłatach.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.