strona może zgłosić wniosek o ustanowienie dla niej adwokata lub radcy prawnego; sąd uwzględni wniosek jeżeli udział pełnomocnika w sprawie uzna za potrzebny. Sąd meriti argumentował, że zgodnie z ugruntowaną praktyką udział adwokata lub radcy prawnego w sprawie uznaje się za potrzebny, jeżeli charakter sprawy (jej zawiłość, stopień skomplikowania, precedensowy charakter) lub właściwości strony wnoszącej o ustanowienie adwokata z urzędu (nieporadność) za tym przemawiają. W ocenie Sądu Rejonowego w niniejszej sprawie nie zachodziła potrzeba ustanowienia dla pozwanej pełnomocnika z urzędu. Sąd I instancji wskazał, że sprawa nie ma charakteru zawiłego, a jednocześnie ze sposobu, w jaki pozwana dotychczas dokonywała czynności procesowych nie wynika, aby była ona nieporadna, bowiem pozwana jasno wyrażała swoje stanowisko w sprawie, zarówno w pismach procesowych, jak i na rozprawie. Sąd a quo podniósł, że brak odpowiedniej wiedzy prawniczej i doświadczenia w sprawach sądowych jest typowe dla wielu stron toczących się postępowań i nie uzasadnia wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu. Sąd meriti podkreślił także, że doręczane dla pozwanej przesyłki w postępowaniu zawierają wszelkie niezbędne pouczenia, a nadto na rozprawie sąd także poucza strony działające bez fachowych pełnomocników, gdy sytuacja faktyczna tego wymaga, albo gdy przepisy prawa taki obowiązek przewidują, co ułatwia samodzielne podejmowanie czynności procesowych. Przechodząc do dalszych rozważań Sąd Rejonowy wskazał, że podstawę prawną powództwa stanowi art. 222 § 1 k.c., zgodnie z którym właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą. Mając na uwadze powyższe Sąd I instancji podniósł, iż między stronami procesu nie było sporu, co do tego, że powód jest wyłącznym właścicielem nieruchomości zajmowanej przez pozwaną, która nie posiada tytułu prawnego do tego lokalu. Sąd a quo wskazał, że pozwana w wyniku rozwodu utraciła tytuł prawny do zamieszkiwania w lokalu stanowiącym majątek odrębny powoda, bowiem wygasło wynikające z art. 28 1 k.r.o. prawo pozwanej do korzystania z mieszkania powoda w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Sąd meriti wyjaśnił, że pozwana swój tytuł do zamieszkiwania na nieruchomości, której dotyczy powództwo, czerpała ze stosunku prawnorodzinnego łączącego ją z powodem. Tytuł ten istniał dopóki trwało małżeństwo stron, gdyż zgodnie z art. 23 k.r.o. małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie i są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli. Sąd Rejonowy argumentował, że powód realizował powyższy obowiązek zezwalając pozwanej na zamieszkiwanie w lokalu, jednakże obowiązek ten wygasł z chwilą rozwiązania małżeństwa stron przez rozwód. Sąd a quo zaznaczył, że powód po ustaniu małżeństwa wzywał pozwaną, aby opuściła nieruchomość. Mając powyższe na uwadze Sąd I instancji w punkcie
sąd ustanawia pełnomocnika z urzędu jedynie dla strony, której sytuacja finansowa jest na tyle zła, iż nie jest ona w stanie ponieść kosztów pomocy profesjonalnego pełnomocnika z wyboru. Ponieważ pozwana na etapie postępowania apelacyjnego była reprezentowana przez fachowego pełnomocnika z wyboru ciężko uznać, iż rzeczywiście jej sytuacja majątkowa na etapie postępowania przed Sądem Rejonowym była aż tak ciężka, aby uzasadniać przyznanie jej fachowego pełnomocnika, zwłaszcza, że na rozprawie apelacyjnej w dniu 6 października 2015 roku pełnomocnik pozwanej oświadczył, iż sytuacja finansowa jego mandantki miała od momentu wydania wyroku przez Sąd Rejonowy ulec jeszcze pogorszeniu. Innymi słowy, skoro sytuacja finansowa pozwanej na etapie postępowania odwoławczego pozwoliła jej na skorzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika z wyboru, to tym bardziej pozwana mogła skorzystać z takowej pomocy na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego, kiedy to jej sytuacja majątkowa rzekomo była lepsza. Powyższe potwierdza tylko, że postanowienie Sądu Rejonowego z dnia 14 kwietnia 2015 roku, utrzymujące w mocy zaskarżone postanowienie referendarza sądowego z dnia 12 marca 2015 roku było jak najbardziej trafne. Reasumując, Sąd Rejonowy przy rozpoznaniu wniosku pozwanej o ustanowienie pełnomocnika z urzędu nie naruszył żadnego przepisu prawa procesowego. W tych okolicznościach nie można uznać, że skarżąca została pozbawiona możności obrony swoich praw. Twierdzenia pozwanej o pozbawieniu jej możliwości obrony nie zostały w żaden sposób wykazane. Przechodząc do oceny drugiego z podniesionych przez apelującą zarzutów, to jest zarzutu jakoby Sąd Rejonowy błędnie uznał, że pozwanej nie przysługuje uprawnienie do otrzymania lokalu socjalnego, na wstępie podnieść należy, iż Sąd Okręgowy pominął zgłoszony na rozprawie apelacyjnej w dniu 6 października 2015 roku przez pełnomocnika pozwanej wniosek o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron z ograniczeniem do przesłuchania pozwanej na okoliczność sytuacji życiowej i majątkowej M. S.. W tym miejscu wskazać należy na treść art. 227 k.p.c., zgodnie z którym przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Zgodnie zaś z art. 381 k.p.c. Sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba, że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Zdaniem Sądu Odwoławczego okoliczności, które miały być wykazane poprzez przeprowadzenie tego dowodu nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Zgodnie z art. 14 ust. 3 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 roku o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2014 r., poz. 150 ze zm.) (dalej: ustawa) sąd badając z urzędu, czy zachodzą przesłanki do otrzymania lokalu socjalnego, orzeka o uprawnieniu osób, o których mowa w ust. 1, biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób korzystania przez nie z lokalu oraz ich szczególną sytuację materialną i rodzinną. W art. 14 ust. 4 ustawy prawodawca wskazał w stosunku do jakich osób sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego, jednakże stanowiąc, że ograniczenie to nie zachodzi w sytuacji gdy osoby te „ mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany”. W ocenie Sądu Odwoławczego z przytoczonych regulacji prawnych wynika, że w sytuacji, w której dana osoba może zamieszkać w innym lokalu, nie jest zasadne przyznanie tej osobie prawa do lokalu socjalnego. Sąd I instancji dokonał oceny sytuacji majątkowej pozwanej między innymi w oparciu o złożone przez nią zeznania, a także wskazał, że pozwana po opuszczeniu mieszkania należącego do powoda może zamieszkać u swojej matki. Ostatecznie Sąd Rejonowy uznał, że pozwanej nie przysługuje uprawnienie do otrzymania lokalu socjalnego. Pomijając w tym miejscu sytuację majątkową pozwanej, wskazać należy, że na rozprawie w dniu 6 października 2015 roku pełnomocnik pozwanej oświadczył, iż jego mandantka wyprowadziła się z lokalu, którego dotyczy niniejsze postępowanie i przeniosła się do mieszkania swojej matki. Wskazać należy, że na rozprawie odwoławczej w dniu 6 października 2015 roku obecna była również sama pozwana, która nie zaprzeczyła powyższemu oświadczeniu jej pełnomocnika. W tych okolicznościach należy uznać, że rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w przedmiocie braku uprawnienia pozwanej do otrzymania lokalu socjalnego było prawidłowe. Pozwana po opuszczeniu mieszkania należącego do powoda mogła zamieszkać u swojej matki, co zresztą uczyniła. Powyższej oceny nie jest w stanie zmienić podniesiona przez apelującą argumentacja, że mieszkając u swojej matki narażą ją na wizyty Komornika Sądowego. Podkreślić należy, że w sytuacji gdyby Komornik prowadzący egzekucję przeciwko pozwanej zajął ruchomości stanowiące własność matki pozwanej, wówczas matka pozwanej mogłaby wystąpić ze stosownym powództwem na podstawie art. 841 k.p.c. Mając powyższe na uwadze, wobec bezzasadności apelacji oraz nieujawnienia okoliczności, które winny być uwzględnione w toku postępowania drugoinstancyjnego z urzędu, Sąd Okręgowy oddalił apelację w oparciu o art. 385 k.p.c., jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z wyrażoną w art. 98 §
w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik sporu zasądzając od pozwanej M. S. na rzecz powoda S. S. kwotę 60 złotych. Na kwotę tę złożyło się jedynie wynagrodzenie pełnomocnika powoda w postępowaniu odwoławczym ustalone w oparciu o § 10 pkt 1 w zw. z § 13 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 461, ze zm.). Rozstrzygając o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zastosowania w stosunku do pozwanej dobrodziejstwa wynikającego z art. 102 in fine k.p.c. i odstąpienie od obciążania jej obowiązkiem zwrotu przeciwnikowi kosztów postępowania apelacyjnego. Nawet, jeżeli pozwana rzeczywiście znajduje się w trudnej sytuacji majątkowe, to zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem orzecznictwa okoliczność ta nie pociąga za sobą automatycznie konsekwencji w postaci przyjęcia, że zachodzi "wypadek szczególnie uzasadniony", pozwalający na zastosowanie art. 102 k.p.c. Za odstąpieniem od obciążania strony przegrywającej spór kosztami procesu, która znajduje się w trudnej sytuacji materialnej, przemawiać muszą jeszcze inne, dodatkowe okoliczności, które łącznie sprawiają, że obciążeniu takiej strony kosztami procesu sprzeciwiają się względy słuszności. Sama więc sytuacja ekonomiczna strony przegrywającej, nawet tak niekorzystna, że strona nie byłaby w stanie ponieść kosztów, nie stanowi podstawy zwolnienia - na podstawie art. 102 k.p.c. - od obowiązku zwrotu kosztów przeciwnikowi, chyba że na rzecz tej strony przemawiają dalsze szczególne okoliczności, które same mogłyby być niewystarczające, lecz łącznie z trudną sytuacją ekonomiczną wyczerpują znamiona wypadku szczególnie uzasadnionego ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 21 listopada 2013 r. I ACa 672/13, LEX nr 1394250), a sytuacja taka w przedmiotowej sprawie – w ocenie Sądu Odwoławczego – nie występowała. Artykuł 102 k.p.c. jest szczególnym rozwiązaniem, niepodlegającym wykładni rozszerzającej, wykluczającym stosowanie wszelkich uogólnień, wymagającym do swego zastosowania wystąpienia wyjątkowych okoliczności. Stanowi on zatem swoistą możliwość, pozostawiając Sądowi pewną swobodę w przyznawaniu zwrotu kosztów procesu, gdyby stosowanie zasady odpowiedzialności za wynik sprawy (wyrażonej w art. 98 k.p.c. ) nie dało się pogodzić z zasadami słuszności ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2011 r. sygn. akt III PZ 6/11 opubl. LEX nr 1101330; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2010 r. sygn. akt II PZ 38/10 opubl. LEX nr 687034; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 sierpnia 2010 r. sygn. akt II PZ 21/10 opubl. LEX nr 661507; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 1974 r. sygn. akt II CZ 223/73 ). Podkreślić także należy, że pozwana, po zapoznaniu się z treścią uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego zdecydowała się na kontynuowanie procesu, zatem apelująca znając motywy rozstrzygnięcia Sądu I instancji powinna liczyć się z obowiązkiem zwrotu poniesionych przez powoda kosztów. W konsekwencji powyższego Sąd Okręgowy rozstrzygnął o kosztach postępowania apelacyjnego na podstawie art. 98 §
w zw. z art. 391 § 1 k.p.c..
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.