Dodatkowo wskazać trzeba, że pozwana w prowadzonej działalności gospodarczej używa skróconej firmy (...) oraz znaku graficznego zbliżonego do znaku, którym posługuje się strona powodowa ( (...)), co dodatkowo może wprowadzać w błąd potencjalnych klientów i sugerować istnienie powiązań między tymi dwoma przedsiębiorcami. Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego skierowanego przeciwko orzeczeniu Sądu I instancji, stwierdzić należy, iż był on słuszny, jednak z innym uzasadnieniem, niż przedstawione w apelacji, a nadto podkreślić trzeba, że jego uwzględnienie nie wpłynęło na ocenę zasadności zaskarżonego wyroku, który okazał się słuszny także w świetle przepisów zastosowanych przez Sąd Apelacyjny. Sąd Okręgowy oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisie art. 5 ustawy z dnia 16.04.1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tj. Dz.U. Nr 153, poz.1503 z 2003 r., ze zm.- dalej u.z.n.k.). Jakkolwiek w doktrynie zakres zastosowania regulacji art. 5 u.z.n.k. jest sporny (tj. sporne jest, czy przepis ten ma zastosowanie jedynie dla ochrony oznaczeń przedsiębiorstwa w znaczeniu przedmiotowym, czy też dla ochrony firmy, która jest oznaczeniem przedsiębiorstwa w znaczeniu podmiotowym); to Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie prezentuje stanowisko, iż przepis ten dotyczy oznaczenia odróżniającego i identyfikującego przedsiębiorstwo w znaczeniu przedmiotowym. Zauważyć bowiem należy, iż na skutek zmiany stanu prawnego z dniem 25 września 2003 r. poprzez wprowadzenie do Kodeksu cywilnego uregulowania dotyczącego oznaczenia przedsiębiorcy przepisami art. 43 1 do art. 43 10 k.c. ustawą z dnia 14 lutego 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 49, poz. 408) w sposób jednoznaczny unormowana została kwestia firmy przedsiębiorców, także w zakresie jej ochrony przed niedozwolonymi działaniami osób trzecich. W ocenie Sądu Apelacyjnego podstawą rozstrzygnięcia w zakresie ochrony prawa do firmy powinien być zatem art. 43 10 kc, a nie wskazany przez Sąd Okręgowy art. 5 u.z.n.k. Zgodnie z art. 43 2 k.c. przedsiębiorca działa pod firmą. Wedle art.
firma przedsiębiorcy powinna się odróżniać dostatecznie od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność na tym samym rynku. Firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby przedsiębiorcy, przedmiotu działalności przedsiębiorcy, miejsca działalności, źródeł zaopatrzenia (
Firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko. Możliwe jest włączenie do firmy osoby fizycznej pseudonimu lub określeń wskazujących na przedmiot działalności przedsiębiorcy, miejsce jej prowadzenia oraz innych określeń dowolnie obranych (art. 43 4 k.c.). Zgodnie z art. 43 5 § 1 k.c. firmą osoby prawnej jest jej nazwa. Firma zawiera określenie formy prawnej osoby prawnej, które może być podane w skrócie, a ponadto może wskazywać na przedmiot działalności, siedzibę tej osoby oraz inne określenia dowolnie obrane (art. 43 5 § 2 k.c.). W myśl art. 43 10 k.c. przedsiębiorca, którego prawo do firmy zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać usunięcia jego skutków, złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia. Nie ulega przy tym wątpliwości, że bezprawne naruszenie prawa do firmy, może polegać na użyciu całej cudzej nazwy lub tylko jej części. W sprawie podlegało zatem badaniu, czy firma pozwanej dostatecznie odróżnia się od firmy strony powodowej W ocenie Sądu Apelacyjnego przedłożone w sprawie dowody dają podstawę do przyjęcia, iż stronie powodowej przysługuje udzielenie ochrony na podstawie art. 43 10 k.c. wobec naruszenia przez pozwaną art.
Z niekwestionowanych ustaleń Sądu Okręgowego wynika, iż strony działają na tym samym rynku, tj. działają obok siebie w tej samej branży (świadczenie usług z zakresu szeroko rozumianej windykacji wierzytelności), a ich klientela krzyżuje się. Strona powodowa (...) S.A. w T. działa na rynku obrotu wierzytelnościami od 2002 r. i świadczy usługi na terenie całej Polski. Strona powodowa posługuje się symbolem graficznym (...), na który uzyskała prawo ochronne, na mocy decyzji Urzędu Patentowego RP (k. 30-31). Pozwana A. S. prowadzi natomiast działalność gospodarczą pod nazwą A. S. Kancelaria (...) od dnia 14.04.2010 r., przy czym w prowadzonej działalności gospodarczej posługuje się nazwą (...) oraz znakiem graficznym zbliżonym do oznaczenia (...), tj. „podwójnym” (...)). W tych bezspornych okolicznościach Sąd Apelacyjny uznał, że pozwana poprzez użycie części nazwy strony powodowej ( (...)) naruszyła prawo do firmy strony powodowej. W firmie używanej przez pozwaną zaakcentowane jest wprawdzie, iż jest ona osobą fizyczną, zgodnie z wymogiem z art. 43 4 k.c., ale jest to niewystarczające rozróżnienie w rozumieniu art.
k.c., od firmy strony powodowej, tym bardziej, że w prowadzonej działalności pozwana posługiwała się skróconą formą (...). Używanie przez pozwaną na tym samym rynku obrotu wierzytelnościami i windykacji, tego samego członu fantazyjnego, stanowiącego zwrot dominujący takiego samego jak w firmie strony powodowej ( (...)), niewątpliwie mogło sugerować co najmniej powiązania kapitałowe czy organizacyjne ze stroną powodową, która działając w tej branży od 2002 r. wypracowała sobie uznaną pozycję na rynku. Mogło też powodować pomyłki co do tożsamości obu przedsiębiorców, przy czym wykazanie iż faktycznie do takiej omyłki doszło, jasno wskazuje, że pozostałe używane przez pozwaną w firmie określenia nie mają dostatecznej wartości odróżniającej. W toku postępowania pierwszoinstancyjnego, a także w apelacji pozwana wywodziła, iż strona powodowa nie udowodniła, że używanie przez nią nazwy (...) może wprowadzać klientów błąd. Odnosząc się do tego zarzutu należy wskazać, iż po pierwsze skorzystanie z ochrony na podstawie art. 43 10 k.c. nie jest uzależnione od wykazania, że faktycznie doszło do pomyłki uczestnika obrotu. Artykuł 43 10 k.c. udziela bowiem ochrony zarówno przed zagrożeniem, jak i przed naruszeniem prawa do firmy, przy czym bezprawność działania naruszającego prawo do firmy jest domniemana. O udzieleniu ochrony decyduje zatem sama możliwość wprowadzenia w błąd klienta co do tożsamości przedsiębiorców i zachodzących między nimi powiązań. Po drugie, abstrahując od powyższego, materiał dowodowy przedstawiony w sprawie, oceniony właściwie przez Sąd Okręgowy w granicach zakreślonych przepisem art. 233 § 1 k.p.c., dostarcza dowodów, na to, iż faktycznie doszło do omyłki uczestnika obrotu. Z zeznań świadka J. N. wynika mianowicie, że pomimo, iż rozróżniała ona strony jako odrębnych przedsiębiorców, wskutek użycia w firmach stron tego samego elementu fantazyjnego ( (...)), doszło do błędnego przesłania dokumentów. Jeśli natomiast chodzi o używanie przez pozwaną znaku graficznego zbliżonego do oznaczenia (...), którym posługuje się strona powodowa i na który uzyskała ona prawo ochronne, to wskazać należy, iż podstawą roszczeń strony powodowej jest regulacja zawarta w art. 296 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. – dalej: p.w.p.). Przysługiwanie stronie powodowej prawa ochronnego na znak towarowy przesądza zaś decyzja Urzędu Patentowego w przedmiocie rejestracji znaku towarowego – (...) dla oznaczania usług polegających m.in. na ściąganiu wierzytelności. Przepis art. 296 ust. 2 p.w.p. precyzuje, na czym polega naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy, określając przypadki uznawane za naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy poprzez kolizję z innym oznaczeniem. Stosownie do art. 296 ust. 2 p.w.p. naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy polega m.in. na bezprawnym używaniu w obrocie gospodarczym: znaku identycznego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu do identycznych towarów bądź znaku identycznego lub podobnego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem towarowym zarejestrowanym. W realiach niniejszej sprawy mamy do czynienia z sytuacją, gdy pozwana używa znaku podobnego do znaku, co do którego stronie powodowej przysługuje prawo ochronne dla oznaczania podobnych usług, przy czym uznać trzeba, że z uwagi na identyczność elementu dominującego w oznaczeniu, tj. słowa (...)’ zachodzi ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców poprzez wywołanie u nich mylnego wrażenia, iż chodzi o znak towarowy używany przez stronę powodową. Podkreślić trzeba, że używanie przez pozwaną stylizowanej litery (...)w połączeniu z określeniem (...) w materiałach umieszczonych na stronie internetowej pozwanej, gdzie pozwana przestawia swoją ofertę w zakresie świadczonych usług windykacyjnych, należy potraktować jako używanie wskazanych określeń w funkcji znaku towarowego dla oznaczania takich samych usług jak usługi określone w decyzji o udzieleniu stronie powodowej prawa ochronnego. Wobec powyższego uznać trzeba, że pozwana naruszyła przysługujące stronie powodowej prawo ochronne, co uzasadniało uwzględnienie żądania zaniechania naruszeń, w oparciu o powołany art. 296 ust. 1 p.w.p., wobec czego rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego zakresie w jakim zakazywało używania w obrocie gospodarczym oznaczenia (...) w połączeniu ze słowem (...) zasługiwało na akceptację. Podsumowując – w okolicznościach sprawy, wobec eksponowania przez pozwaną w oznaczeniu firmy elementu fantazyjnego identycznego, jak w nazwie strony powodowej, doszło do naruszenia przez pozwaną prawa do firmy co uzasadniało udzielenie stronie powodowej ochrony z art. 43 10 k.c., przy czym konsekwencją uznania, że prawo do firmy zostało naruszone, było uwzględnienie żądania usunięcia domeny internetowej, gdyż stosownie do powołanego przepisu uprawniony może się domagać usunięcia skutków naruszenia. Natomiast w zakresie zakazania używania określenia (...) wraz ze znakiem (...) dla oznaczania świadczonych usług, roszczenie powoda znajdowało oparcie w art. 296 ust. 1 p.w.p. Wobec powyższego Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanej jako bezzasadną, uznając, że zaskarżone orzeczenie odpowiada prawu, na podstawie przepisu art. 385 k.p.c. Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego wydano stosownie do wyniku sporu w oparciu o art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. Zasądzone od pozwanej koszty obejmują wynagrodzenie pełnomocnika procesowego obliczone stosownie do § 11 ust. 1 pkt 18 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.