Sygn. akt IC 71/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 października 2015 r. Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSR Maria Bem- Flasińska Protokolant : st. sekr. Małgorzata Pikul po rozpoznaniu dnia 13 października 2015 r. w D. na rozprawie sprawy z powództwa: B. J. przeciwko: (...) S.A. Oddział w T. o zapłatę I. zasądza od pozwanego (...) S.A. Oddział w T. na rzecz powoda B. J. kwotę 23.000,00 zł (dwadzieścia trzy tysiące złotych 00/100) z ustawowymi odsetkami od dnia 21 lutego 2012 roku do dnia zapłaty, II. w pozostałej części powództwo oddala, III. zasądza od pozwanego (...) S.A. Oddział w T. na rzecz powoda B. J. kwotę 2.952,00 zł (dwa tysiące dziewięćset pięćdziesiąt dwa złote 00/100) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, IV. nakazuję ściągnąć od pozwanego (...) S.A. Oddział w T. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Dąbrowie Tarnowskiej kwotę 1.400,00 zł (jeden tysiąc czterysta złotych 00/100) tytułem opłaty od pozwu, od uiszczenia której powód był zwolniony oraz kwotę 319,70 zł (trzysta dziewiętnaście złotych 70/100) tytułem zwrotu wydatków na koszty opinii biegłej wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa – Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej. Przewodniczący S.. - odnotować wyrok - kal. 7 -21 dni - po prawomocności wyrok skierować do wykonania odnośnie pkt IV. D.T. 13.10.2015 r. Sędzia: Sygn. akt I C 71/15 UZASADNIENIE wyroku Sądu Rejonowego w D. Wydział I Cywilny z dnia 13 października 2015 r. Powód B. J. w pozwie skierowanym przeciwko pozwanemu (...) S. A. Oddział w T. wniósł o zasądzenie kwoty 28.000 zł. wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 21.02.2012r. do dnia zapłaty, zasądzenie kosztów procesu według przepisanych norm. Uzasadniając pozew B. J. wskazał, że w dniu 31.07.2011r. w T. kierujący samochodem osobowym marki S. (...) A. S. znajdując się w stanie nietrzeźwości nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i na łuku drogi utracił panowanie nad pojazdem, doprowadzając do wypadku drogowego, w wyniku którego ucierpiała m. in. babcia powoda M. W., miała liczne obrażenia wewnętrzne, które doprowadziły do zgonu, sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. B. J. podniósł, że sprawca zdarzenia orzeczeniem Sądu Rejonowego w Tarnowie z dnia 16.12.2011r. został skazany za popełnienie przestępstwa z art. 177 § 2 k. k. w zw. z art. 178a § 1 k. k. B. J. podniósł, że sprawca wypadku był ubezpieczony w zakresie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych u strony pozwanej. Powód wskazał, że przed śmiercią M. W. zamieszkiwała wspólnie z rodziną swojego wnuka B. J., który w dacie zdarzenia miał 7 lat wraz z nim oraz jego rodzicami i rodzeństwem, tworzyli zgodną i kochającą rodzinę, babcia powoda była zdrowa, chętnie opiekowała się powodem, spędzali ze sobą dużo czasu. Powód podniósł, że na skutek utraty ważnej osoby doświadczył poczucia ogromnego smutku i żalu, przeżył jej śmierć głęboko i osobiście, nadal wspomina to zdarzenie z lękiem, śni mu się cmentarz, budzi się w nocy, płacze, jest lękliwy i nadpobudliwy, a w pamięci pozostało mu skojarzenie, że krytycznego dnia miał jechać z babcią do T. i ma świadomość, że uniknął śmierci, w związku z tym nabył obaw o swoje życie szczególnie przez pryzmat jazdy samochodem, wsiada do samochodu niechętnie, prosi o wolną jazdę, boi się człowieka, który był sprawcą wypadku, nie chce zostać sam w pokoju, boi się wieczorem wychodzić z domu, śmierć babci była wstrząsem psychicznym, doprowadziła do osłabienia aktywności życiowej, skutki przygnębienia i chwilowej nieobecności są odczuwalne do dziś – niechętnie nawiązuje przyjaźnie, sprawia wrażenie wycofanego, choć wcześniej był wesołym i żywym chłopcem. Powód opiera swoje żądanie na art. 446 § 4 k. c. Powód wskazał, że pozwany pismem z dnia 21.02.2012r. przyznał mu zadośćuczynienie w kwocie 7.000 zł Strona pozwana (...) S. A. w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. Pozwany przyznał, że bezspornym w sprawie jest, że ponosi odpowiedzialność ubezpieczeniową z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkodę powoda, powstałą w wyniku wypadku drogowego z dnia 31.07.2011r., bezspornym w sprawie jest również, że pozwany prowadził postępowanie likwidacyjne w związku ze zgłoszonymi mu przez powoda roszczeniami oraz że w postępowaniu tym zapłacił na rzecz powoda zadośćuczynienie w wysokości 7.000 zł. W ocenie pozwanego dochodzone pozwem roszczenie o dodatkowe zadośćuczynienie w kwocie 28.000 zł jest rażąco wygórowane. Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy: W dniu 31 lipca 2011 r. w T. kierujący samochodem marki S. (...) nr. rej. (...) A. S. znajdując się w stanie nietrzeźwości nie dostosował prędkości i techniki jazdy do warunków panujących na drodze i na łuku drogi utracił panowanie nad pojazdem, doprowadzając do wypadku drogowego, w wyniku którego obrażeń ciała prowadzających do zgonu doznała m. in. babcia powoda M. W.. Sprawca wypadku A. S. wyrokiem Sądu Rejonowego w Tarnowie z dnia 16.12.2011r., sygn. akt: II K 953/11 został skazany za popełnienie przestępstwa z art. 177 § 2 k. k. w zw. z art. 178 § 1 k. k. na karę 5 lat pozbawienia wolności oraz orzeczono wobec niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze. Dowód: - wyrok Sądu Rejonowego w Tarnowie z dnia 16.12.2011r., sygn. akt: II K 953/11 zalegający w aktach II K 953/11 Sądu Rejonowego w Tarnowie M. W. była babcią powoda B. J.. W chwili śmierci M. W. miała 65 lat. W chwili śmierci babci powód miał 7 lat. Dowód: - odpis skrócony aktu urodzenia B. J. wydany przez USC w D. nr (...) k. 7, - odpis skrócony aktu zgonu M. W. wydany przez USC w T. nr (...) k. 7 M. W. dla B. J. była jedyną babcią, bo druga babcia zmarła jeszcze przed jego urodzeniem. Jeden dziadek B. zmarł przed jego urodzeniem, a drugi zmarł rok po śmierci M. W.. W tej chwili powód nie ma żadnych dziadków. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57 M. W. mieszkała wraz z córką M. J. i mężem córki oraz ich dziećmi G., M. i B.. M. W. bardzo pomagała córce M. J. w domu, opiekowała się wszystkimi jej dziećmi od ich urodzenia, zajmowała się też prowadzeniem domu, bo gotowała, prała, sprzątała. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57, - zeznanie świadka M. B. k. 54-55, - zeznanie świadka T. Z. k. 55 M. J. po urlopach macierzyńskich wracała do pracy, zawsze pracowała w systemie zmianowym po 12 godzin w dzień i noc, ma 2 dni wolnego. M. J. w okresie przez około 2 lata przed śmiercią M. W. robiła specjalizację co wiązało się z cotygodniowymi wyjazdami co weekend na uczelnię na piątek, sobotę i niedzielę dlatego często była w domu nieobecna. Przed śmiercią M. W. mąż M. J. pracował w Austrii, przyjeżdżał do domu średnio co 3 tygodnie lub miesiąc na weekend lub tydzień, po czym z powrotem jechał. B. J. poszedł do przedszkola, gdy miał około 3,5 roku. B. J. przed śmiercią M. W. zakończył przedszkole i od września już po jej śmierci poszedł do szkoły. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57 B. J. odprowadzała do przedszkola M. J., gdy była w domu, ale często też M. W. i sąsiadka M. B.. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57, - zeznanie świadka M. B. k. 54-55, - zeznanie świadka T. Z. k. 55 B. J. przebywał w przedszkolu do 14 lub 14.30 i zazwyczaj przyprowadzała go z przedszkola M. W.. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57, - zeznanie świadka T. Z. k. 55 B. J. bardzo był za babcią, która zawsze miała czas, w tym na zabawę z dziećmi. M. W. chodziła z dziećmi do kościoła, na różaniec, gotowała im, prała, prasowała, robiła przetwory. M. W. rano przygotowywała dzieciom śniadanie i pomagała im się ubierać. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57, - zeznanie świadka M. B. k. 54-55, - zeznanie świadka T. Z. k. 55 M. W. brała czynny udział w życiu wnuków, chodziła do przedszkola na występy, jeździła jako opiekun wycieczek z wnukami, chodziła z wnukami na koncerty, czy festyny. Dowód: - zeznanie świadka T. Z. k. 55 M. W. wychodziła z dziećmi na plac zabaw, na lody. M. J., gdy była w domu to M. W. najczęściej jechała na wieś do brata pomóc mu w gospodarstwie, a gdy M. J. nie było w domu to M. W. zajmowała się dziećmi, czytała im książki, bawiła, uczyła ich zabaw, lepiła z nimi pierogi. M. W., gdy B. J. był mały to przyjeżdżała z nim wózkiem po M. J. do pracy, aby razem z nią wrócić. M. W. czasami, gdy miała inne obowiązki domowe takie jak gotowanie, sprzątanie, lub musiała iść do lekarza powierzała opiekę nad dziećmi sąsiadce M. B.. M. B. była zawsze bardzo chętna i pomocna. M. W. lubiła przebywać z wnukami i dzieci wolały z nią się bawić niż z M. B.. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57 B. J. był dzieckiem pogodnym, radosnym i żywym, czasem psotnym, bardzo kochał swoją babcię. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57, - zeznanie świadka M. B. k. 54-55, - zeznanie świadka T. Z. k. 55 M. W. była bardzo związana z B., bo był najmłodszym wnukiem i jedynym chłopcem, gdy o nim mówiła to zawsze „moje serce, moje kochanie”. B. J. był oczkiem w głowie swojej babci M. W., która go hołubiła i pozwalała na więcej niż innym wnukom. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57, - zeznanie świadka T. Z. k. 55 M. W. opiekowała się B. od jego urodzenia, dbała zarówno o czynności pielęgnacyjne jak też o wyżywienie przywożąc zdrową żywność ze wsi bez chemii. M. W. bardzo przeżywała, gdy w wieku 2 lat miał podejrzenie białaczki. M. W., gdy miesiąc przed śmiercią była w sanatorium i powód spadł ze schodów i był w szpitalu, bo miał wstrząśnienie mózgu to przyjechała wtedy z sanatorium na dwa dni, by być z B. w szpitalu. M. J. przed śmiercią M. W. nie miała żadnych problemów wychowawczych z B. J.. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57 W dniu wypadku M. W. wraz ze swoim bratem jechali w odwiedziny do brata M. J. do P.. M. J. wraz z mężem i dziećmi też tam jechali, ale drugim samochodem. Powód chciał jechać w aucie z babcią i był tam już zamontowany jego fotelik, ale jego ojciec namówił go, żeby pojechał z nimi to wstąpią do galerii kupić mu piłkę i dlatego pojechał z rodzicami i rodzeństwem. Powód samego wypadku nie widział, bo rozdzielili się. Powód bardzo to przeżył i stale mówił do mamy co by było, gdyby jechał wtedy z babcią. Na pogrzebie M. W. B. J. powiedział do mamy co by zrobiła, gdyby były trzy trumny. Po wypadku B. J. miał lęki, bo w ogóle nie chciał wsiąść do samochodu. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57, - zeznanie świadka T. Z. k. 55 W następnym roku po śmierci M. W. rodzina M. J. chciała pojechać na Ś. Wielkanocne do rodziny do P. i nie pojechali, bo powód powiedział, że nie chce tam jeździć, bo i jemu i rodzeństwu wyjazd do P. kojarzy się jednoznacznie z śmiercią babci, która tam jechała i w ogóle nie chcą tam jeździć. Obecnie B. J. jeździ z rodziną autem, ale stale upomina wszystkich o wolną jazdę. Powód do dzisiejszego dnia, gdy widzi duży samochód terenowy, pyta, czy to nie jedzie ten pan który zabił babcię i wujka. M. J. bardzo przeżyła śmierć matki i chodziła na terapię psychologiczną ze starszymi córkami, z B. nie chodziła do psychologa, ani pedagoga. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57 Po śmierci M. W. powód miał trudności z koncentracją, średnio radził sobie z nauką, trudno mu było skupić się na jakimś zadaniu. Dowód: - zeznanie świadka T. Z. k. 55 W szkole powód miał trudności z nauką czytania i pisania. W szkole nauczycielka zaobserwowała, że B. jest stale na „nie”, nic mu się nie podoba, jest rozkojarzony i lękliwy, wszystkiego się boi, a na sygnał karetki pytał, czy przypadkiem nie po jego mamę. Powód miał ogromne lęki związane z tym, że obawiał się, że mama może po niego nie przyjść. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57, - potwierdzone za zgodność z oryginałem kserokopie 3 świadectw szkolnych B. J. k. 49-51 M. J. poświęcała B. dużo czasu, ale on nie potrafił się skupić. Obecnie powód uczęszcza do IV klasy, ale gdy był w klasach od 1 do 3 i na dzień babci były organizowane przedstawienia, nauczycielka wyznaczyła B. role, z tym że powiedział, że nie ma dla kogo występować i nie chciał wystąpić dlatego M. J. zwolniła go z uczestniczenia w tych występach w szkole. W tym roku gdy w szkole robili na dzień babci kolorowe szkiełka to powód zaniósł je do babci na cmentarz. B. J., gdy zaczął chodzić do szkoły po śmierci M. W. to chodził regularnie i systematycznie, nie miał żadnych nieobecności spowodowanych jakimś złym stanem psychicznym czy związanych ze śmiercią mojej mamy, a jedynie takie, które wynikały z sezonowych chorób. Po śmierci M. W. zdarzają się okresowo sytuacje, że gdy B. J. chce coś szybko powiedzieć to zaczyna się jąkać, są to sytuacje okresowe, które mijają, po czym wracają. Zdarza się to około 2 razy w tygodniu. Powód obgryza też paznokcie. Przed śmiercią babci powód nie jąkał się i nie obgryzał paznokci. Dowód: - zeznanie przedstawiciela ustawowego małoletniego B. M. J. k. 55-57 Po śmierci M. W. T. Z. i M. B. czasami zostawały z dziećmi M. J. na noc, gdy ona szła do pracy. Powód bał się sam pójść do łazienki i nie można było zamykać drzwi, gdy był w łazience tylko zostawić otwarte. W nocy budził się z płaczem i zrywał się z łóżka. Dowód: - zeznanie świadka T. Z. k. 55, - zeznanie świadka M. B. k. 54-55 Powód w nocy prosił M. B., by siedziała przy nim, gdy zasypiał i trzymała rękę na jego plecach dopóki nie zaśnie. Dowód: - zeznanie świadka M. B. k. 54-55 Po śmierci babci powód stał się dzieckiem lękliwym, bo nawet będąc u M. B. w mieszkaniu prosił by go odprowadzić do domu piętro wyżej, bo bał się sam iść. Powód bał się też sam wychodzić na spacer z pieskiem. Powód stał się nadpobudliwy i nerwowy, był taki okres, że nie słuchał i nie wykonywał poleceń. Dowód: - zeznanie świadka M. B. k. 54-55 Powód mówił, że bał się pana, który spowodował wypadek. Po śmierci babci powód był przygaszony, widać było po nim traumę. Przejawiało się to w jego zachowaniu kiedy czasami był za spokojny, czasami za aktywny i często miał zmiany tych nastrojów i był drażliwy, gdy dostał jakieś polecenie, którym nie chciał się podporządkować. Dowód: - zeznanie świadka T. Z. k. 55 B. J. bardzo przeżywał, że na jego Komunii Św. nie będzie ani jednego dziadka i babci. Przed Komunią Św. poprosił M. B., czy może do niej mówić babciu, bo nie ma żadnej babci. M. B., gdy mówiła do powoda to czasami wydawał się jakby nieobecny i nie reagował, gdy do niego mówiła. M. B. zabierała powoda i jego rodzeństwo po śmierci M. W. często na wycieczki rowerowe, do stadniny, by dzieci zapomniały o tych przeżyciach i nie przebywały w domu, gdzie wszystko związane z babcią im się przypominało. B. J. bardzo przeżywał, że spodziewał się na urodziny, które przypadły po śmierci babci torcika i że babcia nie doczekała jego urodzin. Powód często chodził na grób babci z kwiatami i bardzo przeżył sytuację, gdy te kwiaty zostały z grobu skradzione. Dowód: - zeznanie świadka M. B. k. 54-55 Babcia była główną opiekunką B. J., stanowiła figurę matczyną ponieważ rodzice bywali często nieobecni w życiu powoda z powodu wykonywania pracy zawodowej. Śmierć babci stanowiła dla powoda silny wstrząs psychiczny, doświadczył nieodwracalnej straty obiektu miłości, która zaburzyła integralność jego społecznego usytuowania. W okresie do 2 lat po śmierci babci występowały: nasilony lęk separacyjny, przewidywanie utraty innych osób znaczących, drażliwość, trudności z koncentracją, koszmary, strach o swoje życie i bezpieczeństwo, które wskazują na przeżywanie przez niego żałoby. Reakcja żałoby jest u powoda znacznie przedłużona i nie została zakończona do dzisiaj. Utrata babci (figury matczynej) w wieku 7 lat przekroczyła możliwości adaptacyjne powoda. Wsparcie ze strony otoczenia było niewystarczające. Obecnie w zachowaniu B. J. są widoczne cechy zaburzenia adaptacyjnego w postaci reakcji lękowo-depresyjnej. Występuje m. in. lękliwość, stremowanie, płaczliwość, lęk przed szybką jazdą samochodem, niespecyficzne zaburzenia somatyczne, nadmierna reakcja na bodźce. Objawy te w sposób umiarkowany wpływają na funkcjonowanie w rolach społecznych oraz ulegają z czasem osłabieniu. Wskazana jest psychoterapia u powoda w celu przepracowania straty babci i wypracowania nowych sposobów radzenia sobie. Ze względu na wiek powoda i sygnały wskazujące na nieprzepracowanie żałoby w rodzinie najlepszą formą psychoterapii jest psychoterapia rodzinna. Dowód: - opinia biegłego sądowego z dziedziny psychologii i uzależnienia od alkoholu mgr G. S. k. 63-67 Strona pozwana decyzją z dnia 21.02.2012 r. przyznała na rzecz B. J. kwotę
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.