k.c. w zw. z art. 658 k.c. wymagana jest bowiem zgody inwestora, która poprzedzona winna być przedstawieniem mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz z częścią dokumentacji dotyczącej wykonania robót określonych w umowie lub projekcie. Brak sprzeciwu wobec takiej umowy może być poczytany za wyrażenie zgody jedynie po zapoznaniu inwestora czy też przynajmniej umożliwieniu mu zapoznania się, z umową podwykonawcy z generalnym wykonawcą. Orzecznictwo w zakresie wymogów jakie winny być spełnione przez generalnego wykonawcę by przyjąć, że uczynił on zadość przedstawieniu inwestorowi umowy czy jej projektu z podwykonawcą, jak również terminu jej przedstawienia i tym samym przyjęcia solidarnej odpowiedzialności inwestora, wymaga jednak niezmiennie wiedzy inwestora o istotnych elementach umowy decydujących o zakresie ewentualnej odpowiedzialności za wynagrodzenie podwykonawcy. Dlatego sądy interpretujące omawiany przepis, dopuszczają możliwość uznania solidarnej odpowiedzialności inwestora w sytuacji gdy inwestor, nawet bez przedłożenia mu umowy czy innych dokumentów, dopuszcza do udziału w inwestycji podwykonawców i toleruje ich obecność przy jej realizacji. Jednak rozstrzygając o współodpowiedzialności inwestora, sądy te wymagają by miał on widzę, z dowolnego źródła, o zakresie robót powierzonych zindywidualizowanemu podmiotowo podwykonawcy oraz o jego wynagrodzeniu, w szczególności sposobie jego ustalenia czy też dochodzenia (...) Przepis art. 647
k.c.) wymaga uwzględnienia założenia o potrzebie zapewnienia inwestorowi minimum ochrony prawnej. Umowa bądź jej projekt musi więc zostać inwestorowi „przedstawiona”, a nie tylko „doręczona”. To samo dotyczy dokumentacji robót powierzonych podwykonawcy. Dopiero po dopełnieniu tego wymogu powstaje solidarna odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia. W ocenie Sądu omawiany przepis, jako statuujący wyjątek od zasady interpretowany musi być ściśle. Sąd podziela dominującą w orzecznictwie i doktrynie wykładnię art. 647
k.c. wskazuje, że nie wystarczy udzielona z góry zgoda blankietowa na umowę o jakiejkolwiek treści z jakimkolwiek wykonawcą. Przepisy regulujące wymaganie zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy z podwykonawcą znajdują bowiem zastosowanie także wówczas, gdy w umowie między z podwykonawcą, a inwestorem, zgodnie z wymaganiami art.
k.c. określono zakres robót, które wykonawca będzie wykonywał angażując podwykonawców. Za taką interpretacją, co podkreślano w orzecznictwie, przemawia potrzeba zapewnienia należytej ochrony także inwestorowi; wyrażona zgoda ma, bowiem zasadnicze znaczenie dla obciążenia go odpowiedzialnością solidarną. Zgoda inwestora w każdym wypadku będzie, zatem skuteczna tylko wtedy, gdy będzie dotyczyła konkretnej umowy. Nie jest to jednak wystarczająco silny argument, aby uzasadnić tezę, że skuteczne wyrażenie zgody przez inwestora wymaga w każdym wypadku zachowania procedury opisanej w art.
Nie budzi wątpliwości, że art.
normuje jedynie postępowanie konieczne do przypisania milczeniu inwestora określonego w tym przepisie znaczenia, tj. zgody na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą (lub przez podwykonawcę z dalszym podwykonawcą). Normatywnie ustalona interpretacja biernego zachowania jest postanowieniem szczególnym, umieszczonym w przepisie o charakterze wyjątkowym, wymagającym interpretacji ścisłej. Aby zatem można było przypisać inwestorowi milczącą zgodę na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą, konieczne jest łączne wypełnienie wszystkich przesłanek omawianego przepisu tzn. przedstawienie inwestorowi przez wykonawcę umowy zawartej z podwykonawcą lub jej projektu wraz ze stosowaną częścią dokumentacji, która dotyczy przedmiotu umowy. Aby można przyjąć, że milczenie inwestora oznacza jego zgodę, treść przedłożonej umowy lub jej projektu powinna obejmować wszystkie postanowienia istotne przy określaniu zakresu odpowiedzialności solidarnej inwestora; jej uzupełnieniem jest odpowiednia część dokumentacji, obejmująca roboty będące przedmiotem przedstawionej umowy (projektu). Treść dostarczonej umowy (projektu) wyznacza granice solidarnej odpowiedzialności inwestora (wykonawcy), milczące wyrażenie zgody odnosi się, bowiem jedynie do zobowiązań wynikających z przedłożonych dokumentów. Przedstawienie dokumentacji nie oznacza prostego jej doręczenia, lecz jest działaniem kierunkowym, którego realizacja wymaga wskazania adresatowi przyczyny dostarczenia mu zestawu dokumentów. Dopiero w razie spełnienia wszystkich umówionych wymagań, można przypisać milczeniu inwestora lub wykonawcy znaczenie wyrażenia zgody (tak SN w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów sygn. akt III CZP 6/08). W przedmiotowej sprawie Sąd zważył, iż pozwanym Wspólnotom, jako inwestorowi nie przedstawiono umowy zawartej przez powoda także jej projektu. Pozwany nie znał ich postanowień do momentu, w którym odbyło się zebranie z udziałem powoda oraz przedstawili pozwanych. W tym zaś momencie prace elektryczne, jak wskzywałam powódk, były już zasadniczo wykonane. Faktem jest, iż pozwane Wspólnoty zapoznały się z wstępną ofertą powoda na wykonanie prac elektrycznych, jednakże ta oferta datowana była na styczeń 2013 r., podczas gdy do zawarcia umów między Wspólnotami a pozwaną E. M. doszło kilka miesięcy później. Nadto przedstawiona pozwanym Wspólnotom oferta została następnie zmodyfikowana zgodnie z życzeniem Wspólnot poprzez wykreślenie pewnych prac elektrycznych. W ostateczności więc ostateczna oferta powoda nie została przedstawiona Wspólnotom, podobnie jak sama umowa między powodem a pozwaną E. M.. W świetle powyższych rozważań niczego w sprawie nie zmienia, iż Wspólnoty akceptowały powoda jako podwykonawcę, nie zgłaszały co do tego żadnych zastrzeżeń, skoro przez długi czas nie miały nawet świadomości, iż prace elektryczne wykonuje odrębna firma. Z zeznań członków zarządu pozwanych wynikało, iż nawet nie znały osoby powoda do momentu, gdy ten zaczął ponaglać o wypłatę należności. Z zeznań członków zarządu Wspólnot wynikało, iż przez długi okres czasu były przekonane, że elektrycy są pracownikami E. M., co mogło być uzasadnione choćby w świetle zapisów umów łączących Wspólnoty z E. M., z których wynikało, iż ta wykona wszystkie prace we własnym zakresie, siłami własnego przedsiębiorstwa i z własnych materiałów. Zasadnicze więc wątpliwości budzi teza, że zachowaniu pozwanych Wspólnot przypisać można cechy nie tylko biernej akceptacji faktu zawarcia umowy o podwykonawstwo z powodem. Z art.
2 oraz § 3 zd. 2 k.c. wynika, że milczenie inwestora, co do zasady, nie oznacza zgody na zawarcie umowy o roboty budowlane skutkującej powstaniem solidarnej odpowiedzialności względem podwykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane. Milczenie inwestora może być traktowane, jako wyraz zgody, o której mowa w art.
1 oraz § 3 zd. 1 k.c. jedynie wtedy, gdy są spełnione wszystkie przesłanki wskazane w art.
1 k.c. i § 3 zd. 1 k.c. albo ziszczenia się przesłanek umożliwiających uznanie milczenia inwestora i wykonawcy za zgodę na podstawie art.
2 k.c., a wykazanie tego spoczywa na podwykonawcy (art. 6 w zw. z art.
W ocenie Sądu nawet gdyby jednak przyjąć hipotezę, że działaniom pozwanych Wspólnot można by przypisać cechy dorozumianej aktywnej zgody na zawarcie umowy o podwykonawstwo oraz uznać, że takie dorozumiane wyrażenie przez inwestora zgody na zawarcie umowy z podwykonawcą nie wymaga posiadania przez inwestora wiedzy o istotnych postanowieniach umowy – a tylko samej możliwości jej uzyskania – to i tak dla uznania, że pozwane Wspólnoty stały się dłużnikiem powoda, jako podwykonawcy z tytułu solidarnej odpowiedzialności z wykonawcą (art. 647
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.