← Polska

VI ACa 1450/14

Sygn. akt VI ACa 1450/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 października 2015 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Irena Piotrowska Sę

2 zdanie pierwsze k.c. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem pismem z dnia 10 maja 2000 r., które nadał listem poleconym na adres pozwanego ujawniony w Krajowym Rejestrze Sądowym. Wprawdzie pozwany podnosił, że pisma tego nie otrzymał z uwagi na zmianę adresu spółki i na tej podstawie opierał twierdzenie, że ewentualnymi odsetkami należałoby go obciążyć dopiero od dnia doręczenia mu odpisu pozwu. Jednakże Sąd pierwszej instancji nie zgodził się z tym stanowiskiem uznając, że powód skutecznie wezwał pozwanego do zapłaty na jego adres ujawniony w rejestrze, a więc jego oświadczenie zostało złożone z chwilą, gdy pozwany mógł zapoznać się z jego treścią (art. 61 § 1 k.c.) i pozwany powinien niezwłocznie po wezwaniu spełnić świadczenie (art. 455 k.c.). Natomiast nieujawnienie w rejestrze nowego adresu pozwanej spółki nie może obciążać powoda jako strony umowy. Od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie apelację wniósł pozwany (...) spółki z o.o. z siedzibą w W.. Apelacją pozwany zaskarżył wyrok w całości i wnosił o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Wyrokowi Sądu Okręgowego pozwany zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1) sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, w szczególności poprzez:

  1. a)przyjęcie, że wartość prac wykonanych przez powoda wynosi 686.577,63 zł netto, a z uwzględnieniem 7% podatku VAT kwotę 734.638,10 zł, oraz że do zapłaty pozostaje kwota 314.234,86 zł - podczas gdy powód nigdy nie wzywał pozwanego do zapłaty za wykonane prace w takiej wysokości i ustalona przez sąd wartość prac jest o przeszło 30.000 zł wyższa; aniżeli żądał powód w pozwie;
  2. b)przyjęcie, że pozwany nie zapewnił dźwigu na placu budowy, podczas gdy nawet powód przyznał, że na placu budowy stał dźwig (...), jednak wykonawca nie miał odpowiednich pracowników do obsługi tego dźwigu, a ponadto budowa była obsługiwana z dźwigów samochodowych, co wynika z zeznań pozwanego;
  3. c)uznanie, że pozwany nieprawidłowo zorganizował front robót, podczas gdy pozwany wykonał wszystkie obowiązki w zakresie zorganizowania frontu robót, w szczególności terminowo dostarczał wszystkie materiały i własny sprzęt do budowy, a powód miał świadomość warunków, w jakich prowadzona będzie budowa; 2) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. i art. 286 k.p.c. poprzez dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego, z przekroczeniem zasad logiki, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego oraz pominięcie zaoferowanych dowodów, w szczególności wobec:
  4. a)oddalenia wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego niż biegły A. B., pomimo uzasadnionych zarzutów pozwanego do opinii biegłego A. B. wykazujących, że opinia tego biegłego jest nierzetelna i mało wiarygodna;
  5. b)oparcie rozstrzygnięcia na opinii biegłego A. B., która powinna być pominięta przez sąd jako dowód, albowiem jest wadliwa, rażąco nierzetelna, w szczególności: - jest wewnętrznie sprzeczna, albowiem z jednej strony biegły określa wartość prac na kwotę nawet wyższą aniżeli określał to powód w złożonych przez siebie kosztorysach (o przeszło 30.000 zł), natomiast z drugiej strony biegły przyjmuje, że powód zawyżył wartość prac w sporządzonych przez siebie kosztorysach o 12,82%, przez co wnioski zawarte w opinii biegłego są nielogiczne i wzajemnie się wykluczają; - jest niefachowa, ponieważ zawiera liczne błędy rachunkowe, w szczególności w pierwotnej opinii pisemnej biegły popełnił błąd skutkujący zawyżeniem wartości robót o kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych (na korzyść powoda), co wobec wielu zawartych w opinii stwierdzeń biegłego (w których biegły wkracza w kompetencje sądu i ocenia kwestie faktyczne oraz prawne, nie będąc to tego zobowiązanym ani upoważnionym) wymownie świadczy o stronniczości biegłego, jego serdecznym nastawieniu do powoda oraz nieprzychylnym traktowaniu pozwanego i jego stanowiska w sporze; - bezzasadnie podwyższa wynagrodzenie powoda i uwzględnia dodatkowo takie elementy, jak praca sprzętu, koszty ogólne i zysk, podczas gdy umowa nie uzależniała wynagrodzenia od tych wskaźników, a powód wykonywał prace budowlane przy użyciu sprzętu i materiałów dostarczonych przez pozwanego; - jest niekompletna, albowiem biegły nie dokonywał oceny kosztorysów różnicowych pozwanego i innych dokumentów, na podstawie których pozwany wskazywał znacznie niższą wartość robót wykonanych przez powoda;
  6. c)pominięcie przy ocenie dowodów: - protokołu różnicowego sporządzonego w dniu 29 września 1999 r. przez M. S.

(2), w którym kierownik budowy sprawdził merytorycznie wszystkie kosztorysy dostarczone przez powoda i skorygował je do wartości rzeczywistych nakładów, zgodnie z prawidłowymi obmiarami i normami KNR; - zeznań świadków M. S.
(2), K. S., A. P., J. C. i T. Ś. oraz przesłuchania w charakterze strony pozwanej członka zarządu spółki A. S. – pomimo, że dotyczyły one tych samych okoliczności co zeznania świadka J. P.
(2)i powoda, jednakże tylko te drugie zeznania sąd ma na uwadze przy ustalaniu stanu faktycznego, zaś zeznania w/w osób sąd uznaje za nieistotne; 3) naruszenie art. 316 § 1 k.p.c. poprzez wydanie wyroku w sytuacji, gdy niniejsza sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona i konieczne w tym celu było dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego, w szczególności że w trakcie postępowania nie ustalono, czy oraz w jakiej wysokości należy się powodowi wynagrodzenie za wykonane przez niego prace budowlane oraz jaka była wartość robót i materiałów zgłaszanych przez pozwanego do potrącenia; 4) naruszenie art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, że:
  1. a)powód udowodnił dochodzone w niniejszej sprawie roszczenie o zapłatę zarówno co do zasady, jak i wysokości, podczas gdy powód nie wykazał wartości wykonanych na budowie robót, co powinno skutkować oddaleniem powództwa w całości;
  2. b)pozwany nie przedstawił dowodów na okoliczność wysokości kosztów, jakie zgłaszał do potrącenia, pomimo że pozwany - podobnie jak i powód - złożył do akt kosztorysy (różnicowe) i inne dokumenty oraz wnosił o ich zweryfikowanie przez biegłego, czego biegły w żaden sposób nie uczynił; 5) naruszenie art. 386 § 6 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie wskazań Sądu Apelacyjnego w Warszawie co do dalszego postępowania w sprawie, zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 listopada 2008 r., w szczególności wytycznych w zakresie wymogów, jakie powinna spełniać opinia biegłego, aby mogła następnie stanowić podstawę rozstrzygnięcia w sprawie; II. naruszenie prawa materialnego, tj.: 1) naruszenie art. 65 §

§ 2k.c.

poprzez dokonanie wykładni postanowień umowy stron w sposób rażąco sprzeczny z treścią zawartej umowy, która wprost określała wysokość wynagrodzenia za 1 roboczogodzinę na kwotę 12 zł brutto, co przesądza o tym, że w chwili zawierania umowy zgodny zamiar i wola stron były takie, że powodowi za każdą roboczogodzinę należała się stawka 12 zł z uwzględnieniem podatku VAT, a tym samym powód nie miał prawa doliczać do wynagrodzenia kwoty 7 % tytułem podatku VAT, zaś odmienne stanowisko sądu skutkowało dokonaniem wykładni oświadczeń woli stron umowy w sposób całkowicie sprzeczny z jednoznacznym i wyraźnym brzmieniem umowy; 2) naruszenie art. 481 §

§ 2k.c.

poprzez zasądzenie od pozwanego świadczenia wraz z odsetkami od dnia 25 maja 2000 r. zamiast od daty uprawomocnienia się wyroku w sprawie, pomimo, że wysokość wynagrodzenia powoda nie została wcześniej zweryfikowana, a tym samym powód nie powinien (na skutek obowiązku zapłaty odsetek) ponosić kosztów ok. trzykrotnie wyższych aniżeli sama kwota wynagrodzenia powoda dlatego, że niniejsze postępowanie toczy się od kilkunastu lat. Powód M. S.

(1)wnosił o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów postępowania odwoławczego. Sąd Apelacyjny zważył: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne, przy czym Sąd odwoławczy uzupełnił je o okoliczności wynikające z postępowania dowodowego przeprowadzonego w postępowaniu apelacyjnym. Także rozważania prawne Sądu pierwszej instancji są w większości prawidłowe, chociaż wymagają uzupełnienia. Postanowieniem z dnia 31 marca 2015 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie dopuścił z urzędu dowód z uzupełniającej pisemnej opinii biegłego sądowego inż. A. B. na okoliczność ustalenia wartości robót wykonanych przez powoda na podstawie umowy o roboty budowlane z dnia 23 marca 1999 r. oraz odrębnie robót dodatkowych (nieobjętych umową), po dokonaniu analizy kosztorysów sporządzonych przez powoda oraz analizy weryfikacji tych kosztorysów dokonanej przez pozwanego, z wyjaśnieniem prawidłowej podstawy wyceny każdej z pozycji w przypadku występowania różnić wyceny obu stron (k. 1709 akt). W ocenie Sądu odwoławczego w przedmiotowej sprawie niezbędne było przeprowadzenie powyższego dowodu, albowiem Sąd Okręgowy nie dostrzegł, że powód domagał się zapłaty dochodzonej pozwem kwoty częściowo tytułem zapłaty za roboty wykonane na podstawie łączącej strony umowy o roboty budowlane, zaś częściowo tytułem zapłaty za tzw. roboty uzupełniające, tj. nieobjęte umową. Wynika to m.in. z treści pisma procesowego powoda z dnia 15 marca 2004 r. (k. 192 akt), w którym M. S.
(1)wyjaśnił, że robotami dodatkowymi było rozkucie słupów żelbetowych i ław fundamentowych. Wykonanie przez powoda robót dodatkowych, które nie zostały objęte przez strony protokołami konieczności i aneksami do umowy, powoduje, że podstawą prawną zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda należnej z tego tytułu kwoty nie może być art. 647 k.c., lecz powinien być to art. 405 k.c. W tej sytuacji konieczne było ustalenie, jakie roboty zostały wykonane przez powoda na podstawie umowy o roboty budowlane i jaka była ich wartość, a także jakie roboty wykonał powód bezumownie i jaka była ich wartość (odpowiadająca wielkości wzbogacenia pozwanego). Ze sporządzonej w postępowaniu odwoławczym uzupełniającej opinii pisemnej z dnia 2 lipca 2015 r. biegłego sądowego inż. A. B. (k. 1728 i nast. akt) wynika, że wartość robót wykonanych przez powoda na podstawie łączącej strony umowy wyniosła 630.492,23 zł plus podatek VAT (według powoda wartość tych robót wyniosła 717.566,96 zł plus podatek VAT, a według pozwanego wartość ta wyniosła 515.106,92 zł plus podatek VAT). Biegły sądowy zauważył, że gdy przeliczy się wartość robót wskazaną przez pozwanego ze stawki roboczogodziny 9,50 zł do stawki 12,00 zł, jego wyliczenie wzrośnie do kwoty 591.753,36 zł plus podatek VAT, a więc kwoty o 38.738,87 zł plus podatek VAT mniejszej od kwoty wskazanej przez powoda. Natomiast wartość robót wykonanych przez powoda jako roboty dodatkowe (tj. bezumownie) biegły sądowy określił na kwotę 28.292,32 zł plus podatek VAT. Według biegłego sądowego powód wykonał na rzecz pozwanego roboty budowlane o wartości łącznie 658.784,59 zł plus podatek VAT. Biegły sądowy zauważył, że jest to kwota o 17.456,71 zł plus podatek VAT niższa od wskazywanej przez powoda (k. 1753-1754 akt). W piśmie procesowym z dnia 24 lipca 2015 r. (k. 1767 akt) pełnomocnik pozwanego zgłosił zarzuty do powyższej opinii. Zarzucił, że biegły sądowy: nie zweryfikował wyliczeń pozwanego, a wyłącznie wyliczenia powoda; w każdej z opinii podaje inną kwotę; niezasadnie uwzględnił transport poziomy, skoro powodowi wypłacany był ryczałt za brak dźwigu na budowie; nie uwzględnił faktu, że pozwany zapewnił powodowi szalunki systemowe; wadliwie uwzględnił stawkę roboczogodziny w wysokości 12,00 zł brutto plus podatek VAT. Do powyższych zarzutów biegły sądowy inż. A. B. ustosunkował się na piśmie (k. 1778 akt), a także ustnie (k. 1796 akt). W piśmie z dnia 1 października 2015 r. biegły sądowy wyjaśnił, że zweryfikował wszystkie złożone do akt sprawy kosztorysy, zaś weryfikacja sporządzonego przez kierownika budowy M. S.
(2)„Zestawienia różnic kosztorysowych” nie była możliwa, albowiem dokument ten nie zawiera wyliczeń, zaś same liczby podane w zestawieniu nie nadają się do sprawdzenia. Jedynym nadającym się do sprawdzenia kosztorysem przedstawionym przez pozwanego był kosztorys wykonany przez poprzedniego kierownika budowy J. P.
(1). Ponadto biegły sądowy wyjaśnił, że w większości różnice między obliczeniami obu stron wynikają z zastosowania różnych stawek robocizny (zawierającej lub niezawierającej podatek VAT). Zdaniem biegłego sądowego, z uwagi na obciążającą pozwanego wadliwą organizację robót, uwzględnienie kosztów transportu poziomego było zasadne. Natomiast różnice wartości robót w sporządzonych opiniach wynikają z zastosowania innej metodologii obliczeń. Analogiczne wyjaśnienia złożył biegły sądowy ustnie podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 7 października 2015 r., wskazując dodatkowo, że jego opinia uwzględnia wykorzystanie szalunków systemowych. W ocenie Sądu Apelacyjnego opinia uzupełniająca biegłego sądowego inż. A. B. jest rzetelna, fachowa i należycie uzasadniona, a zatem może być podstawą ustaleń faktycznych dokonanych uzupełniająco przez Sąd Apelacyjny w postępowaniu odwoławczym. Podniesione przez pozwanego zarzuty do tej opinii są niezasadne i stanowią w większości powtórzenie zarzutów podnoszonych przed Sądem Okręgowym, do których Sąd ten trafnie ustosunkował się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Niezasadność tych zarzutów wynika także z treści wyjaśnień biegłego sądowego zawartych w piśmie z dnia 1 października 2015 r. oraz w wyjaśnieniach ustnych z dnia 7 października 2015 r. Biegły sądowy wyjaśnił bowiem, że weryfikacja przez niego „Zestawienia różnic kosztorysowych” sporządzonego przez kierownika budowy M. S.
(2)nie jest możliwa, z uwagi na nie podanie sposobu wyliczenia wskazanych tam kwot. Sąd Apelacyjny ustalił na podstawie sporządzonej w toku postępowania odwoławczego opinii biegłego sądowego inż. A. B., że wartość robót wykonanych przez powoda na podstawie łączącej strony umowy wyniosła 630.492,23 zł plus podatek VAT (tj. 674.626,70 zł), wartość robót wykonanych przez powoda jako roboty dodatkowe (tj. bezumownie) wyniosła 28.292,32 zł plus podatek VAT (tj. 30.272,80 zł), zaś łączna wartość robót budowlanych wykonanych przez powoda na rzecz pozwanego wyniosła 658.784,59 zł plus podatek VAT (tj. 704.899,50 zł). W niniejszej sprawie niesporne jest, że z tytułu wykonanych robót budowlanych (...) spółka z o.o. z siedzibą w W. zapłaciła M. S.
(1)łącznie kwotę 420.403,20 zł. W związku z tym do zapłaty pozostała jeszcze kwota 284.496,30 zł, która nieznacznie przewyższa dochodzoną pozwem kwotę 283.076,31 zł. Dlatego pomimo częściowej zmiany ustaleń faktycznych, zaskarżony wyrok odpowiada prawu. W ocenie Sądu Apelacyjnego wskazany przez Sąd pierwszej instancji art. 647 k.c. może być podstawą prawną zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda tylko kwoty 254.223,50 zł, stanowiącej różnicę kwot 674.626,70 zł i 420.403,20 zł. Jedynie ta kwota bowiem stanowi wynagrodzenie należne powodowi za roboty wykonane na podstawie łączącej strony umowy o roboty budowlane. Natomiast podstawą domagania się przez powoda zapłaty pozostałej kwoty 28.852,81 zł może być wyłącznie art. 405 k.c., skoro roboty dodatkowe nie zostały objęte przez strony aneksem do umowy o roboty budowlane, pomimo że ich wykonanie było zlecane przez pozwanego powodowi. Zgodnie z treścią art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. W niniejszej sprawie nie ulega wątpliwości, że otrzymując od powoda usługę polegającą na wykonaniu robót dodatkowych, pozwany uzyskał jego kosztem korzyść majątkową polegająca na zaoszczędzeniu wydatków, które musiałby ponieść zlecając wykonanie tych prac innemu wykonawcy. Wartość tej korzyści została wyceniona przez biegłego sądowego i Sąd odwoławczy uznał, że wycena ta odpowiada rynkowej wartości uzyskanej przez pozwanego korzyści. Zdaniem Sądu Apelacyjnego podniesione w apelacji zarzuty są nietrafne. W szczególności nie ma racji pozwany zarzucając sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, w szczególności poprzez: przyjęcie wartości wykonanych prac o przeszło 30.000 zł wyższej, niż żądał powód w pozwie; przyjęcie, że pozwany nie zapewnił dźwigu na placu budowy, podczas gdy powód przyznał, iż na placu budowy stał dźwig (...); przyjęcie, że pozwany nieprawidłowo zorganizował front robót. Kwestia wysokości kwoty dochodzonej pozwem nie mieści się bowiem w sferze ustaleń faktycznych, lecz określa zakres przedmiotowy powództwa. W przedmiotowej sprawie powód domagał się zasądzenia od pozwanego na jego rzecz kwoty 283.076,31 zł i tę właśnie kwotę zasądził na jego rzecz Sąd pierwszej instancji zaskarżonym wyrokiem. Natomiast ustalenia faktyczne dotyczące obecności dźwigu na budowie i sposobu zorganizowania robót zostały oparte na opinii biegłego sądowego, której wnioski zostały uznane przez Sąd Okręgowy za rzetelne, kompletne i fachowe. Nie ma również racji pozwany zarzucając naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. i art. 286 k.p.c. Zarzuty te oparte są na twierdzeniu, że Sąd Okręgowy wadliwie oddalił wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego niż biegły A. B., albowiem powyższy biegły sporządził nierzetelną opinię. W ocenie Sądu odwoławczego wniosek pozwanego podlegał oddaleniu, gdyż samo niezadowolenie strony z dotychczasowej opinii biegłego nie może skutkować dopuszczaniem kolejnych dowodów, aż do uzyskania opinii o treści odpowiadającej stronie. W konsekwencji niezasadny jest też zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. poprzez wydanie wyroku w sytuacji, gdy sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona i konieczne było dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego kwestionowana opinia biegłego sądowego inż. A. B. jest rzetelna, a ponadto w toku postępowania odwoławczego biegły sporządził opinię uzupełniającą, która pozwoliła na wyjaśnienie ewentualnych wątpliwości. W pierwotnej opinii biegły sądowy rzeczywiście nie ustrzegł się błędów rachunkowych, jednakże skorygował je w opinii uzupełniającej. Także w kolejnej opinii uzupełniającej, sporządzonej w toku postępowania odwoławczego, nie występują błędy rachunkowe, a przynajmniej pozwany nie wskazywał na ich istnienie. Ponadto Sąd odwoławczy w całości podziela rozważania Sądu Okręgowego dotyczące: pominięcia przez sąd rozważań biegłego sądowego wykraczających poza jego kompetencje; zasadności uwzględnienia w kosztorysie tzw. narzutów w postaci pracy sprzętu, kosztów ogólnych i zysku; niemożności weryfikacji „Zestawienia różnic kosztorysowych”. Z przyczyn wskazanych powyżej niezasadny jest zarzut pominięcia dowodu w postaci protokołu różnicowego sporządzonego w dniu 29 września 1999 r. przez M. S.
(2), a także zarzuty pominięcia dowodów z zeznań świadków M. S.
(2), K. S., A. P., J. C. i T. Ś. oraz przesłuchania w charakterze strony pozwanej członka zarządu spółki A. S.. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika bowiem, że podstawą ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji były raczej dowody z dokumentów oraz opinii biegłego, a nie dowody ze źródeł osobowych. Nie ma racji pozwany zarzucając naruszenie art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód udowodnił dochodzone w niniejszej sprawie roszczenie, zaś pozwany nie przedstawił dowodów na okoliczność wysokości zgłaszanych do potrącenia kosztów. W ocenie Sądu Apelacyjnego roszczenie powoda zostało udowodnione dowodami z dokumentów oraz z opinii biegłego sądowego, które zostały uznane za rzetelne i wiarygodne. Natomiast pozwany - jak słusznie wyjaśnił Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku - w niniejszej sprawie nawet nie zgłosił należycie zarzutu potrącenia. Złożenia oświadczenia woli o potrąceniu nie można zastąpić złożeniem do akt sprawy różnych dokumentów i domaganiem się od sądu, aby ten samodzielnie wyliczył wysokość rzekomo należnych kwot. Wskazać należy, że także w apelacji pozwany nie sprecyzował, jakie kwoty i z jakiego tytułu miałyby być potrącone. Niesłuszny jest też zarzut naruszenia art. 386 § 6 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie wskazań dotyczących opinii biegłego wynikających z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 listopada 2008 r. (sygn. akt VI ACa 524/08). Kwestionowana opinia jest rzetelna, a ponadto w toku postępowania odwoławczego biegły sporządził opinię uzupełniającą, w której wyjaśnił przyczyny niemożności weryfikacji „Zestawienia różnic kosztorysowych”. W opinii sporządzonej w toku postępowania odwoławczego biegły sądowy przyjął też inną metodologię badań, albowiem odstąpił od sporządzania własnych kosztorysów odnośnie części robót i poprzestał na weryfikacji kosztorysów powykonawczych sporządzonych przez powoda, zgodnie z przyjętą tezą dowodową. Nie ma racji pozwany zarzucając naruszenie art. 65 §

§ 2k.c.

poprzez dokonanie wykładni postanowień umowy stron w sposób rażąco sprzeczny z treścią zawartej umowy. Sąd Apelacyjny w całości podziela pogląd prawny Sądu pierwszej instancji w tym przedmiocie, wraz z jego uzasadnieniem. Skoro w okresie do końca lipca 1999 r. strony rozliczały się z zastosowaniem stawki robocizny w wysokości 12,00 zł brutto powiększonej o 7% podatek VAT, to należy przyjąć, że postępowały zgodnie z treścią postanowienia § 5 ust. 1a umowy, które rozumiały tak samo. Dopiero zmiana osoby pełniącej funkcję kierownika budowy, która dokonała reinterpretacji umowy, doprowadziła do zmiany stanowiska pozwanego w tej kwestii. Jednakże zmiana ta, w ocenie Sądu odwoławczego, nie może wpłynąć na zmianę treści uzgodnień stron przyjętych w dacie zawierania umowy, albowiem ta właśnie chwila jest miarodajna dla oceny ich treści. Niesłuszny jest zarzut naruszenia art. 481 §

§ 2k.c.

poprzez zasądzenie od pozwanego świadczenia wraz z odsetkami od dnia 25 maja 2000 r. zamiast od daty uprawomocnienia się wyroku w sprawie, pomimo, że wysokość wynagrodzenia powoda nie została wcześniej zweryfikowana. Sąd Okręgowy ustalając datę zasądzenia odsetek od kwoty głównej słusznie odwołał się do treści art. 455 k.c., a więc do daty wezwania pozwanego do zapłaty. Nie ma racji pozwany twierdząc, że zasądzona od niego na rzecz powoda kwota została „zweryfikowana” dopiero z chwilą wydania prawomocnego wyroku. Kwota ta była należna już z chwilą doręczenia mu przez powoda wezwania do zapłaty, zaś decyzję o oczekiwaniu z zapłata na wydanie prawomocnego wyroku pozwany podjął na własne ryzyko. Uzupełniająco wskazać należy, iż w uzasadnieniu apelacji pozwany zarzucił Sądowi Okręgowemu pominiecie okoliczności, że pozwany w toku procesu dokonał częściowo wpłat na poczet wynagrodzenia powoda, tj.: w dniu 1 grudnia 2004 r. wpłacił do depozytu notarialnego celem zabezpieczenia roszczeń i zwolnienia się od egzekucji kwotę 250.000 zł. W dniu 22 grudnia 2004 r. na wniosek pozwanego wypłacono powodowi kwotę 35.000 zł, a w dniu 21 marca 2005 r. kolejną kwotę 40.000 zł. Ponadto w postępowaniu egzekucyjnym prowadzonym na podstawie wydanego w przedmiotowej sprawie wyroku zaocznego powód otrzymał kwotę ponad 25.000 zł. Zdaniem pozwanego, w tej sytuacji niezasadne jest zasądzenie odsetek od całej kwoty głównej od dnia 25 maja 2000 r. W piśmie procesowym z dnia 5 października 2015 r. (k. 1791 akt) pełnomocnik powoda wyjaśnił, jakie kwoty i z jakiego tytułu otrzymał powód. Podał, że kwotę łącznie 75.000 zł powód otrzymał od pozwanego tytułem zapłaty za wyrażenie zgody na zmianę zabezpieczenia roszczeń, tj. za wyrażenie zgody na wykreślenie hipotek i ostrzeżeń z ksiąg wieczystych nieruchomości. Nie była to zapłata za wykonanie robót budowlanych, a więc otrzymana kwota nie pomniejszyła należności powoda. Również depozyt notarialny, który wywołuje skutki prawne tylko między notariuszem a deponentem, nie może być traktowany jako sposób zaspokojenia wierzyciela, albowiem nie rodzi on skutków analogicznych do depozytu sądowego. Natomiast w toku postępowania egzekucyjnego prowadzonego na podstawie wydanego w niniejszej sprawie przez Sąd Okręgowy w Warszawie wyroku zaocznego z dnia 8 października 2002 r., powód uzyskał kwotę 25.844,70 zł, która - zdaniem pełnomocnika powoda - została zaliczona na poczet kosztów postępowania egzekucyjnego i nieznacznej części odsetek. Kolejność zaspokajania wierzytelności z sumy uzyskanej z egzekucji wynika bowiem z treści art. 1025 i art. 1026 § 2 k.p.c. (k. 1793 akt). W ocenie Sądu Apelacyjnego ma rację powód podnosząc, że ani kwota uzyskana przez niego od pozwanego z innego tytułu niż zapłata za wykonane roboty budowlane, ani kwota złożona przez pozwanego w depozycie notarialnym, nie doprowadziły do zaspokojenia części kwoty głównej. Natomiast uzyskana przez powoda w toku postępowania egzekucyjnego kwota 25.844,70 zł musiała zostać zaliczona na poczet kosztów postępowania egzekucyjnego i nieznacznej części odsetek, jednakże na obecnym etapie postępowania nie jest możliwe precyzyjne określenie, jaka część odsetek od kwoty głównej została przez pozwanego zaspokojona. Według stanowiska pełnomocnika powoda wyrażonego podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 7 października 2015 r. (k. 1795 i nast. akt), dotychczas wyegzekwowana kwota powinna zostać rozliczona w toku postępowania egzekucyjnego, po ostatecznym ustaleniu jego kosztów. Powód w zakresie części odsetek, gdy będzie znana ostatecznie ich kwota, ograniczy egzekucję, a gdyby tego nie uczynił, pozwanemu w tym zakresie będzie przysługiwało powództwo przeciwegzekucyjne. Pełnomocnik pozwanego przychylił się do tego stanowiska, albowiem aktualnie sam również nie był w stanie wskazać kwoty odsetek, którą należałoby uwzględnić w wyroku Sądu odwoławczego. Podstawą orzeczenia Sądu Apelacyjnego był art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 §

3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.