oraz art. 921 5 k.c. oraz błędne zastosowanie art.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powoda okazała się bezzasadna. W ocenie Sądu Okręgowego zarzut naruszenia prawa procesowego poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z projektu ugody – nawet gdyby uznać, że Sąd Rejonowy powinien był dopuścić ten dowód, skoro jego uwzględnienie nie prowadziłoby do opóźnienia w rozpoznaniu sprawy – nie mógł odnieść zamierzonego skutku. Z dokumentu tego nie wynika nic ponad to, że strony już po zawarciu spornych umów prowadziły negocjacje ugodowe, lecz do zawarcia ugody nie doszło. Wbrew stanowisku powoda sam fakt przystąpienia przez pozwaną do negocjacji ugodowych w sprawie zapłaty zarówno za prace dodatkowe, jak i podstawowe nie może stanowić przyznania istnienia po stronie pozwanej zobowiązania do zaspokojenia tych roszczeń. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 i 2 k.p.c. okazał się w zasadzie nietrafiony, gdyż wbrew temu zarzutowi Sąd I instancji ustalił, iż na mocy umowy z dnia 19 marca 2012 r. doszło do przekazania świadczenia należnego generalnego wykonawcy powodowi, jak też, że pozwana nie uchyliła się skutecznie od oświadczenia woli wyrażonego w tej umowie. Sąd I instancji oddalił powództwo z innej przyczyny, mianowicie uznał, że powód zrzekł się tego roszczenia w porozumieniu z dnia 12 marca 2012 r. Odnosząc się do wskazanej przez Sąd I instancji podstawy oddalenia powództwa Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że Sąd Rejonowy nie ustalił uprzednio kontekstu sytuacyjnego zawarcia tego porozumienia; szczególności Sąd nie przesłuchał na tę okoliczność stron. Ponadto, Sąd Rejonowy nie poczynił ustaleń w kwestii okoliczności zawarcia umowy z 19.03.2012 r. ani tego, w jaki sposób powód zapoznał się z jej treścią. Z tego względu Sąd Okręgowy postanowił częściowo – w zakresie istotnym dla rozpoznania sprawy – powtórzyć postępowanie dowodowe poprzez ponowne przesłuchanie świadka M. B. oraz stron. W ocenie Sądu Okręgowego zeznanie świadka nie wniosło wiele do sprawy, gdyż świadek w istocie powtórzyła swoje zeznanie złożone przez Sąd I instancji. Sąd Okręgowy, w kontekście uzupełniającego zeznania T. M. oraz dokumentu przedłożonego przez pozwaną wraz z pismem procesowym z dnia 3 września 2015 r. (k. 406 – 407) dał wiarę świadkowi M. B., iż nie przekazała powodowi kopii umowy „cesji” z dnia 19 marca 2012 r., zawartej przez pozwaną z (...) spółką z o.o. Świadek zeznała, że nie wręczała powodowi umowy, jak też, że u pozwanej każdy fakt wydania dokumentu jest odnotowywany w księgach biurowych. W ocenie Sądu Okręgowego zeznanie to jest wiarygodne zwłaszcza w świetle faktu, iż powód nie przedstawił kopii umowy odpowiadającej egzemplarzowi pozostającemu w dyspozycji pozwanej. Jak bowiem wynika z § 9 umowy, została ona sporządzona w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron. Pozwana przedstawiła swój egzemplarz umowy wraz z pismem procesowym z 3.09.2015 r. Na tym egzemplarzu umowy widnieje pieczęć A. Ż.
stanowi, że jeśli przekazany oświadczył odbiorcy przekazu, że przekaz przyjmuje, obowiązany jest względem odbiorcy przekazu do spełnienia świadczenia określonego w przekazie. Powstaje zatem potrzeba rozważenia, czy pozwana złożyła oświadczenie o przyjęciu przekazu, a jeśli tak, czy złożyła to oświadczenie powodowi. Oświadczenie przekazanego również stanowi jednostronną czynność prawną. Przepis nie zawiera wymogu co do formy tego oświadczenia, zatem może ono zostać złożone w dowolnej formie. Nie ma przeszkód, aby zostało ono złożone nawet w sposób dorozumiany, byleby z treści oświadczenia wynikała w sposób dostatecznie jasny wola przekazanego przyjęcia przekazu (art. 60 k.c.). W ocenie Sądu pozwana nie złożyła oświadczenia woli o przyjęciu przekazu. W szczególności w umowie z dnia 19 marca 2012 r. nie można odnaleźć takiego oświadczenia pozwanej. Jak wskazano wyżej, nie budzi wątpliwości, że przekazujący (...) spółka z o.o. złożył w § 1 umowy oświadczenie o przekazie. Jedyne postanowienie tej umowy, które ewentualnie mogłoby zawierać oświadczenie o przyjęciu przekazu, zawarte jest w jej § 3, w którym pozwana oświadczyła, iż „w zamian za wyżej opisaną wierzytelność dokona rozliczenia umowy o generalnym wykonawstwie”. Z powyższego można wyczytać jedynie, że zapłata przez pozwaną należności na rzecz podwykonawców prowadziłaby do rozliczenia ze spółką (...). Brak jest natomiast jednoznacznego oświadczenia pozwanej, że zobowiązuje się ona do zapłaty podwykonawcom, a dopiero tego rodzaju oświadczenie mogłoby zostać uznane za przyjęcie przekazu. Cytowany wyżej § 3 dotyczy relacji pozwanej z (...) spółką z o.o., a nie relacji z podwykonawcami, dlatego nie może zostać uznany za przyjęcie przekazu. Gdyby jednak uznać oświadczenie zawarte w § 3 umowy za przyjęcie przez pozwaną przekazu – co, należy podkreślić, w ocenie Sądu Okręgowego nie jest możliwe – nie doszło również do złożenia tego oświadczenia powodowi jako odbiorcy przekazu. Sądowi znany jest pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2014 r. w sprawie sygn.. akt II CSK 636/13, zgodnie z którym oświadczenie o przyjęciu przekazu może być złożone odbiorcy przekazu ze skutkami wynikającymi z art.
także w w ten sposób, że przekazujący wyda odbiorcy przekazu dokument, na którym znajduje się pisemne oświadczenie przekazanego o przyjęciu przekazu, jednakże Sąd Okręgowy w niniejszym składzie poglądu tego nie podziela. Art.
wymaga złożenia oświadczenia odbiorcy przekazu, zatem skierowania takiego oświadczenia do odbiorcy. Tymczasem gdyby uznać, że oświadczenie przekazanego może zostać złożone poprzez wydanie dokumentu z oświadczeniem przez przekazującego odbiorcy przekazu, mogłoby dojść przyjęcia przekazu bez wyraźnej woli przekazanego, a nawet wbrew jego woli. Oświadczenie o przyjęciu przekazu w omawianym przypadku jest przecież adresowane do przekazującego, a nie do odbiorcy przekazu. Przekazanie przez przekazującego oświadczenia odbiorcy przekazu może wręcz zbliżać się do sytuacji, w której adresat przypadkowo lub w wyniku podstępu zapozna się z treścią oświadczenia, zanim ono dotrze do niego zgodnie z wolą autora. W literaturze wskazuje się, że jeżeli oświadczenie woli (choćby w ukończonej postaci) nie zostało jeszcze wysłane (czy też w inny sposób przekazane adresatowi), lecz pozostawało w domenie podmiotu przygotowującego się do dokonania czynności, to sama wiedza potencjalnego adresata o treści oświadczenia nie uzasadnia wniosku o jego złożeniu. Nawet gotowy projekt danego komunikatu pozostaje tylko projektem. Konieczne jest jeszcze podjęcie danych kroków w celu skierowania oświadczenia do drugiej strony. Także wysłanie oświadczenia wbrew woli autora z pewnością nie może prowadzić do uznania, że zostało ono złożone (por. M. Piekarski (w:) F. Błahuta [i in.], Kodeks cywilny..., t. 1, s. 178; M. Safjan (w:) Kodeks cywilny..., red. K. Pietrzykowski, t. 1, 2005, s. 283). Przy wcześniejszej wiedzy o treści oświadczenia za moment jego złożenia należy uznać chwilę, gdy dociera ono do adresata w sposób zamierzony przez nadawcę. W niniejszej sprawie oświadczenie woli o przyjęciu przekazu nie zostało przez pozwaną intencjonalnie złożone powodowi jako odbiorcy przekazu. W ocenie Sądu Okręgowego, opartej o uzupełnione postępowanie dowodowe, trafna okazała się także konstatacja Sądu I instancji, iż powód zrzekł się roszczenia dochodzonego pozwem w porozumieniu z dnia 12 marca 2012 r. Zrzeczenie się roszczenia określa się jako instytucję prawa procesowego, która uregulowana jest w art. 203 § 1 k.p.c. Instytucją prawa materialnego jest natomiast zwolnienie z długu. Pod względem skutków materialnoprawnych zrzeczenie się roszczenia zrównuje się ze zwolnieniem z długu – taki sam jest skutek procesowy, mianowicie powództwo podlega oddaleniu jako nieuzasadnione (vide wyrok SNz 25.09.2012 r., sygn. akt II CSK 3/12, wyrok SN z 3.02.2009 r., sygn.. akt I OK 142/08). Tym samym oświadczenie powoda złożone w porozumieniu z dnia 12 marca 2012 r. pod względem materialnoprawnym należy ocenić jako zwolnienie z długu. W dacie zawierania tego porozumienia pozwana nie byłą dłużnikiem powoda; dług taki, jak twierdził powód, powstał dopiero w wyniku zawarcia umowy z dnia 19 marca 2012 r., a ściślej – dojścia do powoda oświadczenia woli o przyjęciu przekazu złożonego w tej umowie przez pozwaną. Tymczasem nie ma wątpliwości, że zwolnienie z długu przyszłego należy uznać za czynność dopuszczalną (wyrok SN z dnia 3 października 2008 r. w sprawie I CSK 125/08). Jak wskazał Sąd Najwyższy, przemawia za tym okoliczność, że zarówno w doktrynie, jak i judykaturze została już przesądzona możliwość dokonania przelewu wierzytelności przyszłej (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 19 września 1997 r., III CZP 45/97, OSNC 1998, nr 2, poz. 22). Jeśli zważyć, że wierzytelność i dług opisują to samo zjawisko prawne, a zasadnicza różnica między nimi sprowadza się do tego, że czynią to z innych pozycji podmiotowych, to trudno przyjmować dopuszczalność rozporządzenia wierzytelnością przyszłą i jednocześnie odmawiać możliwości rozporządzenia takim samym długiem. Przy tym Sąd Najwyższy wskazał, że podobnie jak w wypadku wierzytelności przyszłej, również zwolnienie z długu przyszłego wymaga dostatecznego sprecyzowania obowiązku świadczenia, od którego dłużnik ma być zwolniony. Przewidywania dotyczące możliwości powstania długu powinny być oparte na określonej, dostatecznie ukształtowanej sytuacji prawnej. W ocenie Sądu Okręgowego opisany w porozumieniu z dnia 12 marca 2012 r. dług odpowiada tym wymaganiom. Wskazano w porozumieniu, że powód zrzeka się jakichkolwiek roszczeń, które przysługują mu, ale również tych, które mogłyby mu przysługiwać od pozwanej w związku z wykonywaniem prac na przedmiotowej budowie. Zostały zatem wskazane osoby wierzyciela i dłużnika, rodzaj prac, za wykonanie których powód nie będzie dochodził dalszych roszczeń od pozwanej. Wystarczająco jasne jest pojęcie „roszczeń, jakie mogłyby przysługiwać” powodowi. Oczywiste jest, że obejmowało ono te wszystkie prace, które powód wykonał na budowie, a za które nie otrzymał jeszcze zapłaty. Siłą rzeczy, dotyczyło to także „prac podstawowych”, objętych następnie umową z dnia 19 marca 2012 r. Zwolnienie z długu przyszłego, jak wskazano wyżej, również skutkuje oddaleniem powództwa. Pozwana nie udowodniła natomiast tego, że roszczenie powoda z tytułu przekazu uległo przedawnieniu (gdyby uznać, że w ogóle powstało). Pozwana nie przedstawiła dowodów, że tekst dokumentu z dnia 19 marca 2012 r. został powodowi doręczony przed 24 kwietnia 2012 r. (w sytuacji, gdy pozew został wniesiony 24 kwietnia 2013 r.). Nie świadczy o tym zwłaszcza fakt wysłania innemu podmiotowi faksem tej umowy w dacie wcześniejszej, ani też, że wcześniej o umowie wiedzieli inni podwykonawcy spółki (...) (k. 434). Biorąc pod uwagę powyższe, na mocy art.
a contrario oraz na podstawie art. 508 k.c. Sąd Okręgowy uznał powództwo za niezasadne, w związku z czym na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. i w zw. z § 6 pkt 6 i § 13 ust. 1 pk1 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.