polega na ochronie bezpieczeństwa ruchu przed zachowaniami kierowców, polegającymi na prowadzeniu pojazdów w stanie obniżonej sprawności psychomotorycznej lub w stanie zakłócenia procesów psychicznych. Należy przy tym zaakcentować, że czyn zabronionego opisanych w art.
ma charakter umyślny. Powszechnie wiadomo, iż spożycie alkoholu nie tylko prowadzi do upośledzenia narządów zmysłu oraz osłabienia koncentracji i wydłużenia czasu reakcji, ale przy określonych stanach nietrzeźwości wyklucza możliwość prawidłowego kierowania pojazdem. Oskarżony kierując pojazdem w stanie nietrzeźwości stwarzał niewątpliwie zagrożenie dla zdrowia i życia kierowcy jak i innych uczestników ruchu. U podstaw decyzji ustawodawcy o kryminalizacji czynu polegającego na prowadzeniu pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości leży społeczne przekonanie o wysokiej naganności takiego zachowania uczestnika ruchu. Przekonanie to podzielił również Sąd rozstrzygając niniejszą sprawę. Oskarżony wbrew stawianym przez siebie twierdzeniom musiał zdawać sobie sprawę, w jakim stanie się znajdował. Opierając się na ustaleniach wynikających z wykonanej w sprawie opinii sądowo-psychiatrycznej należy stwierdzić, że M. M. tempore criminis pozostawał w stanie zwykłej nietrzeźwości alkoholowej, której skutki mógł i powinien przewidzieć, albowiem jego stan nie ograniczał zdolności rozpoznawania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Co więcej bez znaczenia pozostaje również okoliczność, iż w dniu zdarzenia zażył 2 tabletki przeciwdepresyjnego leku A., bowiem jak wynika z opinii toksykologicznej zawarta w nim paroksetyna pozostaje obojętna w zakresie wchłaniania, zmian stężenia czy też rozkładu i eliminacji alkoholu z organizmu. Wedle poczynionych ustaleń oskarżony zdając sobie sprawę z konsekwencji prawnych swojego działania oraz mając świadomość jego kryminalnego charakteru i jednocześnie licząc się z tym, że wcześniej wypił alkohol w jak podał ilości 3-4 piw, doprowadzając się do stanu nietrzeźwości, nonszalancko zdecydował się poprowadzić auto. Zachowanie oskarżonego należy uznać za bezrefleksyjne, zwłaszcza że jak sam podał motywem skorzystania z samochodu były zakupy w sklepie oddalonym od jego mieszkania o zaledwie 500 m, co niewątpliwie nie jest dystansem, dla którego pokonania nieodzownym było skorzystanie ze środka lokomocji. Konkludując należy stwierdzić, że M. M. swoim zachowaniem wyczerpał znamiona występku z art.
Zgodnie z treścią art.
za czyn jakiego dopuścił się oskarżony grozi alternatywnie kara grzywny, ograniczenia wolności i pozbawienia wolności do 2 lat. Oskarżony M. M. ma obecnie 33 lata, posiada wykształcenie wyższe ekonomiczne, jest pracownikiem Banku (...) i osiąga miesięczny dochód na poziomie około 5.000 zł. Jest kawalerem, nie posiada obecnie nikogo na utrzymaniu. Nie był dotychczas karany. Z informacji z ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego wynika, że nie figuruje w przedmiotowej ewidencji. Przy wymiarze kary Sąd kierował się zasadami określonymi w art. 53 k.k. Sąd wnikliwie przeanalizował zarówno elementy przedmiotowe, jak i podmiotowe czynu z troską, aby wymiar kary spełnił poczucie społecznej sprawiedliwości kary, był adekwatny do stopnia winy i osiągnął cele zapobiegawcze i wychowawcze. Ważąc stopień społecznej szkodliwości czynu, ten zdaniem Sądu uplasował się na poziomie średnim, biorąc przede wszystkim pod uwagę ponad dwukrotne przekroczenie ustawowego progu nietrzeźwości. Oskarżony swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem wywołał abstrakcyjne niebezpieczeństwo wobec innych uczestników ruchu drogowego, a także jego samego. Z drugiej strony Sąd miał również na uwadze fakt, że oskarżony swoim postępowaniem nie wyrządził żadnej rzeczywistej krzywdy. Z okoliczności wpływających łagodząco na wymiar kary Sąd uwzględnił fakt, że oskarżony nie był uprzednio karany sądownie, ani za wykroczenie drogowe. Ponadto nie sposób pominąć, że oskarżony został zatrzymany w godzinach nocnych, w chwili kiedy natężenie ruchu nie jest znaczne. Ważąc okoliczności popełniania przedmiotowego czynu Sąd miał także na uwadze, iż M. M. nie unikał kontroli i zastosował się do poleceń funkcjonariuszy Policji oraz przyznał się do winy i wyraził skruchę. Mając powyższe na względzie Sąd doszedł do przekonania, że karą odpowiadającą wskazanym dyrektywom będzie wymierzona M. M. na podstawie art.
kara 100 stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 30,- złotych. W ocenie Sądu grzywna w łącznym wymiarze 3000 zł nie przekracza aktualnych możliwości zarobkowych oskarżonego. Mając na względzie stan nietrzeźwości oskarżonego i jego lekkomyślność w domniemanym założeniu, że jest w stanie prowadzić samochód mimo świadomości, że wcześniej w stosunkowo niedalekim odstępie czasu spożywał alkohol, Sąd w myśl art. 42 § 2 k.k. orzekł wobec oskarżonego obligatoryjny środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 2 (dwóch) lat. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 1982 r. (V KRN 106/82, OSNPG 1982, z 8-9, poz. 108) wskazano, iż osoby nie przestrzegające zasad bezpieczeństwa, zagrażające bezpieczeństwu ruchu czy to z powodu braku wyobraźni, czy z braku poczucia odpowiedzialności – należy z ruchu tego wyłączyć. Jest to najskuteczniejszym sposobem wzmożenia bezpieczeństwa na drogach i zmuszenia naruszających zasady bezpieczeństwa do ich przestrzegania w przyszłości oraz przekonania wszystkich kierowców o potrzebie bezwzględnego podporządkowania się ustanowionym zasadom ruchu drogowego. Nie sposób pominąć, że art. 42 § 2 k.k. w obecnie obowiązującym brzmieniu ustala okres zakazu prowadzenia pojazdów na nie krótszy niż 3 lata. Niemniej mając na względzie art. 4 § 1 k.k. Sąd zastosował przepis art. 42 § 1 k.k. w kształcie obowiązującym w czasie popełnienia przestępstwa jako względniejszy dla sprawcy. Orzekając wobec oskarżonego karę grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, Sąd miał na uwadze okoliczności dotyczące osoby oskarżonego wymienione wcześniej – informacja płynąca zarówno z karty karnej, jak i informacji o wpisach w ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego wskazuje, że M. M. dotąd przestrzegał przepisów ruchu drogowego, do zdarzenia doszło w porze nocnej o małej częstotliwości ruchu drogowego oraz to że nie doszło do narażenia kogokolwiek na konkretne niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Orzeczona kara wraz z zastosowanym środkiem karnym w przekonaniu Sądu winny być wystarczające dla osiągnięcia wobec oskarżonego zamierzonych celów kary. Ponadto będą w pełni odpowiadać powadze czynu, jak również skłonią M. M. do refleksji i przysłużą się temu, by oskarżony wypracował w sobie mechanizmy powstrzymujące go od ponownego i podobnego lekkomyślnego zachowania. Warto dodać, że w ocenie Sądu postawa M. M., jego właściwości i warunki osobiste, pozwalają na postawienie wobec niego pozytywnej prognozy kryminologicznej. Na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary grzywny zaliczył oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie w postaci zatrzymania w dniu 30 grudnia 2013 r. przyjmując, iż jeden dzień zatrzymania jest równoważny dwóm dziennym stawkom grzywny. Na mocy art. 63 § 2 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. Sąd zaliczył oskarżonemu na poczet zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych okres zatrzymania prawa jazdy od dnia 30 grudnia 2013 r. do dnia 12 listopada 2015 r. W myśl art. 626 § 1 k.k., 627 k.p.k. Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w kwocie 1200,54 złotych, w tym kwotę 300,- złotych tytułem opłaty. W ocenie Sądu brak jest podstaw do zwolnienia oskarżonego z ponoszenia kosztów sądowych. Obecnie uzyskiwany przez M. M. dochód (k.196) z pewnością umożliwi mu pokrycie owych kosztów, zwłaszcza że nie posiada nikogo na utrzymaniu. Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.