wywodząc, że pierwszy z powołanych przepisów zawiera definicje umowy o roboty budowlane i przytaczając treśc tej regulacji. Z art.
wywiedzono wniosek o solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Po analizie Analiza art.
k.c., w szczególności jego §§ 2 i 3 Sąd stwierdził,, że przesłanką solidarnej odpowiedzialności inwestora jest jego zgoda na zawarcie umowy z podwykonawcą. Zdaniem Sądu nie budzi wątpliwości kwalifikacja umowy zawartej przez J. K.
Sąd wskazał, że zgoda inwestora, o której mowa w art.
k.c., może być wyrażona w dwojaki sposób - bierny (pasywny) oraz czynny (aktywny). Według wykładni zaprezentowanej w opisywanym orzeczeniu wyrażenie zgody w sposób bierny objawia się brakiem zgłoszenia na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń w terminie 14 dni od przedstawienia przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie. Sąd wskazał, że w takim przypadku ustawa przyjmuje fikcję prawną, że inwestor zgodę wyraził. Drugi sposób wyrażenia zgody (czynny) może przybrać różną formę. Inwestor może wyrażać ją w sposób wyraźny pisemne bądź ustnie, albo poprzez inne zachowanie, które w sposób dostateczny ujawnia jego wolę (art. 60 k.c.). Może zatem nastąpić to poprzez czynności faktyczne, w sposób dorozumiany, na przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót, oraz dokonywanie podobnych czynności. Odwołując się do wcześniejszych poglądów judykatury Sąd stwierdził, że przepis art.
nie uzależnia odpowiedzialności inwestora od przedłożenia mu dokumentacji, jeśli wyraża w sposób czynny zgodę na udział podwykonawcy w realizacji inwestycji. Może on uzyskać wiedzę o umowie pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą z dowolnego źródła, zarówno przed jej zawarciem, jak i później. W tym kontekście podkreślono, że zgoda inwestora, wyrażona w sposób dorozumiany czynny jest skuteczna, gdy dotyczy konkretnej umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy są znane inwestorowi, albo z którymi miał możliwość zapoznania się. Inwestor nie musi znać treści całej umowy lub jej projektu. Zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą może być wyrażona w każdy sposób bez konieczności przedstawienia inwestorowi umowy z podwykonawcą lub jej projektu z odpowiednią dokumentacją. Istotne jest, aby umowa została zindywidualizowana podmiotowo i przedmiotowo. Sąd zwrócił też uwagę na dominujący w orzecznictwie sądowym nurt, że niezbędne jest by wiedza inwestora dotyczyła umowy zindywidualizowanej podmiotowo i przedmiotowo. Zdaniem Sądu Okręgowego inwestor w niniejszej sprawie miał wiedzę o umowie zawartej pomiędzy spółką (...) i J. K.
w zw. z art. 368 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż Województwo (...) ponosi solidarną odpowiedzialność wraz z pozwanym generalnym wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia na rzecz powoda, 2. art.
w zw. z art. 455 i 481 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż Województwo (...) ponosi odpowiedzialność solidarną wraz z pozwanym ad. 1 nie tylko za zapłatę wynagrodzenia na rzecz powoda ale za zapłatę innych należności, takich jak odsetki za opóźnienie w zapłacie, zwrot różnego rodzaju kaucji, kosztów partycypacji w urządzeniu i utrzymaniu palcu budowy i in. pobranych przez pozwanego ad. 1 od powoda, 3. art. 354 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie polegające na nie wzięciu pod uwagę, iż wierzyciel jest zobowiązany współdziałać z dłużnikiem przy wykonywaniu zobowiązania Nadto sformułowano zarzuty naruszenia następujących przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy: 1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie bez dokonania ich wszechstronnego rozważenia oraz ich ocenę pozostającą w sprzeczności z zasadami logiki, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, w tym poprzez:
do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Podzielono wywody Sądu co do możności wyrażenia zgody w sposób bierny lub czynny - wyraźny pisemnie bądź ustnie, albo poprzez inne zachowanie, w sposób dostateczny ujawniający wolę inwestora. Wskazano jednak, że wyrażenie zgody w sposób czynny dorozumiany może zatem nastąpić to poprzez czynności faktyczne, na przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót, oraz dokonywanie podobnych czynności. Odwołując się do przykładów z judykatury, podkreślono jednak, że "czynna" zgoda inwestora, wyrażona również konkludentnie, na zawarcie umowy z podwykonawcą, będzie mogła być uznana za skuteczną tylko wówczas, jeżeli ma on wiedzę o istotnych elementach tej umowy, tzn. o przedmiocie prac, jakie ma wykonać podwykonawca oraz o przysługującym mu wynagrodzeniu, bowiem te elementy kreują zakres jego solidarnej odpowiedzialności. W przypadkach, gdy zgoda inwestora przyjmuje postać oświadczenia wyrażanego konkludentnie, powinnością podwykonawcy jest zadbanie o wystąpienie przesłanek skuteczności takiej zgody, w tym w szczególności o uzyskanie przez inwestora pozytywnej wiedzy o istotnych postanowieniach zawieranej umowy, tj. postanowieniach dotyczących zakresu robót i wysokości wynagrodzenia. Sama wiedza o tym, że część robót jest wykonywana przez podwykonawcę nie przesądza sama przez się o wyrażeniu przez inwestora w sposób dorozumiany zgody, o jakiej mowa w art.
Skuteczność zgody inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o wykonanie zadań wchodzących w zakres umowy o roboty budowlane wymaga przedstawienia mu umowy z podwykonawcą lub jej projektu oraz odpowiedniej dokumentacji. Zdaniem skarżącego tylko w przypadku wyrażenia zgody przez inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą dochodzi do powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. W tym kontekście skarżący zakwestionował stanowisko Sądu Okręgowego, iż sama wiedza, iż powód wykonuje prace przy przedmiotowej inwestycji skutkuje przyjęciem odpowiedzialności solidarnej Województwa (...) jako inwestora. Podkreślono, że inwestor nie miał wiedzy o treści umowy łączącej wykonawcę z podwykonawcą a ponadto sam wykonawca (w umowie łączącej go z Województwem L.) oświadczył, iż prace, które następnie powierzył powodowi, wykona osobiście - z zapisu § 8 ust. 1 pkt 3 umowy jednoznacznie wynika, iż roboty żelbetowe i zbrojarskie nie będą wykonywane przez podwykonawców, a jak wynika z przedłożonej przez powoda umowy z (...), takie właśnie roboty wykonywał powód. (...) nigdy nie zgłaszał powoda jako podwykonawcy, nie przedłożył Województwu (...) do akceptacji projektu umowy z powodem, do czego był zobowiązany przepisem art. 647
Udział inwestora w naradach budowy, odbiorach części robót nie przesądza o tym ,że inwestor godzi się na przyjęcie odpowiedzialności za cudzy dług t.j. wykonawcy wobec podwykonawcy z tytułu zapłaty wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane. Warunkiem uznania przez sąd, że inwestor wyraził zgodę w sposób czynny dorozumiany na zawarcie umowy o podwykonawstwo, powinno być udowodnienie przez podwykonawcę, że inwestor zapoznał się, lub miał możliwość zapoznania się z istotnymi postanowieniami umowy podwykonawczej. Przedłożenie przez podwykonawcę dowodu potwierdzającego zaangażowanie podwykonawcy na budowie, np. protokołów odbioru robót, faktur, notatek z narad budowy z udziałem przedstawicieli inwestora, wpisów do dziennika budowy nie pozwala uznać, że inwestor zapoznał się lub miał możliwość zapoznania się z umowa podwykonawczą. Tego typu dokumenty mogą stanowić dowód, że inwestor wiedział o tym, iż dany podwykonawca wykonuje określony zakres prac na zlecenie wykonawcy. W celu wykazania, że inwestor wyraził zgodę czynną dorozumianą na zawarcie określonej umowy o podwykonawstwo, podwykonawca powinien przedstawić dowód, z którego wynika, że inwestor miał świadomość co do tych postanowień umownych, które wyznaczają zakres jego odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia przysługującego podwykonawcy od wykonawcy lub że miał możliwość zapoznania się z ta umową (jeżeli nie może przedstawić dowodu potwierdzającego, że inwestor zapoznał się z umową o podwykonawstwo). Podkreślono, że inwestor nie jest obowiązany sam ustalać, jaki mógłby być jego zakres odpowiedzialności w stosunku do podwykonawców, jeżeli którykolwiek z podwykonawców wystąpiłby przeciwko inwestorowi z roszczeniem o zapłatę wynagrodzenia przysługującego podwykonawcy od wykonawcy z tytułu wykonanych robót budowlanych a z art.
nie wynika, by na inwestorze spoczywał obowiązek ustalania tych istotnych postanowień umowy podwykonawczej, które określają zakres jego odpowiedzialności w stosunku do podwykonawcy na podstawie przytoczonego przepisu. To na wykonawcy spoczywa obowiązek uzyskania zgody inwestora na zawarcie umowy podwykonawczej, przy czym okoliczność te powinien udowodnić podwykonawca Sąd niezasadnie przyjął zdaniem skarżącego, iż w kwotach, których zasądzenia domaga się powód, nie zostały ujęte należności powoda na rzecz pozwanego ad. 1 z tytułu kaucji, kosztów partycypacji w urządzeniu i utrzymaniu palcu budowy i in. i zasądził również te należności od pozwanego ad.
Argumentacja apelującego zmierzająca do wykazania, że z powodu pominięcia warunków zawartych w przepisie art.
nie doszło do powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora jest zatem zdaniem powoda chybiona. Bezsporne jest że ani powód, ani (...) S.A. nigdy nie przedstawili inwestorowi umowy podwykonawczej, ani części dokumentacji technicznej obejmującej zakres podwykonawcy do akceptacji, pomimo to udowodnione zostało, iż:
zakwestionowano wskazując, że zaskarżony wyrok słusznie przyjmuje, że pozwany ad 2) odpowiada za zapłatę odsetek ustawowych tylko w zakresie własnego opóźnienia, a nie za całość świadczenia należnego podwykonawcy. Pozwany ad 2) Województwo (...) dopiero od chwili doręczenia pisemnego wezwania formalnie dowiedział się że świadczenie drugiego dłużnika (...) S.A. nie zostało spełnione. W związku z powyższym wysokość świadczenia w zakresie odsetek na rzecz powoda uzyskuje inny termin wymagalności, co do pozwanego ad 1) oraz pozwanego ad 2), co znalazło odzwierciedlenie w treści wyroku. Powód nie zgodził się również z zarzutami naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów postępowania wywodząc, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku w sposób kompleksowy i szczegółowy wyjaśnia znaczenie dla rozstrzygnięcia każdego z przeprowadzonych dowodów, nie można zasadnie stwierdzić, że materiał dowodowy jest oceniony w sposób nielogiczny. Apelujący nie może się ograniczyć tylko i wyłącznie do przedstawienia własnej oceny dowodów i stanu faktycznego, zarzut apelacyjny naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. w takiej konfiguracji nie może być skuteczny Zdaniem powoda zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w sposób bezsporny dowodzi, iż pozwany ad 2) złożył w sposób dorozumiany oświadczenie woli o wyrażeniu zgodny na wykonywanie zakresu robót przez konkretnego podwykonawcę. Polemikę z zarzutem dowodzącym, iż postanowienia umowy podwykonawczej sprzeczne z umową zasadniczą z generalnym wykonawcą nie mogą wiązać pozwanego inwestora oparto o twierdzenie, że pozwany ad 2) na podstawie przepisu art.
odpowiada za cudzy sprecyzowany w umowie wykonawcy z podwykonawcą dług. Odpowiedzialność inwestora w tej sytuacji ma charakter samodzielny i nie jest ograniczona umową o generalne podwykonawstwo. Na inwestorze ciąży obowiązek prawidłowego przyjęcia na siebie odpowiedzialności na rzecz podwykonawcy. Może on (inwestor) uzyskać wiedzę o umowie pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą z dowolnego źródła, zarówno przed jej zawarciem, jak i później. Ustawodawca zakłada, że jeżeli inwestor zgodę w sposób czynny wyraża, to wie co robi i nie jest już potrzebny żaden mechanizm obronny. Zdaniem powoda nie ma znaczenia również zarzut apelacyjny, że pozwany ad 2) dokonywał zapłaty powodowi w sposób wskazany przez wykonawcę i nie uznawał się za dłużnika podwykonawcy. Normy prawne o ochronie podwykonawców robót budowlanych mają charakter bezwzględnie obowiązujący i nie zależą od woli stron stosunku prawnego. Gdyby nawet pozwany ad 2) skutecznie udowodnił, że płacił powodowi na podstawie umowy przekazu to i tak nie wyłączałoby to odpowiedzialności z tytułu przepisów o ochronie zapłaty na rzecz podwykonawców. Apelujący nie zauważa, że przekaz jest umową kazualną i postawienie podwykonawcy w miejscu odbiorcy przekazu spełnia wymogi umorzenia względem niego zobowiązania z tytułu solidarnej odpowiedzialności za zapłatę jego wynagrodzenia. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Wobec niejednoznacznych sformułowań apelacji wstępnie wskazać należy na wątpliwości dotyczące wynikającego z apelacji zakresu zaskarżenia opisanego wyżej wyroku. W części wstępnej apelacji wskazano bowiem, że wyrok jest zaskarżony w całości. Następnie jednak opisano zaskarżone orzeczenie wyłącznie w części zasądzającej od skarżącego kwotę należności głównej i odsetek i w odniesieniu do tego rozstrzygnięcia ustalono wartość przedmiotu sporu, jako sumę kwot zasądzonych od skarżącego na rzecz powoda. Formułując wnioski apelacji zażądano zaś jedynie zmiany wyroku i oddalenia w całości roszczeń zgłaszanych przez powoda wobec skarżącego. W rezultacie, wobec wniosków apelacji odnoszących się wyłącznie do żądania zmiany orzeczenia w zakresie uwzględniającym powództwo wobec skarżącego oraz treści uzasadnienia tych żądań przyjąć należało, że zakresem zaskarżenia pozwany objął wyłącznie rozstrzygnięcie zawarte w punkcie I zaskarżonego wyroku w części dotyczącej jego osoby a sformułowanie zawarte na wstępie apelacji wskazujące na to, ze powód kwestionuje całość rozstrzygnięcia Sadu Okręgowego stanowi wyłącznie oczywistą niedokładność i jako takie (zgodnie z art. 130 zdanie drugie k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c.) nie wpływa możliwość rozpoznania apelacji. Oceniając sprawę w wytyczonych przez apelację granicach, w pierwszej kolejności stwierdzić należy, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) znajdują odzwierciedlenie w treści materiału procesowego. Sąd odwoławczy czyni te ustalenia częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania. Trafnie też Sąd Okręgowy zakwalifikował stosunek prawny między stronami a objęte zakresem zaskarżenia roszczenia oceniał w płaszczyźnie norm art.
k.c. i art. 647 k.c. Odmiennie jednak, w świetle ustalonego stanu faktycznego, należy ocenić zaistnienie przesłanek do zastosowania normy art.
w zw. z art.
Zasadny jest w efekcie zarzut naruszenia tej normy prawa materialnego przez Sąd I instancji. Sąd Okręgowy przypisał skarżącemu jako inwestorowi odpowiedzialność za zobowiązania generalnego wykonawcy przyjmując jak się wydaje, że w świetle art.
dla przyjęcia, że pozwane Województwo wyraziło zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej wystarczająca jest wiedza inwestora o tym, iż powód wykonywał prace na budowie, znajomość rodzajów tych prac i niewyrażanie sprzeciwu mimo dokonywania kolejnych miesięcznych rozliczeń na podstawie porozumienia zawartego między generalnym wykonawcą i pozwanym. W ocenie Sąd odwoławczego dla przypisania odpowiedzialności na podstawie art.
k.c. wymagać należy wykazania nie tylko wiedzy inwestora o udziale podwykonawcy w procesie spełniania przez generalnego wykonawcę świadczenia wynikającego z umowy o roboty budowalne ale nadto wyrażenia zgody na zawarcie umowy podwykonawczej. Norma art.
przyjęta w niniejszej sprawie za podstawę rozstrzygnięcia zapadłego w stosunku do skarżącego, przewiduje odpowiedzialność solidarną inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy. Norma ta przewiduje więc odpowiedzialność inwestora za zobowiązania wynikające ze stosunku obligacyjnego między wykonawcą a podwykonawcą, którego stroną inwestor nie jest. Norma art.
pozostaje niewątpliwie w ścisłym związku funkcjonalnym z normą art.
Zatem aktualizacja solidarnej odpowiedzialności inwestora i generalnego wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia należnego w wykonaniu umowy podwykonawczej, nastąpi jedynie wówczas, gdy inwestor wyrazi zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą zgodnie z art.
Przypomnieć trzeba, że w myśl tej regulacji do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Trafne i niewymagające szczegółowego powtarzania są wywody zarówno Sądu I instancji jak i skarżącego co do wynikających z powołanego przepisu możliwości przypisania inwestorowi wyrażenia zgody. Zasadnie też Sąd I instancji odwołując się do wykładni prawa przedstawionej w dotychczasowym orzecznictwie wskazuje, że zgoda czynna może być wyrażona (zgodnie z art. 60 k.c.) przez każde zachowanie które w sposób dostateczny wyrazi wolę inwestora. W świetle tej regulacji nie budzi wątpliwości, że oświadczenie woli inwestora może być wyrażone przez zachowanie się (czynności) dorozumiane ( per facta concudentia). Dla przypisania określonemu zachowaniu (zaniechaniu) podmiotu obrotu cywilnoprawnego znaczenia (skutków) dorozumianego oświadczenia woli, konieczne jest jednak, by w danych okolicznościach nie było wątpliwości co do treści tego oświadczenia, a zatem by zachowanie wskazywało jednoznacznie na wyrażenie oświadczenia woli i nie mogło być uzasadnione innymi motywami niż dążenie do wywołania określonych skutków prawnych. Przypisanie zachowaniu się uczestnika obrotu gospodarczego charakteru konkludentnego oświadczenia woli wymaga więc oceny tego zachowania w kontekście tworzonym przez okoliczności sprawy (w tym też przez treść stosunku prawnego i regulację prawną). Trafnie skarżący eksponuje, odwołując się do wypowiedzi nauki, że oświadczenie inwestora musi dotyczyć umowy skonkretyzowanej zarówno podmiotowo jak i przedmiotowo. Zatem wiedza o (co najmniej) elementach istotnych przedmiotowo będzie (obok wiedzy pozwalającej na identyfikację podwykonawcy) podstawową (wstępną) przesłanką dla oceny, czy zachowanie inwestora w toku wykonywania (rozliczania) umowy o roboty budowlane może być kwalifikowane jako konkludentne wyrażenie zgody na zawarcie przez wykonawcę umowy podwykonawczej (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2015, IV CSK 580/14 i tam cytowane wcześniejsze orzecznictwo) . Dodać trzeba, że w orzecznictwie wyraża się pogląd, iż dla wyrażenia przez inwestora zgody w sposób czynny nie jest niezbędne, by przedstawiono mu projekt umowy zgodnie z art.
(por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2015 roku, III CSK 370/14). Jednak w realiach niniejszej sprawy, w których z właściwą ocenę aktów zamawiającego mających świadczyć o dorozumianej akceptacji umowy podwykonawczej. Zatem jedynie w sytuacji, gdy oświadczenie woli wyrażające zgodę na umowę podwykonawczą składane jest w sposób wyraźny, brak wiedzy o treści umowy potraktowany może być jako okoliczność obojętna prawnie. Jeżeli bowiem konkludentnie oświadczenie woli inwestora wyrażające zgodę ma dotyczyć zawarcia przez wykonawcę skonkretyzowanej umowy podwykonawczej, to zachowanie mające świadczyć o wyrażeniu tej zgody musi być odnoszone do zakresu jego wiedzy (interpretowane w kontekście wiedzy posiadanej przez ten podmiot). Innymi słowy, zachowanie inwestora nie może świadczyć o wyrażeniu per facta conludentnia zgody na zawarcie umowy, jeśli nie został on w ogóle przez strony umowy podwykonawczej poinformowany nie tylko o fakcie (zamiarze) jej zawarcia ale też o jej treści. Dopiero więc wykazanie, że inwestor posiadał wiedzę o treści konkretnej umowy podwykonawczej pozwala na interpretację jego późniejszego zachowania wobec stron tej umowy i przypisanie temu zachowaniu znaczenia zgody na zawarcie umowy, a od tego właśnie aktu (jak wskazano wyżej) ustawa uzależnia powstanie solidarnie odpowiedzialności za zobowiązania wykonawcy wobec podwykonawcy z tytułu wynagrodzenia. W orzecznictwie przyjęto, że w świetle at.
projekt umowy (umowa) może być przedstawiony inwestorowi zarówno przez wykonawcę jak i przez podwykonawcę. W zasadniczym interesie podwykonawcy leży więc (w świetle at.
Jednocześnie ciężar dowodu przedstawienia umowy inwestorowi i wyrażenia zgody na jej treść spoczywa na tym, kto z okoliczności tych wywodzi skutki prawne (a więc w niniejszej sprawie na powodzie). W świetle materiału procesowego poddanego pod osąd w niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że ani wykonawca ani też podwykonawca nie przedstawili projektu umowy (lub treści już zawartej umowy podwykonawczej) inwestorowi. Powód nie przedstawił żadnego dowodu wykazującego twierdzenia, jakie przytoczył w uzasadnieniu pozwu, gdzie wyraźnie wywodził, że inwestor od chwili zawarcia umowy przez powoda z generalnym wykonawcą, znał treść umowy podwykonawczej i wiedział, jaki zakres robót wykonywany jest przez powoda. Z materiału procesowego okoliczność taka nie wynika. Przeciwnie – żadna z przesłuchanych osób nie potrafiła potwierdzić takiego zdarzenia, Nie przedstawiono też żadnego dokumentu, z którego wynikałoby iż do przedłożenia umowy inwestorowi doszło. Skoro tak to wywodzić należy, że ani powód ani też generalny wykonawca nie przedstawili projektu umowy (lub umowy po jej zawarciu) pozwanemu inwestorowi do akceptacji. W rezultacie okoliczność tą uznać należy za nieudowodnioną. W tym kontekście nie może być uznane za wystarczające dla przypisania inwestorowi faktu wyrażenia zgody jedynie niewyrażanie sprzeciwu na wykonywanie prac na budowie przez podmioty zatrudniane przez (generalnego) wykonawcę. Nie jest też wystarczające odwołanie się do faktu dokonywania rozliczeń świadczeń należnych wykonawcy poprzez zapłatę innym podmiotom. Uwzględniać należy bowiem to, że w realiach niniejszej sprawy świadczenia należne generalnemu wykonawcy z tytułu częściowego wykonania robót były spełniane do rąk podmiotów wskazanych przez generalnego wykonawcę dopiero po wykonaniu tychże robót. Świadczenia te były zarachowywane jednocześnie w ramach dwóch stosunków prawnych - umarzały zobowiązanie inwestora w stosunku do generalnego wykonawcy z tytułu wynagrodzenia za wykonane częściowo roboty i jednocześnie zaspokajały roszczenia podmiotu otrzymującego świadczenie (podwykonawcy lub dostawcy) w stosunku do podwykonawcy z tytułu określonych w dokumentach rozliczeniowych świadczeń związanych z realizacją inwestycji. Nie zmienia to jednak faktu, że o zakresie prac, które były wykonane przez powoda i rozliczane w kolejnych okresach inwestor dowiadywał się dopiero po zakończeniu ich wykonywania. Każdy kolejny rozrachunek dotyczył prac wykonanych w okresie rozliczeniowym. Wiedza ta była uzyskiwana jedynie w celu określenia zakresu (części) świadczenia należnego generalnemu wykonawcy, jakie miały być spełniane do rąk poszczególnych podmiotów przezeń wskazywanych. Jeśli zaś inwestor uzyskiwał wiedzę o osobie podwykonawcy i zakresie wykonanych przezeń prac już po ich wykonaniu, to nie można na tej podstawie wyrażać poglądu, że jednocześnie wyrażał zgodę na zawarcie umowy, której treści nie znał. Podkreślić należy bowiem ponownie, że żadna ze stron tej umowy nie przedstawiła inwestorowi informacji o choćby podstawowej jej treści (zakresie powierzonych robót i ustalonym wynagrodzeniu względnie sposobie tego ustalenia). Nie można też twierdzić, że o fakcie i brzmieniu zawartej umowy z podwykonawcą inwestor posiadał wiedzę jedynie w oparciu o treść dokumentów rozrachunkowych przedkładanych okresowo, w których zawarte było szczegółowe potwierdzenie robót wykonanych w rozliczanym okresie przez powoda. Dane te bowiem nie służyły poinformowaniu powoda o treści umowy między wykonawcą i podwykonawcą, lecz przede wszystkim miały dokładnie określać tytuł wierzytelności podwykonawcy stosunku do wykonawcy, która miała zostać umorzona przez zapłatę przez inwestora spełnianą z woli wykonawcy na rzecz osób trzecich (miały więc znaczenie dowodowe w ramach rozliczeń między podwykonawcą i wykonawcą). W związku tym nie można zgodzić się z wywodami Sądu Okręgowego nadającymi istotne znaczenie dowodowe treści protokołów dla ustalenia wiedzy pozwanego inwestora o treści umowy podwykonawczej oraz (przy uwzględnieniu faktu spełniania świadczeń należnych wykonawcy do rąk podwykonawcy) dla ustalenia złożenia oświadczenia woli o wyrażeniu zgody na zawarcie umowy. W realiach niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny nie podzielił też stanowiska Sądu Okręgowego, który wywodzi skutek wyrażenia zgody na zawarcie umowy z faktu wiedzy inwestora o wykonywaniu pewnych prac przez podwykonawcę i tolerowania tego stanu. Jakkolwiek bowiem w pewnych okolicznościach takie przesłanki mogą wskazywać na złożenie oświadczenia woli w sposób dorozumiany, to jednak w niniejszej sprawie należy mieć na względzie również te fakty wskazywane również przed Sądem I instancji przez stronę skarżącą, które możliwość taką podważają, a dotyczą zarówno treści samej umowy o generalne wykonawstwo (i przewidzianego tam trybu notyfikacji podwykonawców oraz wyraźnego wyłączenia podwykonawstwa w odniesieniu do prac powierzonych powodowi), jak i okoliczności, w których doszło do podpisania aneksu nr (...) oraz wynikających z tego dokumentu rozliczeń z podmiotami wskazywanymi przez generalnego wykonawcę. Nie może być też obojętna skala przedsięwzięcia budowalnego realizowanego na podstawie umowy o generalne wykonawstwo. W przypadku inwestycji wymagających rozległego zaangażowania wykonawcy i zatrudniania dużej liczby osób oraz przeprowadzania prac wysoce specjalistycznych, przyjmowanie, że samo tolerowanie pracy określonego podmiotu na budowie wiąże się z akceptacją (nieznanej inwestorowi) umowy podwykonawczej, nakładałoby na inwestora nieprzewidziany ustawą obowiązek stałej kontroli wykonawcy nie tylko w odniesieniu do jakości jego świadczenia lecz również organizacji jego wykonywania. Taki wymóg pozostaje w sprzeczności z treścią stosunku prawnego wynikającego z umowy o roboty budowalne (w którym świadczenie polegające na wykonaniu robót obciąża wykonawcę a inwestor co do zasady posiada ograniczone kompetencje, jeśli chodzi o wpływ na organizację robót, sprowadzające się do wezwania dłużnika zgodnie z art. 656 k.c. w zw. z art. 636 k.c.). W niniejszej sprawie istotne jest też to, że funkcję kierownika budowy sprawował jak wynika z materiału procesowego podmiot wskazany prze generalnego wykonawcę. Zatem to na tej osobie spoczywały obowiązki organizacyjne wynikające z art. 22 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku Prawo budowlane (tekst jednolity Dz.U. z 2013 r. poz. 1409) a inwestor jedynie w ramach nadzoru inwestorskiego mógł wpłwyać na przebieg wykonywania robót przez wykonawcę. Wreszcie dla oceny materiału procesowego nie może być obojętne to, iż powód zdawał sobie sprawę z treści aneksu nr (...) do umowy (od podpisania tego aneksu miał uzależniać współpracę z pozwanym generalnym wykonawcą na co wskazują zeznania świadka J. P. – k. 397 akt oraz § 9 ust. 13 umowy z dnia 11 października 2012 roku). Powód zawierał umowę w czasie, kiedy aneks nr (...) do umowy o roboty budowalne już wiązał generalnego wykonawcę i inwestora. Mimo treści umowy odwołującej się wprost do tego aneksu powód nie poczynił jednak żadnych kroków w celu przedłożenia umowy podwykonawczej inwestorowi stosownie do treści art.
Zatem z jednej strony powód zdawał sobie sprawę z przyjętego w aneksie sposobu rozliczania robót między inwestorem a generalnym wykonawcą i zamierzał z tego sposobu skorzystać, z drugiej zaś nie starał się o uzyskanie zgody inwestora na zawarcie umowy podwykonawczej, mimo że uzyskanie takiej zgody leżało niewątpliwie (wobec treści art.
k.c.) w jego interesie prawnym i ekonomicznym. Takie zachowanie oceniane w świetle zasad doświadczenia życiowego i logiki wskazuje, że powód i generalny wykonawca w istocie nie zamierzali ujawniać treści łączącej te podmioty umowy podwykonawczej pozwanemu inwestorowi. Informacja o wykonaniu robót przez podwykonawcę zgodnie z intencją stron umowy podwykonawczej miała następować jedynie w zakresie robót już wykonanych (dla potrzeb ich rozliczenia) bez woli informowania inwestora o planach wykonawcy i podwykonawcy co do dalszego wykonywania robót na budowie. W tych okolicznościach wobec znacznego zakresu prowadzonej inwestycji, roli generalnego wykonawcy oraz sposobu, w jaki pozwany inwestor uzyskiwał informację o podmiotach zatrudnianych przez generalnego wykonawcę w celu zakończenia prac, przypisywanie inwestorowi zgody na umowę podwykonawczą wyłącznie w oparciu o to, iż tolerował on udział podwykonawcy w procesie budowlanym i nie żądał od generalnego wykonawcy zmiany organizacji robót jest nieuzasadnione. Jeśli tak, to przy uwzględnieniu wcześniejszych uwag dotyczących wiedzy inwestora o umowie jako elementu niezbędnego dla oceny jego zachowania jako dorozumianego oświadczenia wyrażającego zgodę na zawarcie umowy, nie można obecnie wywodzić, że zachowanie pozwanego inwestora stanowiło dorozumianą zgodę na zawarcie tej umowy. Z przedstawionych przyczyn wobec niewykazania przez powoda faktu wyrażenia przez pozwane Województwo (...) zgody na zawarcie umowy podwykonawczej z dnia 11 października 2012 roku, brak było w sprawie podstaw do zastosowania normy art.
w zw. z art.
i stwierdzenia, że pozwane Województwo ponosi solidarną odpowiedzialność za zobowiązania wykonawcy względem powoda. Stąd też stosując normę art. 386 §1 k.p.c. zaskarżony wyrok należało zmienić i powództwo w stosunku do pozwanego Województwa oddalić w całości. Wobec uwzględnienia najdalej idącego zarzutu apelacji bezprzedmiotowe stało się szczegółowe odniesienie się do dalszych argumentów skarżącego. Odnosząc się więc jedynie dla porządku do kwestii poruszanych w ramach uzasadnienia zarzutu naruszenia normy art. 233 §1 k.p.c. stwierdzić należy, że argumenty dotyczące błędnej oceny zachowania się skarżącego i przypisania temu zachowaniu znaczenia dorozumianego oświadczenia woli powinny służyć uzasadnieniu naruszenia prawa materialnego – art. 60 k.c. Okoliczności te zostały wyżej omówione i nie wymagają powtórzenia. Natomiast zarzuty dotyczące wadliwego zasądzenia odsetek od kwot 178.796,67 zł i 128.796,67 zł pomijają to, że rozstrzygnięcie to uzasadnione było okresem opóźnienia , w jakim zdaniem Sądu Okręgowego znajdował się skarżący (przy uwzględnieniu dat w których następowało sukcesywne częściowe zaspokojenie dochodzonego pierwotnie pozwem roszczenia. W tym zakresie więc zarzuty apelującego nie są uzasadnione. Sąd wskazał również w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przyczyny, dla których uznał, że dochodzona kwota obejmuje wyłącznie żądanie wynagrodzenia za świadczenie spełnione przez podwykonawcę na rzecz wykonawcy (i nie obejmuje roszczeń o zwrot kaucji, kosztów partycypacji w urządzeniu i utrzymaniu placu budowy). Skarżący w apelacji nie wskazał argumentów, które podważałyby stanowisko Sądu Okręgowego. Formułując zarzut naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c. skarżący również nie odniósł się do wywodów Sądu Okręgowego, który w sposób czytelny przedstawił stanowisko co do aktualizacji roszczeń powoda i daty, od której pozwany popadł w opóźnienie. Niewątpliwie trafnie skarżący wskazał na rozbieżność między datą, od której zasądzono od niego odsetki wskazaną w sentencji orzeczenia (16.10.2013 roku) i datą od której popadł w opóźnienie w świetle argumentacji przyjętej w uzasadnieniu (18.10.2013 roku). Argumenty te mogłyby jednak uzasadniać zarzut naruszenia normy art. 481 k.c. Jak wskazano wyżej, wobec oddalenia powództwa wobec skarżącego w całości, kwestia ta jednak utraciła znaczenie dla rozstrzygnięcia. Za nieuzasadniony należy uznać natomiast zarzut naruszenia normy art. 328 §2 k.p.c. W orzecznictwie i nauce wielokrotnie podkreślono, że zarzut ten może być uzasadniony jedynie w sytuacji w której ze względu na brak w uzasadnieniu elementów określonych w powołanym przez skarżącego przepisie, niemożliwą staje się kontrola instancyjna wydanego orzeczenia (w istocie nie przedstawiono przesłanek argumentacyjnych, które doprowadziły do wydania orzeczenia). W niniejszej sprawie Sąd I instancji w sposób czytelny wyjaśnił przyczyny wydania rozstrzygnięcia. Ewentualne (opisane wyżej) rozbieżności między sentencją a argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu winny więc służyć uzasadnieniu zarzutów naruszenia odpowiednich norm prawa procesowego lub materialnego, nie uzasadniają natomiast tezy o niemożności przeprowadzenia kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku. Wobec zmiany orzeczenia co do istoty sprawy należało zmienić również orzeczenie o kosztach procesu. Pozwany w następstwie korekty zaskarżonego orzeczenia, wygrał proces w całości. Skoro tak, to stosownie do treści art. 98 k.p.c. ma prawo żądać zwrotu całości kosztów procesu. W toku postępowania przed Sądem Okręgowym przedstawiono spis kosztów, żądając zwrotu kwoty 1052,49 zł tytułem kosztów dojazdu pełnomocnika pozwanego na rozprawy. Sąd nie znalazł podstawy by kwestionować przedstawiony dokument i zawarte w nim wyliczenie i taką też kwotę z tytułu kosztów pełnomocnika uwzględnił. Nadto zażądano zasądzenia kosztów wynagrodzenia pełnomocnika procesowego w kwocie 7200 zł. Również w tym zakresie żądanie podlega uwzględnieniu. Kwota ta stanowi bowiem wynagrodzenie w stawce minimalnej, adekwatnej dla wartości przedmiotu sporu przed Sądem Okręgowym. Podstawą prawną ustalenia wynagrodzenia w takiej wysokości jest norma §6 pkt. 7 w zw. z §2 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t. jedn. Dz. U. 2013 roku, poz. 490) Orzekając o kosztach postępowania odwoławczego Sąd zastosował normę art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. Skoro skarżący wygrał postępowanie w instancji odwoławczej w całości, to powód zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, winien zwrócić wygrywającemu całość poniesionych w związku z postepowaniem kosztów. Na zasadzoną kwotę składa się opłata od apelacji (1381 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika procesowego (5400 zł) ustalone jako 75% stawki minimalnej stosownie do treści §12 ust 1 pkt. 2) w zw. z §6 i §2 cytowanego wyżej rozporządzenia . - Krzysztof Górski - - Małgorzata Gawinek - - Halina Zarzeczna-
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.