Sygn. akt I ACa 642/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 czerwca 2012 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Dariusz Kłodnicki (spr.) Sędziowie: SSA Beata Wolfke - Kobzar SSA Aleksandra Marszałek Protokolant: Małgorzata Kurek po rozpoznaniu w dniu 29 czerwca 2012 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa C. F. przeciwko M. J., K. P. i Z. W. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 20 marca 2012 r. sygn. akt VI GC 202/11 1. oddala apelację; 2. zasądza od powoda na rzecz pozwanych 2 700 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. UZASADNIENIE C. F., prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...), wniósł o zasądzenie na swoją rzecz od pozwanych M. J., K. P. i Z. W., prowadzących działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej pod nazwą (...) M. J., Z. W. i K. P., kwoty 160.878,39 zł wraz z odsetkami liczonymi od dnia 1.09.2011 r. do dnia zapłaty i kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu powództw wskazał, że spółka cywilna, której wspólnikami są pozwani, dzierżawi od niego kanał wodny i urządzenia służące do prowadzenia małej elektrowni wodnej w P.. W treści umowy dzierżawy wskazano, że wielkość czynszu dzierżawnego za przedmiot dzierżawy ustala się w wysokości 14% wartości sprzedanej energii. Do roku 2005 na wartość sprzedanej energii składała się tylko wartość fizycznie dostarczanej przez pozwanych energii elektrycznej. Od początku 2006 r., tj. od chwili uruchomienia systemu certyfikacji połączonego z uruchomieniem obrotu świadectwami pochodzenia energii elektrycznej z odnawialnych źródeł, na wartość sprzedanej przez pozwanych energii składały się dwie składowe: fizyczna i ekologiczna. Zdaniem powoda pozwani powinni opłacać czynsz dzierżawny również od kwoty uzyskanej ze sprzedaży świadectw pochodzenia, czego zaniechali, ukrywając fakt uzyskiwania tych przychodów przed powodem. Powód wskazał, że wysokość dochodzonego roszczenia, wobec odmowy udzielenia informacji w tym przedmiocie przez pozwanych i podmioty połączone z nimi więzami handlowymi, ustalił przyjmując pewne założenia, które mogą być zweryfikowane w drodze procesu tj. w oparciu o ogólnodostępne indeksy ((...)dla instrumentu (...)), obrazujące średnie ceny zawieranych transakcji oraz w oparciu o dane z dotychczasowych rozliczeń stron za sprzedane przez pozwanych MWh, które pozwoliły mu ustalić co do jakiej ilości MWh pozwani mogli uzyskać świadectwa pochodzenia energii. W powyższy sposób wyliczył należny mu z tego tytułu za okres od 2006 r. do sierpnia 2011 r. czynsz, w łącznej kwocie objętej żądaniem pozwu. Pozwani w odpowiedzi na pozew wnieśli o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na ich rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Potwierdzili, że łączy ich z powodem umowa dzierżawy kanału wodnego, urządzeń piętrzących oraz fundamentów turbinowni, na mocy której są zobowiązani do zapłaty czynszu dzierżawnego. Zaprzeczyli jednak jego twierdzeniom, aby od początku 2006 r. na wartość sprzedanej energii składały się dwie składowe: fizyczna (wartość fizycznie sprzedanej energii) i ekologiczna (wartość sprzedanych świadectw pochodzenia energii). Wyjaśnili, że wprowadzenie przez ustawodawcę praw majątkowych inkorporowanych w świadectwach pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych, związane z dostosowywaniem prawa polskiego do dyrektyw unii europejskiej i wspieraniem energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych, miało charakter „nagrodzenia” producentów energii ze źródeł odnawialnych, którzy uzyskali uprawnienie do uzyskiwania świadectw pochodzenia. Nadto według pozwanych, wytwórca energii zielonej z wyprodukowaniem energii nie wytwarza równocześnie prawa majątkowego w postaci świadectwa jej pochodzenia. Nadaje je bowiem Prezes Urzędu Regulacji Energetyki na wniosek „ekologicznego” przedsiębiorstwa energetycznego. Pozwani potwierdzili, iż uzyskanie świadectwa pochodzenia, a następnie obrót tym świadectwem, zależy od woli producenta energii i jest niezależny od wytwarzania i obrotu energią. Ponadto wbrew twierdzeniom powoda, prawa majątkowe wynikające ze świadectwa pochodzenia są zbywalne i mogą być przedmiotem samodzielnego obrotu giełdowego. Nie można więc uznać, że w obrocie towarowym zieloną energię i zielony certyfikat cechuje ścisły i nierozerwalny związek. Pozwani podnieśli ponadto zarzut przedawnienia roszczenia powoda za okres od początku 2006 r. do października 2008 r., jako związanego z prowadzoną działalnością gospodarczą i podkreślili, że powód błędnie wyliczył wartość przedmiotu sporu, doliczył bowiem za cały okres objęty pozwem podatek Vat w stawce 23% , podczas gdy w latach 2006-2010 obowiązywała od usług najmu stawka 22%. Powód uwzględniając ostatni z zarzutów strony pozwanej odnośnie błędnie przyjętej stawki VAT ograniczył powództwo do kwoty 159.753,71 zł. Wyrokiem z dnia 20.03.2012 r. Sąd Okręgowy w Legnicy oddalił powództwo oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanych uprawnionych solidarnie kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Podstawą jego wydania były następujące ustalenia. W dniu 21.03.1993 r. pozwani, jako dzierżawca i poprzednik prawny powoda Fabryka (...) w P., jako wydzierżawiający zawarli umowę dzierżawy kanału wodnego, urządzeń piętrzących oraz fundamentów zniszczonej turbinowni, celem odbudowy i eksploatacji przez pozwanych małej elektrowni wodnej w P., na okres 30 lat. W § 10 umowy strony ustaliły, że wielkość czynszu dzierżawnego ustala się w wysokości 14% wartości sprzedanej energii. W trakcie trwania umowy dzierżawy pozwani stali się wspólnikami (...) M. J., (...) Spółki Cywilnej z siedzibą w J.. Powód w wyniku nabycia całości przedsiębiorstwa Fabryki (...) w P. wstąpił w miejsce tego podmiotu w umowę dzierżawy. Pozwani w dzierżawionym od powoda kanale wodnym wybudowali i uruchomili małą elektrownię wodną. W elektrowni wodnej pozwanych w P. produkuje się energię elektryczną z odnawialnych źródeł. Przedsiębiorstwo pozwanych figuruje jako członek w rejestrze świadectw pochodzenia prowadzonym przez (...) S.A. i od 2006 r. uczestniczy w obrocie świadectwami pochodzenia energii. Ze sprzedanych praw majątkowych wynikających ze świadectw pochodzenia energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii pozwani uzyskali w okresie od lutego 2006 r. do lipca 2011 r. łącznie kwotę 873.415,60 zł. Powód wystawiał pozwanym z tytułu czynszu dzierżawnego co miesiąc faktury VAT, naliczając tę należność na podstawie § 10 umowy stron tj. w oparciu o wartość fizycznie sprzedanej przez pozwanych ich odbiorcom energii. Powód występował do pozwanych oraz do (...) S.A. i (...) sp. z o.o. o informacje, czy wraz z energią elektryczną pozwani zbywają świadectwa pochodzenia energii pochodzącej z odnawialnych źródeł, a jeśli tak to od kiedy, komu i za jaką cenę. Pozwani i wskazane wyższej podmioty odmówili udzielenia powodowi żądanych informacji. Powód naliczył pozwanym czynsz dzierżawny od wartości ich przewidywanych przychodów uzyskiwanych ze sprzedaży świadectw pochodzenia energii elektrycznej z odnawialnych źródeł od początku 2006 r. do sierpnia 2011 r., na podstawie iloczynu MWh sprzedanej przez pozwanych energii oraz wysokości opłaty zastępczej, z którą skorelowana jest rynkowa wartość „zielonego certyfikatu”. Wzywał pozwanych do jego zapłaty. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd uznał, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu, wbrew twierdzeniom powoda, ani postanowienia umowy dzierżawy łączącej strony ani powoływane przez powoda przepisy ustawy z dnia 10.04.1997 r. Prawo energetyczne, nie dają podstaw do rozliczania się stron również z przychodów uzyskiwanych przez pozwanych z obrotu świadectwami pochodzenia energii z odnawialnych źródeł. Sąd podkreślił, że w §10 umowy dzierżawny strony uzgodniły, że wielkość czynszu dzierżawnego ustala się w wysokości 14% wartości sprzedanej energii. Strony przyjęły więc, co jest decydujące dla rozstrzygnięcia sprawy, że wysokość czynszu kształtuje jedynie wartość faktycznie sprzedanej przez dzierżawcę energii, nie zaś wartość wszelkich przychodów uzyskiwanych przez dzierżawcę, tymczasem przychód z praw majątkowych inkorporowanych w świadectwie pochodzenia energii nie jest tożsamy z przychodem ze sprzedaży zielonej energii, jak również nie sposób uznać, iż sprzedaż świadectw pochodzenia stanowi składową sprzedaży energii. Sąd wskazał przy tym, że choć świadectwo pochodzenia stanowi potwierdzenie wytworzenia fizycznej energii elektrycznej w źródle odnawialnym i jest pochodną wytworzenia tej energii, to jednak staje się przedmiotem samodzielnego obrotu giełdowego i źródłem autonomicznego przychodu producenta zielonej energii. Obrót świadectwami nie ma zatem związku z przychodami uzyskiwanymi z produkcji energii, a sama energia odnawialna jest obligatoryjnie nabywana przez zakłady energetyczne po cenach „zwykłej” energii, świadectwa pochodzenia zbywane są natomiast na (...) podmiotom zainteresowanym pozyskaniem poświadczenia zakupu określonej „wymaganej urzędowo” energii odnawialnej po cenie rynkowej. Zdaniem Sądu ponadto, wbrew twierdzeniom powoda również cel, w jakim wprowadzono prawa majątkowe inkorporowane w tzw. zielonych certyfikatach, nie przemawia za tym, aby w przychodzie z obrotu tymi instrumentami finansowymi uczestniczył również powód jako wydzierżawiający. Prawa te wprowadzono bowiem, aby zachęcić producentów energii do wytwarzania energii z odnawialnych źródeł i aby zrekompensować im fakt, że koszt wytworzenia 1 MWh tzw. energii zielonej jest znacznie wyższy od kosztu wytworzenia 1 MWh energii czarnej (nie ekologicznej), natomiast cena, za jaką przedsiębiorstwa energetyczne kupują energię pochodzącą ze źródeł odnawialnych jest taka sama jak cena energii konwencjonalnej. Sprzedaż certyfikatów ma więc na celu uzyskanie „premii ekologicznej” dla wytwórcy tej energii i zrekompensowanie wyższych kosztów jej wytworzenia. Mając na względzie powyższe okoliczności Sąd Okręgowy uznał, że powód bezpodstawnie naliczył pozwanym czynsz dzierżawny od kwoty, którą uzyskali ze sprzedaży świadectw pochodzenia i nie przysługuje mu dochodzone w rozpoznawanej sprawie roszczenie. Tym samym rozpoznawanie innych zarzutów podniesionych przez pozwanych, takich jak zarzut przedawnienia, uznał za zbędne. Z wyrokiem tym w części, tj. co do kwoty 81.250,10 zł, nie zgodził się powód wywodząc apelację, w której zarzucił rozstrzygnięciu: 1. błąd w konkluzji polegający na nieprawidłowym wnioskowaniu jakoby dochody osiągane przez pozwanych ze sprzedaży świadectw pochodzenia energii elektrycznej nie były przychodem ze sprzedaży energii o którym mowa w § 10 umowy z 21.03.1993 r., 2. rażące naruszenie przepisów proceduralnych, poprzez niewskazanie w uzasadnieniu wyroku przyczyn i podstaw uznania, jakoby cel w jakim wprowadzono prawa majątkowe inkorporowane w świadectwach pochodzenia energii elektrycznej nie przemawiał za tym, aby w przychodzie pochodzącym ze sprzedaży tych praw nie miał uczestniczyć powód – naruszenie art. 328 § 2 k.p.c., 3. rażące naruszenie przepisów proceduralnych, poprzez niewskazanie w uzasadnieniu wyroku przepisów prawa z których wynika, że roszczenie powoda nie zasługuje na uwzględnienie – naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. 4. rażące naruszenie przepisów materialnych poprzez nieuwzględnienie przez Sąd I instancji legalnej definicji „systemu wsparcia” zawartej w art. 2 lit.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.