← Polska

III Ca 1488/15

Sygn. akt III Ca 1488/15 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 2 lipca 2015 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi, I Wydział Cywilny w sprawie o sygnaturze akt I C 159/12 z powództwa S. P.

k.c., zgodnie z którym roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Sąd a quo podniósł następnie, że termin biegu przedawnienia został przerwany wobec pozwanego Komornika C. K. oraz Skarbu Państwa w dniu 10 września 2007 roku, kiedy to powód wystąpił do sądu z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej. Sąd meriti wskazał, że termin trzyletni w stosunku do tych pozwanych upłynął zatem w dniu 10 września 2010 roku, a więc przed wytoczeniem powództwa. Sąd Rejonowy posiłkując się wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 czerwca 2014 roku, sygn. akt I ACa 12/14, uznał, że kolejny wniosek o zawezwanie do próby ugodowej złożony przez powoda w dniu 3 sierpnia 2009 roku miał jedynie na celu kolejne przerwanie biegu przedawnienia, nie zaś doprowadzenie do merytorycznego zakończenia sporu, bez prowadzenia postępowania sądowego i tym samym wniosek ten nie mógł doprowadzić do kolejnego przerwania biegu terminu przedawnienia. Powyższe uwagi Sąd I instancji odniósł również do roszczenia skierowanego przeciwko K. S.. Sąd a quo wyjaśnił, że powód złożył pierwszy wniosek o zawezwanie do próby ugodowej w dniu 11 sierpnia 2008 roku, czym z pewnością przerwał bieg terminu przedawnienia rozpoczęty w dniu 20 września 2005 roku, jednakże kolejny już wniosek o zawezwanie tego samego pozwanego do próby ugodowej, złożony w dniu 3 sierpnia 2009 roku należy oceniać jako zmierzający tylko do zapobieżenia przedawnieniu się roszczenia, nie zaś w celu dochodzenia roszczenia. W konsekwencji Sąd meriti przyjął, że roszczenie przeciwko K. S. uległo przedawnieniu w dniu 11 sierpnia 2011 roku, bowiem powód złożył pozew dopiero w dniu 27 stycznia 2012 roku. W odniesieniu zaś do Krajowej Rady Komorniczej Sąd Rejonowy wskazał, że w dacie złożenia pozwu roszczenie było już przedawnione, albowiem termin trzech lat upłynął w dniu 20 września 2008 roku, a więc ponad trzy lata przed wytoczeniem powództwa. Sąd I instancji zaznaczył, że powód nigdy nie wzywał Krajowej Rady Komorniczej do próby ugodowej, a więc bieg terminu przedawnienia nie został nigdy przerwany. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Rejonowy oddalił powództwo w całości co do każdego z pozwanych. O kosztach postępowania Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Apelację od powyższego orzeczenia wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości w stosunku do wszystkich pozwanych. Skarżący zarzucił:

  1. naruszenie prawa materialnego, to jest art. 23 ust. 1 i 3 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji poprzez przyjęcie, że powód nie wykazał związku przyczynowego pomiędzy szkodą, a naruszeniami których dopuścił się C. K. oraz przyjęcie, że nie ponosi on odpowiedzialności za czynności i zaniechania K. S. poczynione w toku postępowania egzekucyjnego;
  2. naruszenie prawa materialnego, to jest art. 471 k.c. w zw. z art. 856 i art. 857 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód nie wykazał, iż K. S. wykonywał swe obowiązki z uchybieniem staranności wymaganej by ruchomości powoda nie utraciły swojej wartości, a także nie odpowiada za ich zaginięcie;
  3. naruszenie prawa materialnego, to jest art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w zw. z art. 117 § 2 k.c. w zw. z art. 185 § 1 k.p.c. poprzez uznanie, że drugie zawezwanie przeciwnika do próby ugodowej nie przerwało biegu terminu przedawnienia, a tym samym roszczenia powoda uległo przedawnieniu;
  4. naruszenie prawa materialnego, to jest art. 5 k.c. polegające na przyjęciu, że podniesienie przez wszystkich czterech pozwanych zarzutu przedawnienia nie stanowi nadużycia prawa;
  5. naruszenie prawa materialnego, to jest art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, że to powód ma wykazać, iż doszło do kradzieży jego mienia, pomimo że obowiązek ten spoczywa na pozwanym ad. 1 i ad. 3;
  6. naruszenie przepisów postępowania, to jest art. 227 w zw. z art. 217 § 2 k.p.c. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 3 maja 2012 roku) poprzez przyjęcie, że przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości oraz z zakresu wyceny tkanin i środków chemicznych nie znajdowało logicznego i ekonomicznego uzasadnienia;
  7. naruszenie przepisów postępowania, to jest art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego polegający na przyjęciu, że powód nie wykazał, iż należące do niego ruchomości zostały skradzione podczas prowadzenia postępowania egzekucyjnego przez C. K. oraz pełnienia funkcji dozorcy przez K. S.. Wskazując na powyższe zarzuty apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Skarżący wniósł również o zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za I instancję oraz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W odpowiedziach na apelację pozwani: Skarb Państwa – Sąd Okręgowy w Łodzi, K. S. oraz Krajowa Rada Komornicza wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie na ich rzecz od powoda zwrotu kosztów postępowania odwoławczego. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 18 grudnia 2015 roku pełnomocnik powoda poparł apelację. Pełnomocnik pozwanego C. K. wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Pełnomocnik pozwanego Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi wniósł o oddalenie apelacji. Pełnomocnik pozwanego K. S. wniósł o oddalenie apelacji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powoda jest bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Zaskarżone rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego zostało wydane w wyniku prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, które to ustalenia Sąd Odwoławczy w pełni podziela i przyjmuje za własne, jak również w następstwie bezbłędnie zastosowanych przepisów prawa materialnego. Zarzuty powoda zawarte w apelacji nie zasługują na uwzględnienie. Ponieważ rzeczą Sądu Odwoławczego nie jest powielanie trafnych wywodów Sądu Rejonowego, których skarżący nie zdołał skutecznie podważyć ograniczając się jedynie po powtórzenia swojej argumentacji podniesionej w postępowania pierwszoinstancyjnym, niniejsze uzasadnienie należało zatem ograniczyć stricte do zarzutów apelacji. Nietrafny jest zarzut apelującego naruszenia art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, że to powód ma wykazać, iż doszło do kradzieży jego mienia, podczas gdy obowiązek ten zdaniem skarżącego spoczywa na pozwanych. W myśl art. 6 k.c., którego procesowym odpowiednikiem jest art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie wywodzącej z danego faktu skutki prawne. W rozstrzyganej sprawie, ponieważ to powód dochodził naprawienia szkody przejawiającej się między innymi w tym, że należące do niego ruchomości zostały skradzione, to na nim spoczywał ciężar udowodnienia wskazanej okoliczności. Stanowisko apelującego, że to pozwani powinni wykazać okoliczność, iż doszło do kradzieży ruchomości powoda jest chybione. Na uwzględnienie nie zasługuje nadto podniesiony w punkcie
  8. petitum apelacja zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 233 § 1 k.p.c. poprze brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego polegający na przyjęciu, że powód nie wykazał, iż należące do niego ruchomości zostały skradzione podczas prowadzenia postępowania egzekucyjnego przez C. K. oraz pełnienia funkcji dozorcy przez K. S.. W myśl przywołanego art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą, aby zarzucić skutecznie naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. skarżący powinien wskazać, jaki konkretnie dowód mający istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy sąd uznał za wiarygodny i mający moc dowodową albo za niewiarygodny i niemający mocy dowodowej i w czym dokładnie przy tej ocenie przejawia się naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2002 roku, sygn. akt I CKN 132/01, Lex nr 53144). Natomiast kwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 roku, sygn. akt II CKN 572/99, Lex nr 53136). Stwierdzić także należy, iż jeżeli z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona ( vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, sygn. akt II CKN 817/00, Lex nr 56906). W rozstrzyganej sprawie, zdaniem Sądu Okręgowego apelacja tak wymaganych zarzutów nie przedstawia, nie wykazuje, aby ocena dowodów oraz oparte na niej wnioski były dotknięte powyższymi uchybieniami. Powód w ramach uzasadnienia postawionego przez siebie zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c. powołał się na wstępie na szereg orzeczeń Sądu Najwyższego, wskazując na czym polega swobodna ocena dowodów, a następnie wskazał, że: „ w razie gdyby Sąd I instancji dokonał oceny dowodów zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej (tj. w sposób: bezstronny, racjonalny i wszechstronny), to musiałby dojść do przekonania, że dowody zgromadzone w niniejszej sprawie nie pozwalają na przyjęcie, że ruchomości należące do powoda zostały skradzione.”. Apelujący nie wskazał natomiast jakie konkretnie dowody mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy Sąd Rejonowy uznał za wiarygodne i mające moc dowodową albo za niewiarygodne i niemające mocy dowodowej i w czym dokładnie przy tej ocenie przejawia się naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów. Powód poprzestał jedynie na zaprezentowaniu korzystnych dla siebie ustaleń stanu faktycznego. Przy czym zaznaczyć należy, że stanowisko powoda jest wewnętrznie sprzeczne, bowiem w petitum apelacji twierdzi on iż Sąd Rejonowy powinien ustalić, iż należące do niego ruchomości zostały skradzione, zaś w uzasadnieniu wniesionego środka zaskarżenia powód podnosi, iż nie sposób przyjąć, że należące na niego ruchomości zostały skradzione. Tym samym dokonanie oceny prawidłowości zaskarżonego orzeczenia przez pryzmat powołanego przez apelującego art. 233 § 1 k.p.c. jest niemożliwe; trudno bowiem domyślić się, dlaczego skarżący twierdzi, że Sąd Rejonowy nie dokonał wszechstronnej oceny dowodów i jakie ustalenia faktyczne w ocenie apelującego są prawidłowe. Zadaniem Sądu Odwoławczego nie jest z pewnością podejmowanie prób odgadnięcia intencji skarżącego. Chybiony jest zarzut skarżącego naruszenia przez Sąd I instancji art. 23 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o komornikach sądowych i egzekucji (Dz. U. z 2015 r., poz. 790 ze zm.) (dalej: ustawy). Zgodnie z przywołanym art. 23 ust. 1 ustawy komornik jest obowiązany do naprawienia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu czynności. W myśl zaś art. 23 ust. 3 ustawy Skarb Państwa jest odpowiedzialny za szkodę solidarnie z komornikiem. Aby można było przypisać komornikowi na podstawie art. 23 ust. 1 ustawy odpowiedzialność odszkodowawczą musi dojść do spełnienia łącznie trzech następujących przesłanek: - szkoda, - niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu czynności, związek przyczynowy między dwiema pierwszymi przesłankami. Oczywistą konsekwencją niemożności przypisania komornikowi odpowiedzialności odszkodowawczej jest brak jakiejkolwiek solidarnej odpowiedzialności Skarbu Państwa. W uzasadnieniu wniesionego środka zaskarżenia powód podniósł, że zachowanie niezgodne z prawem to na przykład oddanie zajętych ruchomości pod dozór innej osoby niż dłużnik. Powyższe twierdzenie apelującego jest nietrafne. Przesłanka niezgodnego z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu czynności obejmuje tylko zachowania sprzeczne z prawem pozytywnym, którego źródła uregulowane są w art. 87 Konstytucji. Nie mieszczą się w tym katalogu czynności sprzeczne z zasadami współżycia społecznego ( vide B. M., B. P., Komentarz do ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o komornikach sądowych i egzekucji, 2008). Oddanie zajętych ruchomości pod dozór innej osobie niż dłużnik z pewnością nie jest zachowaniem sprzecznym z prawem. Zgodnie bowiem z art. 855 § 1 k.p.c., komornik może zajęte ruchomości pozostawić we władaniu osoby, u której je zajął, bądź też oddać zajęte rzeczy pod dozór innej osobie niż ta, u której dokonano zajęcia. Zatem komornik nie musi za każdym razem oddać zajęte ruchomości pod dozór samego dłużnika, zresztą w niektórych sytuacjach byłoby to wręcz niewskazane ( vide Kodeks postępowania Cywilnego. Komentarz, red. Andrzej Zieliński, Warszawa 2010, s. 1469-1470). W treści uzasadnienia apelacji powód podniósł także, że należące do niego ruchomości były przechowywane na terenie, który był dostępny dla osób trzecich i nie był dozorowany, ponadto C. K. dopuścił się naruszenia obowiązków, a także przekroczył uprawnienia. W ocenie skarżącego wskazane nieprawidłowości wypełniają przesłankę wystąpienia związku przyczynowego. Zdaniem Sądu Okręgowego powyższe twierdzenia powoda są całkowicie bezzasadne. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy wyraźnie wskazał, że teren na którym przechowywano ruchomości powoda „ był zabezpieczony przed dostępem osób trzecich i dozorowany” dlatego też „ Nie ma podstaw sądzić, iż kradzieże, które wystąpiły na terenie upadłego Zakładu, w tym również na szkodę powoda, spowodowane były niedostatecznym zabezpieczeniem terenu.”. Apelujący kwestionując powyższe ustalenia Sądu I instancji w zakresie podniesionego przez siebie zarzutu naruszenia art. 23 ust. 1 i 3 ustawy, a wiec zrzutu naruszenia prawa materialnego, ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że „ należy bowiem wskazać, że ruchomości powoda były przechowywane na terenie, który był dostępny dla osób trzecich i nie był dozorowany.” Skarżący kwestionując przedmiotowe ustalenia Sądu a quo ograniczył się zatem jedynie do przedstawienia własnych, korzystnych dla siebie ustaleń faktycznych, nie wskazując przy tym jakie dowody świadczą o prawdziwości przyjętej przez niego wersji. Apelujący nawet nie podjął próby wykazania, że przeprowadzona przez Sąd I instancji ocena materiału dowodowego jest nielogiczna i sprzeczna z zasadami doświadczenia życiowego. W konsekwencji twierdzenia powoda o tym, że stanowiące jego własność ruchomości były przechowywane na terenie, który był dostępny dla osób trzecich i nie był dozorowany należy uznać za niezasadną polemikę z prawidłowymi i nieobarczonymi jakimkolwiek błędem ustaleniami Sądu Rejonowego. W ocenie Sądu Odwoławczego wskazywana przez apelującego okoliczność, że Komornik C. K. dopuścił się naruszenia obowiązków i przekroczenia uprawnień poprzez zaniechanie oznakowania zajętych ruchomości, a także ustanowienie powoda dozorcą zajętych ruchomości bez uprzedniego wysłuchania go w tej kwestii oraz niedoręczenie powodowi odpisu protokołu ponownego zajęcia w żaden sposób nie determinuje możliwości przypisania C. K. odpowiedzialności odszkodowawczej. Jak już wskazano pomiędzy szkodą a niezgodnym z prawem działaniem lub zaniechaniem przy wykonywaniu czynności musi istnieć związek przyczynowo – skutkowy. Sąd Okręgowy w całości podziela stanowisko Sądu Rejonowego, że brak jest jakiegokolwiek związku przyczynowego pomiędzy wymienionymi wyżej działaniami Komornika a rzekomą szkodą powoda wyrażającą się w dewaluacji niesprzedanych środków chemicznych. Nietrafna jest również argumentacja powoda jakoby Komornik C. K. na podstawie art. 23 ust. 1 ustawy odpowiadał za czynności i zaniechania K. S.. W chwili w której Komornik C. K. oddał zajęte ruchomości pod dozór K. S. obowiązek przechowywania ich z właściwą starannością przeszedł na dozorcę. Co więcej nawet gdyby przyjąć odmienne stanowisko i tak nie sposób przypisać Komornikowi odpowiedzialności na podstawie art. 23 ust. 1 ustawy, bowiem wbrew sugestiom apelującego nie sposób zarzucić K. S. braku należytej staranności, o czym będzie mowa w dalszej części niniejszego uzasadnienia. Chybiony jest również zarzut apelującego naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 471 k.c. w zw. z art. 856 i art. 857 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód nie wykazał, iż K. S. wykonywał swe obowiązki z uchybieniem staranności wymaganej by ruchomości powoda nie utraciły swojej wartości, a także nie odpowiada za ich zaginięcie. W uzasadnieniu apelacji skarżący argumentował, że odpowiedzialność K. S. zaktualizowała się poprzez pozostawienie ruchomości powoda na terenie dostępnym dla osób trzecich, a także długotrwałego przechowywania substancji chemicznych w pomieszczeniach M.. Jak już podniesiono powyższej twierdzenia powoda jakoby należące do niego ruchomości były przechowywane na terenie dostępny dla osób trzecich nie zasługują na uwzględnienie. W odniesieniu zaś do okoliczności długotrwałego przechowywania substancji chemicznych w pomieszczeniach M. co skutkowało utratą ich wartości, w ocenie Sądu Odwoławczego odpowiedzialność za zaistniały stan rzeczy ponosi jedynie sam powód i jego żona. Jak trafnie spostrzegł Sąd Rejonowy powód wraz z żoną bezskutecznie skarżyli większość decyzji Komornika, uniemożliwiając w ten sposób prowadzenie postępowania w tym sprzedaży przedmiotowych środków chemicznych. Nadto na aprobatę zasługuje stanowisko Sądu I instancji, że powód, który współpracował początkowo z Komornikiem i przyprowadził nabywców, którzy kupili zajęte tkaniny, nie wykazał, aby znalazł chętnych na zakup środków chemicznych, a jedynie z przyczyn leżących po stronie Komornika bądź K. S. do sprzedaży nie doszło. Nie ma racji apelujący twierdząc, że Sąd Rejonowy błędnie przyjął jako początek biegu terminu przedawnienia dzień 20 września 2005 roku, to jest dzień w którym powód otrzymał wezwanie do odbioru ruchomości. Skarżący nie kwestionuje tego, że w rozstrzyganej sprawie powinien znaleźć zastosowanie trzyletni termin przedawnienia, jednakże w ocenie apelującego jako początek biegu terminu przedawnienia należy uznać dzień 9 czerwca 2008 roku, to jest dzień następujący po dniu w którym C. K. poinformował powoda, że wszystkie jego ruchomości zostały przekazane Komornikowi Sądowemu K. G.. Mając na uwadze powyższe wskazać należy, że zgodnie z obowiązującym od dnia 10 sierpnia 2007 roku art.

§ 1zdanie 1 k.c.

roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Cytowany art.

§ 1zdanie 1 k.c.

ma identyczną treść co poprzednio obowiązujący art. 442 § 1 zdanie 1 k.c. Zatem niezależnie od tego czy w rozstrzyganej sprawie powinien znaleźć zastosowanie art.

§ 1zdanie 1 k.c., czy też art.

442 § 1 zdanie 1 k.c., początek trzyletniego terminu przedawnienia należy liczyć od dnia w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W niniejszej sprawie pozwany w dniu 20 września 2005 roku odebrał wezwanie Komornika C. K. do odbioru zajętych ruchomości. Ponieważ w przedmiotowym wezwaniu wskazano, że stan ruchomości wynosi 0, a więc rzeczy tych już nie ma, przyjąć należy, iż powód najpóźniej w dniu 20 września 2005 roku dowiedział się o szkodzie. Tym samym Sąd I instancji trafnie wskazał na dzień 20 września 2005 roku, jako początek terminu biegu przedawnienia. Nie ma również racji apelujący podnosząc, że kolejny jego wniosek z dnia 3 sierpnia 2009 roku o zawezwanie do próby ugodowej skutecznie przerwał bieg terminu przedawnienia. Zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. W orzecznictwie przyjmuje się, że czynnością podjętą bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia jest między innymi zawezwanie do próby ugodowej, o jakiej mowa w art. 184-186 k.p.c. W niniejszej sprawie, Sąd I instancji przyjął, że powód składając w dniu 10 września 2007 roku wniosek o zawezwanie do próby ugodowej skutecznie przerwał bieg terminu przedawnienia w odmienieniu do pozwanego C. K. oraz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi. Natomiast poprzez wniosek z dnia 11 sierpnia 2008 roku powód skutecznie przerwał bieg terminu przedawnienia w odniesieniu do pozwanego K. S.. Zarówno wniosek z dnia 10 września 2007 roku jak i wniosek z dnia 11 sierpnia 2008 roku nie doprowadziły do zawarcia ugody. Jednakże kolejny już wniosek powoda z dnia 3 sierpnia 2009 roku o zawezwanie do próby ugodowej nie mógł skutkować kolejnym przerwaniem biegu terminu przedawnienia, bowiem wniosek ten nie sposób uznać za czynność podjętą bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia. Powód składając kolejny wniosek o zawezwanie do próby ugodowej miał świadomość tego, że jego poprzednie wnioski nie doprowadził do zawarcia ugody. Tym samym rację ma Sąd I instancji, że kolejny już wniosek z dnia 3 sierpnia 2009 roku o zawezwanie do próby ugodowej miał jedynie na celu kolejne przerwanie biegu przedawnienia, nie zaś doprowadzenie do zakończenia sporu. Nie jest prawnie dopuszczalne przerywanie biegu terminu przedawnienia w nieskończoność przy pomocy kolejnych wniosków o zawezwanie do próby ugodowej. Spostrzec także należy, że zawezwanie do próby ugodowej z dnia 10 września 2007 roku obejmowało jedynie żądanie wydana rzeczy, zaś wniosek z dnia 3 sierpnia 2009 roku dotyczył roszczenia o odszkodowanie. Można mieć zatem wątpliwości czy powód poprzez wniosek z dnia 10 września 2007 roku zdołał skutecznie przerwać bieg terminu zasiedzenia w odniesieniu do roszczenia o odszkodowanie dochodzonego w niniejszym postępowaniu. Nie sposób zgodzić się również z powodem, że podniesiony przez pozwanych zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa. Zdaniem Sądu Okręgowego co do zasady w pewnych wyjątkowych sytuacja może znaleźć zastosowanie art. 5 k.c. w odniesieniu do zarzutu przedawnienia. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 kwietnia 2003 roku (sygn. akt I CKN 204/01, Lex nr 78814) wskazał, że w wyjątkowych okolicznościach sąd może posłużyć się przy ocenie podniesionego zarzutu przedawnienia treścią art. 5 k.c. Przy ocenie czy podniesiony zarzut przedawnienia nie nosi znamion nadużycia prawa, konieczne jest rozważenie charakteru dochodzonego roszczenia, przyczyn opóźnienia i jego nadmierności. Mając na uwadze powyższe, na gruncie niniejszej sprawy zdaniem Sądu Odwoławczego brak jest jakichkolwiek przyczyn usprawiedliwiających fakt, iż powód wystąpił na drogę sadową dopiero w dniu 27 stycznia 2012 roku (data wpływu pozwu do Sądu). Powód najpóźniej w dniu 20 września 2005 roku dowiedział się o rzekomym fakcie wyrządzenia mu szkody oraz o osobach obowiązanych do jej naprawienia. Rodzi się zatem pytanie dlaczego powód zwlekła ponad 6 lat ze złożeniem powództwa, zwłaszcza, że jego wnioski o zawezwanie do próby ugodowej z dnia 10 września 2007 roku i z dnia 11 sierpnia 2008 roku nie przyniosły pożądanego efektu. W uzasadnieniu apelacji powód nie wskazał żadnych przyczyn, które miałby usprawiedliwiać ponad sześcioletnie opóźnienie. Tym samym już chociażby z tego powodu należy uznać podniesiony przez powoda zarzut naruszenia art. 5 k.c. za chybiony. W konsekwencji bezzasadności powyższych zarzutów apelacji za chybiony należy uznać także zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 227 w zw. z art. 217 § 2 k.p.c. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 3 maja 2012 roku) poprzez przyjęcie, że przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości oraz z zakresu wyceny tkanin i środków chemicznych nie znajdowało logicznego i ekonomicznego uzasadnienia. Jak trafnie spostrzegł Sąd I instancji, ponieważ powództwo podlegało oddaleniu przeprowadzenie wnioskowanego dowodu z opinii biegłego nie miało żadnego logicznego i ekonomicznego uzasadnienia. Mając powyższe na uwadze, wobec bezzasadności zarzutów apelacji oraz nieujawnienia okoliczności, które winny być uwzględnione w toku postępowania drugoinstancyjnego z urzędu, Sąd Okręgowy oddalił apelację w oparciu o art. 385 k.p.c., jako bezzasadną. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z wyrażoną w art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik sporu zasądzając od powoda S. P. na rzecz każdego z pozwanych kwotę po 90 złotych. Zasądzona kwota 90 złotych stanowi wynagrodzenie pełnomocnika każdego z pozwanych w postępowaniu odwoławczym ustalone w oparciu o § 6 pkt 2 w związki z § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 461 ze zm.) oraz w oparciu o § 6 pkt 2 w związki z § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 roku, poz. 490 ze zm.). Rozstrzygając o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zastosowania w stosunku do powoda dobrodziejstwa wynikającego z art. 102 in fine k.p.c. i odstąpienie od obciążania go obowiązkiem zwrotu przeciwnikowi kosztów postępowania apelacyjnego. Powód, po zapoznaniu się z treścią uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego zdecydował się na kontynuowanie procesu, zatem apelujący znając motywy rozstrzygnięcia Sądu I instancji powinien liczyć się z obowiązkiem pokrycia kosztów obrony strony przeciwnej. Powód na etapie postępowania apelacyjnego, znając treść uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego, nie mógł w dalszym ciągu pozostawać w bezkrytycznym przekonaniu o zasadności dochodzonego roszczenia.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.