statuującym solidarną odpowiedzialność wykonawcy i inwestora za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Jak przewiduje § 2 art.
k.c. do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Zgodnie z § 4 umowa, o której mowa wyżej powinna być dokonana w formie pisemnej pod rygorem nieważności. W przedmiotowej sprawie powód jako podwykonawca dochodzi od pozwanego jako inwestora zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane zrealizowane na podstawie umowy podwykonawczej zawartej w dniu 14 lutego 2013 r. z wykonawcą, którego nie otrzymał pomimo odbioru robót. Umowa ta dotyczyła robót budowlanych, które stały się częścią obiektu objętego umową główną. Strona pozwana nie kwestionowała tego, że wyraziła zgodę na zawarcie umowy tzw. pierwotnej, lecz stała na stanowisku, że nie posiadała wiedzy o aneksach do umowy i nie wyraziła na ich zawarcie zgody. Kwestionowała także ważność aneksów ze względu na nieprawidłowości dotyczące reprezentacji spółki (...) S.A. przy podpisywaniu aneksów. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i nauce prawa cywilnego przyjmuje się, że zgoda inwestora, wymagana przez art.
i 3 k.c., może być wyrażona przez każde zachowanie, które ujawnia ją w sposób dostateczny (art. 60 k.c.), niezależnie od tego zgodę uważa się za wyrażoną w razie ziszczenia się przesłanek określonych w art.
(por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2008 r., III CZP 6/08, OSNC 2008, Nr 11, poz. 121). Zgoda ta nie jest przesłanką ważności umowy podwykonawczej, lecz jak wyżej wskazano konieczną przesłanką powstania po stronie inwestora i wykonawcy solidarnej odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy. Zgoda inwestora dotyczyć ma zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą, a więc konkretnej umowy, o określonej treści, zawartej lub przynajmniej wstępnie uzgodnionej ze zindywidualizowanym podmiotem w zakresie wszystkich istotnych postanowień, szczególnie tych, które decydują o wysokości wynagrodzenia. Dla uznania działań inwestora za zgodę przyjmuje się trzy sposoby jej wyrażenia: 1) przez oświadczenie woli inwestora wprost wyrażające zgodę, 2) dorozumiane czynności, obejmujące aktywne zachowania, przejawiające dostatecznie wolę w postaci zgody, 3) interpretację biernego zachowania się inwestora jako zgody, jeżeli nie doszło do zgłoszenia sprzeciwu lub zastrzeżeń. Skuteczność zgody inwestora wyrażonej wprost na zawarcie umowy z podwykonawcą nie jest uzależniona od przedstawienia umowy lub jej projektu oraz wiedzy o istotnych jej postanowieniach, jeżeli inwestor rezygnuje z uprawnienia do wglądu do dokumentacji, lub żądania informacji (art.
Przesłanki skuteczności tej zgody podlegają ocenie na podstawie ogólnych przepisów kodeksu cywilnego dotyczących skuteczności oświadczeń woli. Zgoda wyrażona w sposób dorozumiany poprzez aktywne zachowanie inwestora jest skuteczna, gdy dotyczy konkretnej umowy i inwestorowi są znane jej istotne postanowienia decydujące o zakresie jego odpowiedzialności solidarnej, albo inwestor miał możliwość zapoznania się z tymi postanowieniami (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2010 r., II VCSK 210/10, OSNC 2011, Nr 5, poz. 59). Nie budzi również wątpliwości, że zgoda inwestora musi się odnosić do zindywidualizowanego podwykonawcy (element podmiotowy), jak również musi dotyczyć konkretnej umowy o roboty budowlane (element przedmiotowy) i nie może być to zgoda blankietowa ogólnie akceptująca możliwość zawarcia przez wykonawcę umów z podwykonawcami (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2008 r., III CZP 6/08 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2010 r., II CSK 210/10, OSNC z 2011 r. Nr 5, poz. 59). Natomiast, aby można było przypisać inwestorowi milczącą zgodę na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą, konieczne jest łączne wypełnienie wszystkich przesłanek omawianego przepisu, tzn. przedstawienie inwestorowi przez wykonawcę umowy zawartej z podwykonawcą lub jej projektu wraz ze stosowną częścią dokumentacji, która dotyczy przedmiotu umowy. Treść dostarczonej umowy (projektu) wyznacza granice solidarnej odpowiedzialności inwestora, milczące wyrażenie zgody odnosi się bowiem jedynie do zobowiązań wynikających z przedłożonych dokumentów. Z materiału dowodowego niewątpliwe wynika, że pozwany wyraził wprost zgodę na zawarcie pierwotnej umowy z podwykonawcą. Do akt sprawy złożony został dokument zawierający tą zgodę (k. 63), a strona pozwana faktu tego nie kwestionowała. Należy więc przyjąć, że pozwany znał istotne postanowienia umowy, w tym dotyczące podwykonawcy, zakresu prac oraz umówionego wynagrodzenia. Jednakże strona powodowa nie wykazała, że pozwany wyraził zgodę na zawarcie kolejnych umów zmieniających umowę pierwotną. Aneksy wprowadzały modyfikacje dotyczące terminu zakończenia prac, zakresu robót oraz wynagrodzenia, gdyż podwyższały przysługujące podwykonawcy wynagrodzenie o kwotę 30 000 zł netto, a więc 36 900 zł brutto. Strona powodowa nie wykazała i nawet nie twierdziła, że aneksy te zostały przedstawione inwestorowi, bądź, że został on poinformowany o ich zawarciu. W sytuacji takiej nie może być mowy o wyrażeniu przez inwestora zgody wprost, ani też w sposób bierny. Nie można bowiem zarzucić stronie pozwanej, że zrezygnowała z możliwości zapoznania się z aneksami, skoro nie posiadała o nich wiedzy. Zdaniem Sądu nie doszło również do wyrażenia zgody w sposób dorozumiany. Żadne zachowania strony pozwanej nie świadczą o tym, że akceptowała ona fakt podpisania umów modyfikujących umowę pierwotną, w szczególności podwyższenie wynagrodzenia podwykonawcy. Należy przyjąć, również na podstawie zeznań przesłuchanych świadków i strony pozwanej, że pozwana posiadała wiedzę o wykonywaniu prac przez spółkę (...). Jednakże to zaakceptowana przez pozwanego umowa pierwotna, nie zaś aneksy do niej, uzasadniała obecność pracowników spółki (...) na terenie budowy i wykonywanie przez nich prac, między innymi betoniarskich związanych z betonem zbrojonym i murarskich. Z faktu tego nie można więc wywodzić wiedzy pozwanego o tym, że strony umówiły się na prace dodatkowe i dodatkowe wynagrodzenie. Kwestia ta jest o tyle istotna, że poszerza solidarną odpowiedzialność pozwanego za wynagrodzenie podwykonawcy, a więc wpływa istotnie na jego prawa, w szczególności w sytuacji, gdy wykonawca może okazać się niewypłacalny. Skoro więc nie można uznać, że pozwany posiadał wiedzę o dodatkowych uzgodnieniach, to również nie można zarzucić mu, że miał możliwość zapoznania się z postanowieniami aneksów. Strona pozwana nie miała żadnych podstaw, aby przypuszczać, że pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą doszło do dodatkowych uzgodnień dotyczących wynagrodzenia wykonawcy. Należy uznać, że w tym zakresie nieprawidłowe było zachowanie wykonawcy a także podwykonawcy, którzy nie poinformowali wprost inwestora o zawieranych umowach. Wydaje się, że nic nie stało temu na przeszkodzie, zaś uzyskanie zgody inwestora leżało niewątpliwie w interesie podwykonawcy. Wobec ustalenia, że nie został spełniony konieczny warunek dla przypisania odpowiedzialności pozwanego za wynagrodzenie powoda objęte aneksem nr (...), zbędne są rozważania dotyczące tego, czy aneksy te zostały w sposób ważny i skuteczny zawarte. Na marginesie można jedynie zauważyć, iż rzeczywiście obecnie orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazuje na możliwość stosowania w zakresie oceny umów zawartych w imieniu osoby prawnej przez osoby działające w charakterze organu osoby prawnej bez kompetencji do tego, w drodze analogii art. 103 k.c. (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2013 r., II CSK 482/12, LEX nr 1347838). Stąd też za uzasadnione można byłoby uznać twierdzenia powoda, że aneksy te zostały potwierdzone oświadczeniem z dnia 8 kwietnia 2014 r. (karta 75-79) i tym samym były ważne i skuteczne. Obie strony respektowały ustalenia wynikające z aneksów nr (...), prace w zakresie i terminach z nich wynikających były wykonywane, zaś określone w aneksie nr (...) wynagrodzenie akceptowane. Zarzuty strony pozwanej dotyczące opóźnienia przy realizacji umowy nie mogły wywołać w toku niniejszego procesu żadnego skutku. Zgodnie bowiem z art. 493 § 3 k.p.c., ewentualne wierzytelności z tego tytułu mogły zostać zgłoszone do potrącenia jedynie wtedy, gdy byłyby udowodnione dokumentami, o których mowa w art. 485 k.p.c., gdyż w sprawie został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym. Strona pozwana niewątpliwie nie spełniła tych wymagań. Strona powodowa stała na stanowisku, iż wynagrodzenie objęte aneksami, a więc w kwocie 36 900 brutto nie jest przedmiotem sporu, gdyż zawarte było w dwóch fakturach – nr (...) i (...) oraz zostało uregulowane przez (...) S.A. i pozwany Skarb Państwa. Analiza protokołów zaawansowania robót z dnia 31 października 2013 r. ( karta 317-319) i z dnia 13 stycznia 2014 r. (karta 313-315), stanowiących załączniki do faktur nr (...), wskazuje, iż należność objęta fakturą nr (...) obejmowała wynagrodzenie za wykonanie warstwy spadkowej dachu w kwocie 27 000 netto, zaś faktura nr (...) - pozostałe wynagrodzenie za te prace w kwocie 3 000 zł netto. (...) S.A. zapłacił na poczet faktury nr (...) kwotę 414 627,24 zł, co wynika ze złożonej historii rachunku (k.320), a ponadto Skarb Państwa uiścił na rzecz powodowej spółki kwotę 392 875,51 zł. Zdaniem Sądu na podstawie powyższych faktów nie można poczynić ustaleń, jak twierdzi powód, że została uiszczona należność sporna, objęta aneksem nr (...), za wykonanie warstwy spadkowej dachu. Strona powodowa konstruując takie twierdzenia w żaden sposób ich nie uzasadnia, lecz przerzuca ciężar przedstawienia kontrdowodu na stronę pozwaną. Jednakże zgodnie z zasadą określoną art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Skoro więc to powód twierdzi, że została uregulowana należność za wykonanie dodatkowych robót, winien okoliczność tą udowodnić. Zdaniem Sądu taki sposób zarachowania przez powoda wpłaconych kwot nie znajduje żadnego uzasadnienia w obowiązujących przepisach prawa, w szczególności zastosowania nie znajdzie w tej sytuacji art. 451 k.c., gdyż nie można uznać, że należność objęta jedną fakturą zawierała w sobie kilka długów tego samego rodzaju i że niektóre z nich były wymagalne wcześniej niż inne. Żadne okoliczności nie wskazują też na to, że strona pozwana spełniając w części świadczenie uregulowała należność wynikającą z aneksu nr (...), o istnieniu którego nie wiedziała, gdyż nie została poinformowana o jego zawarciu przez wykonawcę i podwykonawcę. Z powyższego wynika wniosek, że dochodzoną przez powódkę kwotę należało pomniejszyć o kwotę 36 900 zł stanowiącą wynagrodzenie wynikające z aneksu nr (...). Pozwany inwestor w tym zakresie nie wyraził zgody na zawarcie umowy pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą i w konsekwencji nie odpowiada solidarnie z wykonawcą za zapłatę tej części wynagrodzenia. W dalszej kolejności należy wskazać, iż powodowa spółka dochodzi obok wynagrodzenia za wykonane zgodnie z umową z dnia 14 lutego 2013 r. roboty budowalne, także kwot zatrzymanych przez spółkę (...) na mocy § 11 zmodyfikowanych standardowych warunków dla wykonawców, z tytułu zabezpieczenia gwarancji należytego wykonania umowy. Spółka (...) uprawniona była bowiem do dokonywania zatrzymań zabezpieczenia w wysokości 5% wartości umownej brutto, a więc kwoty 240 157,50 zł. Zgodnie z § 11 pkt 5 podpkt 1) 70% tej kwoty miało być zwrócona po bezusterkowym podpisaniu protokołu odbioru końcowego, w terminie 30 dni od pisemnego wezwania. Powodowa spółka wezwała (...) i następnie pozwany Skarb Państwa do zwrotu tej kwoty, tj. 168 110,25 zł pismami z dnia 18 lutego 2014 r. i 20 lutego 2014 r. (karta 69, 70). Z oświadczenia z dnia 25 marca 2014 r. zawierającego przedstawione inwestorowi rozliczenie wynika, że powodowa spółka traktuje kwoty zatrzymane jako wypłacone w 70% i ze swoich należności potrąca jedynie koszty ogólne. W związku z tym, że zgodnie z art.
inwestor odpowiada solidarnie jedynie za wynagrodzenie należne podwykonawcy należało rozstrzygnąć, czy jego odpowiedzialność rozciąga się w przedmiotowej sprawie również na kwoty zatrzymane. Zdaniem Sadu na tak postawione pytanie należy udzielić odpowiedzi twierdzącej, gdyż strony nie przewidziały jako zabezpieczenia należytego wykonania umowy kaucji, którą miałby wpłacić wykonawca, i która miałaby byt niezależny od przysługującego mu wynagrodzenia. W sprawie niniejszej strony postanowiły, że zlecający prace będzie zatrzymywał część wynagrodzenia należnego wykonawcy, które zostanie wypłacone dopiero w momencie stwierdzenia niewadliwego wykonania prac. W sytuacji takiej strony umowy nie ustanowiły obowiązku zapłacenia kaucji gwarancyjnej, lecz postanowiły, że określona część wynagrodzenia zostanie zatrzymana przez zleceniodawcę robót do określonego momentu związanego z realizacją zadań, których prawidłowość wykonania została w ten sposób zabezpieczona. Zatrzymywana kwota nie straciła przez to swojego charakteru wynagrodzenia. Został jedynie przesunięty wolą stron termin jej wymagalności. Z tego też względu pozwany odpowiada również za zwrot kwot zatrzymanych. Strona pozwana podniosła, że uiściła na rzecz (...) S.A. należne mu wynagrodzenie oraz powoływała się na oświadczenie powodowej spółki o zrzeczeniu się roszczeń wymagalnych na dzień 2 grudnia 2013 r. (karta 276). Za ugruntowany należy uznać pogląd, że nie może podlegać zniweczeniu wynikający z mocy prawa obowiązek inwestora zapłaty wynagrodzenia na rzecz podwykonawcy, na skutek wygaśnięcia zobowiązania łączącego inwestora i wykonawcę. Taką argumentację przyjął Sąd Najwyższy podejmując uchwałę z dnia 28 czerwca 2006 r. w sprawie III CZP 36/06, w której wskazał, iż zapłata wykonawcy wynagrodzenia nie wyłącza odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawcy na podstawie art.
(OSNC 2008/11/121, OSP 2009/6/67, OSP 2009/9/90, Biul. SN 2008/4/8, M.Prawn. 2008/22/1210). Podkreśla się również, że o ile odpowiedzialność inwestora wobec wykonawcy wynika z zawartej umowy o roboty budowlane i ta umowa określa zakres tej odpowiedzialności, to odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawcy ma charakter gwarancyjny, a jej ramy określa umowa wykonawcy z podwykonawcą a nie zakres odpowiedzialności inwestora wobec wykonawcy. Inwestor na podstawie art.
zostaje zatem obciążony odpowiedzialnością za dług cudzy, za realizację umowy, której nie jest stroną i na której wykonanie nie ma bezpośredniego wpływu. Odpowiedzialność ta łączy się z ryzykiem dwukrotnej zapłaty wynagrodzenia - raz wykonawcy, a drugi raz podwykonawcy, gdy wykonawca, mimo otrzymanej od inwestora zapłaty, nie zaspokoił podwykonawcy. Surowy skutek wyrażenia zgody przez inwestora - nałożenie na niego solidarnej odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy - wymaga zagwarantowania mu minimalnej ochrony prawnej, którą zapewnia znajomość okoliczności pozwalających oszacować zakres i stopień zagrożenia wynikającego z przyjmowanej odpowiedzialności (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 23 lipca 2015 r., I ACa 103/15, LEX nr 1789967). Odnosząc się natomiast do oświadczenia powódki o zrzeczeniu się roszczeń należy stwierdzić, że nie dotyczyło ono należności objętych fakturą nr (...), a tym bardziej fakturą wystawioną dopiero w roku 2014. Jak wynika z § 3 ust. 19 standardowych warunków dla wykonawców, będących integralną częścią umowy z dnia 14 lutego 2013 r., płatności miały być dokonywane przelewem na wskazany w fakturze rachunek bankowy wykonawcy, w terminie 30 dni od daty wpływu prawidłowo wystawionej faktury wraz z wymaganymi dokumentami na adres siedziby zamawiającego. Faktura nr (...) wystawiona została w dniu 31 października 2013 r. i określony został w niej termin płatności na 30 listopada 2013 r. Powyższe jednak nie było zgodne z umową, a więc nie wiążące. Twierdzenia powoda, że faktura ta wymagalna była dopiero z dniem 4 grudnia 2013 r. znajdują potwierdzenie w oświadczeniu z dnia 25 marca 2014 r. (karta 279), w którym jako datę wpływu faktury nr (...) wskazano dzień 4 listopada 2013 r. Dokument ten powstał przed podniesieniem przez stronę pozwaną zarzutu dotyczącego zrzeczenia się roszczenia i treści w nim zawarte znajdują potwierdzenie w zapisach umownych. Dlatego też uznał Sąd powyższe oświadczenie zawierające rozliczenie należności za wiarygodne. Mając na względzie powyższe należało ustalić, że pozwany odpowiada za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy do kwoty 310 581,63 zł (347 481,63 zł – 36 900 zł). Kwota 347 481,63 zł wynika z umówionego wynagrodzenia brutto pomniejszonego o obciążające powoda koszty wynikające z umowy oraz 30% nie wymagalnych jeszcze kwot zatrzymanych tytułem zabezpieczenia, a także o kwoty uiszczone przez (...) S.A. a następnie przez pozwany Skarb Państwa – Sąd Okręgowy w Radomiu (4 803 150,01 – 118 157,49 – 72 047,25 – 3 872 588,13 - 392 875,51). Należy zgodzić się z pozwanym, że jego odpowiedzialność nie dotyczy należności ubocznych tj. odsetek i w tym zakresie pozwany odpowiada za własne opóźnienie. Jako że termin spełnienia tego świadczenia nie był oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania (art. 455 k.c.). Do powstania wymagalności świadczenia i stanu opóźnienia dłużnika konieczne jest więc wezwanie do spełnienia świadczenia. Jednakże w związku z tym, że pozwany w sprawie nie był stroną stosunku zobowiązaniowego, z którego wynika żądanie, zdaniem Sądu do ustalenia, że nastąpiło skuteczne wezwanie do zapłaty konieczne jest, aby wzywający w sposób należyty przedstawił podstawy swojego żądania oraz wysokość kwot w oparciu o odpowiednie dokumenty, które pozwoliłyby inwestorowi na zweryfikowanie zasadności żądania i prawdziwości twierdzeń. Tymczasem, jak wynika z zeznań Dyrektora Sądu J. K., wiedzę o podpisanych aneksach powziął on dopiero po doręczeniu mu odpisu pozwu. Także wcześniej nie została złożona faktura nr (...), na poczet której powodowa spółka zaliczyła część kwoty wypłaconej przez Skarb Państwa. Zauważyć należy, że w załącznikach do wezwania do zapłaty z dnia 20 lutego 2014 r. skierowanego do pozwanego wymienione są jedynie – umowa, protokół z dnia 13 stycznia 2014 r., faktura nr (...) i pismo o zwrot kwot zatrzymanych. Ponadto kwestia wysokości kwot zatrzymanych mogła być wyjaśniona dopiero po złożeniu na ostatniej rozprawie strony 6 umowy z dnia 14 lutego 2013 r., której nie otrzymał również wraz z pozwem pozwany Skarb Państwa, gdyż na stronie tej zapisane są uregulowania umowne dotyczące zwrotu kwot zatrzymanych. Jednakże należy uznać, że po doręczeniu odpisu pozwu i załączników z przedstawioną argumentacją strony powodowej i wyliczeniem, choć zawierającym błędy, strona pozwana mogła zapoznać się ze stanowiskiem powoda i zażądać niezbędnych dokumentów bądź wyjaśnień. Dlatego też Sąd uznał, że odsetki ustawowe za opóźnienie obciążają pozwanego od upływu 7 dni od dnia doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu i załączników co nastąpiło w dniu 25 listopada 2014 r. (karta 145). Pozwany niewątpliwe zmuszony był do ostrożności przy wydatkowaniu środków publicznych, a nie posiadał przekonywujących dowodów na okoliczność wysokości swojego zobowiązania, tym bardziej, że strona powodowa operowała różnymi kwotami, przedstawiała w różny sposób swoje rozliczenia, np. niekiedy domagając się zwrotu kwot zatrzymanych, a innym razem należności te uznając za zapłacone. Mając na uwadze powyższe Sąd w wyroku utrzymał w mocy nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym wydany przez Sąd Okręgowy w Siedlcach w dniu 19 listopada 2014 r. w sprawie I Nc 44/14, w części dotyczącej kwoty 310 581,63 wraz z odsetkami w wysokości ustawowej od dnia 3 grudnia 2014 r. do dnia zapłaty, zaś w pozostałej części nakaz zapłaty uchylił i powództwo oddalił (art. 496 k.p.c.). W zakresie kosztów zastosował Sąd art. 100 k.p.c. i stosunkowo je rozdzielił. Zdaniem Sądu brak było podstaw do stosowania w sprawie niniejszej art. 102 k.p.c. Obie strony nie podjęły bowiem należytych starań, aby spór rozwiązać poza procesem sądowym, bądź doprowadzić do zawarcia ugody sądowej, która mogłaby ograniczyć wysokość kosztów procesu. Argumentacja strony pozwanej dotycząca faktu, iż strona pozwana wydatkuje środki publiczne i nie ponosi winy za brak zapłaty przez generalnego wykonawcę, nie może odnieść skutku. Ustawodawca nie przewidział bowiem tego, że Skarb Państwa nie może być obciążany kosztami procesu w razie przegrania sporu, zaś przyjęcie takiej zasady powodowałoby niedopuszczalne różnicowanie pozycji stron w procesie. Z kolei brak winy pozwanego za zapłatę wynagrodzenia przez wykonawcę wynika z istoty solidarnej, gwarancyjnej odpowiedzialności inwestora uregulowanej w art.
Strona powodowa poniosła koszty w kwocie 24 592 zł (17 375 zł opłata i 7 217 zł koszty zastępstwa), zaś strona pozwana w kwocie 7 200 zł (koszty zastępstwa). Jako że powód wygrał proces w 89%, pozwanego obciążają koszty w kwocie 28 294,88 zł (89% łącznych kosztów). Dlatego też należało orzec jak w pkt III wyroku i uchylić zawarte w nakazie zapłaty rozstrzygnięcie o kosztach procesu oraz zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz (...) spółki jawnej S. B. i G. P. z siedzibą w M. kwotę 21 094,88 zł. Powyższe jest też zgodne z art. 11 ust. 1 Ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. .
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.