rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 roku w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych, a także z art. 237
pkt 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 roku w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych. Dowód: opinia biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy – k. 306-317, opinia uzupełniająca – k. 339-341, protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku któremu uległ powód sporządzony przez pozwanego w dniach 28.02.2012 r. do 19.03.2012 r. W związku z wypadkiem, jakiemu uległ powód w dniu 27.02.2012 r. rozpoznano u niego następujące schorzenia: - stan po pourazowym rozkawałkowaniu śledziony leczonym operacyjnie – splenektoami; - stan po złamaniu talerza lewej kości biodrowej leczonym zachowawczo; - stan po stłuczeniu płuc bez następstw. Całkowity uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi 20%, w tym 15% uszczerbku na zdrowiu wobec stwierdzonych następstw utraty śledziony oraz 5% uszczerbku na zdrowiu wobec stwierdzonych następstw złamania kości w obrębie miednicy. Utrata śledziony nie niesie za sobą żadnych niekorzystnych następstw z punktu widzenia chirurgicznego. Przebyte złamanie talerza lewej kości biodrowej nie powoduje niekorzystnych następstw w zakresie sprawności ruchowej powoda. Rokowania na przyszłość są dobre – odniesione urazy nie powinny spowodować pojawienia się niekorzystnych następstw przebytych urazów. Dowód: opinia biegłego lekarza z zakresu chirurgii ogólnej – k. 356-356v. Przed wypadkiem w dniu (...)powód był ogólnie sprawny, jednak od 2003 r. miał problemy z kręgosłupem w związku z czym leczył się w poradni neurochirurgicznej. W okresie około pół roku po wypadku powód wymagał stałej opieki osób trzecich. W codziennych czynnościach pomagali mu żona oraz syn. Syn przejął domowe obowiązki powoda takie jak noszenia węgla, zakupów. Powód mógł wykonywać jedynie lekkie prace. Dowód: zeznania świadka M. P. - e – protokół z dn. (...) zeznania świadka A. P. – e-protokół z dn. (...)k.
pkt 1 i 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 roku w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych, - brak wymaganych kwalifikacji zarówno przez powoda jak i przez pozwanego do montażu rusztowań,
W aspekcie przedstawionych uchybień pozwany jako pracodawca nie wywiązał się w sposób dostateczny z nałożonych na niego obowiązków wynikających z kodeksu pracy (art. 207 § 1, 2, 3), rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 roku w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych (§ 108 ust. 1 i 2, § 109, § 110 ust. 1 i 2, § 112 i § 15 ust. 2), jak również nie wywiązał się z przestrzegania polskich norm budowlanych określających rodzaj i jakość drewna użytego w budownictwie. Było to przyczyną wypadku przy pracy, któremu uległ powód. Pozwanemu można przypisać winę, która warunkuje odpowiedzialność na podstawie art. 415 kc. Na winę składają się element obiektywny w postaci bezprawności działań lub zaniechań, co zostało już wcześniej opisane, a także element subiektywny, polegający na możliwości postawienia zarzutu niewłaściwego postępowania, mimo że w danych okolicznościach istniała możliwość zachowania zgodnego z porządkiem prawnym. Nie ulega wątpliwości, że pozwany jako osoba dorosła, w żaden sposób nieograniczona w możliwościach poznawczych i rozeznania sytuacji, miał możliwość zachowania zgodnego z zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy. Należy przy tym zauważyć, że pozwany prowadzi działalność gospodarczą polegającą na wykonywaniu usług budowlanych, zatem można od niego wymagać w tym zakresie większego miernika staranności niż ogólnie wymagany, zgodnie z art. 355 § 2 kc. Niezapewnienie przez niego przestrzegania na budowie wymaganych zasad bezpieczeństwa i dopuszczenie do naruszenia szeregu norm prawnych jest równoznaczne z działaniem co najmniej rażąco niedbałym. Zatem można przypisać pozwanemu winę nieumyślną w postaci rażącego niedbalstwa. Niezgodne z prawem i zawinione działania oraz zaniechania pozwanego doprowadziły do powstania szkody u powoda w postaci 20%-go uszczerbku na zdrowiu. Pomiędzy opisanymi bezprawnymi działaniami i zaniechaniami pozwanego a szkodą, jakiej doznał powód w wyniku wypadku z dnia (...)r. istnieje adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 kc. Gdyby bowiem pozwany nie dopuścił się szeregu uchybień przy budowie domu jednorodzinnego prawdopodobieństwo wystąpienia wypadku przy pracy byłoby znacznie niższe. Upadek (i doznany w jego wyniku uszczerbek) ze źle zamontowanego rusztowania, bez wcześniejszego przygotowania podłoża i przy użyciu materiałów niespełniających norm budowlanych, zamontowanego przez osoby do tego nieuprawnione i bez wymaganego odbioru należy uznać za normalne następstwo opisanych uchybień. Reasumując, wystąpiły wszystkie przesłanki odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku jakiemu uległ powód w dniu (...) Nie jest uzasadniony zarzut przyczynienia się powoda do powstania szkody. Należy jeszcze raz wyraźnie podkreślić, że to na pracodawcy, zgodnie z art. 207 kp, ciąży odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy, na nim spoczywa obowiązek ochrony zdrowia i życia pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, a wreszcie to pracodawca obowiązany jest znać obowiązujące w tym zakresie przepisy o ochronie pracy, w tym przepisy oraz zasady bezpieczeństwa i higieny pracy. Powód, będąc podporządkowany swojemu pracodawcy, i działając w zaufaniu do jego wiedzy i doświadczenia wynikających z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, a także w zaufaniu do jego formalnych kwalifikacji (pozwany jest magistrem inżynierem), wykonywał jedynie wiążące go polecenia. Nie można zatem twierdzić, że przyczynił się do powstania szkody, skoro obowiązkiem pracownika jest stosowanie się do wydawanych w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy poleceń i wskazówek przełożonych (art. 211 pkt 2 kp). Zasadne w dużej części okazało się roszczenie powoda o zasądzenie odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Podstawą zasądzenia odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia jest przepis art. 445 § 1 w zw. z art. 444 § 1 kc. Zgodnie z tą normą, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Istotne kryteria przy ustalaniu „odpowiedniej” sumy zadośćuczynienia zostały wypracowane w doktrynie i orzecznictwie. Należą do nich w szczególności: rodzaj naruszonego dobra, zakres i rodzaj rozstroju zdrowia, czas trwania cierpień, wiek poszkodowanego, intensywność ujemnych doznań fizycznych i psychicznych, rokowania na przyszłość, stopień winy sprawcy, konsekwencje w życiu osobistym i społecznym. Celem zadośćuczynienia jest bowiem przede wszystkim złagodzenie doznanych i odczuwalnych cierpień, winno ono mieć charakter całościowy i obejmować wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno te doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości (a więc prognozy na przyszłość). Jak słusznie wskazał w swoim orzeczeniu Sąd Apelacyjny w Poznaniu z dnia 8.02.2006 r. (I Aca 1131/05, Lex nr 194522), zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić kwoty symbolicznej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, albowiem powinno być środkiem pomocy dla poszkodowanego i pozostawać w odpowiednim stosunku do rozmiarów krzywdy i szkody majątkowej. W wyniku wypadku przy pracy powód doznał wskazanych wyżej obrażeń ciała, a więc dobrem prawnym, które zostało naruszone było zdrowie ludzkie pojmowane jako „pewien optymalny z punktu widzenia procesów życiowych stan organizmu danej osoby, zarówno w aspekcie funkcji fizjologicznych, jak i psychicznych” (OTK z 28.05.1997 r., K26/96, OTK 1997/2/19). Nie ulega wątpliwości, iż zdrowie ludzkie jest dobrem niezwykle cennym, o czym świadczy chociażby objęcie tego dobra konstytucyjną ochroną. Jak twierdził Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu powołanego orzeczenia „ochrona życia ludzkiego nie może być rozumiana wyłącznie jako minimum funkcji biologicznej niezbędnej do egzystencji, ale jako gwarancja prawidłowego rozwoju, a także uzyskania i zachowania normalnej kondycji psychofizycznej, właściwej dla danego wieku rozwojowego (etapu życia)”. Uznając roszczenie o zadośćuczynienie za zasadne w znacznej części, Sąd miał na względzie ugruntowane orzecznictwo, które w sposób adekwatny oddaje wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 31 grudnia 2010 r., III APa 21/10. Zgodnie z nim, zadośćuczynienie z art. 445 § 1 Kodeksu cywilnego pełni funkcję kompensacyjną, przyznana bowiem suma pieniężna ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Powinna wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne oraz ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć, aby w ten sposób przynajmniej częściowo przywrócona została równowaga zachwiana na skutek popełnienia czynu niedozwolonego. Funkcja kompensacyjna zadośćuczynienia za doznaną krzywdę musi być rozumiana szeroko, albowiem obejmuje zarówno cierpienia fizyczne, jak i sferę psychiczną poszkodowanego. Wspomniana funkcja kompensacyjna powinna mieć istotne znaczenie dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Skutki obrażeń powoda były dla niego dość dolegliwe w różnych aspektach. Urazy jakich doznał stanowiły dla niego przede wszystkim fizyczną dolegliwość. Powód został poddany leczeniu operacyjnemu, doznane obrażenia spowodowały jego niezdolność do pracy. Przez okres około 6 miesięcy był zależny od opieki sprawowanej przez bliskie osoby – żonę i syna. W wyniku wypadku doznał uszczerbku na zdrowiu w wysokości 20%. Jednocześnie rokowania na przyszłość są dobre, gdyż według opinii biegłego lekarza odniesione urazy nie powinny spowodować pojawienia się w przyszłości niekorzystnych następstw. Na poczucie krzywdy wpływa także znaczne zmniejszenie zdolności powoda do zarobkowania. Poczucie krzywdy wynika w tym przypadku z niemożności wykonywania pracy zawodowej, dającej utrzymanie rodzinie. Ponadto należy mieć na uwadze, że powód jest stosunkowo młodym mężczyzną, zaś na skutek wypadku w stopniu znacznym ograniczona została jego aktywność nie tylko zawodowa, ale także związana z pracami domowymi i gospodarskimi. Nie jest on w stanie wykonywać czynności, które zwykle w gospodarstwie domowym przypadają mężczyźnie, nadal wymaga pomocy w niektórych czynnościach. Weryfikuje to wysoki uszczerbek na zdrowiu. W ocenie Sądu, stopień doznanej przez powoda krzywdy uzasadnia zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie 30 000 zł. Zadośćuczynienie w takiej wysokości zdaniem Sądu jest odpowiednie w rozumieniu art. 445 § 1 kc, albowiem uwzględnia w całości rozmiary doznanej przez powoda krzywdy, odczuwane przez niego cierpienia psychiczne i fizyczne. Przedstawia także ekonomicznie odczuwalną wartość, przez co stanowi pomoc dla poszkodowanego, a tym samym pozwoli na zrekompensowanie poczucia krzywdy, pozostając jednocześnie w rozsądnych granicach w nawiązaniu do aktualnych warunków i przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa w związku z czym nie doprowadzi do nadmiernego wzbogacenia się uprawnionego. Sąd miał również na uwadze, że niekorzystna zmiana perspektyw powoda w pewnym stopniu została spowodowana przez inne jego urazy i dolegliwości, niebędące skutkiem wypadku. Ponadto samo powzięcie przez powoda informacji z orzeczenia lekarza orzecznika ZUS, że doznany przez niego trwały uszczerbek na zdrowiu wynosi 25% (następnie ustalony na 20%) nie wpłynęło na rozmiar krzywdy. Nie można powiedzieć, że przez samą tę wiedze cierpiał bardziej albo że wiedza ta zwiększyła jego dolegliwości. Powództwo w części roszczenia o zadośćuczynienie ponad kwotę (...) należało zatem oddalić. O odsetkach należnych od zasadzonej kwoty zadośćuczynienia Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 kc. Datę początkową zasądzenia odsetek Sąd określił na (...)(data wniesienia pozwu) zgodnie z żądaniem powoda. Powód wzywał pozwanego do zapłaty przed wniesieniem powództwa (pismem z dnia (...) na które pozwany odpowiedział pismem z (...)), zatem żądanie zasądzenia odsetek od dnia (...) było dopuszczalne, gdyż pozwany pozostawał już wtedy w zwłoce. Już w tym dniu możliwy do określenia był zarówno sam fakt powstania krzywdy, jak również jej rozmiar. Zatem skoro w dniu (...). znane już były okoliczności decydujące o rozmiarze należnego zadośćuczynienia, odsetki należało zasadzić właśnie od tej daty. Sąd określił w wyroku datę końcową odsetek na (...) r. Od 1 stycznia 2016 r., wskutek wejścia w życie ustawy z dnia 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1830), zmieniły się zasady ustalania wysokości odsetek ustawowych z art. 359 kc oraz tych za opóźnienie (art. 481 § 1 kc). Wysokość tych dwóch rodzajów odsetek została ustalona według różnych stóp referencyjnych NBP. Skoro zatem powód, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, na pytanie Sądu nie był w stanie sprecyzować jakich odsetek ustawowych domaga się począwszy od dnia 1 stycznia 2016 r. to powództwo w tym zakresie należało oddalić. Co do roszczenia o odszkodowanie powództwo należało oddalić wobec nieudowodnienia przez powoda wysokości szkody majątkowej, jakiej doznał wskutek wypadku. Powód jako podstawę prawną swojego żądania wskazał przepis art. 444 kc, który jest podstawą żądania zwrotu kosztów leczenia (§ 1) oraz zasądzenia renty (§ 2). Na uzasadnienie swojego roszczenia podał jednak okoliczności, które uzasadniają raczej przyznanie renty z art. 444 § 2 kc niż przyznanie odszkodowania. Powód nie dochodził jednak przyznania na jego rzecz odpowiedniej renty. Dla przyznania odszkodowania konieczne jest udowodnienie wysokości powstałej szkody, przez np. przedłożenie rachunków, faktur dokumentujących koszty poniesione w związku z doznanym uszczerbkiem (przede wszystkim koszty leczenia). Nie wystarczy zaś ogólne wskazanie, że sytuacja materialna powoda uległa pogorszeniu czy też zmieniły się widoki powodzenia na przyszłość. Należy zauważyć, że powód otrzymał jednorazowe odszkodowanie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w wysokości (...)jednak w żaden sposób nie wyjaśnił dlaczego mimo otrzymania tego świadczenia, nadal domaga się zasądzenia od pozwanego kwoty(...)zł tytułem odszkodowania. Powództwo podlegało w tej części oddaleniu wobec niesprostaniu przez powoda spoczywającemu na nim ciężarowi dowodu (art. 6 kc). O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 kpc stosując zasadę stosunkowego ich rozdzielenia. Powód wygrał sprawę w 61%. Poniesione przez obie strony koszty zastępstwa procesowego wyniosły po 4500 zł, tj. dwie stawki po 1800 zł za postępowanie przed sądem I instancji w wyniku przekazania sprawy do ponownego rozpoznania (§ 12 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu) oraz za postępowanie przed sądem okręgowym – 900 zł (50% z 1800 zł - § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia). Łącznie koszty zastępstwa procesowego obu stron wyniosły 9000 zł, z czego powód powinien ponieść koszty w wysokości 3510 zł (39% z 9000 zł), a pozwany w wysokości 5490 zł (61%). Skoro każda ze stron poniosła koszty w wysokości 4500 zł, to od pozwanego na rzecz powoda należało zasądzić kwotę 990 zł, bowiem koszty w takiej wysokości powód poniósł ponad swój obowiązek (4500 zł – 3510 zł). Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Świdnicy część kosztów sądowych w zakresie w jakim pozwany przegrał sprawę (tj. 61% tych kosztów). Na ich kwotę składają się: część opłaty sądowej od pozwu (61% z 2450 zł = 1495 zł) oraz część wynagrodzenia za sporządzenie opinii przez biegłych sądowych (61% z 1453,13 zł = 886,41 zł). Łącznie koszty sądowe w części obciążającej pozwanego wyniosły więc 2 381,41 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.