Sygn. akt I ACa 1121/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 stycznia 2016 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Wincenty Ślawski Sędziowie: S A (...) S A Bożena Wiklak (spr.) Protokolant: st. sekr. sąd. Julita Postolska po rozpoznaniu w dniu 29 stycznia 2016 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa J. Ż. i D. Ż. przeciwko T. M. i J. R. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego J. R. od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 2 marca 2015 r. sygn. akt I C 1475/14 1. oddala apelację; 2. zasądza od J. R. na rzecz J. Ż. i D. Ż. solidarnie kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. UZASADNIENIE Powodowie J. Ż. i D. Ż. w pozwie z dnia 25 września 2014r. skierowanym przeciwko T. M. i J. R. wspólnikom spółki cywilnej (...) s.c. w Ł. wnieśli o zapłatę kwoty 120.000z z ustawowymi odsetkami od daty wniesienia pozwu tytułem odszkodowania obejmującego koszty dokończenia zleconych pozwanym prac budowlanych oraz usunięcia wad budynku i niezgodności z projektem. Pozwany T. M. nie zajął stanowiska w sprawie. Pozwany J. R. wniósł o wyłączenie go z postępowania, podnosząc, że realizacją robót budowlanych zajmuje się wyłącznie drugi wspólnik. Zaskarżonym wyrokiem z 2 marca 2015 r., będącym w stosunku do pozwanego T. M. wyrokiem zaocznym, Sąd Okręgowy w Łodzi zasądził od obu pozwanych solidarnie na rzecz powodów dochodzoną kwotę z ustawowymi odsetkami od 25 września 2014 r. i kosztami procesu. Rozstrzygnięcie to zapadło na podstawie następujących ustaleń, które Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne: Powodowie na stałe zamieszkują w Irlandii. Są współwłaścicielami działki gruntu położonej we wsi S. gmina S.,na której zamierzali postawić budynek mieszkalny. W maju 2012 roku z polecenia kolegi powodowie pojechali do siedziby firmy (...) Biuro (...) s.c. T. M., J. R. w Ł. przy ulicy (...). Na miejscu rozmawiali z T. M., który przedstawił się jako współwłaściciel firmy. Z drugim współwłaścicielem J. R. powodowie nie mieli żadnego osobistego kontaktu. Powodowie mieli już projekt domu i początkowo szukali jedynie kierownika budowy, jednak T. M. zaproponował, że firma (...), wybuduje dom. Po zapoznaniu się z projektem zaproponował 145.000 zł za stan surowy zamknięty, z tym, że powodowie mieli dodatkowo ponieść koszty okien, bramy garażowej i drzwi frontowych. Ustnie ustalono, że będą dokonywane przedpłaty za konkretne pracę. T. M. oświadczył, że nie ma praktyki zawierania umów pisemnych, a jedynie podpisuje się w dzienniku budowy. Powodowie oświadczyli, że nie chcą zmian do projektu poza powiększeniem kotłowni kosztem łazienki na dole. Powodowie kilkakrotnie przyjeżdżali do Polski celem kontrolowania postępu prac. Pozwany T. M. był raz w Irlandii, a nadto przesyłał powodom mailem zdjęcia dokumentujące postęp prac. Termin zakończenia prac ustalono na koniec listopada i jeszcze w październiku T. M. zapewniał, że go dotrzyma. Jednak na przełomie listopada i grudnia 2012 r. dopiero rozpoczęła się konstrukcja dachu. Było mokro i panowały ujemne temperatury. Powód rozmawiał wówczas z pozwanym T. M., żeby wstrzymać prace, ale pozwany twierdził, że nie ma takiej potrzeby. Również w styczniu-lutym 2013 r. nie widział potrzeby wstrzymania ze względu na pogodę wykonywania podsufitki z płyt kartonowo - gipsowych. W maju rozpoczęto kładzenie tynku, a w czerwcu wykonano ogrzewanie podłogowe na górze i dole. Na początku lipca wykonano wylewki. W lipcu 2013r. powodowie po przyjeździe do Polski stwierdzili w budynku zagrzybienie poddasza oraz sufitów na parterze. Pozwany uznał jednak, że pleśń jest powierzchowna. Doszło do konfliktu. Powodowie zabrali dziennik budowy. Pozwany deklarował, że pleśń wyczyści i pomaluje, jednak powodowie się na to nie godzili, chcąc wymiany wszystkich płyt. Pozwany zaproponował, że wymieni najbardziej zapleśniałe, a resztę wyczyści, pomaluje i udzieli na nie pisemnej gwarancji. Powodowie byli gotowi zaakceptować tę propozycje, jednak pozwany wycofał się z pisemnej gwarancji tłumacząc, że powodowie zamieszkują za granicą. Powodowie zgłosili szkodę swojemu ubezpieczycielowi, jednak ubezpieczyciel po oględzinach rzeczoznawcy stwierdził grzyb budowlany i odmówił wypłaty odszkodowania. Przy okazji okazało się, że wentylacja na dole została zamurowana. W tej sytuacji powodowie zlecili wykonanie ekspertyzy rzeczoznawcy inżynierowi A. S., który stwierdził niedokończenie prac, wady wykonawcze oraz obniżenie wysokości kondygnacji. Opinie rzeczoznawcy powodowie wysłali pozwanemu pocztą. W Polsce w oparciu o notarialne pełnomocnictwo reprezentowała ich matka powódki B. K.. Łącznie powodowie zapłacili spółce 270.000 zł przy czym kwota ta obejmowała także prace, które początkowo nie były umówione. Nie wszystkie wpłaty zostały potwierdzone fakturami. Wpłaty były dokonywane w gotówce i przelewami na konto spółki. Powodowe nie posiadają potwierdzenia na wpłatę gotówki w wysokości około 30.000 zł. Z umówionych prac na poddaszu nie zostało wykonane deskowanie stropu drewnianego. Ponadto nie dokończono prac przy przewodach wentylacyjnych. Prace te powodowie wykonali na własny koszt po zakończeniu współpracy z pozwanymi. Inne zmiany nie były w budynku dokonywane. Budynek nie jest aktualnie użytkowany, a jedynie systematycznie wietrzony. Według opinii inżyniera A. S. budynek na działce powodów został wykonany niezgodnie z zatwierdzonym projektem technicznym oraz niezgodnie ze sztuką budowlaną. Część robót instalacyjnych, tynkarskich i malarskich nie została dokończona, a część prac, w szczególności dotyczących poddasza posiada wady uniemożliwiające użytkowanie budynku. Wadliwie wykonana konstrukcja drewniana dachu, izolacje oraz zagrzybienie poddasza i sufitów parteru są wynikiem naruszenia technologii robót budowlanych oraz sztuki budowlanej i dyskwalifikują budynek czyniąc go niezdatnym do zamieszkania. Poważną i nieusuwalną niezgodnością z projektem technicznym budynku jest znaczne obniżenie wysokości kondygnacji. Pomieszczenia parteru budynku faktycznie posiadają wysokość 251 cm. Wg projektu wysokość ta powinna wynosić 272cm. Wysokość pomiędzy spodem podciągu wynosi ok. 220cm a wg projektu powinna wynosić 266cm. W praktyce podciąg powinien być przysłonięty przez sufit podwieszony i być niewidoczny. Faktycznie rzucający się w oczy podciąg dominuje na suficie, dzieli pomieszczenie i całkowicie psuje wygląd tego reprezentacyjnego pomieszczenia. Pomieszczenia poddasza budynku posiadają wysokość 263m. Wg projektu wysokość powinna wynosić 272cm. Przywrócenie budynku do stanu zgodnego z zatwierdzonym projektem technicznym oraz przywrócenie budynkowi walorów estetycznych, architektonicznych i użytkowych wymaga podniesienia wysokości obu kondygnacji, odgrzybienia oraz dokończenia robót wykończeniowych do stanu developerskiego. Koszt netto tych robót w cenach 2013r. wynosi co najmniej 120.000 zł Pismem z dnia 7 listopada 2013r. powodowie wezwali pozwanych do zajęcia stanowiska w sprawie usunięcia wad budynku na adres spółki wyznaczając termin do 24 listopada 2013 r. Pismem datowanym 23 grudnia 2013r. powodowie wyznaczyli kolejny, ostateczny termin 7-dnowy na zajęcie stanowiska w sprawie wad. Kolejnym pismem z dnia 2 lutego 2014r. wezwali do dokończenia budowy oraz usunięcia wad budynku w terminie do 31 maja 2014r. pod rygorem odstąpienia od umowy. Pismo to pokwitował pod adresem spółki pozwany J. R.. Po bezskutecznym upływie udzielonego terminu B. K. jako pełnomocnik powodów dwukrotnie wystosowała do spółki i wspólników oświadczenie o skorzystaniu z uprawnień z rękojmi wraz z ostatecznym przedsądowym wezwaniem do zapłaty Czyniąc powyższe ustalenia Sąd Okręgowy oparł się na dokumentach, zeznaniach powodów oraz prywatnej opinii biegłego inżyniera A. S.. Wskazał, że wprawdzie zgodnie z art. 245 k.p.c. dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie, jednak - jak stanowi art. 230 k.p.c., gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane. W ocenie Sądu Okręgowego wnioski opinii rzeczoznawcy, które stanowią podstawę roszczeń odszkodowawczych powodów, można uznać za przyznane. Opinia została dołączona do pozwu. Obaj pozwani mieli zatem możliwość zapoznania się z opinią i ją zakwestionować. Tymczasem pozwany T. M. w ogóle nie zajął stanowiska w sprawie, a pozwany J. R. w odpowiedzi na pozew - k. 107 - napisał jedynie, że sytuacja opisana w pozwie jest mu w ogóle nie znana, gdyż całością spraw związanych z realizacją robót budowlanych zajmuje się jego wspólnik T. M., zgodnie z kompetencjami określonymi w jego zakresie działalności gospodarczej. Pozwany wskazał nadto, że jako (...) spółka cywilna nie zawarł z powodami umowy, nie rozmawiał na temat spraw związanych z realizacją inwestycji i nie był informowany o uchybieniach. Obaj pozwani bez usprawiedliwienia nie stawili się nadto na termin rozprawy wyznaczony na dzień 2 marca 2015r. Z kolei zeznania powodów sąd ocenił jako spójne, logiczne i w dużej części potwierdzone przedstawionymi dokumentami. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne. Nie podzielił stanowiska pozwanego J. R. co do braku po jego stronie legitymacji procesowej biernej. Wskazał, że stanowisko takie nie może być uwzględnione, gdyż zgodnie z art. 864 k.c. za zobowiązania spółki cywilnej wspólnicy odpowiedzialni są solidarnie, a ich układ wewnętrzny może mieć znaczenie jedynie przy wtórnych rozliczeniach miedzy nimi. W ocenie Sądu Okręgowego, pomimo braku umowy pisemnej, fakt zawarcia umowy o wykonanie robót budowlanych przez powodów ze spółką (...)’ a nie z T. M. jako osobą fizyczną, jest niewątpliwy i wynika zarówno z prowadzenia przez powodów ustaleń w sprawie umowy w siedzibie spółki, określenia wykonawcy robót w dzienniku budowy, jak i przede wszystkich z dokonywanych na konto spółki wpłat oraz wystawianych przez spółkę na rzecz powodów faktur (k. 34 - 40). Nadto pozwany J. R. wprost nie zakwestionował zawarcia przez powodów umowy ze spółką, a jedynie twierdził, że jako wspólnik nie zawierał z nimi umowy. Tymczasem jak stanowi art. 865 § 1 k.c. każdy wspólnik jest uprawniony i zobowiązany do prowadzenia spraw spółki. W braku odmiennej umowy lub uchwały wspólników każdy wspólnik jest umocowany do reprezentowania spółki w takich granicach, w jakich jest uprawniony do prowadzenia jej spraw (art. 866 k.c.). Pozwany nie przedstawił braku umocowania T. M. do prowadzenia spraw spółki w zakresie zawarcia z powodami umowy, a jedynie załączył do odpowiedzi na pozew zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, gdzie jako przedmiot jego działalności wskazane jest: „projektowanie budynków i budowli, kosztorysowanie”. W tej sytuacji, w ocenie Sądu pierwszej instancji, należało przyjąć, że spółka cywilna, której obaj pozwani są wspólnikami (k. 93-94) wykonywała na rzecz powodów prace budowlane polegające na wybudowaniu w S. budynku mieszkalnego. Budynek został wykonany niezgodnie z zatwierdzonym projektem technicznym oraz niezgodnie ze sztuką budowlaną. Część robót instalacyjnych, tynkarskich i malarskich nie została dokończona, a część robót, w szczególności poddasza posiada wady uniemożliwiające użytkowanie budynku. Poważną i nieusuwalną niezgodnością z projektem technicznym budynku jest znaczne obniżenie wysokości kondygnacji. Przywrócenie budynku do stanu zgodnego z zatwierdzonym projektem technicznym oraz przywrócenie budynkowi walorów estetycznych, architektonicznych i użytkowych wymaga podniesienia wysokości obu kondygnacji, odgrzybienia oraz dokończenia robót wykończeniowych do stanu deweloperskiego. Koszt netto tych robót w cenach 2013r. wynosi co najmniej 120 000zł. Kwota ta stanowi szkodę powodów związaną z nienależycie wykonanym przez spółkę zobowiązaniem, którą dłużnik (a pozwani na podstawie art. 864 k.c. jako wspólnicy) jest zobowiązany naprawić, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (art. 566, 637,638, 656 i 471 k.c.). Żadnych okoliczności co do tej ostatniej przesłanki pozwani nie podnieśli. Powyższy wyrok w zakresie dotyczącym pozwanego J. R. w całości został zaskarżony apelacją tego pozwanego, który zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia tj.:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.