k.c. w związku z art. 300 k.p. w zakresie kwoty przenoszącej wartość 50.000 zł, gdyż trzyletni termin przedawnienia upłynął w dniu 1 sierpnia 2009 r. O odsetkach od zasądzonego zadośćuczynienia Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p., zasądzając je od wskazanej w pozwie daty upływu ustawowego terminu likwidacji szkody, która - jako późniejsza od daty wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia pieniężnego - podlega uwzględnieniu. Co do roszczenia o zasądzenie odszkodowania Sąd Okręgowy wskazał, że - pomijając okoliczność nieudowodnienia konkretnej wysokości kosztów leczenia - to powództwo w tym zakresie jest niezasadne, gdyż uległo w całości przedawnieniu. Zawezwanie do próby ugodowej z 29 czerwca 2009 r. nie obejmowało w ogóle żądania zasądzenia odszkodowania. Przewidziany dla dochodzenia tego roszczenia termin trzyletni upłynął zatem w dniu 1 sierpnia 2009 r., co prowadzi w tej części do oddalenia powództwa wprost, jako wniesionego z opóźnieniem, bo dopiero w dniu 10 sierpnia 2012 r. Ponadto zgłoszenie roszczenia odszkodowawczego w drodze rozszerzenia powództwa na rozprawie w dniu 20 czerwca 2011 r. było nieskuteczne, gdyż nie zostało dokonane w formie pisemnej, czego wymaga przepis art. 193 § 2 (l) k.p.c., zaś stosowne pismo procesowe zostało złożone dopiero w dniu 10 sierpnia 2012 r. Analogiczna zatem argumentacja leży u podstaw oddalenia żądania zasądzenia skapitalizowaną renty oraz renty miesięcznej w zakresie przenoszącym kwotę 800 zł., bowiem strona powodowa nie wykazała istnienia okoliczności, które pozwalałaby na zastosowanie w sprawie innego niż trzyletni okresu przedawnienia. Oceniając zasadność roszczenia o zasądzenie renty miesięcznej w kwocie 800 zł miesięcznie Sąd Okręgowy stwierdził, że roszczenie o zasądzenie renty w tak określonej wysokości nie jest przedawnione. Wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej zawodowy pełnomocnik powoda objął roszczenie o zasądzenie kwoty 800 zł miesięcznej renty, płatnej z góry do 15-ego każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku zwłoki poszczególnej raty. Niewątpliwie była to czynność przed sądem, przedsięwzięta bezpośrednio w celu zaspokojenia roszczenia. Jako taka przerywała zatem bieg terminu przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi zakończył postępowanie wywołane wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej w dniu 18 września 2009 r. W myśl powołanego przepisu przedawnienie rozpoczęło zatem bieg na nowo od dnia 19 września 2009 r. podczas, gdy żądanie zasądzenia renty w przedmiotowej sprawie zostało zgłoszone w dniu 18 września 2012 r. Oznacza to zgłoszenie żądania na 1 dzień przed upływem terminu przedawnienia. Z wyraźnego brzmienia art. 444 § 2 k.c. wynika, zdaniem Sądu Okręgowego, że nie sama tylko utrata zdrowia, lecz rzeczywista utrata zdolności zarobkowania i widoków na przyszłość, a także rzeczywiste zwiększenie się potrzeb poszkodowanego jako następstwo wywołania uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia stanowią przesłanki zasądzenia renty po myśli art. 444 § 2 k.c. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, iż łącząca strony sporu umowa o pracę rozwiązała się z dniem 31 sierpnia 2006 r., to jest upływem z okresu, na który została zawarta. Po zakończeniu leczenia urazu doznanego w wypadku przy pracy powód nie wrócił do zatrudnienia mimo, iż w konsekwencji tego zdarzenia był niezdolny do pracy zaledwie przez 3-4 miesiące. Po tym okresie nie zarejestrował się w Urzędzie Pracy, ani też nie poszukiwał pracy w innych zakładach pracy. Przyczyną, dla której nie wrócił do pracy było prawie nieprzerwane pozostawanie przez M. B. w warunkach izolacji więziennej. Brak zatrudnienia po jego stronie nie pozostaje zatem w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem przy pracy i jako taki nie może obciążać pozwanego. To nie wypadek, w wyniku którego był niezdolny do pracy zaledwie przez okres 3-4 miesięcy sprawił, że M. B. nie podjął zatrudnienia, a jego cechy osobowościowe doprowadziły do tego, że rzeczywiście utracił zdolność do pracy zarobkowej. W ocenie Sądu meriti, powód nie wykazał także realnej możliwości podjęcia w warunkach więziennych pracy na określonym stanowisku za wynagrodzeniem w konkretnej wysokości i jednoczesnej niemożności podjęcia takiego właśnie zatrudnienia, która pozostawałaby w związku przyczynowym, nie z nawykowym zwichnięciem barku (na które cierpi przecież od wczesnej młodości), lecz z urazem doznanym w wyniku wypadku przy pracy. Sąd Okręgowy wskazał odnośnie renty uzupełniającej na treść wyroku Sądu Najwyższego z 9 lipca 2008 r. (I PK 12/08 opubl. LEX nr 497689), gdzie przedstawił wielokrotnie prezentowaną w orzecznictwie wykładnię, iż odpowiednia renta w rozumieniu art. 444 § 2 k.c. stanowi różnicę między wynagrodzeniem, jakie poszkodowany uzyskałby, gdyby nie utracił zdolności do pracy, a dochodami jakie uzyskuje przy wykorzystaniu ograniczonej zdolności do pracy. Ta różnica odzwierciedla bowiem szkodę, jaką ponosi poszkodowany i którą ma zrekompensować przewidziana w tym przepisie renta (podobnie wyrok z dnia 8 czerwca 2005 r., V CK 710/04, opubl. LEX nr 183607). Tymczasem powód, reprezentowany przez pełnomocnika zawodowego, domagał się zasądzenia renty wyrównawczej stanowiącej różnicę między dochodami uzyskanymi w okresie niezdolności do pracy, a dochodami uzyskanymi przed wypadkiem. W ocenie Sądu szkoda w postaci tej różnicy nie została przez stronę powodową wykazana. Konkluzja ta jest tym bardziej uzasadniona, że M. B. w okresie od 1 września 2006 r. do 31 stycznia 2009 r. otrzymywał świadczenia (zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne i renta) w związku z wypadkiem przy pracy, czyli w wysokości 100 % dotychczasowego wynagrodzenia. Podobną ocenę należy odnieść do okresu 1 sierpnia 2006 r. - 31 sierpnia 2006 r. O kosztach procesu należnych M. B. od uwzględnionej części powództwa Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy wyrażoną w art. 98 k.p.c. Wysokość tych kosztów została ustalona na podstawie § 12 ust. 1 punkt 5 i § 6 punkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz.461). Wobec trudnej sytuacji materialnej M. B., która charakteryzuje się obecnie brakiem dochodów, na zasadzie art. 102 k.p.c., Sąd nie obciążył powoda obowiązkiem zwrotu stronie przeciwnej kosztów procesu od oddalonej części powództwa. Na podstawie art. 97 i art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. z 2010, nr 90, poz. 594 ze zm.) Sąd nie obciążył stron kosztami sądowymi. Ponadto Sąd przyznał zwrot kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Apelację od powyższego wyroku wnieśli pełnomocnicy obu stron oraz powód osobiście. Profesjonalny pełnomocnik powoda zaskarżył powyższy wyrok w części, w zakresie w jakim Sąd I instancji oddalił żądanie powoda o: zasądzenie zadośćuczynienia ponad zasądzoną kwotę 5000 zł; zasądzenie kwoty 5.000 zł tytułem odszkodowania za koszty leczenia z odsetkami od 13 grudnia 2010 r. do dnia zapłaty; zasądzenie kwoty 1.000 zł tytułem renty wyrównawczej płatnej począwszy od 18 września 2012 r. do 10- ego dnia każdego miesiąca z odsetkami w przypadku opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat; zasądzenie kwoty 12.000 zł skapitalizowanej renty wyrównawczej z tytułu utraconych zarobków w okresie od 1 sierpnia 2006 r. do dnia 10 sierpnia 2012 r. z odsetkami od dnia 10 sierpnia 2012 r., tj. w punkcie 2 wyroku; w zakresie rozstrzygnięcia w przedmiocie rozliczenia między stronami kosztów procesu, tj. punkt 3 zaskarżonego wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi skarżący zarzucił: - naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: art.
w zw. z art. 300 k.p.: przez brak oceny, czy pozwany dokonał przestępstwa,jako istotnej okoliczności warunkującej określenie przedawnienia roszczenia zgodnie z art. art.
w zw. z art. 300 k.p i przyjęcie okresu trzyletniego w sytuacji, gdy sąd cywilny jest uprawniony do dokonania własnej oceny, czy popełnione zostało przestępstwa, co wiąże się z zastosowaniem dwudziestoletniego terminu przedawnienia, czyli innego niż w przypadku zwykłego czynu niedozwolonego; poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że zgłoszone w dniu 18 września 2012 r. żądanie zasądzenia kwoty 450 000 zł tytułem zadośćuczynienia było spóźnione w rozumieniu art.
w związku z art. 300 k.p. w zakresie kwoty przewyższającej wartość 50.000 zł, gdyż trzy letni termin przedawnienia upłynął w dniu 1 sierpnia 2009 r. oraz analogiczne zastosowanie powyższego przepisu do roszczenia o odszkodowanie i roszczenia o zasądzenie skapitalizowanej renty oraz renty miesięcznej w zakresie przewyższającym kwotę 800 zł w sytuacji, gdy prawidłowe przyporządkowanie ustalonego stanu faktycznego do obowiązujących przepisów prawa wskazuje, iż w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z dwudziestoletnim okresem przedawnienia, o którym mowa w art.
445 § 1 k.c w związku z art. 300 k.p. poprzez dokonanie niewłaściwej interpretacji pojęcia odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że zasądzona kwota 5000 zł tytułem zadośćuczynienia spełnia swoje zadania kompensacyjne i nie jest kwotą symboliczną w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynikają odmienne wnioski; art. 444 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. poprzez uznanie, że brak zatrudnienia po stronie powoda nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem przy pracy i jako taki nie może obciążać pozwanego w sytuacji, gdy prawidłowa i wszechstronna ocena całego zebranego w sprawie materiału dowodowego i dokonanie swobodnej a nie dowolnej jego oceny, prowadzi do wnioski, iż powód w wyniku wypadku z dnia 31 lipca 2006 r. jest w dalszym ciągu niezdolny do pracy, co uzasadnia na podstawie art. 442 § 2 k.c. wypłatę powodowi renty z tytułu utraconych zarobków; - naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść wyroku: art. 233 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów, co miało wpływ na treść wydanego w sprawie wyroku i w konsekwencji doprowadziło do sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności poprzez przyjęcie, że w wypadku powód doznał zwichnięcia stawu barkowego prawego, jednak skutki tego urazu nie spowodowały długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, a wypadek był jednym z epizodów nawykowego zwichnięcia w sytuacji, gdy zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności z orzeczenia komisji lekarskie ZUS z dnia 8 grudnia 2009 r. wynika, iż powód na skutek wypadku doznał 8% stałego uszczerbku na zdrowiu; ustalenie, że w wyniku wypadku z dnia 31 lipca 2006 r. powód był niezdolny do pracy zaledwie przez okres 3-4 miesięcy w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż powód w dalszym ciągu jest niezdolny do prawy i wykonywania wyuczonego zawodu; art. 217 k.p.c. i art. 227 k.p.c. poprzez nie wydanie przez sąd postanowienia o oddaleniu wniosków dowodowych zgłoszonych przez pełnomocnika powoda B. B.
w zw. z art. 300 k.p. poprzez brak oceny, czy pozwany dokonał przestępstwa jako istotnej okoliczności warunkującej określenie przedawnienia roszczenia zgodnie z art. art.
w zw. z art. 300 k.p. i przyjęcie okresu trzyletniego w sytuacji, gdy sąd cywilny jest uprawniony do dokonania własnej oceny, czy popełnione zostało przestępstwa, co wiąże się z zastosowaniem dwudziestoletniego terminu przedawnienia, czyli innego niż w przypadku zwykłego czynu niedozwolonego, a co za tym idzie, błędne zastosowanie i uznanie, że zgłoszone w dniu 18 września 2012 r. żądanie zasądzenia kwoty 450.000 zł tytułem zadośćuczynienia było spóźnione w rozumieniu art.
w związku z art. 300 k.p. w zakresie kwoty przewyższającej wartość 50 000 zł, gdyż trzy letni termin przedawnienia upłynął w dniu 1 sierpnia 2009 r. oraz analogiczne zastosowanie powyższego przepisu do roszczenia o odszkodowanie i roszczenia o zasądzenie skapitalizowanej renty oraz renty miesięcznej w zakresie przewyższającym kwotę 800 zł Apelujący zwrócił uwagę na szczególną regulację prawną, w art.
terminu przedawnienia roszczeń o naprawienie szkód, jeżeli są one następstwem zbrodni lub występku, polegającą na określeniu bardzo długiego terminu przedawnienia: roszczenie ulega przedawnieniu z upływem 20 lat od dnia popełnienia przestępstwa, bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Podstawy kwalifikacji prawnej zdarzenia szkodzącego, jako zbrodni i występku, określa kodeks karny, jednak dla zastosowania art.
nie jest wymagane, aby sprawca został skazany, ponieważ stosownych ustaleń co do przestępczego charakteru czynu wyrządzającego szkodę może dokonać sąd cywilny (por. wyrok SN z dnia 16 grudnia 1975 r., II CR 660/75, OSP 1977, z. 7-8, poz. 132, z glosą S. Grzybowskiego tamże; wyrok SN z dnia 21 listopada 2001 r., II UKN 633/00, OSN 2003, nr 17, poz. 422). Pełnomocnik powoda zauważył, że zasądzoną kwotę 5.000 zł nie można uznać za kwotę, która spełnia swoje zadania kompensacyjne i jest kwota symboliczną, bowiem powód jest osobą stosunkowo młodą, wychowującą córkę, zaś doznany w wyniku wypadku uraz do dnia dzisiejszego wywołuje u niego negatywne skutki. Powód do dnia dzisiejszego nie odzyskał pełnej sprawności w ręce, co uniemożliwia mu podjęcie pracy w wyuczonym zawodzie, korzystał również z pomocy osób trzecich, co dla mężczyzny w jego wieku powoduje negatywne odczucia, że nie jest on zaradny i samodzielny. W dalszej kolejności apelujący podniósł, iż Sąd pierwszej instancji naruszył przepisy prawa materialnego, tj. art. 444 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. poprzez uznanie, że brak zatrudnienia po stronie powoda nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem przy pracy i jako taki nie może obciążać pozwanego w sytuacji, gdy prawidłowa i wszechstronna ocena całego zebranego w sprawie materiału dowodowego i dokonanie swobodnej a nie dowolnej jego oceny, prowadzi do wniosku, iż powód w wyniku wypadku z dnia 31 lipca 2006 r. jest w dalszym ciągu niezdolny do pracy, co uzasadnia na podstawie art. 442 § 2 k.c. wypłatę powodowi renty z tytułu utraconych zarobków. Zdaniem apelującego opinia biegłego ortopedy nie może być uznana za rzetelny dowód, gdyż stoi w sprzeczności z dokumentacją medyczną przedstawioną przez powoda a szczególności z dokumentacją zusowską i ustaleniami lekarzy ZUS, którzy orzekli, że powód w wyniku wypadku z dnia 31 lipca 2006 r. doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu. Z przedstawionej dokumentacji jasno i wprost wynika, że u powoda doszło do przewlekłych zmian stawu barkowego, co znajduje potwierdzenie w dokumentacji z przebiegu leczenia i rehabilitacji powoda po wypadku. W konkluzji powód, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości, zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania za postępowania w II instancji, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem sądowi I instancji rozstrzygnięcia o kosztach II instancji. Ponadto apelujący wniósł na podstawie art. 102 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilny o zwolnienie powoda od kosztów sądowych za postępowanie drugo instancyjne w całości z uwagi na fakt, że nie jest ich w stanie ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny, zaś w przypadku oddalenia apelacji wniósł o nieobciążanie powoda obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz strony przeciwnej i o zasadzenie kosztów udzielonej powodowi pomocy prawnej z urzędu oświadczając jednocześnie, iż koszty nie zostały uiszczone w całości ani w części. Apelację wniósł także drugi pełnomocnik powoda - matka B. B.
W konkluzji swojego stanowiska pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie, co do istoty sprawy, przez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu koszów podstępowania, w tym zastępstwa procesowego, według norm prawem przewidzianych, za obie instancje. Sąd Apelacyjny w Łodzi zważył, co następuje: Apelacja powoda nie jest zasadna. Należało natomiast uwzględnić zarzuty z apelacji pozwanego, ale tylko w odniesieniu do rozstrzygnięcia zawartego w punkcie 3 i 4 wyroku. W pozostałej części apelacja pozwanego nie była uzasadniona. W pierwszej kolejności należy odnieś się do zarzutów z apelacji powoda, w tym do najdalej idącego - w zakresie uwzględnienia zarzutu przedawnienia. W ocenie powoda doszło do naruszenia art.
w zw. z art. 300 k.p. przez brak oceny, czy pozwany dokonał przestępstwa, jako istotnej okoliczności warunkującej określenie przedawnienia roszczenia zgodnie z art. art.
i przyjęcie okresu trzyletniego w sytuacji, gdy sąd cywilny jest uprawniony do dokonania własnej oceny, czy popełnione zostało przestępstwa, co wiąże się z zastosowaniem dwudziestoletniego terminu przedawnienia. Zgodnie z art.
k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W myśl § 2, jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W świetle zarzutów z apelacji powoda, nie ma sporu co do prawidłowości ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego, iż co do części roszeń z dniem 1 sierpnia 2009r. upłynął 3-letni termin przedawnienia wskazany w art.
Chodzi o żądanie zadośćuczynienia w zakresie kwoty ponad 50.000 zł ., odszkodowania oraz żądanie renty wyrównawczej ponad 800 zł. Sąd Okręgowy wskazał, i nie jest to kwestionowane w apelacji powoda, że zawezwanie do próby ugodowej z dnia 29 czerwca 2009 r. przerywało bieg przedawnienia tylko w zakresie roszczeń tam zgłoszonych, tj. w zakresie zadośćuczynienia do kwoty 50.000 zł i renty wyrównawczej w wysokości 800 zł. miesięcznie. Co do pozostałych roszczeń termin trzyletni upłynął w dniu 1 sierpnia 2009r. Dlatego zgłoszone w pozwie z 10 sierpnia 2010r. po raz pierwszy roszczenie o odszkodowanie w kwocie 5000 zł. było spóźnione - w rozumieniu art.
w związku z art. 300 k.p , jak również rozszerzone w dniu 18 września 2012 r. powództwo o zadośćuczynienie w kwocie 450.000 zł w zakresie kwoty powyżej 50 000 zł. To samo odnosi się do żądania zasądzenia skapitalizowanej renty oraz renty miesięcznej w wysokości ponad 800 zł. Powód kwestionuje natomiast pominięcie w tej sytuacji wydłużonego terminu przedawnienia z art.
Rację ma apelujący powód o tyle, że przepis art.
nie uzależnia stosowania dziesięcioletniego terminu przedawnienia od skazania sprawcy za popełnienie przestępstwa. Stąd też nie stanowi przeszkody do uznania przez sąd cywilny czynu sprawcy szkody za przestępstwo to, że nie został on przez sąd karny uznany za winnego popełnienia przestępstwa. Sąd cywilny (sąd pracy) w takiej sytuacji samodzielnie ocenia, czy zachowanie sprawcy szkody (choćby nieustalonego) stanowiło przestępstwo, jeżeli jest to potrzebne do rozstrzygnięcia w sprawie cywilnej kwestii zasadności zarzutu przedawnienia roszczenia. Wykładnia zaprezentowana w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 21 listopada 1967 r., III PZP 34/67, stanowiącej zasadę prawną ,OSNCP 1968 nr 6, poz. 94, jest podtrzymywana w późniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. przykładowo wyroki z dnia 21 listopada 2001 r., II UKN 633/00, OSNP 2003 nr 17, poz. 422; z dnia 25 stycznia 2002 r., II UKN 797/00, OSNP 2003 nr 22, poz. 548 oraz z dnia 13 października 2004 r., II UK 452/03, OSNP 2005 nr 7, poz. 99). Jednocześnie jednak powód, reprezentowany w całym postępowaniu przez fachowego pełnomocnika, nie wskazuje na żadnym jego etapie , również w apelacji, jakie przestępstwo, którego skutkiem było zwichnięcie u powoda barku prawego , popełnił pracodawca, jak też nie wskazuje żadnych dowodów na poparcie swojego twierdzenia. W tym miejscu przypomnieć należy, że stosownie do art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Regułę tę uzupełnia art. 232 k.p.c., który nakłada na strony obowiązek wskazywania dowodów koniecznych dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą one skutki prawne. Strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swoich twierdzeń, ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, a sąd musi wyciągnąć ujemne konsekwencje z braku udowodnienia faktów przytoczonych na uzasadnienie żądań lub zarzutów. Strona pozwana podniosła zarzut przedawnienia części roszczeń w piśmie procesowym już z 6 września 2012r. ( na k.442-44 akt sprawy) i z 15 lutego 2013 r. ( na k.540-542 akt sprawy). Pełnomocnik powoda w piśmie procesowym z 16 kwietnia 2013r. ( na k.550-553 akt sprawy) zasygnalizował jedynie, że w świetle opinii biegłej z zakresu bhp, zdarzenie, będące podstawą roszczeń powoda, można kwalifikować jako przestępstwo narażenia powoda przez pozwanego na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub uszkodzeniu ciała. Należy zatem domyślać się , że powodowi chodzi o występek z art. 220 k.k., a podstawą jego twierdzeń o spowodowaniu szkody na osobie powoda w wyniku popełnienia przez pozwanego przestępstwa ma być opinia biegłej ds. bhp, ponieważ innych dowodów strona nie wskazała. Również w apelacji podnosząc zarzut niewyjaśnienia tej okoliczności przez Sąd Okręgowy, powód nie sprecyzował, w czym konkretnie upatruje wadliwość procedowania Sądu i jakie dowody w tym zakresie nie zostały ( a mogły i powinny być ) przeprowadzone. Zgodnie z art. 220 § 1 k.k., kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, przy czym sprawca może działać nieumyślnie (§ 2). Do znamion tego przestępstwa należy zatem z jednej strony narażenie pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo, czyli takie, w którym niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi niezwłocznie. Tutaj Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił opinię biegłej z zakresu bhp i ustalił na jej podstawie w sposób niewadliwy okoliczności spornego wypadku. Stwierdził, że przystępując do pracy przy zwożeniu słomy w dniu wypadku, powód nie został właściwie przeszkolony przez pracodawcę w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy , jak też nie przeszedł badań wstępnych przed dopuszczeniem do pracy, w tym do prac na wysokości (praca powyżej 1 metra). W ocenie Sądu Okręgowego, niewłaściwa organizacja pracy i związany z nią brak instrukcji, oceny ryzyka zawodowego, badań lekarskich, szkoleń bhp w stosunku do powoda miała bezpośredni wpływ na jego upadek z wysokości około 1,8 m na trawiastą nawierzchnię i doznanie zwichnięcia stawu barkowego prawego, które nie spowodowało długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Obok niedopełnienia obowiązku w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy do znamion przestępstwa z art. 220 k.k. należy też skutek w postaci narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Żaden z przeprowadzonych w sprawie dowodów, w szczególności opinia biegłej z zakresu bhp, na którą powołał się powód, nie wskazuje na uzasadnione podejrzenie wystąpienia w prawidłowo ustalonym przez Sąd Okręgowy stanie faktycznym skutku w postaci ww. bezpośredniego narażenia pracownika na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Z ustalonych okoliczności wypadku oraz dwóch logicznych i wzajemnie niesprzecznych w ostatecznej wersji opinii ortopedycznych wynika jednoznacznie, że na skutek upadku powoda na trawiastą nawierzchnię z niedużej wysokości (do 1,80 m) powód doznał zwichnięcia barku prawego w sytuacji, gdy od wczesnej młodości cierpiał na nawykowe zwichnięcie tego barku. Nie ma zatem w sprawie przekonujących dowodów, przy zgłoszonych zarzutach nie wskazuje ich też powód, które pozwoliłyby na ustalenie, iż pozwany swoim zachowaniem wyczerpał dyspozycję art.220 k.k. Dlatego najdalej idący zarzut naruszenia art.
w zw. z art. 300 k.p. poprzez brak oceny, czy pozwany dokonał przestępstwa, jako istotnej okoliczności warunkującej określenie przedawnienia roszczenia , uznano za bezzasadny. W rezultacie Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował w sprawie art.
i merytorycznie rozpoznał żądania pozwu tylko w nieprzedawnionym zakresie – tj. zgłoszone po raz pierwszy we wniosku z 27 czerwca 2009r., złożonym w Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w dniu 29 czerwca 2009 r. wzywającym pozwanego do próby ugodowej w sprawie o zapłatę kwot: 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz 800 zł miesięcznej renty, płatnej z góry do 15-ego każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku zwłoki poszczególnej raty ( wniosek na k.116-117 akt sprawy). Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa procesowego art.233§1 k.p.c., podniesione w apelacjach obu stron, należy je uznać za bezzasadne. Żadna ze stron nie wskazała takiego naruszenia obowiązujących reguł dowodzenia, które można by uznać za rażące przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów. Zdaniem powoda, błędne było przyjęcie, że doznane zwichnięcie stawu barkowego prawego nie spowodowało trwałego uszczerbku na zdrowiu powoda, a wypadek był jednym z epizodów nawykowego zwichnięcia w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności z orzeczenia komisji lekarskiej ZUS z dnia 8 grudnia 2009 r. wynika, iż powód na skutek wypadku doznał 8% stałego uszczerbku na zdrowiu.Wadliwe jest też w konsekwencji,w jego ocenie, ustalenie, że w wyniku wypadku powód był niezdolny do pracy zaledwie przez okres 3-4 miesięcy w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż powód w dalszym ciągu jest niezdolny do pracy oraz do wykonywania wyuczonego zawodu. Zarzuty powoda w świetle treści dwóch zgodnych w tej części opinii biegłych lekarzy ortopedów są chybione. Sąd Okręgowy prawidłowo przywołał opinię biegłego dr M. S. oraz opinię biegłej dr E. B. po jej uzupełnieniu i zapoznaniu się z pełną dokumentacją medyczną, potwierdzającą nieuwzględnione wcześniej okoliczności dotyczące występującego u powoda wielokrotnego wcześniejszego nawykowego zwichnięcia barku prawego. Oboje biegli zgodnie stwierdzili , że powód w wyniku wypadku doznał zwichnięcia stawu barkowego prawego wymagającego leczenia (unieruchomienia gipsowego na okres około 4 tygodni) , a następnie leczenia usprawniającego, ale skutki urazu nie spowodowały trwałego uszczerbku na jego zdrowiu. Występujące niewielkie upośledzenie barku prawego nie jest bowiem wynikiem urazu, tylko skutkiem schorzenia – nawykowego zwichnięcia stawu, na które wnioskodawca choruje od wczesnej młodości. Biegły dr M. S. ustosunkował się nadto do zarzutów i wątpliwości powoda w opinii ustnej uzupełniającej (na k.959 akt sprawy). Wyjaśnił m.in., że w ciągu 3-4 miesięcy od wypadku powód odzyskał zdolność do pracy i jest to opinia korespondująca z wnioskami drugiej biegłej. Na uwagę zasługuje fakt ,że początkowa opinia biegłej dr F.-B. została zmieniona tylko dlatego , że biegła nie dysponowała pełną wiedzą na temat schorzenia barku prawego powoda. Zmiana opinii w następstwie zapoznania się z pełną dokumentacją medyczną nie dyskredytuje zatem tego dowodu. W rezultacie powołanie kolejnego dowodu z opinii innego biegłego tej samej specjalności na te same okoliczności spowodowało , że w niniejszej sprawie mamy dwie zgodne , logicznie uzasadnione , wzajemnie niesprzeczne opinie biegłych lekarzy ortopedów. Dlatego dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia w zakresie szkody na osobie w oparciu o treść obu ww. opinii ortopedycznych , które są zupełnie zgodne i logicznie wyjaśnione, wydane na podstawie bezpośredniego badania powoda i ostatecznie z uwzględnieniem pełnej dokumentacji, mieszczą się w granicach zakreślonych treścią art.233§1 k.p.c. Ustalony na ich podstawie stan faktyczny Sąd Apelacyjny w całości podziela, co powoduje, że nie ma potrzeby ponownego szczegółowego przytaczania zbieżnej argumentacji obojga biegłych lekarzy. To zaś czyni bezprzedmiotowym zarzut nieuwzględnienia przez Sąd Okręgowy orzeczenia komisji lekarskiej ZUS z dnia 8 grudnia 2009 r. stwierdzającej, iż powód na skutek wypadku doznał 8% stałego uszczerbku na zdrowiu z poz.104. Zgodnie z nr poz.104 tabeli stanowiącej załącznik do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 18 grudnia 2002r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (Dz.U. z 2013r., poz.954), przewlekłe zmiany stanu barkowego w zależności od stopnia ograniczenia funkcji i przykurczu w odniesieniu do barku prawego ocenia się od 5 do 30 procent. Biegła dr F.-B. logicznie wyjaśniła w opinii uzupełniającej, że w jej ocenie nie można rozpatrywać uszczerbku, jakiego w wyniku wypadku doznał powód z nr poz. tabeli 104, ponieważ do przewlekłych zmian zwyrodnieniowych w obrębie barku dochodziło na przestrzeni lat i po każdym urazie, a bezspornie nie doszło do nich po urazie w dniu 31 lipca 2006r. Tę ocenę w całości potwierdził drugi biegły ortopeda, stwierdzając, że u powoda występuje niewielkie upośledzenie funkcji barku prawego , jednak nie jest ono skutkiem urazu w wyniku wypadku przy pracy. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 217 k.p.c. i art. 227 k.p.c. poprzez nie wydanie przez sąd postanowienia o oddaleniu wniosków dowodowych zgłoszonych przez pełnomocnika powoda B. B.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.