← Polska

VI ACa 1648/14

Sygn. akt VI ACa 1648/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 listopada 2015 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Urszula Wiercińska Sęd

k.c., poprzez przyjęcie, iż treść postanowienia wzorca umownego w brzmieniu: „Zaliczka uiszczona przez Kupującego zostaje zatrzymana przez Sprzedawcą w następujących wypadkach: b) niezapewnienie przez Kupującego finansowania pozostałej części ceny samochodu do dnia jego odbioru ustalonego ze Sprzedawcą. " stanowi niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.

§ 1k.c.

i art. 385 3 k.c.; 2. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, polegające na: - niezasadnym niezastosowaniu art. 379 pkt 2) k.p.c. pomimo nieważności pełnomocnictwa procesowego, w oparciu o które zostało wniesione powództwo w niniejszej sprawie; - naruszeniu art. 227 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodów w postaci korespondencji (...) Sp. z o.o. z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów z roku 2005, pomimo iż korespondencja ta przemawia za uznaniem przedmiotowego postanowienia wzorca umownego za klauzulę nieabuzywną; - naruszeniu art. 328 § 2 k.p.c. poprzez pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku rozważań Sądu dotyczących zgłoszonych przez pozwanego w odpowiedzi na pozew dowodów z dokumentów w postaci korespondencji (...) z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów z roku 2005, co uniemożliwia kontrolę odwoławczą zaskarżonego wyroku; - niezasadnym zastosowaniu art. 479 4 k.p.c, w sytuacji gdy nie zostały spełnione przesłanki zastosowania tego przepisu, wobec niespełniania przez przedmiotowe postanowienie wzorca umownego określonych w art.

§ 1k.c.

przesłanek uznania tego postanowienia za klauzulę abuzywną, Powołując się na powyższe zarzuty apelujący wnosił o umorzenie postępowania z uwagi na jego nieważność, na podstawie art. 379 pkt 2) k.p.c. , wskutek nienależytego umocowania pełnomocnika procesowego powoda, na wypadek zaś nieuwzględnienia powyższego wniosku przez Sąd Apelacyjny, apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie - Sądowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Powód nie zajął stanowiska w przedmiocie apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem Sąd pierwszej instancji prawidłowo dokonał ustaleń faktycznych oraz ich oceny prawnej. Sąd Apelacyjny w pełni je podziela i przyjmuje za własne. Rozważyć w pierwszej kolejności należało zarzut najdalej idący, tj. nieważności postępowania, którego źródłem, jak wskazał skarżący, jest wadliwe przyjęcie przez Sąd Okręgowy, iż dokument zatytułowany „pełnomocnictwo”, udzielone przez powoda radcy prawnemu S. J. w dniu 30 października 2012r., stanowi podstawę umocowania do wniesienia pozwu w niniejszej sprawie. W konsekwencji, zdaniem pozwanego, spełniona została przesłanka nieważności wymieniona w art. 379 pkt 2 k.p.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego trafnie Sąd pierwszej instancji uznał , iż pełnomocnictwo złożone do niniejszej sprawy nie jest pełnomocnictwem materialnym, zatem nie może być oceniane w granicach zakresu umocowania wynikającego z art. 98 k.c. Przedmiotowe pełnomocnictwo jest wyłącznie pełnomocnictwem procesowym (ogólnym) i jego zakres jest oceniany w świetle art. 91 k.p.c. (oraz art. 87

(1)§ 1 k.p.c.). Zakres treściowy pełnomocnictwa udzielonego radcy prawnemu S. J., zgodnie z art. 91 k.p.c. obejmuje umocowanie do wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych, tj. także do wniesienia niniejszego pozwu. Jeśli chodzi o czynności prawa materialnego, należy wskazać, że pełnomocnik procesowy uprawniony jest do dokonywania czynności prawa materialnego, ale jedynie tych, które wynikają z art. 91 k.p.c. - np. zawarcie ugody, zrzeczenie się roszczenia, uznanie powództwa, co nie zmienia charakteru pełnomocnictwa jako procesowego. Nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego również fakt, że radca prawny S. J. podejmował czynności procesowe legitymując się należytym umocowaniem przez organ osoby prawnej ((...) w P.) uprawniony do udzielenia pełnomocnictwa. Chybiony jest także zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prawidłowo bowiem zgromadził i ocenił materiał dowodowy, który był wystarczającą podstawą do ustalenia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych, które pozwoliły na subsumpcję stanu faktycznego pod normę art.

§ 1k.c.

Okolicznością istotną dla rozstrzygnięcia – prawidłowo ustaloną na podstawie nie budzącego wątpliwości co do wiarygodności i nie zakwestionowanego przez pozwaną dokumentu : „Umowa sprzedaży samochodu” – było posługiwanie się w stosunkach z konsumentami wzorcem umowy, który zawiera objęte pozwem postanowienie. Trafnie wprawdzie zauważa skarżący, że Sąd pierwszej instancji pominął w poczynionych ustaleniach przedstawione przez pozwaną pismo Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 6 maja 2005 r. (k.26), zdaniem Sądu odwoławczego nie ma to jednak wpływu na ocenę poprawności rozstrzygnięcia. Z treści przedmiotowego pisma wynika wyłącznie, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów dokonał w maju 2005 r. analizy treści wzorców umów stosowanych przez podmiot (...) Company spółkę z o.o. w Ł. w obrocie konsumenckim, nie wynika natomiast ani treść analizowanych umów, ani zakres wskazanych przez UOKiK zmian postanowień. Niezależnie jednak od powyższego wskazać należy na ogólną zasadę postepowania cywilnego, tj. zasadę swobodnej oceny dowodów, która nakazuje sądowi orzekającemu w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w sprawie dokonywać ustaleń i w tych ustaleniach, a następnie ocenach sąd – w sprawach o uznanie postanowienia wzorca umowy za abuzywne – nie może zostać zastąpiony przez inny organ, nawet powołany do ochrony konsumentów. W konsekwencji pominięcie przedmiotowego pisma nie doprowadziło do naruszenia powołanych przez skarżącego przepisów. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego pozwany podnosił, iż zakwestionowana klauzula opisuje jeden z trzech przypadków, w których sprzedawca może zgodnie z umową zatrzymać zaliczkę uiszczoną przez konsumenta. Cała klauzula C5 wzorca umowy sprzedaży samochodu stosowanej przez pozwanego brzmi bowiem następująco: „C5. Zaliczka uiszczona przez Kupującego zostaje zatrzymana przez Sprzedawcę, w następujących wypadkach:

  1. a)nieuiszczenia przez Kupującego pozostałej części ceny samochodu do dnia jego odbioru ustalonego ze Sprzedawcą;
  2. b)niezapewnienie przez Kupującego finansowania pozostałej części ceny samochodu do dnia jego odbioru ustalonego ze Sprzedawcą;
  3. c)złożenie przez Kupującego oświadczenia o rezygnacji z zamówionego samochodu. Zaliczka uiszczona przez Kupującego zostanie mu jednakże zwrócona w terminie 7 dni, jeżeli Kupujący rezygnuje z samochodu z powodu: (
  4. i)niezgodności samochodu z niniejszą Umową, stwierdzanej w dniu odbioru albo (
  5. ii)zmiany ceny samochodu — za wyjątkiem zmiany ceny wywołanej zmianą wyposażenia samochodu na życzenie Kupującego w trybie pkt. C3 albo ( (...)) niedostarczenia samochodu przez. Sprzedawcę w dodatkowym terminie wyznaczonym przez Kupującego." Zdaniem pozwanego kwestionowanej klauzuli umownej nie można badać w oderwaniu od innych postanowień wzorca umownego, dlatego też analiza klauzuli C5 lit.
  6. b)musi odbywać się w kontekście i w powiązaniu z kompletną treścią całego punktu C5 umowy, a ponadto w powiązaniu z treścią klauzuli C4, która zawiera unormowanie dotyczące sposobu zapłaty za samochód. Postanowienie wzorca C4 – określa zasady uiszczenia pozostałej części ceny przez kupującego. Może to nastąpić najpóźniej w dniu odbioru samochodu albo poprzez wpłatę gotówki albo poprzez przelew na rachunek bankowy. Warunkiem wydania samochodu kupującemu jest zapłata przez niego ceny sprzedaży. Pozwany podnosił, iż obie regulacje punktów C4 i C5 lit
  7. a)i
  8. b)są ze sobą zintegrowane i ich ocena nie może przebiegać bez odwołania się do ogólnych zasad rządzących umową sprzedaży, która jest umową dwustronnie zobowiązującą. Skutkiem jej zawarcia jest zobowiązanie sprzedawcy do przeniesienia własności rzeczy lub prawa na kupującego oraz zobowiązanie kupującego do zapłacenia sprzedawcy umówionej ceny. W punkcie C4 umowy przewidziano, iż zapłata ceny może nastąpić ze środków własnych konsumenta lub z użyciem finansowania w postaci kredytu bankowego. W ten sposób strony umowy dają wyraz swej elastyczności, pozostawiając konsumentowi decyzję o wyborze sposobu uiszczenia ceny (z własnych środków czy np. z kredytu). Zatem decyzja konsumenta o niezapłaceniu ceny z własnych środków (w przypadku przewidzianym w klauzuli C5 lit. a, bądź niedopełnienie zobowiązania do uzyskania kredytu w celu sfinansowania zakupu samochodu (w przypadku przewidzianym w klauzuli C5 lit. b, będącej przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu) prowadzą – zdaniem skarżącego – do identycznych konsekwencji, tj. do wyrażonej w sposób dorozumiany rezygnacji kupującego z zakupu samochodu, chociaż konsument nie składa wprost takiego oświadczenia, ani też formalnego oświadczenia o odstąpieniu od zawartej przez siebie umowy sprzedaży. W takich przypadkach wzorzec umowy sprzedaży przewiduje prawo sprzedawcy do zatrzymania wpłaconej przez kupującego zaliczki. Pierwszy przypadek zawarty w klauzuli C5 lit. a umowy zachodzi wtedy, gdy konsument do dnia odbioru nie dokona zapłaty całej ceny sprzedaży samochodu. Drugi przypadek opisany w punkcie C5 lit. b umowy, będący przedmiotem oceny w niniejszej sprawie, przewiduje, że zaliczka zostaje zatrzymana, gdy konsument do dnia odbioru samochodu nie zapewni finansowania pozostałej części ceny. Skarżący podkreślił, iż klauzula C5 umowy ma charakter zamknięty, a wszystkie trzy jej podpunkty są wobec siebie komplementarne. Celem tego postanowienia umowy jest ustalenie, że w przypadku, gdy klient rozmyśli się i zrezygnuje z samochodu, który zamówił w złej wierze lub zbyt pochopnie (w tym zbyt pochopnie oceniając swoje możliwości finansowe), to bez względu na sposób, w jaki klient swoją decyzję zakomunikuje, musi liczyć się z tym, że sprzedawca samochodu zatrzyma zaliczkę. Apelujący podnosił, iż po zawarciu umowy sprzedaży samochodu i po otrzymaniu zaliczki od klienta, sprzedawca przystępuje do realizacji zamówienia na samochód wybrany przez klienta, a w konsekwencji zgodnie z art. 535 k.c., sprzedawcy przysługuje roszczenie o zapłatę pozostałej części ceny przez kupującego. Dla sprzedawcy nie ma przy tym istotnego znaczenia czy do zapłaty ceny samochodu dojdzie gotówką, czy też wskutek uzyskania przez klienta kredytu. Kwestią zasadniczą, jest okoliczność, że wskutek braku zapłaty ceny nie dochodzi do wykonania najistotniejszego świadczenia kupującego (przewidzianego w art. 535 k.c.), a tym samym w sposób dorozumiany kupujący rezygnuje z samochodu. Konsekwencją takiej rezygnacji zgodnie z umową jest zatrzymanie zaliczki przez sprzedawcę – tak jak w przypadku formalnego odstąpienia od umowy. Zdaniem skarżącego takie unormowanie praw i obowiązków stron, jakie zawarte jest w klauzuli C5, nie stanowi przypadku klauzuli abuzywnej - gdyż unormowanie to nie przekracza granic rzetelności kontraktowej twórców wzorca umownego. Klauzula C5 w każdym ze swych trzech podpunktów jest sformułowana jasno i jednoznacznie, nie zmierza ona w żadnym przypadku do zdezorientowania konsumenta, nie jest przejawem wykorzystania niewiedzy konsumenta, skoro konsument dzięki klauzuli C4 wie dokładnie, jak ma spełnić swoje świadczenia wzajemne z umowy sprzedaży - a dzięki klauzuli C5 lit. a oraz zakwestionowanej w niniejszym postępowaniu klauzuli C5 lit. b konsument wie, że nieuiszczenie ceny samochodu (czy to gotówką czy z uzyskanego przez niego kredytu) oznaczać będzie zatrzymanie zaliczki przez dealera samochodowego. Konsument otrzymuje więc w umowie precyzyjny wykaz sytuacji, w których będzie musiał pozostawić zaliczkę w rękach sprzedawcy. Konstrukcja wzorca nie wymaga od konsumenta, aby w tym zakresie analizował całą umowę - wystarczy, że zapozna się z punktem C5, który zawiera 3 jasno wskazane przypadki, które konsument musi brać pod uwagę podpisując umowę. W ocenie skarżącego nie jest to więc klauzula wprowadzająca jakiekolwiek wątpliwości interpretacyjne, a tym bardziej nie stwarza ona jakichkolwiek podstaw ani ryzyka dla jednostronnej interpretacji umowy przez sprzedawcę. Odnosząc się do stanowiska Sądu pierwszej instancji, iż zakwestionowana pozwem klauzula powinna być uznana za niedozwoloną z tego względu, że wzorzec umowy operuje określeniem „zaliczka", która jest świadczeniem uiszczanym na poczet ceny i podlega zwrotowi, jako świadczenie nienależne w przypadku, gdy nie zostaje osiągnięty cel świadczenia zaliczki, apelujący wskazał, iż Sąd Okręgowy pominął jednak, iż zamawiany przez konsumenta samochód sprowadzany jest przez sprzedawcę na jego skonkretyzowane zamówienie i przezeń nieodebrany musi zostać następnie zaoferowany do sprzedaży jako pojazd o określonej, niezmiennej specyfikacji wyposażenia, co oznacza, iż samochód taki jest znacznie trudniej sprzedać, a w znakomitej większości wypadków, sprzedaż takiego samochodu wymaga obniżenia jego ceny przez sprzedawcę, który ponosi ponadto także koszty finansowania zakupu takiego samochodu od importera do czasu znalezienia innego nabywcy na ten pojazd (koszt kredytu). Prawo zatrzymania zaliczki przez sprzedawcę służy więc pokryciu jedynie części takich kosztów sprzedawcy. Zaliczki pobierane przez (...) w Polsce, w tym przez pozwanego, oscylują bowiem w granicach 1000 - 3000 złotych, co stanowi ok. 2-3% ceny pojazdu, a zatem ich wysokość nie jest rażąco wysoka lub wygórowana, biorąc pod uwagę wartość nowego samochodu. Z powyższych przyczyn – zdaniem skarżącego – prawo zatrzymania zaliczki zastrzeżone w punkcie C5 lit. b Umowy nie wypełnia dyspozycji normy zawartej w art.

k.c. i nie stanowi klauzuli niedozwolonej w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu Apelacyjnego z powyższym stanowiskiem trudno się zgodzić. Jakkolwiek badanie postanowienia wzorca umownego powinno następować w kontekście innych postanowień wzorca, to jednak rezultat takiego badania jest odmienny, aniżeli przedstawia to skarżący. Niewątpliwie bowiem apelujący – traktując uprawnienie do zatrzymania zaliczki na wypadek odstąpienia od umowy (wyraźnego bądź dorozumianego), jako swoiste zabezpieczenie wykonania umowy lub formę rekompensaty za poniesione koszty - utożsamia zaliczkę z zadatkiem, bądź przypisuje mu funkcję kary umownej. Tymczasem od profesjonalnego uczestnika rynku należy oczekiwać, aby – posługując się opracowanymi przez siebie wzorcami umowy – stosował precyzyjną terminologię, odpowiadającą treściom pojęciowym przyjętym w przepisach prawnych i obrocie prawnym. W ocenie Sądu Apelacyjnego trafnie Sąd pierwszej instancji wskazał, że zaliczka stanowi kwotę wpłaconą na poczet przyszłych należności i nie stanowi - w przeciwieństwie do zadatku – formy zabezpieczenia wykonania umowy. Nie jest zatem swoistym odszkodowaniem za ewentualne niewykonanie umowy (odstąpienie od umowy). Samo udzielenie zaliczki nie wzmacnia także pozycji wobec kontrahenta, który nie wykonał ustalonego zobowiązania. Oczywistym jest także, że w razie wykonania umowy sprzedaży, uiszczona przez kupującego zaliczka podlega zarachowaniu na poczet ustalonej ceny, czyli staje się świadczeniem definitywnym. W przeciwnym razie zapłacona zaliczka na poczet ceny podlega zwrotowi, jako świadczenie nienależne. Wówczas nie zostaje bowiem osiągnięty zamierzony cel świadczenia zaliczki (art. 410 § 2 k.c.). Jest tak bez względu na przyczynę niezrealizowania umowy (por. wyrok SN z dn. 25.

  1. 2004 r., II CK 116/03). W konsekwencji zatrzymanie w takim przypadku przez stronę uprawnioną otrzymanej zaliczki mogłoby wchodzić w grę jedynie w razie zastrzeżenia w umowie stosownej klauzuli, o charakterze kary umownej (a w sytuacji określonej umową – także odstępnego bądź zadatku). Przepisy prawa przewidują bowiem instrumenty pozwalające na zabezpieczenie się przed działaniem nielojalnego kontrahenta, jak zadatek czy kara umowna. Należy także zaznaczyć, że umowa sprzedaży jest umową konsensualną, odpłatną (obowiązek zapłaty ceny przez kupującego), dwustronnie zobowiązującą i wzajemną. W razie zatem przesądzenia, że umowa nie została zrealizowana (jak wyżej zaznaczono bez względu na przyczynę), kwota wpłaconych zaliczek powinna być uznana, ze względu na nieosiągnięcie zamierzonego ich celu za, świadczenie nienależne (art. 410 § 2 k.c.). Powinno ono być przy tym zwrócone w pełnym zakresie, bez możliwości ograniczenia jego wysokości na podstawie art. 409 k.c. Jak wyjaśniono (por. wyrok SN z dn. 30.01.2004 r., I CK 129/03), mimo iż w tego rodzaju przypadkach świadczenie staje się nienależne dopiero z chwilą, w której ostatecznie okaże się, że zamierzony jego cel nie został osiągnięty, wzbogacony powinien się liczyć z obowiązkiem zwrotu już od chwili, w której je otrzymał. Przemawia za tym specyfika tego rodzaju świadczeń nienależnych. Przypomnieć należy, iż ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego wymaga przeprowadzenia weryfikacji jego „przyzwoitości”, polegającej na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa i obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone. Jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on – na podstawie ogólnych reguł – w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe. Trafnym jest zatem wniosek Sądu OKiK, że zakwestionowane w pozwie postanowienie wzorca umowy wypełnia przesłanki abuzywności. Stosując bowiem wypracowany przez doktrynę i judykaturę model instytucji zaliczki (wyżej omówiony), który należy traktować jako wzorzec oceny uprawnień oraz obowiązków przedsiębiorcy i konsumenta, uprawnionym jest wniosek, że pozwany przedsiębiorca wprowadzając przedmiotowe postanowienie godzi w równowagę stosunku prawnego, chroniąc swoje prawa w większym stopniu niż konsumenta oraz kształtuje pozycję prawną konsumenta w sposób mniej korzystny od wypracowanych reguł rządzących zaliczką, co stanowi działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami. Samo udzielenie zaliczki nie wzmacnia bowiem pozycji wobec kontrahenta, który nie wykonał ustalonego zobowiązania, zaliczka jest wyłącznie kwotą wpłaconą na poczet przyszłych należności. W konsekwencji zastrzegając na swoją rzecz prawo zatrzymania zaliczki, w sytuacji objętej treścią przedmiotowego postanowienia, przedsiębiorca również w sposób rażący narusza interesy konsumentów, także te o charakterze nieekonomicznym związane z wywołaniem poczucia obowiązku świadczenia w powyższym zakresie. W realiach ocenianego postanowienia wzorca umowy - „Zaliczka uiszczona przez Kupującego zostaje zatrzymana przez Sprzedawcę w następujących wypadkach: b) niezapewnienie przez Kupującego finansowania pozostałej części ceny samochodu do dnia jego odbioru ustalonego ze Sprzedawcą” – sprzedawca zastrzegł sobie uprawnienie do zatrzymania zaliczki nie określając, czy ma nastąpić to czasowo (np. do chwili zapewnienia przez kupującego finansowania pozostałej części ceny), czy też definitywnie. W pierwszym bowiem przypadku skutek zachowania sprzedawcy należałoby postrzegać w aspekcie art. 488 § 2 k.c. lub art. 490 § 1 k.c. Natomiast definitywne zatrzymanie zaliczki, traktowane jako równoznaczne z uprawnieniem przewidzianym w art. 394 § 1 k.c., musiałoby wiązać się z uznaniem, iż niezapewnienie przez Kupującego finansowania pozostałej części ceny samochodu do dnia jego odbioru ustalonego ze Sprzedawcą sprzedawca uznaje jako odstąpienie od umowy przez kupującego. Jednakże skoro odstąpienie przez kupującego od umowy (rezygnacja z zamówionego samochodu) stanowi odrębną przyczynę uprawniającą do zatrzymania zaliczki przez sprzedawcę, to wprowadzenie do wzorca umowy postanowienia o treści zawartej w pkt C5 lit. b prowadzi do dezorientacji klienta, pozostawiając wątpliwości co do tego, czy w przypadku spełnienia hipotezy tego postanowienia umownego stosunek zobowiązaniowy pomiędzy stronami wygasł, czy nadal trwa i jakie są uprawnienia i obowiązki obu stron tego stosunku. Niewątpliwie takie sformułowanie zakwestionowanego postanowienia przyznaje kontrahentowi konsumenta uprawnienie do wiążącej interpretacji umowy, co stanowi niedozwoloną klauzulę umowną określoną w art. 385 3 pkt 9 k.c., a także wyłącza obowiązek zwrotu dokonanej zapłaty, o którym mowa w pkt 12 tego przepisu. Dlatego też nie można uznać za właściwe stosowanie we wzorcach umów postanowień, które wprowadzają niepewność co do treści stosunków prawnych nawiązanych z użyciem tych wzorców, a ponadto regulują sytuację prawną konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta. Zdaniem Sądu Apelacyjnego chybiona jest także argumentacja apelującego odnosząca się do faktu, iż w sprawie tej samej klauzuli C5 lit. b toczyło się przed Sądem Okręgowym w Warszawie - Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów postępowanie z powództwa powodowego stowarzyszenia przeciwko innemu (...), spółce (...) Sp. z o.o. we W. (sygn. akt. XVII AmC 1056/13). W sprawie tej Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił powództwo, co zdaniem apelującego powinno być uwzględnione przez Sąd orzekający w sprawie niniejszej ze względu na rozszerzoną skuteczność wyroków wydawanych w trybie art. 479 36 i nast. k.p.c. Zauważyć jednak należy, iż zgodnie z art. 479 43 k.p.c. wyrok prawomocny ma skutek wobec osób trzecich od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru, o którym mowa w art. 479 45 §
  2. W myśl zaś tego ostatniego przepisu Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi, na podstawie wyroków, o których mowa w § 1, rejestr postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone. Prezesowi natomiast – zgodnie z § 1 tego przepisu – Sąd przesyła jedynie odpis wyroku uwzględniającego powództwo. Oznacza to więc, iż ze skutku rozszerzonej prawomocności korzystają jedynie wyroki uwzgledniające powództwo i to jedynie wydane przeciwko temu samemu przedsiębiorcy, który jest pozwanym w kolejnej sprawie (por. uchwała składu 7 Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 r., sygn. akt III CZP 17/15, opubl. na stronie internetowej Sądu Najwyższego pod adresem: http://www.sn.pl/orzecznictwo/SitePages/Najnowsze_orzeczenia.aspx?ItemID=767&ListName=Zagadnienia_prawne) . Nie można zatem zarzucać Sądowi pierwszej instancji także naruszenia powyższego przepisu. Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.