18 ORZECZENIE z dnia 28 listopada 1995 r. Sygn. akt K. 17/ 95 Trybunał Konstytucyjny w składzie: Andrzej Zoll – przewodniczący Zdzisław Czeszejko-Sochacki Tomasz Dybowski Lech Garlicki Stefan J. Jaworski Krzysztof Kolasiński Wojciech Łączkowski Ferdynand Rymarz Jadwiga Skórzewska-Łosiak Wojciech Sokolewicz Janusz Trzciński -sprawozdawca Błażej Wierzbowski Joanna Szymczak – protokolant po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 1995 r. na rozprawie w trybie art. 18 ust. 4 Ustawy Konstytucyjnej z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym (Dz.U. Nr 84, poz. 426; zm.: z 1995 r. Nr 38, poz. 184) sprawy z wniosku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z udziałem umocowanych przedstawicieli uczestników postępowania: Wnioskodawcy, Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Prokuratora Generalnego o stwierdzenie: niezgodności art. 1 pkt 11, 15 oraz pkt 16 lit. b ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz o zmianie niektórych innych ustaw z art. 1, 36b ust. 1 oraz art. 67 ust. 1 i 2 przepisów konstytucyjnych utrzymanych w mocy art. 77 powołanej na wstępie Ustawy Konstytucyjnej o r z e k a: 1. Art. 1 pkt 11 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz o zmianie niektórych innych ustaw jest zgodny z art. 1, art. 36b oraz z art. 67 ust. 1 i 2 przepisów konstytucyjnych pozostawionych w mocy na podstawie art. 77 Ustawy Konstytucyjnej z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym (Dz.U. Nr 84, poz. 426; zm.: z 1995 r. Nr 38, poz. 184) 2. Art. 1 pkt 15 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz o zmianie niektórych innych ustaw jest zgodny z art. 1, art. 36b oraz z art. 67 ust. 1 i 2 przepisów konstytucyjnych pozostawionych w mocy na podstawie art. 77 Ustawy Konstytucyjnej z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym (Dz.U. Nr 84, poz. 426; zm.: z 1995 r. Nr 38, poz. 184) 3. Art. 1 pkt 16 lit.b ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz o zmianie niektórych innych ustaw jest zgodny z art. 1, art. 36b oraz z art. 67 ust. 1 i 2 przepisów konstytucyjnych pozostawionych w mocy na podstawie art. 77 Ustawy Konstytucyjnej z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym (Dz.U. Nr 84, poz. 426; zm.: z 1995 r. Nr 38, poz. 184) Uzasadnienie: I 1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 6 lipca 1995 r. wniósł o stwierdzenie niezgodności (art. 1 pkt 11, 15 oraz pkt 16 lit.
(4)tegoż przepisu wymienia programy innych nadawców krajowych i zagranicznych, nakaz uwzględnienia przez operatorów programów komercyjnych nadawców krajowych (po nadawcach o charakterze publicznym), dostępnych na danym obszarze, przed pozostałymi nadawcami krajowymi i zagranicznymi, jest równoznaczny, o czym była już mowa, z gwarancją pierwszeństwa dla tych nadawców. Gdy idzie o samą treść kryterium “dostępności programu na danym obszarze” to ustawa o radiofonii i telewizji nie zawiera definicji tego określenia. Wynika ona jednak pośrednio z innych przepisów tejże ustawy. Zgodnie z art. 44 ust. 3 ustawy w zgłoszeniu o rejestrację rozprowadzania programu operator sieci kablowej powinien m.in. określić obszar, na którym program ma być rozprowadzany. Ponadto stosownie do § 4 ust. 3 rozporządzenia KRRiT z dnia 13 sierpnia 1993 r. w sprawie szczegółowych zasad prowadzenia rejestracji i rozprowadzania programów w stacjach kablowych, wzoru rejestru i opłat za wpis do rejestru (Dz.U. Nr 79, poz. 375) wnioskodawca powinien dołączyć do takiego zgłoszenia m.in. oświadczenie o kolejności wprowadzania do sieci programów dostępnych na terenie objętym rozprowadzaniem za pomocą urządzeń odbiorczych powszechnego odbioru, których rozprowadzanie nie podlega zgłoszeniu. Należy zatem przyjąć, iż chodzi o programy dostępne na danym obszarze za pomocą urządzeń technicznych powszechnie dostępnych dla użytkowników, pozwalających na odbiór programu, a więc zwykłych anten. Przechodząc do oceny wprowadzonego zróżnicowania wśród nadawców krajowych – z punktu widzenia naruszenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa – należy przypomnieć sposób rozumienia tej zasady przez Trybunał Konstytucyjny. Trybunał dokonał wykładni zasady równości w wielu orzeczeniach (por. P. 2/87, U. 7/87, K. 1/88, K. 3/89, K. 1/90, K. 1/91). Zgodnie z utrwalonym poglądem zasada równości polega na tym,. iż wszystkie podmioty prawa charakteryzujące się daną cechą istotną w równym stopniu mają być traktowane równo, tzn. wg jednakowej miary, bez zróżnicowań zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących. Oznacza to tym samym akceptację różnego traktowania przez prawo różnych podmiotów. Zasada równości jest więc ujmowana w kategoriach względnych i nie wyklucza określonych ulg czy preferencji (przywilejów). W ujęciu konstytucyjnym równość wobec prawa zakłada istnienie wspólnej istotnej cechy faktycznej, uzasadniającej równe traktowanie obywateli (orzeczenie U. 9/90). W rozpatrywanej sprawie cechą tą jest kryterium dostępności programu na danym obszarze, różnicujące krajowych nadawców komercyjnych na tych, którzy legitymują się tą cechą oraz pozostałych nadawców (krajowych i zagranicznych), którzy kryterium tego nie spełniają, co w konsekwencji prowadzi do różnicowania ich praw. We wniosku Prezydenta podniesiono, iż obligatoryjna kolejność wprowadzania programów do sieci kablowej, określona w art. 43 ust. 1 ustawy, w poprzednim brzmieniu, nie naruszała zasady równości, ponieważ wymienione w trzech punktach tegoż przepisu programy charakteryzowały się różnymi cechami. Zasadę tę narusza natomiast nowe brzmienie powołanego przepisu poprzez podział w pkt 3 i 4 nadawców komercyjnych przy pomocy wspomnianego kryterium. Wbrew temu twierdzeniu sytuacja prawna nie uległa tu jednak tak zasadniczej zmianie, gdyż nadal wymienione w tych punktach programy (podmioty) legitymują się odmiennymi cechami. Nie jest bowiem trafna teza, iż chodzi tu o preferencje nadawców tego samego rodzaju (krajowych komercyjnych). Traktowanie wszystkich komercyjnych nadawców krajowych jako podmiotów tego samego rodzaju jest uzasadnione jedynie wtedy, gdy przeciwstawia się ich nadawcom publicznym. Wewnątrz tej grupy natomiast, nadawcy wymienieni w pkt. 3, różnią się od pozostałych nadawców cechą dostępności ich programów na obszarze, na którym działa sieć kablowa. Cecha ta zatem nie jest cechą wspólną wszystkich nadawców krajowych niepublicznych, lecz jedynie niektórych z nich. Adresatami normy zawartej w tym przepisie są zatem jedynie ci spośród komercyjnych nadawców krajowych, których programy są rozpowszechniane na danym terenie. Nadto należy wskazać, iż chodzi tu o podmioty (wymienione w pkt. 3) nadające na podstawie koncesji zezwalającej na nadawanie na danym obszarze. Są to więc podmioty należące do tej samej kategorii. Natomiast pozostali nadawcy komercyjni (pkt 4) tworzą odrębną klasę podmiotów prawnych. O naruszeniu konstytucyjnej zasady równości wobec prawa możnaby zatem mówić jedynie w przypadku, gdyby kwestionowany przepis nakazywał odmienne traktowanie któregoś z nadawców, mieszczących się w grupie tych nadawców, których programy są dostępne na danym obszarze. Tak jednak nie jest, ponieważ w świetle omawianego przepisu wszyscy nadawcy programów rozpowszechnianych na danym terenie powinni być traktowani jednakowo. Odmiennie natomiast mogą być traktowani jedynie pozostali nadawcy krajowi, których programy nie są dostępne na obszarze, na którym działa telewizja kablowa. W konkluzji należy zatem stwierdzić brak podstaw do uznania, iż art. 1 pkt 15 ustawy (w nowym brzmieniu art. 43 ust. 1) narusza art. 67 ust. 2 przepisów konstytucyjnych. Zróżnicowanie nadawców krajowych ze względu na kryterium miejsca rozpowszechniania programu jest bowiem zgodne z treścią wyrażonej w tym artykule zasady równości wobec prawa. Równość wobec prawa to także zasadność wybrania takiego, a nie innego kryterium różnicowania podmiotów prawa. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie podkreślał również związek zasady równości z zasadą sprawiedliwości, dopuszczając zróżnicowanie w prawie, o ile jest ono usprawiedliwione (por. m.in. orzeczenia K. 3/89, K. 1/90, K. 7/90, K. 1/91, K. 8/91). Obowiązki nakładane na obywateli (podmioty prawa) powinny być także ukształtowane zgodnie z zasadami równości, sprawiedliwości oraz ekonomiczności (por. K. 3/89, U.2/91). Przyjęcie zasady, iż operator sieci kablowej ma obowiązek wprowadzania do tej sieci najpierw programów tych komercyjnych nadawców krajowych, których programy są dostępne na obszarze działania danego operatora sieci kablowej jest rozwiązaniem korzystnym zarówno dla tych operatorów, jak i dla obywateli-odbiorców programów radiowych i telewizyjnych. Tych pierwszych regulacja ta chroni przed nadmiernymi wydatkami, które musieliby ponieść w razie konieczności wprowadzania do sieci programów rozpowszechnianych poza obszarem ich działania. W ujęciu kwestionowanego przepisu mają oni zaś taki obowiązek tylko w odniesieniu do programów dostępnych na danym terenie przy pomocy urządzeń technicznych powszechnie dostępnych. Wprowadzone unormowanie chroni także konsumentów programów, gdyż gwarantuje im odbiór wszystkich rozpowszechnianych na danym obszarze programów krajowych nadawców niepublicznych, co nie zawsze było uwzględniane dotąd, z uwagi na pozostawienie operatorom sieci kablowych możliwości swobodnego wyboru wśród programów nadawców prywatnych, krajowych i zagranicznych. Ogólnie zatem regulacja ta poszerza możliwości odbioru programów telewizyjnych przez odbiorców sieci kablowej, bez konieczności narażenia ich na dodatkowe, wysokie opłaty, związane z realizacją zamiaru odbioru określonych programów. Z przebiegu dyskusji parlamentarnych nad projektem ustawy nowelizującej wynika, iż głównym celem zmiany kwestionowanego przepisu było zapobieżenie możliwości dominacji w sieciach telewizji kablowej programów nadawanych zza granicy, bądź wręcz eliminowania z tych sieci programów niepublicznych nadawców krajowych. W dyskusji nad projektem podkreślano potrzebę wprowadzenia minimalnych gwarancji dla nadawców krajowych w celu ochrony polskich producentów i twórców radiowych i telewizyjnych w związku z możliwością pojawienia się w najbliższym czasie w szerszej skali programów w języku polskim, emitowanych przez nadawców zagranicznych, którzy nie ponoszą przy tym żadnych obciążeń z tym związanych (podatki, opłaty za częstotliwość itp), a wręcz odwrotnie uzyskują niekiedy nadmierne korzyści z reklam. Zapewnienie gwarancji dostępu do telewizji kablowej programów krajowych nadawców komercyjnych, działających na podstawie koncesji, miało zatem na celu wyrównanie szans tych nadawców (często dopiero wchodzących na rynek telewizyjny) w stosunku do nadawców zagranicznych, którzy osiągając z przyczyn wyżej wskazanych korzystniejszą sytuację finansową mogliby uzyskać nieuzasadnioną przewagę nad nadawcami krajowymi. Intencją zmiany treści art. 43 ust. 1 ustawy było więc odstępstwo od zasad wolnego rynku w tej dziedzinie poprzez częściowe ograniczenie swobody zawierania umów między operatorami sieci kablowych a nadawcami zagranicznymi w celu zagwarantowania koniecznej obecności polskich nadawców komercyjnych. Regulacja ta nie wyklucza jednak dostępu stacji zagranicznych do sieci telewizji kablowej w Polsce, gdyż nie wyłącza prawa operatorów tej sieci do dokonywania nadal wyboru spośród oferowanych programów, także zagranicznych, lecz jedynie wybór ten częściowo ogranicza. Podobne rozwiązania są znane w przepisach obowiązujących w niektórych krajach Europy Zachodniej (zob. wypowiedź posła sprawozdawcy na posiedzeniu Sejmu w dniu 1 marca 1995 r., “Diariusz Sejmowy”, s. 27). Nie wydaje się również, by kwestionowany przepis godził w wolność słowa i prawo obywateli do informacji. Wręcz odwrotnie – ustawowe zagwarantowanie odbiorcom możliwości korzystania w sieci telewizji kablowej wszystkich programów dostępnych na danym obszarze poszerza dostępność różnorodnych programów dla obywateli, bez ponoszenia przez nich dodatkowych, wysokich opłat. Omawiany przepis nie wyłącza zresztą możliwości wprowadzania do sieci kablowej innych programów prywatnych nadawców krajowych i zagranicznych. Warto też zauważyć, iż został pozostawiony w mocy, bez zmian, art. 43 ust. 2 ustawy o radiofonii i telewizji, zgodnie z którym Przewodniczący Krajowej Rady może, w uzasadnionych przypadkach, wydać decyzję zezwalającą na inną, niż przewidziana w ust. 1 tegoż artykułu, kolejność wprowadzania programów do sieci kablowej. Przepis ten zapewnia zatem niezbędną elastyczność w stosowaniu omawianej regulacji, stwarzając możliwość uwzględnienia sytuacji szczególnych. Mankamentem wskazanego przepisu jest natomiast brak jakichkolwiek wskazań co do przesłanek, które musiałyby być spełnione, by można było uznać, iż zachodzi wymieniony tu “uzasadniony przypadek”, pozwalający na zmianę kolejności programów wprowadzanych do sieci kablowej. Nieuzasadniony jest także zarzut naruszenia art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Artykuł ten bowiem nie wyklucza prawa państw do poddania procedurze zezwoleń przedsiębiorstw radiowych i telewizyjnych. Także ust. 2 tegoż artykułu podkreśla, iż korzystanie z wolności otrzymywania i przekazywania informacji i idei, bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwa, może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom i ograniczeniom, jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej itp. W doktrynie, co warto dodać, dość jednoznacznie wyraża się pogląd, iż z brzmienia tegoż postanowienia wymienionej Konwencji wynika zakaz cenzury prewencyjnej. Dodatkowo należy podnieść, iż zasadę wolności informacji telewizyjnej i obowiązki państw wynikające z tej zasady sformułowano także w Europejskiej Konwencji o Telewizji Ponadgranicznej. Artykuł 4 tej Konwencji (odwołujący się przy tym do omawianego art. 10 Europejskiej Konwencji) gwarantuje wolność odbioru i retransmisji (szerzej J. Sobczak: Ustawa o radiofonii i telewizji. Komentarz, Poznań 1984 r, s. 14-15). Z faktu, iż dane państwo jest stroną tej Konwencji nie wynika, iż jest ono zobowiązane stwarzać warunki preferujące programy nadawców, mających swe siedziby w innych państwach, będących stronami tej Konwencji (op.cit., J. Sobczak: jw., s. 204). Generalnie zatem postanowienia wymienionych tu aktów prawa międzynarodowego dopuszczają możliwość wprowadzenia przez ustawodawcę krajowego ograniczeń zasady wolności uzyskiwania informacji.
- Kwestionowany we wniosku przepis art. 1 pkt 16, lit. b zaskarżonej ustawy uzupełnia dotychczasowy art. 44 ustawy o radiofonii i telewizji o nowy ust.
- W jego treści zawarto możliwość określenia przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji w drodze rozporządzenia zakresu wymogów dla programów telewizyjnych rozprowadzanych w sieciach kablowych przeznaczonych przez nadawców zagranicznych dla odbiorców w kraju. Określenie zakresu tych wymogów nie jest jednakże pozostawione do dowolnej regulacji Radzie jak twierdzi wnioskodawca lecz zdeterminowane jest treścią art. 15 obowiązującej ustawy o radiofonii i telewizji, do którego odwołuje się kwestionowany przepis (“... zakres wymogów, o których mowa w art. 15 ...”). Ustalone w art. 15 wymogi, dotyczące programów telewizyjnych i radiowych odnoszą się do pochodzenia produkcji rozpowszechnianej w tych programach i określają udział w programach audycji wytwarzanych przez producentów krajowych (ust. 1) krajowych producentów niezależnych (“innych niż nadawca” – ust. 2) oraz audycji wytwarzanych przez producentów europejskich (ust. 3). Wprowadzony w drodze nowelizacji przepis upoważnia KRRiT do odpowiedniego określenia tych wymogów dla programów zagranicznych przeznaczonych dla odbiorców krajowych w sieciach kablowych. Ocena jego treści wskazuje, iż zawarte w nim upoważnienie wypełnia znamiona konstytucyjnej formuły (art. 36b, ust. 3 przepisów konstytucyjnych ) odnoszącej się do tej postaci prawotwórczej kompetencji KRRiT. Przepis ten określa zarówno formę aktu, podmiot uprawniony do jego wydania jak też konkretnie określoną treść, zakreślającą ramy aktu wydawanego “na podstawie ustaw i w celu ich wykonania”. Spełnia więc pożądany dla pozytywnej oceny jego konstytucyjności wymóg konkretności upoważnienia ustawowego. Zauważyć przy tym należy, że upoważnienie to posiada charakter fakultatywny; KRRiT samodzielnie ocenia celowość wydania rozporządzenia w kwestii określenia zakresu wymogów dla programów telewizyjnych rozprowadzanych w sieciach kablowych przeznaczonych przez nadawców zagranicznych dla odbiorców w kraju. Podstawę dla różnicowania postanowień zawartych w rozporządzeniach i w efekcie znacznego stopnia samodzielności Rady przy realizacji tej formy działalności prawotwórczej stanowi określone w wielu upoważnieniach ustawowych (m.in. art. 15, ust. 1 i 2) zalecenie uwzględniania przy normatywnej regulacji “charakteru poszczególnych nadawców oraz ich programów”. Treść działalności prawotwórczej KRRiT znajduje oparcie w art. 6 ustawy o radiofonii i telewizji określającym zadania KRRiT. Do podstawowych zadań KRRiT art. 6 ust. 2 pkt 2 zalicza “określanie w granicach upoważnień ustawowych, warunków prowadzenia działalności przez nadawców”. Wszystkie, kwestionowane we wniosku przepisy ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji, w tym pkt 16, lit. b, zdaniem wnioskodawcy, są niezgodne z art. 1 (zasadą demokratycznego państwa prawnego), art. 36b ust. 1 (określającym status prawnoustrojowy KRRiT jako organu stojącego “na straży wolności słowa, realizacji prawa obywateli do informacji oraz interesu społecznego w radiofonii i telewizji”) oraz art. 67 ust. 1 i 2 (zasadą równości wobec prawa) przepisów konstytucyjnych utrzymanych w mocy przez art. 77 Małej Konstytucji. O ile w stosunku do zaskarżonych przepisów art. 1 pkt 11 i 15 wnioskodawca uzasadnia bliżej swoje stanowisko, to wobec art. 1 pkt 16, lit. b takiego uzasadnienia zasadniczo brak. W końcowej części uzasadnienia wniosku w odniesieniu do rozpatrywanego przepisu występuje jedynie stwierdzenie, że regulacja ta zawiera “możliwość dowolnego ograniczania przepływu informacji idei z zagranicy ... przez organ państwa” co narusza istotę prawa człowieka do otrzymywania i przekazywania informacji i idei oraz prawa do wolności słowa (s. 6 wniosku). Niezgodne jest to w szczególności zdaniem Wnioskodawcy z art. 67 ust. 1 przepisów konstytucyjnych, w którym zawarte jest zapewnienie, iż “Rzeczypospolita Polska umacnia i rozszerza prawa i wolności obywateli”. Szerzej swoje stanowisko w kwestii kolizji art. 1 pkt 16 lit. b z art. 36b, ust. 1, jak też konstytucyjną zasadą równości wobec prawa (art. 67 ust. 2) Prezydent przedstawił w złożonym 13 czerwca b.r. do Sejmu wniosku o ponowne rozpatrzenie ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji. Powyższy wniosek został przez Wnioskodawcę dołączony do wniosku o stwierdzenie niekonstytucyjności ustawy jako jego załącznik. Dlatego też Trybunał Konstytucyjny przy ocenie treści zarzutu o niekonstytucyjności art. 1 pkt 16 lit. b uznał za celowe sięgnięcie również do argumentacji zawartej w powyższym wniosku. Zgodnie z jego treścią dokonana przez kwestionowany przepis zmiana art. 44 ustawy o radiofonii i telewizji zmierza w kierunku rozszerzenia władztwa Krajowej Rady nad zestawem programów komercyjnych rozprowadzanych w sieciach kablowych i to zarówno w przedmiocie preferowania konkretnych nadawców jak i ograniczania dostępu do programów nadawców zagranicznych. Sprzeciwia się to nie tylko zasadzie równości szans podmiotów gospodarczych (nadawców) ale także ogranicza prawo dostępu przez odbiorców do otwartej, pluralistycznej oferty radiofonii i telewizji komercyjnej. Wprowadzona do art. 44 ustawy w nowym ustępie kompetencja Krajowej Rady ograniczy, zdaniem Wnioskodawcy, obecność w sieciach kablowych programów nadawców zagranicznych. Krajowa Rada jest właściwa w sprawach radiofonii i telewizji jako organ państwa polskiego, ale nie powinna mieć żadnych uprawnień do regulowania zestawu treści programowych wobec nadawców obcych. Powyższa kompetencja zdaniem Prezydenta może służyć eliminacji z polskiego rynku komercyjnej radiofonii i telewizji dowolnego nadawcy (s. 5-6 wniosku o ponowne rozpatrzenie ustawy). Trybunał Konstytucyjny nie podzielił poglądu Wnioskodawcy co do niezgodności art. 1 pkt 16 lit. b ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji z art. 1, art. 36b ust. 1 oraz art. 67 ust. 1 i 2 przepisów konstytucyjnych. Po ustaleniu, że kwestionowany we wniosku przepis zawiera normę kompetencyjną dotyczącą, mającego oparcie w art. 36b ust. 3 przepisów konstytucyjnych upoważnienia Krajowej Rady do regulacji w drodze rozporządzenia pewnej, konkretnie określonej materii ustawy o radiofonii i telewizji, co oznacza, że z tego punktu widzenia jego konstytucyjność nie może budzić zastrzeżeń, – TK rozpatrzył zarzuty Wnioskodawcy odnoszące się do treści tego upoważnienia. W tej kwestii, na podstawie analizy dokumentów okresu uchwalenia tej ustawy Trybunał ustalił, iż problem konstytucyjności treści tego upoważnienia był przedmiotem rozważań zarówno w Sejmie jak i w Senacie a aktualna treść tego upoważnienia ukształtowana została w wyniku przyjęcia poprawki Senatu kwestionującej zgodność jej dotychczasowego brzmienia z konstytucją. Przyjęta pierwotnie na 45 posiedzeniu Sejmu w dniu 17 marca 1995 r. w wersji zaproponowanej we wniosku mniejszości treść art. 1 pkt 16 lit. b rozpatrywanej ustawy odwoływała się nie tylko do wymogów określonych w art. 15 ustawy o radiofonii i telewizji lecz nadto również wynikających z przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi a także ustawy o środkach farmaceutycznych, a dotyczących zakazu reklamowania alkoholu i leków (45 posiedzenie Sejmu w dniu 17 marca 1995 r. “Diariusz Sejmowy”, s. 154 oraz druk Nr 872 – A). Regulacja ta spotkała się ze sprzeciwem Senatu, który w poprawce do artykułu zaproponował wykreślenie nowowprowadzonych sformułowań. W uzasadnieniu do tej uchwały Senat “... uznał, iż obowiązujący na gruncie naszego prawa ustawowy, bezwzględny zakaz reklamy alkoholu oraz zakaz prowadzenia w środkach masowego przekazu reklamy leków wydawanych wyłącznie z przepisu lekarza nie powinien podlegać modyfikacjom dokonywanym przez Krajową Radę w drodze aktu niższego rzędu – jakim jest rozporządzenie” (uchwała Senatu RP z dnia 6 kwietnia 1995 r. w sprawie ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz o zmianie niektórych innych ustaw – druk Nr 940). Powyższa poprawka Senatu została przyjęta na 49 posiedzeniu Sejmu w dniu 10 maja 1995 r. (“Diariusz Sejmowy”, s. 73) i ostatecznie treść rozpatrywanego przepisu odwołuje się jedynie do wymogów określonych w art. 15 ustawy o radiofonii i telewizji. W trakcie prac sejmowych rozważano nie tylko zgodność tej nowelizacji z prawem wewnętrznym ale również z umowami międzynarodowymi. Świadczy o tym następująca wypowiedź posła – sprawozdawcy w trakcie rozpatrywania wniosku Prezydenta o ponowne rozpatrzenie ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji: “Chciałbym tu przypomnieć, że w wyniku poprawki Senatu Wysoka Izba zmieniła pierwotne brzmienie przepisu zawartego w ustawie nowelizującej właśnie dlatego, by usunąć ewentualną, choć nie dla wszystkich oczywistą kolizję tych przepisów z wiążącymi Polskę porozumieniami międzynarodowymi” (53 posiedzenie Sejmu w dniu 28 kwietnia 1995 r. “Diariusz Sejmowy”, s. 62). Trybunał Konstytucyjny uznał, iż wobec wyraźnego dopuszczenia przez art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności zasady, iż nie stanowi naruszenia wolności wypowiedzi udzielanie przez państwo zezwoleń dla przedsiębiorstw radiowych, telewizyjnych czy kinematograficznych, trudno dopatrzyć się w kwestionowanym przepisie działania ustawodawcy zmierzającego do dowolnego ograniczenia wolności wypowiedzi i przepływu informacji z zagranicy i tym samym również naruszenia art. 1 przepisów konstytucyjnych. Rozpowszechnianie informacji i idei za pośrednictwem radiofonii i telewizji podlega regulacji prawnej w każdym kraju a wolność słowa nadawców winna harmonizować z prawem odbiorców do informacji oraz z wymogami interesu publicznego. Na straży tych wartości w przekazach radiowych i telewizyjnych konstytucja (art. 36b ust. 1) postawiła Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Oczywistym jest, że organ ten, jako organ państwa polskiego nie posiada uprawnień do regulowania zestawu treści programowych nadawców zagranicznych, ale też z zaskarżanego przepisu art. 1 pkt 16 lit. b tego rodzaju uprawnienie dla Krajowej Rady nie wynika. Przepis ten jedynie upoważnia Krajową Radę do określenia zakresu wymogów dla programów telewizyjnych, które rozprowadzane są w sieciach kablowych. Odnosi się to wyłącznie do programów, które nadawcy zagraniczni przeznaczyli dla odbiorców w Polsce a zakres wymogów winien być identyczny jak w przypadku nadawców krajowych. W ocenie Trybunału kwestionowany przepis wypełnił pewną lukę w dotychczasowej regulacji i nie narusza lecz wręcz służy gwarantowaniu konstytucyjnej zasady równości wobec prawa. Uznając za wspólną, istotną dla identyfikacji nadawców cechę w postaci nadawania programów przeznaczonych dla odbiorców w kraju, wprowadzona regulacja przewidująca możliwość określania przez KRRiT dla nadawców zagranicznych nadających programy dla odbiorców w Polsce takiego samego zakresu wymogów jaki obowiązuje nadawców krajowych znosi, w przekonaniu Trybunału Konstytucyjnego, stan nieuzasadnionego uprzywilejowania tej grupy nadawców w postaci braku konieczności podporządkowania się wymogom prawa krajowego. Trybunał Konstytucyjny nie podzielił również poglądu Wnioskodawcy odnośnie negatywnej funkcji jaką pełnić może zaskarżony przepis (“może ... służyć eliminacji z polskiego rynku komercyjnej radiofonii i telewizji dowolnego nadawcy”). Niezależnie od przekonania, że przepis ten takiej funkcji nie spełni, Trybunał uznał, iż nie może oceniać potencjalnych, hipotetycznych zagrożeń jakie nieść może za sobą w istocie każde upoważnienie do wydania aktu wykonawczego. Upoważnienia te mogą być bowiem wykonane zgodnie z prawem wewnętrznym a także wiążącymi Polskę zobowiązaniami międzynarodowymi, bądź też z ich naruszeniem i dopiero treść rozporządzenia może być przedmiotem badania jego konstytucyjności czy legalności i w efekcie oceny praworządności działania organu upoważnionego do jego wydania. Również funkcja jaką pełnić może rozporządzenie może być stwierdzona zasadniczo dopiero po jego wydaniu. Nieudokumentowane rozważania na temat ewentualnych, potencjalnych zagrożeń jakie nieść może kwestionowane upoważnienie ustawowe dotyczą zasadniczo sfery niekonstytucyjności przepisu lecz jego celowości, co pozostaje poza zakresem oceny Trybunału Konstytucyjnego. W tym stanie rzeczy Trybunał orzekł jak w sentencji.