Zgodnie z tym przepisem, orzeczenie lub decyzja ostateczna, które są niezgodne z prawem, jeśli spowodowały szkodę pozostającą w normalnym związku przyczynowym z naruszeniem prawa, stanowią co do zasady źródło roszczenia odszkodowawczego w stosunku do Skarbu Państwa. Powód dochodząc swojego roszczenia winien zatem udowodnić trzy przesłanki: 1) niezgodność z prawem prawomocnego orzeczenia sądu, 2) zaistniałą szkodę, 3) adekwatny związek przyczynowy pomiędzy bezprawnym orzeczeniem a zaistniałą szkodą. W ocenie Sądu Okręgowego powód wszystkie trzy przesłanki wykazał. Jak wynika z poczynionych ustaleń, wyrok Sądu Okręgowego z dn. 15.01.2009 r. w pkt IV, tj. w części dotyczącej zasadzenia od powoda kwoty 48.889,42 zł był niezgodny z prawem i został uchylony przez Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 6.05.2010 r. Sąd Najwyższy uznał za uzasadniony zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 338 § 1 k.p.c. Jak ustalił Sąd Najwyższy, wniosek restytucyjny został złożony przez stronę pozwana nie w skardze kasacyjnej lecz na rozprawie apelacyjnej (w trakcie ponownego rozpoznania sprawy), a zatem po zamknięciem rozprawy poprzedzającej wydanie orzeczenia. Nie było więc podstaw, aby w oparciu o taki wniosek orzekać o zwrocie całości spełnionego lub wyegzekwowanego świadczenia. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 06.05.2010 r. traktowany jest jak orzeczenie wydane w postępowaniu wywołanym wniesieniem skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, co wynika z art. 424
k.c., mimo niedopuszczalności skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem, jest traktowanie orzeczenia Sądu Najwyższego wydanego na skutek wniesienia skargi kasacyjnej jak orzeczenia w sprawie ze skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem. Podobnie wypowiedział się też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26.11.2010 r. (sygn. akt IV CSK 383/10) w którym stwierdził, że oczywistym jest, iż uchylenie orzeczenia sądu II instancji na skutek uwzględnienia skargi kasacyjnej może nastąpić z różnych przyczyn, wśród których może być też oczywista zasadność skargi. W takim tylko wypadku stwierdzenie przez Sąd Najwyższy naruszenia prawa może być ewentualnie traktowane tak samo jak w przypadku orzeczenia wydanego na podstawie art. 424
poprzez: - samodzielne ustalenie bez koniecznego prejudykatu, iż wyrok Sądu Okręgowego – Sądu Pracy z dnia 15 stycznia 2009 r. sygn. akt VII Pa 289/09 jest niezgodny z prawem w sposób oczywisty i rażący oraz, że w sprawie nie istniała możliwość dokonania rozbieżnej wykładni przepisów prawa, - automatyczne przyjęcie, że wyrok wydany w toku postępowania, podczas którego doszło do naruszenia przepisów procesowych jest niezgodny z prawem w sposób uzasadniający odpowiedzialność Skarbu Państwa;
należy zauważyć, iż w postępowaniu cywilnym funkcjonuje środek prawny mający na celu kontrolę orzeczeń sądów powszechnych z punktu widzenia legalności. Środkiem tym jest skarga kasacyjna, przysługująca do Sądu Najwyższego od wyroków i niektórych postanowień wydanych przez Sąd II instancji, którą można oprzeć na podstawach naruszenia prawa materialnego lub procesowego, a więc na zarzutach zmierzających do wykazania niezgodności zaskarżonego orzeczenia z prawem. Względy pragmatyczne i prakseologiczne oraz zasady konstruowania procedur sądowych wskazują, że mnożenie lub powielanie środków prawnych zmierzających do tego samego lub podobnego celu jest niedopuszczalne. W ustawie z dnia 22 lipca 2010 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. 155, poz.. 1037) dokonano także nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego. W art. 398 2 § 1 k.p.c. wyraźnie przyjęto, że skarga kasacyjna przysługuje niezależnie od wartości przedmiotu zaskarżenia w sprawach o odszkodowanie z tytułu szkody wyrządzonej przez wydanie prawomocnego orzeczenia niezgodnego z prawem. Jednocześnie w art. 424
musi polegać na oczywistej i rażącej obrazie prawa, nie budzącej żadnej wątpliwości (tak m.in. wyrok SN z dnia 2 września 2009r., V CNP 9/09, Lex nr 577858). Niezgodność z prawem musi mieć charakter elementarny i kwalifikowany, gdyż tylko w takiej sytuacji można mówić o „bezprawności sądowej”. W ramach skargi nie może być więc podważany przewidziany w procedurze cywilnej zakres swobody orzeczniczej, w ramach przyjętych standardów. Wywodzące się z prawa rzymskiego pojęcie restitutio in integrum jest powszechnie używane w nauce prawa cywilnego, zarówno materialnego, jak i procesowego. Określa się nim przede wszystkim wypadki, w których z różnych przyczyn dochodzi do „przywrócenia stanu poprzedniego”. Jedną z takich sytuacji reguluje art. 338 k.p.c. zgodnie z którym, w razie uchylenia lub zmiany wykonanego wyroku sąd, na wniosek pozwanego, orzeka o zwrocie spełnionego lub wyegzekwowanego świadczenia albo o przywróceniu stanu poprzedniego. Instytucja wniosku restytucyjnego daje więc pozwanemu prawo do wystąpienia z roszczeniem o zwrot świadczenia lub o przywrócenie stanu poprzedniego, gdy odpadła podstawa świadczenia i służy, jak się podkreśla w piśmiennictwie, usunięciu skutków bezpodstawnej egzekucji. Drugą przesłanką, od której zależy dopuszczalność wniosku restytucyjnego, jest ostateczność wyroku rozumiana w ten sposób, że nie podlega on dalszej weryfikacji instancyjnej (tak Małgorzata Ludwik i Marcin Quoos „Wniosek restytucyjny przed sądem drugiej instancji oraz Sądem Najwyższym”, w: Przegląd Sądowy 2003, nr 11, s. 44 i nast.). Do takiej konkluzji prowadzi właśnie wykładnia celowościowa. Orzeczenie powinno być ostateczne w tym sensie, iż stan wywołany zwrotem świadczenia nie podlegałby już zmianie, to znaczy nie byłoby ryzyka ponownego zwrotu świadczenia. Ażeby uświadomić sobie doniosłość tej tezy, należy wyobrazić sobie dwie hipotetyczne sytuacje. Oto pierwsza z nich: sąd I instancji uwzględnia powództwo i nadaje wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności, następnie pozwany wnosi apelację, wskutek której sąd odwoławczy uchyla wyrok I instancji sądu I instancji i przekazuje temu sądowi sprawę do ponownego rozpoznania. Czy, uchylając wyrok sądu I instancji, sąd odwoławczy może orzec o zwrocie wyegzekwowanego już świadczenia? Oczywiście – nie. Co prawda, w art. 338 k.p.c. mowa jest expressis verbis o uchyleniu wyroku, jednakże nie ma wątpliwości co do tego, że restytucja wyegzekwowanego świadczenia byłaby w omawianych okolicznościach ze względów celowościowych błędem, albowiem sąd I instancji mógłby ponownie wydać wyrok korzystny dla powoda, a wtedy kolejny raz zachodziłaby potrzeba zwrotu tego, co uprzednio już wyegzekwowano. Widzimy, że w analizowanym przypadku istniałaby groźba nawet trzykrotnego transferu świadczenia. Dlatego też w piśmiennictwie podkreśla się, iż wyrok kasatoryjny, to znaczy uchylający orzeczenie sądu niższej instancji i przekazujący sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania, nie uzasadnia stosowania art. 338 k.p.c. Podobne stanowisko zajęto w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. np. orzeczenie SN z dnia 18 lipca 1967 r., I PR 227/67, Inf. Pr. 1967, nr 11, poz. 11). Zawarte w art. 338 k.p.c. określenie „uchylając” odnosi się więc tylko do wyroków uchylających i odrzucających pozew albo uchylających i umarzających postępowanie. Teraz przyjrzyjmy się drugiej hipotetycznej sytuacji: sąd I instancji uwzględnia powództwo i nadaje swemu orzeczeniu rygor natychmiastowej wykonalności. Pozwany apeluje. Ponieważ jednak sąd II instancji oddala apelację, pozwany wnosi skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, który wyrok sądu II instancji uchyla i przekazuje mu sprawę do ponownego rozpoznania. Tym razem sąd II instancji zmienia wyrok sądu II instancji i powództwo oddala. Czy sąd ten może również orzec o zwrocie wyegzekwowanego świadczenia? Otóż nie, bowiem stoją temu na przeszkodzie także racje celowościowe. Stronom przysługuje przecież skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego, co oznacza, że wyrok sądu II instancji znów mógłby zostać uchylony, a to pociągnęłoby za sobą konieczność kolejnego zwrotu raz wyegzekwowanego świadczenia. Pierwotnie art. 338 k.p.c. miał być dyrektywą adresowaną do sądu II instancji, by ten – uchylając lub zmieniając wyrok, któremu sąd I instancji nadał rygor natychmiastowej wykonalności – orzekł jednocześnie o zwrocie uprzednio wyegzekwowanego świadczenia. Ze względu na to, że także w poprzednim stanie prawnym pojawiły się wątpliwości, czy w razie uchylenia zaskarżonego wyroku sąd zobowiązany jest w każdym wypadku orzec o zwrocie świadczenia, sam ustawodawca starał się wprowadzić w tym względzie pewne ograniczenia. W ten bowiem sposób można zrozumieć uzupełnienie omawianego przepisu, już w ostatniej fazie prac kodyfikacyjnych, zwrotem „w orzeczeniu kończącym postępowanie”. Wyrok Sądu II instancji miał być zatem „wyrokiem kończącym postępowanie – co, wobec braku przez rokiem 1996 skargi kasacyjnej, oznaczało „wyrok niepodlegający zaskarżeniu”. Chodziło ustawodawcy o to, by orzeczenie o zwrocie wyegzekwowanego świadczenia było „ostateczne” w tym sensie, iż stan wywołany zwrotem nie podlegałby już zmianie; inaczej mówiąc – nie istniałoby ryzyko ponownego zwrotu świadczenia, tym razem przez pozwanego na rzecz powoda (co byłoby konieczne, gdyby wyrok sądu II instancji podlegał kontroli Sądu Najwyższego, a Sąd ten ów wyrok uchylił). Ponieważ orzeczenia sądu II instancji są dziś, co do zasady zaskarżalne, stosowanie art. 338 k.p.c. przez sąd odwoławczy – jeżeli opowiedzieć się za tezą, iż rozstrzyganie przez sąd odwoławczy o wniosku restytucyjnym jest w świetle obowiązujących przepisów dopuszczalne – powinno się ograniczać tylko do przypadków, gdy przepisy wyłączają skargę kasacyjną. Wtedy bowiem odpadłoby ryzyko, że wskutek uchylenia wyroku sądu II instancji przez Sąd Najwyższy konieczne będzie ponowne świadczenie pozwanego na rzecz powoda po tym, jak powód raz już zwrócił owo oświadczenie wskutek orzeczenia wydanego na podstawie art. 338 k.p.c. Byłby to przecież zupełnie paradoksalny, niedopuszczalny z punktu widzenia zasad ekonomiki procesowej i zasad bezpieczeństwa obrotu, a nawet zwykłego zdrowego rozsądku – „zwrot zwrotu”. A przecież zamiarem ustawodawcy z pewnością nie było doprowadzenie do stanu, gdy świadczenie najpierw zostałoby wyegzekwowane na rzecz powoda, potem zwrócone pozwanemu na podstawie orzeczenia z art. 338 k.p.c., potem znowu wyegzekwowane na rzecz powoda. Zgodnie z art. 338 § 1 k.p.c., uchylając lub zmieniając wyrok, któremu nadany został rygor natychmiastowej wykonalności, sąd na wniosek pozwanego orzeka w orzeczeniu kończącym postępowanie o zwrocie spełnionego lub wyegzekwowanego świadczenia. W myśl z kolei art. 398 15 § 1 k.p.c., Sąd Najwyższy w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej uchyla zaskarżone orzeczenie w całości lub w części i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania sądowi, który wydał orzeczenie. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy stosuje się odpowiednio przepis art. 415 k.p.c. Zgodnie z nim, uchylając lub zmieniając wyrok, sąd na wniosek skarżącego w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie orzeka o zwrocie spełnionego lub wyegzekwowanego świadczenia lub o przywróceniu stanu poprzedniego. W sytuacji uchylenia wyroku przez Sąd Najwyższy, na skutek uwzględnienia skargi kasacyjnej, sąd II instancji obowiązany jest orzec o zwrocie spełnionego lub wyegzekwowanego świadczenia lub o przywróceniu do stanu poprzedniego, pod warunkiem wystąpienia przez skarżącego z odpowiednim wnioskiem. Wniosek restytucyjny skarżący może zaś zgłosić najpóźniej do zamknięcia rozprawy poprzedzającej wydanie orzeczenia uwzględniającego skargę kasacyjną. Podlega odrzuceniu jako spóźniony wniosek restytucyjny zgłoszony na rozprawie apelacyjnej w toku ponownego rozpoznania sprawy po rozpatrzeniu pierwszej skargi kasacyjnej przez Sąd Najwyższy. Do takiej wykładni prowadzi uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2010 r. w sprawie II PK 344/09. Taka wykładnia przepisu art. 398 15 § 1 k.p.c. jest próbą usunięcia luki w tym przepisie, który wprost nie zakazuje zgłoszenia wniosku restytucyjnego w sądzie II instancji w toku ponownego rozpoznania sprawy, po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy w następstwie uwzględnienia skargi kasacyjnej. Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (...) w wyroku z dnia 15 stycznia 2009 r. sygn. akt VII Pa 289/08, orzekł o zwrocie świadczenia przez A. P. po oddaleniu powództwa o jego przywrócenie do pracy w Politechnice (...) – tym świadczeniem było skumulowane wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy. To zaś oznacza, że z braku znajomości stanowiska Sądu Najwyższego o niedopuszczalności wniosku restytucyjnego w sytuacji, gdy ten nie był zgłoszony w pierwszej skardze kasacyjnej, Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (...) nie dopuścił się rażącej obrazy przepisów mówiących o takim wniosku, skoro literalnie nie wynika z nich zakaz zajęcia się wnioskiem restytucyjnym w toku ponownego rozpoznania sprawy po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy i przekazaniu sprawy sądowi II instancji. To jest pierwsza przyczyna, dla której należało oddalić pozew odszkodowawczy powoda A. P. z art.
Druga przyczyna jest taka, że w myśl artykułu przed chwilą wspomnianego powód nie poniósł szkody przez wyegzekwowanie od niego części świadczenia podlegającego zwrotowi – wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy – skoro nadal na nim ciąży obowiązek jego zwrotu w całości po prawomocnej odmowie przywrócenia do pracy. Powód winien był liczyć się z takim obowiązkiem, gdy po raz pierwszy sąd II instancji przywrócił go do pracy w sprawie, w której pozwanemu przysługiwała skarga kasacyjna (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2004 r., V CK 220/2003, OSNC nr 3, poz. 49). W myśl art. 410 § 2 k.c. świadczenie Politechniki Wrocławskiej stało się nienależne. Pobranie tego świadczenia przez powoda w wykonaniu wyroku sądu wyeliminowanego z obrotu w wyniku przewidzianego prawem środka zaskarżenia i dopuszczalnego w niniejszej sprawie – skargi kasacyjnej oznacza, iż doszło do spełnienia świadczenia nienależnego w rozumieniu tego ostatniego przepisu. Orzeczenie Sądu Apelacyjnego uzasadniają przepisy art. 386 § 1 k.p.c. i art. 98 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.