brzmi podobnie i stanowi, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Zgodnie z art.
w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Natomiast wobec brzmienia art. 123 § 1 pkt 1 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Właściwą chwilą w celu określenia początku trzyletniego biegu przedawnienia jest moment „dowiedzenia się o szkodzie", gdy poszkodowany „zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia wskazujących na fakt powstania szkody"; inaczej rzecz ujmując, gdy ma „świadomość doznanej szkody" (tak np. uchwała składu 7 sędziów Sądu N. z 11 lutego 1963 r. – zasada prawna – sygn. akt III PO 6/62, LexisNexis nr 315291) Przepis art.
i 3 wiąże rozpoczęcie biegu przedawnienia z powzięciem przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nie o zakresie szkody czy o trwałości jej następstw. Przenosząc rozważania prawne dotyczące terminów przedawnienia roszczeń o odszkodowanie i zadośćuczynienie na kanwę niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż powód już w chwili przebywania w Areszcie Śledczym w M. zdawał sobie sprawę z warunków tam panujących, a w konsekwencji wiedział o ujemnych następstwach, na które powołuje się w pozwie. Uznać zatem należy, iż o ewentualnej krzywdzie i szkodzie, na które powołuje się powód w pozwie, powód wiedział już w momencie zaistnienia poszczególnych zdarzeń, które w jego ocenie miały powodować ujemne następstwa. Termin przedawnienia roszczeń powoda uległ przerwaniu w dniu 9 sierpnia 2013 r. – tj. w dniu złożenia przez powoda pozwu w Areszcie Śledczym w Z.. Wobec skutecznie podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia, Sąd nie badał zasadności roszczenia powoda za okres od dnia 25 listopada 2005 r. do dnia 12 kwietnia 2006 r., od dnia 11 marca 2009 r. do dnia 23 lutego 2010 r. Sąd merytorycznie rozpoznał natomiast sprawę w zakresie roszczenia powoda za okres od dnia 10 marca 2011 r. do dnia 1 marca 2012 r. Należy wskazać, że ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania cywilnego, które są dysponentami toczącego się postępowania i ponoszą odpowiedzialność za jego wynik (art. 232 zdanie pierwsze k.p.c.). Oznacza to, że strona wytaczająca powództwo powinna wskazać fakty mające dla sprawy istotne znaczenie oraz dowody na potwierdzenie tych faktów. Celem zaś przytaczania okoliczności faktycznych i dowodów jest uzasadnienie własnych wniosków lub odparcie wniosków i twierdzeń strony przeciwnej. W związku z tym, strona ma obowiązek wyraźnego powołania konkretnych środków dowodowych dla wykazania swoich twierdzeń. Jest to tzw. ciężar instruowania, który ma charakter obowiązku procesowego (art. 232 k.p.c.), będący jednocześnie urzeczywistnieniem reguł rozkładu ciężaru dowodu, wynikających z przepisów prawa materialnego, a w szczególności przepisu art. 6 k.c., wedle którego wywodzący skutki prawne z oznaczonych faktów winien je udowodnić. Odnosząc powyższe do okoliczności niniejszej sprawy należy na wstępie stwierdzić, że żądanie powoda zapłaty kwoty w wysokości 10 000 zł za doznaną krzywdę i szkodę w związku z jego pobytem w Areszcie Śledczym w M., oparte na ogólnych zarzutach wobec pozwanego Skarbu Państwa reprezentowanego przez Dyrektora Aresztu Śledczego w M. nie mogło być uwzględnione. Niewykazane przez powoda twierdzenia nie mogą bowiem stanowić podstawy rozstrzygnięcia. Powód nie wskazał w toku procesu żadnych skonkretyzowanych wniosków dowodowych na poparcie swoich twierdzeń, poza wnioskiem o przesłuchanie w charakterze świadków S. C. i R. S.. Także podjęte przez Sąd starania w celu zainspirowania powoda do złożenia wniosków dowodowych nie spowodowały wzbogacenia materiału dowodowego ponieważ powód nie złożył odpisów swojego pisma, w którym zawarł wnioski dowodowe – a miał taki obowiązek, gdyż pozwany ma prawo zapoznać się z twierdzeniami i wnioskami powoda. Pismo z dnia 4 maja 2014 r. zawierało dodatkowe twierdzenia powoda i zarzuty wobec treści zawartych w odpowiedzi na pozew, a tym samym jako pismo procesowe mające na celu przedstawienie stanowiska powoda (art. 126 k.p.c. w zw. z art. 127 k.p.c.), powinno być złożone wraz z odpisami (art. 128 k.p.c.). W konsekwencji, wobec nie wykonania zobowiązania Sądu polegającego na złożeniu odpisów pisma i jego zwrotu, należało przyjąć, że pismo to nie zostało przez powoda w ogóle wniesione i jego stanowisko w nim zawarte nie było brane przez Sąd pod uwagę. Z powołaniem się na powyższe należy wskazać, że przede wszystkim powód nie wykazał zaistnienia czynów niedozwolonych (deliktów) pozwanego podmiotu. Nie można bowiem mówić o delikcie Skarbu Państwa działającego przez swojego funkcjonariusza publicznego, w sytuacji gdy z okoliczności sprawy wynika, że wykonuje on swoje obowiązki wynikające z przepisów prawa. Zarzucając Skarbowi Państwa – ogólnie rzecz ujmując - naruszanie obowiązków w zakresie ludzkiego traktowania powoda w trakcie pobytu powoda w Areszcie Śledczym w M., powód nie tylko nie skonkretyzował tych zarzutów, ale również nawet ich nie uprawdopodobnił. Jakkolwiek to nie pozwany Skarb Państwa powinien w okolicznościach sprawy wykazywać, iż warunki bytowe w jednostce, w której przebywał powód odpowiadały standardom ustanowionym przez prawo, jednak to pozwany przedstawił liczne twierdzenia i dowody na ich poparcie, z których należałoby wnioskować, że wykonywanie wobec powoda kary pozbawienia wolności nie naruszało normy art. 4 k.k.w. Przy tym standardy wykonywania kary pozbawienia wolności wobec osadzonych określają przepisy Kodeksu karnego wykonawczego (art. 67 k.k.w i nast.) oraz szczegółowe przepisy, w tym rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 października 2003r. w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych (Dz.U. Nr 186, poz. 1820) czy rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 sierpnia 2003r. w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności (Dz.U. nr 152, poz. 1493). Naruszania warunków i zasad określonych w powołanych aktach prawych powód ani nie wskazał ani nie wykazał. Inną kwestią pozostaje to czy powód subiektywnie ocenia warunki bytowe osób osadzonych określone powołanymi aktami prawnymi za zadawalające, jednak w tym przypadku nie sposób uznać, aby tego rodzaju subiektywne odczucie powoda wystarczało dla uznania bezprawności działania pozwanego. Zasługuje na podkreślenie jeszcze jedna kwestia. Gdyby rzeczywiście twierdzenia powoda oparte były na prawdzie, to należałoby ustalić, czy powód informował dyrekcję zakładu czy wychowawców o naruszeniu jego praw, zwłaszcza w zakresie warunków bytowych czy też składał skargi i wnioski w tym zakresie. Tymczasem powód w niniejszej sprawie nie powołał się w pismach procesowych na tego rodzaju sytuacje, a przesłuchiwany w charakterze strony wskazał, że przesłał Sędziemu Penitencjarnemu karaluchy w kopercie, a innych skarg nie pisał, gdyż wiedział, że gdy odda taką skargę oddziałowemu, to ona nie wyjdzie z aresztu /k. 597 verte/. Zarzucając Skarbowi Państwa natomiast naruszenie polegające na tym, iż w celi pod gumolitem, który był dziurawy, znajdować się miały płytki PCV z azbestem szkodliwym dla zdrowia, powód nie wykazał, że okoliczność ta miała miejsce i wpłynęła na jego zdrowie, a więc nie wykazał zdarzenia wywołującego szkodę oraz związku przyczynowego między zaistniałym zdarzeniem a ewentualną szkodą. Reasumując dotychczasowe rozważania, powód nie wykazał istnienia szkody (w rzeczywistości nie wskazując, w jakiej postaci szkoda miałaby zostać powodowi wyrządzona) lub krzywdy, a przede wszystkim zdarzeń, które taką szkodę lub krzywdę miałyby powodować. Jako nieudowodnione powództwo podlegało oddaleniu, o czym orzeczono jak w wyroku z dnia 27 kwietnia 2015 r. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., kierując się zasadą odpowiedzialności strony za wynik procesu. Koszty postępowania obejmowały wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika, w wysokości 1200 zł. Jednocześnie należy wskazać, iż okoliczność przyznania powodowi zwolnienia od kosztów sądowych nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia o kosztach procesu albowiem zwolnienie takie nie dotyczy kosztów należnych przeciwnikowi procesowemu, który wygrał spór.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.