WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w P. Wydział VII Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSR Sebastian Przymuszała Protokolant: p.o. staż. J. R. po rozpoznaniu w dniu 26 marca 2014 r. w Poznaniu na rozprawie sprawy z powództwa T. L. przeciwko Skarbowi Państwa – Zarządowi Województwa (...) o zapłatę 1. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.598,00 zł (jeden tysiąc pięćset dziewięćdziesiąt osiem złotych zero groszy) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 24 listopada 2012r. do dnia zapłaty; 2. w pozostałym zakresie oddala powództwo; 3. koszty procesu stosunkowo rozdziela, obciążając nimi strony po połowie i z tego tytułu zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 210,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. /-/ SSR Sebastian Przymuszała Sygn. akt VII C 94/14 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 8 stycznia 2014 roku (data złożenia w Sądzie Rejonowym Poznań – Stare Miasto w P.) T. L. wniósł o zasądzenie od pozwanego Skarbu Państwa – Zarządu Województwa (...) – kwoty 1.598 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 24 listopada 2012 roku tytułem odszkodowania za zniszczenia spowodowane przez łosia na jego nieruchomości w dniu 9 października 2012 roku. Zażądał również zasądzenia od pozwanego na jego rzecz kwoty 2.000 złotych za „szkody moralne” wywołane wyżej wskazanym zdarzeniem oraz zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu powód wskazał, że w dniu 9 października 2012 roku na teren jego posesji przy ulicy (...) w K. dostał się łoś. Zwierzę uszkodziło wiele należących do powoda rzeczy. T. L. wezwał odpowiednie służby. Przybyła na miejsce Straż Miejska nie była przygotowana do tego rodzaju interwencji. Z tej przyczyny wezwano Straż Pożarną, Policję oraz weterynarza. Około godziny 18.00 zwierzę zostało uśpione (po dwukrotnym strzale środkiem usypiającym), a następnie wyniesione z nieruchomości powoda – po uprzednim rozmontowaniu ogrodzenia poprzez wystawienie bramy wjazdowej, furtki i przęseł wraz z ich wypełnieniem. Po interwencji nie przywrócono poprzedniego stanu ogrodzenia. Koszty jego odbudowy poniósł T. L.. Pismem z dnia 15 października 2012 roku (pomyłkowo datowanym na 15 września 2012 roku) powód zwrócił się do Prezydenta Miasta K. o wyrównanie mu strat poniesionych w wyniku opisanego wyżej zdarzenia. Wysokość szkody T. L. określił na kwotę 1.598 złotych. Do wniosku załączył kalkulację oraz dokumentację fotograficzną. W piśmie z dnia 18 października 2012 roku Prezydent Miasta K. uznał się za niewłaściwy w sprawie i przekazał ją do rozpoznania i załatwienia Zarządowi Województwa (...) – zgodnie z przepisami ustawy z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1226). W piśmie z dnia 20 listopada 2012 roku Zarząd Województwa (...) odmówił powodowi wypłaty odszkodowania argumentując powyższe faktem, że zgodnie z powołaną ustawą odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną ogranicza się wyłącznie do szkód wyrządzonych w uprawach rolnych. Prezydent Miasta K. zwrócił się do Zarządu Województwa z prośbą o ponowne rozpatrzenie sprawy i rozstrzygnięcie jej na korzyść T. L.. W odpowiedzi Zarząd Województwa podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko między innymi podając, że „odpowiedzialność Skarbu Państwa przewidziana w ustawie – Prawo łowieckie za szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych przez zwierzęta łowne podlegające całorocznej ochronie nie wyłącza odpowiedzialności Skarbu Państwa na zasadach ogólnych za inne szkody wyrządzone przez te zwierzęta”. Postanowieniem z dnia 25 lutego 2013 roku Zarząd Województwa (...) zwrócił T. L. złożony przez niego wniosek. Na skutek zażalenia powoda Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. zwróciło się do Zarządu Województwa (...) o zajęcie stanowiska w sprawie i rozważenie możliwości zmiany zaskarżonego postanowienia. Zarząd nie dostrzegł podstaw do takiego działania. Postanowieniem z dnia 15 października 2013 roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. utrzymało w mocy postanowienie Zarządu z dnia 25 lutego 2013 roku. Pismem z dnia 4 grudnia 2013 roku powód wezwał Zarząd Województwa (...) do zapłaty kwoty 1.598 złotych w terminie 7 dni od otrzymania wezwania. T. L. podkreślił, że obecnie obowiązująca wersja Prawa łowieckiego zawiera w art. 50 ust. 1 zapis, że Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną – obecnie łosia. Brak jest jednak analogicznego do art. 126 ustawy o ochronie przyrody ograniczenia odpowiedzialności odszkodowawczej (jak u dzierżawców lub zarządców) jedynie do strat rzeczywistych bądź wyliczenia zakresu szkód, do których naprawienia Skarb Państwa jest zobowiązany. Co więcej, zdaniem powoda w przypadku szkód wyrządzonych przez zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną, Skarb Państwa ponowi odpowiedzialność bez względu na miejsce zdarzenia. O powyższym wprost stanowi przepis art. 50 ust. 1 b Prawa łowieckiego, zgodnie z którym za szkody wyrządzone przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich odpowiada Skarb Państwa. Natomiast w myśl ar. 50 ust. 3 ustawy za szkody, o których mowa powyżej, odszkodowanie wypłaca zarząd województwa ze środków budżetu państwa. Jako podstawę odpowiedzialności pozwanego T. L. wskazał także art. 415 k.c. Powód podał, że zgłoszone przez niego żądanie zadośćuczynienia uzasadnione jest doznanymi krzywdami moralnymi wynikłymi z poniesionych szkód. Podkreślił, że pozostawienie przez służby na jego posesji strzałki ze środkiem usypiającym spowodowało zagrożenie dla niego i jego rodziny – żony, matki oraz małoletniej córki. Co więcej, interweniujący nakazali T. L. i jego bliskim opuszczenie rolet i pozostanie w domu przez wiele godzin. Zdarzenie wywołało o córki powoda lęk przed wychodzeniem na teren posesji. Termin, od którego T. L. żądał zasądzenia odsetek od kwoty 1.598 złotych, jest dniem następującym po upływie 30 dni od momentu dowiedzenia się przez pozwanego o szkodzie – t. j. upływu okresu przewidzianego na załatwienie sprawy przez urząd. W Piśmie z dnia 11 marca 2014r. stanowiącym odpowiedź na pozew - Skarb Państwa – Zarząd Województwa (...) – działając przez pełnomocnika będącego radcą prawnym - wniósł o jego oddalenie i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu strona pozwana podniosła, że powód nie wykazał, aby Skarb Państwa ponosił odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez zwierzę i aby na Skarbie Państwa ciążył obowiązek zapłaty odszkodowania za szkodę poniesioną przez powoda. Pozwany dodał, że Zarząd Województwa (...) nie jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania w trybie przewidzianym w art. 50 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1995 roku – Prawo łowieckie. Odnosząc się natomiast do odpowiedzialności Skarbu Państwa za zasadach ogólnych – art. 415 i n. k.c. – stwierdził, że powód nie wykazał, aby szkoda wynikła z zaniedbania lub niedopełnienia obowiązków przez jakąkolwiek osobę wykonującą władzę publiczną, a więc z „niezgodnego z prawem działania lub zaniechania” przy wykonywaniu władzy publicznej przez te osoby i aby wynikła z winy tych osób. Pozwany podważył również prawidłowość wskazania Zarządu Województwa (...) jako właściwego w sprawie statio fisci. Na rozprawie w dniu 26 marca 2014 roku powód sprecyzował, że żądanie zadośćuczynienia sformułowane w pozwie kieruje wyłącznie przeciwko Skarbowi Państwa – Zarządowi Województwa (...) i traktuje je jako konsekwencję szkody wyrządzonej przez łosia, za którą odpowiada pozwany. W szczególności nie formułuje żadnych zarzutów wobec pracy służb przybyłych na miejsce. Z kolei pozwany wskazał, że przepis art. 50 ust. 1 b Prawa łowieckiego dotyczy wyłącznie szkód łowieckich, to jest wymienionych w art. 46 ust. 1 przywołanej ustawy. Nadmienił, że również rozporządzenie wykonawcze dotyczy tego rodzaju szkód. Powołał się na uchwałę Sądu Najwyższego z 2007 roku dotyczącą spornego zagadnienia. Sąd ustalił, co następuje: W dniu 9 października 2012 roku około godziny 11.00 na teren posesji T. L. przy ulicy (...) w K. – położonej w granicy administracyjnej miasta i niewchodzącej w skład obszaru łowieckiego – dostał się łoś. Zwierzę uszkodziło pergole ogrodowe, rynny spustowe w dachu, huśtawkę dziecięcą, dekoracje ogrodowe, narzędzia ogrodowe, wiadro z masą do zabezpieczenia dachu, rośliny, doniczki, skrzynki do kwiatów. T. L. wezwał odpowiednie służby. Przybyła na miejsce Straż Miejska nie była przygotowana do tego rodzaju interwencji. Z tej przyczyny wezwano Straż Pożarną, Policję oraz weterynarza. Pojawili się przedstawiciele Towarzystwa (...), dziennikarze oraz wiceprezydent Miasta K.. Powodowi i jego rodzinie – matce, żonie oraz małoletniej córce polecono pozostanie w domu i zasłonięcie rolet. Około godziny 18.00 zwierzę zostało uśpione (po dwukrotnym strzale środkiem usypiającym), a następnie wyniesione z nieruchomości powoda – po uprzednim rozmontowaniu ogrodzenia poprzez wystawienie bramy wjazdowej, furtki i przęseł wraz z ich wypełnieniem. Po interwencji nie przywrócono poprzedniego stanu ogrodzenia. Koszty jego odbudowy poniósł T. L.. Interweniujący pozostawili na jego posesji strzałkę z pozostałością środka usypiającego. Po zdarzeniu córka powoda miała problemy ze snem i bała się wychodzić wieczorem na podwórko. Bezsporne, nadto twierdzenia T. L. przesłuchanego w charakterze strony (k. 58 akt). Na nieruchomości powoda uległy uszkodzeniu: 4 pergole ogrodowe o wartości 60 zł każda, przy czym pergole te zabezpieczone były farbą 2l o wartości 70 zł; dwie rynny spustowe w dachu wartości 100 zł każda, huśtawka dziecięca wartości 150,00 zł; taczka drewniana (kwietnik) – wartości 120,00 zł, pajac ogrodowy drewniany wartości 60,00 zł; narzędzia ogrodowe o łącznej wartości 80,00 zł; wiadro z masą do zabezpieczenia dachu – 58,00 zł; zniszczony świerk syberyjski – 60 zł; doniczki ceramiczne – 120 zł; kwiaty ogrodowe – 80 zł; dwie drewniane skrzynki do kwiatów o wartości 35 zł każda, dwie skrzynki plastikowe – wartości 20 zł każda. Nadto powód musiał w dniu 09.10.2012r. zamknąć zakład pracy co spowodowało koszty 150 zł, nadto zatrudnił osoby do wymiany pomalowania pergoli i posprzątania – koszt 100 zł. Pismem z dnia 15 października 2012 roku (pomyłkowo datowanym na 15 września 2012 roku) – doręczonym w dniu 17 października 2012 roku – powód zwrócił się do Prezydenta Miasta K. o naprawienie szkody poniesionej w wyniku wtargnięcia na jego posesję łosia. Wysokość szkody T. L. określił na kwotę 1.598 złotych. Do wartości uszkodzonych rzeczy doliczył utracony zarobek w wysokości 150 złotych i koszty zatrudnienia osoby do uporządkowania terenu i wymiany pergoli wynoszące 100 złotych. Do wniosku załączył dokonaną kalkulację oraz dokumentację fotograficzną. Bezsporne, nadto: pismo z dnia 15 października 2012 roku wraz z kalkulacją (k. 8-9 akt). W piśmie z dnia 19 października 2012 roku Prezydent Miasta K. uznał się za niewłaściwy w sprawie w wyniku czego przekazał ją do rozpoznania i załatwienia Zarządowi Województwa (...) – zgodnie z przepisami ustawy z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1226). Bezsporne, nadto: pismo z dnia 19 października 2012 roku (k. 10 akt). W piśmie z dnia 20 listopada 2012 roku Zarząd Województwa (...) odmówił powodowi wypłaty odszkodowania argumentując powyższe faktem, że zgodnie z art. 46 ust. 1 oraz art. 50 ust. 1 ustawy – Prawo łowieckie odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną – w tym łosie – ogranicza się wyłącznie do szkód wyrządzonych w uprawach rolnych. Wymóg ten nie jest spełniony w przypadku szkody wyrządzonej przez łosia na terenie prywatnej posesji. Bezsporne, nadto: pismo z dnia 20 listopada 2012 roku (k. 11 akt). Prezydent Miasta K. zwrócił się do Zarządu Województwa z prośbą o ponowne rozpatrzenie sprawy i rozstrzygnięcie jej na korzyść T. L.. Wskazał, że w sytuacji, która zaistniała w dniu 9 października 2012 roku podstawą odpowiedzialności Skarbu Państwa nie są przepisy art. 46 ust. 1 i art. 50 ust. 1 , lecz art. 50 ust. 1 b oraz ust. 3 ustawy. Z treści art. 50 ust. 1 b wprost wynika, że Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne, o których mowa w art. 46 ust. 1 pkt 1 (czyli dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny) na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich, a art. 50 ust. 3 mówi o podmiocie zobowiązanym z tego tytułu do wypłaty odszkodowania. Teren Miasta K., w tym obszar ul. (...), nie wchodzi w skład żadnego obwodu łowieckiego. Bezsporne, nadto: pismo z dnia 30 listopada 2012 roku k. 12 akt). W odpowiedzi Zarząd Województwa podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko między innymi podając, że istotą przepisu art. 50 ust. 1 b ustawy nie jest zakreślenie kręgu zwierząt, których dotyczy odpowiedzialność Skarbu Państwa. Wykładnia gramatyczna oraz celowościowa pozwala stwierdzić, że ustawodawca w treści art. 50 ust. 1 b ma na myśli rodzaj szkód, o których mowa w art. 46 ust. 1 ustawy. Nadmienił również, że odpowiedzialność Skarbu Państwa przewidziana w ustawie – Prawo łowieckie za szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych przez zwierzęta łowne podlegające całorocznej ochronie nie wyłącza odpowiedzialności Skarbu Państwa na zasadach ogólnych za inne szkody wyrządzone przez te zwierzęta. Odmienne stanowisko przedstawił Prezydent Miasta K. w piśmie z dnia 4 stycznia 2013 roku. Bezsporne, nadto: pismo z dnia 18 grudnia 2012 roku (k. 13 akt), pismo z dnia 4 stycznia 2013 roku (k. 14 akt). Postanowieniem z dnia 25 lutego 2013 roku Zarząd Województwa (...) zwrócił T. L. złożony przez niego wniosek. W uzasadnieniu podtrzymał dotychczasowe stanowisko i stwierdził, że władnym do rozpoznania sprawy jest sąd powszechny. Spór dotyczy bowiem odpowiedzialności deliktowej Skarbu Państwa w oparciu o regulacje kodeksu cywilnego. Na skutek zażalenia powoda Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. zwróciło się do Zarządu Województwa (...) o zajęcie stanowiska w sprawie i rozważenie możliwości zmiany zaskarżonego postanowienia. Zarząd nie dostrzegł podstaw do takiego działania. Postanowieniem z dnia 15 października 2013 roku – po uprzednim przedłużeniu terminu do załatwienia sprawy – SKO utrzymało w mocy postanowienie Zarządu z dnia 25 lutego 2013 roku. Podkreśliło, że roszczenia o odszkodowanie za szkody wyrządzone w uprawach i plonach rolnych przez wymienione w art. 46 ust. 1 pkt 1 ustawy zwierzęta łowne są sprawami z zakresu prawa cywilnego. Bezsporne, nadto: postanowienie z dnia 25 lutego 2013 roku (k. 15 akt), zażalenie z dnia 4 marca 2013 roku (k. 16 akt), pismo SKO z dnia 12 marca 2013 roku (k. 17 akt), pismo Zarządu Województwa (...) z dnia 25 marca 2013 roku (k. 18 akt), postanowienia SKO z dnia 25 kwietnia 2013 roku i z dnia 165 października 2013 roku (k. 19 i 22 akt). Pismem z dnia 4 grudnia 2013 roku – otrzymanym przez pozwanego w dniu 10 grudnia 2013 roku – powód wezwał Zarząd Województwa (...) do zapłaty kwoty 1.598 złotych w terminie 7 dni od otrzymania wezwania. Uchwałą z dnia 19 grudnia 2013 roku numer (...) Zarząd Województwa (...) odmówił powodowi wypłaty odszkodowania. Bezsporne, nadto uchwała z dnia 19 grudnia 2013 roku (k. 50-51 akt). Powyższy stan faktyczny, bezsporny między stronami, Sąd ustalił przede wszystkim na podstawie znajdujących się w aktach sprawy dokumentów i ich kserokopii. W tym miejscu zaznaczyć trzeba, że niepoświadczona za zgodność z oryginałem kserokopia dokumentu prywatnego stanowi dowód istnienia oryginału (por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 5 listopada 2012 r., I ACa 1121/12). Dokument prywatny natomiast stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła zawarte w nim oświadczenie (art. 245 k.p.c.). W braku zaprzeczenia istnieniu dokumentów prywatnych, których kserokopie przedłożono w toku niniejszego postępowania, przyjąć należało, że osoby je sygnujące złożyły oświadczenia w nich zawarte. Żadna ze stron nie kwestionowała ich prawdziwości, a i Sąd nie znalazł podstaw do czynienia powyższego z urzędu. Przy ustalaniu podstawy faktycznej rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy brał również pod uwagę twierdzenia T. L. przesłuchanego w charakterze strony. Opisywał on w sposób spójny i logiczny przebieg zdarzenia w dniu 9 października 2012 roku oraz jego następstwa. Brak było podstaw do podważania jego wiarygodności. Sąd zważył co następuje: Powództwo okazało się częściowo zasadne. Powód dochodził zapłaty kwoty 1.598 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 24 listopada 2012 roku do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za zniszczenia spowodowane przez łosia na jego nieruchomości w dniu 9 października 2012 roku. Zażądał również zasądzenia od pozwanego na jego rzecz kwoty 2.000 złotych za „szkody moralne” wywołane wyżej wskazanym zdarzeniem. Podstawy odpowiedzialności Skarbu Państwa – Zarządu Województwa (...) upatrywał w treści przepisów art. 50 ust. 1b i ust. 3 Ustawy z dnia 13 października 1995 roku – Prawo łowieckie (t. j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1226 ze zm.) – dalej zwanej ustawą oraz art. 415 i n. k.c. Pozwany wskazał natomiast, że przepis art. 50 ust. 1 b Prawa łowieckiego dotyczy wyłącznie szkód łowieckich, to jest wymienionych w art. 46 ust. 1 przywołanej ustawy. Z uwagi na fakt, że nieruchomość powoda nie stanowi upraw i płodów rolnych, wyłączona jest odpowiedzialność Skarbu Państwa – Zarządu Województwa (...) za szkody spowodowane przez łosia. Zarząd nie jest przy tym właściwym statio fisci w sprawie o odszkodowanie dochodzone na zasadach ogólnych – art. 415 i n. k.c. W pierwszej kolejności wskazać trzeba, że bezspornym w sprawie było wtargnięcie łosia na nieruchomość powoda w dniu 9 października 2012 roku i spowodowanie przez zwierzę szkód. Kwestia odpowiedzialności za szkody łowieckie unormowana została w rozdziale 9 ustawy z dnia 13 października 1995r. – Prawo łowieckie (tekst jedn. Dz. U. 2013r., poz. 1226). Przede wszystkim przepisach tego właśnie aktu prawnego dopatrywał się zasadności swojego roszczenia powód. Zgodnie z art. 46 ust. 1 tejże ustawy dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych: 1) w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny; 2) przy wykonywaniu polowania. Niewątpliwie zaś nieruchomość powoda nie obejmowała upraw i płodów rolnych, nadto całe zdarzenie nie miało związku z żadnym polowaniem. Kolejnym przepisem statuującym zasady odpowiedzialności za szkody łowieckie jest art. 50 ustawy, który stanowi w ust. 1, iż Skarb Państwa odpowiada za szkody, o których mowa w art. 46 ust. 1, wyrządzone przez zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną. Wobec omówionego braku przedmiotu, który uzasadniałby zastosowanie art. 46 ust. 1 (tj. szkoda w uprawach i płodach lub przy polowaniu) - niewątpliwie przeto Skarb Państwa nie może ponosić odpowiedzialności również i w trybie przywołanego art. 50 ust. 1 ustawy. Ustawodawca wprowadza jednak kolejny przepis, w którym reguluje zasady odpowiedzialności tego podmiotu. Z dniem bowiem 01 sierpnia 2009r. ustawą z dnia 23 stycznia 2009r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze zmianami w organizacji i podziale zadań administracji publicznej w województwie (Dz. U. 2009r., nr 92, poz. 753 z późn. zm.) - prawodawca wprowadził nowy przepis regulujący odpowiedzialność Skarbu Państwa, odnoszący się do materii szkód łowieckich. W myśl bowiem nowego art. 50 ust. 1b) Prawa łowieckiego - Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne, o których mowa w art. 46 ust. 1 pkt 1, na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich. Zasadniczy spór pomiędzy stronami procesu sprowadzał się właśnie do interpretacji tego przepisu. Przed przejściem do dalszej analizy tego zagadnienia należy jednak podnieść, że myśl art. 50 ust. 3 za szkody, o których mowa w ust. 1b, odszkodowanie wypłaca zarząd województwa ze środków budżetu państwa. Nie jest zatem wyłączona, co do zasady, reprezentacja Skarbu Państwa przez właściwy zarząd województwa w sprawach o odszkodowanie za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne w warunkach określonych w art. 50 ust. 1 b ustawy. Czy warunki te zostały spełnione w przedmiotowej sprawie podlegało natomiast badaniu w toku postępowania, w którym słusznie – zważywszy na wskazaną przez powoda podstawę odpowiedzialności – jako statio fisci Skarbu Państwa występował Zarząd Województwa (...). Wskazać w tym miejscu trzeba, że Sąd Rejonowy opiera się na dominującym i ugruntowanym już w literaturze i judykaturze założeniu o odrębności przepisu prawnego od normy prawnej. Zauważyć bowiem należy, iż przepis – czy dokładniej rzecz ujmując – przepisy prawne – stanowią pewną bazę, w oparciu o którą zrekonstruować można elementy norm prawnych, których to dopiero obowiązywanie kształtuje sytuację prawną jednostek. Dla skuteczności owego zabiegu rekonstrukcji, koniecznym jest takie tworzenie wypowiedzi dyrektywalnych, które będzie odbywało się na podstawie pewnych – przyjętych w praktyce stosowania prawa – reguł interpretacyjnych. Stosowanie jednej z podstawowych tego typu reguł, jaką oddaje paremia clara non sunt interpretanda, nie może być absolutyzowane i ujmowane w oderwaniu od innych takich reguł. Przeciwnie obecnie dostrzegalna jest w teorii prawa tendencja do odwoływania się do innej paremii – intepretatio cessat in claris, która w odróżnieniu od pierwszej – zakazującej interpretacji wyrażeń jasnych (zrozumiałych), nakazuje ukończyć wykładnię dopiero po uzyskaniu jasnego rezultatu (por. S. Wronkowska, Z. Ziembiński, Zarys teorii prawa, s. 167). Oczywistym bowiem jest, że możliwa jest sytuacja gdzie odtworzy się normę prawną, która w swej istocie będzie dosłownym powtórzeniem przepisu prawnego (co oznacza, że wszystkie jej elementy syntaktyczne zawarte zostaną przez ustawodawcę w konkretnej jednostce redakcyjnej tekstu prawnego). Jednakże by dojść do takiej pewności – nawet pomimo zrozumiałego i jasnego znaczenia słów użytych w takim przepisie – koniecznym będzie poddanie jego specyficznej (albowiem sformułowanej w języku prawnym) treści, analizie z punktu widzenia zasad wykładni. Taki zabieg jest konieczny zawsze, ponieważ właśnie reguły interpretacyjne mogą doprowadzić do wniosku o obowiązywaniu innych jeszcze norm prawnych (tzn. takich które wykraczałyby poza zakres znaczeniowy wyrazów użytych w przepisie), albo – co również jest możliwym – wyłączałyby niektóre ze znaczeń takich – pozornie wszak jasnych i zrozumiałych – słów, co w rezultacie przesądzałoby o nieobowiązywaniu takiej normy (której moc wiążąca w myśl zasady podkreślanej przez autora apelacji – wydawała się niewątpliwa). Można w tym miejscu powtórzyć za Z. Z., że „każdy wszakże napis wymaga przypisania mu określonego sensu, jeśli ma być traktowany jako określona wypowiedź, a nie tylko zespół kresek” ( ibidem, s. 166). Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy uznać należało, że ów sporny przepis art. 50 ust. 1b) Prawa łowieckiego – teoretycznie może być rozumiany na dwa sposoby. W pierwszym sposobie rozumienia wskazuje on, że Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne, przy czym dotyczy to wyłącznie szkód o których mowa w art. 46 ust. 1 pkt 1 i wyrządzonych na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich. W drugim sposobie uznać by należało, że Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne, ale tylko przez te zwierzęta, o których mowa w art. 46 ust. 1 pkt 1, na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich. Różnica w obu sposobach jest znaczna. W pierwszym bowiem przypadku Skarb Państwa odpowiada tylko bowiem za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne, ale tylko wyrządzone w uprawach i płodach rolnych. Natomiast w drugim przypadku Skarb Państwa odpowiada za wszelkie szkody, lecz wyrządzone tylko przez niektóre zwierzęta łowne – a mianowicie - dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny. Istota problemu tkwi bowiem w tym do jakiego wyrażenia odnosi się zaimek „który” – czy do szkód czy też do zwierząt łownych – wymienionych w spornym art. 50 ust. 1b) Prawa łowieckiego. Interpretacja przeto tego przepisu jest problematyczna już na etapie rekonstrukcyjnej fazy wykładni koncepcji derywacyjnej (por. M. Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady, reguły, wskazówki. Warszawa 2006r.). By odtworzyć elementy syntaktyczne normy prawnej, którą należy zastosować do oceny roszczenia powoda, wprzód należy określić właściwy zakres normowania przez wskazanie do jakiego rzeczownika wymienionego w owym art. 50 ust. 1b) odnosi się zaimek który. Dopiero po tym zabiegu możliwe będzie przejście do dalszej faz wykładni – w tym odnoszących się bezpośrednio do znaczenia słów tworzących w rezultacie całe wyrażenie normokształtne. Również i na tym etapie – zważywszy na składnię języka prawnego zastosowaną w spornym przepisie – koniecznym jest zasięgnięcie do reguł składniowych języka polskiego. Jak zauważa się bowiem w literaturze – wyrazy i wyrażenia języka tekstów prawnych są zarazem wyrazami i wyrażeniami języka potocznego – w pierwszym rzędzie należy zatem ustalić znaczenie wyrazów i wyrażeń języka tekstów prawnych w ich sensie potocznym (tak M. Zieliński, ibidem s. 137 i przywoływane przez niego stanowiska J. Wróblewskiego i L. Morawskiego). W pierwszej przeto kolejności dokonać należy wykładni językowej interpretowanego przepisu – zważywszy na poruszony problem. Zwrot „o których mowa w art. 46 ust. 1 pkt 1” jest niewątpliwie zdaniem podrzędnym przydawkowym rozpoczynającym się zaimkiem względnym „który”. Tymczasem zgodnie z zasadami języka polskiego zaimek ten to zaimek „względny używany w zdaniach podrzędnych przydawkowych oraz podmiotowych i dopełnieniowych oraz w zdaniach podrzędnych rozwijających treść zdania nadrzędnego. Zaimek ten wskazuje zawsze na ostatni rzeczownik w zdaniu nadrzędnym, ewentualnie rzeczownik, na który pada akcent zdaniowy” (por. hasło który w: Słownik poprawnej polszczyzny, pr. zb. pod red. Witolda Doroszewskiego, Warszawa 1980r., s. 280). Oznacza to, że zaimek ten użyty w omawianym przepisie - zgodnie z zasadami gramatyki języka polskiego odnosi się do rzeczownika bezpośrednio go poprzedzającego – tj. „zwierzęta łowne”. Innymi słowy, zastosowane wtrącenie, zawierające odwołanie do treści art. 46 ust. 1 pkt 1, odnosi się do zwrotu „zwierzęta łowne”. Skoro przy tym w art. 46 ust. 1 pkt 1 ustawodawca wymienił określone gatunki zwierząt, to logicznym jest, iż odwołanie do wskazanego przepisu ma na celu zdefiniowanie zwierząt łownych, za których działanie odpowiedzialność odszkodowawczą ponosi Skarb Państwa. Analiza gramatyczna art. 50 ust. 1b ustawy pozwala zatem przyjąć, że Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez zwierzęta łowne – dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny – na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich. Gdyby intencją ustawodawcy było zawężenie rodzaju szkód, za których powstanie odpowiedzialność ponosi Skarb Państwa, wyłącznie do tych wyrządzonych przez zwierzęta łowne w uprawach i płodach rolnych, wówczas analizowany przepis brzmiałby następująco: „Skarb Państwa odpowiada za szkody, o których mowa w art. 46 ust. 1 pkt 1, wyrządzone przez zwierzęta łowne na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich”, bądź też gdyby w ogóle miało dotyczy to niektórych zwierząt łownych to sformułowałby przepis o treści: „Skarb Państwa odpowiada za szkody, o których mowa w art. 46 ust. 1 pkt 1, wyrządzone na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich”. Z takim zabiegiem mamy do czynienia w art. 50 ust. 1 ustawy, zgodnie z którym „Skarb Państwa odpowiada za szkody, o których mowa w art. 46 ust. 1, wyrządzone przez zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną”. W tym wypadku nie budzi wątpliwości, że Skarb Państwa odpowiada wyłącznie za szkody w uprawach i płodach rolnych. Założyć zatem trzeba, że mamy do czynienia z racjonalnym prawodawcą, który zna relacje między używanymi przez siebie pojęciami i wie jakie bywają relacje między zdaniami oraz między nazwami (por. M. Zieliński, Z. Radwański, Wykładnia prawa cywilnego, SPP z 2006 r. Nr 1, s. 22). Celowo zróżnicował brzmienie cytowanych przepisów, aby w odmienny sposób ustalić odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa. Wyprowadzenie powyższych konkluzji na etapie samej wykładni gramatycznej nie zwalnia Sądu z obowiązku przedstawienia zagadnienia w aspekcie reguł wykładni systemowej, celowościowej i funkcjonalnej. Tym bardziej, że odnieść się należy do argumentacji formułowanej przez pozwanego. Sąd dostrzega w tym miejscu, że przedstawiony powyżej sposób wykładni nie jest utrwalony w orzecznictwie. Co więcej – istnieją poglądy doktryny, których autorzy – niezależnie od własnej oceny aksjologicznej – wskazują na odpowiedzialność Skarbu Państwa tylko za takie szkody, które powstały w uprawach i płodach rolnych, co przemawiałoby za odmienną interpretacją spornego art. 50 ust. 1
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.