w zw. z art. 99 k.p.c. Powództwo zostało uwzględnione prawie w całości, a zatem pozwana powinna zwrócić powodowi w całości koszty procesu obejmujące: wynagrodzenie pełnomocnika – radcy prawnego w kwocie 1.200 zł odpowiadającej stawce określonej w § 6 pkt 4) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 roku, poz. 490), opłatę od pozwu w kwocie 250 zł, kwotę 500 zł zaliczki wydatkowanej na wynagrodzenie biegłej oraz opłatę od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Pozwana T. K. jako przegrywająca proces zobowiązana jest też ponieść w całości wydatki, które zostały tymczasowo wyłożone przez Skarb Państwa na poczet wynagrodzenia biegłej (art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Dz. U. z 2014 roku, poz. 1025). * Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniosła pozwana T. K., zaskarżając wyrok w całości i domagając się jego zmiany przez oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania w związku z nierozpoznaniem istoty sprawy, a także zasądzenia od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania za obie instancje. Pozwana wniosła również o dopuszczenie w postępowaniu odwoławczym dowodów niezasadnie pominiętych przez Sąd Rejonowy, a mianowicie z zeznań świadków S. K. i E. P., dopuszczenie dowodu z przesłuchania stron, dopuszczenie dowodu z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, ale niezasadnie pominiętych przez Sąd pierwszej instancji. Pozwana zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi: I. mające wpływ na treść zaskarżonego wyroku naruszenie przepisów prawa materialnego, mianowicie: 1) naruszenie art. 4 ust. l w zw. art. l ust. 5 oraz art. 4 ust. 4 1 pkt l i art. 4 ust. 6 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie jako podstawy rozstrzygnięcia w stanie faktycznym sprawy, a także błędne zastosowanie aktów wewnątrzspółdzielczych powodowej Spółdzielni, 2) naruszenie art. 753 § l i § 2 k.c. w zw. z art. 460 § l k.c. oraz art. 26 ust. l ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz w zw. z art. 6, art. 13 ust. l, art. 14 i art. 19 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 roku o własności lokali i art. 5 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niezastosowanie, 3) naruszenie art. 754 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie, w sytuacji, gdy powód działał wbrew wiadomej mu woli osoby pozwanej, stawiając ją w sytuacji przymusu odbioru bliżej nieoznaczonej ilości ciepła i innych mediów, w terminach i na zasadach nie uzgodnionych z pozwaną żadną umową oraz nie uwzględniających rzeczywistych potrzeb pozwanej w tym zakresie, przy jednoczesnym braku zgody powoda na odrębne opomiarowanie budynku K. (...)(odrębny układ pomiarowo rozliczeniowy c.o. montowany w wymiennikowni stanowiącej zasoby powoda), aż do września 2013 roku, 4) naruszenie art. 6 k.c. w zw. z art. l, art. 4 ust. 4 1 pkt 2 oraz art. 6 ust. 3 w zw. z art. 26 § l i § 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych oraz art. 498 § l i § 2 i art. 499 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z 410 k.c. oraz w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5 lutego 2015 roku, sygn. akt K 60/13, poprzez ich błędną wykładnię i niezastosowanie w ustalonym stanie faktycznym sprawy, 5) art. 65 k.c. w zw. z uchwałą nr (...) Wspólnoty K. (...) oraz pismem pozwanej z dnia 23 lipca 2012 roku w przedmiocie żądania wyrażenia przez powoda zgody na umożliwienie odrębnego opomiarowania c.o. nieruchomości pozwanej oraz w zw. z art. 26 § 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz art. 6, art. 13 ust. 1, art. 14 i art. 19 ustawy o własności lokali oraz art. 5 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niezastosowanie, II. naruszenie przepisów prawa procesowego: 1) art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia nie wyjaśniającego dostatecznie podstawy prawnej wyroku oraz nie wskazującego dowodów, na których oparł się sąd orzekający, a które pozostawałyby w logicznym związku z ustalonymi faktami, 2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę przydatności i mocy dowodowej opinii biegłego, aktów wewnątrzspółdzielczych, faktów powstania tzw. małej wspólnoty mieszkaniowej w budynku przy ul. (...) w L. oraz wspólnoty mieszkaniowej budynku przy ul. (...) w L., a tym samym ustania tam reżimu zarządu spółdzielczego, faktu, że budynek przy ul. (...) w L. nie stanowi mienia spółdzielni od chwili wyodrębnienia tam wszystkich lokali, faktu, że strony nie zawarły żadnej umowy o zarząd nieruchomością, w której usytuowany jest lokal pozwanej, 3) art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 322 k.p.c. poprzez uznanie, że powódka przedstawiając nieprawidłowo wystawiane faktury i akty wewnątrzspółdzielcze udowodniła swe roszczenia co do wysokości, 4) art. 229 k.p.c. poprzez błędne ustalenie, że strona pozwana, nie kwestionując ewidentnej poprawności matematycznego wyliczenia kosztów c.o. przez biegłą w oparciu o zastosowane przezeń kryterium ceny ogrzania 1 m 2 p. u. lokalu w zasobach spółdzielni, rzekomo przyznała procesowo, że są to rzeczywiście poniesione przez powódkę koszty eksploatacji (ogrzania) lokalu pozwanej, 5) art. 217 § 3 k.p.c. i art. 207 § 6 k.p.c., skutkujące naruszeniem zasady kontradyktoryjności oraz nierozpoznaniem istoty sprawy poprzez niezasadne pominięcie dowodów zgłoszonych przez pozwaną, wskazanych wyżej w apelacji, jak też wniosku dowodowego o zobowiązanie powoda do złożenia historii rachunku bankowego na okoliczność uiszczania przez pozwaną kwot na fundusz remontowy w okresie 31 lipca 2007 roku – 1 marca 2012 roku, niezastosowanie rygoru pominięcia spóźnionych dowodów powoda w postaci faktur za dostawę mediów dotyczących pozwanej T. K., III. błędy w ustaleniach faktycznych oraz sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, że pozwana jako osoba faktycznie korzystająca z lokalu była zobowiązana uczestniczyć w kosztach jego eksploatacji na podstawie statutu spółdzielni oraz innych aktów wewnątrzspółdzielczych, powodowa spółdzielnia poniosła koszty dostawy mediów w wysokości wskazanej przez Sąd Rejonowy, a energia cieplna była dostarczana do budynku K. (...) na podstawie umowy zawartej przez powoda z (...), przy czym z uwagi na brak odrębnego opomiarowania do obliczenia kosztu jej zużycia posłużono się odpowiednim regulaminem wewnątrzspółdzielczym. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanej jest zasadna w nieznacznej części i z innych przyczyn niż w niej podniesione. W pierwszej kolejności należy wskazać, że nie zachodziły podstawy do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, określone w art. 386 § 2 i § 4 k.p.c. Sąd Rejonowy rozpoznał istotę sporu. Nie zaistniała nieważność postępowania. Ewentualne błędy w ustaleniach faktycznych i w ocenie prawnej ustalonego stanu faktycznego mogłyby zatem prowadzić co najwyżej do odpowiedniej zmiany zaskarżonego wyroku. W zakresie ustaleń istotnych a zarazem wystarczających dla rozstrzygnięcia o zasadności roszczeń powoda dochodzonych w niniejszej sprawie, Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne i ocenił dowody zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. Podkreślić przy tym należy – odnosząc się do zarzutów apelacji – że w części skarżąca kwestionując prawidłowość ustaleń faktycznych powołuje się na okoliczności, które nie zostały w sposób klarowny przez Sąd Rejonowy ustalone, ale w istocie nie należały do okoliczności spornych, a tylko Sąd Rejonowy nie uznał je za mające istotne znaczenie dla wyniku procesu. Nie jest to bynajmniej równoznaczne z tym, że Sąd Rejonowy ustalił stan faktyczny w sposób sprzeczny ze zgromadzonymi dowodami, czy też wręcz nie przeprowadził dowodów z określonych dokumentów, dołączonych przez pozwaną do apelacji. W praktyce postępowania cywilnego najczęściej sądy pierwszej instancji nie dopuszczają odrębnym postanowieniem dowodu z dokumentów składanych przez strony w toku procesu i uwzględniają je przy wyrokowaniu, co jest równoznaczne z przeprowadzeniem dowodu z tych dokumentów. Postanowienie dowodowe w zakresie takich dokumentów zostaje wydane wówczas, gdy sąd odmawia dopuszczenia dowodu z określonych dokumentów bądź postanawia pominąć określone dowody jako spóźnione. Tym samym należy uznać, że co do zasady Sąd Rejonowy, nie negując mocy dowodowej dokumentów przedstawionych przez pozwaną, przeprowadził dowód z tych dokumentów i żądanie przeprowadzenia tego dowodu przez Sąd Odwoławczy jest zbędne. Na rozprawie w dniu 5 maja 2015 roku Sąd Rejonowy oddalił wnioski dowodowe pozwanej w zakresie 3 dowodów:
prowadzący cudzą sprawę bez zlecenia powinien w miarę możności zawiadomić o tym osobę, której sprawę prowadzi, i stosownie do okoliczności albo oczekiwać jej zleceń, albo prowadzić sprawę dopóty, dopóki osoba ta nie będzie mogła sama się nią zająć. Z czynności swych prowadzący cudzą sprawę powinien złożyć rachunek oraz wydać wszystko, co przy prowadzeniu sprawy uzyskał dla osoby, której sprawę prowadzi. Jeżeli działał zgodnie ze swoimi obowiązkami, może żądać zwrotu uzasadnionych wydatków i nakładów wraz z ustawowymi odsetkami oraz zwolnienia od zobowiązań, które zaciągnął przy prowadzeniu sprawy. Dodać też należy, że zgodnie z art. 754 k.c. kto prowadzi cudzą sprawę wbrew wiadomej mu woli osoby, której sprawę prowadzi, nie może żądać zwrotu poniesionych wydatków i odpowiedzialny jest za szkodę, chyba że wola tej osoby sprzeciwia się ustawie lub zasadom współżycia społecznego. W przypadku Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...), już w dniu 28 grudnia 2011 roku właściciele wszystkich lokali zwrócili się do powodowej Spółdzielni o przedstawienie określonych danych i dokumentów, jak również wskazywali, że zarząd nieruchomością Spółdzielnia może sprawować na podstawie odpowiedniej umowy, a do tego czasu stosuje się przepisy o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia (k. 73). W dniu 30 listopada 2011 roku zaś właściciele tych 3 lokali podjęli uchwałę o sprawowaniu bezpośredniego zarządu nieruchomością przez współwłaścicieli od dnia 1 stycznia 2012 roku (k. 73v). W odpowiedzi powód oświadczył, że sukcesywnie będzie przekazywał żądane dokumenty, nie jest zainteresowany dalszym sprawowaniem zarządu nieruchomością, a konieczność wykonywania pewnych czynności w tym zakresie może wynikać z braku odrębnego opomiarowania części mediów (pismo z 10 stycznia 2012 roku – k. 89). W następstwie tego powodowa spółdzielnia nadal wykonywała czynności związane z dostarczaniem do tej nieruchomości mediów (c.o., zimnej wody, energii elektrycznej w zakresie wyżej wskazanym) i wystawiała faktury, dokonując rozliczenia tych mediów według powierzchni budynków i lokali, do których te media były dostarczane (oraz liczby gniazdek telewizyjnych), przy czym rozliczenia te były dokonywane zgodnie z aktami wewnątrzspółdzielczymi (wezwanie do zapłaty, zestawienie faktur i poszczególne faktury – k. 132-150). Pozwana nie uiszczała należności w tym zakresie, uważając te należności za nienależycie udokumentowane, kwestionując również nieuzasadnione różnicowanie opłat za media pomiędzy różne lokale, podnosząc formalną wadliwość faktur i wskazując na brak zgody Spółdzielni na odrębne opomiarowanie (co dotyczyło c. o.) – vide pismo z dnia 16 stycznia 2013 roku z k.
art. 14 ustawy o własności lokali. Z przyczyn podanych wyżej Sąd Okręgowy nie podzielił również wywodu pozwanej, jakoby jej pisma i uchwała nr (...) Wspólnoty Mieszkaniowej nieruchomości przy ul. (...), wykładane zgodnie z art. 65 k.c., wykluczały zastosowanie do roszczeń powoda przepisów o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, iż mimo tego, że Sąd Rejonowy w ustalonym stanie faktycznym błędnie stosował przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i akty wewnątrzspółdzielcze powoda zamiast przepisów ustawy o własności lokali i przepisów k.c. o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia, roszczenia powoda co do zasady były uzasadnione. Nie sposób też przyjąć, aby roszczenie powoda z tytułu kosztów przypadających na pozwaną, związanych z dostarczaniem mediów, stało w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego i na podstawie art. 5 k.c. nie zasługiwało na ochronę. Pozwana niezasadnie odmawiając zapłaty należności z tego tytułu popadała w stan opóźnienia i na podstawie art. 481 §
w zw. z art. 455 k.c. powód zasadnie żądał odsetek za opóźnienie w związku z niespełnieniem tych świadczeń w wyznaczonych terminach (po wezwaniu do ich zapłaty poszczególnymi fakturami). Na podstawie art. 482 § 1 k.c. mógł też żądać odsetek od skapitalizowanych odsetek od dnia wniesienia pozwu. Nieznaczna korekta w zakresie wysokości należnej powodowi kwoty była jedynie wynikiem tego, że Sąd Rejonowy nienależycie uwzględnił istnienie niewielkich rozbieżności rachunkowych wychwyconych przez biegłą w swojej opinii. Skoro bowiem powód dochodził należności z określonych tytułów i w określonej wysokości, udokumentowanych oznaczonymi fakturami z konkretnymi terminami płatności, Sąd pierwszej instancji powinien porównać wysokość poszczególnych należności dochodzonych przez Spółdzielnię (zestawienie – k. 133) z wysokością ustaloną przez biegłą prawidłowo (załącznik do opinii z k. 335). W przypadku różnic na niekorzyść pozwanej należało przyjąć kwoty niższe wynikające z rozliczenia dokonanego przez biegłą, natomiast w przypadku, gdy rozliczenie biegłej było mniej korzystne dla pozwanej od rozliczenia spółdzielni – należało przyjąć kwoty żądane przez Spółdzielnię. W efekcie co do należności z poz. 1, 2, 3, 5-7, 8 w zakresie kwoty 101,07 zł (reszta należności z tej faktury z k. 143 dotyczyła energii elektrycznej), 9, 10, 12, 13 i 14 należało przyjąć kwoty niższe z tytułu kosztów c. o. żądane przez spółdzielnię, zaś co do pozostałych pozycji – koszty c. o. wyliczone przez biegłą jako niższe od żądanych przez spółdzielnię (vide zestawienie biegłej i zestawienie Spółdzielni, przy czym zestawienie Spółdzielni w poz. 8 sumuje należności z poz. 8 opinii biegłej z tytułu c. o. oraz za energię elektryczną, w poz. 11 sumuje należności z tytułu c. o. i zapłacone należności za zimną wodę, w poz. 14 ujmuje pozostałe należności za zimną wodę, zaś poz. 15 zestawienia spółdzielni odpowiada w związku z tym poz. 14 zestawienia biegłej). W zakresie kosztów energii elektrycznej należało przyjąć kwotę 96,18 zł ustaloną przez biegłą jako kwotę niższą od żądanej przez Spółdzielnię, nie było natomiast różnicy w wysokości pozostałej do zapłaty należności za zimną wodę (380,83 zł). Odpowiednio należało dokonać korekty wyliczenia odsetek ustawowych za opóźnienie w ten sposób, aby były one naliczane za czas opóźnienia od poszczególnych należności ustalonych w prawidłowej wysokości. Sąd Rejonowy bowiem nieprawidłowo przyjął, że zasadne jest zasądzenie odsetek w łącznej kwocie żądanej przez Spółdzielnię (jako niższej), skoro odsetki za opóźnienie powstawały odrębnie od każdej nieuiszczonej należności. Doprowadziło to w konsekwencji do zmiany zaskarżonego wyroku i obniżenia zasądzonych od pozwanej na rzecz powoda kwot o 1,56 zł z tytułu sumy należności głównych i 1,04 zł z tytułu sumy skapitalizowanych odsetek ustawowych za opóźnienie (i oczywiście co do dalszych odsetek ustawowych za opóźnienie od obu tych kwot). Nadto strona powodowa żądała odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 573,06 zł (poz. 15 zestawienia spółdzielni, zweryfikowana przez biegłą w poz. 14 jej zestawienia), stanowiącej część dochodzonej kwoty 6.252,52 zł, od dnia 23 maja 2013 roku, podczas gdy z faktury z k. 150 wynika, że termin płatności tej należności został określony na 26 maj 2013 roku. Wobec tego także w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie od tej kwoty za okres od dnia 23 do dnia 26 maja 2013 roku powództwo podlegało oddaleniu. Jeżeli chodzi o podniesiony przez pozwaną zarzut potrącenia, Sąd Okręgowy nie podziela wywodu pozwanej, że roszczenie to ma swoją podstawę materialnoprawną w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu (nienależnym świadczeniu). Po pierwsze w ocenie Sądu Okręgowego przepis art. 6 ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, w którym mowa ogólnie o funduszu na remont zasobów mieszkaniowych, nie może zostać uznany za podstawę do wnioskowania, że opłaty na fundusz remontowy mogły być pobierane przez powodową Spółdzielnię tylko od lokali mieszkalnych a nie od lokali użytkowych. Brzmienie tego przepisu nawiązuje jedynie do podstawowego zadania spółdzielni mieszkaniowej, jakim jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych jej członków. Podobnie przepis ten rozumie E. Bończak-Kucharczyk w komentarzu do art. 6 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, Lex, tak też orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 20 kwietnia 2012 roku, I SA/Bk 70/12, Lex nr 1145210. Niezależnie od nieprecyzyjnego sformułowania tego przepisu nie ma racjonalnego uzasadnienia istnienie obowiązku dokonywania tych opłat tylko w przypadku lokali mieszkalnych, skoro remonty dotyczą budynków, w których znajdują się również lokale użytkowe, nie ma też logicznego uzasadnienia dla tezy, że tylko zasoby stricte mieszkaniowe mogłyby być z tego funduszu remontowane. Niezależnie od unormowania art. 6 ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz unormowania art. 4 ust. 4 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (w brzmieniu obowiązującym od dnia 31 lipca 2007 roku), nakazującego prowadzić odrębną ewidencję wpływów i wydatków z funduszu remontowego dla każdej nieruchomości, w aktualnym stanie prawnym fundusz remontowy pozostaje funduszem własnym spółdzielni a nie jest funduszem jej członków i właścicieli lokali nie będących członkami spółdzielni, administrowanym przez spółdzielnię (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2007 roku, sygn. III CSK 412/06, Lex nr 315525). Obecne ukształtowanie funduszu remontowego nadal wskazuje, że w danej spółdzielni istnieje jeden fundusz remontowy jako celowy fundusz własny spółdzielni, skoro w art. 4 ust. 4 1 pkt 2 mowa jedynie o ewidencji wpływu i wydatków funduszu remontowego z rozbiciem na poszczególne nieruchomości, a nie o prowadzeniu odrębnego funduszu remontowego dla każdej nieruchomości. Przyjmuje się wobec tego, że Spółdzielnia może wydatkować środki zaewidencjonowane na koncie jednej z nieruchomości jako fundusz remontowy na remont innej nieruchomości, czy nawet przeznaczyć na pokrycie straty bilansowej. Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych ani też Prawo spółdzielcze nie regulują w żaden sposób tego, czy i w jaki sposób spółdzielnia mieszkaniowa ma się rozliczyć z funduszu remontowego z osobami, których dokonywały wpłat na ten fundusz (czy to będących członkami spółdzielni, czy też nie będących członkami spółdzielni, którym przysługiwały prawa do lokali w danym budynku). Nie uregulowano sytuacji, w której dochodzi do odłączenia się wspólnoty mieszkaniowej od spółdzielni mieszkaniowej (np. na skutek wyodrębnienia wszystkich lokali) i losu funduszu remontowego w takie sytuacji (por. E. Bończak-Kucharczyk, op. cit.). Może być wszak tak, że w danym budynku nie dokonano żadnych remontów finansowanych środkami z funduszu remontowego spółdzielni albo sfinansowano remonty w kwotach znacznie mniejszych niż kwoty wpłacone na ten fundusz przez właścicieli lokali z tej nieruchomości, ale równie dobrze też tak, że kwoty wydatkowane na remont nieruchomości wspólnej z funduszu remontowego spółdzielni mieszkaniowej przed odłączeniem się wspólnoty mieszkaniowej znacznie przekraczają kwoty wpłacone na ten fundusz przez właścicieli lokali położonych w danej nieruchomości. Wreszcie spółdzielnia mieszkaniowa mogła przeznaczyć środki z tego funduszu na pokrycie straty bilansowej. Analogiczny problem rodzi się w sytuacji, gdy dana osoba przestaje być członkiem spółdzielni i przestaje jej przysługiwać jakiekolwiek prawo do lokalu w zasobach spółdzielni (np. na skutek sprzedaży lokalu i wypowiedzenia członkostwa). Czy może ona domagać się wobec tego zwrotu środków wpłaconych na fundusz remontowy przed ustaniem członkostwa i nie wydatkowanych dotychczas na remont budynku, w którym znajdowało się jej prawo do lokalu? Przepis art. 26 § 2 Prawa spółdzielczego stwierdza lakonicznie, że byłemu członkowi nie przysługuje prawo do funduszu zasobowego oraz innego majątku spółdzielni (poza wypłacanym mu udziałem). W przywołanym w apelacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5 lutego 2015 roku, sygn. K 60/13, OTK-A 2015/2/11, uznano przepis art. 26 § 2 Prawa spółdzielczego za niezgodny z art. 64 ust. 1 w związku z art. 21 ust.
z art. 31 ust. 3 Konstytucji w zakresie, w jakim nie przewiduje prawa byłego członka spółdzielni mieszkaniowej, któremu przysługuje odrębna własność lokalu, do odpowiedniej części funduszu remontowego. Zarazem Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu tego wyroku wskazał, że: „Obowiązek zarządu spółdzielni prowadzenia ewidencji wpłat i wydatków dotyczących danej nieruchomości świadczy także o ich zindywidualizowanym charakterze. Choć całym zasobem funduszu dysponuje spółdzielnia, realizując harmonogram prac przyjęty przez walne zgromadzenie, to nie wyłącza to jednak możliwości rozliczenia wpłat posiadaczy lokali danej nieruchomości z nakładami spółdzielni poniesionymi na tę nieruchomość. Brak możliwości ich rozliczenia i ewentualnego zwrotu przez spółdzielnię występującym członkom stanowi nieproporcjonalne naruszenie prawa własności, nieuzasadnione innymi wartościami konstytucyjnymi. W szczególności dotyka ono tych członków spółdzielni, którzy występują z niej w celu utworzenia wspólnoty mieszkaniowej, a nieruchomość przez nich zamieszkana nie była remontowana, mimo zgromadzenia przez nich znacznych środków w funduszu remontowym. Dlatego też konieczne jest wprowadzenie przez ustawodawcę odpowiednich regulacji dotyczących zasad i sposobu rozliczania środków zgromadzonych przez byłych członków spółdzielni w funduszu remontowym. Powinny one uwzględniać nie tylko wysokość kwoty zaewidencjonowanej na rachunku występującego członka spółdzielni, ale także nakłady poczynione na remonty nieruchomości, w której znajduje się jego lokal, w tym także zaciągnięte na ten cel i niespłacone kredyty, w szczególności jeżeli zostały zabezpieczone hipoteką na innych nieruchomościach spółdzielni.” Trybunał Konstytucyjny wskazał również wprost, że stwierdzenie niezgodności tego przepisu nie stwarza możliwości dochodzenia wypłaty świadczeń uiszczonych na fundusz remontowy przez podmioty, które przestały być członkami spółdzielni przed wejściem wyroku w życie. W obowiązującym stanie prawnym brak jest unormowań, które określałyby zasady rozliczania byłych członków ze spółdzielnią. Ich wprowadzenie i określenie zasad rozliczania w zróżnicowanych stanach faktycznych należy do ustawodawcy. Wprowadzenie przepisów określających zasady rozliczania przez ustawodawcę oznacza ich działanie na przyszłość. Nie ma zatem możliwości dokonywania na ich podstawie podziału funduszu remontowego w okresie poprzedzającym ich wejście w życie. W ocenie Sądu Okręgowego w aktualnym stanie prawnym nie ma podstawy prawnej do żądania przez członków wspólnoty mieszkaniowej, która odłączyła się od spółdzielni na skutek wyodrębnienia wszystkich lokali w danej nieruchomości, czy też przez byłych członków spółdzielni po ustaniu członkostwa, odpowiedniego udziału w środkach zgromadzonych w funduszu remontowym spółdzielni. Nie można przyjąć, aby tylko na skutek takich zdarzeń środki wcześniej wpłacone na fundusz remontowy (i ewentualnie niewykorzystane) stały się świadczeniami nienależnymi i aby można było dochodzić ich zwrotu na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Nawet przyjęcie, że powinien nastąpić podział środków z funduszu remontowego pomiędzy wspólnotą a spółdzielnią, prowadziłoby co najwyżej do wniosku, że odpowiedniej części środków może żądać wspólnota mieszkaniowa a nie właściciele poszczególnych lokali. W konsekwencji powyższych rozważań nie miało istotnego znaczenia dla wyniku procesu to, że pozwana dokonała określonych wpłat na fundusz remontowy w związku z jej lokalami położonymi przy ul. (...), przed ich wyodrębnieniem (co w zasadzie należało uznać za bezsporne). Nie było też istotne to, że powodowa Spółdzielnia z opóźnieniem wprowadziła odrębną ewidencję wpływów i wydatków z funduszu remontowego dla tych nieruchomości, co uniemożliwiło biegłej stanowczą ocenę, czy i w jakiej części środki pochodzące z wpłat pozwanej zostały wydane na remonty (tych czy innych nieruchomości) oraz kogo obciążał ciężar dowodu w tym zakresie. Skoro bowiem prawnie nie istniała wierzytelność przedstawiona przez pozwaną do potrącenia, nieistotne jest, w jaki sposób powinna zostać udowodniona jej wysokość. Dodać jedynie należy, że w zakresie tej wierzytelności wyrok Sądu Okręgowego nie rodzi stanu powagi rzeczy osądzonej i nie wyklucza to możliwości dochodzenia przez pozwaną takiej wierzytelności w odrębnym procesie, aczkolwiek zdaniem Sądu Okręgowego roszczenie takie nie będzie mogło zostać uwzględnione z omówionych wyżej względów. Sąd Okręgowy przyznaje rację skarżącej, że uzasadnienie Sądu Rejonowego niedostatecznie wyjaśniało podstawę prawną wyroku, natomiast wystarczająco wskazuje ono dowody, na których Sąd Rejonowy się oparł. Należy jednak podkreślić, że uzasadnienie wyroku jest sporządzane po jego wydaniu i stanowi ono jedynie relację z tego, jakimi motywami kierował się sąd wydając określony wyrok. Tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy na skutek wadliwości uzasadnienia nie byłaby w ogóle możliwa kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia (np. nie byłoby wiadomo, o co toczył się spór, w jakiej części Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo i o czym orzekł), można by mówić o skuteczności zarzutu naruszenia prawa procesowego w postaci art. 328 § 2 k.p.c. Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie występuje. Podkreślić przy tym należy, że kontroli instancyjnej poddany jest wyrok (osąd sprawy) a nie uzasadnienie rozstrzygnięcia, której dokonanie – mimo mankamentów uzasadnienia Sądu pierwszej instancji – było możliwe. Skarżąca nie sformułowała żadnych zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu i o nieuiszczonych kosztach sądowych, a ich zmiana miała być jedynie następstwem odmiennego rozstrzygnięcia co do istoty. Sąd Odwoławczy z urzędu uwzględnia tylko naruszenie prawa materialnego oraz nieważność postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 roku, sygn. II CSK 400/07, Lex nr 371445). Wobec uwzględnienia apelacji w nikłej części, nie było podstaw do zmiany tych rozstrzygnięć, aczkolwiek za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu Sąd Rejonowy powinien przyjąć art. 100 k.p.c. Na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. wobec uwzględnienia apelacji w nieznacznej części należało obciążyć pozwaną obowiązkiem zwrotu powodowi w całości kosztów postępowania odwoławczego w postaci wynagrodzenia pełnomocnika powoda – radcy prawnego w stawce minimalnej w postępowaniu drugoinstancyjnym. Z tych względów na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.