kp, a w okolicznościach niniejszej sprawy 50%, to oznacza to, że w kwocie 19,20 mieści się 12,80 zł stawki zasadniczej i 6,40 zł 50-cio procentowego dodatku z art.
Z drugiej strony wyjaśnienia pozwanej nie mogą być rozumiane w taki sposób, że wynagrodzenie 12 zł miałoby stanowić całkowite wynagrodzenie za 1 godzinę pracy wyłącznie w godzinach nadliczbowych. Jeżeli bowiem wynagrodzenie miesięczne miałoby wynosić 1.680 zł brutto, to przy przeciętnej liczbie godzin pracy w miesiącu 160, stawka za 1 godzinę pracy w czasie podstawowym wynosiłaby 10,50 zł, a po powiększeniu o 50% dodatku z art.
Postanowienia umowne o wynagrodzeniu nie mogą być dla pracownika mniej korzystne niż przepisy prawa pracy (art. 10 § 2 kp). Dlatego strony postępowania nie mogły wiążąco ustalić, że za pracę w godzinach nadliczbowych wynagrodzenie będzie wynosiło 12 zł, bo byłoby to mniej niż ustawowe wynagrodzenie minimalne. Spornym pozostawało również, ile godzin w styczniu 2015 r. przepracował powód. Twierdzenie powoda jakoby przepracował 192 godziny pozostało całkowicie gołosłowne. Faktycznie przepracowany czas Sąd ustalił na podstawie listy obecności, na której powód codziennie własnoręcznie wpisywał godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy oraz składał swój podpis. Powód nie potrafił przekonywująco wyjaśnić, dlaczego na liście obecności umieścił zapisy dotyczące 165 godzin, a w toku postępowania twierdzi, że było ich więcej. Listę obecności Sąd uznał za rzetelną, bo była sporządzana na bieżąco, pod kontrolą innych pracowników, w czasie gdy powód nie planował prowadzenia postępowania sądowego. W oparciu o powyższe ustalenia co do stawki wynagrodzenia i rzeczywistego czasu pracy Sąd obliczył wynagrodzenie należne powodowi w następujący sposób. 160 h x 12 zł = 1.920 zł 5h x 12 zł + 5h x 50% z 12 zł = 90 zł Łącznie wynagrodzenie netto należne za styczeń wynosi zatem 2.010 zł, czyli 2.789 zł brutto. Z list płac i pokwitowań przedstawionych przez pozwaną wynika, że tytułem wynagrodzenia zasadniczego i nadgodzin za styczeń powód otrzymał netto 1.291,16 zł i 96 zł (k. 30, 31, 34), czyli łącznie 1.387,16 zł. Pozwana reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika nie przedstawiła dowodów potwierdzających, że pozostała część wynagrodzenia została przez nią zapłacona. Ciężar dowodu spoczywał w tym względzie wyłącznie na pracodawcy (art. 6 kc w zw. z art. 232 kpc). Pozwana przedstawiła jedynie potwierdzenie, że naliczyła na listach płac składki na ubezpieczenie społeczne i zaliczkę na podatek dochodowy, co nie jest równoznaczne z ich zapłatą. Dlatego pracownik ma prawo domagać się zapłaty wynagrodzenia brutto. Niedopłata na rzecz powoda wynosi zatem 1.401,84 zł i taką kwotę na podstawie art. 80 kp i art.
Dalej idące żądanie zapłaty wynagrodzenia za pracę, w tym wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, nie znajduje oparcia w dowodach przedstawionych przez strony i musi być oddalone. Sąd nie uwzględnił zarzutu powoda, jakoby podpisane przez niego pokwitowania odbioru gotówki w rzeczywistości nie były sporządzone w związku z zapłatą i nie otrzymał on kwot wskazanych w pokwitowaniach. Istota pokwitowania jest w ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie powszechnie zrozumiała. Nie wymaga znajomości nauk prawnych, ponieważ zbliżona jest do funkcjonującego w kulturze ludowej cyrografu i testamentu. Dlatego od przeciętnie rozsądnej i przeciętnie wykształconej osoby można wymagać, aby rozumiała ona, że jeżeli składa swój podpis na dokumencie, to jest to równoznaczne z przyjęciem do wiadomości i akceptacja jego treści. Powoda nie można jednak zaliczyć do osób przeciętnie rozsądnych i przeciętnie wykształconych. Powód pracował na stanowisku inżyniera budowy. Oznacza to, że posiada wykształcenie wyższe techniczne, a ponadto zna prawo budowlane, które przewiduje różnorodne skomplikowane procedury wytwarzania dokumentów, zgłaszania dokumentów, uzyskiwania pozwoleń. Jego wiedza i zdolności analizy były zatem wyższe niż przeciętne. Powód musiał zatem rozumieć istotę złożenia podpisu na dokumencie opisującym dokonanie zapłaty. Powód nie wskazał żadnego racjonalnego wyjaśnienia, dlaczego miałby podpisywać pokwitowania nie otrzymując jednocześnie pieniędzy. Reasumując powyższe rozważania Sąd uznał, że pokwitowania podpisane przez powoda muszą być uwzględnione w niniejszej sprawie jako potwierdzenie spełnienia świadczenia przez pracodawcę. Powód domagał się również zapłaty ekwiwalentu za urlop. Nie było sporne, że powód pracował od 01.10.2014 r. do 31.01.2015 r. tj. 4 miesiące kalendarzowe, że miał prawo do 20 dni urlopu wypoczynkowego rocznie, co daje za przepracowany okres prawo do 7 dni urlopu proporcjonalnie. Spornym pozostawało, czy powód otrzymał tytułem ekwiwalentu jakąkolwiek zapłatę, jak to wskazuje świadectwo pracy (k. 5). Z listy płac i pokwitowania złożonych przez pozwaną (k. 33, 34) wynika, że powód otrzymał 558,76 zł netto (802 zł brutto) tytułem ekwiwalentu. Ponieważ pokwitowanie zawiera podpis powoda, z tych samych względów, które przedstawiono powyżej Sąd uznał, że pokwitowana kwota musi być rozliczona jako zapłacona. Pozwana reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika nie przedstawiła dowodów potwierdzających, że pozostała część ekwiwalentu została przez nią zapłacona. Ciężar dowodu spoczywał w tym względzie wyłącznie na pracodawcy (art. 6 kc w zw. z art. 232 kpc). Pozwana przedstawiła jedynie potwierdzenie, że naliczyła na listach płac składki na ubezpieczenie społeczne i zaliczkę na podatek dochodowy, co nie jest równoznaczne z ich zapłatą. Dlatego pracownik ma prawo domagać się zapłaty wynagrodzenia brutto. Niedopłata na rzecz powoda wynosi zatem 415,64 zł (974,40 – 558,76) i taką kwotę na podstawie art. 171 § 1 kp Sąd wskazał w wyroku, w pozostałym zakresie powództwo oddalając. Suma zasądzonych kwot jest niższa niż średnie miesięczne wynagrodzenie powoda, dlatego wyrokowi w części zasądzającej nadano rygor natychmiastowej wykonalności w całości (art. 477 2 § 1 kpc). O kosztach orzeczono na podstawie art. 100 kpc, ponieważ każda ze stron częściowo wygrała sprawę. Sędzia Sądu Rejonowego Joanna Kołodziej Michałowicz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.