Stosownie do pierwszego z powołanych przepisów w pozwie powód jest obowiązany podać wszystkie twierdzenia oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich powołanie w pozwie nie było możliwe albo że potrzeba powołania wynikła później. W takim przypadku dalsze twierdzenia i dowody na ich poparcie powinny być powołane w terminie dwutygodniowym od dnia, w którym powołanie ich stało się możliwe lub wynikła potrzeba ich powołania. Natomiast zgodnie z treścią art.
w zw. z art.
a k.p.c. w sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwany jest obowiązany podać wszystkie twierdzenia, zarzuty oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich powołanie w sprzeciwie od nakazu zapłaty nie było możliwe, albo że potrzeba powołania wynikła później. W takim przypadku dalsze twierdzenia i dowody na ich poparcie powinny być powołane w terminie dwutygodniowym od dnia, w którym powołanie ich stało się możliwe lub powstała potrzeba ich powołania. W postępowaniu w sprawach gospodarczych obie strony procesu tracą zatem prawo powoływania twierdzeń, zarzutów oraz dowodów na ich poparcie, nie powołanych w pozwie oraz sprzeciwie od nakazu zapłaty, bez względu na ich znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, chyba że wykażą, iż ich powołanie w pozwie albo w sprzeciwie nie było możliwe, albo że potrzeba powołania wynikła później. Funkcją tych przepisów jest zdyscyplinowanie stron procesu poprzez zagrożenie prekluzją dowodową. Wobec powyższego należy stwierdzić, że zgodnie z ogólną regułą, wyrażoną w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Wskazana zasada oznacza, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być jednak pojmowana w ten sposób, że ciąży on zawsze na powodzie. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym. Nie ulega przy tym wątpliwości, że w niniejszej sprawie co do zasady to na powodzie spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego roszczenia. Skoro jednak strona pozwana przyznała, że powodowi przysługuje wierzytelność dochodzona pozwem (ale podniosła zarzut potrącenia), to w zakresie roszczenia przedstawionego do potrącenia ciężar dowodu spoczywał na stronie pozwanej. Zgodnie z art. 498 §1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Istotą potrącenia jest ograniczenie obrotu środkami pieniężnymi (lub też rzeczami oznaczonymi co do gatunku), co następuje w drodze umorzenia wzajemnych wierzytelności przez zaliczenie, w wyniku czego osoby mające wobec siebie wierzytelności z tych samych lub różnych stosunków zobowiązaniowych nie otrzymują efektywnie należnych im świadczeń, lecz na skutek potrącenia każda z nich zostaje zwolniona ze swego zobowiązania albo całkowicie, albo też do wysokości należności niższej. Przesłanką skutecznego skorzystania z instytucji potrącenia jest istnienie wzajemnych wierzytelności pomiędzy dłużnikiem i wierzycielem. Wierzytelności muszą też być jednorodzajowe, to znaczy, że dłużnik i wierzyciel muszą być wzajemnie zobowiązani do świadczenia na swoją rzecz pieniędzy lub rzeczy tej samej jakości oznaczonych co do gatunku. Kolejnym warunkiem skuteczności potrącenia jest możliwość dochodzenia wierzytelności przed sądem lub innym organem państwowym. Dokonanie potrącenia jest jednostronną czynnością materialnoprawną, do której dojść może w ramach postępowania sądowego, bądź też poza nim. Oświadczenie woli o potrąceniu wywołuje skutek prawny od chwili złożenia go w taki sposób, ażeby druga strona mogła się z nim zapoznać (art. 61 k.c.). Z momentem dojścia do adresata oświadczenia tego nie można bez jego zgody odwołać. Działa ono ex tunc, a więc ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe (art. 499 k.c.). Należy w tym miejscu przypomnieć, że w niniejszej sprawie poza sporem pozostawała wysokość (oraz istnienie) wierzytelności powoda wobec strony pozwanej (kwota dochodzona pozwem). Kwestią co do zasady sporną było natomiast istnienie wierzytelności strony pozwanej (wobec powoda) i jej ewentualna wysokość. W ocenie Sądu strona pozwana w żaden sposób nie wykazała istnienia wzajemnej wierzytelności wobec powoda. Należy w tym miejscu przede wszystkim zaznaczyć, że przepisy kodeksu cywilnego o potrąceniu nie zawierają wymagania, aby wierzytelności przedstawione do potrącenia były niewątpliwe co do swego istnienia i łatwe do udowodnienia (tak na przykład Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 sierpnia 1970 roku, I PR 297/69, LEX nr 6785). Także spór między stronami co do istnienia wierzytelności przedstawionej do potrącenia lub jej rozmiarów nie wyłącza dopuszczalności potrącenia (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 września 1987 roku, I CR 184/87, LEX nr 8839). Dla uznania, że potrącenie wywołało skutek prawny w postaci umorzenia wzajemnych wierzytelności, nie wystarczy jednak samo powołanie się przez składającego oświadczenie o potrąceniu na fakt przysługiwania mu wierzytelności przeznaczonej do potrącenia. W procesie istnienie tej wierzytelności strona musi jeszcze udowodnić (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 października 2006 roku, V CSK 198/06, LEX 327893). Nie ulega przy tym wątpliwości (jak już wyżej wskazano), że w niniejszej sprawie obowiązek wykazania istnienia przesłanek warunkujących skuteczne wygaśnięcie wierzytelności dochodzonej przez powoda (wskutek dokonanego przez stronę pozwaną potrącenia), a więc przede wszystkim istnienie wierzytelności przedstawionej do potrącenia, spoczywał na stronie pozwanej, która z faktu tego (potrącenia) wywodziła zwolnienie jej z obowiązku świadczenia na rzecz powoda. Trzeba w tym miejscu wskazać, że zgodnie z art.
do potrącenia w toku postępowania mogą być przedstawione tylko wierzytelności udowodnione dokumentami. Wprowadzony wymóg udowodnienia istnienia wierzytelności (przedstawionej do potrącenia) dowodami z dokumentów oznacza zatem, że przeprowadzenie innych dowodów (na przykład z zeznań świadków czy opinii biegłego sądowego) nie jest w takim przypadku dopuszczalne. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd oddalił zgłoszony w sprzeciwie od nakazu zapłaty wniosek strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka P. K.. W ocenie Sądu strona pozwana nie wykazała (za pomocą dokumentów), że przysługiwała jej wierzytelność wobec powoda. Przede wszystkim trzeba wskazać, że przedłożone przez stronę pozwaną dokumenty, które miały udowodnić istnienie jej wierzytelności, należały do kategorii dokumentów prywatnych. Zgodnie z art. 245 k.p.c. dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Podkreślić przy tym należy, że z takim dokumentem nie wiąże się domniemanie prawne, iż jego treść przedstawia rzeczywisty stan rzeczy (tak również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 października 2000 roku, I CKN 804/98, LEX nr 50890). Powszechnie przyjmuje się zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie, że dokument prywatny nie korzysta z domniemania prawdziwości zawartych w nim oświadczeń, a każda osoba mająca w tym interes prawny może twierdzić i dowodzić, że treść złożonych oświadczeń nie odpowiada stanowi rzeczywistemu (tak na przykład Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 kwietnia 1982 roku, III CRN 65/82, LEX nr 8414). Dokumenty prywatne mogłyby być uznane za wiążące jedynie w przypadku ich niekwestionowania przez stronę przeciwną. Sąd może bowiem wyrokować także w oparciu o treść takich dokumentów (prywatnych), ale jedynie w sytuacji, gdy ich treść nie została zaprzeczona w sporze przez stronę przeciwną lub gdy została potwierdzona innymi środkami dowodowymi. Tymczasem w niniejszej sprawie powód od początku zakwestionował istnienie wierzytelności strony pozwanej z tytułu odsetek (przedstawionej do potrącenia w sprzeciwie od nakazu zapłaty). Przeprowadzenie natomiast innych dowodów (nie z dokumentów) na okoliczność istnienia i wysokości wierzytelności strony pozwanej było niedopuszczalne w świetle art.
Nie można przy tym zgodzić się z twierdzeniem powoda, jakoby faktury VAT dołączone do sprzeciwu od nakazu zapłaty nie były dokumentami w rozumieniu art.
(czy nawet dokumentami prywatnymi w świetle art. 245 k.p.c.) wobec ich podpisania jedynie przez stronę pozwaną. W ocenie Sądu wskazane faktury VAT miały bowiem status dokumentów (także prywatnych), choć ich moc dowodowa była mocno ograniczona wskutek ich zakwestionowania przez powoda (o czym wyżej). Po wtóre trzeba wskazać, że strony niniejszego procesu (oraz (...) spółka z o.o. we W.) zawarły porozumienie dotyczące rozliczenia między nimi i ustaliły w nim między innymi, że wszelkie nierozliczone kwoty wynikające z zawartych między nimi umów nie będą obciążone odsetkami do dnia 30 listopada 2008 roku. Po tym terminie od wszelkich nierozliczonych kwot naliczane miały być w skali roku odsetki za opóźnienie w wysokości nie wyższej niż stopa WIBOR 1M z dnia płatności + 1,5%. Trzeba zatem wskazać, że przedstawiona do potrącenia ewentualna wierzytelność strony pozwanej wobec powoda (z tytułu odsetek za nieterminowe płatności) musiałaby być ograniczona do odsetek naliczanych dopiero po dniu 30 listopada 2008 roku (oraz w wysokości ustalonej porozumieniem, a więc niższej niż odsetki ustawowe). Niezależnie od tego należy zauważyć, że w odpowiedzi na zgłoszony przez stronę pozwaną zarzut potrącenia powód wskazał, że wystawił stronie pozwanej faktury VAT (zaakceptowane przez stronę pozwaną) na łączną kwotę 345513,14 zł, które nie zostały zapłacone i podlegały rozliczeniu w pierwszej kolejności (jako dawniej wymagalne niż faktury VAT dołączone do pozwu). Trzeba przy tym podkreślić, że strona pozwana w żaden sposób nie ustosunkowała się do odpowiedzi powoda na sprzeciw od nakazu zapłaty i nie zakwestionowała powyższej okoliczności (a co za tym idzie Sąd uznał ją za przyznaną – art. 230 k.p.c.). Tym samym nawet gdyby uznać, że strona pozwana wykazała istnienie jakiejkolwiek wierzytelności wobec powoda z tytułu naliczonych odsetek, to i tak wygasłaby ona wcześniej. Trzeba wreszcie wskazać, że w ocenie Sądu ewentualne roszczenie strony pozwanej o zapłatę odsetek uległo dwuletniemu przedawnieniu na podstawie art. 554 k.c. Zgodnie z przepisem art. 117 §1 i 2 k.c. z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Ustawowym skutkiem przedawnienia jest zatem powstanie po stronie tego, przeciw komu przysługuje roszczenie, uprawnienia do uchylenia się od jego zaspokojenia, a wykonanie tegoż uprawnienia powoduje, że roszczenie już nie może być skutecznie dochodzone. Skorzystanie zatem przez dłużnika z przysługującego mu prawa i uchylenie się od zaspokojenia roszczenia obliguje Sąd do oddalenia żądania pozwu obejmującego przedawnione roszczenie. Zgodnie z art. 118 k.c. jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Co do zasady więc, roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, zarówno dotyczące należności głównej, jak i odsetek, mających charakter świadczenia okresowego, przedawniają się z upływem lat trzech. Jeżeli jednak istnieje przepis szczególny przewidujący krótszy termin przedawnienia, obejmuje on nie tylko roszczenie o należność główną, ale także roszczenie o należność uboczną, jaką są odsetki. Należy też przyjąć, że związek roszczenia głównego z prowadzeniem działalności gospodarczej rozciąga się także na roszczenie uboczne (o odsetki). W takiej sytuacji również jako zasada obowiązywać będzie trzyletni termin przedawnienia roszczenia o odsetki, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej (art. 118 k.c.). Przepisem szczególnym, o jakim mowa w art. 118, wyłączającym stosowanie trzyletniego przedawnienia, jest – w stosunku do roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – każdy przepis ustawy, w tym także kodeksu cywilnego, przewidujący krótszy niż trzyletni termin przedawnienia (tak na przykład Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 października 1994 roku, III CZP 136/94, OSNC 2/95, poz. 38), na przykład art. 554 k.c. dotyczący roszczeń z umowy sprzedaży. Zgodnie z jego treścią, roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy przedawniają się z upływem lat dwóch. Odwołując się do treści art. 56 k.c., zgodnie z którym czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, ale również te, które wynikają z ustawy, zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów, należy uznać, że roszczenie o zapłatę odsetek za opóźnienie w uiszczeniu ceny sprzedaży, mieści się w określeniu "roszczenia z tytułu sprzedaży". Oznacza to bowiem, że treść stosunku obligacyjnego wykreowanego zawarciem umowy sprzedaży może być bogatsza niż wynikałoby to z treści samej umowy. Niektóre elementy wchodzą do stosunku prawnego niezależnie od woli stron czynności prawnej. Takim elementem jest prawo do odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego. Uprawnienie wynikające z ustawy staje się jednym ze składników stosunku obligacyjnego i pozostaje w ścisłym związku z roszczeniem głównym. Odsetki za opóźnienie wynikają z konkretnego stosunku prawnego – tego samego, z którego wynika obowiązek spełnienia świadczenia głównego. Dlatego też w ocenie Sądu co do zasady roszczenie o odsetki za opóźnienie w zapłacie ceny wynikającej z umowy sprzedaży zawartej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy przedawnia się z upływem lat dwóch (art. 554 k.c.). Stanowisko takie zajął również Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 17 czerwca 2003 roku, III CZP 37/03, OSNC 2004, nr 5, poz. 70. Biorąc wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę, skoro zgłoszona przez stronę pozwaną do potrącenia wierzytelność nie została wykazana (udowodniona) dokumentami (ani w żaden inny sposób), to Sąd nie mógł uwzględnić podniesionego zarzutu potrącenia. Zgodnie z art. 481 §1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Odsetki należały się zatem powodowi od następnego dnia po upływie terminów płatności wskazanych w każdej z faktur VAT (okoliczności bezporne). Rozpoznając niniejszą sprawę i wydając rozstrzygnięcie Sąd wziął pod uwagę jedynie twierdzenia, zarzuty i wnioski dowodowe zawarte w pozwie, sprzeciwie od nakazu zapłaty oraz odpowiedzi na sprzeciw. W ocenie Sądu wnioski dowodowe strony pozwanej zgłoszone w dalszym toku postępowania (w piśmie z dnia 9 maja 2013 roku) były spóźnione i dlatego zostały oddalone (na podstawie art.
w zw. z art.
a k.p.c.). Sąd pominął także dowód z przesłuchania strony pozwanej (zgodnie z art. 302 k.p.c.) w związku z nieusprawiedliwionym niestawiennictwem strony pozwanej na rozprawie w dniu 26 kwietnia 2013 roku (mimo prawidłowego wezwania). Biorąc wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę na podstawie art. 659 k.c., art. 498, art. 499 k.c., art. 481 k.c. oraz art. 6 k.c. i łączącej strony umowy orzeczono jak w punkcie I wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw. Mając na względzie wynik sprawy powodowi należał się zwrot kosztów procesu, na które złożyły się opłata sądowa od pozwu w kwocie 1119 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 2400 zł, ustalone zgodnie z §2 i §6 ust. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.