← Polska

I ACa 88/15

Sygn. akt I ACa 88/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 grudnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia SA Przemysław Kurzawa Sędzia SA

k.c. wskazał, iż w okolicznościach sprawy powódka posiadała pozytywną wiedzę o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia najpóźniej w dacie sporządzenia skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Powyższe nakazuje przyjąć, iż już w dniu 4 marca 2011 r. roszczenie powódki uległo przedawnieniu, skoro w dniu 3 marca 2008 r. sprawa została zainicjowana skargą wniesioną do ETPCz. Sąd Okręgowy uwzględnił również zarzut dotyczący braku związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanego a szkodą powódki wskazując, iż takiego związku możnaby się jedynie doszukiwać w sytuacji, w której ponad wszelką wątpliwość przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania oznaczałoby wydanie przez Sąd Najwyższy wyroku zgodnego z oczekiwaniami powoda. Tymczasem żadna z okoliczności sprawy na taką możliwość nie wskazuje. Sąd odniósł się do uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 8 stycznia 2007 r., który wskazał, że datą, od której należy liczyć termin przedawnienia roszczenia spółki, jest data wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 października 1998 r. – w tej dacie W. B. został uniewinniony od wszystkich przypisanych mu czynów, za wyjątkiem art. 300 k.h. i w tej dacie poszkodowana dowiedziała się o szkodzie i podmiocie zobowiązanym do jej naprawienia. Tymczasem podstawą skargi kasacyjnej w zakresie dotyczącym przedawnienia było twierdzenie skarżącego, iż wniosek W. B. o odszkodowanie z tytułu niezasadnego tymczasowego aresztowania przerywa bieg przedawnienia. Skarżąca zupełnie zatem pomijała fakt, że wiosek W. B. o przyznanie odszkodowania za niezasadne tymczasowe aresztowanie był tylko i wyłącznie jego wnioskiem jako osoby fizycznej, a nie spółki. Spółka takiego wniosku, opartego o przepisy kodeksu postępowania karnego, złożyć nie mogła. Wniosek ten został rozpoznany postanowieniem Sądu Okręgowego w (...) z dnia 9 kwietnia 2003 r., nie mógł zatem odnieść jakiegokolwiek skutku wobec biegu terminu przedawnienia roszczeń przysługujących spółce. Już tylko ta okoliczność przemawiała za oczywistą bezzasadnością skargi kasacyjnej. Strona powodowa, pomimo powołania się w skardze kasacyjnej na art. 5 k.c. w kontekście nadużycia prawa przez Skarb Państwa, nie wykazywała, na czym konkretnie to nadużycie miałoby polegać i jakie konkretnie okoliczności sprawy miałyby przemawiać za zastosowaniem wzmiankowanej instytucji. Zatem nawet, gdyby zapadła odmienna decyzja Sądu Najwyższego co do przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania, nie mogła odnieść jakiegokolwiek skutku względem zaskarżonego orzeczenia. Ta konstatacja zrywała związek przyczynowy pomiędzy stwierdzonym przez ETPCz wadliwym działaniem Sądu Najwyższego a szkodą powódki. Sąd Okręgowy dodatkowo zaznaczył, iż strona powodowa dochodzi odszkodowania wskazując, iż wynika ono z aresztowania prezesa spółki i prowadzenia przeciwko niemu postępowania karnego. Tymczasem, jak wskazuje sama powódka w uzasadnieniu pozwu, w tym czasie w spółce funkcjonowały organy uprawnione do jej reprezentacji, a brak decyzji w zakresie bieżących spraw spółki wynikał z innych przyczyn, aniżeli aresztowanie prezesa zarządu. O kosztach procesu Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 98 k.p.c. Od powyższego wyroku apelację wywiodła powódka zaskarżając wyrok w całości oraz wnosząc o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Nadto powódka wniosła o dopuszczenie dowodów zgłoszonych w pozwie, jak też o rozpoznanie – na podstawie art. 380 k.p.c. – postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 29 października 2014 r. oddalającego wnioski dowodowe powódki zgłoszone w trakcie rozprawy. Skarżąca zarzuciła Sądowi pierwszej instancji nierozpoznanie istoty sprawy, a to poprzez błędne zastosowanie art.

§ 1k.c.

i przyjęcie, że roszczenie powódki uległo przedawnieniu. Nadto zarzuciła naruszenie art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 224 § 1 k.p.c., poprzez bezzasadne oddalenie wniosków dowodowych powódki, a ostatecznie – naruszenie art. 328 § 2 k.p.c., przez niewyjaśnienie podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia. W uzupełnieniu apelacji, powódka nadto zarzuciła naruszenie przepisów art. 207 § 4 k.p.c., art. 417 § 1 k.c., art. 417 1 § 2 k.c., art. 361 k.c., art.

§ 1k.c., art.

46 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 9 i art. 91 ust. 1 i 2 Konstytucji RP. W odpowiedzi na apelację powódki, pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powodowej spółki nie miała usprawiedliwionych podstaw. W przedmiotowej sprawie stan faktyczny był w zasadzie niesporny i wynikał w przeważającej części z dokumentów urzędowych. Powódka dochodziła roszczenia na podstawie wyroku ETPCz w związku z naruszeniem przez Państwo Polskie art. 6 § 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Przedstawione przez powódkę zasadnicze okoliczności, które doprowadziły do takiego rozstrzygnięcia pozwany przyznał w odpowiedzi na pozew, równocześnie kwestionując żądanie zarówno co do samej zasady, jak i co do wysokości oraz podnosząc zarzut przedawnienia roszczenia. Na wstępie podkreślić trzeba, że pozew nie podlegał odrzuceniu choćby w części. Stosownie do treści art. 366 k.p.c., tożsamość przedmiotowa roszczenia objętego prawomocnym orzeczeniem sądu oraz stanowiącego przedmiot nowego powództwa występuje wtedy, gdy żądania są identyczne i jednocześnie jednakowa jest ich podstawa faktyczna i prawna, przy czym przesłanki te muszą wystąpić łącznie (postanowienie SN z dnia 17 grudnia 2015 r., I CSK 926/14, Legalis nr 1385360). Okoliczności podniesione w pozwie w istocie zakreślały nową podstawę faktyczną powództwa, skoro stwierdzony przez ETPCz delikt judykacyjny Sądu Najwyższego powódka immanentnie wiązała z wywodzonym już roszczeniem odszkodowawczym za niesłuszne tymczasowe aresztowanie – w pozwie wyraźnie wskazano, że pozbawienie powódki prawa do sądu uniemożliwiło skuteczne dochodzenie naprawienia szkody wyrządzonej przez Prokuraturę Okręgową w (...). Jak słusznie wskazał pozwany w odpowiedzi na apelację, określenie uszczerbku w taki sam sposób, jak w prawomocnie zakończonym innym procesie nie oznacza, że strona domaga się tego samego, jeżeli jednocześnie powołuje się na inne zdarzenie, któremu przypisuje cechy bezprawności. Zmiana taka powinna być oceniana jako uchylająca stan res iudicata, wobec czego nie zachodziła w sprawie negatywna przesłanka procesowa. Na tym tle apelująca zarzuca jednak nierozpoznanie przez Sąd Okręgowy istoty sprawy wskazując, iż powódka nie domagała się odszkodowania za uniemożliwienie dochodzenia roszczenia o naprawienie szkody na skutek odmowy przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej, lecz odszkodowania za niesłuszne tymczasowe aresztowanie prezesa spółki, z którą to szkodą orzeczenie Sądu Najwyższego miało jedynie pośredni związek, gdyż uniemożliwiło skuteczne dochodzenie naprawienia szkody. W orzecznictwie przyjmuje się, że do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy lub gdy zaniechał on zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie. Jest to więc stan nierozstrzygnięcia o żądaniu strony, natomiast wszelkie inne naruszenia prawa materialnego lub procesowego nie uzasadniają przyjęcia, że sprawa nie została rozpoznana przez sąd ( vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1998 r., II CKN 897/97, OSNC 1999 nr 1, poz. 22). Stanowisko apelującej nie znajduje uzasadnienia. Podstawa faktyczna została wyraźnie zakreślona w pozwie i konsekwentnie popierana przed Sądem pierwszej instancji. Trzeba zaznaczyć, iż powód wskazał w pozwie dwie jednostki Skarbu Państwa, z działalnością których wiązało się dochodzone roszczenie – w apelacji twierdzi zaś, iż orzeczenie Sądu Najwyższego nie stanowiło zdarzenia szkodzącego. Słusznie podkreśla pozwany, iż przyjęcie interpretacji apelującej musiałoby prowadzić do odrzucenia pozwu w całości, z kolei – jeśliby taką interpretację potraktować jako zmianę powództwa – to byłaby ona niedopuszczalna na tym etapie postępowania (art. 383 k.p.c.). Odnosząc się do kwestii przedawnienia, które przyjął Sąd Okręgowy, a która stała się przedmiotem zarzutu apelacyjnego (skarżąca zarzuciła temu Sądowi naruszenie przepisu art.

§ 1k.c.), Sąd Apelacyjny przyjmuje podobnie, że roszczenie jest przedawnione.

Statuowany przez ten przepis, trzyletni termin przedawnienia nie rozpoczyna biegu z chwilą zaktualizowania się jednej z przesłanek odpowiedzialności, lecz z chwilą dowiedzenia się poszkodowanego o szkodzie (wyrok SN z dnia 28 listopada 2008 r., V CSK 271/08, Lex nr 488965). Sąd Okręgowy ustalił, iż najpóźniejszą datą zdarzenia w świetle art.

§ 1k.c.

jest dzień sporządzenia skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, tj. dzień 3 marca 2008 r. W ocenie Sądu Apelacyjnego, ustalenie to było prawidłowe. Najpóźniej w tej dacie bowiem powódka dysponowała już konkretną wiedzą o szkodzie oraz osobie obowiązanej do jej naprawienia, skoro tę konkretną wiedzę zawarła w przedmiotowej skardze. Z kolei wytoczenie sprawy (wniesienie skargi) przed ETPCz nie mogło przerwać biegu przedawnienia już z tej zasadniczej przyczyny, że wystąpienie to nie zmierzało do uzyskania odszkodowania, którego powódka dochodzi obecnie, tj. nie było czynnością „przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia” (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.). Zgłoszone w skardze zostało jedynie żądanie zadośćuczynienia, które w niewilkim stopniu zostało uwzględnione w wyroku ETPCz. Nie było również podstaw, aby zgłoszony zarzut przedawnienia poczytać za nadużycie prawa. Przy rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności przyczyn i zakresu opóźnienia oraz charakteru dochodzonego roszczenia i zachowania się obydwu stron, przedstawiona przez skarżącą argumentacja nie przemawia za tym, aby zarzut przedawnienia miał stać w sprzeczności z art. 5 k.c. Nie był także usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c., skoro Sąd Okręgowy przedstawił dowody, na których się oparł, oraz wyjaśnił podstawę prawną rozstrzygnięcia. W orzecznictwie przyjmuje się, że naruszenie przepisu art. 328 § 2 k.p.c. może mieć miejsce tylko wtedy, gdy sporządzone uzasadnienie wyroku zawiera wady tego rodzaju, że uniemożliwiają one kontrolę instancyjną, co w przedmiotowej sprawie – jakkolwiek uzasadnienie nie było rozbudowane – nie miało miejsca. Skarżący zarzucił również naruszenie art. 207 § 4 k.p.c., choć z uzasadnienia zarzutu wynika, iż w istocie wywodzi on naruszenie przez Sąd Okręgowy przepisu art. 207 § 3 k.p.c. Ogólnikowość tego zarzutu nie pozwala jednak na stwierdzenie, że istotnie doszło do naruszenia prawa skarżącego do obrony – w szczególności, jakie twierdzenia skarżącego miałyby zostać w efekcie pominięte przez Sąd I. instancji. Już tylko na marginesie przechodząc do oceny kolejnego zarzutu apelacji – naruszenia przepisów statuujących odpowiedzialność odszkodowawczą (art. 417 1 § 2 k.c. w zw. z art. 417 § 1 k.c.) – zauważyć należy, że poza szkodą i związkiem przyczynowym (art. 361 k.c.), konieczne było zaistnienie zdarzenia szkodzącego (tu: prawomocnego orzeczenia niezgodne z prawem, która musiała być stwierdzona we właściwym postępowaniu, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej.) Na tle ustalonego stanu faktycznego powstaje zasadnicze pytanie, czy można mówić o nielegalnym działaniu Sądu Najwyższego w rozumieniu przepisu art. 417 1 § 2 k.c., pozwalającym przypisać odpowiedzialność Skarbowi Państwa za zgłoszony przez powódkę uszczerbek majątkowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w rozpoznawanej sprawie nie doszło do relewantnego prawnie tzw. bezprawia sądowego. Nie każdemu bowiem orzeczeniu, nawet obiektywnie niezgodnemu z prawem, można przypisać bezprawie judykacyjne, lecz tylko takiemu, którego niezgodność z prawem ma postać kwalifikowaną, a więc musi zostać stwierdzone, że jest ona oczywista i rażąca. Kategoria bezprawności judykacyjnej jest węższa od bezprawności stanowiącej przesłankę odpowiedzialności na podstawie art. 417 § 1 k.c., która obejmuje każdą obiektywną sprzeczność działania lub zaniechania władzy publicznej z przepisami prawa (wyrok SN z dnia 5 listopada 2015 r., I CSK 122/15, Legalis nr 1361086). Tymczasem Trybunał w Strasburgu dopatrzył się w rozstrzygnięciu Sądu Najwyższego jedynie wadliwego nierozpoznania zarzutów kasacyjnych powódki – z punktu widzenia Konwencji. Błędnie na tym tle ocenia skarżąca, iż stwierdzony delikt miałby niejako „skasować” prawomocne orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 8 stycznia 2007 roku i przenieść, niejako na nowo, możność żądania odszkodowania wobec Skarbu Państwa – Sądu Najwyższego oraz pierwotnego sprawcy – Prokuraturę Okręgową w (...). Jakkolwiek nie ulega wątpliwości, że w sprawie powoda doszło do naruszenia zapisów Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, to orzeczenie ETPCz w żadnym wypadku nie potwierdzało pierwotnie wywodzonego stanowiska Spółki, czy też zasadności dochodzonych przez nią roszczeń w uprzednio toczącym się procesie o odszkodowanie. Nie ingerowało ono w system prawny i nie stanowiło tzw. „trzeciej instancji” od orzeczeń krajowych, pozostając bez wpływu na ich prawomocność. W tej sytuacji nie mogła zaktualizować się odpowiedzialność odszkodowawcza na podstawie art. 417 1 § 2 k.p.c. Nie było zatem potrzeby rozważania, czy powódka w istocie poniosła szkodę, albo czy pomiędzy komentowanym rozstrzygnięciem Sądu Najwyższego a uszczerbkiem majątkowym istniał adekwatny związek przyczynowy. Nietrafny okazał się zatem podnoszony w apelacji zarzut naruszenia przepisu art. 361 § 1 k.c. Z tych samych względów niezasadnie zarzucała również skarżąca naruszenie przepisu art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 224 § 1 k.p.c., skoro stan faktyczny i tak był bezsporny, a zgłoszone dowody jedynie wydłużyłyby bez potrzeby postępowanie. Na zasadzie przepisu art. 380 k.p.c., wniosek skarżącej o ponowne rozpoznanie postanowienia Sądu Okręgowego, którym oddalił on wnioski dowodowe powódki, nie mógł doprowadzić do zakwestionowania tego rozstrzygnięcia. Z oczywistych względów Sąd nie prowadził też postępowania dowodowego w zgłoszonym przez skarżącą zakresie. Z tych wszystkich względów, Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji, na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono stosownie do ogólnej reguły odpowiedzialności za wynik procesu (art. 98 § 1 k.p.c.). Z tego względu orzeczono o wysokości wynagrodzenia należnego Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa na zasadzie przepisu § 13 ust. 1 pkt. 2 w zw. z § 6 pkt. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 461 ze zm.) w zw. z art. 99 k.p.c.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.