Sygn. akt I A Ca 226/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 maja 2011 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Dariusz Kłodnicki Sędziowie: SSA Aleksandra Marszałek SSA Agnieszka Piotrowska (spr.) Protokolant: Justyna Łupkowska po rozpoznaniu w dniu 10 maja 2011 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa Z. W. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 29 października 2010 r. sygn. akt I C 879/08 1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie IV w ten sposób, że zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda dalszą kwotę 50.000 (pięćdziesiąt tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 22 maja 2010 r. do dnia zapłaty i w punkcie VI o tyle tylko, że kwotę 4.012 zł. podwyższa do kwoty 6.512 zł., nie naruszając pozostałych postanowień tego punktu; 2. dalej idącą apelację oddala; 3. nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego na rzecz strony pozwanej. UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy zasądził od strony pozwanej (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda Z. W. zadośćuczynienie w kwocie 74.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 28.08.2007 r., 6.236,37 zł tytułem kosztów leczenia, ustalił, że strona pozwana będzie ponosić odpowiedzialność na przyszłość za skutki wypadku , jakiemu uległ powód w dniu 20.01.2007 r., umorzył postępowanie w zakresie cofniętego przez powoda żądania, dalej idące roszczenie (o zwrot utraconych dochodów i rentę wyrównawczą) oddalił, nie obciążył powoda kosztami procesu na rzecz strony pozwanej, nakazał stronie pozwanej uiszczenie na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego (...)kwoty 4.012 zł tytułem brakującej opłaty sądowej od zasądzonego powództwa , zaś pozostałą częścią opłaty obciążył Skarb Państwa. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło na tle następujących ustaleń faktycznych. W dniu 20 stycznia 2007 r. autobus linii (...), którym jako pasażer podróżował powód Z. W., zderzył się we W. z samochodem marki VOLVO. Sprawca wypadku posiadał umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zawartą z (...) S.A. z siedzibą w W.. Z miejsca wypadku powód jeszcze przed przyjazdem policji pojechał taksówką na Izbę Przyjęć Szpitala (...) we W., gdzie po wykonaniu badań RTG, rozpoznano u niego uraz głowy, klatki piersiowej, skręcenie kręgosłupa szyjnego oraz prawego barku. Powód odmówił pozostania w szpitalu na obserwacji ze względu na brak ubezpieczenia zdrowotnego. Przed wskazanym wypadkiem komunikacyjnym, powód leczył się u ortopedy i chirurga z powodu urazu kolana lewego, złamania żeber, skręcenia stawu skokowego, stłuczenia prawej stopy urazu barku prawego. Korzystał z porad specjalisty, kilka razy przebywał w szpitalu, wykonano u niego artroskopię z częściową resekcją łękotki. Uskarżał się też na bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, bóle głowy, bóle w odbycie. Po wypadku powód, nie posiadający na terenie Polski, z uwagi na pracę za granicą, ubezpieczenia zdrowotnego, pozwalającego na korzystanie ze świadczeń zdrowotnych finansowanych przez NFZ, korzystał z prywatnych porad lekarzy chirurga ortopedy, laryngologa, okulisty, psychiatry, płacił za badania diagnostyczne i zabiegi rehabilitacyjne. Nie podjął pracy zarobkowej, a leczący go lekarze stwierdzali, że jest niezdolny do pracy zarobkowej w dotychczas wykonywanym zawodzie. Powód ma wykształcenie zawodowe, jest stolarzem. Po ukończeniu szkoły w 1985r. pracował w wyuczonym zawodzie na podstawie umów o pracę, w tym przy renowacji pałacu w B. w 2001 roku. W latach 2003 i 2004 powód pracował w Niemczech w charakterze stolarza. Od marca 2006 r. prowadził na terenie Niemiec zarejestrowaną działalność gospodarczą w ramach spółki cywilnej z A. C.. Z uwagi na rozpoczęcie tej działalności i wysokie składki, wspólnicy nie posiadali ubezpieczenia społecznego ani zdrowotnego na terenie Niemiec, co jest w Niemczech dopuszczalne. Mieli jedynie obligatoryjne ubezpieczenie OC z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej za ewentualne szkody . Powód ubezpieczył się prywatnie od następstw nieszczęśliwych wypadków na terenie Niemiec (A.) i w Polsce (C.). Działalność powoda i wspólnika w Niemczech w branży usługi budowlane, wykańczanie wnętrz, rozwijała się powoli. Wiosną 2006 roku wspólnicy nie otrzymali wynagrodzenia za wykonane roboty od kontrahenta niemieckiego i zmuszeni byli wrócić do Polski. Od września do grudnia 2006 r. powód wykonywał ze wspólnikiem budowlane roboty wykończeniowe na terenie Niemiec W ciągu czterech miesięcy prowadzenia działalności gospodarczej w 2006 r. powód osiągnął udokumentowany i podlegający opodatkowaniu przychód w wysokości 5.704 euro netto. Przed wypadkiem powód był człowiekiem wesołym, zadowolonym z życia, wspólnie ze swoją partnerką spędzał czas z dziećmi, podróżowali. Ich pożycie układało się zgodnie, nie kłócili się. Byli aktywni towarzysko – wychodzili do znajomych, do restauracji. Obecnie powód jest osobą wybuchową, często uskarża się na silne bóle głowy, ma kłopoty żołądkowe, biegunki z krwawieniem, wzdęcia, drżenie rąk, problemy z widzeniem i uskarża się na problemy z mówieniem. Ograniczył kontakty towarzyskie ze znajomymi i wyjścia z domu. Powód ma kłopoty z pamięcią. Nie może dźwigać, drętwieją mu ręce. Ma zawroty głowy i niedosłyszy na lewe ucho. Ma trudności w skupieniu uwagi, jest drażliwy. Po wypadku . od dnia 20.01.2007 r., powód zaprzestał wykonywania pracy zarobkowej, we wrześniu 2007 r. wyrejestrował działalność gospodarczą w Niemczech, a rodzinę utrzymuje partnerka życiowa powoda, z którą mieszka. Powód jest bierny życiowo, nadal leczy się u psychiatry. W dniu 21 czerwca 2010 r. w toku trwania niniejszego procesu, powód zarejestrował się w PUP we W. jako osoba bezrobotna bez prawa do zasiłku. W zaświadczeniu z dnia 28 września 2010 r. lekarz medycyny pracy, do którego powód został skierowany przez Urząd Pracy, stwierdził, że powód jest zdolny do prac chałupniczych i prac lekkich, a przeciwwskazana jest dla niego praca ciężka fizyczna, precyzyjna, odpowiedzialna, obciążająca psychicznie, na wysokości, w hałasie, w nocy, przy obsłudze maszyn, urządzeń w ruchu, w pozycji wymuszonej, w pozycji stojącej, w kontakcie ze środkami chemicznymi. Powód zgłasza się w wyznaczonych terminach do pośrednictwa pracy, jednakże nie otrzymał dotychczas skierowań na rozmowy do pracodawcy z uwagi na brak, w dniach jego wizyt, ofert pracy zgodnych z jego kwalifikacjami zawodowymi i przeciwwskazaniami zdrowotnymi. W związku z wypadkiem rozpoznano u powoda stan po urazie głowy, encefalopatię pourazową, stan po urazie barku prawego, pourazowy zespół bolesnego barku prawego bez istotnego upośledzenia funkcji, stan po skręceniu kręgosłupa szyjnego z niewielkim zespołem bólowym przykręgosłupowym. Doznane przez powoda urazy głowy, kręgosłupa szyjnego i prawego barku spowodowały trwały uszczerbek na zdrowiu powoda wynoszący 40%, co nie obejmuje współistniejących z encefalopatią zaburzeń o charakterze psychicznym. Brak u powoda cech afazji (zaburzeń mowy). Brak jest związku przyczynowego z wypadkiem stwierdzonych w badaniach neurograficznych zaburzeń przewodnictwa nerwu ośrodkowego (tzw. zespół cieśni) kanału nadgarstka oraz malformacji naczyniowej. Dysfunkcja wynikająca z urazów narządu ruchu oraz układu nerwowego jest niewielka, a rokowania są dobre. Sąd ustalił dalej, że ze względów neurologicznych i ortopedycznych powód nie może być uznany za całkowicie ani częściowo niezdolnego do pracy. Niezdolność do pracy bezpośrednio po wypadku trwała w 2007 roku około kilku tygodni i nie przekraczała 180 dni. W następstwie urazu głowy w wyniku wypadku, u powoda rozwinęły się organiczne zaburzenia osobowości i zachowania - encefalopatia ze zmianami charakterologicznymi pozostającymi w bezpośrednim związku z wypadkiem, a obejmującymi: zmianę stylu życia, profilu potrzeb, motywacji, stosowania mechanizmów obronnych i strategii radzenia sobie ze stresem. Pozostałe objawy mają charakter wtórny i są mniej lub bardziej kształtowane przez psychiczne mechanizmy nieświadome powoda. Brak jest związku przyczynowego z wypadkiem pozostałych zaburzeń o charakterze psychicznym, na które uskarża się powód, w tym objawiających się zaburzeniami mowy. Powód zgłasza szereg skarg somatycznych rozmaitego typu, które nie pasują do żadnego zespołu psychopatologicznego. Powód prezentuje się jako osoba bardziej chora, niż jest to w rzeczywistości. Część objawów występujących u powoda jest symulacją, część jest rzeczywista, a część jest wynikiem agrawacji, czyli wyolbrzymiania objawów. Aktualnie powód jest częściowo trwale niezdolny do pracy z uwagi na stwierdzone zaburzenia psychiczne. Niezdolność ta powstała od dnia 20 stycznia 2007r. Powód nie powinien pracować na wysokości, prowadzić pojazdów mechanicznych, obsługiwać maszyn ciężkich, ani sprawować funkcji kierowniczych. Może natomiast wykonywać wyuczony zawód stolarza. Stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu ze względu na stwierdzone zaburzenia psychiczne wraz z encefalopatią pourazową wynosi 50%, a rokowania co do istotnej poprawy jego stanu zdrowia w tej mierze są złe. W następstwie wypadku w dniu 20 stycznia 2007 r. wystąpił u powoda niedosłuch ucha lewego. Stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu powoda wynosi z tego tytułu 10%. Powód nie pozostawał niezdolny do pracy, ani po wypadku ani obecnie, z przyczyn laryngologicznych. Przeciwwskazana jest praca w narażeniu na hałas patogenny, przy maszynach, w ruchu, na wysokości. Stan słuchu nie zaburza społecznej wydolności powoda i jest wystarczający do swobodnego porozumiewania się. Niedosłuch może ulec poprawie po zastosowaniu aparatu słuchowego. Sąd Okręgowy ustalił dalej, że na wniosek powoda, (...) S.A., w którym powód posiadał wykupione przez siebie ubezpieczenie, ustalił 50% uszczerbek na zdrowiu i wypłacił powodowi świadczenie z tytułu ubezpieczenia w kwocie około 200.000 zł. Część pieniędzy została zainwestowana, a pozostała część przeznaczona na zaspokojenie bieżących potrzeb powoda i jego rodziny. W dniu 30 stycznia 2007 r. powód zgłosił stronie pozwanej szkodę osobową wynikającą z wypadku, jaki miał miejsce w dniu 20 stycznia 2007 r. W toku postępowania likwidacyjnego strona pozwana wypłaciła powodowi zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w kwocie 26.000 zł, pokryła koszty leczenia w kwocie 824,50 zł. Ponadto, w dniu 25 września 2007 r. strona pozwana przyznała powodowi zwrot kosztów badania TK uszu w kwocie 350 zł. Po przeprowadzeniu badań lekarskich powoda (laryngologicznych i neurologicznych) strona pozwana ustaliła, że faktyczny trwały uszczerbek na zdrowiu powoda spowodowany wypadkiem wynosi 26 %. W piśmie z 24 sierpnia 2007 r. strona pozwana poinformowała powoda, że po przeprowadzeniu postępowania w sprawie zgłoszonej szkody na osobie, na podstawie zgromadzonej dokumentacji oraz po szczegółowym zbadaniu wszystkich okoliczności sprawy, zostało mu przyznane. W piśmie z dnia 26 marca 2008 r. pełnomocnik powoda wezwał stronę pozwaną do zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 100.000 zł, dalszych kosztów leczenia w kwocie 372 zł oraz zwrotu utraconych zarobków, a żądania te powód ponawiał w kolejnych pismach kierowanych do strony pozwanej. Po dodatkowych badaniach powoda, komisja lekarska powołana przez stronę pozwaną nie stwierdziła przeciwwskazań psychiatrycznych do podjęcia pracy przez powoda, ani uszczerbku na zdrowiu ze względów okulistycznych. W piśmie z dnia 28 kwietnia 2008 r. strona pozwana poinformowała powoda, że uznała jego roszczenie w zakresie utraconych dochodów w wysokości 7.057,62 zł za okres od 20 stycznia 2007 r. do 30 maja 2007 r. oraz dalsze roszczenie z tytułu kosztów leczenia w wysokości 95 zł. Sąd ustalił dalej, że ponad kwotę wypłaconą przez stronę pozwaną w toku likwidacji szkody, powód poniósł wydatki na leczenie, pozostające w związku przyczynowym z wypadkiem z dnia 20 stycznia 2007 r. w łącznej wysokości 6.236,37 zł. Na powyższą sumę składają się: koszty zakupu leków przeciwbólowych, przeciwzapalnych, antydepresyjnych, psychotropowych, poprawiających pamięć, leków stosowanych w schorzeniach neurologicznych, leków uspokajających w łącznej wysokości 4.516,37 zł oraz koszty porad psychiatrycznych, ortopedycznych, neurologicznych łącznie 1.720 zł. Brak jest związku przyczynowego między skutkami wypadku z dnia 20 stycznia 2010 r. a wydatkami powoda na zakup leków na potencję oraz leków związanych ze schorzeniami urologicznymi. Na tle powyższych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy doszedł do przekonania że powództwo Z. W. zasługuje na częściowe uwzględnienie w zakresie dochodzonego zadośćuczynienia co do kwoty 74.000 zł oraz co do wykazanych przez niego wydatków na leczenie w kwocie 6.236,37 zł. W toku postępowania likwidacyjnego, strona pozwana wypłaciła powodowi ostatecznie kwotę 26.000 zł zadośćuczynienia, 1.268,50 zł tytułem zwrotu poniesionych wydatków na leczenie oraz 7.057,62 zł tytułem pokrycia utraconych dochodów z pracy zarobkowej. Uwzględniając poczynione w sprawie ustalenia faktyczne odnoszące się do zakresu cierpień psychicznych i fizycznych powoda oraz skutków wypadku dla dotychczasowego trybu życia, Sąd I instancji uznał, że „odpowiednią sumę” zadośćuczynienia w rozumieniu art. 445 § 1 kc stanowi łącznie kwota 100.000 zł jako adekwatna do rozmiary krzywdy, tak więc zasądzona w wyroku kwota 74.000 zł uzupełnia już wypłaconą przez pozwanego z tego tytułu należność. Przyznana zaś powodowi kwota 6.236,37 zł rekompensuje wydatki poczynione na zakup leków związanych ściśle ze skutkami wypadku. Nie znalazł natomiast Sąd podstaw do zasądzenia na rzecz powoda dalszej kwoty 102.000 zł tytułem zadośćuczynienia, oceniając je jako wygórowane. Oddaleniu podlegało także powództwo w zakresie utraconych dochodów, oraz renty uzupełniającej wobec nie wykazania przez powoda podstaw faktycznych tych żądań. Odnosząc się do żądania zasądzenia utraconych przez powoda wskutek wypadku dochodów z pracy zarobkowej w wysokości 43.392,14 zł z odsetkami ustawowymi od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty za okres od 20 stycznia 2007 r. do dnia 10 września 2007 r.; kwoty 127.807,35 zł z odsetkami ustawowymi od dnia wytoczenia powództwa za okres od dnia 11 września 2007 r. do dnia 31 sierpnia 2009 r.; kwoty 26.868,77 zł z odsetkami ustawowymi od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty za okres od 1 września 2009 r. do dnia 30 kwietnia 2010r. oraz kwoty 20.529,84 zł miesięcznie tytułem renty wyrównawczej, płatnej od dnia 1 maja 2010 r. do 10-go dnia każdego miesiąca, Sąd I instancji rozważył w pierwszej kolejności zasadność podniesionego przez stronę pozwaną w piśmie procesowym z dnia 27.04.2010 r. (k. 459) zarzutu przedawnienia roszczeń powoda, w zakresie, o jaki rozszerzył on powództwo w piśmie procesowym z dnia 19.04.2010 r. (k.470-480), a mianowicie co do roszczenia o zadośćuczynienie ponad kwotę 74.000 zł, roszczenia o odszkodowanie za utracone dochody ponad kwotę 43.392,14 zł, odszkodowanie za poniesione koszty leczenia ponad kwotę 407,50 zł oraz w całości co do roszczenia o rentę uzupełniającą . Odwołując się do treści art. 442 1 § 1 kc. oraz poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, Sąd I instancji podniósł, że powód dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia w dniu wypadku, a więc 20 stycznia 2007 r., tak więc termin przedawnienia, co do zasady zgodnie z powyższymi przepisami powinien upłynąć w dniu 20 stycznia 2010 r. Zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Wniesienie przez powoda pozwu w dniu 24.09.2008 r. (prezentata k.2) przerwało zatem bieg przedawnienia roszczeń powoda . Zdaniem Sądu, należy jednak podzielić wyrażany w orzecznictwie sądowym oraz w doktrynie prawa cywilnego pogląd, z którego wynika, że wniesienie pozwu skutkuje przerwaniem biegu przedawnienia jedynie w znaczeniu materialnoprawnym. W obowiązującym stanie prawnym (po uchyleniu art. 321 § 2 kpc) straciło natomiast aktualność stanowisko, zgodnie z którym wytoczenie powództwa o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przerywało bieg dziesięcioletniego terminu przedawnienia przewidzianego w art. 442 k.c., także co do roszczeń przyszłych nie objętych żądaniami pozwu, jeżeli możliwość ich powstania w przyszłości wynika z faktów przytoczonych przez powoda. W ocenie Sądu Okręgowego, aktualnie w sytuacji związania sądu orzekającego granicami żądania także w sprawach o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, przerwanie biegu przedawnienia następuje tylko w granicach żądania będącego przedmiotem procesu – przerwaniu ulega bieg przedawnienia roszczenia objętego pozwem i w takim rozmiarze, jaki został zgłoszony w żądaniu. Skoro zaś przerwanie biegu przedawnienia roszczeń powoda dochodzonych w rozpoznawanej sprawie na skutek wniesienia pozwu dotyczyło tylko żądań w granicach pierwotnie określonych w pozwie, to tym samym, po rozszerzeniu powództwa w piśmie z 29.04.2010 r. powód dochodził już częściowo roszczeń przedawnionych. Mimo tej konstatacji Sąd I instancji poddał merytorycznemu osądowi całość zgłoszonych przez powoda powyższych żądań. Opierając się na zgromadzonym w sprawie materiale, Sąd stwierdził, że bezzasadne były: żądanie powoda zapłaty na jego rzecz odszkodowania za utracone korzyści obejmujące dochody, jakie powód mógłby uzyskać w okresie od 20 stycznia 2007 r. do dnia 10 września 2007 r. (43.392,14 zł), od 11 września 2007 r. do 31 sierpnia 2009 r. (127.807,35 zł) oraz od 01 września 2009 r. do 30 kwietnia 2010 r. (26.868,77 zł), a także żądanie powoda zasądzenia na jego rzecz od strony pozwanej renty wyrównawczej wynoszącej 20.529,84 zł płatnej miesięcznie do 10-go dnia każdego miesiąca począwszy od 1 maja 2010 r. Zgodnie z art. 444 § 2 kc, w razie uszkodzenia ciała, jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. W przypadku całkowitej lub częściowej utraty przez poszkodowanego zdolności do pracy zarobkowej spowodowanej uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, art. 444 § 2 kc przyznaje zatem poszkodowanemu roszczenie o rentę. Niemniej jednak, roszczenie to przysługuje tylko w wypadku, gdy następstwa te są trwałe. Jeśli natomiast utrata zdolności zarobkowej jest przemijająca poszkodowanemu przysługuje odszkodowanie w postaci utraconego zarobku (art. 361 § 2 kc). W przypadkach obu roszczeń ich podstawę stanowi ustalenie, że wskutek wypadku poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej. Zdaniem Sądu I instancji, wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego potwierdziły, że po wypadku powód był niezdolny do pracy jedynie przez okres około kilku tygodniu, w żadnym wypadku nie dłużej niż 180 dni. Ze względów neurologicznych i ortopedycznych powód nie może być uznany za całkowicie ani częściowo niezdolnego do pracy. Zarówno po wypadku, jak i obecnie, powód nie pozostaje też całkowicie niezdolny do pracy z przyczyn laryngologicznych, jakkolwiek przeciwwskazana jest praca w narażeniu na hałas patogenny, przy maszynach, w ruchu i na wysokości. Jedynie w zakresie następstw psychiatrycznych Sąd ustalił, że powód jest częściowo trwale niezdolny do pracy z uwagi na stwierdzone zaburzenia psychiczne. Powód nie powinien co prawda pracować na wysokości, prowadzić pojazdów mechanicznych, obsługiwać maszyn ciężkich, ani sprawować funkcji kierowniczych, ale może wykonywać wyuczony zawód stolarza. Sąd podniósł, że przeprowadzone w sprawie postępowanie nie potwierdziło zasadności roszczeń powoda w tym zakresie, w jakim opierał je na twierdzeniu, że na skutek wypadku pozostaje on całkowicie trwale niezdolny do pracy. Natomiast brak było twierdzeń mogących podlegać weryfikacji w postępowaniu dowodowym, odnośnie tego, w jakim stopniu istniejąca niezdolność do pracy jedynie w zakresie następstw psychicznych wypadku, wpłynęła na zdolności zarobkowe powoda, a Sąd nie może w tym przypadku zastępować strony zarówno w zakresie twierdzeń, jak i inicjatywy dowodowej zmierzającej do wykazania ich prawdziwości. Sąd miał na uwadze to, że powód przez kilka lat po wypadku całkowicie wyłączył się z aktywności zawodowej. Nie tylko nie podjął on próby wykorzystania istniejącej zdolności zarobkowej, ale nawet nie zarejestrował się jako bezrobotny w urzędzie pracy, ani nie korzystał z żadnych dostępnych form aktywizacji zawodowej. Dopiero w dniu 21 czerwca 2010 r. powód zarejestrował się jako osoba bezrobotna bez prawa do zasiłku i jak wynika z przedłożonego do akt zaświadczenia zgłasza się w wyznaczonych terminach do pośrednika pracy, jednakże nie otrzymuje ofert pracy zgodnych z jego kwalifikacjami zawodowymi i przeciwwskazaniami zdrowotnymi wynikającymi z zaświadczenia lekarza medycyny pracy do którego skierował powoda Urząd Pracy. Co prawda, w zaświadczeniu z dnia 28 września 2010 r. lekarz medycyny pracy stwierdził, że powód jest zdolny do pracy tylko na stanowiskach dotyczących lekkich prostych prac chałupniczych, nie mniej jednak dla Sądu miarodajną podstawą ustaleń faktycznych w tym zakresie są wyjaśnienia uzyskane od biegłych w sporządzonych opiniach. Pełnomocnik powoda mógł takie zaświadczenie przedłożyć sądowi wcześniej, gdyby powód wcześniej, a nie tuż przed zakończeniem procesu, zarejestrował się jako poszukujący pracy w Urzędzie Pracy. Składając te dokumenty po ponad dwóch latach procesu pełnomocnik powoda nie wnosił o uzupełniającą opinię biegłych, w której mogliby oni odnieść się do stwierdzeń lekarza medycyny pracy odnośnie przeciwwskazań do pracy powoda. Dlatego jak wyżej wspomniano miarodajna dla sądu ocena możliwości zatrudnienia powoda pochodzi od biegłych sadowych, a nie z przedłożonego zaświadczenia. Nadto należy stwierdzić, iż informacja Urzędu Pracy dotyczy braku ofert pracy dla powoda, nie tylko przy inaczej określonych przeciwwskazaniach do pracy ale też pochodzi z okresu niecałych 4 miesięcy. Tymczasem powód zdolność do pracy, po wypadku odzyskał po 6 tygodniach, nie później niż po 180 dniach. Miał więc możliwość w dużo dłuższym okresie poszukiwać pracy, czego nie czynił. Tym samym stwierdzenie o braku ofert pracy dla powoda w okresie 4 miesięcy nie jest dla sądu miarodajne dla przyjęcia, iż powód nie miał możliwości znaleźć pracy po wypadku w zakresie w jakim określili to biegli sądowi. Ponadto Sąd I instancji zważył, że szkoda w postaci utraty spodziewanych korzyści ma zwykle charakter hipotetyczny. dlatego też w orzecznictwie akcentuje się konieczność wykazania jej realności z tak dużym prawdopodobieństwem, które uzasadnia przyjęcie wniosku, że utrata korzyści rzeczywiście nastąpiła. Utrata zysku musi być przez żądającego odszkodowania udowodniona (art. 6 kc). Wprawdzie nie w sensie wykazania co do tego pewności jego osiągnięcia, ale z takim dużym, prawdopodobieństwem, że praktycznie można w świetle doświadczenia życiowego przyjąć, że utrata zysku rzeczywiście miała miejsce. Zdaniem Sądu Okręgowego powód nie wskazał dowodów na realne możliwości osiągnięcia przez niego dochodów, których domagał się od strony pozwanej w kolejnych pismach procesowych, rozszerzających żądanie pozwu, ponad kwotę 7.057,62 zł wypłaconą powodowi tytułem rekompensaty za dochody utracone w okresie niezdolności do pracy na skutek wypadku, tj. od 20 stycznia 2007r. do 30 maja 2007 r. Powód nie wykazał także, aby w okresie niezdolności do pracy mógł uzyskać wyższy dochód, niż zostało to przyjęte przez stronę pozwaną. Z przedłożonej przez niego dokumentacji nie wynika, aby ponad zarobki wypracowane w ciągu czterech miesięcy 2006 r. uzyskiwał on wyższe dochody, co w stopniu wysoce prawdopodobnym miało by się przekładać na ocenę dochodów możliwych do uzyskania także w 2007 r. Co więcej, zarówno powód, jak i przesłuchiwany w charakterze świadka wspólnik powoda A. C., potwierdzali, że w różnych okresach działalności mieli problemy z uzyskiwaniem dochodów, płatnościami od kontrahentów itp. W zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym brak jest zatem podstaw do stwierdzenia, że działalność gospodarczą zainicjowaną przez powoda cechowała tendencja wzrostowa, jeśli chodzi o możliwe do uzyskania dochody. Renta wyrównawcza, o której mowa w art. 444 § 2 kc jest różnicą między potencjalnymi dochodami, jakie przypuszczalnie osiągnąłby poszkodowany w okresie objętym rentą, gdyby nie wypadek, a wszystkimi dochodami, jakie może faktycznie w tym okresie osiągnąć bez zagrożenia stanu zdrowia. Na podstawie materiału dowodowego zaoferowanego przez powoda nie da się ustalić, choćby tylko w stopniu przybliżonym, jakie dochody powód mógłby uzyskać w okresie, za który domaga się renty, gdyby nie doszło do wypadku, a także jakie dochody może on uzyskiwać wykorzystując zachowaną zdolność do pracy. Nie jest przy tym wystarczające powołanie się tylko na dane o średnich zarobkach na terenie Niemiec publikowane przez niemiecki Urząd Statystyczny, bez odniesienia tego do rozmiarów działalności powoda i dotychczas uzyskiwanych dochodów, kosztów działalności oraz aktualnych realiów gospodarczych. Z powyższą motywacją Sąd I instancji oddalił powództwo we wskazanym wyżej zakresie. Umorzył także postępowanie co do cofniętego powództwa oraz orzekł o kosztach procesu. We wniesionej od powyższego wyroku apelacji, powód Z. W., zaskarżając wyrok w części to jest co do punktu I oraz IV, zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. błędną wykładnię przepisu art. 445 § 1 kc w zw. z art. 363 kc, poprzez naruszenie przez Sąd kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia należnego powodowi, z wyłączeniem adekwatności rażąco niskiego przyznanego zadośćuczynienia do rozmiaru doznanych przez powoda krzywd i bez korelacji z:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.