Jednym z takich kosztów w ocenie Sądu I instancji jest koszt noclegu w trakcie podróży służbowej. Sąd I instancji podstawę swego rozstrzygnięcia oparł również na prawie unijnym i obowiązującym rozporządzeniu (WE) nr 561/06 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającym rozporządzeniu Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającym rozporządzeniu Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.U.UE.L. 2006 Nr 102, s. 1). Wobec faktu, iż rozporządzenie unijne jest aktem nadrzędnym nad aktami prawa krajowego i uchyla niezgodne z nim przepisy prawa krajowego, państwo członkowskie nie może mieć własnych regulacji w tej materii, nawet gdyby ograniczały się one jedynie do powtórzenia treści zawartych w rozporządzeniu. Sąd Rejonowy podkreślił, iż rozporządzenie nr 561/06 ma zastosowanie do wszystkich kierowców transportu drogowego, a nie tylko do kierowców będących pracownikami, przy czym należy podkreślić, że środki nim przewidziane w zakresie warunków pracy nie powinny naruszać prawa pracodawców i pracowników do przyjęcia, w układach zbiorowych lub w inny sposób, przepisów korzystniejszych dla pracowników (pkt 5 preambuły). Nadto przytoczył art. 4 rozporządzenia, który to statuuje definicje podstawowych pojęć, między innymi dziennego (regularnego i skróconego) okresu odpoczynku (lit.
kodeksu pracy, poprzez jego błędną wykładnię, a w rezultacie niewłaściwe zastosowanie, co skutkowało niezasadnym uznaniem przez Sąd, iż powód wykonywał na polecenie pozwanego zadania służbowe poza stałym miejscem pracy, za co miałby przysługiwać powodowi od pozwanego należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową; 2. naruszenie przepisów postępowania cywilnego, tj.: - art. 321 k.p.c., poprzez zasądzenie na rzecz powoda od pozwanego kwoty stanowiącej równowartość pieniężną 588,00 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w niedziele i święta, w sytuacji, w której roszczenie o zapłatę tego wynagrodzenia nie było objęte żądaniem pozwu, co skutkowało jego zasądzeniem ponad żądanie pozwu; - art. 278 § 1 k.p.c., poprzez uznanie za udowodnione w sprawie i oparcie zaskarżonego wyroku na tezach wnioskowanych dowolnie przez Sąd I instancji i wnioskowanych w oparciu o wadliwą i nieprzydatną opinię biegłego sądowego do spraw finansów i (...) z dnia 28 marca 2014 r., zaniechanie wezwania biegłej na rozprawę - mimo prawidłowo złożonego wniosku pozwanego - celem ustnego wyjaśnienia opinii pisemnej i opinii uzupełniającej niewyjaśniającej wątpliwości i zarzutów kierowanych przez stronę pozwaną; - art. 233 k.p.c., poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, a w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych i sprzeczność tych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności poprzez ustalenie, iż powodowi wypłacono z tytułu delegacji kwotę 11.149,91 zł, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynikało, że wypłacona z tego tytułu kwota stanowiła równowartość pieniężną 12.184,49 zł oraz błędną ocenę dowodu z opinii biegłego i bezkrytyczne przyjęcie ustaleń biegłego odnośnie ustalenia wysokości dodatkowych składników wynagrodzenia powoda oraz wysokość wypłaconej powodowi kwoty z tytułu delegacji. Wobec powyższego pełnomocnik powoda wniósł o zmianę zaskarżonego punktu I wyroku poprzez oddalenie powództwa oraz zmianę punktu III wyroku zaskarżonego wyroku poprzez zaniechanie nakazania pobrania od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim - kwot pieniężnych tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa i opłaty od pozwu. Nadto wniósł o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania sądowego przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jako żądanie ewentualne, pełnomocnik pozwanego wniósł o uchylenie orzeczenia w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych. Pismem z dnia 12 lutego 2015 roku powód wnosił o oddalenie apelacji w całości. Podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 19 stycznia 2016 roku pełnomocnik powoda popierał apelację i wnosił o zasądzenie kosztów procesu, powód natomiast wnosił o jej oddalenie. Sąd Okręgowy- Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zważył co następuje: Apelacja jest nieuzasadniona albowiem wszystkie zawarte w niej zarzuty okazały się chybione. Sąd Okręgowy w pełni podziela zarówno ustalony przez Sąd Rejonowy stan faktyczny jak też przyjęte dla rozstrzygnięcia rozważania prawne uznając je za własne. Pierwszy z zarzutów dotyczy w szczególności naruszenie przez Sąd Rejonowy przepisu art. 322 kpc poprzez zasądzenie kwoty 558 zł za pracę w niedzielę i święta ponad żądanie albowiem w ocenie pozwanego nie było ono objęte pozwem. Sąd Okręgowego nie podziela tego zarzutu, albowiem treść pozwu odnosiła się ogólnie do żądania wynagrodzenia za godziny nadliczbowe wraz z dodatkami , a to oznaczało, iż powód wnosił o należne mu, a wynikające z dokumentacji płacowej wynagrodzenie wraz z wszystkimi dodatkami, a w tym mieści się także wynagrodzenie za pracę w niedzielę i święta. W zakresie tym powód żądał 4650 zł , a zasądzona przez Sąd Rejonowy kwota wynosi 3246,66 zł, zatem nie przekracza w żadnym razie zgłoszonego w pozwie z tego tytułu żądania. Sąd Rejonowy opierając się na opinii biegłego I. W. zasadnie uznał, iż wbrew twierdzeniom pozwanego nie wypłacił on powodowi wszystkich należności wynikających ze stosunku pracy . Nie można się w żadnym razie zgodzić z poglądem pozwanego, iż powód wykonując pracę jako kierowca w transporcie międzynarodowym na terenie Szwecji na rzecz szwedzkiego przewoźnika z polecenia swojego pracodawcy swojego pracodawcy nie był w podróży służbowej, albowiem miejscem jego pracy była Szwecja. Z lektury akt wynika , iż powód zawarł umowę o pracę w pozwanym, a nie ze szwedzkim kontrahentem pozwanego, również wynagrodzenie ustalone zostało w oparciu o przepisy płacowe pozwanego , od pozwanego także powód otrzymywał polecenia wyjazdu. Sąd Najwyższy w orzeczeniach dotyczących zatrudnienia zewnętrznego, na podstawie różnych stanów faktycznych, w których praca była wykonywana przez pracownika jednego pracodawcy na rzecz innego podmiotu, doszedł do wniosku, że „błędny jest pogląd opierający się na założeniu, że pracownik powinien świadczyć pracę w zakładzie pracy pracodawcy i pod jego kierownictwem”. Stwierdził także, że „w ramach stosunku pracy pracodawca może powierzyć pracownikowi wykonywanie czynności określonych w umowie o pracę na rzecz innego podmiotu, co nie oznacza, że wskutek tego pracownik staje się pracownikiem owego podmiotu” oraz że „wykonywanie pracy w (…) miejscu znajdującym się w zakładzie pracy innego podmiotu i pod jego kierownictwem, nie powoduje nawiązania stosunku pracy z tym podmiotem”. Również w tej sytuacji argumentacja pozwanego, iż nie miał on wglądu do dokumentacji dotyczącej przebiegu pracy powoda oraz jego czasu pracy, gdyż pozostawała ona w dyspozycji szwedzkiego podmiotu, na rzecz którego powód świadczył usługi transportowe jest niezrozumiała. Stosownie bowiem do art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (j.t.: Dz.U. z 2012r. poz. 1155 ze zm.), pracodawca ma obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy kierowców także przy wykonywaniu transportu międzynarodowego. Brak takowej dokumentacji powoduje, że w razie sporu pracodawca ma wykazać (zgodnie z regułami dowodowymi w kontradyktoryjnym procesie cywilnym - art.232 k.p.c. w zw. z art.6 k.c.), że pracownik nie pracował w takim rozmiarze jak twierdzi, a tym bardziej, jaki we własnym zakresie udokumentował. Z lektury akt wynikało , iż zgodnie z regulaminem pracy obowiązującym w pozwanej Spółce pracownicy zatrudnieniu w (...) mieli otrzymywać wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 2.000,00 zł. Za okres wyjazdów służbowych pracownikowi przysługiwał zwrot kosztów pobytu w postaci delegacji (diet) w wysokości odpowiadającej liczbie dni potwierdzonych przez kontrahenta S. Szwecja. Jednak pozwana Spółka nie kontrolowała czasu pracy kierowców, przebytych przez nich kilometrów. Wyłącznie w tym zakresie uprawnienie i możliwość posiadał kontrahent pozwanego (...). Wobec powyższego pozwana Spółka dokonywała ustalenia wysokości wynagrodzenia pracowników w oparciu o dane otrzymane od szwedzkiego kontrahenta. Za okres zatrudnienia w pozwanej Spółce powodowi zostało naliczone wynagrodzenie zasadnicze w wysokości: - 2.000,00 zł za kwiecień 2012 roku; - 2.000,00 zł za maj 2012 roku; - 2.000,00 zł za czerwiec 2012 roku; - 909,09 zł za lipiec 2012 roku. W miesiącu kwietniu 2012 roku powodowi przysługiwały dodatkowe składniki wynagrodzenia z tytułu pracy w niedziele i święta, godziny nocne, za czas dyżuru, godziny nadliczbowe w wysokości 1.284,98 zł. Z tychże tytułów w miesiącu maju 2012 roku powodowi przysługiwało dodatkowe wynagrodzenie w wysokości 1.436,63 zł, a w miesiącu czerwcu 2012 roku w wysokości 386,71 zł. Łącznie powodowi nie wypłacono wynagrodzenia w wysokości 3.246,66 zł. Oparcie się w tym zakresie na opinii biegłego I. W. nie narusza w żadnym razie przepisu art. 233 kpc. Biegła dokonała bowiem oceny żądania powoda w tym zakresie w oparciu o zgromadzone dokumenty w postaci miesięcznych kart czasu pracy , zestawienia aktywności kierowcy w oparciu o tarczki tachografu oraz kopii dokumentów przewozowych firmy (...). Weryfikacja więc w tym zakresie oparta była na obiektywnych dokumentach, których zawartości strona pozwana nie kwestionowała tłumacząc jedynie, iż nie miała do nich dostępu. Prawidłowo zatem Sąd meriti uznał, że dokumenty zebrane w aktach sprawie wskazują, iż powód pracował w rozmiarze przekraczającym normatywny czas pracy, że pracował w niedziele i święta, w porze nocnej, że miał dyżury. Skutkuje to prawem do stosownego wynagrodzenia. Pozwana Spółka wypłaciła jednak powodowi jedynie wynagrodzenie zasadnicze, bez ww. dodatkowych składników wynagrodzenia, które za okres zatrudnienia powoda w pozwanej Spółce wyniosło 3.246,66 PLN. Sąd Okręgowy podziela także w pełni pogląd Sądu I instancji, iż powód świadcząc pracę na terenie Szwecji był przebywał w podróży służbowej i prawidłowo przyjął, iż wskazanie w umowie o pracę miejsca świadczenia pracy poza granicami Polski przesądza , wcale nie świadczy o tym, iż Szwecja ma być traktowana jako miejsce pracy . Powód wykonywał pracę tam w ramach umowy o pracę łączącą go z pozwanym , a nie jego szwedzkim kontrahentem i świadczył ja na terenie Szwecji na podstawie poleceń wyjazdów służbowych załączonych do akt przedmiotowej sprawy. Warto w tym miejscu przypomnieć, iż dniem 3 kwietnia 2010 roku uległa zmianie treść ustawy o czasie pracy kierowców. Wprowadzono wówczas nową definicję podróży służbowej kierowcy jako każdego zadania służbowego polegającego na wykonywaniu na polecenie pracodawcy: a) przewozu drogowego poza siedzibę pracodawcy lub b) wyjazdu poza siedzibę pracodawcy, w celu wykonania przewozu drogowego (art. 2 pkt 7 ustawy o czasie pracy kierowców). Należy wskazać, iż praca powoda spełnia powyższe warunki, tak więc w przypadku powoda mamy do czynienia z podróżą służbową kierowcy. Trudno zgodzić się z pozwanym , iż tylko formalnie zatrudniała pracownika. Nie ma takiego pojęcia w kodeksie pracy. A argumentacja pozwanego przerzucająca odpowiedzialność na szwedzkiego kontrahenta, który w dacie orzekania już nie istnieje jest tylko próba uwolnienia się od odpowiedzialności za niewypłacenie powodowi należnych mu świadczeń wynikających z umowy o pracę, której stroną był bez wątpienia pozwany . To on jako pracodawca określał i czasokres zatrudnienia i składniki wynagrodzenia, to on kierował powoda w ramach zatrudnienia do pracy w Szwecji i to on powinien był zadbać o to, aby mieć pełen dostęp do dokumentacji odzwierciedlającej czas pracy swojego pracownika świadczącego prace poza siedzibą firmy go zatrudniającej. Pogląd pozwanego, iż ciągłość pracy powoda na terenie Szwecji świadczy o tym , iż nie przebywał on w podróży służbowej, która ma zwykle charakter incydentalny jest nie do przyjęcia, albowiem pozostaje ona w sprzeczności z przepisem art. 21 a ustawy o czasie pracy kierowcy w brzemieniu obowiązującym od dnia 3 kwietnia 2010 r. W przepisie tym przyjęto , że kierowcy w podróży służbowej przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem tego zadania służbowego, ustalane na zasadach określonych w przepisach art.
Nie jest zasadny także zawarty w apelacji zarzut błędnego rachunkowego obliczenia Powód otrzymał również z tytułu delegacji w okresie zatrudnienia łącznie kwotę 11.149,91 zł. I Sąd Okręgowy nie dostrzega tu żadnego błędu rachunkowego, o którym mowa w apelacji. Z analizy delegacji wynika kwota wskazana przez biegłą, a zarzuty w tym zakresie strony pozwanej są tylko gołosłowną polemiką . Wysokość należnych diet i ryczałtów za noclegi wyniosła 20.251,05 zł. W związku z powyższym powodowi nie wypłacono kwoty 9.101,14 zł tytułem ryczałtu za noclegi. Kwestią wykładni pojęcia bezpłatnego noclegu zajął się Sąd Najwyższy wskazując w uchwale z dnia 12 czerwca 2014 roku w sprawie II PZP 1/14, że „ Zapewnienie pracownikowi - kierowcy samochodu ciężarowego odpowiedniego miejsca do spania w kabinie tego pojazdu podczas wykonywania przewozów w transporcie międzynarodowym nie stanowi zapewnienia przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz.U. Nr 236, poz. 1991 ze zm.), co powoduje, że pracownikowi przysługuje zwrot kosztów noclegu na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1-3 tego rozporządzenia albo na korzystniejszych warunkach i wysokości, określonych w umowie o pracę, układzie zbiorowym pracy lub innych przepisach prawa pracy. Sąd Okręgowy w pełni podziela pogląd Sądu Rejonowego, iż wywód prawny zawarty w uzasadnieniu powyższej uchwały ma w pełni zastosowanie w niniejszej sprawie i argumentacja w nim zawarta prowadzi do wniosku, iż na pozwanym pracodawcy spoczywał obowiązek zapewnienia powodowi bezpłatnego noclegu w trakcie wykonywania podróży służbowych. W przypadku zaś braku przedstawienia przez kierowcę rachunków za hotele, motele w których korzystał z noclegu pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 25 % diety. Świadczenie to nie zostało wypłacone powodowi, a jak wynika z opinii biegłej jego wysokość wyniosła 9.101,14 PLN i w takim zakresie powództwo B. F. należy uznać za zasadne, Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił również, iż w okresie od 26 maja 2012 roku do 10 czerwca 2012 roku powód korzystał z urlopu wypoczynkowego, w trakcie którego wrócił do Polski. Należy podzielić w tym zakresie pogląd Sąd I instancji, iż powód jadąc na urlop stawił się u pracodawcy i poniósł koszt podróży z miejsca świadczenia pracy czyli Szwecja - Norwegia do Polski. Wracając z urlopu powód poniósł koszt stawiennictwa w miejscu faktycznego wykonywania pracy, odmiennym od siedziby pracodawcy. W ocenie Sądu Okręgowego przejazd ten winien być traktowany analogicznie do podróży służbowej i powodowi winien przysługiwać zwrot kosztów dojazdu. Zgodnie z załączonym zestawieniem potwierdzonym dowodowymi zapłaty za bilety na prom koszty te wyniosły 1.524,46 PLN i taką też kwotę należało przyznać powodowi. Reasumując Sąd Okręgowy uznał, iż orzeczenie Sądu rejonowego odpowiada prawu, a apelacja jako pozbawiona uzasadnionych podstaw prawnych musi zostać oddalona. Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 kpc orzekła jak w sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.