– czego powód zresztą nie kwestionował w toku postępowania – i nawet jeżeli wypracował jakieś godziny nadliczbowe to nie przysługiwało mu z tego tytułu żadne dodatkowe wynagrodzenie. Zgodnie z treścią art.
k.p., pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy i kierownicy wyodrębnionych komórek organizacyjnych wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych, z zastrzeżeniem § 2. W toku postępowania zostało ustalone, że w okresie tzw. sezonów pracownicy wykonywali pracę ponad obowiązujące ich normy czasu pracy. Nie znajdowało to wprawdzie właściwego odzwierciedlenia w listach obecności ewidencjonujących również czas pracy, gdyż wskazywały one czas pracy w odniesieniu do danego miesiąca na potrzebę formalnego rozpisania obowiązujących pracowników godzin pracy, a nie z faktycznie przepracowanych. Jednakże w sposób wyraźny potwierdzają to zeznania świadków z których jednocześnie wynika, że nie jest to jakaś sytuacja nadzwyczajna lecz odbywa się to permanentnie sezon w sezon. Wprawdzie w okresie sezonu na wniosek powoda mogli być zatrudniani pracownicy sezonowi w celu odciążenia pracą pracowników stałych, jednakże nie zajmowali się on typową pracą serwisową, a jedynie obowiązkami pomocniczymi wspomagając pracowników stałych. Nie można więc przyjąć, że konieczność pracy w nadgodzinach wynikała ze złej organizacji pracy w oddziale. Ponadto, należy zwrócić uwagę, że w 2013 r. doszło do utworzenia dodatkowego stanowiska serwisowego, co potwierdzać może fakt, iż w okresie sezonu było naprawdę tak dużo pracy, że nawet wzmocnienie pracowników stałych pracownikami sezonowymi nie zapewniało na tyle optymalnej wydajności, aby możliwe było w miarę szybkie obsłużenie wszystkich klientów w czasie sezonu. Niewątpliwie zatem istniała konieczność pracy w godzinach nadliczbowych, co jednak w żadnym razie nie wynikało ze złej organizacji pracy w oddziel, lecz ze zwiększonego popytu w trakcie sezonu oraz ograniczonej możliwości przerobowej. Praca powoda w sezonie w godzinach nadliczbowych, nie wynikała więc z jakiejś nagłej nieprzewidywalnej „konieczności” lecz ze specyfiki branży i niewystarczającego zaplecza technicznego. W świetle powyższego powód nie może wiec zostać pozbawiony prawa do spornego świadczenia. Poza tym należy poddać w pewną wątpliwość, czy powód tak naprawdę był kierownikiem w rozumieniu art.
– choć on sam tego nie kwestionował. Jednakże trudno uznać Oddział we W. jako wyodrębnioną komórkę organizacyjną, albowiem jego odrębność nie wynika ani z KRS-u strony pozwanej, gdyż nie jest on wpisany do rejestru jako odrębna komórka – oddział, ani z regulaminu pracy. Poza tym praca powoda tak naprawdę nie ograniczała się tylko i wyłącznie do organizowania i nadzorowania procesu pracy w Oddziale lecz równocześnie do pracy na równi z pracownikami oddziału, albowiem przeprowadzone w tym zakresie postępowanie dowodowe nie pozostawia ku temu wątpliwości (zajmował się sprzedażą, pozyskiwaniem klientów i wieloma innymi rzeczami nie związanymi z organizacją pracy i nadzorem). Jednocześnie należy zwrócić uwagę, iż mimo wszystko powoda obowiązywała jednak 8 godzinna norma dobowa i przeciętnie 40 godzinna norma tygodniowa czasu pracy w pięciodniowym tygodniu czasu pracy w 4 miesięcznym okresie rozliczeniowym. To nie powód lecz M. W. oraz T. O. – członkowie zarządu spółki, tak naprawdę nadzorowali i poniekąd kierowali za pomocą powoda Oddziałem we W.. Dla ustalenia wysokości należnego powodowi wynagrodzenia, Sąd powołał biegłego sądowego. Jak wynika z opinii z wariantu II opinii z dnia 19 października 2015 r. w okresie spornym powód mógł przepracować łącznie 78 godzin nadliczbowych, a należne z tego tytułu wynagrodzenie wynosiło 3.264,84 zł brutto. Z uwagi na niemożliwe dokładne ustalenie kiedy i ile powód pracował w godzinach nadliczbowych, zlecając wydanie opinii, Sąd oparł się na założeniu, iż praca była wykonywana od 8:00 – 18:00. Fakt wykonywania pracy w okresie sezony po 10-12 godzin dziennie potwierdzają niezbicie zeznania świadków. Wariant II opinii zakładał wynagrodzenie powoda na poziomie 4.700,00 zł, co było wskazywane przez powoda. Wprawdzie strona pozwana zaprzeczała twierdzeniom powoda, jednakże należy wskazać, iż w toku postępowania nie przedstawiła list płac za miesiące październik – lipiec 2013 r. Natomiast z zaświadczenia o zarobkach wynika, iż średnie wynagrodzenie powoda za 3 miesiące liczone jak ekwiwalent za urlop wynosiło 6.708,13 zł brutto. Rozstrzygnięcie o ustawowych odsetkach, zostało dokonane w oparciu o art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Pracownik może domagać się odsetek, jeżeli pracodawca opóźnia się ze spełnieniem świadczenia. Wynagrodzenie za godziny nadliczbowe staje się wymagalne w terminach płatności wynagrodzenia za pracę, a jako że powód żądał zasądzenia ustawowych odsetek za zwłokę od terminu późniejszego, Sąd uwzględnił je zgodnie z żądaniem pozwu. Ustalając stan faktyczny niniejszej sprawy, Sąd oparł się na dowodach z dokumentów, znajdujących się w aktach sprawy, które zostały uznane za wiarygodne, ponieważ były sporządzone w przepisanej prawem formie a ich autentyczność, ani treść nie zostały skutecznie zakwestionowane przez strony w toku postępowania. Jednakże należy wskazać, iż w świetle zeznań świadków, skutecznie została podważona kwestia wiarygodności list obecności w zakresie wykazywanego czasu pracy. Poza tym Sąd pominął dowodowy związane z inwentaryzacją, czy urlopami, albowiem nie stanowiły one przyczyn rozwiązania stosunku pracy, a przynajmniej nie wynikało to z treści oświadczenia woli. Ponadto, ustalając stan faktyczny w niniejszej sprawie, Sąd oparł się na opinii biegłego sądowego, która była wyczerpująca i zasługiwała na przymiot wiarygodności. W ocenie Sądu, wydana opinia przez biegłego sądowego, była jasna, spójna, logiczna oraz rzeczowo i konkretnie uzasadniona, wobec czego, stanowiły dla Sądu wiarygodny dowód w sprawie. W tym zakresie, Sąd wziął pod uwagę przede wszystkim szczegółowo rozpisane wyliczenie należnych powodowi świadczeń w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy oraz przyjęte przez Sąd założenia. Tak klarowna i jasna analiza dokonana przez biegłego, dawała przejrzysty, dający Sądowi możliwość weryfikacji, obraz pracy powoda i należnych mu świadczeń. Wydanej w sprawie opinii nie można odmówić rzetelności i fachowości, co do merytorycznej oceny roszczeń powodów, w odniesieniu do obowiązujących przepisów. Tym bardziej, iż biegły sądowy jest specjalistą niezależnym od stron, posiadającym duże doświadczenie. Zgodnie z art. 282 § 2 k.p.c. w związku z art. 283 § 2 k.p.c. biegły wydający opinię w niniejszej sprawie złożył przed objęciem funkcji przysięgę, którą jest związany. Sąd nie znalazł podstaw do zanegowania bezstronności biegłej, jak i jego rzetelności przy wydaniu opinii. Opinia biegłego sądowego podlega ocenie Sądu przy zastosowaniu art. 233 § 1 k.p.c. – na podstawie właściwych dla jej przymiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażanych w niej wniosków. Warto tutaj przytoczyć pogląd Sądu Najwyższego, który pomimo upływu czasu nie stracił na swojej aktualności. Mianowicie, Sąd Najwyższy w swoim wyroku z dnia 19 grudnia 1990 r. (I PR 148/90, OSP 1991/11/300, LEX nr 5319, OSP 1991/11/300) stwierdził, iż „Sąd może oceniać opinię biegłego pod względem fachowości, rzetelności czy logiczności. Może pomijać oczywiste pomyłki czy błędy rachunkowe. Nie może jednak nie podzielać poglądów biegłego, czy w ich miejsce wprowadzać własnych stwierdzeń”. Sąd nie uwzględnił zastrzeżeń zgłaszanych przez stronę pozwaną, albowiem były one tylko wyrazem niezadowolenia z niekorzystnej dla niej opinii i stanowiły próbę gołosłownej polemiki z rzeczowymi wnioskami wyciągniętymi przez biegłego sądowego na podstawie zgromadzonych w aktach sprawy dowodów. Biegły dokonał hipotetycznego wyliczenia wynagrodzenia powoda zgodnie z zaleceniem Sądu, natomiast zastrzeżenia strony pozwanej odnosiły się nie do dokonanych przez biegłego wyliczeń lecz do oceny merytorycznej materiału dowodowego w sprawie, którą dokonuje Sąd, a nie biegły. Zgodnie z art. 286 k.p.c. Sąd może zażądać ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie, może też w razie potrzeby zażądać dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych. Sąd, w ramach zastrzeżonej dla niego swobody, decyduje, czy ma możliwość oceny dowodu w sposób pełny i wszechstronny, czy jest w stanie prześledzić jego wyniki oraz - mimo braku wiadomości specjalnych - ocenić rozumowanie, które doprowadziło biegłego do wydania opinii. Sąd czyni to zapoznając się z całością opinii, tj. z przedstawionym w niej materiałem dowodowym. Wszystko to, a nie tylko końcowy wniosek opinii, stanowi przesłanki dla uzyskania przez sąd podstaw umożliwiających wyjaśnienie sprawy. Z tego też względu, zastosowanie art. 286 k.p.c. pozostawione jest uznaniu sądu. Odnosząc się natomiast do zastrzeżeń strony pozwanej w zakresie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego należy wskazać, iż taki wniosek dowodowy został złożony przez powoda w piśmie rozszerzającym powództwo. Natomiast strona pozwana konsekwentnie kwestionowała wyliczenia dokonane przez powoda. Tym czasem nadrzędnym celem postępowania cywilnego jest dążenie do wydania słusznego rozstrzygnięcia w sprawie, zgodnego z rzeczywistym stanem rzeczy. Ponadto, przy ustalaniu stanu faktycznego, Sąd oparł się w znacznej mierze o zeznania świadków oraz stron, których ocena została dokonana w kontekście całego zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie. W ocenie Sądu, zeznania świadków należało uznać za wiarygodne, gdyż były jasne, logiczne i zbieżne ze sobą, wzajemnie się pokrywały i uzupełniały zgromadzone w sprawie dowody w postaci dokumentów. Poza tym nie może również ujść uwadze, iż część świadków zeznawała za przyrzeczeniem, co niewątpliwie wzmacnia ich wiarygodność dowodową. Świadkowie zgodnie potwierdzają pewne okoliczności podnoszone przez powoda a mianowicie jeżeli chodzi o pracę w sezonie w godzinach nadliczbowych, utrzymaniu czystości w tego typu branży, czy popełnianych błędów księgowych. Poza tym świadkowie w zasadzie nie mają jakiejś większej wiedzy na temat konkretnych przyczyn rozwiązania stosunku pracy z powodem. Odnośnie zeznań powoda, Sąd uznał je za wiarygodne, gdyż były spójne i logiczne, a ponadto zostały potwierdzone zgodnymi zeznaniami świadków, którzy potwierdzają relacje powoda chociażby odnośnie pracy w godzinach nadliczbowych. Dokonując oceny zeznań powoda, Sąd rozważył oczywiście fakt, iż jest on osobą żywotnie zainteresowaną określonym rozstrzygnięciem w sprawie, przez co przedstawiony przez niego obraz wydarzeń mógł być nasycony subiektywnym przekazem, jednakże relacje te zostały w sposób wiarygodny zweryfikowane przede wszystkim poprzez zeznania świadków i Sąd nie znalazł podstaw do podważenia szczerości i prawdomówności powoda. Również zeznania przesłuchanych w charakterze strony pozwanej członków zarządu należało uznać za wiarygodne, choć w ocenie Sądu pozbawione one były obiektywnego spojrzenia na konkretne okoliczności sprawy. Wprawdzie w toku postępowania potwierdzone zostały pewne okoliczności sprawy relacjonowane przez członków zarządu, jednakże nie zauważali oni, iż częściowo wskazane motywy rozwiązania umowy o pracę pozostają ze sobą albo w sprzeczności, albo są nieaktualne, bądź też okazały się odosobnione, nie potwierdzone żadnym innym materiałem dowodowym w sprawie. Z powyższych względów w punkcie I sentencji wyroku, Sąd uwzględnił częściowo powództwo o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe w wysokości wyliczonej przez biegłego sądowego w wariancie II, w pozostałym zakresie oddalając roszczenie (pkt II sentencji wyroku). W punkcie I sentencji wyroku, Sądu uwzględnił również odsetki za zwłokę zgodnie z żądaniem pozwu, a więc od dnia doręczenia stronie pozwanej odpisu pisma z dnia 25 sierpnia 2014 r. Ponadto w punkcie II sentencji wyroku, jako bezzasadne Sąd oddalił odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę. Wprawdzie z licznych przyczyn, w ocenie Sądu tak naprawdę tylko jedna okazała się uzasadniona, jednakże pracodawca może wskazać kilka przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę, w tym przyczyny dotyczące pracownika i inne niedotyczące pracownika (dotyczące pracodawcy), a wypowiedzenie jest uzasadnione, gdy choćby jedna ze wskazanych przyczyn jest usprawiedliwiona (por. wyrok SN z dnia 5 października 2005 r. I PK 61/05). Orzeczenie o kosztach zastępstwa procesowego wydano w oparciu o treść art. 100 k.p.c. Powód wprawdzie utrzymał się w większości przy roszczeniu o zasądzenie na jego rzecz wynagrodzenia z tytułu godzin nadliczbowych, a przegrał roszczenie o odszkodowanie z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę. Wynagrodzenie radcy prawnego z tytułu odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę wynosi 60 zł (§ 11 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.), natomiast wynagrodzenie co do pozostałego roszczenia należało ustalić w oparciu o § 11 ust 1 pkt 2 wspomnianego rozporządzenia i od tej kwoty odjąć 60 zł . O obowiązku uiszczenia przez stronę pozwaną opłaty sądowej od pozwu, poniesionej tymczasowo przez Skarb Państwa, orzeczono w punkcie IV sentencji wyroku na podstawie art. 113 ust. 1 w zw. z art. 100 ust. 1 i art. 101 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 167, poz. 1398 ze zm.). Zgodnie z art. 113 ust. 1 cytowanej ustawy, kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator lub prokurator Sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w danej instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. O rygorze natychmiastowej wykonalności jak w pkt V sentencji wyroku orzeczono na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c., w części nie przekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia powódki, którego wysokość, zgodnie z zaświadczeniem przedstawionym przez pracodawcę (k. 76) Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.