kc powód stwierdził, że klauzule umowne cechuje brak mocy wiążącej od chwili zawarcia umowy lub związania stron wzorcem umownym. Nie ma znaczenia wykonanie umowy. Od dnia zawarcia umowy świadczenie na podstawie zapisu nieobowiązującego było nienależne. W żadnej regulacji kodeksu cywilnego dotyczącej klauzul niedozwolonych nie ma instytucji sanowania niedozwolonych zapisów umowy poprzez wykonanie przez klienta postanowień tejże umowy (k. 381). Skutkiem uznania klauzuli za niedozwoloną powinno być dalsze obowiązywanie umowy, jednak już bez postanowienia abuzywnego. W świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG nie jest dopuszczalne wprowadzenie rozwiązań krajowych, które zezwalałyby sądowi krajowemu, przy stwierdzeniu klauzuli niedozwolonej w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, na uzupełnienie umowy poprzez zmianę treści abuzywnego postanowienia umownego. Skoro według prawa krajowego sąd krajowy nie może zastąpić klauzul abuzywnych innymi postanowieniami, to tym bardziej nie ma możliwości wywiedzenia wniosku, że poprzez wykonanie klauzul abuzywnych stają się one dozwolone. Powód zauważył także, że jeśli zapisy niedozwolone poprzez wykonanie miałyby stać się dozwolone, to należałoby poddać w wątpliwość cel planowanych zmian legislacyjnych, które dotyczą istniejących w umowach klauzul niedozwolonych (k. 382v-383). Nie zasługuje również zdaniem powoda na uwzględnienie argumentacja pozwanego dotycząca zapoznania się przez powoda z pouczeniem co do ryzyka kursowego z potwierdzeniem tego oświadczenia na wniosku kredytowym i umowie oraz świadomości ryzyka kursowego powoda wynikające z wcześniej spłaconego kredytu. Powód stoi na stanowisku, że to na pozwanym Banku jako podmiocie profesjonalnie trudniącym się działalnością kredytową i dysponującym znacznymi zasobami ludzkimi, w tym obsługą prawną, spoczywał obowiązek sporządzenia wzorca umownego w sposób gwarantujący jego zgodność z aktualnie obowiązującym prawem i dobrymi obyczajami. Umowa kredytowa zawarta przez powoda z Bankiem (...) nie ma żadnego związku z niniejszą sprawą. Gdyby nawet założyć, że w umowie tej znajdowały się klauzule niedozwolone, to nie jest to przedmiotem niniejszego procesu. Jednocześnie powód wskazał, że jego doświadczenia ze spłacania poprzedniego kredytu wskazywały na stabilność lub niewielkie zmiany kursu i trend umacniania się złotego do franka szwajcarskiego. Powoływanie się na jego doświadczenia ze spłaty poprzedniego kredytu i wskazywanie, że warunki były takie same lub nawet zbliżone, jest zatem niczym nieuprawnione (k. 383v-384). Kontynuując powyższą argumentację powód podniósł, że obecnie kurs franka szwajcarskiego jest o ponad 90% wyższy niż w momencie uruchomienia kredytu. Powód nie rozmawiał o umowie i ryzyku kursowym z pracownikami Banku, z którymi miał kontakt dopiero w dniu podpisania umowy. Nikt należycie nie poinformował go o ryzyku. Uznawany przez Bank pośrednik umacniał w klientach wrażenie bezpieczeństwa kredytu prezentując jedynie prognozy wzrostowe złotego i prowadząc rozmowy o inwestowaniu nadwyżek wynikających ze zmniejszania się rat. Podpisane przez powoda oświadczenie o pouczeniu w zakresie ryzyka kursowego było jednym z kilkunastu sztampowo podpisanych oświadczeń. Większość ekspertów z dziedziny finansów nie była w stanie należycie rozeznać rynku w zakresie potencjalnych zmian kursowych, tym bardziej więc zwykli obywatele nie mogli mieć takiej wiedzy (k. 384). Powód zaznaczył, że jego wykształcenie nie ma nic wspólnego z bankowością i finansami, a w pracy nie miał styczności z kredytami i obrotem walutami (k. 384v). Bez znaczenia jest, kiedy powód i jego małżonka złożyli wniosek kredytowy. Z zapisu w treści wzorca umownego wynika jedynie, że otrzymał jakąś umowę oraz jakieś ogólne warunki kredyt oraz że wszystkie dokumenty mogą ulec zmianie i do podpisu powód dostanie zupełnie inną umowę. Brak jest dowodu, że powód otrzymał dokładnie te same dokumenty w momencie podpisywania wniosku i podczas podpisywania umowy (k. 385). Z ostateczną treścią umowy kredytowej powód i jego małżonka mieli możliwość zapoznać się dopiero w dniu jej zawarcia. Nie mogli składać żadnych propozycji do treści tej umowy, gdyż był to formularz gotowy do podpisu. Fakt, że powód otrzymałby projekt umowy pół roku przed jej zawarciem nie sanuje nieprawidłowych zapisów zawartych w tej umowie. (k. 385v). Ustosunkowując się do zarzutu pozwanego niespełnienia przesłanek abuzywności klauzul indeksacyjnych powód stwierdził, że kwestionowane postanowienia umowy kredytowej nie były uzgodnione indywidualnie z kredytobiorcami. Kredytobiorcy nie zostali pouczeni przez bank o ryzyku walutowym, tylko podpisali gotowy, sztampowy druk zawierający wiele różnych oświadczeń w jego treści, przedstawiony przez Bank do podpisu przy zawarciu umowy. Obecnie funkcjonują zupełnie nowe druki oświadczeń i gdyby poprzednio obowiązujące były prawidłowe, Bank nie wprowadziłby nowych. Kredytobiorcy nie skorzystali z możliwości spłaty kredytu w CHF bo pozwana im tego nie zaproponowała. Doświadczenie powoda ze spłaty wcześniejszej pożyczki w CHF zaciągniętej w Banku (...) nie dowodzi wiedzy powoda w zakresie indeksacji kredytu na podstawie umowy zawartej z pozwaną. Fakt, że ustalany był w umowie okres kredytowania, czy waluta nie potwierdza, że umowa czy wzorzec był uzgadniany w pozostałej części. Formularze wykorzystywane do zawarcia umowy, w których uzupełnia się jedynie dane klienta oraz indywidualnie uzgodnione warunki umowy stanowią wzorzec umowy w pozostałej, a zatem niewypełnionej indywidualnie części (k. 385v-386). Kwestionowane postanowienia, tj. klauzule indeksacyjne kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy powoda. W tym zakresie powód wskazał, że: - nie została w umowie zachowana równowaga stron, całe ryzyko związane z umową ponosi klient, - umowa narażała klienta na nieograniczone ryzyko kursowe, a Bank nie poinformował o tym klienta, - Bank nie zaproponował klientowi zabezpieczenia się na wypadek wzrostu kursu, - w umowie pozwana zastrzegła sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego, bez wskazania kryteriów czy przesłanek ustalania kursu (k. 386v-387). Powód podtrzymał swoje stanowisko, że kredyt jest instrumentem finansowym, do którego stosuje się obowiązki informacyjne zawarte w dyrektywach MiFID, ponieważ wysokość zobowiązania zależy również od innych instrumentów finansowych, takich, jak m.in. kurs waluty i stawka LIBOR. Taki kredyt jak udzielony powodowi jest dla Banku instrumentem pochodnym, gdyż Bank jest inwestorem (k. 387-387v). W ocenie powoda pozwana mylnie przyjmuje, że nowelizacja wprowadzająca tzw. ustawę antyspreadową sanuje wszystkie mankamenty umowy kredytowej. Ustawodawca zakładał pewien stan, w którym umowy zostały sformułowane w sposób prawidłowy. Nie da się w ten sposób usunąć wszystkich błędów banku. Przepisy nowelizacji nie zawierają zapisów usuwających klauzule abuzywne (k. 381v). Uwzględniając realne możliwości obu stron umowy w zakresie oceny jej skutków i poniesienia konsekwencji zmiany czynników rzutujących na wykonanie umowy, takich jak znajomość instrumentów finansowych, rynków finansowych, przesłanek zmiany kursów walut, dostępu do stawki LIBOR, powód stwierdził równość stron tej umowy jest pozorna. Pozwany jest podmiotem zdecydowanie silniejszym ekonomicznie i organizacyjnie. Powód jest konsumentem i oprócz przeciętnej staranności uczestnika obrotu prawnego nie dysponuje porównywalną wiedzą, możliwościami ekonomicznymi i organizacyjnymi umożliwiających ocenę skutków umowy oraz konsekwencji zmiany czynników rzutujących na wykonanie umowy. Sąd krajowy nieuczciwy charakter warunków umowy zawartej pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem powinien w świetle postanowień dyrektywy 93/13/EWG oceniać z urzędu lub poprzez zmianę kwalifikacji podstawy prawnej pozwu. Kontrola incydentalna jest obowiązkiem sądów cywilnych nie tylko w przypadku podniesienia takiego zarzutu przez konsumenta, ale także z urzędu (k. 387v-388). Przechodząc do dalszej argumentacji powód stwierdził, że banki od samego początku wiedziały, jak potoczy się sytuacja na rynku walut. W przeciwnym razie nigdy nie zawierałyby umów kredytowych takiej treści. Odnosząc się zaś do innych zarzutów pozwanego wskazał, że nie żąda odszkodowania, stąd nie zawarł w uzasadnieniu pozwu żadnych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej. Dochodzi od pozwanego zapłaty z tytułu nienależnego świadczenia w związku z abuzywnym charakterem postanowień umowy kredytowej zawartej między stronami (k. 389). Powód, jak twierdzi, wykazał zubożenie – nadpłacone raty bez podstawy prawnej, a także zapłacone należności po stronie pozwanego. Pozwany zaś nie wykazał w odpowiedzi na pozew, że nie jest wzbogacony. O nienależnym świadczeniu powoda na rzecz pozwanego świadczy samodzielnie to, że powód spełniał na rzecz pozwanego świadczenia wynikające z klauzul abuzywnych, a więc Bank uzyskiwał świadczenia, których uzyskać w ogóle nie powinien. Gdyby rozpatrywać odpowiedzialność Banku w reżimie odpowiedzialności odszkodowawczej, to szkodą powoda są niesłusznie nadpłacone raty (k. 389v). Jeśli zapis o podwyższonej marży został zakwestionowany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, to cały punkt umowy kredytowej powinien być uznany za nieobowiązujący wobec powoda. Zdaniem powoda, inną sprawą jest obowiązek powiadomienia Banku o wpisie hipoteki, a inną że dodatkowa marża została pobrana także za okres przypadający po wpisaniu hipoteki do księgi wieczystej, a więc za okres w którym nie występuje już podwyższone dla Banku ryzyko związane z brakiem zabezpieczenia hipotecznego. Wzorzec umowy nie zawiera postanowienia przewidującego zwrot pobranej opłaty proporcjonalnie do okresy następującego po wpisaniu hipoteki do księgi wieczystej. Hipoteka mogła zostać wpisana jednego dnia, ale powiadomienie o wpisie z przyczyn niezależnych od powoda mogło zostać dokonane przez sąd wieczystoksięgowy dużo później (k. 390). Powód zauważył, że pozwany nie zaprzeczył, iż całość rozliczeń do tej pory odbywa się w złotówkach oraz że hipoteka w dziale IV księgi wieczystej nieruchomości także jest wyrażona w złotówkach. Zgodnie z obowiązującym w chwili podpisania umowy i wpisu hipoteki prawem wieczystoksięgowym ten ostatni fakt oznaczał, że zobowiązanie jest zaciągnięte również w walucie polskiej. Już tylko w związku z tym wszelkie zapisy o denominacji, waloryzacji, czy też indeksacji do jakiejkolwiek waluty z uwagi na obowiązujące prawo stały się nieważne. Kredyt jest kredytem złotowym (k. 390). Ponadto, powód wskazał że Bank udzielając kredytów w CHF dokonywał wirtualnych operacji wyłącznie na papierze, nie posiadając w żadnym momencie kredytowania pełnej kwoty sumy udzielonych kredytów CHF. Przeliczanie walut to jedynie fikcyjny, a nie rzeczywisty przepływ pieniądza (k. 390v). Bank jako swoją rzekoma stratę opisuje wyłącznie brak możliwości osiągnięcia pewnego założonego później i nienaturalnie zawyżonego poziomu zysku wynikającego jedynie z innego kursu CHF względem początkowo zaangażowanego w udzielenie kredytu znacznie niższego kapitału w złotówkach. Bank jako zysk wykazuje wyłącznie wirtualne operacje na papierze nie udostępniając klientowi żadnych dodatkowych środków (k. 392). Ustawodawstwo krajowe nie pozwala zdaniem powoda na doprowadzenie do stanu pożądanego przez konsumenta. Jedyna możliwość, jaka jest w dyspozycji konsumenta, to skierowanie sprawy na drogę sądową. Ustawa antyspreadowa nie zabezpiecza interesów powoda w żadnej mierze, wprowadzając jedynie możliwość zawarcia aneksu o bliżej nieznanej i nieokreślonej treści (k. 391). W ocenie powoda standard oświadczeń złożonych przez kredytobiorców znacząco odbiega od standardów wymaganych przy umowach kredytowych. Pozwany niesłusznie uznaje obecne raty w wysokości 1.300 CHF za ryzyko po stronie Banku, czyli niejako zysk po stronie klienta. Jeśli Bank w ostateczności miałby otrzymać kwotę wielokrotnie przekraczającą kwotę z umowy, to zmniejszenie tej kwoty w wyniku wyroku do kwoty zbliżonej do zapisanej w umowie nie pozbawia banku uczciwego zysku, gdyż jest to zysk dokładnie taki, jaki Bank zaakceptował. Przewidziany zysk Banku opisany w umowie kredytu wynosi 805.797,61 złotych. Taki zysk Bank zakładał i na taki zysk strony w umowie się zgodziły (k. 391v). Powód nie zgodził się również z podniesionym przez pozwanego zarzutem przedawnienia. Wskazał, że roszczenie o zwrot bezpodstawnego świadczenia przedawnia się z upływem lat 10, a nie z upływem lat 3, jak miałoby to miejsce przy roszczeniu odsetkowym. W chwili spełnienia świadczenia wpłacone przez powoda kwoty, których zwrotu dochodzi w niniejszym postępowaniu nie były odsetkami, a nadpłatą, a więc nie były świadczeniem okresowym. Z ostrożności procesowej, przy przyjęciu przez Sąd, że roszczenia byłyby przedawnione, powód wniósł o zastosowanie w sprawie art. 5 kc i pominięcie zarzutu przedawnienia z uwagi na zasady współżycia społecznego (k. 378). W wykonaniu zobowiązania Sądu powód w piśmie z dnia 13 października 2015 roku wskazał, że zawarta przez niego z Bankiem (...) umowa nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Umowa ta była zawarta i realizowana kilka lat temu. Zawarta była z innym Bankiem niż pozwany, na innych warunkach i w innych realiach gospodarczych. Nie była to umowa o kredyt hipoteczny, lecz umowa o kredyt konsumpcyjny, przeznaczony na inne cele. Nadto, czas spłaty kredytu był drastycznie krótszy (k. 469). W piśmie przygotowawczym z dnia 19 października 2015 roku pozwany wskazał, że ustawa antyspreadowa przyznała kredytobiorcom m.in. prawo spłaty kredytów indeksowanych wprost w walucie obcej, tj. wykonania umowy kredytowej z pominięciem kwestionowanych przez powoda postanowień umowy odsyłających do Tabeli walut obcych. Żądanie powoda udzielonego mu przez pozwany Bank kredytu za kredyt złotowy jest oczywiście bezzasadne. Nie jest prawdą, że Sąd Najwyższy w swym wyroku z 19 marca 2015 roku (IV CSK 362/14) całkowicie pominął treść art.
kc. Pozwany zauważył, że powód oczekuje zmiany kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej na umowę kredytu złotowego pozbawionego waloryzacji, a zatem oczekuje zmiany charakteru umowy, którą Sąd Najwyższy uznaje za niedopuszczalną (k. 474-475). Odnosząc się w dalszej kolejności do kwestii wpływu wahań kursów walut na spłatę kredytu pozwany wskazał, że pisemne oświadczenie powoda o świadomości ryzyka walutowego występującego przy spornej umowie nie pretenduje do prognozy – jest ostrzeżeniem wskazującym na niepewność co do tego, jak te kursy ukształtują się w przyszłości. Samo zrozumienie zależności pomiędzy wysokością kursu waluty, a wysokością zobowiązania nie wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu prawa i ekonomii. Powód jest osobą wykształconą, odnoszącą sukcesy zawodowe oraz dobrze sytuowaną, a więc osobą od której można wymagać odpowiedzialności za wykonanie zawartej umowy. Wysokość spłacanej przez powoda raty kredytowej uzależniona jest zgodnie z umową od wysokości oprocentowania kształtowanego na bazie zmiennej stopy LIBOR 3M CHF. Oprocentowanie kredytu powoda jest obecnie około 350% niższe niż w dacie zawarcia umowy, co w sposób istotny skompensowało wzrost kursu. Wysokość zobowiązań powoda nie jest wyższa o 90% jak twierdzi, lecz o około 18% niż było to przewidziane w dacie zawarcia umowy. Zmiana ta nie jest zmianą drastyczną (k. 476). Odnosząc się do kwestii zastosowania dyrektywy MiFID w niniejszej sprawie pozwany podtrzymał swe stanowisko wyrażone w odpowiedzi na pozew. Jego zdaniem Bank w sposób należyty poinformował powodów o ryzyku związanym z zawarciem kredytu w walucie innej niż osiągane przez powodów przychody. Dyrektywy MiFID nie mają w niniejszej sprawie zastosowania, ani też naruszenie ich nie może prowadzić do unieważnienia umowy w związku z brakiem podstawy prawnej tego typu sankcji (k. 477). Ponadto, pozwany nie podzielił twierdzeń powoda dotyczących nadzwyczajnych zysków banków (k. 477), ani też zarzutów związanych z wyrażeniem zabezpieczenia hipotecznego w złotych polskich (k. 478). W piśmie przygotowawczym z 21 grudnia 2015 roku powód wskazał, że stworzona przez pozwaną symulacja kredytu złotowego oraz tabela „Oprocentowanie kredytów mieszkaniowych i pożyczek hipotecznych” nasuwają wątpliwości co do ich pochodzenia bądź co do rzetelności ich sporządzenia. Zauważył, że pozwany w żaden sposób nie wyjaśnił z jakich powodów uznała powoda za stałego klienta pozwanego Banku, a był to istotny czynnik rzutujący na sposób sporządzenia symulacji kredytu. Po drugie, pozwany trudnym do wytłumaczenia zbiegiem okoliczności jedynie dla złotowych kredytów hipotecznych o wysokości powyżej 50.000 złotych określił marżę Banku w takiej samej wysokości, tj. 0,90% dla wszystkich grup klientów Banku. W każdej innej kolumnie dla poszczególnych kategorii kredytów i grup klientów marża banku jest inna. Pozwany nie wyjaśnił również założeń przyjętych do symulacji kredytu (k. 544). Następnie, w piśmie przygotowawczym z 11 stycznia 206 roku powód ponownie przedstawił powyższe zarzuty i twierdzenia. Zaprzeczył, aby był stałym klientem pozwanego Banku oraz aby posiadał zdolność kredytową dla kredytu w złotych polskich. Jego zdaniem potraktowanie go jako stałego klienta Banku było związane tylko i wyłącznie z zamiarem zastosowania wobec niego korzystniejszej marży celem skłonienia do wzięcia kredytu w CHF, gdyż przy takim ujęciu miał odpowiednią zdolność kredytową. Aby udzielić mu wyższego kredytu w CHF bez spełnienia żadnych dodatkowych warunków wstępnych pozwany musiał zakwalifikować go jako stałego klienta. Bank manipulował warunkami wstępnymi kredytu tylko po to, żeby nakłonić klienta do wzięcia kredytu w walucie obcej. Przy wyborze kredytu poinformowano powoda jedynie, że nie ma zdolności kredytowej do wzięcia kredytu w tej wysokości w złotówkach, gdyż raty spłaty w złotych byłyby zbyt wysokie, a zdolność kredytowa występowała wyłącznie dla kredytu CHF (k. 570-571). Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powód S. G. ma wyższe wykształcenie. Z zawodu jest informatykiem. Po ukończeniu studiów, tj. od około 1998 roku nieprzerwanie aż do 2015 roku pracował w Banku (...) S.A. jako informatyk. Uzyskiwane przez niego zarobki były dobre, kształtowały się powyżej średniej krajowej. W dniu 3 czerwca 1995 roku S. G. zawarł związek małżeński z A. G., która także ma wyższe wykształcenie, natomiast z zawodu jest nauczycielem. Z małżeństwa S. G. oraz A. G. pochodzi dwójka dzieci, tj. dwie córki urodzone w dniu (...). A. G. pracowała zawodowo w swoim zawodzie nauczyciela, jednak jej dochody były niższe od dochodów męża. A. G. i S. G. zamierzali zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe i w tym celu chcieli wziąć kredyt w Banku. S. G. pracował jednakże wówczas w W. w Banku (...) S.A. Praca ta wymagała od niego poświęcenia dużej ilości czasu, w związku z czym miał on trudności, aby samemu zainteresować się ofertami kredytowymi poszczególnych banków. W związku z tym S. G. wraz z żoną postanowili, że skorzystają z usług podmiotu fachowego, firmy która zajmuje się pośrednictwem w załatwianiu formalności związanych z uzyskaniem kredytu na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Rozważali skorzystanie z usług firm m.in. (...) oraz E., jednakże ostatecznie zdecydowali się na tą ostatnią firmę, która wzbudzała ich zaufanie. Dowód: - odpis skrócony aktu małżeństwa – k. 46; - wyrok Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z 24.01.2013 r. – k. 47; - zaświadczenie o zatrudnieniu i wysokości wynagrodzenia S. G. - zaświadczenie o zatrudnieniu i wysokości wynagrodzenia A. G. - zeznania powoda S. G. – nagranie protokołu rozprawy z 10.02.2016 r. – k. 599v, 600-600v transkrypcji. Firma (...) zajmuje się prezentowaniem klientom ofert produktów finansowych, w tym kredytów na kupno mieszkania lub budowę domu różnych banków. W związku z tym ma podpisane umowy z tymi bankami, w tym (...) Bank-iem S.A. w W. (obecnie Bank (...) S.A. w W.) dotyczące zasad współpracy, zakresu udzielanych klientom informacji, jak również wynagrodzenia za pośrednictwo. Pracownik E. przedstawiał klientom zainteresowanych kredytem oferty różnych banków, starając się dopasować i wybrać ofertę odpowiadającą potrzebom konkretnych klientów. W przypadku (...) Bank-u (obecnie (...) S.A.) w W. zakres udzielanych informacji dotyczących produktu w postaci kredytu na kupno mieszkania lub budowę domu był taki sam, jak zakres udzielanych informacji przez doradcę w Banku. W przypadku, gdy klient decydował się na kredyt denominowany/waloryzowany w walucie obcej, obowiązkiem pracownika E. było także udzielenia mu wyczerpującej informacji odnośnie ryzyka kursowego. Ponadto, pomoc pracownika E. polegała na złożeniu wniosku kredytowego oraz zgromadzeniu niezbędnej w tym celu dokumentacji. Samo podpisanie umowy kredytowej, jak również wcześniejsze sprawdzenie zdolności kredytowej klienta, odbywało się natomiast już w Banku. Tak było też w przypadku S. G. i A. G.. Powód i jego małżonka chcieli w pełni zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe. W związku z tym nie chcieli brać mniejszego kredytu na kupno mieszkania, lecz byli zdecydowaniu na wyższy kredyt na budowę lub kupno domu jednorodzinnego. Wspólnie udali się do firmy (...) w celu uzyskania pomocy w wyborze najkorzystniejszej dla nich oferty bankowej oraz załatwieniu formalności związanych ze złożeniem wniosku kredytowego. Pracownik E. po przedstawieniu im ofert różnych banków doradził im, iż najlepszą dla nich ofertą będzie oferta (...) Bank-u S.A. w W. w postaci kredytu mieszkaniowego E. indeksowanego w walucie frank szwajcarski. Uzyskanie kredytu w tej walucie było wówczas o wiele trudniejsze, aniżeli w złotych polskich, m.in. z tego względu że na potrzeby weryfikacji zdolności kredytowej, kwota kredytu była powiększana o 20%. Osoba, która nie miała zdolności kredytowej, aby uzyskać kredyt w złotych polskich, w praktyce nie miała również szans na uzyskanie kredytu we frankach szwajcarskich. W przypadku powoda i jego ówczesnej małżonki nie było jednakże takich trudności, gdyż oboje mieli wówczas stałą pracę, zarobki powoda znacznie przekraczały średnią krajową i wynosiły na dzień 15 stycznia 2008 roku (...) złotych netto miesięcznie ((...) złotych brutto miesięcznie), natomiast zarobki A. G. wynosiły (...) złotych netto miesięcznie ((...) złotych brutto miesięcznie). W latach 2006-2009 w (...) Bank-u S.A. dostępne były kredyty w dolarze amerykańskim, euro, franku szwajcarskim i w złotych polskich. Kredytobiorca wskazywał walutę kredytu w momencie składania wniosku o kredyt. Przed złożeniem wniosku przeprowadzał szczegółową rozmowę z doradcą kredytowym, który przedstawiał mu informacje na temat oferty, warunków kredytu, okresu kredytowania, marży Banku, stopy procentowej. Z reguły każdy kredytobiorca dostawał różne symulacje dla różnych wariantów oferty. W trakcie dokonywania symulacji doradca zobowiązany był przedstawić informacje na temat ryzyka kursowego, informacje dotyczące zmienności waluty, a także że raty będą spłacane po bieżącym kursie z dnia spłaty raty, czyli po bieżącym kursie z tabeli kursów banku. Decydując się na powyższy kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego, S. G. i A. G. zostali poinformowani przez pracownika firmy (...) o ryzyku kursowym. Przedstawiony został im ten sam zakres informacji dotyczących tego produktu finansowego, który przedstawiany jest przez pracowników (...) Bank-u S.A. (obecnie (...) S.A.) w W.. Na około miesiąc przed podpisaniem umowy otrzymali także do zapoznania się wzorzec umowy kredytu mieszkaniowego E., który nie różnił się od wzorca ostatecznie podpisanego, a także ogólne warunki kredytu mieszkaniowemu ( (...)). W dniu 22 stycznia 2008 roku kurs CHF/PLN wynosił 2,28 zł. S. G. i A. G. złożyli za pośrednictwem pracownika firmy (...) wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego denominowanego/waloryzowanego do CHF na zakup i wykończenie domu położonego w M. R., gmina W. blisko W.. We wniosku jako walutę kredytu wskazali frank szwajcarski (CHF) (dostępne były opcje: PLN, EUR i CHF). Wybrali wariant spłaty kredytu obejmujący równe raty kapitałowo-odsetkowe. Ponadto, podali że mają wykształcenie wyższe. Jako prawne zabezpieczenie spłaty kredytu zaproponowali hipotekę na nieruchomości będącej przedmiotem kredytowania wraz z cesją na rzecz Banku praw z umowy ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych oraz podwyższenie marży ryzyka do czasu ustanowienia hipoteki. Złożyli oświadczenie, że otrzymali wzorzec umowy kredytu wraz z załącznikami do umowy, jak również oświadczenie, że zostali poinformowani o ryzyku stopy procentowej oraz o ryzyku kursowym. Wzór umowy jest dokumentem zatwierdzonym przez centralę pozwanego Banku i jest to dokument standardowy. W treści wniosku kredytowego w oświadczeniach kredytobiorcy na stronie 4 znalazł się zapis o treści „Oświadczam, że otrzymałem wzorzec umowy kredytu wraz z załącznikami do umowy, jednocześnie przyjmuję do wiadomości, że wzorzec może ulec zmianie do dnia podpisania umowy”. Ocena zdolności kredytowej klienta oraz wydanie decyzji o przyznaniu bądź odmowie przyznania kredytu należały do Banku. Samo zaś podpisanie umowy miało miejsce w Oddziale (...) Bank-u S.A. w S.. W czasie podpisywania umowy S. G. i jego żona mieli możliwość dokładnego zapoznania się z treścią umowy kredytowej oraz ogólnych warunków kredytu mieszkaniowego ( (...)), jak również wyjaśnienia w rozmowie z pracownikami Banku wszelkich niejasności, czy wątpliwości odnośnie treści umowy, samego produktu finansowego w postaci kredytu mieszkaniowego, jak również warunków jego spłaty. Dowód: - wniosek o udzielenie kredytu – k. 280-282, - oświadczenia wnioskodawcy – k. 283, - zaświadczenie o zatrudnieniu i wysokości wynagrodzenia S. G. – k. 284, - zaświadczenie o zatrudnieniu i wysokości wynagrodzenia A. G. – k. 285; - wydruk obrazujący kurs franka szwajcarskiego – k. 296-297; - zeznania świadka A. Ś. – nagranie protokołu rozprawy z 07.10.2015 r. – k. 460-464v, 467 transkrypcji; - zeznania świadka A. N. – nagranie protokołu rozprawy z 16.12.2015 r. – k. 553v-555v transkrypcji; - zeznania powoda S. G. – nagranie protokołu rozprawy z 10.02.2016 r. – k. 595v-597v, 598v, 599v transkrypcji. Jeśli chodzi o marże stosowane wówczas przez (...) Bank S.A., to dla złotowych kredytów hipotecznych o wysokości powyżej 50.000 złotych marża banku była taka sama dla każdej kategorii kredytobiorców i wynosiła 0,90%. W przypadku pozostałych kredytów, marże B. były zróżnicowane w zależności od poszczególnych kategorii klientów i kredytów. Ujednolicenie marży w przypadku kredytów hipotecznych o wysokości powyżej 50.000 złotych było podyktowane tym, aby klientów zachęcić do zaciągania tego rodzaju kredytów. Aby zastosować wobec powoda niższą marżę 1,25 został on potraktowany na potrzeby zaciągnięcia kredytu mieszkaniowego nr (...) E. jako stały klient (...) Banku S.A. Faktycznie S. g. nie był jednak stałym klientem tego Banku, nie miał żadnego rachunku a ni innego produktu w (...) Bank-u. Był natomiast stałym klientem (...) Obecnie w banku (...) S.A. nie są stosowane tabele z marżami Banku, lecz marże są uzgadniane indywidualnie. Oferta jest indywidualizowana i marża zależy od tego, z jakim klientem Bank ma do czynienia. Niesporne, a nadto dowód: - elektroniczne zestawienie operacji – k. 572-573; - oprocentowanie kredytów mieszkaniowych i pożyczek hipotecznych – k. 527, 528; - zeznania świadka A. N. – nagranie protokołu rozprawy z 16.12.2015 r. – k. 556-558 transkrypcji; - zeznania powoda S. G. – nagranie protokołu rozprawy z 10.02.2016 r. – k. 595, 599 transkrypcji. Udzielając kredytu walutowego Bank (...) S.A. (poprzednie (...) Bank S.A.) zaciąga zobowiązanie w postaci np. depozytu od klienta, kredytu zaciągniętego w innym banku lub wymienia na przykład nadwyżkę jednej waluty na inną. W przypadku kredytów we frankach szwajcarskich Bank najczęściej wymieniał nadwyżki złotówek przyjętych do depozytów. Poprzez zgromadzenie określonej ilości franków szwajcarskich Bank zabezpieczał swoje ryzyko kursowe. Dowód: - zeznania świadka P. T. – nagranie protokołu rozprawy z 16.12.2015 r. – k. 559v-564v transkrypcji. W dniu 20 lutego 2008 roku powód S. G. wraz z ówczesną małżonką A. G. podpisali z (...) Bankiem Oddział II w S. umowę kredytu mieszkaniowego nr (...) E.. Czynności związane z podpisaniem tej umowy trwały przeszło godzinę czasu. Na mocy przedmiotowej umowy kredytu na cele mieszkaniowe powodowi został udzielony kredyt w wysokości (...) złotych w celu sfinansowania zakupu wraz z dokończeniem budowy budynku mieszkalnego położonego w M. R., gmina W. blisko W.. Pomimo, że w projekcie budowlanym jest przewidziana część na prowadzenie działalności usługowej, budynek ten był i jest wykorzystywany wyłącznie w celach mieszkaniowych. Nigdy nie była w nim prowadzona działalność gospodarcza. W § 2 ust. 2 umowy wskazano, że kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla wyżej wymienionej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu. W § 4 ust. 1a umowy wskazano natomiast, że kredyt wykorzystywany jest w złotych , przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla CHF, zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu. Spłata ww. kredytu mieszkaniowego E. obejmuje okres od 5 marca 2008 roku do 5 lutego 2038 roku. Udział własny kredytobiorców wynosił (...) złotych. Bank za udzielenie kredytu pobrał prowizję w wysokości (...) złotych oraz dodatkowo (...) złotych tytułem ryzyka udzielenia kredytu z brakującą wartością zabezpieczenia. Kredytobiorcy w umowie zostali zobowiązani do: - ustanowienia hipoteki kaucyjnej do kwoty(...) złotych na zabezpieczenie kwoty kapitału, odsetek, prowizji i innych należności Banku z tytułu udzielonego kredytu, - cesji na rzecz Banku praw z umowy ubezpieczenia budowy domu jednorodzinnego i cesji na rzecz Banku praw z umowy ubezpieczenia domu jednorodzinnego po jego wybudowaniu; powód został zobowiązany do ponoszenia kosztów ubezpieczenia domu przez cały okres trwania umowy, - ponoszenia podwyższonej o 1,00 punkt procentowy marży na rzecz pozwanej w związku z wpisem hipoteki kaucyjnej. W § 4 umowy strony ustaliły, że uruchomienie kredytu nastąpi w 3 transzach w formie przelewu; pierwsza transza na rachunek bankowy sprzedającego wskazany w akcie notarialnym sprzedaży nieruchomości, natomiast druga i trzecia transza na rachunek bankowy kredytobiorców. W § 4 ust. 2 umowy określono natomiast, że kredyt wykorzystywany jest w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla CHF obowiązującego w dniu wykorzystania kredytu. W § 11 ust. 4 umowy zawarte zostało postanowienie, że w związku z zaciągnięciem kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej kredytobiorca oświadcza, iż został poinformowany przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumie wynikające z tego konsekwencje. W § 11 ust. 5 umowy zapisano zaś, że jednocześnie kredytobiorca akceptuje zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu w walucie wskazane w § 2 umowy, sposoby uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 2 umowy oraz warunków jego spłaty w § 9 umowy. W dniu 27 lutego 2008 roku strony zawarły aneks nr (...) do umowy kredytu wprowadzający nieznaczne zmiany w zakresie zasad wypłaty i spłaty kredytu. Pierwsza transza kredytu w kwocie 213.873,91 CHF została uruchomiona 28 lutego 2008 roku. Kurs kupna CHF w tym dniu wynosił 2.1508 zł. Wypłacono kwotę (...) złotych. Druga transza kredytu w kwocie (...) CHF została uruchomiona w dniu 8 maja 2008 roku. Kurs kupna CHF w tym dniu wynosił 2.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Umowna klauzula waloryzacyjna nie jest objęta wyłączeniem zawartym w art.
Nie określa ona bowiem bezpośrednio świadczenia głównego, ale wprowadza umowny reżim jego podwyższania, a cel przepisu art.
k.c. nie pozwala na ograniczenie ochrony partnera umowy w wyniku szerokiej interpretacji formuły "postanowień określających główne świadczenia stron" (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 2015 r., I CSK 257/14, LEX nr 1710338). Ustawodawca posługuje się klauzulą generalną uzależniając tym samym istnienie przesłanek bezskuteczności od okoliczności faktycznych konkretnej sprawy. Zgodnie ze stanowiskiem judykatury, za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać wprowadzenie do umowy klauzul godzących w równowagę kontraktową. Rażące naruszenie interesów konsumenta polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść. Obydwa te kryteria powinny być spełnione łącznie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11, LEX nr 1231312). Ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego wymaga przeprowadzenia przez sąd weryfikacji jego "przyzwoitości", polegającej na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on - na podstawie ogólnych przepisów - w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 r., III SK 21/06, OSNP 2008, nr 11-12, poz. 181). Powód kwestionuje postanowienia umowy dotyczące waloryzacji świadczenia według kursu CHF zarzucając, że te postanowienia kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco narusząją jego interesy, albowiem pozwana zastrzegła sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego. Bank w umowie nie wskazał kryteriów czy przesłanek ustalania kursu. Mógł więc dowolnie regulować tabelę. W ocenie Sądu powyższy argument oparty jest na fałszywej przesłance, że pozwany Bank ma pełną kontrolę nad wysokością rat spłacanych przez powoda. Tymczasem wysokość rat jest uzależniona od ceny franka szwajcarskiego - wyrażonej w relacji złotówki do tej waluty. Na dzień zawarcia umowy frank szwajcarski kosztował ok. 2,22 zł, a na dzień wytoczenia powództwa ok. 3,84 zł. W rezultacie wzrosły także raty spłacanego kredytu. Stanowisko powoda byłoby trafne, gdyby kurs złotego do franka szwajcarskiego był ustalany przez pozwany Bank w Tabeli kursowej. Otóż sytuacja jest inna, albowiem ten kurs jest ustalany przez czynniki ekonomiczne oraz polityki walutowe rządów, na które pozwany nie ma najmniejszego wpływu. To na co Bank ma wpływ to ustalenie różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży (tzw. spread walutowy), która stanowi jego zysk. Powód jednak nie wykazał i nawet nie próbował tego wykazywać, że stosowany przez pozwanego spread walutowy jest zbyt duży. Gdyby tak rzeczywiście było, to przecież powód mógłby zrezygnować ze stosowania się do tabeli kursowej Banku. Jak to zostało wcześniej wyjaśnione, od 26 sierpnia 2011 r. powód nie musi już stosować tabeli kursowej pozwanego Banku – na co pozwalają przepisy prawa bankowego wprowadzone ustawą z 29 lipca 2011 r. W ocenie Sądu, gdyby rzeczywistym obciążeniem miała być Tabela kursowa, to powód z całą pewnością zdecydowałby się na zakupy CHF od innych podmiotów, które stosują mniejszy spread walutowy bądź nie stosują go w ogóle. Powyższa ustawa w istocie spowodowała, że stosowanie tabeli kursowej Banku udzielającego kredytu zależy od woli konsumenta. W rezultacie postanowienia umów nakazujące stosowanie takich tabel nie są dla konsumenta wiążące i tym samym nie naruszają rażąco jego interesów w rozumieniu art.
k.c. Z kolei w odniesieniu do rat spłaconych przez powoda przed wejściem w życie powyższej ustawy (tj. przed 26 sierpnia 2011 r.) spłata kredytu nastąpiła według konkretnych kursów ustalonych w tabeli kursowej przez pozwany Bank. Nawet gdyby przyjąć, że konstrukcja umowy w zakresie odsyłającym dla tabeli kursowych Banku stwarzała potencjalnie duże zagrożenie dla interesów powoda, to z chwilą dokonania zapłaty wpływ na interesy powoda jako konsumenta został już skonkretyzowany. W takiej sytuacji powód powinien wykazać, że zastosowanie konkretnych tabel kursowych rażąco naruszyło jego interesy. Powód tego nie wykazał. W istocie nie mógł tego wykazać, ponieważ istota problemu nie leży w tabeli kursowej pozwanego Banku, ale w kursie złotego do franka. W końcu trzeba także pamiętać, że nawet wyłączenie z umowy postanowień uznanych za niedozwolone (art. 385
W rezultacie brak jest podstaw do uwzględnienia żądania zawartego w pkt 2 pozwu. W odniesieniu do powoływania się przez powoda na dyrektywy unijne w zakresie obowiązków informacyjnych banków (k. 7) należy zgodzić się ze stanowiskiem pozwanego, że kredyty hipoteczne nie są instrumentami finansowymi w rozumieniu dyrektyw MiFID, niezależnie od tego w jakiej walucie są denominowane (k. 188-191). Potwierdzeniem tego stanowiska jest wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 grudnia 2015 r. (C-312/14: k. 534), który zajmował się zagadnieniem czy transakcje dokonywane przez instytucję kredytową, polegające na wymianie kwot denominowanych w walucie obcej na walutę krajową, w celu obliczenia kwot kredytu i zwrotu, zgodnie z postanowieniami umowy kredytu dotyczącymi kursów wymiany, mogą zostać zakwalifikowane do „usług [inwestycyjnych] i działalności inwestycyjnej” w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 2 dyrektywy 2004/39 (wskazywanej przez powoda). Sąd rozpoznający sprawę podziela stanowisko Trybunału, który wyjaśnił, że artykuł 4 ust. 1 pkt 2 dyrektywy 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych należy interpretować w ten sposób, że nie stanowią usługi lub działalności inwestycyjnej w rozumieniu tego przepisu niektóre transakcje wymiany, dokonywane przez instytucję kredytową na podstawie postanowień umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, takiej jak umowa w postępowaniu głównym, polegające na określeniu kwoty kredytu na podstawie kursu kupna waluty mającego zastosowanie przy uruchomieniu środków oraz ustaleniu wysokości rat na podstawie kursu sprzedaży wspomnianej waluty mającego zastosowanie przy obliczaniu każdej raty. Powyższa ocena wyklucza zastosowanie do umowy zawartej przez powoda wymagań przewidzianych dla instrumentów finansowych we wskazanych przez niego dyrektywach. W ocenie Sądu wywody powoda nie są na tyle jasne, precyzyjne i logiczne, żeby mogły powyższą ocenę skutecznie podważyć. Dodatkowo Sąd wskazuje na z gruntu wadliwą argumentację powoda polegającą na odwoływaniu się bezpośrednio do dyrektyw unijnych, z pominięciem przepisów prawa polskiego, która wskazuje na nierozumienie zakresu, w jakim sądy krajowe są obowiązane stosować dyrektywy wspólnotowe. W odróżnieniu od rozporządzeń wspólnotowych, które obowiązują w całości i mają bezpośrednie zastosowanie bez konieczności dodatkowych działań legislacyjnych, dyrektywy wymagają transponowania do prawa krajowego. W rezultacie podmioty występujące w obrocie prawnym mają jedynie możliwość powoływania się na przepisy prawa krajowego i domagać się ich interpretacji zgodnej z prawem unijnym, co znajduje potwierdzenie także w orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego. W odniesieniu do dyrektyw na sądach spoczywa obowiązek dokonywania interpretacji prawa krajowego w sposób zgodny z prawem europejskim. Konieczność stosowania wykładni przyjaznej prawu Unii znajduje podstawę w art. 9 a także w art. 91 ust. 1 Konstytucji. Nawet te akty prawa unijnego, które nie są bezpośrednio stosowane, stanowią punkt odniesienia d
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.