k.p.c., wskazując, że pozwany przegrywając proces powinien zwrócić powodom koszty procesu obejmujące: opłatę od pozwu w kwocie 281 zł, wynagrodzenie pełnomocnika – adwokata w kwocie 2.400 zł, zgodnie z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 roku, Nr 163, poz. 1348, ze zm.), opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, wydatek poniesiony przez powodów na wynagrodzenie biegłego w kwocie 1.000 zł. Na podstawie art. 84 ust.
ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2010 roku, Nr 90, poz. 594) Sąd Rejonowy nakazał zwrócić stronom kwoty niewykorzystanych zaliczek. * Apelację od tego wyroku wniósł pozwany A. S., zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego w całości i domagając się jego zmiany przez oddalenie powództwa oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych1, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Pozwany zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: 1. niezgodność ustaleń faktycznych sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, w szczególności poprzez ustalenie, że pozwany nienależycie wykonał umowę nie osiągając idealnych, normatywnych powierzchni, w sytuacji, gdy powodowie, a w szczególności W. K., uzgodnili, że w ramach umówionego wynagrodzenia pozwany wykona warstwę ocieplenia dającą poprawny efekt wizualny, lecz nie niwelującą w całości nierówności ścian budynku, na których zostało zamieszczone ocieplenie, o czym świadczy fakt przyjęcia przez powódkę robót wykonanych przez pozwanego oraz płacenie etapami wynagrodzenia należnego pozwanemu; 2. naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie oraz błędną wykładnię art. 471 k.c. oraz art. 472 k.c. w zw. z art. 363 § 1 k.c. i uwzględnienie powództwa w całości na podstawie przepisów regulujących odpowiedzialność zobowiązanego z tytułu nienależytego wykonania umowy, w sytuacji, gdy: - powodowie nie wykazali, że usługa nie została zrealizowana w sposób ustalony pomiędzy stronami, to znaczy w ramach umówionego wynagrodzenia pozwany zobowiązany był wykonać warstwę izolacyjną spełniającą swoją funkcję oraz poprawnie pokryć ją tynkiem ozdobnym, - nie ma podstaw do uznania, że wydatkowanie przez powodów kwoty 2460 zł tytułem zapłaty za opinię biegłego rzeczoznawcy stanowiło normalne następstwo działań pozwanego lub zaniechań, - w dokumentacji fotograficznej złożonej do akt niniejszej sprawy brak jest widocznych nierówności, które w sposób oczywisty dyskwalifikowałyby prace wykonane przez pozwanego, - wobec uznania przez biegłego, że ocieplenie wykonane przez pozwanego spełnia swoją zasadniczą funkcję w postaci zapewnienia izolacji termicznej budynku, powodom, w świetle art. 363 § 1 k.c., nie przysługuje odszkodowanie w wysokości równej kwocie, jaką zapłacili pozwanemu za wykonane roboty; 3. naruszenie przepisów prawa procesowego mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy, a w szczególności:
jeżeli dzieło ma wady, zamawiający może żądać ich usunięcia, wyznaczając w tym celu przyjmującemu zamówienie odpowiedni termin z zagrożeniem, że po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu nie przyjmie naprawy. Przyjmujący może odmówić naprawy, gdyby wymagała nadmiernych kosztów. Gdy wady usunąć się nie dadzą albo gdy z okoliczności wynika, że przyjmujący zamówienie nie zdoła ich usunąć w czasie odpowiednim, zamawiający może od umowy odstąpić, jeżeli wady są istotne, a jeżeli wady nie są istotne, zamawiający może żądać obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku. To samo dotyczy wypadku, gdy przyjmujący zamówienie nie usunął wad w terminie wyznaczonym przez zamawiającego. Wprawdzie te ostatnie przepisy zostały uchylone z dniem 25 grudnia 2014 roku ustawą z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta (Dz. U. z 2014 roku, poz. 827), ale w myśl art. 51 tej ustawy do umów zawartych przed dniem wejścia jej w życie stosuje się przepisy dotychczasowe. W niniejszej sprawie umowa została zaś zawarta w 2012 roku. Z ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej sprawie wynika, że wykonane przez pozwanego roboty budowlane dotknięte są wadami istotnymi. Docieplenie budynku i wykonanie tynku ozdobnego powinno z założenia spełniać dwa równorzędne cele: zapewnienie skutecznej izolacji cieplnej budynku oraz cel estetyczny, przy czym prace te, m. in. w celu zapewnienia ich trwałości oraz odpowiedniego efektu estetycznego, powinny być wykonywane zgodnie z zasadami wiedzy technicznej i obowiązującymi w tym zakresie normami. Bezsporne jest, że w przypadku przedmiotowych robót nie zostały one wykonane zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie normami oraz nie osiągnięto efektu estetycznego, jaki powinien zostać zrealizowany. Wskazują na to jednoznacznie stwierdzone przez biegłego z zakresu budownictwa znaczne, niedopuszczalne odchylenia od dopuszczalnych norm, przytoczone przez Sąd pierwszej instancji. Skarżący nie kwestionuje tego, że takie odchylenia istnieją. Samo uzyskanie odpowiedniej izolacji cieplnej nie jest zatem wystarczającą podstawą do uznania, że nie istnieją wady istotne robót budowlanych. Pozwany bronił się tym, że strony umówiły się co do tego, iż rezygnują z zachowania norm ze względów ekonomicznych i przedmiotem umowy było jedynie osiągnięcie względnie zadowalającego efektu wizualnego. Sam pozwany przyznaje jednak, że nierówności elewacji są widoczne. Wskazują na to złożone przez powodów zdjęcia z k. 66-70, zaś cztery zdjęcia złożone przez pozwanego (koperta z k. 167), z których zdjęcie nr 3 nie jest ostre, nie pozwalają na jednoznaczne stwierdzenie, że nierówności elewacji nie mają znaczenia estetycznego, zwłaszcza, że zostały wykonane z odległości co najmniej kilkunastu metrów i przy zachmurzonym niebie. Sam pozwany przyznaje zaś, że nierówności są widoczne w słońcu (k. 221). Absolutnie nie można podzielić stanowiska pozwanego, że elewacja, której nierówności widoczne są w dniach słonecznych, zaś w dniach pochmurnych nie są dostrzegalne, jest elewacją spełniającą wymagania estetyczne. Zwrócić pozwanemu należy uwagę, że zgodnie z art. 651 k.c. (w przypadku umowy o dzieło – art. 634 k.c.) wykonawca powinien zawiadomić inwestora o wszystkich przeszkodach w prawidłowym wykonaniu przedmiotu umowy. W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się też, że w takim wypadku wykonawca powinien wstrzymać się z dalszym wykonywaniem dzieła do czasu dalszych uzgodnień. Pozwany jako przedsiębiorca mający obowiązek prowadzić swoją działalność ze starannością uwzględniającą jej zawodowy charakter (art. 355 §
umową na piśmie, w której powodowie, odpowiednio poinformowani o możliwych konsekwencjach, akceptują określone odstępstwa od norm i zasad sztuki budowlanej. W okolicznościach sprawy słusznie Sąd Rejonowy przyjął, że nie ma podstaw do ustalenia, że strony umówiły się co do takich odstępstw w zakresie wykonania elewacji (kwestia parapetów dotyczy okoliczności drugorzędnej i ich nieprawidłowego umocowania nie należałoby uznać za wadę istotną). Wysokość umówionego przez strony składnika wynagrodzenia (90 zł za m 2 docieplenia wraz z tynkiem) nie odbiega na tyle od przeciętnych stawek wskazanych przez pozwanego w sprzeciwie od nakazu zapłaty (105 zł/m 2), aby przyjąć, że dowodzi ona tego, że strony umówiły się na wykonanie robót w sposób daleko odbiegający od wymagań technicznych. Pozwany twierdził, że gdy powiedział powódce o nierównych ścianach i wyższych kosztach z tym związanych, ona się do tego nie ustosunkowała (k. 221). Widoczne zatem jest, że – wbrew twierdzeniom apelującego – nie było zgody inwestorów na tak daleko idące i widoczne odstępstwa od norm i zasad sztuki budowlanej. Samo rzekome, nieudokumentowane stwierdzenie powódki „róbcie, róbcie” nie daje podstaw do przyjęcia takiego uzgodnienia. Zauważyć też należy, że pozwany przyznał również, iż już po wykonaniu około 85 % przedmiotu umowy rozpoczęły się zastrzeżenia (k. 220), a po nałożeniu tynku powódka powiedziała, że jest niezadowolona, gdyż jest nierówno na słońcu (k. 221). Z kolei pracownicy pozwanego M. Ł. i Z. R. w swoich zeznaniach potwierdzili, że powodowie oczekiwali „prostych ścian”. M. Ł. wprawdzie zeznał, że powódka chciała tylko ocieplić budynek i bez znaczenia były dla niej krzywe ściany, ale zarazem przyznał, iż jak zaczęli robić, to powódka powiedziała, że chce mieć proste ściany (k. 127v). Także Z. R. wskazał, że wykonane roboty miały doprowadzić do równych ścian (k. 128v, 129). Zarazem obaj świadkowie wskazali, że już w trakcie prac pojawiały się zastrzeżenia powódki, były poprawki, na jednej ze ścian położono tynk dwukrotnie. Nie można natomiast dać wiary obu świadkom co do tego, że powódka odebrała roboty bez zastrzeżeń i były one wykonane prawidłowo, skoro tej ostatniej okoliczności przeczą ustalenia biegłego z zakresu budownictwa, a sam pozwany przyznawał, że pod koniec prac pojawiły się zastrzeżenia powódki, czego następstwem było też niedopłacenie pozwanemu pozostałej części wynagrodzenia. Nie można z faktu, że powódka płaciła etapowo za wykonane prace, wyciągnąć wniosku, iż akceptowała ich efekt. Nawet gdyby przyjąć, że jednocześnie odbierała poszczególne etapy, odbiór taki nie jest równoznaczny z pozbawieniem powodów skorzystania z uprawnień w związku z istniejącymi wadami robót budowlanych. Powódka nie miała odpowiedniej wiedzy ani doświadczenia w budownictwie. Miała prawo oczekiwać, że ostateczny efekt będzie zgodny ze sztuką budowlaną i estetyczny. Przed położeniem tynku mogła nie zdawać sobie sprawy z tego, jak duże będą nierówności i jak bardzo będą widoczne. To od pozwanego przedsiębiorcy należało wymagać udzielenia powodom wyczerpujących informacji, a widoczne jest, że sam pozwany liczył na to, iż ostateczny efekt, mimo niewyrównywania ścian i mimo nieprzestrzegania norm w tym zakresie, będzie akceptowalny. Jak już wyżej wskazano, w interesie pozwanego było uzyskanie od powodów jednoznacznej, świadomej zgody na odstąpienie od zasad sztuki budowlanej i udokumentowanie takiej zgody, a do tego czasu – wstrzymanie się z kontynuowaniem robót. Samo zwrócenie uwagi na krzywe ściany nie jest wystarczające, zwłaszcza, że według pracowników pozwanego powódka oczekiwała równych ścian po wykonaniu elewacji. Świadek Z. R. zeznał wprost, że ich zadaniem było zniwelowanie nierówności i dało się to zrobić (k. 129). Wobec powyższego chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów osobowych oraz złożonej przez pozwanego dokumentacji fotograficznej. Oddalenie wniosku dowodowego o oględziny przedmiotowego budynku – wobec stwierdzonych przez biegłego znacznych odchyleń od dopuszczalnych norm i przyznania przez samego pozwanego, że efekt estetyczny nie jest zadowalający w dniach słonecznych – nie rzutowało na wynik procesu, aczkolwiek wskazać należy, że dowód ten, zgłoszony już w sprzeciwie, nie był dowodem spóźnionym. Biegły A. D.
Nie można też przyjąć, aby dochodzenie przez powodów przedmiotowych roszczeń naruszało art. 5 k.c., skoro zwrot świadczeń jest następstwem skorzystania przez powodów z ustawowego uprawnienia do odstąpienia od umowy z uwagi na istotne wady robót budowlanych. W istocie powodowie nie otrzymali od pozwanego ekwiwalentu oczekiwanego w zamian za wynagrodzenie, a pozwany może zabrać materiały użyte do wykonania elewacji. Zasadnie też powodowie żądali świadczenia niepodzielnie. Z umowy nie wynikała solidarność czynna w tym zakresie, nie wynikała ona również z przepisów k.c. i k.r.io. Zarazem nie można przyjąć, że zobowiązanie pozwanego wobec powodów jako pieniężne uległo podziałowi (art. 379 k.c.), bowiem poza sporem jest, iż każdy z małżonków mógłby dochodzić całego świadczenia z umowy w ramach zarządu majątkiem wspólnym, a wierzytelność z tego tytułu w całości wchodzi do ich majątku wspólnego. Tym samym należało uznać, że żądane w pozwie świadczenie należy się powodom niepodzielnie (łącznie, por. art. 380 § 1 k.c.). Skarżący nie sformułował żadnych zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu, a jego zmiana miała być jedynie następstwem odmiennego rozstrzygnięcia co do istoty. Sąd Odwoławczy z urzędu uwzględnia tylko naruszenie prawa materialnego oraz nieważność postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 roku, II CSK 400/07, Lex nr 371445). Wobec oddalenia apelacji nie było podstaw do zmiany tego rozstrzygnięcia. Z treści apelacji wynika zaś, że pozwany w istocie nie zaskarżył rozstrzygnięć o zwrocie niewykorzystanych zaliczek. Na podstawie art. 98 §
w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., wobec oddalenia apelacji pozwanego, należało obciążyć pozwanego obowiązkiem zwrotu powodom kosztów postępowania odwoławczego w postaci wynagrodzenia pełnomocnika powodów – adwokata w stawce minimalnej w postępowaniu drugoinstancyjnym (§ 13 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Dz. U. z 2013 roku, poz. 461). W sprawie nie miało zastosowania obecnie obowiązujące rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1800) ze względu na unormowanie § 21 tego rozporządzenia. Z tych względów na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku. 1 Oczywista omyłka, koszty procesu miałyby zostać zasądzone od powodów na rzecz pozwanego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.