Powód przegrywając proces jest zobowiązany do zwrotu pozwanemu kosztów procesu obejmujących wynagrodzenie pełnomocnika w stawce wynikającej z § 6 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 roku, poz. 461) oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa. * Apelację od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego w całości oraz domagając się jego zmiany przez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Powód zarzucił zaskarżonemu wyrokowi:
98 k.c., art. 99 § 1 k.c. przez uznanie, że oświadczenie o odstąpieniu od umowy dotknięte było wadą w postaci nieważności, w sytuacji, gdy: - umowa o dzieło została zawarta pomiędzy stronami w formie ustnej, a zatem również w takiej formie mogło zostać udzielone radcy prawnemu pełnomocnictwo do odstąpienia od umowy, - pozwany na mocy pisemnego oświadczenia z dnia 13 lutego 2013 roku przyznał, że odstąpienie zostało dokonane oraz uznał część roszczenia, - powód potwierdził fakt udzielenia pełnomocnictwa przez złożenie oświadczenia do protokołu na rozprawie w dniu 29 maja 2015 roku, 4. naruszenie przepisów prawa procesowego mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy, a w szczególności: 1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie dowolnej oceny dowodów polegające na uznaniu, że: a) z treści pisma datowanego na dzień 21 stycznia 2013 roku o odstąpieniu od umowy wraz z wezwaniem do zapłaty wynika, że pełnomocnik powoda nie był upoważniony do złożenia oświadczenia o wypowiedzeniu umowy jedynie z tego względu, że użył zwrotu iż „dysponuje pełnomocnictwem” natomiast do pozwu zostało załączone typowe pełnomocnictwo procesowe nie zawierające umocowania pełnomocnika do odstąpienia od umowy, w sytuacji gdy: - zgodnie z uregulowaniem art. 60 k.c., art. 77 § 2 k.c. oraz art. 99 § 1 k.c. nie jest konieczne, aby w przypadku umowy zawartej w formie ustnej upoważnienie do odstąpienia od umowy wymagało formy pisemnej, - do akt sprawy zostało złożone oświadczenie powoda (k. 117), iż upoważnił radcę prawnego R. C. do złożenia w jego imieniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy o wykonanie mebli drewnianych zawartej w grudniu 2011 roku w formie ustnej pomiędzy A. S.
k.c., gdyż sama umowa o dzieło została zawarta przez strony ustnie, co między innymi jest przyczyną obecnych sporów co do jej treści i sposobu wykonywania. W niniejszej sprawie kluczowe jednak jest to, że – jak prawidłowo ustalił Sąd Rejonowy – jedynym udzielonym w dniu 21 stycznia 2013 roku pełnomocnikowi powoda pełnomocnictwem było pełnomocnictwo procesowe. W tym zakresie Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów i Sąd Odwoławczy przyjmuje tę ocenę za własną. Zbędne jest powtarzanie tej argumentacji. Z pisma zawierającego oświadczenie woli o odstąpieniu od umowy wynika, że pełnomocnik powoda nie dołączył dokumentu pełnomocnictwa do tego oświadczenia (wskazał jedynie, że znajduje się on w jego dyspozycji), a zatem pozwany udzielając odpowiedzi pismem z dnia 13 lutego 2013 roku nie miał wiedzy o tym, że pełnomocnik powoda działał z przekroczeniem zakresu umocowania. Nie można wobec tego z treści cyt. pisma wyciągnąć wniosku, że pozwany zgodził się na działanie pełnomocnika z przekroczeniem zakresu umocowania, czy chociażby doszło do rozwiązania umowy w sposób dorozumiany z woli obu stron. Strony nie mogły zgodnie rozwiązać umowy, skoro powód dążył do odstąpienia od umowy na skutek jej wadliwego wykonywania przez pozwanego, a strony nie porozumiały się co do istotnych postanowień umowy rozwiązującej umowę o dzieło, zaproponowanych przez pozwanego w piśmie z dnia 13 lutego 2013 roku. Sąd Rejonowy nie zwrócił jednak uwagi na to, że samo popieranie przez powoda powództwa wniesionego w jego imieniu przez pełnomocnika procesowego i treść jego wyjaśnień, mające miejsce w obecności pozwanego na rozprawie w dniu 21 marca 2014 roku należy uznać za wyrażenie przez powoda woli odstąpienia od umowy, które to oświadczenie woli doszło wówczas do pozwanego. Zgodnie z art. 60 k.c. oświadczenie woli może być wyrażone przez każde zachowanie się osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny. Nie sposób inaczej zinterpretować zachowania powoda, który był obecny na rozprawie, akceptował czynności swojego pełnomocnika i wywodził swoje roszczenia z faktu odstąpienia od umowy. Tym samym, o ile słusznie Sąd Rejonowy przyjął, że na podstawie art. 104 k.c. czynność prawna (oświadczenie woli powoda o odstąpieniu od umowy) dokonana w piśmie z dnia 21 stycznia 2013 roku jest nieważna i nie mogła być konwalidowana przez późniejsze udzielenie pełnomocnictwa, o tyle błędnie nie rozważył, czy odstąpienie od umowy nie nastąpiło później, np. w toku niniejszego procesu. Jak już wyżej wskazano, tak należało ocenić zachowanie powoda na rozprawie w dniu 21 marca 2014 roku. Słusznie też Sąd Rejonowy przywołał przepisy art. 635 k.c. i art. 636 k.c. jako podstawę prawną uprawnienia powoda do odstąpienia od umowy o dzieło. Powód był uprawniony do odstąpienia od umowy z tego względu, że pozwany dalece opóźniał się z wykonaniem dzieła, mimo kilkakrotnych zmian terminu przez strony i wyznaczania mu terminów dodatkowych, nie wykonał go prawidłowo także w ostatecznie umówionym terminie, tj. do dnia 20 grudnia 2012 roku. W tym zakresie należy dać wiarę zeznaniom powoda oraz jego żony A. S.
powodowi należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. Na pozostałą część kwoty dochodzonej przez powoda składać się miał koszt zakupionego drewna, koszt transportu drewna i wynagrodzenie pracownika, który rozładowywał te materiały. Jeżeli chodzi o drewno, należy zwrócić uwagę, że w pierwszej kolejności powód powinien żądać zwrotu materiałów i pozwany już w piśmie z dnia 13 lutego 2013 roku taką gotowość wyrażał. Wprawdzie strony różniły się co do ilości i wartości przywiezionego drewna, ale okoliczności te miałyby istotne znaczenie dopiero wtedy, gdyby powód wykazał, że pozwany zniszczył dostarczone mu materiały (nie nadają się one do wykorzystania), straciły one na wartości, albo zużył je w inny sposób i nie jest w stanie ich zwrócić. Dopiero wówczas można by mówić o szkodzie powoda odpowiadającej różnicy wartości przekazanego pozwanemu drewna i materiałów zwróconych powodowi. Okoliczności takie zostały w ogóle wykazane w niniejszym procesie, w szczególności powód nie udowodnił, że pozwany zniszczył drewno nieprawidłowo je przechowując, albo, że ze względu na sposób obróbki materiały te straciły na wartości i nie nadają się do wykorzystania. Sam fakt, że pozwany proponował zapłatę określonej kwoty za te materiały, był jedynie ofertą zawarcia ugody, do której jednak między stronami nie doszło. Wobec tego ocena przez Sąd pierwszej instancji dokumentu umowy sprzedaży drewna nie miała wpływu na wynik procesu, aczkolwiek stwierdzić należy, że o ile niewątpliwe jest, że umowa taka nie została zawarta w dacie w niej wskazanej (co wynika zarówno z zeznań powoda jak i A. P.), o tyle ze zgodnych i wiarygodnych zeznań A. P. i B. P. wynika, że powód dwukrotnie nabywał drewno, a zatem same czynności prawne miały miejsce. W ogóle zaś powód nie udowodnił tego, że poniósł określone koszty transportu drewna i jego rozładunku, a pozwany tym okolicznościom zaprzeczył. W tym zakresie roszczenia odszkodowawcze powoda, które należałoby wywieść z art. 471 k.c. i nast., należy uznać za nieudowodnione. Dodać jedynie należy, że powód zawierając umowę o dzieło w formie ustnej i nie określając precyzyjnie jej postanowień, jak również nie dokumentując sposobu jej wykonywania przez pozwanego (możliwe, że z uwagi na łączące go z pozwanym więzi koleżeńskie), sam w ten sposób naraził się na spór co do treści umowy, ilości przekazanych materiałów oraz trudności dowodowe z tym związane. Powództwo zostało uwzględnione tylko w 8,7 %, a zatem na podstawie art. 100 k.p.c. należało stosunkowo rozdzielić koszty procesu, które po stronie powoda wyniosły 1467 zł (wynagrodzenie pełnomocnika – radcy prawnego, opłata od pozwu, opłata skarbowa od pełnomocnictwa), a po stronie pozwanego – 1217 zł (wynagrodzenie pełnomocnika – adwokata, opłata skarbowa od pełnomocnictwa). Pozwany powinien ponieść 8,7 % sumy kosztów procesu (2684 zł), co daje kwotę 233,51 zł, toteż należy mu się od powoda zwrot różnicy pomiędzy poniesionymi kosztami procesu (1217 zł) a kosztami należnymi (233,51 zł). Na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. należało analogicznie rozdzielić koszty procesu w postępowaniu odwoławczym, które po stronie powoda wyniosły 850 zł (opłata od apelacji i wynagrodzenie pełnomocnika) a po stronie pozwanego – 600 zł (wynagrodzenie pełnomocnika). Pozwany powinien ponieść 8,7 % sumy kosztów postępowania odwoławczego (1450 zł), co daje kwotę 126,15 zł, toteż należy mu się od powoda zwrot różnicy pomiędzy poniesionymi kosztami procesu (600 zł) a kosztami należnymi (126,15 zł). Z tych względów na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku. 1 Oczywista omyłka, powinno być 21 stycznia 2013 roku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.