190 § 1 k.k., z art. 193 k.k .
dopuszcza się ten, kto prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym znajdując się w stanie nietrzeźwości, przy czym stan nietrzeźwości zachodzi – zgodnie z treścią art. 115 §16 k.k. – gdy zawartość alkoholu we krwi sprawcy przekracza w chwili czynu wartość 0,5 promila, albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość. Oskarżony prowadził quad po drodze publicznej, a więc niewątpliwie w miejscu, gdzie odbywa się ogólnie dostępny ruch lądowy pojazdów. Pojazd typu quad to czterokołowiec (wg definicji z art. 2 pkt 42b ustawy Prawo o ruchu drogowym), do którego prowadzenia wymagane jest uprawnienie stwierdzone dokumentem prawa jazdy (art. 6 i 8 ustawy z dnia 05.01.2011r. o kierujących pojazdami). Należy do kategorii pojazdów mechanicznych, ponieważ napędzany jest umieszczonym w nim sinikiem (por. utrwalone już w tym zakresie stanowisko wyrażone np. w wyroku SN z 4.2.1993 r., III KRN 254/92, OSP 1993/poz. 198). Prowadząc ten pojazd mechaniczny oskarżony znajdował się w stanie nietrzeźwości. Pierwsze badanie stężenia alkoholu w jego krwi wyniosło 1,49 promila, a więc rażąco przekraczało ustawowy próg 0,5 promila. Spośród trzech wyników, było to badanie najbliższe chwili czynu, niemniej obrazowało ono stężenie alkoholu po dłuższym czasie od zdarzenia. Wobec tego w przypisanym czynie Sąd posłużył się opisową formułą kodeksową z art. 115 § 16 pkt 1 in fine k.k., wskazując, że zawartość alkoholu we krwi oskarżonego w chwili czynu prowadziła do stężenia 1,49 promila, a więc do stężenia przekraczającego wartość progową. Obliczenia retrospektywne wykonane przez biegłych na k. 66 mają charakter przybliżony, a ponieważ były to wartości wyższe niż wynik pierwszego badania krwi, sąd przyjął w opisie czynu wartość pierwszego badania w formule jak najkorzystniejszej dla oskarżonego. W sprawie nie istniały najmniejsze wątpliwości co do tego, że oskarżony miał świadomość i wolę kierowania pojazdem w takim stanie, a więc, że czyn popełnił umyślnie (z zamiarem bezpośrednim). Przy tak znacznym stężeniu alkoholu utrzymującym się jeszcze długo po konsumpcji, wszelkie twierdzenia o nieświadomości stanu nietrzeźwości tracą rację bytu. III. Przypisany oskarżonemu występek z art.
zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Przy wymiarze kary Sąd miał na uwadze potrzebę realizacji dyrektyw z art. 53 k.k., tj. sprawiedliwości kary wyrażającej się w jej adekwatności do stopnia winy, stopnia społecznej szkodliwości, a także prewencji indywidualnej (cele zapobiegawcze i wychowawcze kary w stosunku do oskarżonego), jak i prewencji generalnej, w tym z zakresu kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Oceniając społeczną szkodliwość czynu oskarżonego Sąd miał na uwadze, że: a) Oskarżony dopuścił się zamachu na dobro prawne wysoko cenione przez ustawodawcę: bezpieczeństwo w komunikacji znajdujące w kodeksie karnym ochronę zaraz za przestępstwami przeciwko życiu i zdrowiu. Wyrazem wagi, jaką ustawodawca nadaje temu dobru prawnemu, jest nieustanne zaostrzenie środków reakcji prawno-karnej za występki z art.
(m.in. ostatnie wprowadzone ustawą z dnia 20.03.2015r. nowelizującą Kodeks karny - Dz.U. 2015, poz. 541). Rodzaj i charakter naruszonego dobra przemawia na niekorzyść oskarżonego.
zostaje popełnione już w momencie włączenia się nietrzeźwego kierowcy do ruchu, a to jak długo jest on tego ruchu uczestnikiem i w jak bardzo uczęszczanym miejscu prowadzi pojazd w stanie nietrzeźwości, ma wpływ na ocenę stopnia społecznej szkodliwości w konkretnym przypadku. Mając na uwadze powyższe, Sąd przyjął jako okoliczność łagodzącą fakt, że poruszał się na krótki dystansie, pojazdem o mniejszych gabarytach i po drodze gminnej, z założenia mniej uczęszczanej oraz w warunkach, gdy nie było innych uczestników ruchu drogowego. Sposób prowadzenia pojazdu, w szczególności brawura - wykonywanie wiraży przed posesją pokrzywdzonego, przemawiały natomiast na niekorzyść oskarżonego, albowiem przekonywały o niebezpiecznym charakterze tych manewrów i w związku z tym zwiększaniu stopnia potencjalnego zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. d) Ponadto, równocześnie oskarżony naruszył szereg przepisów porządkowych w ruchu drogowym związanych z brakiem dopuszczenia pojazdu do ruchu (zarejestrowania), brakiem wymaganych dokumentów (dowodu rejestracyjnego, polisy OC), brakiem zawiadomienia odpowiedniego organu o nabyciu pojazdu. e) Przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości postać zamiaru oskarżonego (bezpośredniego) działała na jego niekorzyść. Motywacja oskarżonego, w kontekście występku z art.
f) Jako okoliczność towarzyszącą wpływającą na zwiększenie stopnia społecznej szkodliwości czynu należało przyjąć, że zdarzenie częściowo rozgrywało się na oczach dzieci, co wpływało na nich demoralizująco. Oskarżony zademonstrował nieposzanowanie dla podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu, dopuszczając małoletnich synów do prowadzenia quada po drodze publicznej także po tym jak osoba postronna zwróciła im uwagę na nieprawidłowość takiego zachowania. Oskarżony wracał też pod posesję drwiąc z sąsiada i wyrażonych przez niego poglądów na kwestię bezpieczeństwa dzieci. Czterokołowcem oskarżony wracał też od sąsiada (okoliczność tę sąd potraktował jako towarzyszącą, albowiem w granicach skargi przypisał oskarżonemu jednorazowe zachowanie polegające na poruszaniu się quadem w stanie nietrzeźwości do posesji pokrzywdzonego, a nie w drodze powrotnej, która to podróż ze względu na przerwę czasową musiałaby być potraktowana jako nowy kompleks ruchów, a więc jako nowy czyn). Reasumując, Sąd ocenił stopień społecznej szkodliwości czynu oskarżonego jako przekraczający zdecydowanie stopień średniego, co wykluczało możliwość zastosowania instytucji z art. 66 k.k. Podobnie, jako przekraczający poziom średniego, Sąd oznaczył stopień winy oskarżonego. Sąd miał na uwadze, że od osoby dorosłej i czynnego uczestnika ruchu drogowego - można i należy wymagać wyższych standardów w zakresie przestrzegania podstawowych reguł bezpieczeństwa w komunikacji, tym bardziej, że tytułuje się ratownikiem pogotowia wodnego. Oskarżony nie znajdował się w anormalnej sytuacji motywacyjnej, ani nie podejmował decyzji o kierowaniu pojazdem w warunkach zaskoczenia, pod presją, itp. czynników zasługujących na społeczne zrozumienie. Wprawdzie działał pod wpływem impulsu, co z założenia umniejsza stopień winy, niemniej należy też mieć na uwadze, że wybrał podróż quadem do posesji sąsiada, choć miał możliwości i warunki, by dojść tam pieszo. Okoliczności sprawy, w tym wykonywane manewry (wiraże) pod domem pokrzywdzonego, wskazują, że wybrał taki sposób transportu z pełną premedytacją, celem demonstracyjnego użycia quada. W takich warunkach sama impulsywność czynu nie jest wystarczająco silną (ważką) przesłanką do tego, by przyjmować, że stopień winy oskarżonego „nie jest znaczny” w rozumieniu art. 66 § 1 k.k. Na korzyść oskarżonego działał fakt, że nie utrudniał toczącego się postępowania i przyznał szereg okoliczności faktycznych; nie był dotychczas karany za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, prowadzi ustabilizowany tryb życia rodzinnego i zawodowego. Pojednanie się z pokrzywdzonym i wynik postępowania mediacyjnego był okolicznością łagodzącą, niemniej w sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego (bez osoby indywidualnie pokrzywdzonej) miał mniejsze znaczenie. Na niekorzyść należało przyjąć uprzednią karalność za przestępstwo przeciwko wolności, mieniu i zdrowiu (skazanie niezatarte na czas wyrokowania) oraz niezatarte z uwagi na regułę z art. 46 § 2 k.w. ukarania w trybie mandatowym za wykroczenia drogowe. Reasumując, nie zachodziła w ocenie Sądu potrzeba wymierzenia oskarżonemu najsurowszej z kar – kary pozbawienia wolności (nawet przy zastosowaniu instytucji probacji). Wymierzenie takiej kary naruszałoby w sposób rażący ukształtowaną przez ustawodawcę hierarchię kar (art. 32 k.k. i art. 58 §1 k.k.). Z kolei z uwagi na wykonywaną pracę zarobkową, orzeczeniu kary ograniczenia wolności połączonej z obowiązkiem prac społecznych sprzeciwiał się wzgląd na treść art. 58 § 2a k.k. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że w kara grzywny w rozmiarze 60 stawek dziennych jest karą adekwatną do wymienionych powyżej okoliczności. Nie jest nadmiernie surowa, biorąc pod uwagę górne granice kary grzywny zakreślone w art. 33 § 1 k.k. Zważywszy na dużą dolegliwość kary o charakterze ekonomicznym spełni ona funkcję nie tylko prewencyjną, ale i represyjną. W największym stopniu może ona wpłynąć wychowawczo na oskarżonego, wdrażając go do przestrzegania porządku prawnego w przyszłości. Liczba stawek dziennych dostosowana została do wskazanych powyżej i szczegółowo uzasadnionych okoliczności łagodzących i obciążających. W myśl art. 33 § 3 k.k. jedna stawka dzienna grzywny nie może być niższa niż 10 zł, ani też przekraczać 2.000 zł. Ustalając stawkę dzienną na wnioskowaną przez oskarżonego kwotę 20 złotych, Sąd brał pod uwagę dochody oskarżonego, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe (art. 33 §3 k.k.). Analizując pod tym kątem możliwości płatnicze oskarżonego Sąd uwzględnił następujące okoliczności: 1) posiada on stałe źródło dochodu; 2) jest zdrowym, młodym mężczyzną, ma zatem dobre warunki, by podejmować dodatkowe odpłatne zajęcia; 4) ma zapewnione podstawowe potrzeby życiowe (w tym mieszkaniowe). Sytuacja oskarżonego należy, zatem do przeciętnych i nie uzasadnia stosowania najniższej stawki dziennej w wysokości 10 złotych (zarezerwowanej dla osób w trudnej sytuacji osobisto-rodzinno-materialnej). Przeciwko ustaleniu wysokości stawki dziennej w kwocie zbliżonej do górnej granicy ustawowego zagrożenia (2.000 złotych) przemawiały z kolei takie okoliczności, jak to, że: na utrzymaniu ma rodzinę, w tym małoletni dzieci; jego możliwości zarobkowania ogranicza fakt pozbawienia uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Reasumując, Sąd uznał, że wysokość kary grzywny, którą przyjdzie oskarżonemu uiścić, jest adekwatna, tak do okoliczności popełnionego czynu, jak i uwzględnia indywidualne możliwości płatnicze oskarżonego, albowiem nie przekracza nawet połowy jednomiesięcznych dochodów oskarżonego z tytułu pracy. Sąd podkreśla, że aby orzeczona kara odniosła spodziewany rezultat wychowawczy i spełniała funkcje ogólno-prewencyjne musi odznaczać się pewnym stopniem dolegliwości. Osoby prowadzące pojazdy pod wpływem alkoholu stanowią poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, jak pokazują badania, nawet spożycie alkoholu w ilości odpowiadającej jego zawartości w jednym półlitrowym piwie, powoduje osłabienie koncentracji, a tym samym wpływa na zdolność do prawidłowego kierowania pojazdem. Pomimo ciągłego nagłaśniania tego problemu w mediach, prowadzenia licznych akcji policyjnych pod nazwą „trzeźwość” statystyki wskazują, że ilość pijanych kierowców na polskich drogach wciąż stanowi plagę, a znaczna część z nich to jednocześnie sprawcy wypadków drogowych albo kolizji stwarzających zagrożenie dla uczestników ruchu. Na poczet kary grzywny sąd zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności oskarżonego w sprawie, związanego z jego zatrzymaniem. Kierując się treścią art. 53 §1 k.k. w zw. z art. 56 k.k. Sąd uznał, że cele resocjalizacyjno-wychowawcze wobec oskarżonego winien spełnić ponadto środek karny zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Sąd miał także na uwadze, że środek ten spełnia istotną rolę w zakresie kształtowania społecznie pożądanych postaw wobec zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zgodnie z treścią art. 42 § 2 k.k. wobec sprawców przestępstw z art.
k.k., sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, której granice określa art. 43 § 1 k.k. (od roku do 10 lat). Sąd na podstawie art. 4 § 1 k.k. zastosował przepisy w brzmieniu sprzed nowelizacji wprowadzonej ustawą z dnia 20.03.2015r. o zmianie ustawy - Kodeks karny i niektórych innych ustaw (Dz.U. 2015, poz. 541), albowiem są one korzystniejsze dla oskarżonego (obecnie zakaz taki jest orzekany na okres nie krótszy niż 3 lata, a ponadto sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tys. złotych). Zarówno czas trwania, jak i zakres wymienionego środka karnego, zależy przede wszystkim od stopnia zagrożenia, jakie może stwarzać powrót sprawcy do ruchu, albowiem orzekając wspomniany środek karny sąd winien mieć w polu widzenia przede wszystkim jego funkcje zapobiegawcze (tj. by osoby w sposób rażący naruszające zasadę zachowania trzeźwości i zagrażające w związku z tym bezpieczeństwu w ruchu, z tego ruchu czasowo wyeliminować; por. np. uzasadnienie wyroku SN z dnia 06.07.2006r. (IVK 144/06, lex nr 188399). Stopień tego zagrożenia oceniać należy na podstawie okoliczności rozpatrywanego wypadku, tj. sposobu prowadzenia pojazdu i jego rodzaju, a także rodzaju i wagi naruszonych zasad bezpieczeństwa oraz innych okoliczności wskazujących na stosunek sprawcy do obowiązujących zasad bezpieczeństwa, na jego stopień poczucia odpowiedzialności. Mają tu również ważkie znaczenie także cechy osobowości sprawcy oraz doświadczenie w prowadzeniu pojazdów mechanicznych (kryteria wskazane jako przykładowe w uzasadnieniu wyroku SN z 24.04.1982r., VKRN 106/82, OSNPG 1982/8/108 oraz wyroku z dnia 06.02.2007r., III KK 446/06, Prok.i Pr. 2007/7-8/4). W niniejszej sprawie Sąd oznaczył okres trwania zakazu na minimalnym poziomie 1 roku, obejmując nim prowadzenie wszelkich pojazdów mechanicznych. Oskarżony poruszał się pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości znacznie przekraczającym ustawowy próg, a nadto wykonywał niebezpieczne manewry. W sferze wolicjonalnej nie zaistniały żadne okoliczności usprawiedliwiające jego zachowanie – miał duży margines swobody w wyborze wariantu postępowania. Powyższe wskazuje na to, że cechuje go niższy stopień poczucia odpowiedzialności za bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego niż modelowego wzorcowego kierowcy charakteryzującego się starannym i rozważnym podejściem do swoich obowiązków. Przekonuje o tym fakt równoczesnego naruszenia szeregu reguł porządkowych i narażanie bezpieczeństwa dzieci, za co został ukarany w sprawie o sygn. II W 1021/14. Żadne racje nie przemawiają zatem za wyłączeniem spod zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych jakieś ich kategorii. Okoliczność, która nakazywała natomiast miarkować czas trwania zakazu i oznaczyć go na poziomie minimalnym, związana była z dotychczasową niekaralnością oskarżonego i jego bezkolizyjnym uczestnictwem w ruchu drogowym. Na podstawie art. 43 § 3 k.k. sąd nałożył na oskarżonego obowiązek zwrotu dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Reasumując, Sąd uznał, że ukształtowany wyrokiem wymiar kary i środka karnego uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnionego przestępstwa, jak i osobowość sprawcy – innymi słowy w społecznym odczuciu jest karą sprawiedliwą, gdyż dostosowaną do indywidualnych potrzeb resocjalizacyjnych i wychowawczych. Jednocześnie odpowiednio kształtuje także świadomość prawną społeczeństwa w zakresie naganności zachowania godzącego w bezpieczeństwo komunikacyjne, a także nieuchronności karnej reakcji na popełnianie tego rodzaju przestępstw. O kosztach postępowania Sąd orzekł zgodnie z przepisami powołanymi w punkcie 6, obciążając oskarżonego opłatą od kary i kosztami procesu w zakresie obejmującym wydatki związane z częścią skazującą, na które złożyły się: wynagrodzenie biegłych (100zł + 63,94zł + 495,69 zł + 479,70 zł), wynagrodzenie za badanie chemiczne krwi (3x84,75zł), koszt uzyskania karty karnej (30 zł), ryczałt za doręczenia w postępowaniu przygotowawczym i sądowym (2x20zł). Pozostałymi wydatkami w części umarzającej Sąd obciążył Skarb Państwa. SSR Anna Filipiak ZARZĄDZENIE 1. odnotować w kontrolce 2. odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć obrońcy 3. za 14 dni lub z apelacją. 09.10.2015r. SSR A. F.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.