przez przyjęcie, iż pozwany jest zobowiązany do zapłaty odszkodowania przewyższającego poniesioną szkodę. W uzasadnieniu tych zarzutów pozwany podniósł, że zgodnie z art. 805 § 1 i 2 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Świadczenie ubezpieczyciela polega w szczególności na zapłacie przy ubezpieczeniu majątkowym - określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku. Bez wątpienia, podstawę roszczenia stanowi dobrowolna umowa ubezpieczenia majątkowego, podlegająca zasadzie swobody umów, której treść strony mogą kształtować wedle swego uznania, byleby w sposób zgodny z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa cywilnego. Treść umowy strony ukształtowały w umowie generalnej powołując się na znane powodowi, ogólne warunki ubezpieczenia maszyn i sprzętu budowlanego od uszkodzeń ustalonych Uchwałą Nr (...) Zarządu (...) SA z dnia 26 lipca 2007r. Wbrew stanowisku Sądu I instancji, powód nie był stroną tej umowy, bowiem umowa została zawarta z ubezpieczającym w rozumieniu postanowienia §2 ust.3 owu - leasingodawcą, a z chwilą przejścia własności koparki na powoda, to jest z dniem 7 lutego 2014r., ochrona ubezpieczeniowa wygasła zgodnie z postanowieniem § 9 ust. 5 i 6 owu. Podstawę legitymacji powoda do wystąpienia z roszczeniem przeciwko pozwanemu stanowiła umowa z dnia 21 października 2014r. cesji wierzytelności z polisy ubezpieczeniowej, z mocy której cedent przelał na powoda ewentualną wierzytelność z tytułu odszkodowania za szkodę z dnia 19 listopada 2013r. na przedmiocie leasingu, podlegającą likwidacji z ubezpieczenia (...) SA, zgodnie z polisą (...) §1 umowy. Z mocy cesji powód nabył względem pozwanego prawo do odszkodowania ustalonego zgodnie z regułami wynikającymi z obowiązujących w umowie ogólnych warunków ubezpieczenia, w tym postanowieniem §11 ust.2 pkt 2) według którego, jeżeli naprawa jest wykonywana we własnym zakresie przez Ubezpieczającego lub Ubezpieczonego, (...) SA zwraca koszt materiałów i płac poniesiony w celu naprawy. Jako bezsporny, Sąd ustalił fakt, iż powód podjął decyzję o naprawie koparki we własnym zakresie wobec czego, pozwany zasadnie zastosował reguły określone w postanowieniu §11 ust.2 pkt 2) owu, domagając się od powoda dokumentów potwierdzających poniesienia kosztów materiałów i płac. Wbrew stanowisku Sądu I instancji, użyte w postanowieniu § 11 ust.2 pkt 2) owu pojęcie „poniesionych" nie nastręcza żadnych trudności, czy wątpliwości interpretacyjnych. Brak jest jakichkolwiek przesłanek uzasadniających odmienną interpretację pojęcia „poniesionych", jak rozumianą w języku potocznym, czyli kosztów rzeczywiście wydatkowanych. Pozwany informował powoda o konieczności przedłożenia faktur dokumentujących poniesienie kosztów, jako warunku wypłaty dalszego odszkodowania. Okoliczność, iż część tego odszkodowania została wypłacona, mimo braku faktur, z czego Sąd czyni pozwanemu zarzut, nie oznacza, że pozwany zmienił reguły odszkodowawcze. Zasady ustalania odszkodowania zawarte w postanowieniach § 11 owu są w pełni zgodne z zasadą zawartą w art.
w myśl której, o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Z tego też względu zasądzenie dochodzonej kwoty narusza wskazane przepisy prawa materialnego, bowiem powód nie wykazał poniesienia kosztów w wysokości 13.539,06zł, ponad wypłacone w postępowaniu likwidacyjnym. Pozwany podniósł też zarzut nieuwzględnienia franszyzy redukcyjnej w wysokości 1000 zł. W myśl postanowienia § 12 ust.6 owu od wartości wyliczonego odszkodowania potrąca się udział własny w szkodzie określony w dokumencie ubezpieczenia (polisie). W § 8 ust.2 Umowy generalnej z dnia 15 lutego 2010r. dla mienia o wartości powyżej 100.000PLN strony określiły franszyzę redukcyjną w wysokości 1.000 PLN. W pozwie powód domagał się zasądzenia odszkodowania z tytułu kosztów naprawy koparki w kwocie 13.539,06zł, stanowiącej różnicę między przedłożonym przez powoda rachunkiem kosztów naprawy, a wypłaconym odszkodowaniem w wysokości 13.546,94zł. Zatem, Sąd uznając zasadność żądania, przy określaniu wysokości odszkodowania winien pomniejszyć odszkodowania o wysokość franszyzy redukcyjnej w wysokości 1.000 zł. Zasądzając na rzecz powoda kwotę 200 zł stanowiącą zwrot kosztu powołanego przez niego rzeczoznawcy, Sąd I instancji uznał regulację przewidzianą w postanowieniu § 13 ust. 4 owu za nadużycie prawa, mimo równomiernego rozkładu ciężaru tych kosztów i prawa stron do swobodnego kształtowania stosunku prawnego. Nie sposób wg apelującego, zgodzić się też z argumentacją Sądu, iż wymóg przedłożenia faktur naraża poszkodowanych na ponoszenie kosztów bez możliwości ich odzyskania. Wymóg uprzedniego uzgadniania zakresu naprawy i kosztów zabezpiecza przed taką sytuacją. Reasumując pozwany podkreślił, że wobec nieudokumentowania przez powoda poniesienia kosztów na naprawę koparki przewyższających wypłacone odszkodowanie, zasądzenie z tego tytułu dodatkowej kwoty, a także wynagrodzenia powołanego przez powoda rzeczoznawcy, narusza podane przepisy prawa materialnego, czyniąc apelacje uzasadnioną. Na podstawie takiej argumentacji pozwany wnosił o:
przez przyjęcie, iż pozwany jest zobowiązany do zapłaty odszkodowania przewyższającego poniesioną szkodę. Zgodnie z art. 805 § 1 i 2 k.c w przypadku zawarcia umowy ubezpieczenia, świadczenie ubezpieczyciela obejmuje zapłatę sumy pieniężnej odpowiadającej wysokości poniesionej przez poszkodowanego szkody. Przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej są: zdarzenie, z którym umowa łączy odpowiedzialność odszkodowawczą, powstanie szkody oraz adekwatny związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem i szkodą. W przypadku wystąpienia wymienionych przesłanek naprawienie szkody, przez podmiot do tego zobowiązany, powinno polegać na przywróceniu w majątku poszkodowanego stanu rzeczy naruszonego zdarzeniem wyrządzającym szkodę, nie może przewyższać jednak wysokości faktycznie poniesionej szkody. Świadczenie należne od ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia ma restytucyjny charakter i jego celem jest wyrównanie uszczerbku majątkowego powstałego już w wyniku wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, a który istnieje już od chwili wyrządzenia jej szkody. W odniesieniu do podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu trzeba zauważyć, ze to zapis § 11 ust. 1 pkt 1), a nie wskazywany § 11 ust. 2 pkt 1) i 2) ogólnych warunków ubezpieczenia maszyn i sprzętu budowlanego od uszkodzeń ustalonych Uchwałą Nr (...) Zarządu (...) SA z dnia 26 lipca 2007r. stanowi dopuszczalne umowne uszczegółowienie regulacji art. 805 § 2 pkt. 1 kc i zgodnie z jego brzmieniem jaką wysokość szkody w maszynach przyjmuje się, przeszkodzie częściowej - określoną na dzień powstania szkody wartości kosztów naprawy uszkodzonej maszyny z uwzględnieniem demontażu oraz (jeżeli występują i zostały uwzględnione w sumie ubezpieczenia) kosztów transportu, montażu, córka i innych tego typu opłat. Postanowienie o.w.u. mówi o „wartości kosztów naprawy uszkodzonej maszyny”, wartości ustalanej na dzień powstania szkody, a nie, jak argumentuje, apelujący wykazanych kosztów już poniesionych w celu wykonania naprawy. Zasada z § 11 ust. 2 pkt 2) obowiązuje jedynie w przypadkach jeżeli naprawa faktycznie została wykonana przez samego ubezpieczającego lub ubezpieczonego, co w konkretnym przypadku o tyle nie znajduje zastosowania, że w istocie jak zostało w sprawie bezspornie ustalony naprawa jeszcze nie nastąpiła. Taki stan rzeczy zarówno w świetle regulacji ogólnych warunków ubezpieczenia ani przede wszystkim art. 805 § 1 i 2 k.c nie stanowi przeszkody dla ustalenia wartości doznanej przez ubezpieczonego szkody, która w tym wypadku wyraża się wartością kosztów koniecznych do poniesienia w celu doprowadzenia maszyny do stanu przydatności sprzęt wystąpienia zdarzenia, które wywołało szkodę. Tym przypadku zasadnie Sąd Rejonowy oparł się na wyliczeniu poczynionym przez biegłego sądowego, z którego to dowodu wynikało wniosek, że wartość szkody wyraża się kwotą nie niższą od przedstawionej przez powoda w sporządzonym i przedstawionym ubezpieczycielowi w rachunku szkody. Przy takim rozumieniu szkody, jako uszczerbku majątkowego doznanego, który nie musi się wyrażać wartością wydatków poniesionych na naprawę maszyny, w żadnym wypadku w przedmiotowej sprawie nie można się dopatrzyć sytuacji dochodzenia odszkodowania przewyższającego wysokość poniesionej szkody, co czyni chybionym zarzut naruszenia prawa materialnego w postaci art.
Za zasadne natomiast Sąd Okręgowy uznał zarzuty strony apelującej dotyczące nieuwzględnienia franszyzy redukcyjnej oraz ujęcia w ramach zasądzonych należności kosztów sporządzenia rachunku szkody. Zasada swobody umów wyrażona w dyspozycji art. 353 1 k.c. uprawniała strony do ukształtowania treści łączącego ich stosunku prawnego według ich uznania, w tym również do zastrzeżenia franszyzy redukcyjnej, która nie sprzeciwia się naturze zawartej umowy, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Łącząca strony umowa dotyczy ubezpieczenia dobrowolnego. W odróżnieniu od ubezpieczeń obowiązkowych, w których prawa i obowiązki stron w znacznej części kształtuje ustawodawca (niezależnie od woli stron, ograniczając tym samym ich swobodę) w umowie ubezpieczenia dobrowolnego strony umowy mogą dowolnie kształtować swoją sytuację prawną. W przedmiotowej sprawie strony umówiły się, że odpowiedzialność ubezpieczyciela doznaje pewnych ograniczeń. Ubezpieczyciel odpowiada więc wobec poszkodowanego tylko na warunkach umowy zawartej z ubezpieczonym. Nie pogarsza to w żaden sposób pozycji ubezpieczonego. Zawarcie umowy ubezpieczenia o takiej treści jest wyborem ubezpieczającego, który decydując się na ograniczenie odpowiedzialności z ubezpieczyciela (a tym samym zapewne niższą składkę), decyduje się na pozostawienie po swojej stronie ryzyka konieczności odpowiedzialności za niektóre szkody we własnym zakresie. Gdy chodzi o franszyzę redukcyjną została ona zastrzeżona w § 12 ust. 6 owu, stanowiącym, że od wartości wyliczonego odszkodowania potrąca się udział własny w szkodzie określony w dokumencie ubezpieczenia (polisie). W § 8 ust.2 Umowy generalnej z dnia 15 lutego 2010r., dla mienia o wartości powyżej 100.000 zł strony określiły franszyzę redukcyjną w wysokości 1.000 zł. Zarzut ten tu podnoszone przez stronę pozwaną już w sprzeciwie od wydanego w sprawie nakazu zapłaty. Warto podkreślić, że franszyza redukcyjna stanowi źródło obopólnych korzyści dla stron umowy ubezpieczenia. W oparciu o wskazaną klauzulę umowną ubezpieczyciel uprawniony jest do zmniejszenia wysokości odszkodowania, zaś ubezpieczający zyskuje możliwość opłacenia niższej składki. W tym zakresie Sąd Okręgowy zwraca uwagę na jej zasadności stanowiska powoda, który w odpowiedzi na apelację usiłuje przekonać i do potrącenia franszyzy redukcyjnej nie było podstaw z tej racji, że ustalona przez Sąd rejonowej wysokości szkody przewyższała wskazywaną przez niego w złożonym kosztorysie. Rzecz jednak w tym, że Sąd w postępowaniu związany był granicami roszczenia, które są wyznaczone zgłoszonym żądaniem i okolicznościami faktycznymi przytoczonymi na jego uzasadnienie. W pozwie powód wyraźnie wskazał, że łączna szkoda, przy uwzględnieniu kwoty 200 zł wynagrodzenia za sporządzenie kosztorysu, wyniosła kwotę 27.286,23 zł, podczas gdy ubezpieczyciel wypłacił jedynie kwotę 8.327,94 zł, na następnie 5.219 zł. Do zapłaty pozostało zatem 13.739,06 zł. Ponieważ w toku całego postępowania powód nie dokonał zmiany powództwa, które usprawiedliwiałoby ustalenie poniesienia przez niego wyższej szkody brak było podstaw do uznania iżby jego pierwotna wierzytelność przewyższały kwotę 27.086,23 zł. Tym samym należało przyjąć po uwzględnieniu należności przez ubezpieczyciela wypłaconych, że franszyza redukcyjna w kwocie 1000 zł podlega potrąceniu z pozostałych do zapłaty kwoty 13.539,06 zł. W wypłaconym świadczeniu zdaniem Sądu Okręgowego nie podlegała uwzględnieniu również kwota 200 zł wynagrodzenia za sporządzenie kosztorysu, a w istocie kosztów sporządzenia rachunku szkody. Zgodnie z § 10 ust. 10 pkt 5) owu, w razie powstania szkody ubezpieczający lub ubezpieczony zobowiązany był sporządzić na własny koszt i przedstawić ubezpieczeń ubezpieczycielowi rachunek szkody wraz z dokumentacją źródłową stanowiącą podstawę sporządzenia rachunku szkody. Zatem zgodnie umowną regulacją koszty sporządzenia rachunku szkody, który, których celem nie musiał być sporządzony przez rzeczoznawcę, obciążały ubezpieczonego. Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego, Sąd Okręgowy nie dostrzega w omawianym zapisie nadużycia prawa. Należy bowiem mieć na uwadze zawarta umowa dotyczyła ubezpieczenia specjalistycznego sprzętu co w konsekwencji prowadziło do ograniczenia kręgu podmiotów zainteresowanych jej zawarciem mających status przedsiębiorców. Jak wcześniej zaznaczono strony dobrowolnej umowie ubezpieczenia mogą przy zachowaniu zasady wzajemności odmiennie ułożyć wzajemne prawa i obowiązki tyle nie wykraczały one poza granicę wyznaczone w artykule art. 353 1 k.c. W tym wypadku zważywszy na specjalistycznych charakter przedmiotu ubezpieczenia obciążenie ubezpieczonego obowiązkiem przedstawienia rachunku szkody w ocenie Sądu Okręgowego mieści się w granicach dopuszczalnej swobody stron kształtowania stosunku prawnego. Mając na uwadze powyższe ustalenia i wnioski, zaskarżony wyrok podlegał zmianie w zakresie wskazanym w punkcie I /art. 386 § 1 kpc/. W pozostałej części, apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu /art. 385 kpc/. Jednocześnie, na skutek zmiany orzeczenia co do meritum, zachodziła potrzeba ponownego rozliczenia poniesionych przez strony kosztów procesu, według zasady stosunkowego rozdziału – art. 100 kpc. Powód poniósł koszty 5627,44 zł /opłata – 687 zł, koszty zastępstwa 2417 zł, koszty biegłego 2523,44/, pozwany w kwocie 2417 zł / koszty zastępstwa 2417 zł /. Żądania powoda utrzymały się w zakresie 91,3 % %, co oznaczało, że z tytułu kosztów procesu za I instancję przysługuje powodowi od strony pozwanej kwota 4927,58 zł. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 kpc i art. 108 § 1 kpc stosunkowo je rozdzielając mając na uwadze stopień uwzględnienia stanowisk każdej ze stron w postępowaniu apelacyjnym i poniesione przez nie koszty procesu. Koszty powoda wyniosły: 2400 zł /, koszty zastępstwa 2400 zł/, pozwanego 3087 zł /koszty zastępstwa - 2400 zł, opłata od apelacji – 687 zł /, zaś apelacja została uwzględniona w zakresie 8,7 %. Rozliczenie to uzasadniało zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1922,63 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego. /-/ M.Lubelska /-/ M.Ciszewski /-/ M. Dańczyszyn ZARZĄDZENIE 1. odnotować zwrot uzasadnienia w kontrolce; 2. odpisy wyroku z uzasadnieniem doręczyć: - pełn. powoda k. 265; - pełn. pozwanego k. 263 3. z wpływem lub po upływie 15 dni K-lin 04.04.2016r. sędzia:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.