k.c., Sąd Okręgowy podniósł, że w orzecznictwie przesądzono o dopuszczalności stosowania klauzuli rebus sic stantibus do zobowiązań wynikających z kredytów indeksowanych w walucie obcej. Sąd meriti dokonał wykładni pojęcia „nadzwyczajnej zmiany stosunków”, wyjaśniając zarazem istotę ponoszenia przez uczestników obrotu zwykłego ryzyka kontraktowego. W tym kontekście wskazano, że powód oświadczył, iż został poinformowany o ryzyku związanym ze zmianą kursów waluty, a w konsekwencji ze wzrostem wysokości zadłużenia. R. M. miał możliwość zaciągnięcia kredytu w walucie polskiej, czego jednak nie uczynił, oceniając, iż kredyt indeksowany we franku szwajcarskim jest dla niego korzystniejszy. Wiązało się to z niższym oprocentowaniem wg stawki LIBOR 3M, a nie wg stawki WIBOR 3M. Wybierając niższe koszty obsługi kredytu, powód – w przeciwieństwie do osób, które zdecydowały się na zaciągnięcie kredytów w walucie polskiej – przyjął na siebie tzw. ryzyko walutowe. Ponadto, R. M. nie skorzystał z przysługującej mu od początku nawiązania stosunku obligacyjnego z pozwanym możliwości przewalutowania kredytu. Sąd Okręgowy nadmienił, że zaprzestanie spłaty kolejnych wymagalnych rat spowodowane było nie tylko wzrostem kursu franka szwajcarskiego, ale również problemami związanymi z prowadzoną przez stronę powodową działalnością gospodarczą. Sąd I instancji uznał, że w rozpoznawanej sprawie nie doszło do nadzwyczajnej zmiany stosunków w rozumieniu art.
Przemawia za tym porównanie sytuacji kredytobiorcy w dniu 25 stycznia 2012 roku (data zawarcia aneksu do umowy) oraz w dniu 9 lipca 2015 roku (dzień zamknięcia rozprawy). W okresie tym kurs franka szwajcarskiego wzrósł jedynie o ok. 13,68 %. Wbrew stanowisku strony powodowej, punktem wyjścia w rozważaniach Sądu w tym zakresie nie mogła być pierwotna data zawarcia umowy, jako że strony po upływie 4 lat od nawiązania stosunku zobowiązaniowego dokonały jego istotnej modyfikacji. W szczególności w znaczący sposób zmniejszeniu uległo oprocentowanie kredytu z 4,145 % do 1,45167 % w stosunku rocznym, co z kolei istotnie wpłynęło na wysokość zobowiązania powoda. Zawarcie aneksu miało miejsce już po wystąpieniu światowego kryzysu gospodarczego i po zaistnieniu istotnych wahań kursu franka szwajcarskiego w latach poprzednich. Sam fakt podpisania aneksu oznacza, że powód nie był pozbawiony możliwości dostosowania własnego zobowiązania do zmieniających się warunków ekonomicznych, a zmiana ta nie miała charakteru tymczasowego, lecz trwały (okres obowiązywania aneksu wynosił 371 miesięcy). Trzykrotne obniżenie stopy procentowej kredytu w sposób znaczący zrekompensowało powodowi wzrost kursu (...). Wobec powyższego Sąd w całości oddalił powództwo. W pkt 2 wyroku Sąd Okręgowy na podstawie art. 102 k.p.c. odstąpił od obciążenia powoda kosztami procesu, uwzględniając jego trudną sytuację finansową, fakt prowadzenia postępowania egzekucyjnego, a także okoliczność, iż cierpi na depresję. Z tych samych względów odstąpiono od obciążenia powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi w postacie opłaty od pozwu w kwocie 34.600 zł, przejmując te koszty na rachunek Skarbu Państwa. Podstawę rozstrzygnięcia w tym zakresie stanowił art. 113 ust. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. 2014 r. poz. 1025 z późn. zm.) Apelację od orzeczenia Sądu Okręgowego wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając: 1. naruszenie przepisów postępowania tj. art. 505 9 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie przez Sąd zgłaszanych wniosków dowodowych i tym samym błędne ustalenie stanu faktycznego; 2. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, jak również dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia oceny dowodów; 3. „niezrozumienie przez Sąd I instancji istoty sporu, praw dotyczących kredytów rzekomo walutowych i działalności pozaprawnej banku”:
k.c., w sytuacji gdy aneks stanowi jedynie zmianę niektórych warunków umowy, a za datę zawarcia umowy należy poczytywać dzień 4 grudnia 2007 r., który to dzień stanowi o początkowym okresie, na który musi zostać przeprowadzona analiza obowiązków stron wynikających z umowy, obciążającego strony ryzyka związanego z zawartą umową, a która to sytuacja winna zostać porównana z sytuacją na datę orzekania w przedmiotowej sprawie;
w postaci „nadzwyczajnej zmiany stosunków” nie wymaga wiedzy specjalnej i należy wyłącznie do Sądu, a nie do biegłego. Cedowanie tej oceny na biegłego sądowego jest niedopuszczalne, albowiem prowadziłoby w istocie do przekazania biegłemu uprawnień orzeczniczych. Z wyżej opisanych względów wniosek dowodowy należało a limine oddalić. Po wtóre, okoliczności, co do których miał wypowiedzieć się biegły nie miały dla rozstrzygnięcia sprawy istotnego znaczenia. Jak trafnie podniósł Sąd Okręgowy w pisemnych motywach rozstrzygnięcia, przedmiotem oceny Sądu była zmiana stosunków w okresie pomiędzy zawarciem przez strony aneksu do umowy kredytu, a datą wyrokowania, podczas gdy złożony wniosek dowodowy oparty został na błędnym założeniu o konieczności poddania analizie zmian kursu franka szwajcarskiego począwszy od daty zawarcia umowy kredytu w grudniu 2007 roku. Przyjęcie przez Sąd Okręgowy daty zmodyfikowania stosunku umownego jako punktu wyjścia do dalszych rozważań w przedmiocie przesłanek z art.
Oddalenie pozostałych wniosków o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków E. L. i K. O. oraz dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego zostało w wyczerpujący sposób uzasadnione przez Sąd I instancji. W pełni aprobując stanowisko Sądu Okręgowego, za zbędne należy uznać przytaczanie argumentacji zawartej w pisemnym uzasadnieniu wyroku. Nie znajduje uzasadnienia sformułowany przez pełnomocnika powoda zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego i ustalenie, że powód oraz poręczycielka kredytu zostali poinformowani o ryzyku walutowym. Niezrozumiała jest argumentacja pełnomocnika skarżącego, jakoby zawarcie przez powoda będącego konsumentem - niepoprzedzonej negocjacjami - umowy kredytu i podpisanie wzorca umowy „nie może być traktowane jako synonim oświadczenia woli powoda, iż został poinformowany o ryzyku walutowym”. Sąd Okręgowy w logiczny i przekonujący sposób wyjaśnił, dlaczego uznał za niewiarygodne zeznania powoda R. M. i świadka M. H. w części dotyczącej informacji o ryzyku walutowym. I tak, depozycje tych osób pozostają w oczywistej sprzeczności z treścią § 30 ust. 1 umowy kredytu, zaakceptowaną przez powoda poprzez złożenie podpisu. Ponadto, powód przyznał, że przed zaciągnięciem zobowiązania dowiadywał się o warunkach spłaty kredytów w walucie polskiej i obcej; porównywał oferty różnych banków, wybierając dla siebie najbardziej korzystną. Dokonując oceny wiarygodności zeznań powoda, Sąd I instancji zasadnie nawiązał do złożonych przez niego informacyjnych wyjaśnień, z których wynika, że powód był świadomy ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu i wiedział o możliwości zmiany waluty, w której kredyt został udzielony. Ustosunkowanie się do zarzutów podniesionych w pkt 2 i 3 apelacji powoda oraz twierdzeń zawartych w uzasadnieniu tejże apelacji należy poprzedzić następującymi uwagami. Przedmiotem niniejszego postępowania było roszczenie powoda o oznaczenie nowego sposobu wykonania zobowiązania pieniężnego tj. spłaty zaciągniętego u strony pozwanej kredytu bankowego. Materialnoprawną podstawę żądania pozwu - wskazywaną przez stronę powodową przez cały tok procesu - stanowił art.
Norma prawna wynikająca z tego przepisu wyznacza zakres okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia i podlegających dowodzeniu zgodnie z art. 227 k.p.c. W oparciu o te okoliczności Sąd dokonuje procesu subsumcji. W świetle powyższego rolą Sądu jest poczynienie, w oparciu o zaoferowane przez strony środki dowodowe, ustaleń faktycznych w przedmiocie stosunku umownego łączącego strony, jego treści, dokonanych zmian, okoliczności pozwalających na dokonanie oceny czy doszło do nadzwyczajnej zmiany stosunków, w wyniku której spłata kredytu przez powoda byłaby połączona z nadmiernymi trudnościami lub groziła rażącą stratą. Istotne jest również ustalenie okoliczności zawarcia umowy w zakresie niezbędnym dla oceny czy zawierając umowę, powód mógł przewidzieć, że w wypadku nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie przezeń świadczenia będzie połączone z nadmiernymi trudnościami lub będzie grozić rażącą stratą. Wywody skarżącego zawarte w osobiście wniesionej apelacji w znacznym zakresie dotyczą jego opinii co do działania sektora bankowego, polityce udzielania kredytów, specyfice kredytów waloryzowanych kursem innych walut czy przestrzeganiu wydanej przez Komisję Nadzoru Finansowego w 2016 roku tzw. Rekomendacji S tj. adresowanego do banków zbioru zasad dotyczących dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie. Jakkolwiek wskazana powyżej tematyka może tworzyć subiektywny kontekst szeroko rozumianej problematyki związanej z udzielaniem i spłatą kredytów denominowanych we franku szwajcarskim, to jednak wypada podkreślić, że rozstrzygnięcie niniejszej sprawy związane jest z innymi - przytoczonymi już - okolicznościami związanymi z dyspozycją art.
Okoliczności te należy ustalać i oceniać in concreto, w odniesieniu do stron niniejszego procesu. Wymaga zaakcentowania, że rolą Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę nie było dokonanie całościowej oceny funkcjonowania pozwanego banku, przestrzegania przepisów prawa bankowego czy polityki udzielania kredytów denominowanych lub indeksowanych w walutach obcych. Przedmiotem postępowania było rozpoznanie wyraźnie określonego w pozwie żądania. Odnosząc się do podnoszonej przez powoda kwestii stosowania w umowie kredytu klauzul niedozwolonych, należy jedynie nadmienić, iż ustawodawca przewidział możliwość wytoczenia powództwa o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. Wydany w takim postępowaniu prawomocny wyrok odnosi skutek wobec osób trzecich od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Postanowienia uznane za niedozwolone nie wiążą strony, a w zależności od okoliczności konkretnej sprawy stosowanie klauzuli niedozwolonej może skutkować powstaniem określonych roszczeń. Nie zmienia to jednak faktu, iż w przedmiotowym postępowaniu powód nie opierał swojego żądania na stosowaniu przez stronę pozwaną klauzul abuzywnych, lecz wywodził swoje roszczenia z zaistnienia nadzwyczajnej zmiany stosunków skutkującej niemożnością spłaty zadłużenia. W świetle wyżej poczynionych uwag, twierdzenia powoda zawarte w uzasadnieniu wywiedzionego środka odwoławczego bądź to odnoszą się do okoliczności irrelewantnych dla rozstrzygnięcia bądź też mają charakter polemiki z ustaleniami i oceną prawną Sądu Okręgowego. Tego rodzaju twierdzenia i oceny – jako niepoparte wykazaniem naruszenia przez Sąd I instancji podstawowych reguł oceny dowodów, a więc zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego i prawidłowego wnioskowania – nie mogły odnieść skutku. Chybiony jest zarzut błędu w ustaleniach faktycznych polegający na ustaleniu, że przyczyną zaprzestania spłaty kredytu przez powoda były problemy z prowadzoną działalnością gospodarczą, a nie kryzys ekonomiczny i wzrost kursu franka szwajcarskiego. Wbrew twierdzeniom pełnomocnika strony skarżącej, Sąd I instancji nie zanegował związku przyczynowego pomiędzy wzrostem kursu franka szwajcarskiego a zaprzestaniem spłat przez kredytobiorcę (s. 13 uzasadnienia). Sąd Okręgowy trafnie zwrócił uwagę, że problemy finansowe związane z działalnością powoda również przyczyniły się do niespłacania zaciągniętego kredytu. Błędna w stopniu oczywistym jest konstatacja pełnomocnika powoda, zawarta w opisie zarzutu, jakoby ustalenie Sądu dotyczące problemów finansowych związanych z działalnością gospodarczą R. M. nie zostało poparte zgromadzonym materiałem dowodowym. Na podstawie niekwestionowanego przez strony dokumentu w postaci pisma R. M. adresowanego do strony pozwanej, Sąd Okręgowy ustalił bowiem, że „w dniu 23 listopada 2012 roku powód skierował do pozwanego Banku pismo zatytułowane „prośba”, w którym w sposób szczegółowy opisał pogarszającą się sytuację materialną spowodowaną trudnościami w prowadzeniu działalności gospodarczej” (s. 5 uzasadnienia). Prawidłowość poczynionych ustaleń faktycznych nie może budzić wątpliwości. W tym miejscu wypada przytoczyć in extenso pierwsze zdanie zawarte w rzeczonym piśmie: „Zwracam się z uprzejmą prośbą o restrukturyzację w/w umowy kredytu w związku ze znacznym pogorszeniem się mojej sytuacji materialnej, która ma związek z drastycznym w ostatnim okresie spadkiem moich dochodów, co spowodowane jest nieterminowymi rozliczeniami należności na rzecz spółki lub w wielu przypadkach ich brakiem, w której jestem właścicielem” (pismo – k. 273). W dalszej kolejności należy odnieść się do zarzutów dotyczących uchybienia przepisom prawa materialnego. Sformułowany przez pełnomocnika powoda zarzut naruszenia art. 233 k.p.c poprzez dowolną ocenę dowodu w postaci aneksu do umowy kredytu z dnia 25 stycznia 2012 roku, a w konsekwencji przyjęcie przez Sąd, że od chwili jego zawarcia należy badać sytuację ekonomiczną i gospodarczą w kontekście przesłanki nadzwyczajnej zmiany stosunków określonej w art.
należy uznać za zarzut naruszenia prawa materialnego. Zawarcie aneksu do umowy kredytu nie stanowiło okoliczności spornej. Istota sporu pomiędzy stronami sprowadzała się do oceny charakteru tego dokumentu i skutków, które wywołał w sferze stosunku obligacyjnego pomiędzy stronami. Z treści zarzutu i jego uzasadnienia zdaje się wynikać, że pełnomocnik skarżącego w istocie kwestionuje dokonaną przez Sąd meriti wykładnię oświadczeń woli zawartych w przedmiotowym aneksie (art. 65 par 1 i 2 k.c.), a w konsekwencji naruszenie art.
Tożsamy zarzut, choć niewyartykułowany wprost, można wyinterpretować z uzasadnienia apelacji wniesionej osobiście przez powoda. Odnosząc się do wyżej przedstawionej kwestii, wypada w pełni zaaprobować rozważania prawne dokonane przez Sąd I instancji. Stosownie do treści § 1 aneksu, „przedmiotem aneksu jest zmiana warunków spłaty zadłużenia z tytułu umowy kredytu mieszkaniowego (..)”. Pozwany uznał w całości zadłużenie wobec (...) S.A. i zobowiązał się je spłacić na ustalonych w aneksie warunkach. Kolejne postanowienia umowy określały m.in. okres obowiązywania aneksu tj. 371 miesięcy, harmonogram spłat, stałą marżę banku, rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, okres zawieszenia spłaty odsetek, warunki i skutki wypowiedzenia umowy etc. W tym stanie rzeczy nie budzi wątpliwości, iż strony dokonały istotnej modyfikacji stosunku zobowiązaniowego w zakresie warunków spłaty kredytu. Trafnie wywiódł Sąd Okręgowy, że w wyniku ponownego określenia zobowiązania powoda, w sposób odmienny, aniżeli ustalony uprzednio w umowie kredytu z 2007 roku, oceny spełnienia ustawowych przesłanek koniecznych do zastosowania klauzuli rebus sic stantibus, w szczególności warunku nadzwyczajnej zmiany stosunków, należało dokonać porównując sytuację kredytobiorcy w dniu 25 stycznia 2012 roku (dzień podpisania aneksu) oraz w dniu 9 lipca 2015 roku (dzień zamknięcia rozprawy). Zgodnie z art.
1 k.c., jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Zawarcie w styczniu 2012 roku aneksu do umowy kredytu nastąpiło cztery lata po nawiązaniu stosunku zobowiązaniowego pomiędzy stronami, a zatem już po zaistnieniu kryzysu gospodarczego i związanego z nim wzrostu kursu franka szwajcarskiego, na które to okoliczności powoływała się strona powodowa. Słusznie wskazuje Sąd Okręgowy, że analiza zjawisk poprzedzających zawarcie aneksu jest bezprzedmiotowa, jako że strony w istotny sposób zmieniły postanowienia umowy kredytu w zakresie kluczowym z punktu widzenia kredytobiorcy tj. w części dotyczącej warunków spłaty zadłużenia. Zawarcie rzeczonego aneksu stanowiło dostosowanie warunków umowy do indywidualnej sytuacji powoda tj. zgłaszanych przezeń problemów finansowych i trudności ze spłatą kredytu wynikających m.in. ze wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Przewidziana w art.
możliwość ingerencji Sądu w stosunek obligacyjny ma charakter wyjątkowy, co wyklucza jej zastosowanie w sytuacji, gdy strony same uprzednio zmodyfikowały umowę kredytu, uwzględniając zaistniałą zmianę stosunków i wahania kursu waluty, w której kredyt był indeksowany. Z kolei po zawarciu aneksu do umowy nie wystąpiły tego rodzaju okoliczności, które można by określić mianem nieprzewidzianej przez strony nadzwyczajnej zmiany stosunków skutkującej nadmiernymi trudnościami w spełnieniu świadczenia lub rażącą stratą dla jednej ze stron. Powyższą tezę w pełni uzasadnia odwołanie się do kursu (...) z dnia 25 stycznia 2012 roku wynoszącego 3,5453 zł i kursu tej waluty z dnia zamknięcia rozprawy przed Sądem I instancji (9 lipca 2015 r.) - 4,0304 zł. Wzrost kursu waluty o ok. 13% przy jednoczesnym niskim oprocentowaniu kredytu wynoszącym w dniu zawarcia aneksu 1,45167 % w stosunku rocznym (dla porównania oprocentowanie w chwili zawarcia umowy kredytu wynosiło 4,145 %) nie sposób uznać za nadzwyczajną zmianę stosunków, o której mowa w art.
Nawet przyjęcie, że ocena zaktualizowania się przesłanki nadzwyczajnej zmiany stosunków winna być dokonana z uwzględnieniem sytuacji z dnia 4 grudnia 2007 roku tj. dnia zawarcia kredytu, nie czyni roszczenia powoda zasadnym. Na wstępie należy podkreślić, że przesłanki klauzuli opisanej w art.
- jako instytucji stanowiącej wyjątek od fundamentalnej zasady prawa cywilnego pacta sunt servanta oraz zasady pewności obrotu – nie powinny podlegać wykładni rozszerzającej. Klauzula rebus sic stantibus ma charakter wyjątkowy i nadzwyczajny, można o tym wnioskować na podstawie samych tylko sformułowań, którymi posłużył się ustawodawca do opisu tej instytucji. Określenia takie jak „nadzwyczajna zmiana stosunków”, „nadmierna trudność”, „rażąca strata ” czy nieprzewidywalność wskazanych okoliczności mają jednoznaczną wymowę. W doktrynie i orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, że przez nadzwyczajną zmiany stosunków należy rozumieć zdarzenia zewnętrzne względem stron, o charakterze powszechnym, niezależnym od woli stron i zupełnie wyjątkowe. Innymi słowy, są to takie zdarzenia, które wykraczają poza granice ryzyka kontraktowego, a które to ryzyko, wynikające z potencjalnych zmian społecznych i gospodarczych, immanentnie wpisane w funkcjonowanie gospodarki wolnorynkowej, musi ponosić każdy zapobiegliwy i racjonalnie działający uczestnik obrotu. W świetle wyżej poczynionych uwag natury ogólnej, należy podnieść, że wynikający z kryzysu gospodarczego wzrost kursu franka szwajcarskiego, wynoszący wg twierdzeń strony powodowej ok. 70%, nie może być uznany za nadzwyczajną zmianę stosunków. Tym samym nie można podzielić zarzutów dokonania błędnej wykładni pojęcia „nadzwyczajnej zmiany stosunków”, na które to uchybienia wskazuje zarówno pełnomocnika powoda w pkt 1c pisma procesowego stanowiącego uzupełnienie apelacji, jak i sam powód w uzasadnieniu wywiedzionego środka odwoławczego. Zważyć należy, że nawet sięgający 70% wzrost kursu franka szwajcarskiego stanowi sytuację objętą zwykłym ryzykiem umownym w przypadku zawierania kredytów denominowanych w walucie obcej. Istotne znaczenie odgrywa rodzaj zawartej umowy; nie może budzić wątpliwości, iż z samej istoty umowy kredytu denominowanego w walucie obcej i zaciągniętego na 35 lat (wg harmonogramu ostatnia rata miała zostać spłacona do 1 grudnia 2042 roku) wynika znaczne, aczkolwiek typowe dla tego rodzaju umów, ryzyko kontraktowe. Trafnie wskazuje Sąd Najwyższy, że biorący kredyt, zwłaszcza długoterminowy z przeliczeniem zobowiązań okresowych (rat spłacanego kredytu) według umówionej waluty (klauzula walutowa) ponosi ryzyko polegające albo na płaceniu mniejszych rat w walucie kredytu, albo większych, niż to wynika z obliczenia w tej walucie, gdyż na wysokość każdej raty miesięcznej wpływa wartość kursowa waluty kredytu w stosunku do waluty waloryzacji tego kredytu. Podobne ryzyko ponosi kredytodawca, który wprawdzie ma osiągnąć tylko zwrot kwoty udzielonego kredytu z odsetkami, ale w razie zawarcia klauzuli walutowej może poszczególne raty mieć większe po przeliczeniu, albo mniejsze, zależne od różnic kursowych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2012 r. II CSK 429/11, LEX nr 1243007). Wahania kursów walut stanowią fakt powszechnie znany, kurs waluty nie jest bowiem wartością stałą, lecz zmienną, warunkowaną czynnikami gospodarczymi i politycznymi (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 6 marca 2015 roku I ACa 564/14, LEX nr 1668587; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 kwietnia 2014 r. I ACa 1502/13, LEX nr 1459094). Powód przed zaciągnięciem kredytu, zwłaszcza w sytuacji zawierania umowy w okresie, gdy kurs franka szwajcarskiego był na bardzo niskim poziomie, winien mieć świadomość ryzyka związanego ze zmianami tegoż kursu. Wahania kursu, sięgające kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu procent, z oczywistych względów są nieuniknione w przeciągu tak długiego okresu kredytowania - wynoszącego 35 lat. Nie można przy tym pominąć, że ryzyko, o którym mowa powyżej, było w pewnym stopniu kompensowane niewątpliwą korzyścią w postaci niższych rat w porównaniu do oferowanych kredytów w walucie polskiej. Kredyty denominowane we franku szwajcarskim były bowiem bardzo korzystnie oprocentowane, co wynikało z niskich wskaźników LIBOR. Należy również zwrócić uwagę, że wbrew literalnemu brzmieniu ustawy klauzula rebus sic stantibus znajduje zastosowanie tylko wtedy, gdy strony nie mogły przewidzieć omawianej nadzwyczajnej zmiany stosunków. Nie może zatem skutecznie powoływać się na art.
strona, która przy dołożeniu należytej staranności mogła dowiedzieć się o wysokim prawdopodobieństwie zdarzeń, które w normalnych okolicznościach byłyby uznawane za nadzwyczajne; poprzestanie na literalnej interpretacji tego artykułu prowadziłoby do tolerowania niestaranności (por. A. Kidyba (red.), Kodeks cywilny, t. 3, 2010, s. 54; J. Ciszewski (red), Kodeks cywilny. Komentarz, LexisNexis 2014). Wymóg dochowania należytej staranności spoczywa zarówno na banku, jak i kredytobiorcy. W interesie osoby biorącej kredyt pozostaje rozważna analiza potencjalnego ryzyka umownego, w szczególności w sytuacji, gdy przedstawione przez bank informacje są lakoniczne, niejasne czy niezrozumiałe. Nie negując wszakże kluczowego znaczenia obowiązków informacyjnych leżących po stronie banku, nie można jednak uznać, że kredytobiorca dochowuje należytej staranności w zakresie możności przewidywania ryzyka związanego ze spłatą kredytu, wyłącznie poprzez bierne, bezrefleksyjne wysłuchanie doradcy bankowego czy podpisanie oświadczenia o ryzyku, zwłaszcza, gdy powyższe obowiązki informacyjne banku nie są należycie realizowane. Niezależnie od poczynionych powyżej rozważań, warto zwrócić uwagę, że zarówno wytoczone powództwo, jak i wywiedziona następnie apelacja nie mogły odnieść skutku również ze względu na sposób sformułowania żądania pozwu, zakreślający Sądowi granice rozstrzygnięcia, a w konsekwencji uniemożliwiający orzeczenie ponad żądanie. Zgodnie z art.
ingerencja Sądu w stosunek zobowiązaniowy musi zostać poprzedzona rozważeniem interesów obu stron umowy. Niedopuszczalne jest ukształtowanie sytuacji stron z uwzględnieniem interesów jedynie jednej strony, nawet gdy jest to strona słabsza będąca konsumentem. W tym stanie rzeczy nie mogło zostać uwzględnione żądanie określone jako „oznaczenie nowego sposobu wykonania zobowiązania pieniężnego wynikającego z kredytu mieszkaniowego (…) z dnia 4 grudnia 2007 r., w ten sposób, iż powód będzie zobowiązany do zapłaty na rzecz pozwanego pozostałej do spłaty kwoty kredytu w walucie polskiej obliczonej wg kursu franka szwajcarskiego obowiązującego w dacie zawarcia umowy w 360 miesięcznych ratach”. Tak sformułowane roszczenie zmierza do przewalutowania kredytu wg jednego z najniższych kursów franka szwajcarskiego, nie uwzględniając przy tym w żaden sposób interesów strony pozwanej. Bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 76 Konstytucji. Przywołany przepis stanowi, iż władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zakres tej ochrony określa ustawa. Adresatem normy prawnej z art. 76 Konstytucji jest przede wszystkim ustawodawca, który winien tworzyć takie regulacje, które zapewnią dostateczną ochronę m.in. konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Stwierdzenie przez sąd cywilny braku podstaw do zastosowania nadzwyczajnej instytucji, o której mowa w art.
76 Konstytucji. Mając na uwadze wyżej przedstawione rozważania, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda jako bezzasadną. O kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasądzając od powoda na rzecz (...) S.A. kwotę 5.400 zł. Stawkę minimalną stanowiącą podstawę do określenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika strony pozwanej ustalono w oparciu o § 6 pkt 7 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jedn.: Dz.U. 2013 r. poz. 461 ze zm.). W pkt 3 wyroku przyznano i nakazano wypłacić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi kwotę 8.856 zł tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. Wynagrodzenie pełnomocnika powoda ustanowionego z urzędu ustalono zgodnie z § 6 pkt 7 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jedn.: Dz.U. 2013 r. poz. 461 ze zm.), podwyższając je o 23% tytułem podatku od towarów i usług (§ 2 pkt 3 rozporządzenia).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.