← Polska

I ACa 392/13

Sygn. akt I ACa 392/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 września 2013 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Janusz Leszek Dubij Sędziowie

§ 1k.c.

Zgodnie z przywołanym przepisem roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Sąd Okręgowy ustalił, że w odniesieniu do działań niektórych jednostek organizacyjnych Skarbu Państwa mających miejsce w 2008r. upłynął trzyletni okres przedawnienia, liczony od momentu dowiedzenia się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Wniosek o ukaranie powódki za zakłócanie ładu i spokoju publicznego, w którym znalazł się nieprawdziwy jej zdaniem zapis o złym stanie jej zdrowia, Komenda Powiatowa Policji w K. złożyła do Sądu Rejonowego w Kętrzynie w dniu 10 września 2008r. Wyrok w sprawie VI W 638/08, na mocy którego powódka została ukarana za popełnione wykroczenie na karę ograniczenia wolności, został wydany w dniu 16 stycznia 2009r. Z kolei wyrok Sądu Rejonowego w Kętrzynie w sprawie II K 991/07 skazujący za przestępstwo z art. 216 § 1 k.k. został wydany w dniu 13 listopada 2008r. Także z wyjaśnień samej powódki wynika, że kontrole zarządzone przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego odbyły się w grudniu 2008r. Zestawienie dat poszczególnych czynności, których zasadność powódka kwestionuje w niniejszym procesie, pozwala przyjąć, że zdarzenia, z którymi powódka wiąże obowiązek odszkodowawczy Skarbu Państwa, miały miejsce w 2008r. i na początku 2009r. Oznacza to, że wnosząc pozew do Sądu w dniu 10 kwietnia 2012r., powódka uczyniła to po upływie 3-letniego terminu przedawnienia określonego w art.

§ 1k.c.

W konsekwencji Sąd uznał, że zarzut przedawnienia zgłoszony przez stronę pozwaną okazał się słuszny, co skutkowało oddaleniem powództwa. Niezależnie od powyższych rozważań w przedmiocie przedawnienia roszczenia, Sąd wskazał, że podstawę prawną żądania w zasadniczej mierze stanowi przepis art. 417 § 1 k.c., zgodnie z którym za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa. Z przywołanego przepisu wynika, że przesłankami odpowiedzialności deliktowej Skarbu Państwa za niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej są: bezprawność działania lub zaniechania sprawcy, szkoda oraz normalny związek przyczynowy między bezprawnym zachowaniem sprawcy a szkodą. Aby zatem można było mówić o obowiązku naprawienia szkody przez Skarb Państwa na podstawie art. 417 § 1 k.c., wskazane trzy przesłanki ustawowe muszą wystąpić kumulatywnie, a brak którejkolwiek z nich przesądza o braku podstaw odpowiedzialności Skarbu Państwa. Przy tym, kolejność badania przez sąd przesłanek odpowiedzialności deliktowej nie może być dowolna. W pierwszej kolejności konieczne jest ustalenie działania (zaniechania), z którego, jak twierdzi poszkodowany, wynikła szkoda oraz dokonanie oceny jego bezprawności, następnie ustalenie czy wystąpiła szkoda i jakiego rodzaju i dopiero po stwierdzeniu, że obie te przesłanki zachodzą, możliwe jest zbadanie istnienia między nimi normalnego związku przyczynowego. Szkodą podlegającą naprawieniu na podstawie art. 417 k.c. jest szkoda w rozumieniu art. 361 § 2 k.c., czyli obejmująca straty oraz utracone korzyści, które poszkodowany mógł osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono; może być też nią zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę w przypadkach wskazanych w art. 445 i 448 k.c. Z uwagi na to, że przepis nie zawiera żadnych regulacji w zakresie określenia szkody i związku przyczynowo-skutkowego, znajdą zastosowanie ogólne reguły dotyczące kompensaty szkody w mieniu (majątkowej) i na osobie (majątkowej i niemajątkowej). Przez szkodę w rozumieniu art. 417 k.c. należy rozumieć także szkodę niemajątkową, a więc krzywdę, o której mowa w art. 448 k.c., co w konsekwencji prowadzi do wniosku, że jeżeli źródłem odpowiedzialności jest szkoda pozostająca w normalnym związku przyczynowym z wykonywaniem władzy publicznej, to jest ona oparta na przesłance bezprawności. Sąd podkreślił, że bezprawność jest rozumiana jako niezgodność określonego zachowania z normami prawnymi i zasadami współżycia społecznego. Bezprawność działania na gruncie art. 417 k.c. oznacza naruszenie przez władzę publiczną przepisów prawa, przy czym jak zaznacza się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, nie każde naruszenie prawa będzie stanowiło podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej, ale jedynie takie naruszenie, które stanowiło warunek konieczny powstania szkody i którego normalnym następstwem w danych okolicznościach jest powstanie szkody. Przyjmuje się także, że nie będzie zachodziła bezprawność w sytuacji, gdy działanie zostanie podjęte w ramach uprawnień danego organu i w ramach obowiązującego porządku prawnego. Wobec powyższego z punktu widzenia rozstrzygnięcia o żądaniu pozwu zasadnicze znaczenie miało ustalenie, czy kwestionowane przez stronę powodową działania i zaniechania strony pozwanej były bezprawne. Dopiero jednoznaczne rozstrzygnięcie, że zachowanie pozwanego nosiło znamiona bezprawności, pozwoli przejść do dokonania oceny, czy w następstwie bezprawnych zachowań pozwanego doszło do powstania szkody, a między bezprawnym zachowaniem i szkodą istnieje normalny związek przyczynowo-skutkowy. Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie pozwala przyjąć, aby postępowaniu strony pozwanej można było zarzucić bezprawność. Ze względu na szereg podniesionych zarzutów w odniesieniu do różnych jednostek organizacyjnych Skarbu Państwa, z których działalnością wiąże się dochodzone roszczenie, Sąd uznał za stosowne odnieść się do nieprawidłowości popełnionych przy wykonywaniu władzy publicznej przez funkcjonariuszy poszczególnych jednostek. Sąd wskazał, że analiza akt karnych nie dostarcza dowodów świadczących o tym, że działania Sądu Rejonowego w Kętrzynie były niezgodne z prawem. Uzasadnienie pozwu zdaje się wskazywać, że powódka dąży do zakwestionowania zasadności prawomocnych rozstrzygnięć sądu skazujących za popełnienie wykroczenia z art. 51 § 1 k.w. i przestępstwa prywatnoskargowego z art. 216 § 1 k.k., podnosząc, że została niesłusznie ukarana za czyny, których się nie dopuściła. Jednak zgodnie z art. 11 k.p.c. sąd cywilny jest związany ustaleniami prawomocnego wyroku sądu karnego co do faktu popełnienia przestępstwa. W konsekwencji wyłączona jest możliwość wywodzenia roszczeń z faktu, który jest sprzeczny z ustaleniami wyroku sądu karnego. Tym samym w niniejszym procesie – wbrew prawomocnemu wyrokowi skazującemu za przestępstwo znieważenia – powódka nie może podnosić, iż brak było podstaw do jej skazania. Ponadto, odpowiedzialność Skarbu Państwa za niegodne z prawem prawomocne orzeczenie sądu uregulowana jest w art. 417 1 § 2 k.c. Zgodnie z przywołanym przepisem jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Podstawową przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej za szkodę wyrządzoną na skutek wydania niezgodnego z prawem orzeczenia sądowego jest stwierdzenie owej niezgodności z prawem we właściwym postępowaniu. Stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia sądowego wydanego w postępowaniu karnym – tak jak to ma miejsce w niniejszej sprawie – może nastąpić w trybie wznowienia postępowania (art. 540 k.p.k.) lub w wyniku rozpoznania kasacji, która w sprawach karnych przysługuje od prawomocnego orzeczenia. Powódka nie dysponuje żadnym orzeczeniem, które wskazywałoby na niezgodność z prawem prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w Kętrzynie z dnia 13 listopada 2008r. Wprawdzie w dniu 28 kwietnia 2010r. wniosła o wznowienie prawomocnie zakończonego postępowania w sprawie II K 991/07, jednakże ostatecznie odmówiono przyjęcia tego wniosku do rozpoznania z uwagi na nieopłacenie i niesporządzenie wniosku przez adwokata. Na etapie przyjmowania wniosku o wznowienie postępowania wyznaczono powódce obrońcę z urzędu w osobie adwokata, który w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w aktach stwierdził, że nie zachodzi żadna ustawowa podstawa do wznowienia postępowania. Brak orzeczenia prejudycjalnego czyni roszczenie powódki pozbawionym usprawiedliwionych podstaw. Z akt sprawy VI W 638/08 wynika natomiast, że wyrok z dnia 16 stycznia 2009r. skazujący za popełnienie wykroczenia z art. 51 § 1 k.w. został poddany kontroli instancyjnej. Niemniej jednak Sąd Okręgowy w Olsztynie wyrokiem z dnia 2 czerwca 2009r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Co więcej, w toku postępowania odwoławczego dodatkowo dopuścił dowód z przesłuchania R. D., po przeprowadzeniu którego nie uznał, aby w postępowaniu przed Sądem I instancji zaszły uchybienia mające skutkować zmianą orzeczenia w kierunku uniewinnienia powódki od popełnienia zarzucanego jej czynu. Sąd Okręgowy stwierdził, że wszelkie działania Sądu Rejonowego w Kętrzynie były podejmowane wyłącznie w ramach obowiązujących przepisów prawa, a podstawą wszczęcia postępowania przed sądem był wniosek Policji o ukaranie oraz prywatny akt oskarżenia złożony przez pokrzywdzoną E. M.. W sprawie karnej II K 991/07 Sąd Rejonowy, dążąc do wyjaśnienia, czy powódka faktycznie znieważyła E. M., dopuścił dowód z opinii biegłego celem ustalenia, czy zarejestrowana na nagraniu rozmowa została przeprowadzona między E. M. i powódką. W oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w aktach karnych nie można uznać, że powódka została przymuszona do oddania próbek głosu do badań fonoskopijnych. Z dołączonego do ekspertyzy kryminalistycznej protokołu nagrania wypowiedzi porównawczych (vide: k. 125 akt sprawy II K 991/07) nie wynika, aby powódka zgłosiła sprzeciw co do przeprowadzanej czynności. Z samego faktu, że ekspertyza kryminalistyczna wykazała, iż utrwalony na nagraniu głos należy do powódki, nie można wywodzić jakichkolwiek roszczeń, skoro dowód ten przeprowadzono na podstawie przepisów procedury karnej za zgodą powódki wyrażoną dobrowolnie podczas badania. Nie sposób też zgodzić się z powódką, że przymuszono ją do poddania się badaniom psychiatrycznym. Analiza akt sprawy o wykroczenie VI W 638/08 wskazuje, że dowód z opinii biegłego lekarza psychiatry został dopuszczony po tym, jak na posiedzeniu przed Sądem Rejonowym w Kętrzynie w dniu 20 października 2009r. powódka oświadczyła, że była w przeszłości badana przez psychiatrów, którzy orzekli, iż jest osobą chorą psychicznie. Wobec zaistniałych wątpliwości co do możliwości wykonywania kary ograniczenia wolności, ewentualnie zastępczej kary aresztu Sąd Rejonowy w Kętrzynie dopuścił dowód z opinii biegłego lekarza psychiatry. Działanie to było tym bardziej uzasadnione, zwłaszcza jeśli uwzględni się przepis art. 63 § 1 k.k.w., stosownie do którego jedną z przesłanek obligatoryjnego udzielenia przerwy w wykonywaniu kary ograniczenia wolności jest stan zdrowia skazanego. Co więcej, ze sporządzonej opinii wynika, że powódka bez problemów stawiła się na badanie wyznaczone przez biegłego i uczestniczyła w czynnościach z jej udziałem. W związku z udzieloną zgodą na udział w czynnościach i zleceniem zbadania powódki w jej interesie – zdaniem Sądu – brak jest podstaw do przyjęcia bezprawności działania po stronie Sądu Rejonowego w Kętrzynie. W zebranym w sprawie materiale dowodowym nie znalazły również potwierdzenia zarzuty powódki kierowane pod adresem kuratora sądowego, który miał ją rzekomo nachodzić, prześladować i szpiegować. Nie można bowiem zapominać, że przeciwko powódce przed Sądem Rejonowym w Kętrzynie toczyły się dwie sprawy: jedna o wykroczenie z art. 51 § 1 k.w. (VI W 638/08) oraz druga o popełnienie przestępstwa z art. 216 § 1 k.k. ściganego z oskarżenia prywatnego (II K 991/07). W ramach właśnie tych postępowań powódka miała styczność z kuratorem sądowym A. R.. Kurator sądowy A. R., odwiedzając powódkę w miejscu jej zamieszkania oraz zbierając dane o jej aktualnej sytuacji rodzinnej, zawodowej i zdrowotnej, wykonywała polecenie sądu i realizowała nałożone na nią ustawą obowiązki. Zgodnie z art. 11 pkt 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. o kuratorach sądowych zawodowy kurator sądowy obowiązany jest do przeprowadzania na zlecenie sądu lub sędziego wywiadów środowiskowych. W sytuacji, gdy określone działanie podejmowane jest na podstawie przepisów prawa, nie może być w żadnym wypadku mowy o bezprawności zachowania. Z kolei w sprawie VI W 638/08 w związku z uprawomocnieniem się orzeczenia skazującego na karę 1 miesiąca ograniczenia wolności powódka została wezwana przez kuratora sądowego w celu wykonania orzeczonej kary. Kodeks karny wykonawczy nakłada na kuratora sądowego szeroki zakres zadań w procesie wykonywania kary ograniczenia wolności, przy czym należy wyraźnie zaznaczyć, że kurator sądowy nie ma uprawnienia do dokonywania zasadności skazania, a jego rola wiąże się z wykonywaniem prawomocnego wyroku skazującego. Zadania w zakresie wykonywania kary ograniczenia wolności określa w sposób ogólny art. 55 § 2 k.k.w., który stanowi, że do sądowego kuratora zawodowego należy wykonywanie czynności związanych z organizowaniem i kontrowaniem wykonywania kary ograniczenia wolności oraz obowiązków nałożonych na skazanego odbywającego tę karę. Szczegółowe obowiązki kuratora zostały rozwinięte w innych przepisach k.k.w. oraz w § 11 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 czerwca 2003r. w sprawie szczegółowego sposobu wykonywania uprawnień i obowiązków kuratorów sądowych. Jeden z obowiązków kuratora sądowego został przewidziany w art. 57 k.k.w. Stosownie do przywołanego przepisu sądowy kurator zawodowy w terminie 7 dni od doręczenia orzeczenia wzywa skazanego oraz poucza go o prawach i obowiązkach oraz konsekwencjach wynikających z uchylania się od odbywania kary, a także określa, po wysłuchaniu skazanego, rodzaj, miejsce i termin rozpoczęcia pracy, o czym niezwłocznie informuje właściwy organ gminy i podmiot, na rzecz którego będzie wykonywana praca. Według zaś art. 57 § 2 k.k.w. w wypadku, gdy skazany nie stawi się na wezwanie lub pouczony o prawach, obowiązkach i konsekwencjach związanych z wykonywaniem nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne oświadczy sądowemu kuratorowi zawodowemu, że nie wyraża zgody na podjęcie pracy, kurator kieruje do sądu wniosek o orzeczenie kary zastępczej. Z przytoczonych regulacji wynika, że kurator sądowy jest głównym organem, który odpowiada za wykonywanie kary ograniczenia wolności. Tym samym kurator sądowy A. R. nie dopuściła się żadnych uchybień świadczących o naruszeniu przez nią obowiązujących przepisów prawa. Wręcz przeciwnie, wobec uprawomocnienia się wyroku skazującego powódkę na karę ograniczenia wolności miała obowiązek wezwać ją do wykonania orzeczonej kary. W sytuacji, gdy powódka oświadczyła, że nie poczuwa się do odpowiedzialności i nie zamierza przystąpić do wykonywania kary ograniczenia wolności, obowiązana była też wystąpić do sądu rejonowego z wnioskiem o orzeczenie kary zastępczej. Sąd podkreślił, że zarzuty strony powodowej dotyczące nachodzenia i prześladowania przez kuratora są bardzo ogólnikowe i stanowią jedynie subiektywną ocenę zaistniałej sytuacji, która nie ma odzwierciedlenia w dokumentach zgromadzonych w aktach karnych. Kurator sądowy nie przekroczył przysługujących mu uprawnień, a podejmowane przez niego działania były konsekwencją realizacji ustawowych obowiązków – były albo skutkiem zlecenia przez sąd przeprowadzenia wywiadu środowiskowego albo wynikiem prawomocnego orzeczenia sądu skazującego powódkę na karę ograniczenia wolności. W dalszej części uzasadnienia Sąd Okręgowy odniósł się do zarzutów kierowanych wobec funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w K.. Wskazał, że z przedłożonych przez stronę pozwaną do akt sprawy dokumentów jednoznacznie wynika, że w ramach istniejącego między powódką a jej sąsiadami konfliktu funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w K. podejmowali czynności w związku z dokonywanymi zgłoszeniami o podejrzeniu popełnienia przestępstwa lub wykroczenia. Policja ma obowiązek reagowania na każde zgłoszenie naruszenia porządku, niezależnie od tego, kto takiego zgłoszenia dokonuje. Policja ma obowiązek przyjąć ustne zawiadomienie o każdym przestępstwie lub wykroczeniu i przeprowadzić stosowne czynności sprawdzające, a następnie, o ile istnieją ku temu podstawy wynikające z zebranego materiału dowodowego, skierować do sądu wniosek o ukaranie. Zgodnie bowiem z art. 54 § 1 k.p.w. w celu ustalenia, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie oraz zebrania danych niezbędnych do sporządzenia wniosku o ukaranie, Policja przeprowadza czynności wyjaśniające. Z kolei art. 56 § 6 k.p.w. nakłada na Policję obowiązek niezwłocznego przesłuchania osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. Oznacza to, że funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w K. obowiązani byli przyjąć ustne zawiadomienie zgłoszone przez E. M. i wobec uznania, że zachodzą podstawy do sporządzenia przeciwko powódce wniosku o ukaranie, ogłosić jej zarzut i przesłuchać ją w charakterze podejrzanej o popełnienie wykroczenia. Już sam fakt, że powódka została prawomocnie ukarana za wykroczenie z art. 51 § 1 k.w., świadczy o tym, że złożenie wniosku o ukaranie do sądu nie było dowolne i nie poparte zgromadzonymi w sprawie dowodami. Poza tym zgodnie z art. 60 § 1 pkt 5 k.p.w. Prezes sądu, do którego wpływa wniosek, ma prawo dokonać wstępnej oceny złożonego wniosku o ukaranie i jeżeli stwierdzi, że zachodzi potrzeba umorzenia postępowania z powodu oczywistego braku podstaw obwinienia, skierować sprawę na posiedzenie, jednakże taka decyzja w odniesieniu do powódki nie zapadła. W protokole przesłuchania funkcjonariusz Policji, który przeprowadzał czynność, dokonał wpisu odnośnie stanu zdrowia powódki, ale uczynił to na podstawie jej własnego oświadczenia złożonego podczas przesłuchania, a ponadto protokół przesłuchania w charakterze podejrzanej o popełnienie wykroczenia w żadnej mierze nie wskazuje, aby wpisano tam informację, że powódka jest osobą chorą psychicznie, co konsekwentnie podnosiła w toku niniejszego postępowania. W protokole oraz we wniosku o ukaranie w rubryce dotyczącej stanu zdrowia obwinionego zostało jedynie wpisane, że stan zdrowia jest zły, a powódka nie była psychiatrycznie leczona. Abstrahując od powyższego, trzeba stanowczo podkreślić, że kwestia poczytalności powódki czy stanu jej zdrowia psychicznego nie miała żadnego wpływu na wynik sprawy toczącej się przed Sądem Rejonowym w Kętrzynie. Osądowi podlegało jej zachowanie w dniu 10 września 2008r., kiedy to miała zakłócić ład i spokój publiczny, a nie stan zdrowia psychicznego i ta okoliczność pozostawała poza sferą rozważań sądu. Nie sposób także uznać, że wymuszono na powódce podpis pod protokołem przesłuchania w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia. Przede wszystkim kwestia ta była przedmiotem postępowania skargowego, w ramach którego przesłuchano funkcjonariusza Komendy Powiatowej Policji w K. J. T., dokonującą czynności przesłuchania, a zarzuty dotyczące wymuszenia podpisu nie znalazły potwierdzenia. Brak było dowodów wskazujących na to, że uniemożliwiono powódce zapoznanie się z treścią protokołu przesłuchania. Powódka trzykrotnie złożyła podpis na protokole przesłuchania, a fakt, że powódka złożyła podpisy bezpośrednio pod pouczeniem oraz wyjaśnieniami, jednoznacznie wskazuje, iż musiała zdawać sobie sprawę, pod czym się podpisuje, a treści tej nie dopisano w późniejszym czasie. Poza tym przepisy procedury wymagają, aby osoba biorąca udział w czynności przesłuchania podpisała protokół (art. 150 § 1 k.p.k. w zw. z art. 1 § 2 k.p.w.). W przypadku odmowy złożenia odpisu organ dokujący czynności zaznacza przyczynę braku podpisu stosownie do art. 121 k.p.k., a takiej wzmianki w protokole nie ma. Co więcej, zgromadzone dowody nie pozwalają przyjąć, że Policja zgubiła lub zniszczyła protokół przyjęcia ustnego zawiadomienia o wykroczeniu. Znajdujące się w aktach dokumenty wskazują, że w dniu 4 września 2008r. powódka zawiadomiła Komendę Powiatową Policji w K. o tym, że w dniu 22 sierpnia 2008r. nieletnie K. K.

(1)i E. K. oraz E. P. w miejscu publicznym używały względem niej słów uznawanych powszechnie za obelżywe. Na powyższą okoliczność sporządzono protokół przyjęcia ustnego zawiadomienia o wykroczeniu. Z uwagi na fakt, że zarzuty niewłaściwego zachowania dotyczyły nieletnich, materiał przesłano do Sądu Rejonowego w Kętrzynie III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich z wnioskiem o rozważenie zasadności zastosowania środka wychowawczego z uwagi na przejawianie cech demoralizacji. Co prawda, zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia dotyczyło także E. P., to błąd został naprawiony i w odniesieniu do wyżej wymienionej przeprowadzone zostały czynności wyjaśniające na podstawie art. 54 k.p.w., co w sposób nie budzący wątpliwości wynika ze sprawozdania Komendanta Powiatowego Policji w K. z dnia 28 maja 2009r. (k. 135) oraz pisma Komendanta Powiatowego Policji z dnia 22 czerwca 2009r. (k.171). Jednakże po wykonaniu niezbędnych czynności ustalono, że nie zachodzą podstawy do skierowania przeciwko E. P. wniosku o ukaranie, o czym została zawiadomiona powódka jako pokrzywdzona. Pouczono ją również o możliwości samodzielnego złożenia wniosku o ukaranie jako oskarżyciel posiłkowy w trybie art. 27 § 2 k.p.w., z którego to prawa nie skorzystała. W tych okolicznościach nie można zarzucić funkcjonariuszom Policji, aby celowo zniszczyli protokół przyjęcia ustnego zawiadomienia o wykroczeniu i zlekceważyli zgłoszenie dokonane przez powódkę. Nie można zapominać, że powódka wielokrotnie składała do różnych organów skargi na funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w K., zarzucając im szereg nieprawidłowości m.in. brak wsparcia, bezczynność, zamieszczenie we wniosku o ukaranie nieprawdziwych danych o stanie zdrowia oraz zniszczenie lub zagubienie protokołu ustnego zawiadomienia o wykroczeniu. Skargi powódki były przedmiotem postępowań skargowych, w ramach których podejmowano działania mające na celu wyjaśnienie zgłaszanych zastrzeżeń, i w żadnym wypadku nie znalazły potwierdzenia zarzuty kierowane wobec funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w K.. Także zainicjowana przez powódkę sprawa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych zakończyła się odmową wszczęcia postępowania karnego wobec braku znamion czynu zabronionego. Na skutek zawiadomienia powódki dokonano czynności sprawdzających w trybie art. 307 k.p.k. i rozpytano m.in. dzielnicowego R. D.. Asesor Prokuratury Rejonowej w Kętrzynie nie dopatrzył się jednak żadnych uchybień w działaniach funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w K.. W tych okolicznościach Sąd uznał, że prowadzenie przez Komendę Powiatową Policji w stosunku do powódki postępowań w ramach określonej przez ustawodawcę procedury nie może być uznane za działanie bezprawne. W ostatniej części uzasadnienia Sąd Okręgowy rozważał słuszność zarzutów kierowanych w stosunku do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K.. Z wyjaśnień złożonych przez stronę pozwaną wynika, że organ nadzoru badał w ramach prowadzonych z inicjatywy powódki postępowań wyjaśniających stan techniczny przewodów kominowych w budynku, w którym mieszka m.in. powódka. Wszelkie nieprawidłowości, które zostały stwierdzone w trakcie kontroli, na skutek działań podjętych przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego zostały usunięte przez współwłaścicieli budynku, w tym także przez powódkę. Z uwagi na fakt niezwłocznego protokolarnego potwierdzenia faktu usunięcia uchybień nie było potrzeby nakładania grzywny w drodze mandatu karnego ani kierowania do sądu wniosku o ukaranie. Także powódka podczas przesłuchania w charakterze strony przyznała, że usterki stwierdzone w ramach kontroli istniały w jej domu. Oznacza to, że czynności dokonywane przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego miały oparcie w przepisach prawa i zmierzały do wyjaśnienia sprawy. Poza tym powódka nie wykazała, iż wymuszono na niej złożenie podpisu na dokumentach, nawet nie była w stanie określić, jakie to były dokumenty i jakie znaczenie miało ich podpisanie z punktu widzenia jej interesów. Podsumowując powyższe rozważania, Sąd Okręgowy przyjął, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dostarcza podstaw do uznania odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa. Funkcjonariusze jednostek organizacyjnych Skarbu Państwa, z których działalnością wiąże się dochodzone roszczenie, nie dopuścili się żadnych uchybień, które wskazywałyby na niezgodne z prawem działanie. Okolicznością wyłączającą bezprawność zachowania jest działanie dokonywane w ramach porządku prawnego i w granicach przyznanych kompetencji, a taka sytuacja miała miejsce w niniejszej spawie. Z uwagi na niewykazanie przesłanek odpowiedzialności deliktowej powództwo podlegało oddaleniu. O kosztach procesu Sąd orzekł zgodnie z wynikiem sprawy na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. Powódka zaskarżyła ten wyrok nieformalną apelacją podnosząc, że w toku postępowań sądowych była przedmiotem manipulacji oraz prześladowania ze strony funkcjonariuszy Policji i urzędników, a wydane przeciwko niej wyroki wywołały u niej poczucie pokrzywdzenia, zniesławiły ją i zepsuły jej wizerunek, jak też wywołały u niej chorobę, paraliż nerwowy. W oparciu o to domagała się zasądzenia na jej rzecz stosownego zadośćuczynienia. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest niezasadna. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd I instancji przeprowadził prawidłowo postępowanie dowodowe oraz zastosował właściwe przepisy prawne, które przytoczył i przeanalizował w pisemnym uzasadnieniu wyroku. Sąd Apelacyjny przychyla się do ustaleń poczynionych przez Sąd I instancji, przyjmując je za podstawę rozstrzygnięcia w postępowaniu apelacyjnym oraz do dokonanej wykładni przepisów. Słusznie zauważył Sąd Okręgowy, że przepisy kodeksu cywilnego nie pozostawiają wątpliwości, iż w sferze odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa mieszczą się także szkody wyrządzone ]wydaniem niezgodnego z prawem prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji i w takiej sytuacji kwestie te zostały poddane odrębnej regulacji. Apelacja powódki nie zawierała w zasadzie generalnie sformułowanych zarzutów, natomiast z jej treści można było wywieść, że K. B. czuje się pokrzywdzona orzeczeniami, które zapadły przed Sądem Okręgowym w Olsztynie, Sądem Rejonowym w Kętrzynie, a pośrednio także czynnościami jakie były związane z postępowaniami karnymi, w których skazano powódkę na karę 1 miesiąca pozbawienia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin, a następnie próbą zamiany tego orzeczenia na zastępczą karę aresztu ( akta sprawy VI W 638/08) oraz druga sprawę tocząca się z oskarżenia prywatnego ( akta sprawy II K 991/07), w której została ukarana grzywna w wymiarze 80 stawek dziennych. Zgodnie z art. 4171 § 2 k.c. jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem. W myśl analizowanego przepisu konieczną przesłanką odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez wydanie niezgodnego z prawem orzeczenia sądowego jest stwierdzenie tej niezgodności we właściwym postępowaniu. Już z tego wynika, że sąd rozpoznający roszczenie odszkodowawcze nie może samodzielnie ustalić niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia sądowego. Jeżeli ustawa wiąże oznaczone skutki prawne z obowiązywaniem prawomocnego orzeczenia, a jednocześnie reguluje zasady i tryb jego wzruszania z powodu niezgodności z prawem, to prawna skuteczność takich orzeczeń nie może być podważana bezpośrednio w każdym procesie odszkodowawczym, z pominięciem zasad i trybu postępowania zastrzeżonego do kontroli prawomocnych orzeczeń. Stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia wydanego w postępowaniu karnym może nastąpić generalnie w trybie wznowienia postępowania ( art. 540 k.p.k.) lub w wyniku rozpoznania kasacji, która w sprawach karnych przysługuje od prawomocnego orzeczenia. Przenosząc powyższe na grunt przedmiotowej sprawy stwierdzić trzeba, że przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej skodyfikowane w art. 4171 § 2 k.c. nie zachodzą , albowiem żadne z orzeczeń wydanych w sprawach II K 991/07 czy też w sprawie VI W 638/08 przez Sąd Rejonowy w Kętrzynie nie zostało uznane za niezgodne z prawem. Jak wynika z ustaleń poczynionych w obu powołanych wyżej sprawach skarżącej odmówiono przyjęcia wniosku o wznowienie postępowania z uwagi na nieuzupełnienie braków formalnych ( w sprawie VI W 638/08) bądź też z uwagi na nieopłacenie i niesporządzenie wniosku przez adwokata ( II K 991/07). W konsekwencji słusznie przyjął Sąd Okręgowy, wskazując, że żądanie zawarte w pozwie nie mogło być uwzględnione, skoro bezspornie powódka nie legitymowała się orzeczeniem prejudycjalnym stwierdzającym niezgodność z prawem prawomocnych orzeczeń sądowych wydanych w powyższych sprawach. Trafnie przyjął również Sąd I instancji, iż roszczenia K. B. w odniesieniu do działań niektórych jednostek organizacyjnych Skarbu Państwa mających miejsce w 2008 r. bądź też na początku 2009 r. uległy przedawnieniu, albowiem minął trzyletni okres liczony od momentu dowiedzenia się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nadto zarzut ten został skutecznie podniesiony przez pozwanego w toczącym się procesie. Zgodnie z art. 117 § 1 k.c. z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu, przy czym § 2 tegoż artykułu stanowi, że po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Sąd Najwyższy wyjaśniał wielokrotnie charakter przepisów o przedawnieniu oraz ich ratio legis, stwierdzając, że przepisy o przedawnieniu mają charakter stabilizujący stosunki prawne i gwarantują ich pewność, dopuszczenie bowiem możliwości realizowania roszczeń bez jakiegokolwiek ograniczenia w czasie prowadziłoby do sytuacji, w której strona pozostawałaby przez dziesiątki lat w niepewności, co do swej sytuacji prawnej (tak wyr. SN z dnia 12 lutego 1991 r., III CRN 500/90, OSNC 1992, nr 7-8, poz. 137). Rację miał zatem Sąd Okręgowy, iż w tym stanie rzeczy miał zastosowanie art. 4421 k.c. W myśl art.

§ 1

k.c., w brzmieniu obowiązującym od dnia 10 sierpnia 2007 r., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Rację ma także Sąd I instancji, iż termin przedawnienia, o którym mowa w art. 4421 k.c. dotyczy wszelkich roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, w tym też roszczeń majątkowych o naprawienie krzywdy niemajątkowej. Do kategorii roszczeń, które ulegają przedawnieniu w trybie art. 442 k.c. zalicza się też roszczenia majątkowe o zadośćuczynienie z art. 445 k.c. i art. 448 k.c. (por.: Komentarz do Kodeksu Cywilnego, G. Bieniek i in., Ks. III, Zobowiązania Tom I, Wyd. Praw. 1996 r., str. 346). Z niekwestionowanych ustaleń Sądu I instancji wynika, że wniosek powódki o ukaranie powódki za zakłócanie ładu i spokoju publicznego, w którym znalazł się nieprawdziwy jej zdaniem zapis o złym stanie zdrowia, Komenda Powiatowa Policji w K. złożyła do Sądu Rejonowego w Kętrzynie w dniu 10 września 2008 r. Wyrok w sprawie VI W 638/08, na mocy którego powódka została ukarana za popełnienie wykroczenia na karę ograniczenia wolności został wydany w dniu 16 stycznia 2009 r. , natomiast wyrok Sądu Rejonowego w Kętrzynie w sprawie II K 991/07 skazujący za przestępstwo z art. 216§1 k.k. został wydany w dniu 13 listopada 2008 r. Prawidłowo zatem Sąd Okręgowy przyjął, iż powódka wnosząc pozew do Sądu w dniu 10 kwietnia 2012 r. uczyniła to po upływie trzyletniego terminu przedawnienia określonego w art. 4421 k.c. Niezależnie od powyższych rozważań w przedmiocie przedawnienia roszczenia należało wskazać, że podstawę prawną żądań powódki w zasadniczej mierze stanowił przepis art. 417§1 k.c. W świetle art. 417 k.c. podstawową przesłanką odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem przy wykonywaniu zadań z zakresu władzy publicznej jest ich bezprawność ujęta w formule „niezgodne z prawem”. Przez ową „niezgodność z prawem” należy rozumieć naruszenie przepisów prawa materialnego bądź procesowego, a w sytuacji, gdy określony akt prawny regulujący kompetencje organów władzy publicznej odsyła do kryteriów pozaprawnych, tzw. klauzul generalnych, norm obyczajowych, to także te klauzule mogą stanowić kryterium oceny bezprawności. Analiza materiału dowodowego zebranego w sprawie wskazuje, że zarzuty sformułowane w pozwie przez K. B. dotyczyły działań funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w K., Sądu Rejonowego w Kętrzynie, kuratorów sądowych oraz Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K.. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zarówno analiza akt niniejszej sprawy, jak i działania podjęte w niniejszej sprawie nie pozwalają na przyjęcie, iż jednostki organizacyjne pozwanego Skarbu Państwa dopuściły się jakichkolwiek zachowań sprzecznych z normami prawnymi. Opisywane w pozwie czynności organów sądowych były podejmowane w ramach postępowania sądowego, zgodnie z przewidzianą dla tych działań procedurą cywilną. W następstwie ich przeprowadzenia zapadły prawomocne wyroki, przy czym wyrok z dnia 16 stycznia 2009 r. skazujący powódkę za popełnienie wykroczenia z art. 51 §1 k.w. został poddany kontroli instancyjnej (akta sprawy VI W 63/08). Słusznie zauważył również Sąd Okręgowy, że działania Sądu Rejonowego w Kętrzynie nie nosiły cech bezprawności, co wynikało z określonych okoliczności, między innymi z faktu zgłoszenia i toczącego się procesu z urzędu, a także na skutek prywatnego aktu oskarżenia złożonego przez pokrzywdzoną E. M.. Wszystkie jednostki organizacyjne pozwanego Skarbu Państwa, w tym kuratorzy sądowi, funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w K. działały zatem w ramach uregulowanego przepisami prawa postępowania i nie ma podstaw, żeby zarzucić im naruszenie obowiązującego porządku prawnego. Podobnie należało również ocenić czynności dokonywane przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, które de facto miały oparcie w przepisach prawa i zmierzały do wyjaśnienia sprawy. Odnosząc się do kwestii możliwości naruszenia przez te podmioty norm prawa materialnego, również zgodzić się należy z zapatrywaniem Sądu I instancji, że w ramach niniejszego procesu niemożliwa jest kontrola merytoryczna decyzji co do żądań zgłoszonych w sprawach zarejestrowanych pod numerami VI W 638/08 oraz II K 991/07, gdyż oznaczałoby to niedopuszczalną ingerencję w czynności sądu w tamtych sprawach, zakończonych już prawomocnymi wyrokami. Konsekwencją powyższego jest brak podstaw do przyjęcia odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa na podstawie art. 417 § 1 k.c. Zgodzić należy się z Sądem Okręgowym, że nie było podstaw do zasądzenia na rzecz powódki odszkodowania z tytułu naruszenia jej dóbr osobistych. Zgłoszenie tego żądania nie obligowało skarżącej do wykazania bezprawności działania osoby, która narusza dobro osobiste, albowiem w art. 24 k.c. przewidziane zostało domniemanie tej bezprawności. To podmiot naruszający dobro osobiste może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że jego działalnie nie było bezprawne. Powódka jednak w myśl ogólnej zasady przewidzianej w art. 6 k.c. winna określić naruszone dobro osobiste oraz wykazać fakt jego naruszenia, istnienie szkody (w tym jej wysokość) oraz związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem pomiotu naruszającego a szkodą. W niniejszym postępowaniu, jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy, K. B. ograniczyła się jedynie do wskazania, iż wskutek działań organów administracji, toczących się postępowań sądowych, została naruszona jej godność osobista, dobre imię, wizerunek, a także poniosła straty zdrowotne i moralne. Twierdzeń tych, w żadnym razie nie można utożsamiać z wykazaniem naruszenia dóbr osobistych powódki. Zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie za utrwalony należy uznać pogląd, że przy ocenie czy doszło do naruszenia dóbr osobistych decydujące znaczenie ma nie tyle subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ile to jaką reakcję naruszenie to wywołało (lub przy zagrożeniu mogłoby wywołać) w społeczeństwie. Miernika pozwalającego na ustalenie czy została naruszona godność człowieka należy „szukać przede wszystkim w opinii publicznej, która jest wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez społeczeństwo w danym miejscu i czasie” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 roku, I CR 143/89, OSPIKA 1990 nr 3 poz. 709). Powódka nie zaoferowała żadnych dowodów, które pozwoliłyby stwierdzić, iż na skutek wszczęcia toczących się z jej udziałem spraw lub w inny sposób doszło do naruszenia jej dobra osobistego w postaci godności czy też pogorszenia jej stanu zdrowia. Niezależnie od osobistego odczucia krzywdy jakie poniosła powódka w związku z toczącymi się postępowaniami, brak jest dowodów potwierdzających, że utrata przez nią zdrowia była wynikiem wskazanych przez nią zachowań funkcjonariuszy publicznych. K. B. nie wykazała też, aby w wyniku tych zachowań doznała szkody (w tym jej wysokości). Mając na względzie przedstawione powyżej argumenty należy stwierdzić, że sformułowane przez powódkę roszczenia obiektywnie nie powstały z uwagi na niezaistnienie ich ustawowych przesłanek, zatem słusznie Sąd I instancji oddalił powództwo. Mając na względzie powyższe okoliczności Sąd Apelacyjny uznał, iż zaskarżony wyrok odpowiada prawu i na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako pozbawioną uzasadnionych zarzutów. Mając na względzie szczególną sytuację powódki oraz fakt, że została ona obciążona kosztami przed Sądem Okręgowym uzasadnione było odstąpienie od obciążania jej kosztami na rzecz strony pozwanej w postępowaniu drugoinstancyjnym, na zasadzie art. 102 k.p.c. Orzeczono zatem jak w sentencji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.