← Polska

IV Pa 79/15

Sygn. akt IVPa 79/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 lutego 2016 r. Sąd Okręgowy w Toruniu - IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący SSO Danuta Jarosz-Cz

2 kc zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 11.306,65 zł. O odsetkach Sąd orzekł zgodnie z żądaniem powódki na mocy art. 481 kc. W pozostałej części powództwo oddalił. O kosztach procesu i kosztach zastępstwa procesowego należnych stronie powodowej i pozwanej rozstrzygnięto na podstawie art. 98 §

3 pkc w zw. z art. 99 kpc i art. 100 kpc. i na podstawie przepisu § 11 ust. 1 pkt. 2 w związku § 5 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. Powódka wygrała sprawę w 25 %, a pozwany w 75 %. Koszty powoda to 2262zł tytułem opłaty od pozwu , 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa i 1800zł( 2400 razy 75%-§ 5 pkt 5 cyt. rozporządzenia) tytułem opłaty za czynności radcy prawnego łącznie 4079zł razy 25% ( % wygranej) =1019,75zł. Koszty pozwanego 17 zł tytułem opłaty od pełnomocnictwa i 1800zł( 2400 razy 75%) tytułem opłaty za czynności radcy prawnego łącznie 1817zł razy 75%( % wygranej) =1362,75zł. Trzeba wskazać ,że wynagrodzenie pełnomocnika zgodnie z w/w przepisami nie wynosi kwoty 2952zł wskazanej w spisie kosztów( k.110 akt sprawy) Nie jest to także wielokrotność stawki minimalnej. Na marginesie trzeba wskazać, że nie było w ocenie sądu podstaw do wyższej stawki mając na uwadze przepisy § 2 ust.

2 cyt. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r.Na rzecz pozwanego została zasądzona różnica kosztów w wysokości 343zł.( 1362,75zł-1019,75zł) Apelację od powyższego orzeczenia złożyły obydwie strony. D. M. – reprezentowany przez pełnomocnika procesowego będącego radcą prawnym – zaskarżył wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu w całości. Jako wartość przedmiotu zaskarżenia wskazał kwotę 7.538,00 złotych. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił: I naruszenie prawa procesowego, to znaczy: 1) art. 233 §1 k.p.c. – przez niewłaściwą wykładnię i zastosowanie poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, co miało istotny wpływ na wynik sprawy – poprzez ustalenie, że wolą stron procesu było, aby umowa o zakazie konkurencji przewidywała karę umowną w wysokości 100% wynagrodzenia brutto wypłaconego pracownikowi w okresie 12 miesięcy, gdy tymczasem strony jednoznacznie wskazały w umowie, że kara umowna ma wynosić 100% średniego wynagrodzenia wypłaconego pracownikowi w okresie 12 miesięcy; 2) art. 328 §2 k.p.c. – poprzez nieodniesienie się do dowodu z dokumentu umowy o zakazie konkurencji, przedłożonego przez pozwanego na ostatniej rozprawie, z którego wynika, iż powód w swej działalności posługuje się również umowami przewidującymi kary umowne za naruszenie zakazu konkurencji w wysokości 12 – krotności miesięcznego wynagrodzenia; II naruszenie prawa materialnego: 1) niewłaściwe zastosowanie art. 65 §

§2k.c.

polegające na uznaniu, że wolą stron było ustalenie kary umownej za złamanie zakazu konkurencji w wysokości 100% wynagrodzenia wypłaconego pracownikowi w okresie 12 miesięcy, gdy tymczasem strony jednoznacznie wskazały w umowie, że kara umowna ma wynosić 100% średniego wynagrodzenia wypłaconego pracownikowi w okresie 12 miesięcy – w okolicznościach, gdy umowa została sporządzona przez przedsiębiorcę korporacyjnego dysponującego stałą obsługą prawną. Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wniósł o: 1) uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w części, tj. ponad kwotę 3.768,88 złotych; 2) zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje. W uzasadnieniu apelacji pozwany wskazał m. in., że zgodnie z art. 65 §1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają okoliczności, w których zostało złożone, w oparciu o zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Apelujący podkreślił, że w niniejszej sprawie okoliczności zawarcia umowy nie budzą żadnych wątpliwości. Powódka jako pracodawca, posiadająca silniejszą pozycję w zakresie zawierania umów o zakazie konkurencji, narzuciła tę umowę pozwanemu. Apelujący zaznaczył, że powódka jest dużym, zatrudniającym ponad 100 pracowników podmiotem, w sposób stały korzystającym z pomocy prawnej profesjonalnych prawników. Z uwagi na tę okoliczność i fakt, że to powódka narzuciła treść umowy pozwanemu bezzasadnym jest zdaniem strony pozwanej przyjmowanie, że wolą stron umowa ta miała inne brzmienie niż to zostało zapisane literalnie w umowie. Pozwany wskazał, że jest w stanie zaakceptować pogląd, iż jakiś mały pracodawca mógłby posłużyć się wzorem umowy o zakazie konkurencji znalezionym w Internecie, który miałby inną treść niż wola stron literalnie wyrażona w umowie. Nie można jednak zgodzić się z poglądem, że podmiot obsługiwany przez prawników mógłby w umowie zawrzeć inne uzgodnienia niż wynikało to z literalnej wykładni. Apelujący wskazał, że ze wszystkich orzeczeń zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów apelacyjnych wynika, że nie można tłumaczyć oświadczenia woli w sposób odwrotny od tego, co zostało zapisane w umowie. Ponadto pozwany podniósł, że w judykaturze przykłada się wagę do tego, kto zredagował umowę. Przykładowo w wyroku z dnia 4 czerwca 2013 r. (sygn. akt: II PK 293/12) Sąd Najwyższy stwierdził, iż ryzyko wątpliwości wynikających z niejasnych postanowień umowy, niedających się usunąć w drodze wykładni, powinna ponieść strona, która zredagowała umowę. Apelujący powołał się w tym zakresie również na wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 września 2012 r. (sygn. akt: I ACa 39/12). Jednocześnie pozwany podkreślił, że w niniejszej sprawie nie może budzić wątpliwości, iż to powódka zredagowała treść umowy. Tym samym powoływanie się przez powódkę na rzekomą niejasność treści umowy nie może prowadzić do wniosku, że konsekwencje tego stanu rzeczy ma ponieść pozwany. Zważywszy na powyższe apelujący stwierdził, że w niniejszej sprawie nie istnieją przesłanki, aby zasądzić na rzecz powódki karę umowną w wysokości wyższej niż średnie wynagrodzenie wypłacone pracownikowi przez okres 12 miesięcy poprzedzających rozwiązanie umowy o pracę, tj. wyższej niż kwota 3.768,88 złotych. Powodowa Spółka – reprezentowana przez radcę prawnego - złożyła odpowiedź na apelację strony pozwanej, w której wniosła o oddalenie tej apelacji oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania przed Sądem drugiej instancji – według norm prawem przepisanych. Uzasadniając swoje stanowisko strona powodowa wskazała, że z zaskarżonym przez pozwanego wyrokiem należy się zgodzić w zakresie, w jakim Sąd pierwszej instancji uznał, że roszczenie powódki było uzasadnione, gdyż pozwany naruszył postanowienia umowy o zakazie konkurencji, łamiąc ten zakaz, a co za tym idzie – był zobowiązany do zapłaty przewidzianej w tej umowie kary umownej. Zarzuty podniesione w apelacji przez pozwanego są w ocenie powódki chybione. Bezzasadne zdaniem strony powodowej są zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego. Powódka podkreśliła, że spór w niniejszej sprawie dotyczył w istocie rozumienia zapisów §6 ust. 1 umowy o zakazie konkurencji. W ocenie strony powodowej Sąd pierwszej instancji prawidłowo dokonał wykładni wyżej wymienionego postanowienia umownego. Powodowa Spółka podniosła, że zgodnie z art. 65 §2 k.c. podczas interpretacji zapisów umowy należy dawać pierwszeństwo celowi umowy przed jej dosłownym brzmieniem. Nie jest konieczne, aby był to cel uzgodniony przez strony, wystarcza cel zamierzony przez jedną stronę, który jest wiadomy drugiej. Strona powodowa podniosła, powołując się w tym zakresie na orzecznictwo Sądu Najwyższego (wyroki z dni: 8 czerwca 1999 r. (sygn. akt: II CKN 379/98), 7 grudnia 2000 r. (sygn. akt: II CKN 351/00), 30 stycznia 2004 r. (sygn. akt: I CK 129/03) oraz z 25 marca 2004 r., sygn. akt: II CK 116/03), że zarówno uwzględnienie okoliczności, w których oświadczenie zostało złożone, jak i uwzględnienie celu złożenia tego oświadczenia może prowadzić do przypisania mu prawnie wiążącego sensu odbiegającego od znaczenia wynikającego z reguł językowych. Ponadto powodowa Spółka stwierdziła, że należy pamiętać, iż to powódka jest stroną poszkodowaną na skutek niesumiennego zachowania pozwanego. Z powyższych względów zdaniem strony powodowej Sąd pierwszej instancji prawidłowo dokonał wykładni postanowień umowy mając na uwadze cel umowy oraz zasady współżycia społecznego. Sąd nie mógł dokonać wykładni wyłącznie w interesie pracownika, który zachował się nielojalnie wobec byłego pracodawcy, świadomie łamiąc zakaz konkurencji. Ponadto zdaniem strony powodowej interpretacja umowy, która faworyzuje stronę naruszającą jej postanowienia – kosztem strony, która jest poszkodowana, byłaby ewidentnie sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Apelację od orzeczenia Sądu Rejonowego złożyła również powodowa Spółka. Jako wartość przedmiotu zaskarżenia wskazała kwotę 33.919,96 złotych. Powódka stwierdziła, że zaskarża wyrok Sądu pierwszej instancji w części oddalającej powództwo, tj. co do kwoty 33.919,96 złotych oraz co do części zasądzającej koszty procesu w kwocie 343,00 złotych – na rzecz pozwanego. Zaskarżonemu orzeczeniu apelująca zarzuciła: 1) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 484 §1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie skutkujące oddaleniem powództwa w części, tj. co do kwoty 33.919,96 złotych, pomimo iż Sąd pierwszej instancji trafnie ustalił, iż pozwany nie wykonał swojego zobowiązania, a co za tym idzie – był zobowiązany do zapłaty kary umownej przewidzianej w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy; 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 484 §2 w zw. z art. 6 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na miarkowaniu kary umownej przez Sąd pierwszej instancji, pomimo iż pozwany nie podniósł w tym zakresie żadnego konkretnie sprecyzowanego i udowodnionego wniosku, a także pomimo iż sposób zachowania się pozwanego oraz rozmiar szkody poniesionej przez powódkę nie uzasadniały miarkowania kary umownej, do której zapłaty zobowiązany był pozwany. Mając na uwadze powyższe zarzuty apelująca wniosła o: a) zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki dodatkowo kwoty w wysokości 33.919,96 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 26 czerwca 2015 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu według norm prawem przepisanych, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, ewentualnie - b) uchylenie przedmiotowego orzeczenia w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji; c) zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu przed Sądem drugiej instancji według norm prawem przepisanych, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. W uzasadnieniu apelacji strona powodowa podniosła m. in., że jakkolwiek pisemna sentencja wyroku nie zawiera rozstrzygnięcia o oddaleniu powództwa co do kwoty 33.919,96 złotych, to jednak podczas jego ogłoszenia rozstrzygnięcie w tym zakresie zapadło, co wszakże nie znalazło odzwierciedlenia w treści sentencji wyroku. Niemniej jednak zgodnie z art. 332 §1 k.p.c. sąd jest związany wyrokiem od chwili jego ogłoszenia, należy więc przyjąć, iż treść wyroku ogłoszonego przeważa nad jego pisemną sentencją, a co za tym idzie – istnieje w niniejszej sprawie substrat zaskarżenia, a apelacja strony powodowej jest zdaniem apelującej dopuszczalna. W ocenie powodowej Spółki w istocie Sąd pierwszej instancji zasądzając karę umowną we wskazanej wysokości de facto oddalił żądanie powódki w pozostałym zakresie, a brak stosownego punktu w sentencji wyroku należy uznać za oczywistą niedokładność. Pozwany złożył odpowiedź na apelację Spółki (...), w której wniósł o oddalenie tej apelacji oraz o zasądzenie od strony powodowej na swoją rzecz kosztów postępowania odwoławczego według norm prawem przepisanych. Podczas rozprawy apelacyjnej obydwie strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowisko w przedmiotowej sprawie. Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Apelacja strony pozwanej jest uzasadniona i jako taka skutkuje zmianą zaskarżonego wyroku. Pozwany trafnie zarzuca Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 65 §

§2k.c.

Przepis ten zawiera dyrektywy interpretacyjne dotyczące wykładni oświadczeń woli. Zgodnie z tym przepisem – oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (§1). W umowach należy raczej badać, jak był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Powyższe przepisy znajdują odpowiednie zastosowanie do stosunku pracy – w drodze odesłania wynikającego z art. 300 k.p. Reguły wykładni oświadczeń woli, odnoszących się do umów, uznają pierwszeństwo zgodnego zamiaru stron i celu umów. Ma to związek z tym, że do zawarcia umowy dochodzi w drodze uzgodnień woli obydwóch stron ( consensus). Jeżeli tłumaczenie oświadczeń woli stron nie daje podstawy do ustalenia takich uzgodnień, to należy przyjąć, że umowa w ogóle nie doszła do skutku (nie została skutecznie zawarta). Stan woli wewnętrznej jest czynnikiem istotnym w zakresie tłumaczenia treści oświadczeń woli – według tego, jak strony rozumiały znaczenie i sens swoich oświadczeń. W razie zaistnienia zgodności wewnętrzna wola strony umowy jest podstawą do ustalenia rzeczywistej treści danego oświadczenia. Gdy zaś występuje niejasność w komunikacji między stronami, zróżnicowanie w rozumieniu znaczenia poszczególnych postanowień umowy, to do głosu dochodzi metoda obiektywnego badania treści oświadczeń, tj. według okoliczności, zasad współżycia i ustalonych zwyczajów. Taka metoda, ze względu na pewność obrotu prawnego, prowadzi do ustalenia, w jaki sposób odbiorca oświadczenia woli powinien rozumieć jej sens i znaczenie. Przepis art. 65 §2 k.c. ogranicza znaczenie wykładni literalnej (językowej), przypisując drugorzędne znaczenie „brzmieniu” umowy. Jednakże np. przy umowie zawartej na piśmie badanie zgodnego zamiaru i celu czynności nie może pomijać samego tekstu kontraktu, z którego pochodzą, związane z użytym językiem, elementy znaczeniowe. Z kolei celu umowy nie można utożsamiać z prawną przyczyną umowy ( causa). Jest on związany z konkretną czynnością prawną i jej wymiarem ekonomicznym. Natomiast przyczyna prawna ma związek z określonym rodzajem czynności i odmienny niż cel charakter prawny (analogicznie w powyższej kwestii wypowiada się doktryna – por. np. Andrzej Wypiórkiewicz, komentarz do art. 65 k.c., [w:] Helena Ciepła, Bronisław Czech, Stanisław Dąbrowski, Tadeusz Domińczyk, Henryk Pietrzkowski, Zbigniew Strus, Marek Sychowicz, Andrzej Wypiórkiewicz, Kodeks cywilny. Tom I, art. 1 – 352, Wydawnictwo Zrzeszenia Prawników Polskich, Warszawa 2005, s. 172). W judykaturze podkreśla się, że w sytuacji, gdy każda ze stron dokonuje w toku procesu odmiennej interpretacji postanowień umowy stanowiącej źródło danego zobowiązania, konieczne jest dokonanie przez sąd orzekający wykładni umowy zgodnie z dyrektywami wynikającymi z art. 65 k.c. (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1998 r., sygn. akt: III CKN 530/97, nie publ.). Jednocześnie w orzecznictwie wskazuje się, że reguły interpretacyjne obowiązujące przy tłumaczeniu oświadczenia woli stron wchodzą w rachubę, jeżeli postanowienia umowy są niedostatecznie jasne (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 1997 r., sygn. akt: III CKN 41/97, nie publ.). Sąd Najwyższy podkreślił, że przy użyciu reguł wykładni oświadczeń woli przewidzianych przez art. 65 k.c. nie można dokonywać ustaleń całkowicie sprzecznych z treścią umowy. Dotyczy to także ustaleń co do stron umowy (orzeczenie z dnia 28 lutego 1999 r., sygn. akt: I CRN 191/95, nie publ.). W ramach wykładni oświadczenia woli (art. 65 k.c. w zw. z art. 300 k.p.) nie można uzupełniać tego oświadczenia o elementy, których ono nie zawierało (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 1998 r., sygn. akt: I PKN 482/97, OSNAPiUS z 1998 r., nr 23, poz. 686). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy powiedzieć, że Sąd pierwszej instancji naruszył przepis art. 65 §

§2k.c.

w zw. z art. 300 k.p. dokonując nieprawidłowej wykładni postanowień umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Sąd Rejonowy zasadnie uznał, że przedmiotowa umowa jest ważna, D. M. nie uchylił się skutecznie od skutków prawnych oświadczenia woli zawartego w tej umowie oraz że pozwany nie wykonał wynikającego z niej zobowiązania polegającego na powstrzymaniu się od podjęcia i wykonywania działalności konkurencyjnej względem powodowej Spółki. Na marginesie warto zauważyć, że w toku postępowania apelacyjnego strona pozwana nie kwestionowała już ważności samej umowy jako takiej ani też nie twierdziła, że uchyliła się od skutków prawnych oświadczenia woli zawartego w tej umowie, a jedynie podnosiła, że Sąd Rejonowy błędnie dokonał wykładni przedmiotowego kontraktu. Z powyższym zarzutem należy się zgodzić - Sąd pierwszej instancji w nieprawidłowy sposób przyjął, iż postanowienie §6 ust. 1 umowy winno być interpretowane tak, jak wskazywała to powódka, to znaczy de facto jako suma średnich wynagrodzeń wypłaconych pozwanemu w okresie 12 miesięcy przed „ustaniem” (sformułowanie użyte w tytule umowy – k. 80 akt) stosunku pracy. Takie rozumienie spornego zapisu nie znajdowało odzwierciedlenia w literalnym brzmieniu §6 ust. 1 umowy. Co prawda dosłowne brzmienie umowy ma – jak już wyżej wspomniano – drugorzędne znaczenie z punktu widzenia interpretacji treści oświadczeń woli stron zawartych w danej umowie, niemniej jednak przy dokonywaniu wykładni tych oświadczeń nie można abstrahować od sposobu, w jaki umowa została sformułowana pod względem językowym. Postanowienie §6 ust. 1 umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy z dnia 1 sierpnia 2006 r. – opisując wysokość kary umownej, do której zapłaty będzie zobowiązany pracownik (pozwany), jeżeli naruszy zakaz konkurencji – stanowi o karze umownej „w wysokości 100% średniego wynagrodzenia brutto, wypłaconego pracownikowi w okresie 12 miesięcy przed ustaniem stosunku pracy […]” (k. 80v akt sądowych). W ocenie Sądu Rejonowego takie sformułowanie spornego zapisu jest „niefortunne i użycie słowa >średnie< może budzić wątpliwości” (s. 11 uzasadnienia zaskarżonego wyroku – k. 147 akt). Zdaniem Sądu Okręgowego skoro w §6 ust. 1 umowy mowa jest o karze umownej w wysokości „100% średniego wynagrodzenia brutto”, to w świetle reguł wykładni językowej nie powinno budzić wątpliwości, że chodzi o wynagrodzenie uśrednione na podstawie kwot uposażenia wypłaconego pracownikowi (pozwanemu) w okresie, o którym mowa w tym postanowieniu umowy, tzn. w czasie 12 miesięcy przed ustaniem stosunku pracy. Odmienne rozumienie powyższego postanowienia byłoby nieprawidłowe, jako że byłoby sprzeczne z zasadą per non est, albowiem oznaczałoby de facto całkowite pominięcie w procesie wykładni słowa „średnie” – poprzez uznanie, że w §6 ust. 1 umowy chodzi o „karę umowną w wysokości 100% wynagrodzenia brutto, wypłaconego pracownikowi w okresie 12 miesięcy przed ustaniem stosunku pracy […]”. Należy w tym miejscu przypomnieć, że reguła per non est oznacza zakaz takiego interpretowania aktów normatywnych, które powodowałoby, że pewne ich fragmenty okazałyby się zbędne. W ocenie Sądu Okręgowego powyższa zasada znajduje zastosowanie również w odniesieniu do wykładni umów, stanowiących prawo wiążące strony (czyli zawierających normy skuteczne inter partes – między stronami danego stosunku zobowiązaniowego). Dodatkowo warto zwrócić uwagę na znaczenie terminu „średni”, jakim strony posłużyły się w §6 ust. 1 spornej umowy. Otóż zgodnie z internetowym „Słownikiem języka polskiego” (dostępnym pod adresem: sjp.pwn.pl) określenie „średni” oznacza m. in.: „znajdujący się pomiędzy najmniejszą a największą wartością jakiejś wielkości” oraz „będący wynikiem dzielenia sumy pewnych składników przez ich liczbę”. Jak więc z powyższego wynika – użycie zwrotu „średni” („średnia” itp.) niejako z góry zakłada, że chodzi o pewną medianę obliczoną na podstawie większej ilości danych, np. z określonego przedziału czasu. Tymczasem „suma” to – według tego samego internetowego słownika – m. in. „wynik dodawania liczb”. W analogiczny sposób te dwa pojęcia (tzn. „średniej” i „sumy”) definiuje „Słownik języka polskiego” wydany w formie książkowej („Słownik języka polskiego. Tom trzeci R - Ż” pod redakcją naukową prof. Mieczysława Szymczaka, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, wydanie czwarte, Warszawa 1984, s. 370 i 454). „Średnia” nie jest więc pojęciem tożsamym ani nawet synonimicznym (bliskoznacznym) z „sumą”. Sporny zapis umowy posługuje się pojęciem „średniego wynagrodzenia brutto”, natomiast nie wspomina o sumie wynagrodzeń brutto. Wykładnię postanowienia §6 ust. 1 umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy zaprezentowaną przez Sąd pierwszej instancji należy więc uznać za nieprawidłową – w świetle przedstawionych wyżej rozważań. W konsekwencji za zasadny uznać trzeba zarzut uchybienia przez Sąd Rejonowy zasadzie swobodnej oceny dowodów, o której mowa w art. 233 §1 k.p.c. Rację ma apelujący pozwany, gdy podnosi, iż Sąd pierwszej instancji błędnie odczytał wolę stron umowy co do określenia kwotowego zakresu odpowiedzialności pozwanego za naruszenie zakazu konkurencji określonego w umowie z dnia 1 sierpnia 2006 r. (k. 80 akt). Ustalony przez Sąd niższej instancji zgodny zamiar stron dotyczący powyższej kwestii nie odpowiadał stanowi faktycznemu, albowiem pozostawał w sprzeczności z treścią umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy (a konkretnie mówiąc – był sprzeczny z brzmieniem §6 ust. 1 tej umowy). Warto w tym miejscu zauważyć, że przynajmniej część orzecznictwa stoi na stanowisku, iż przy wykładni woli ujętej w umowie pisemnej sens oświadczeń ustala się przyjmując za podstawę wykładni przede wszystkim tekst dokumentu, a podstawowe znaczenie przypada językowym regułom znaczeniowym (taki pogląd został wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 5 września 2012 r., sygn. akt: III APa 1/12; LEX nr 1238320). Ponadto w judykaturze podkreśla się, że wykładnia postanowień umowy nie może prowadzić do stwierdzeń w oczywisty sposób sprzecznych z jej treścią utrwaloną na piśmie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2004 r., sygn. akt: III CK 468/03; LEX nr 176102). Wobec powyższego należało uznać, że Sąd Rejonowy naruszył art. 233 §1 k.p.c., w nieprawidłowy sposób dokonując ustaleń co do woli (zgodnego zamiaru) stron umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy z dnia 1 sierpnia 2006 r. Sąd pierwszej instancji nie uchybił natomiast przepisowi art. 328 §2 k.p.c. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy, o których mowa w powyższym przepisie. Pozwany upatrywał naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 328 §2 k.p.c. w tym, że Sąd ten nie odniósł się do dowodu z dokumentu w postaci umowy o zakazie konkurencji, przedłożonego przez stronę pozwaną na ostatniej rozprawie (chodzi o kserokopię umowy widniejącą na k. 132 – 133 akt). Warto jednak zauważyć, iż wbrew twierdzeniom apelacji Sąd Rejonowy odniósł się do wskazanego wyżej dokumentu – choć uczynił to w sposób lapidarny – stwierdzając, że „[…] strony […] dążą do uśrednienia miesięcznego wynagrodzenia skoro chcą go wyliczać według zasad jak do ekwiwalentu za urlop (k. 133)” (str. 11 uzasadnienia zaskarżonego wyroku – k. 147 akt). Z kontekstu cytowanej wyżej części uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd pierwszej instancji uznał przedmiotowy dokument za wiarygodny dowód w niniejszej sprawie, skoro odwołał się do tego dokumentu w swoich rozważaniach prawnych. W tym stanie rzeczy nie może być mowy o naruszeniu przez Sąd Rejonowy przepisu art. 328 §2 k.p.c. Skoro w §6 ust. 1 spornej umowy mowa jest o karze umownej w wysokości 100% średniego wynagrodzenia brutto, wypłaconego pracownikowi w okresie 12 miesięcy poprzedzających „ustanie” stosunku pracy, to D. M. winien zapłacić na rzecz powodowej Spółki kwotę 3.768,88 złotych (por. kartę wynagrodzeń pozwanego – k. 93 akt). Warto dodać, że w toku postępowania apelacyjnego strona powodowa nie kwestionowała, że średnia wysokość wynagrodzenia D. M. w ciągu ostatniego roku przed rozwiązaniem stosunku pracy wyniosła 3.768,88 złotych. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 484 §1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. i §6 ust. 1 „Umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy” z dnia 1 sierpnia 2006 r. oraz w oparciu o art. 386 §1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie I sentencji w ten sposób, że zasądził od pozwanego D. M. na rzecz powódki Hurtowni (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w T. kwotę 3.768,88 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 26 czerwca 2015 r. do dnia zapłaty – tytułem kary umownej. O odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 §

§2zd.

pierwsze k.c. w zw. z art. 300 k.p. Jako datę wymagalności roszczenia Sąd przyjął 26 czerwca 2015 r. – czyli dzień wniesienia pozwu przeciwko D. M. ( vide data stempla pocztowego – koperta bez numeru, między k. 93 a k. 94 akt). W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu – jako bezzasadne, albowiem powódce nie przysługiwała kara umowna w wysokości przekraczającej kwotę 3.768,88 złotych (art. 484 §1 a contrario k.c. w zw. z art. 300 k.p. i §6 ust. 1 a contrario „Umowy o zakazie konkurencji […]” z dnia 1 sierpnia 2006 r.). Jednocześnie Sąd Okręgowy w oparciu o art. 100 k.p.c. zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu – w części, w której zasądził od pozwanego karę umowną na rzecz powodowej Spółki. Sąd miał w tej kwestii na względzie fakt, że roszczenie powódki zostało uwzględnione jedynie w części. O kosztach procesu za postępowanie apelacyjne Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o zasady: odpowiedzialności finansowej strony przegrywającej za wynik postępowania (art. 98 §

§3k.p.c.

w zw. z art. 99 k.p.c.) oraz rozstrzygania o kosztach w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji (art. 108 §1 k.p.c.). Pozwany wygrał postępowanie apelacyjne w całości, przysługiwał mu więc od powodowej Spółki zwrot kosztów procesu za postępowanie odwoławcze. Na koszty procesu poniesione przez D. M. w postępowaniu przed Sądem drugiej instancji składały się: opłata od apelacji – w kwocie 30,00 złotych – oraz koszty zastępstwa procesowego – w kwocie 450,00 złotych. Należy zauważyć, że w toku postępowania apelacyjnego pozwany był reprezentowany przez pełnomocnika procesowego (z wyboru) będącego radcą prawnym (tego samego, który zastępował już D. M. w postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Toruniu); pełnomocnik pozwanego złożył wniosek o zasądzenie od strony przeciwnej kosztów procesu (k. 2 apelacji – k. 150 akt). Wysokość kosztów zastępstwa procesowego należnych pozwanemu Sąd ustalił, biorąc pod uwagę przesłanki wskazane w art. 109 §2 k.p.c. oraz w §2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 490, ze zm.; zwane dalej „rozporządzeniem”) w zw. z §21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804). Sąd uznał, że kwestie wymienione w powyższych przepisach, tzn. niezbędny nakład pracy pełnomocnika, czynności podjęte przez niego w sprawie, jak również charakter niniejszej sprawy oraz wkład pracy pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia przemawiały za zasądzeniem na rzecz pełnomocnika pozwanego kosztów zastępstwa radcowskiego w wysokości równej stawce minimalnej, o której mowa w §12 ust. 1 pkt 1 w zw. z §11 ust. 1 pkt 2 w zw. z §6 pkt 4 rozporządzenia (wartość przedmiotu zaskarżenia w przypadku apelacji pozwanego wynosiła 7.538,00 złotych – k. 149 akt) w zw. z §21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie wszystkich cytowanych wyżej przepisów orzekł o kosztach procesu za postępowanie apelacyjne, zasądzając od powódki na rzecz pozwanego kwotę 480,00 złotych – tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję odwoławczą. Odrzuceniu podlegała natomiast apelacja strony powodowej – z uwagi na brak substratu zaskarżenia. W apelacji powodowa Spółka skarżyła rozstrzygnięcie polegające na oddaleniu powództwa co do kwoty 33.919,96 złotych. Należy jednak zauważyć, że w sentencji zaskarżonego wyroku brak jest punktu, który zawierałby takie rozstrzygnięcie – zaskarżone orzeczenie zawiera w swojej sentencji jedynie dwa punkty, obydwa dotyczące zasądzenia określonych kwot (brak jest punktu, który mówiłby o oddaleniu powództwa). W tym stanie rzeczy apelacja strony powodowej podlegała odrzuceniu – jako niedopuszczalna - z uwagi na fakt braku substratu zaskarżenia (art. 373 k.p.c.). Jak bowiem podkreśla się w judykaturze – w sytuacji, gdy strona wniosła środek odwoławczy dotyczący przedmiotu nieobjętego rozstrzygnięciem w sentencji orzeczenia, to środek ten podlega odrzuceniu jako niedopuszczalny z powodu braku substratu zaskarżenia (analogiczne stanowisko w powyższej kwestii zajął Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 14 stycznia 2015 r., sygn. akt: II UZ 60/14; LEX nr 1652391). Za utrwaloną należy uznać linię orzeczniczą nakazującą w tego typu sytuacji odrzucenie środka odwoławczego – jako niedopuszczalnego (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dni: 25 lutego 1997 r. (sygn. akt: II CKN 15/97, OSNC z 1997 r., nr 6-7, poz. 89), 11 września 2002 r. (sygn. akt: V CKN 1165/00; LEX nr 57221), 19 lipca 2006 r. (sygn. akt: I CZ 35/06; LEX nr 584195), 10 listopada 2009 r. (sygn. akt: II PZ 19/09; LEX nr 574537), 4 lutego 2011 r. (sygn. akt: I UZ 174/10; LEX nr 1391158) oraz 21 września 2011 r., sygn. akt: II PK 34/11; LEX nr 1103014). Wobec powyższego apelacja strony powodowej podlegała odrzuceniu. Odrzucenie apelacji wyłącza potrzebę merytorycznego ustosunkowywania się do zarzutów zawartych w tym środku odwoławczym. Bezzasadne było zażalenie powódki (ujęte w apelacji) na postanowienie o kosztach procesu zawarte w punkcie II sentencji zaskarżonego wyroku. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił wysokość kosztów procesu przysługujących stronie pozwanej od powodowej Spółki. Sąd Okręgowy podziela i czyni własnymi rozważania prawne Sądu pierwszej instancji dotyczące orzeczenia o kosztach procesu na rzecz pozwanego (str. 13 uzasadnienia zaskarżonego wyroku – k. 148 akt). Nie ma potrzeby, aby powtarzać te same rozważania – tym bardziej, że strona powodowa w apelacji nie sprecyzowała zarzutów pod adresem tej części rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego, która dotyczyła orzeczenia o kosztach procesu. Wobec powyższego Sąd Okręgowy oddalił zażalenie powódki na postanowienie o kosztach procesu – jako bezzasadne (art. 385 k.p.c. w zw. z art. 397 §2 zd. pierwsze k.p.c.). /-/SSO Hanna Cackowska-Frank /-/SSO Danuta Jarosz-Czarcińska (spr.) /-/SSO Danuta Domańska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.