Sygn. akt II AKa 208/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 listopada 2015 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSA Marzanna A. Piekarska – Drążek (spr.) Sędziowie: SA Krzysztof Karpiński SA Marek Czecharowski Protokolant: sekr. sąd. Łukasz Jachowicz przy udziale Prokuratora Jerzego Mierzewskiego po rozpoznaniu w dniu 12 listopada 2015 r. i 13 listopada 2015r. sprawy 1. A. P.
(1), s. R. i M. z d. R., ur. (...) w W. oskarżonego z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k., art. 258 § 3 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k., art. 258 § 2 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k., art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., art. 280§2 k.k. w zw. z art. 64 §2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. 2. A. Ł.
(1), s. A. i J. z d. G., ur. (...) w W. oskarżonego z art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. 3. M. D.
(1), s. A. i B. z d. P. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91§ 1 k.k., art. 281§ 1 k.k. w zw. z art. 64 §2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. 4. Ł. S.
(1), s. M. i I. z d. K. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 kk i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91§ 1 k.k., art. 281 k.k. w zw. z art. 65 §1 k.k. 5. P. K.
(1), s. syna H. i H. z d. S. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 280 § 2 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. 6. R. P.
(1), s. R. i M. z d. R. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 263 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., art. 281 k.k. w zw. z art. 64 §1 k.k. w zw. z art. 65 §1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., art. 119 § 1 k.w., art. 56 ust. 1 Ustawy z dnia 29.07.2005r., art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 64 §1 k.k. w zw. z art. 65 §1 k.k., art. 119 § 1 k.w. 7. E. P.
(1), s. R. i M. z d. R., ur. (...) w W. oskarżonego z art. 279 § 1 k.k. w zw. z art.65 § 1 k.k. w zw. z art. 91§ 1 k.k., art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 64 §1 k.k. w zw. z art. 65 §1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 65 §1 k.k., art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. w zw. z art. 65 §1 k.k. 8. M. R.
(1), s. D. i M. z d. L. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 279 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. 9. M. J.
(1), s. J. i J. z d. Z. ur. (...) (...) w W. oskarżonego z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91§ 1 k.k., art. 281 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 64 §1 k.k. w zw. z art. 65 §1 k.k., art. 279 k.k. w zw. z art. 64 §1 k.k. w zw. z art. 65 §1 k.k., art. 56 ust. 3 Ustawy z dnia 29.07.2005r. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. 10. R. P.
(2), s. Z. i D. z d. R. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., art. 281 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. 11. M. K.
(1), s. J. i I. z d. S., ur. (...) w W. oskarżonego z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. 12. E. D.
(1), s. W. i E. z d. D. ur. (...) marca (...)w W. oskarżonego z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., art. 281 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., art. 119 §1 k.w., art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 65 §1 k.k.(x2), art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 65 §1 k.k., art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. 13. R. R.
(4), s. R. i B. z d.S. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91§ 1 k.k. k.k., art. 281 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. 14. M. L.
(1), s. M. i H. z d. S. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 56 ust. 3 w zb. z art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005r. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. 15. B. Z.
(1), s. W. i H. z d. K. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005r. w zw. z art. 12 k.k. 16. S. B.
(1), s. G. i W. z d.L. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29 .07.2005r. w zw. z art. 12 k.k. 17. R. W.
(1), s. W. i E. z d. K., ur. (...) w W. oskarżonego z art. 291 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. z zw. z art. 65 § 1 k.k. 18. M. M.
(5), s. R. i D. z d. G. ur. (...) w W. oskarżonego z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. na skutek apelacji, wniesionych przez obrońców oskarżonych i prokuratora od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 3 kwietnia 2014 r., sygn. akt VIII K 107/11 I. zmienia wyrok w zaskarżonej części w ten sposób, że: 1. uchyla orzeczenie o karze łącznej wymierzonej oskarżonemu R. P.
(1)w pkt XXX wyroku; 2. uniewinnia R. P.
(1)od popełnienia czynu zarzucanego mu w pkt XXI, przypisanego oskarżonemu w pkt XXVII wyroku; 3. utrzymuje w mocy w pozostałej części wyrok w sprawie R. P.
(1); 4. na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 §1 k.k., biorąc za podstawę pozostałe, orzeczone zaskarżonym wyrokiem wobec R. P.
(1)kary, wymierza temu oskarżonego karę łączną: 11 (jedenastu) lat pozbawienia wolności oraz grzywny w ilości 300 (trzystu) stawek dziennych po 50 (pięćdziesiąt) złotych jedna; 5. uniewinnia oskarżonego E. D.
(1)od popełnienia: - czynu zarzuconego w pkt XLV lit. „i”, co do którego w pkt LVIII zaskarżonego wyroku orzeczono o umorzeniu postępowania, - czynu zarzuconego w pkt XLV lit. „m”, eliminując równocześnie jego znamiona z opisu ciągu przestępstw przypisanego oskarżonemu w pkt LVI ppkt 9 wyroku; 6. obniża karę łączną pozbawienia wolności orzeczoną w pkt VII wobec oskarżonego A. P.
(1)do lat 12 (dwunastu); II. utrzymuje w mocy wyrok w pozostałej części wobec oskarżonego E. D.
(1)i A. P.
(1)oraz w całości w stosunku do pozostałych oskarżonych: A. Ł.
(1), M. D.
(1), Ł. S.
(1), P. K.
(1)E. P.
(1), M. R.
(1), M. J.
(1), R. P.
(2), M. K.
(1), R. R.
(4), M. L.
(1), B. Z.
(1), S. B.
(1), R. W.
(1)i M. M.
(5); III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz obrońców wyznaczonych z urzędu wynagrodzenie za pomoc prawną świadczoną oskarżonym w postępowaniu przez Sądem Apelacyjnym, adwokatom: P. K.
(2), K. P., P. W.
(1), Z. R., B. M., P. F., M. S.
(1), P. O.
(1), I. B. – K., J. A., M. P., B. D., Romie D. O., M. R.
(2), M. Ł., P. P.
(1)i P. K.
(3)– Kancelarie Adwokackie w W. - w kwotach po 885, 60 złotych (osiemset osiemdziesiąt pięć złotych i sześćdziesiąt groszy), w tym 23% VAT; IV. zwalnia oskarżonych od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze obciążając wydatkami Skarb Państwa. UZASADNIENIE Sąd Okręgowy rozpoznając ponownie sprawę, na skutek wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 grudnia 2010 r. (sygn. akt II AKa 252/10), rozstrzygał sprawę w zakresie 56 zarzutów przestępstw postawionych 18 oskarżonym. Wyrok Sądu Okręgowego został wydany w dniu 3 kwietnia 2014 r. (sygn. obecnej sprawy SO VIII K 107/11). 1. Oskarżonemu A. P.
(1)zarzucono 13 przestępstw. Wyrokiem Sądu Okręgowego został uniewinniony w pkt V od popełnienia zarzutu IV, V i VI, tj. trzech kradzieży z włamaniem dokonanych w lutym, maju i czerwcu 2000 r. (E., 2 włamania do „J. (...)”) , natomiast za pozostałe przestępstwa skazany: - w pkt I - na podstawie art. 280 § 1 k.k., 64 § 1 k.k. na karę 3 lat pozbawienia wolności i grzywnę 80 stawek po 50 zł, - w pkt II – na podstawie art. 258 § 3 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. na karę 3 lat pozbawienia wolności, - w pkt III – na podstawie art. 258 § 2 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, - w pkt IV – za ciąg przestępstw zarzucanych w pkt VII – XII a/o (6 kradzieży z włamaniem w październiku 2000 r.), zakwalifikowany na podstawie art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2, art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., skazany na karę 9 lat pozbawienia wolności, grzywnę 200 stawek po 50 zł, - w pkt VI na podstawie art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. i art. 65 § 1 k.k. (rozbój z bronią w L. (...)) na 6 lat pozbawienia wolności i grzywnę 200 stawek po 50 zł. wyroku. W pkt VII Sąd Okręgowy orzekł wobec oskarżonego karę łączną 13 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę w ilości 300 stawek po 50 złotych. Apelację w sprawie A. P.
(1)wniósł jego obrońca , zarzucając pierwotnie naruszenie art. 5 § 2 k.p.k., 7 i 410 k.p.k., przejawiające się w szczególności w daniu wiary zeznaniom świadka koronnego P. O.
(2). Obrońca zarzucił także naruszenie art. 91 § 1 k.k., art. 424 § 1 k.p.k. oraz wymierzenie rażąco surowej kary. Wniósł o uniewinnienie oskarżonego lub o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Podczas rozprawy apelacyjnej, w dniu 13 listopada 2015 r., obrońca A. P.
(1)cofnęła apelację w części dotyczącej winy oskarżonego, podtrzymując jedynie zarzut rażącej surowości kary (kar jednostkowych i kary łącznej). Obrońca uczyniła to zgodnie z wolą oskarżonego, wyrażoną w przekazanym Sądowi własnoręcznym oświadczeniu A. P. z dnia 12 listopada 2015 r., w którym stwierdził, że cofa apelację obrońcy, co do winy i popiera ją odnośnie wniosku o złagodzenie kary, cyt.: „Przyznaję się i wnoszę o łagodną karę”. 2. Oskarżony A. Ł.
(1)odpowiadał w ponownym rozpoznaniu sprawy wyłącznie w zakresie jednego - XIV zarzutu a/o, za który został skazany w pkt VIII wyroku na podstawie art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. w zw. z art. 12 k.k. i art. 65 § 1 k.k. na karę 4 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę 200 stawek po 50 złotych. W sprawie A. Ł. jest prawomocna kara łączna 14 lat pozbawienia wolności i grzywna orzeczone wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 9 grudnia 2010 r. Apelację wniósł obrońca A. Ł.
(1). Zaskarżając wyrok na korzyść oskarżonego zarzucił naruszenie art. 7, 2 § 2, 4 oraz art. 5 § 2 k.p.k. polegające na błędnej ocenie zeznań P. O. i wyjaśnień M. W. oraz wyjaśnień oskarżonego. Zarzucił także błąd w ustaleniach faktycznych i wniósł o uniewinnienie A. Ł. lub uchylenie wyroku. Zarzuty o podobnym charakterze zawarł w swoim piśmie A. Ł. podnosząc nadto zarzut stronniczego nastawienia sędziego przewodniczącego do oskarżonego (k. 4348 – 51). 3. Oskarżony M. D.
(1), który w niniejszej sprawie ma już prawomocnie orzeczoną karę łączną 11 lat pozbawienia wolności i grzywnę 250 stawek po 50 zł, został ponownie skazany w części uchylonej sprawy za czyny z pkt XV a/o. Oskarżony został skazany za 5 rozbojów na obywatelach A. – pkt X wyroku na podstawie art. 280 § 1 k.k., 64 § 2 k.k., 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. na karę 5 lat pozbawienia wolności i 150 stawek po 50 zł grzywny. Za czyn z art. 281 k.k., 64 § 2 k.k., 65 § 1 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności i grzywnę 70 x 50, uniewinniony od dwóch zarzutów rozbojów. M. D. wymierzono karę łączną 6 lat pozbawienia wolności i 250 stawek grzywny po 50 zł. Apelację od wyroku wniósł obrońca oskarżonego zarzucił, naruszenie art. 7 k.p.k. poprzez błędną ocenę zeznań świadka koronnego, naruszenie art. 5 § 2 k.p.k., art. 332 § 1 pkt 2 k.p.k., art. 413 § 2 k.p.k. poprzez nieustalenie istotnych elementów w opisie czynów, naruszenie art. 424 § 1 k.p.k. błąd w ustaleniach faktycznych i rażącą surowość kary. Obrońca wniósł o uniewinnienie oskarżonego. 4. Oskarżony Ł. S.
(1), skazany prawomocnie przez Sąd Apelacyjny w poprzednim wyroku na karę łączną 10 lat pozbawienia wolności i grzywnę (250 x 50), odpowiadał ponownie za zarzut XVI a/o dotyczący 7 rozbojów na obywatelach A.. Skazany za cztery przestępstwa w pkt XIV i XV wyroku, na podstawie art. 280 § 1 k.k. i art. 281 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., uniewinniony od trzech zarzutów (pkt XVI), został skazany na karę łączną 4 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę 150 x 50 zł. Apelacja obrońcy oskarżonego zarzuca nieprecyzyjny opis czynów i dowodną ocenę zeznań świadka koronnego, tj. naruszenie art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., 6 k.p.k., 7 k.p.k., 5 § 1 i 2 k.p.k. Obrońca wniósł o uniewinnienie oskarżonego, bądź ponowne rozpoznanie sprawy. W osobistym piśmie oskarżonego (k. 4425 – 4435) zawarł on podobne zarzuty co do pomówienia P. O., a ponadto zarzut niewłaściwego kierowania rozprawą. 5. Oskarżony P. K.
(1)został osądzony ponownie w zakresie zarzutu XVII a/o, tj. rozboju dokonanego na osobie M. K.
(2). Uznany za winnego w pkt XVIII wyroku został skazany na podstawie art. 280 § 2 k.k., 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. na karę 4 lat pozbawienia wolności i grzywnę 100 x 50 zł. W apelacjiobrońcy i osobistym piśmie oskarżonego (k. 4438 – 46) zarzucono naruszenie art. 7, 5 § 2 i art. 424 k.p.k. w odniesieniu do oceny zeznań P. O. i M. W., odmówienia wiary wyjaśnieniom oskarżonych, oceny braku śladów na miejscu przestępstwa, zarzucono błąd w ustaleniach faktycznych i rażąco surową karę. Skarżący wnieśli o uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie uchylenie wyroku lub złagodzenie kary. 6. Oskarżony R. P.
(1), skazany prawomocnie przez Sąd Apelacyjny w części sprawy na karę 10 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności i grzywnę 250 stawek po 250 zł, odpowiadał ponownie w zakresie zarzutów XVIII – XXIII a/o: - w pkt XXI wyroku skazany na podstawi art. 263 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, - w pkt XXII skazany za 34 rozboje, na podstawie art. 280 § 1 k.k., art. 64 § 1 k.k., art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. na karę 9 lat pozbawienia wolności i grzywnę 200 x 50zł, - w pkt XXIII skazany za czyn z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k., art. 65 § 1 k.k. na 1 rok pozbawienia wolności i grzywnę 50 x 50 zł, - w pkt XXIV skazany za 2 kradzieże rozbójnicze z art. 281 k.k., art. 64 § 1 k.k., art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności i grzywnę 100 x 50 zł, - w pkt XXVII skazany na podstawie art. 56 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności i grzywnę 70 x 50 zł, - w pkt XXVIII skazany na podstawie art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności i grzywnę 80 x 50 zł. Częściowo uniewinniony, w części umorzono postępowanie (pkt XX, XXV, XXVI i XXIX wyroku). R. P.
(1)został skazany na karę łączną 12 lat pozbawienia wolności i grzywnę 350 stawek po 50 zł. Apelacja obrońcy oraz pismo osobiste oskarżonego (k. 4353) zawierają zarzuty dowolnej oceny zeznań świadka koronnego i innych dowodów, przez co Sąd Okręgowy miał naruszać art. 7 k.p.k., 4 i 5 k.p.k. Zarzucili błąd w ustaleniach faktycznych. Skarżący wnieśli o uniewinnienie oskarżonego. 7. Sprawa oskarżonego E. P.
(1)była w całości ponownie rozpoznawana przez Sąd Okręgowy. Oskarżonemu przedstawiono 10 zarzutów w pkt XXIV – XXXIII a/o. E. P.
(1)został uniewinniony od zarzutów dwóch włamań do jubilera oraz 2 z 3 zarzutów rozbojów na ob. A. (pkt XXXII i XXXVI wyroku). Skazania z pkt XXXI, XXXIV, XXXVII wyroku za czyny z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. doprowadziły do orzeczenia kary łącznej 8 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności i grzywny 250 stawek po 50 zł. Apelacja obrońcy oskarżonego zarzuca obrazę art. 4 k.p.k., 5 § 2 k.p.k., 7 i 410 k.p.k. poprzez skazanie E. P. na podstawie nieprawdziwych dowodów, głównie zeznań świadka koronnego, interpretowanych na niekorzyść oskarżonego. Obrońca zarzucił także błąd w ustaleniach faktycznych sprawy oraz naruszenie prawa materialnego – art. 279 § 1 k.k., art. 64 i art. 65 k.k. Wniósł o uniewinnienie oskarżonego. 8. Oskarżony M. R.
(1), którego sprawę uchylił Sąd Apelacyjny w całości do ponownego rozpoznania, stanął pod 4 zarzutami kradzieży z włamaniem (zarzuty XXXVI – XXXIX a/o). Uniewinniony od zarzutu XXXVI, został skazany za ciąg trzech włamań, za co w pkt XLI wyroku, na podstawie art. 279 § 1 k.k., art. 13 § 1 w zw. z art. 279 § 1 k.k., art., 91 § 1 k.k. wymierzono mu karę 4 lat pozbawienia wolności i grzywnę 200 stawek po 50 zł. Obrońca oskarżonego, w apelacji wniesionej na jego korzyść, zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych powstały na skutek dowolnej oceny zeznań świadka koronnego P. O.. Zarzucił ponadto rażącą obrazę art. 443 k.p.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., którego zastosowanie miało wpłynąć na wydanie surowszego wyroku (kary). Obrońca wniósł o uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie uchylenie wyroku lub złagodzenie kary. 9. Sprawa oskarżonego M. J.
(1)była uchylona w części. Sąd Apelacyjny w prawomocnym wyroku z 9 grudnia 2010 r. wymierzył oskarżonemu karę 6 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności i grzywnę 250 x 50 zł. W ponownym rozpoznaniu M. J. odpowiadał w zakresie zarzutu 15 rozbojów na ob. A. – zarzut XL a/o, włamania do Spółki (...) – zarzut XLI oraz zarzutu obrotu znacznymi ilościami narkotyków – XLII. Sąd Okręgowy skazał M. J. w ramach zrzutu XL a/o za 11 rozbojów z art. 280 § 1 k.k., kradzież z art. 278 § 1 k.k. i jedno przestępstwo z art. 281 k.k., wszystkie w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k. – pkt XLIII – XLV wyroku, umorzył postępowanie wobec 2 zarzutów objętych pkt XL oskarżenia. Skazał ponadto M. J. za włamanie do Sp. T. – pkt XLVII wyroku – art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k., 65 § 1 k.k. na 2 lata pozbawienia wolności i grzywnę 100 x 50 oraz za obrót znacznymi ilościami narkotyków – pkt XLVIII wyroku – art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 29 lipca 2005 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k., art. 12 k.k., art. 65 § 1 k.k. na karę 3 lata pozbawienia wolności i grzywnę 100 x50. W pkt XLIX wymierzono M. J.
(1)karę łączną 9 lat pozbawienia wolności i 250 stawek grzywny po 50 zł. W apelacji obrońcy oskarżonego oraz w osobistym oświadczeniu M. J. (k. 4268 – 4272) zarzucono naruszenie przepisów postępowania; art. 2, 9 § 1, 167 § 1, art. 7, 410, art. 424 k.p.k., co ma się sprowadzać do zaniechania wykrycia prawdy materialnej, weryfikacji zeznań świadka koronnego, niewłaściwej oceny wyjaśnień oskarżonego. Skarżący zarzucili błąd w ustaleniach faktycznych oraz rażącą surowość kary, a nawet orzeczenie surowszej kary niż w pierwszym wyroku Sądu Okręgowego. 10. Oskarżony R. P.
(2), skazany prawomocnie przez Sąd Apelacyjny na karę łączną 8 lat pozbawienia wolności i grzywnę (250 x 50), został ponownie osądzony w części dotyczącej zarzutu XLIII, tj. 7 rozbojów na Azjatach. W pkt L wyroku Sąd uznał go za winnego 4 przestępstw z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k., w tym 1 usiłowania, jedno z przestępstw zakwalifikowano na podstawie art. 281 k.k. – pkt LI, zaś z dwóch uniewinniono oskarżonego - pkt LII. W pkt LIII wymierzono R. P.
(2)karę łączną 5 lat pozbawienia wolności i 150 stawek po 50 zł. Apelacja obrońcy oskarżonego zawiera zarzut dowolnej oceny zeznań świadka P. O. – naruszenie art. 7 k.p.k. oraz zarzuty naruszenia art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. i art. 443 k.p.k. w zakresie orzeczenia kary łącznej i osobny zarzut rażącej surowości kary. Prokurator, w trakcie rozprawy apelacyjnej dnia 13 listopada 2015 r. poparł częściowo apelację obrońcy oskarżonego wnosząc o uniewinnienie R. P. od zarzutu XLIII „c” a/o, wchodzącego w skład ciągu przestępstw z pkt L wyroku. 11. Sprawa oskarżonego M. K.
(1)była w całości przedmiotem ponownego rozpoznania. Oskarżony został w pkt LIV wyroku uznany za winnego trzech rozbojów na ob. A. i na podstawie art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. skazany na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności i 100 stawek grzywny po 50 zł. Obrońca oskarżonego w apelacji zarzuca naruszenie art. 410 k.p.k., błędną ocenę jedynego dowodu – zeznań świadka koronnego, a w wyniku tego błąd w ustaleniach faktycznych. M. K.
(1)w piśmie zatytułowanym „Apelacja” (k. 4218) wniósł, podobnie jak jego obrońca, o uniewinnienie z powodu „niewystarczającego materiału dowodowego”. 12. Oskarżony E. D.
(1)został osądzony ponownie w zakresie wszystkich zarzucanych mu przestępstw, tj. w pkt XLV a/o dot. 43 rozbojów na Azjatach, pkt XLVI – XLVII – kradzieży torebek kobietom oraz pkt XLVIII kradzieży rozbójniczej torebki pokrzywdzonej U. S.. Uznany został w pkt LVI wyroku w ramach zarzutów XLV, za winnego 32 przestępstw z art. 280 § 1 k.k., 65 § 1 i 91 § 1 k.k., w pkt LVII – dwóch przestępstw kwalifikowanych z art. 281 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 91 § 1 k.k. i jednego z art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., art. 91 § 1 k.k. – pkt LX. W pkt LXIII skazany za przestępstwo z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. na karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności i grzywnę 50 x 50 zł. Odnośnie zarzutów XLV „i”, „k” i XLVII postępowanie umorzono – pkt LVII – LIX wyroku. E. D.
(2)Sąd Okręgowy wymierzył kary łączne 9 lat pozbawienia wolności i 250 stawek grzywny po 50 zł – pkt LXIV wyroku. Od tego wyroku w sprawie E. D. odwołali się na korzyść oskarżonego obrońca i prokurator. Obrońca zakwestionował winę oskarżonego w całości, zarzucając naruszenie art. 7 k.p.k., 410, 413 § 1, 424 § 1 k.p.k., godząc głównie w zeznania świadka koronnego, które miały doprowadzić do błędnych ustaleń faktycznych. Wniósł o uniewinnienie E. D.. Prokurator zaś wniósł o uniewinnienie oskarżonego od czynu przypisanego w pkt LVI ppkt 9 wyroku oraz LVIII „i” wyroku (czyn umorzony). 13. Sprawa R. R.
(4)była w całości rozpoznawana ponownie. Z zarzucanych mu w pkt XLIX a/o rozbojów został uznany winnym czterech czynów z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. i art. 65 § 1 k.k. oraz jednego kwalifikowanego na podstawie art. 281 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k., 65 § 1 k.k. (pkt LXVI – LXVII wyroku). Sąd Okręgowy wymierzył mu karę łączną 5 lat pozbawienia wolności i 150 stawek po 50 zł. Wyrok zaskarżył w całości obrońca R. R., zarzucając naruszenie art. 413 § 1 pkt 1 k.p.k., art. 6, 7, 5 § 2 i 410 k.p.k., kontestując ustalenia o winie oskarżonego oparte na zeznaniach P. O.. Zarzucił ponadto naruszenie art. 1 ustawy o świadku koronnym, art. 170 § 1 i 171 § 1 k.p.k. Wniósł o uniewinnienie R. R.. 14. M. L.
(1)został osądzony ponownie w zakresie zarzutu L – obrotu znacznymi ilościami narkotyków i zarzutu LI – posiadania ziela konopi, co do którego postępowanie umorzono. W pkt LXX wyroku uznano M. L. winnym przestępstwa z art. 56 ust. 3 i art. 59 ust. 1 ustawy z 29 lipca 2005 r. w zw. z art. 11 § 2 k.k., art. 12 k.k. i art. 4 § 1 k.k. i skazano na karę 3 lat pozbawienia wolności i 100 stawek dziennych grzywny po 50 zł.( kary wykonane). Obrońca oskarżonego zaskarżył wyrok. Obrońca M. L. zakwestionował wiarygodność zeznań P. O. i M. W. złożonych w 2004 r., w kontekście naruszenia art. 5 § 2 k.p.k., art. 7, 410 i 424 k.p.k. Podobne zarzuty zawarł w swym piśmie (k. 4468 – 69) M. L., wnosząc tak jak jego obrońca o uniewinnienie. 15. Oskarżony B. Z.
(1)został oskarżony w pkt LII o przestępstwo obrotu narkotykami, skazany w pkt LXXIII wyroku za udzielnie odpłatne 50 gram marihuany i 6 g heroiny na podstawie art. 59 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k. na 2 lata pozbawienia wolności. Apelacja obrońcy zarzuca naruszenie art. 4, 5 § 2 , 7 k.p.k. poprzez oparcie ustaleń o winie oskarżonego na zeznaniach świadka koronnego. Obrońca podnosi nadto zarzut rażącej surowości kary. Wniosek – o uniewinnienie. 16. S. B.
(1)został oskarżony o taki sam czyn. W pkt LXXIV wyroku skazany na podstawie art. 59 ust. 1 ww. ustawy w zw. z art. 12 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności (przyjęto, że udzielił nie mniej niż kilkunastu porcji narkotyków). Apelacja obrońcy S. B. utrzymana jest w podobnym tonie co apelacja B. Z., podważa bowiem ustalenia faktyczne oparte na zeznaniach świadka koronnego. Obrońca wniósł o uniewinnienie oskarżonego. 17. Oskarżony R. W.
(1)został uznany w pkt LXXV wyroku Sądu Okręgowego za winnego przestępstwa z art. 291 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 12 k.k. i skazany na 2 lata pozbawienia wolności i 200 stawek dziennych po 100 zł grzywny. Obrońca oskarżonego w apelacji zarzucił naruszenie art. 79 § 1, art. 6 i art. 202 § 1 k.p.k. poprzez brak aktualnych ustaleń co do poczytalności oskarżonego. Zarzucił naruszenie art. 7 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., 410 i 424 k.p.k. na tle oceny zeznań P. O. i wyjaśnień M. W. oraz naruszenie art. 33 § 3 k.k. przy orzekaniu grzywny i wymierzenie rażąco surowych kar. Wniósł o uniewinnienie oskarżonego. 18. M. M.
(5), którego zarzut LVI a/o był przedmiotowo pierwszego rozpoznania (zarzut połączono do wspólnego rozpoznania przed ponownym otwarciem przewodu sądowego), został uznany winnym rozboju z użyciem broni palnej w sklepie jubilerskim „L. (...)” na ul. (...) w W., dnia 30 października 2000 r. i za to skazany w pkt LXXVIII wyroku na karę 5 lat pozbawienia wolności i grzywnę 150 x 50 zł, na podstawie art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. Apelacja obrońcy oskarżonego zarzuca naruszenie art. 7 i 410 k.p.k. przy ocenie zeznań P. O., co skutkować miało błędnie ustalonym przebiegiem zdarzeń przyjętych za podstawę skazania. Skarżący wniósł o uniewinnienie oskarżonego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Wyrok Sądu Okręgowego został w części zmieniony na skutek uznania apelacji prokuratora i obrońcy E. D.
(1)dotyczącej dwóch zarzutów rozbojów przypisanych temu oskarżonemu, co do których strony słusznie wniosły o uniewinnienie oskarżonego. Sąd odwoławczy uwzględnił nadto częściowo apelację obrońców oskarżonych R. P.
(1)i A. P.
(1). Konieczność wydania orzeczenia reformatoryjnego w sprawie E. D.
(1)wynikała wprost z ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Okręgowy na str. 102 i 146 uzasadnienia wyroku. Sąd jednoznacznie ustalił, że w rozboju dokonanym w marcu 2003 r. na osobie obywatela W. D. H. – zarzut XLVm a/o nie brał udziału E. D., a w związku z tym skazanie go poprzez objęcie tego zdarzenia ciągiem przestępstw przypisanym oskarżonemu w pkt LVI ppkt 9 wyroku było błędem. Świadek koronny P. O. wykluczył udział E. D. w tym rozboju, a żaden inny dowód nie wskazywał na taki udział, dlatego uniewinnienie oskarżonego było konieczne. Ponieważ akt oskarżenia nie korzystał z konstrukcji ciągu przestępstw, zarzucając oskarżonemu każdy z kilkudziesięciu rozbojów jako osobne przestępstwo z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., stąd też forma orzeczenia reformatoryjnego jest taka, jak wniósł prokurator – uniewinnienie od zarzucanego czynu. Sąd Apelacyjny orzekł o wyeliminowaniu równocześnie znamion tego przestępstwa (zarzucanego E. D. w pkt XLV „m”) z opisu czynu przypisanego w pkt LVI wyroku. Wprawdzie przyjęte formy skazania w zw. z art. 91 § 1 k.k. pozwalają na pominięcie jednego z przestępstw w opisie ciągu, jednak oskarżenie E. D. za każdy z 43 rozbojów z osobna oraz ilość czynów, nakazywała wybór czytelnego sposobu oczyszczenia oskarżonego od udziału w napadzie na D. H. (pkt I5 odnośnik drugi wyroku SA). Sąd Okręgowy przyznał także, że pomyłką było uznanie dokonania rozboju zarzucanego E. D. w pkt XLV „i” a/o. Sąd Okręgowy przyznał na str. 146 uzasadnienia wyroku, że wnikliwa analiza zeznań świadka koronnego wskazuje na tożsamość czynów zarzucanych E. D. w pkt XLV „i” oraz XLV „f”. Zdarzenie miało miejsce zimą 2003 r. i za takowe E. D. został skazany w pkt LVI ppkt 5 wyroku (także R. P.
(1)w pkt XXII ppkt 9 wyroku). Sąd w pkt LVIII wyroku umorzył postępowanie wobec E. D. na podstawie art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k., podczas gdy, co sam przyznaje, art. 414 § 1 k.p.k. wskazywał na konieczność uniewinnienia oskarżonego. Sąd Apelacyjny uniewinnił więc E. D. od czynu zarzucanego mu w pkt XLV „i”, co do którego w pkt LVIII zaskarżonego wyroku orzeczono o umorzeniu postępowania. Orzeczenie to odpowiada sytuacji współsprawcy rozboju dokonanego zimą 2003 r. w W. na ul.(...), tj. R. P.
(1). Oskarżony ten został uznany przez Sąd Okręgowy winnym tego przestępstwa w pkt XXII ppkt 9 wyroku, zaś uniewinniony od tożsamego zarzutu – pkt XX „m” a/o, wskazującego na wiosnę 2003 r. W tym zakresie należało uznać apelację prokuratora, odnośnie do E. D., co nie oznacza wcale uznania zarzutów obrońców oskarżonych mówiących o chaosie i przypadkowości, czy nieokreśloności przestępstw przypisanych oskarżonym, a polegających na kilkudziesięciu napadach rabunkowych na obywateli A., które miały miejsce w 2002 i 2003 r. Przeciwnie, samokrytyka Sądu Okręgowego i staranność w badaniu każdej informacji płynącej z zeznań P. O.
(2)– współsprawcy tych przestępstw - wskazuje na poważne potraktowanie wytycznych Sądu Apelacyjnego mówiących o potrzebie doprecyzowania ustaleń faktycznych i określenia ról poszczególnych sprawców. Wywołana na wstępie niniejszego uzasadnienia sprawa E. D.
(1)pociąga naturalną potrzebę pozostania przy tematyce tzw. rozbojów na A. i tzw. kradzieży na wyrwę. W tej części sprawy Sąd Apelacyjny musiał odnieść się do jeszcze jednego, zgodnego wniosku stron, podczas rozprawy odwoławczej o uniewinnienie oskarżonego R. P.
(2)od zarzutu XLIII „c”, przypisanego mu w ciągu przestępstw z pkt L wyroku ppkt 3. Obrońca oskarżonego, w pkt 2 apelacji uznał, że Sąd Okręgowy zmieniając adres miejsca przestępstwa skazał R. P. mimo braku skargi uprawnionego oskarżyciela i powinien w tym zakresie umorzyć postępowanie. Prokurator odnosząc się do tego na rozprawie apelacyjnej stwierdził, że zmiana adresu miejsca przestępstwa zmienia tożsamość zdarzenia i zradykalizował stanowisko samego skarżącego wnosząc o uniewinnienie R. P. od zarzutu XLIII „c” a/o. Sąd Apelacyjny, po analizie zeznań świadka koronnego P. O.
(2)z k. 2940 (t.16) i k. 9723 (t. 51), wskazanych jako podstawa ustaleń faktycznych, uznał, że strony nie mają racji kwestionując fakt popełnienia przypisanego R. P. przestępstwa, bądź naruszenia tożsamości czynu, czy sugerując pomyłkę Sądu podlegającą na nierozróżnianiu wielu zdarzeń. O ile zachwianie przekonania Sądu odwoławczego o prawidłowości ustaleń zaprezentowanych przez Sąd meriti leży w interesie oskarżonych i ich obrońców, o tyle stanowisko prokuratora jest niezrozumiałe. Wnioski stron świadczą o pobieżnej analizie materiału dowodowego. Ustalenia faktyczne w zakresie 50 napadów na obywateli A., przypisane 9 oskarżonym w różnych składach osobowych, są bardzo klarownie, chronologicznie zaprezentowane w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego na str. 85 – 126. Opis ten rozpoczynają przestępstwa dokonane w październiku 2002 r., poprzez kolejne miesiące 2003 r., aż do 30 lipca 2003 r. Opis każdego z czynów zawiera określenie czasowe wskazujące na miesiąc i rok oraz przybliżony odcinek czasowy pomiędzy napadami. W nielicznych przypadkach, do których należy czyn zarzucany w pkt XLIII „c” a/o R. P. (we współdziałaniu z E. D., M. K., Ł. S. i M. D.), czas określono porą roku, w tym wypadku jako zima 2003 r. Z opisu przestępstw i przestrzeganej chronologii zdarzeń wynika jednoznacznie, że dotyczy to początków 2003 r. – okresu zimowego (do marca 2003 r.). Opisu czynów nie należy bowiem odrywać od zdarzeń poprzedzających – z grudnia 2002 r. i następujących po nich – w marcu 2003 r. Skarżący nie dostrzegają, że opis rozbojów na A. stanowi logiczną, czasową całość, w której zawarte są łączniki, typu: „niedługo po poprzednim zdarzeniu” (str. 101), ”kilka tygodni później” (k. 122). Całość opisu nie pozostawia wątpliwości co do rzeczywistego czasu czynów, choć nie wskazuje na datę dzienną. Zarzuty obrońców oskarżonych dotyczące nieokreślenia czasu przestępstw są więc gołosłowne, bowiem procedura karna w art. 332 § 1 pkt 2 k.p.k., ani w art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. nie obliguje organów procesowych (oskarżyciela i Sądu) do wskazania dziennej daty zarzucanego, czy przypisanego czynu. W wielu, jeśli nie większości przestępstw, wymóg taki uniemożliwiałby ściganie i skazanie. Dokładne określenie czynu, którego wymagają przywołane przepisy odnosi się do jednoznacznego wskazania sprawcy przestępstwa, a więc sprawcy czynu nacechowanego znamionami zabronionego przez ustawę działania. Takie okoliczności jak czas, miejsce dane osoby pokrzywdzonej są identyfikatorami tego działania, jednak ustawodawca nie stawia bezwzględnego wymogu precyzyjnego wskazania daty czynu, a tym bardziej personifikacji pokrzywdzonego (w sensie potwierdzenia danych osobowych). W tym ostatnim względzie kodeks nie nakłada żadnych rygorów, mówiąc o czasie, miejscu, sposobie, okolicznościach i skutkach działania sprawcy (art. 332 § 1 pkt 2 k.p.k.). Właściwe rozumienie tego przepisu i art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. prowadzi do wniosku o konieczności określenia czynu, co sprowadza się do dokładnego opisu tego co uczynił sprawca, a co nosi znamiona przestępstwa. Określenie czasu, miejsca i okoliczności służy osadzeniu tego przestępnego działania (bądź zaniechania) w realiach czasowo – przestrzennych. Wskazanie ofiary przestępstwa lub rodzaju naruszonego dobra służy wykazaniu realności – bytu przestępstwa. Istotą owej „dokładności” w określeniu przestępstwa, której wymaga ustawa jest wykazanie działania przestępnego. Akcentowane tak silnie w apelacjach obrońców oskarżonych: E. D., R. i E. P.
(1), M. J., M. D., Ł. S., R. P., M. K. i R. R. braki w określeniu czasu, miejsc przestępstw i identyfikacji pokrzywdzonych, są więc chybione, nie tylko w zakresie błędnej interpretacji rozważanych przepisów ale przede wszystkim w świetle rzeczywistych ustaleń Sądu Okręgowego, w których zawarto określenia czasowe (co do miesiąca lub pory roku), precyzyjnie wskazano miejsce czynów poprzez podanie miasta, ulicy i numeru domu, w którym, lub pod którym oskarżeni dokonali rozboju, kradzieży zwykłej lub rozbójniczej. W każdym przypadku wskazano czy napaść dotyczyła jednego, czy kilku pokrzywdzonych, określono ich płeć i wymieniono skradzione rzeczy. Możliwość przypisania sprawcom konkretnych przestępstw ma wynikać z ustalenia powyższych elementów wyraźnie identyfikujących każde zdarzenie. Te elementy, które ustalił Sąd Okręgowy w przypisanych przestępstwach, poza dwoma wyjątkami dotyczącymi E. D., w których sam spostrzegł pomyłkę (o czym była wyżej mowa), pozwalają na taką identyfikację działań przestępnych każdego ze sprawców osadzoną w realiach czasu, miejsca i skutków (szkody i krzywdy pokrzywdzonych). Sugerowanie przez skarżących jakoby opis przypisanych czynów był niewyraźną masą blankietowych, nieokreślonych zarzutów świadczy o niechęci przyznania, że w czasie ponownego rozpoznania sprawy doszło do głębokiej analizy zarzutów, eliminacji zarzutów niepopartych dowodami i przypisania jedynie tych, które zostały udowodnione i identyfikowane datą, miejscem, osobą pokrzywdzonego i rolami oskarżonych. Stąd właśnie M. D.
(1)z 8 zarzucanych rozbojów dot. A. przypisano 5, a jeden czyn zakwalifikowano z art. 281 k.k. w zw. z art. 64 § 2 i art. 65 § 1 k.k., Ł. S. przypisano 3 z siedmiu rozbojów i 1 kradzież rozbójniczą, R. P.
(1)przypisano 34 z 49 zarzucanych rozbojów oraz 2 kradzieże rozbójnicze, E. P.
(1)1 z 3 zarzucanych rozbojów, M. J. przypisano 11 z 15 zarzucanych rozbojów oraz dwie kradzieże, R. P. skazano za 4 z 7 zarzucanych rozbojów oraz jeden czyn z art. 281 k.k. M. K. skazano za wszystkie 3 zarzucane rozboje, a E. D. ostatecznie skazano za 31 z 43 zarzucanych rozbojów (w tym uniewinnienie z 1 zarzutu w wyroku SA) oraz za 2 przestępstwa z art. 281 k.k. i 1 kradzież z art. 278 § 1 k.k. (w zw. z art. 65 § 1 k.k.). Spośród około 100 rozbojów na A. do których przyznał się ich współsprawca P. O. i spośród 50, które jako świadek koronny był w stanie opisać na tyle precyzyjnie, by nie było wątpliwości co do ich realnego bytu, wymienionym oskarżonym przypisano tylko te przestępstwa, co do których dowód ten był do końca procesu stanowczy. Stosowanie zasady in dubio pro reo znalazło swój konkretny wyraz w szeregu uniewinnień, w zmianie opisu czynów i ról poszczególnych sprawców, a w sytuacji gdy powstawały w tym zakresie wątpliwości (czy oskarżony użył przemocy, bądź godził się na działania rozbójnicze, sprawcom przypisywano zwykłą kradzież. W kilku przypadkach, gdy świadek koronny nie był w stanie precyzyjniej podać wartości skradzionego mienia Sąd Okręgowy przyjmował najkorzystniejszą – minimalną jego wartość przy kradzieży, kwalifikował czyn jako wykroczenie i umarzał przedawnione postępowanie. Tej części orzeczenia nie dostrzega żaden ze skarżących obrońców, ani sami oskarżeni. Poza krytyką oceny zeznań świadka koronnego, które legły u podstaw ustaleń faktycznych tej części sprawy skarżący ponownie, jednogłośnie niemal twierdzą, że w zasadzie Sąd nic nie ustalił; ani czasu, ani sposobu działania sprawców, ani przedmiotów zaboru, ani osób pokrzywdzonych. Obrońca R. P.
(1)nazywa zarzut XX a/o (zarzut 49 rozbojów) „zarzutem widmo”. Podobnie obrońca M. D. w pkt 1 apelacji, obrońca Ł. S. w pkt 1 oraz sam oskarżony, (obrońca E. P. sformułował tak ogólnikowe zarzuty, że trudno odnieść je do poszczególnych skazań), obrońca M. J. stwierdził , że świadek koronny nie podał żadnych szczegółów odnośnie do czasu, miejsca i udziału osób, co uniemożliwiało opis przestępstw, obrońca M. K. zarzucił w pkt 1 naruszenie art. 5 § 2 k.p.k., a w pkt 2 apelacji brak przesłanek do przypisania oskarżonemu jakichkolwiek napadów rozbójniczych, obrońca R. R. zarzucił w pkt 1 apelacji naruszenie art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. i art. 6 k.p.k. poprzez ogólnikowy opis przypisanych rozbojów, nieokreślenie tożsamości pokrzywdzonych i podobnie jak większość skarżących wywodził, że uniemożliwiało to obronę oskarżonego, który nie mógł przedstawić alibi. Pozostając na chwilę przy tak sformułowanych zarzutach apelacyjnych należy zauważyć, że prezentują one następującą logikę; gdyby organ procesowy sprecyzował datę dzienną przestępstwa, to obrona podałaby alibi na ten czas. Nie ma daty – nie ma alibi. Istnieje w tym dość wyraźna sugestia „wypracowania” alibi. Gdyby bowiem istniało ono realnie, stanowiłoby fakt obiektywny, czy ciąg zdarzeń, tak jak pobyt M. J. w areszcie śledczym wykluczający udział w 6 rozbojach, o których początkowo zeznawał P. O.. Argument dotyczący tej sytuacji, jaki pojawia się w apelacji obrońcy M. J. (str. 11 ) i innych, jakoby świadek koronny kłamliwie pomówił oskarżonego o udział także w tych zdarzeniach był przedmiotem rozważań Sądu Okręgowego, wynikających z przesłuchania na tę okoliczność P. O., m. in. na rozprawie 7 listopada 2013 r. (k. 2938 i nast.). Należy przy tym pamiętać, że ostatnich przesłuchań P. O. w niniejszym postępowaniu nie należy traktować jako nagłej i nieuzasadnionej upływem czasu (10 lat od przestępstw) zmiany zeznań. Świadek w istocie wycofał się z niektórych określeń czasu zdarzeń, mówiąc że to co zeznał początkowo w śledztwie o rozbojach z 2000 r. było pomyłką, gdyż mimo chęci szczerej współpracy pomylił w kilku przypadkach daty, obciążając nawet samego siebie, wskazując na rok 2000 kiedy przebywał w areszcie śledczym. Świadek sprostował swoje zeznanie odczytane z protokołów eksperymentów procesowych z t. 51, mówiąc stanowczo: „Rozboje na A. zacząłem robić dopiero po wyjściu z aresztu w 2002 roku. Napady z oskarżonym J. zacząłem dokonywać w 2002 r.”. Odnosząc się do licznych pytań osk. M. J. podczas tej rozprawy, które podkreślały, podobnie jak w apelacji, pomówienie o 6 rozbojów których, oskarżony nie mógł dokonać, świadek stanowczo odpowiedział: „Tak wszystkie wyjaśnienia które złożyłem są prawdziwe, jedynie zdarzenia, z których został uniewinniony osk. J. wynikało to z mojej pomyłki w dacie. Zdarzenia miały miejsce tylko źle umiejscowiłem w dacie”. To wyjaśnienie o rzeczywistym zaistnieniu rozbojów i pomyłce w ich umiejscowieniu w czasie, świadek koronny powtórzył kilkakrotnie w trakcie rozprawy w dniu 7 listopada 2013 r. i przypominał, że prostował tę pomyłkę podczas wcześniejszych rozpraw. Należy podkreślić, że świadek już w trakcie śledztwa, w trakcie eksperymentów procesowych w 2004 r. doprecyzował szczegóły, które pamiętał, w tym daty czynów i osoby współdziałające. Analiza protokołów przesłuchania P. O. podczas rozpraw w pierwszym rozpoznaniu sprawy wskazuje, na taką samą sytuację procesową jak obecnie, tzn. intensywne przesłuchanie świadka koronnego z udziałem stron, w tym dużą aktywnością M. J.. Podczas rozprawy z dnia 7 listopada 2006 r. (k. 21663 i nast. t. 114) M. J. zadawał takie same pytania co w 2013 r. dotyczące pomówienia o 6 rozbojów, dokonanych rzekomo w czasie pobytu oskarżonego w areszcie. Już wówczas świadek tłumaczył, że pomylił daty zdarzeń z powodu ilości takich rozbojów. Należy w tym miejscu ponownie przypomnieć, że P. O. zapamiętał około 100 napadów na A., z czego był w stanie opisać stanowczo, bardziej szczegółowo, około połowy. Za 55 takich rozbojów został prawomocnie skazany wyrokiem z dnia 8 stycznia 2007 r. w sprawie sygn. akt II K 713/06 (k. 3416 odpis). W obecnym procesie zarzucono oskarżonym łącznie 50 takich rozbojów, natomiast Sąd Okręgowy uniewinnił część oskarżonych od popełnienia niektórych z zarzucanych przestępstw, co przedstawiono wyżej w stosunkach liczbowych. Należy też podkreślić, że zarówno w pierwszym rozpoznaniu sprawy, jak też w drugim, Sąd Okręgowy bardzo starannie przesłuchiwał świadka koronnego, w szczególności na okoliczność rozbojów na A., dostrzegając trudności w odtwarzaniu tak dużej liczby zdarzeń i badając zdolność świadka do zapamiętania ich. Oczywistym procesem było zapominanie w ciągu 10 lat szczegółów, stąd w trakcie rozpraw z 2012 – 2013 r. pojawiło się więcej odpowiedzi świadka: „Dziś nie kojarzę (nie pamiętam) już tych zdarzeń”. Taką postawę świadka eksploatują obecnie skarżący w apelacjach starając się wywrzeć wrażenie jakoby P. O. opisał ogólnie i chaotycznie pewien nieuporządkowany zbiór przestępstw, których nie można określić zgodnie z normą art. 332 § 2 i 413 § 2 k.p.k. Żaden z apelujących obrońców, czy oskarżonych, nie przytacza choćby jednego cytatu zeznań złożonych przez świadka w 2003 i 2004 r., a więc w kilka – kilkanaście miesięcy po dokonaniu rozbojów, kiedy to świadek bardzo szczegółowo i chronologicznie, po wielokroć opisywał te zdarzenia. Po lekturze wszystkich apelacji strony oskarżonej można odnieść, wrażenie, że P. O., czy M. W. zaczęli składać zeznania i wyjaśnienia dopiero przed Sądem. Z narastającej po latach niepewności (w wyniku zapominania) świadka koronnego odnośnie do szczegółów zdarzeń wyprowadzają wnioski o braku stanowczych dowodów, podczas gdy zupełnie pomijają te - zabezpieczone w czasie postępowania przygotowawczego - w dodatku przytaczają wyrwane z kontekstu przesłuchania pojedyncze stwierdzenia świadka, zmieniając sens całej wypowiedzi. Prawda o wyniku przesłuchań P. O. przed Sądem jest natomiast taka, że nigdy nie zmienił on zeznań obciążających sprawców przestępstw przypisanych ostatecznie oskarżonym, tak w zakresie rozbojów ulicznych, jak też co do pozostałych przestępstw. Świadek ten poczynając od przesłuchania w dniu 6 sierpnia 2003 r. (k. 512 i nast. t. I), przesłuchiwany w niniejszym postępowaniu ponad 30 razy, z czego na 10 terminach rozpraw sądowych, nigdy nie zmienił zeznań co do istoty. Fakt sprostowania niektórych dat przestępstw, czy roli poszczególnych sprawców, a nawet nieliczne momenty wahania się świadka co do pełnego składu osobowego napastników, świadczą jedynie za niewyuczonym i spontanicznym sposobem składania zeznań, świadczą też o szczerej gotowości wyjawienia wszystkich zarzucanych mu przestępstw, zarówno tych, w których brał sam udział, jak też tych, o których słyszał biorąc udział w dalszych lub poprzedzających działaniach grupy (np. włamanie do (...)). Pozostawiając na razie z boku rozważania za wiarygodnością świadka koronnego co do innych przestępstw, a skupiając się na zarzutach naruszenia art. 7, 5 § 2 i 410 k.p.k. zgłoszonych w sprawie rozbojów naA. czy tzw. kradzieży torebek „na wyrwę” (opisanych na str. 147 – 159 uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego), należało zdecydowanie odrzucić twierdzenia skarżących o zmianie zeznań świadka, o niepamięci, o złośliwym i interesownym pomówieniu, a w konsekwencji o nieobiektywnej i dowolnej ich ocenie przez Sąd. Po pierwszym przesłuchaniu P. O.
(2), po jego zatrzymaniu 5 sierpnia 2003 r., w którym nie przyznał się do postawionego mu zarzutu rozboju w K. i odmówił złożenia wyjaśnień (k. 483 t. I), świadek, wówczas podejrzany, rozpoczął obszerne wyjaśnienia dotyczące całej działalności przestępczej jaką prowadził najpierw w grupie A. P.
(1)w 2000 r., a później w grupie przestępczej A. Ł.
(1), w latach 2002 – 2003. Biorąc udział w licznych czynnościach procesowych (kilkudziesięciu), w tym konfrontacjach, eksperymentach procesowych i okazaniach, rozpoznał osoby, miejsca, rzeczy (w tym broń) związane z tą działalnością. Nigdy nie zmienił istoty swych zeznań. Wraz z rozwojem śledztwa uzupełniał przekazane informacje o przypomniane okoliczności. Przedmiotem głównego zainteresowania organów ściągania były rozboje i włamania do sklepów jubilerskich i inne aspekty działania dwóch niebezpiecznych w tamtym czasie grup przestępczych, posługujących się często bronią palną. Zeznania P. O. dotyczące napadów na A. były jego dobrowolną, spontaniczną inicjatywą, co wytrąca argumenty skarżących o celowym i interesownym pomówieniu oskarżonych. Poza trzema wyjątkami, żaden z co najmniej kilkudziesięciu pokrzywdzonych nie zgłosił rozboju czy kradzieży, a więc policja, ani prokuratora nie miały na ten temat wiedzy. Nie mogły więc wywierać jakiegokolwiek wpływu na treść zeznań P. O.. Trzy zgłoszone napady nie zostały wcześniej połączone z osobami sprawców. Wiedza o tych przestępstwach mogła pochodzić wyłącznie od sprawcy. Ciemna liczba takich przestępstw była wynikiem logicznych założeń jakie opracowali oskarżeni, a mianowicie tego, żeby wybierać na ofiary A., przeważnie ze znanej im okolicy (części dzielnicy P., od stadionu do dworca W.), w której mieszkało i pracowało nielegalnie wielu obywateli A.. Sprawcy bezbłędnie zakładali, że osoby te nie zgłoszą przestępstwa na policję w obawie przed wydaleniem i mechanizm ten dział zgodnie z założeniem oskarżonych, mimo częstotliwości napadów i brutalności sprawców (bicie, duszenie, szarpanie ofiar, głównie przerażonych kobiet). P. O.
(2)opisując tę sytuację mówił, że napady stały się w tej okolicy tak nagminne (nawet kilka dziennie), że A.przestali nosić przy sobie pieniądze i jakiekolwiek cenne rzeczy, a mimo ciągłego lęku unikali policji stając się bezgłośnymi ofiarami. Wracając do momentu rozpoczęcia zeznań świadka koronnego w tych sprawach, co nastąpiło już w sierpniu 2003 r., a więc bezpośrednio po zakończeniu tej działalności w wyniku aresztowań części sprawców (także P. O.), to poczynając od protokołu przesłuchania świadka z 26 sierpnia 2003 r. (k. 6232 i nast. t. 36), przez wszystkie następne czynności procesowe z jego udziałem, trwające intensywnie w 2003, 2004 r. i 2005 r., a udokumentowane zwłaszcza w t. 36, 37, 51, 86, poprzez przesłuchania sądowe (t. 112 – 116 oraz t. 20 sprawy VIII K 107/11), depozycje świadka koronnego są konsekwentne i logiczne, dostosowane do zwykłych możliwości pamięci i przekazu. Wyraźnie widać wysiłek świadka wkładany w odtwarzanie szczegółów, który znalazł najpełniejszy wyraz w eksperymentach procesowych z grudnia 2003 r. i lutego 2004 r. (k. 9721 i nast.), których protokoły i nagrania (także protokołowane) zawiera tom 51. Te właśnie czynności doprowadziły do uporządkowania i uszczegółowienia zeznań P. O. odnośnie do rozbojów ulicznych. Treści tych jakże wymownych dowodów całkowicie pomijają skarżący, kwitując tę część postępowania stwierdzeniem, że zeznania świadka koronnego są jedynym dowodem w sprawie. O ile stanowisko to, co do większości przestępstw jest zgodne z rzeczywistością, o tyle pominięcie przez skarżących innych dowodów, choćby pośrednich (sprawy 3 ujawnionych pokrzywdzonych), a przede wszystkim lekceważenie obszernej, logicznej i konsekwentnej treści samych zeznań świadka koronnego, czyni zarzuty skarżących o nadużyciu zasady obiektywizmu, prawdy materialnej, swobodnej oceny dowodów, czy zasady in dubio pro reo, bezzasadnymi. Zadaniem Sądu odwoławczego nie jest przekonywanie autorów bardzo powierzchownych i ogólnikowych zarzutów do prawidłowości ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd orzekający. Zadanie to jest wykonane w momencie, gdy okoliczności na które powołał się Sąd meriti w odniesieniu do każdego z osobna przestępstwa (str. 84 – 123, 147 – 159 uzasadnienia) oraz podczas ich całościowej analizy (str. 126 – 136), znajdują odzwierciedlenie w zebranych dowodach. Kontrola odwoławcza potwierdziła absolutną zgodność ustaleń faktycznych z zawartością zabezpieczonego materiału dowodowego, nawet w odniesieniu do zdarzeń, w których Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego i orzekł o uniewinnieniu (zarzuty XLV „i”, „m” – dotyczące E. D. oraz zarzutu XXI a/o – dot. R. P.
(1)). W ustaleniach tych nie ma błędu, gdyż podążając z całą starannością za depozycjami P. O., doprecyzowanymi w trakcie eksperymentów procesowych, Sąd Okręgowy skorygował i doprecyzował niektóre zarzuty, co doprowadziło do szeregu uniewinnień. Tego rodzaju zabieg został wykonany odnośnie do zarzutów stawianych, m. in. R. P.
(2), dotyczących rozbojów dokonanych na ul. (...) w W.. Obie strony, tj. obrońca oskarżonego i prokurator, nie śledząc staranności tych ustaleń, uznały że Sąd z niejasnych względów dokonał zmiany miejsca przestępstwa zarzucanego w pkt XLIII „c” a/o z adresu Al. (...) na adres nr 161 i wniosły o uniewinnienie, bądź umorzenie postępowania, o czym była wyżej mowa. Tymczasem ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego zawarte na str. 99 – 101 uzasadnienia dowodzą, że podobnie jak świadek koronny w swych zeznaniach podczas eksperymentu procesowego, tak też Sąd, nie myli trzech napadów dokonanych zimą 2003 r. na Al. (...) w W., poprawiając błędnie przyjęty w pkt XLIII „c” adres. Identyfikacja każdego z trzech rozbojów dokonanych na tej ulicy, w tym pierwszego pod nr 78 i dwóch kolejnych pod nr 161 odbyła się nie tylko na podstawie adresu ale przede wszystkim różnorodności – różnicy - w skradzionych ofiarom rzeczach. Pamięć świadka co do tych adresów nie jest przypadkowa, bo sprawcy celowo wybierali bramy i zaułki ulic, czy placów sprzyjające wciągnięciu pokrzywdzonych i izolacji od przechodniów, o ile nie działo się to w głębi budynku, czyli w windzie lub na klatce schodowej. Oskarżeni często śledzili pokrzywdzonych od miejsca pracy (zwykle S. (...)) do domu. Orientowali się też gdzie są skupiska A.. Zapamiętanie tych miejsc jest więc wiarygodne. P. O. wskazał na miejsce pod nr (...) Al. (...) (k. 9723 – eksperyment procesowy z 19 grudnia 2003 r.), że „tam właśnie zimą tego roku dokonaliśmy rozboju na obywatelce W.. Też jechaliśmy za nią do S.. Weszliśmy za nią na klatkę kiedy wychodziła z windy. R. P.
(1)złapał ją z tyłu za szyję i przyduszał a ja z E. D.
(4)(nieprawidłowy zapis) przeszukaliśmy ją ... Pieniądze podzieliliśmy, łańcuszek sprzedaliśmy do jubilera tego samego co zwykle ...”. Następnie P. O. opisał 2 rozboje na Al. (...): „dokonałem tu dwóch rozbroi, było to w tym roku ... zimą 2003 r....” (k. 9723). Pierwszy opisuje jako napaść na kobietę w windzie, razem z R. P.
(1)i E. D., podczas którego zrabowali torebkę z telefonem i niewielką kwotą pieniędzy. W drugim wzięli z nim udział D., S., D., P., R., M. K.
(1), którego świadek znał tylko z imienia i związków z P.. O rozboju zeznał: „.. weszliśmy na klatkę, ... nie pamiętam kto ją przytrzymywał ((...)), przeszukaliśmy ją, wzięliśmy telefon jakiś i bilety tramwajowe, takie autobusowe miejskie” (k. 9723). Dokładnie takie ustalenia faktyczne prezentuje na str. 100 – 101 uzasadnienia wyroku Sąd Okręgowy, co odpowiada opisom czynów przypisanych poszczególnym sprawcom w zaskarżonym wyroku, w tym w skazaniu R. P. za ostatnie z cytowanych zdarzeń na Al. (...) – pkt L ppkt 3 wyroku. Adres wskazany w zarzucie XLIII „c” a/o był mylny ale bez wątpienia sam czyn można było zidentyfikować po dalszym opisie, a zwłaszcza po składzie napastników i skradzionych rzeczach (bilety). Błędu tego uniknięto w zarzucie XLIV „c” M. K. , ale powielono go u E. D. w pkt XLV „f” a/o, co także sprostował w wyroku Sąd Okręgowy (także pomyłki co do pkt XLV „i” E. D., XX „m” R. P. – za które to czyny uniewinniono oskarżonych z powodu dwukrotnego oskarżenia o to samo zdarzenie). Nie ma zatem wątpliwości, że Sąd Okręgowy podążając za szczegółowymi i stałymi zeznaniami świadka koronnego odtworzył prawidłowo przebieg zdarzeń i uczynił to w sposób staranny, identyfikując znamiona działań przestępnych oskarżonych. Stosując zaś zasadę obiektywizmu i art. 5 § 2 k.p.k. uniewinnił oskarżonych od zarzutów, co do których zeznania te nie były dość stanowcze, mimo niezachwianej gotowości świadka do wyjawienia prawdy. Pomyłki świadka co do istotnych okoliczności czynu, jak np. data 6 przestępstw zarzucanych pierwotnie M. J. była tego rodzaju defektem, który wcześniej i także w tym rozpoznaniu powodował częściowe uniewinnienie i ograniczenie skazania jedynie do opisów niezmiennych, oczywiście w granicach możliwości pamięci. Zapomnienie części szczegółów do czasu rozprawy (ok. 10 lat) nie dyskwalifikuje wartości dowodowej zeznań złożonych w śledztwie. Kwestią nagminnie krytykowaną przez skarżących jest fakt istnienia jedynego dowodu obciążającego co do większości rozbojów ulicznych, choć sytuacja nie jest tak skrajna w całości sprawy, jak twierdzą obrońcy i oskarżeni, którzy pomijają zwykle wyjaśnienia M. W., trojga znanych pokrzywdzonych i materiały tych postępowań, czy przyznanie się M. K. do innego tego rodzaju napadu na P. (k. 7094). Sąd Okręgowy miał świadomość, że taka sytuacja dowodowa jest dla organu procesowego niekomfortowa, ale nie należy do rzadkich, ani wykluczonych przez prawo. Sąd dokonał krytycznej oceny zeznań P. O., co skutkowało szeregiem uniewinnień i zmian kwalifikacji prawnej przestępstw, włącznie z przyjęciem wykroczeń (umorzenia). Dochował zasady obiektywizmu i zasady in dubio pro reo przypisując oskarżonym czyny, co do których świadek zeznał stanowczo i niezmiennie oraz takie, które w części potwierdzili pokrzywdzeni. Świadek koronny prezentował tak konsekwentną, gorliwą postawę w wyjawianiu prawdy, że nie bał się korekty zeznań, np. co do czasu zdarzeń i ról sprawców. Czynił to w kolejnych przesłuchaniach, na bieżąco, już w 2004 r., a nie dopiero na rozprawie, jak twierdzą skarżący. Wartości dowodowej jego depozycji broni ta właśnie spontaniczność, logika, chronologia, obciążenie samego siebie zarzutami kilkudziesięciu rozbojów nieznanych organom ścigania, nie mających szans na ujrzenie światła dziennego, bez wyjawienia przez samego sprawcę. Zeznaniom tym więc nie można zrzucić żadnego sterowanego charakteru, zwłaszcza, że czynności śledcze z P. O., w tym eksperymenty procesowe na terenie W., wykonywali funkcjonariusze Komendy Policji z K., co właściwie eliminuje sterowane dopasowanie wcześniejszych zeznań z sierpnia – października 2003 r. do zimowych eksperymentów. Czynności te zostały nagrane, a miejsca udokumentowane fotograficznie (t. 51). Miejsca te mógł znać jedynie sprawca napadów i tylko przerwanie milczenia przez kogoś takiego pozwoliło na ujawnienie szeregu groźnych, brutalnych przestępstw, które dla oskarżonych były źródłem stałego dochodu. Poza wewnętrznymi cechami zeznań P. O. – przekonującymi do ich wiarygodności, dowód ten znalazł wsparcie w wyjaśnieniach M. W.
(2)z 2004 r., skazanego prawomocnie za działalność przestępczą w zorganizowanej grupie zbrojnej A. Ł.
(1)i obracającego się w zbliżonym czasie w otoczeniu osób, które dokonywały rozbojów na obywatelach A.. Dowód ten został pominięty przez obrońców oskarżonych, albo zaznaczony jedynie w kontekście odwołania pomówienia, co nastąpiło po kilku miesiącach współpracy M. W. z prokuratorem (w 2005 r.). Sąd Okręgowy ocenił prawidłowo wartość tego dowodu, uznając słusznie, że szczegółowość i zgodność zeznań M. W., złożonych po jego zatrzymaniu, w okresie sierpień – grudzień 2004 r., z szeregiem innych dowodów zabezpieczonych w śledztwach kilku spraw dotyczących m. in rozbojów w sklepach jubilerskich, świadczy niezbicie o tym, że zeznania te pochodzą od osoby współdziałającej w ujawnionych przestępstwach. Późniejszy regres w obciążaniu członków grupy przestępczej A. Ł.
(1), który wystąpił w styczniu 2005 r., nastąpił z przyczyn znanych M. W. ale motywy wcześniejszych pomówień jakie podał przed Sądem (zarówno w 2006 r. jak też w 2012 r.) uznały słusznie Sądy obydwu instancji za niewiarygodne (str. 334 – 337 uzasadnienia S.A. w sprawie II AKa 252/00). Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie w 2010 r. uznał w całej rozciągłości argumentację Sądu Okręgowego w kwestii wiarygodności wyjaśnień M. W. złożonych w 2004 r. w postępowaniu przygotowawczym z uwagi na to, że w „zasadniczych kwestiach korespondują one z relacjami świadka koronnego, bądź wzajemnie się uzupełniają” (str. 334 w. uzasadnienia). Należy w tym miejscu wrócić do argumentu, który przywołał już orzekający obecnie Sąd Apelacyjny mówiącego o tym, że szczegółowy przebieg nieujawnianych nigdy przestępstw mógł znać jedynie ich bezpośredni uczestnik, ale wiedzę o takiej działalności posiadały także osoby z zaufanego grona, koledzy powiązani działalnością przestępczą. Jedynie stąd mógł czerpać wiedzę M. W., bowiem pokrzywdzeni ujawnili napady w zaledwie 3 na kilkadziesiąt rozbojów. M. W. nie mógł mieć więc innego źródła wiedzy o tej dziedzinie działalności kolegów, jak relacje ich samych. Sądy uznały za niewiarygodne różnorodne sposoby tłumaczenia przyczyn pierwotnych wyjaśnień skazanego M. W., poczynając od twierdzeń o zmuszaniu do ich podpisania: „... pani prokurator zmuszała mnie” (k 21243 rozprawa z 5 października 2006 r.) przez skargi na szantaż i „stworzenie” protokołów przez prokuratora (k. 1377 i nast. rozprawa 6 listopada 2012 r.). Różnorodność rzekomych przyczyn zmiany wyjaśnień, na którą powołał się M. W., sama w sobie powoduje skojarzenia z wymyślaniem nieistniejących powodów i ukrywaniu tego, że M. W. powrócił do lojalności przestępczej, motywowany solidarnością grupową, znając brutalne sposoby karania niewielkich przewinień wobec przywódców (np. uczestniczył w rozboju na M. K.). M. W. najpierw odmawiał odpowiedzi na pytania Sądu w jaki sposób był „zmuszany” do podpisania protokołów, następnie podał przyczyny rodzinne, tj. obawę o losy dziecka po zatrzymaniu konkubiny M. N. (zarzut handlu narkotykami), czy „obietnicę szybkiego wyjścia” (k. 21243). Motywy te nie zostały jednak podane spontanicznie ale na etapie intensywnego konfrontowania M. W. z pytaniami współoskarżonych (M. J.). Charakterystyczna dla jego postawy przed Sądem była jedna z odpowiedzi na pytania o zmianę postawy, cyt.: „bo pani prokurator mi nie pomogła” (k. 21243,rozprawa 5 października 2006 r.). M. W. nie potrafił zupełne wybrnąć z pytań Sądu o jego opisy szczegółów przestępstw, które nie pojawiły się w ogóle w zeznaniach P. O., będących rzekomo dla prokuratora podstawą do „stwarzania” podpisanych przez M. W. w 2004 r. protokołów czynności. Sądy orzekające w tej sprawie podczas oceny wyjaśnień M. W. powołały się też na bezpośrednie dowody świadczące o jego działalności przestępczej, co odnosiło się do udziału w handlu narkotykami (podczas zatrzymania wyrzucił paczkę takich środków). Prawomocne skazanie M. W. za szereg groźnych przestępstw popełnionych w zorganizowanej grupie przestępczej A. Ł. dyskwalifikuje także zmianę jego wyjaśnień, a właściwie odwołanie początkowych depozycji, które nastąpiło w 2005 r. i trwało do końca niniejszego procesu. Także przed Sądem rozpoznającym ponownie obecną część sprawy M. W. podtrzymał stanowisko z 2006 r. Na rozprawie 6 listopada 2012 r. oświadczył jako świadek, cyt.: „ja już nic nie pamiętam ... podpisywałem wyjaśnienia które podyktowała mi prokurator ... groziła mi odebraniem dziecka...” (k. 1377 i nast.). M W. zeznając obecnie, już jako prawomocnie skazany, przyznał wszak, że z niektórych napadów kojarzy O., odcinając się od znajomości z innymi oskarżonymi. W trakcie odczytywanie wyjaśnień z 2004 r. komentował: „na napadzie w U. byłem, reszta to nieprawda”, „resztę odwołuję”, „wyjaśnienia złożyłem po propozycji prokuratora”, „to nie moje”. Cytowane odpowiedzi świadczą o manipulacyjnym podejściu M. W. do aktualnej sytuacji procesowej i czynią jego postawę przed Sądem niewiarygodną. Nie potrafił znowu wyjaśnić zbieżności swoich wyjaśnień z 2004 r. z zeznaniami świadka koronnego i znajomości szeregu szczegółów przestępstw znanych jemu jako sprawcy (np. rozbój w H. (...)czy rozbój na M. K.). M. W. przesłuchany ponownie przed Sądem 15 stycznia 2014 r. (k. 3314 t. XVIII), po odtworzeniu jego nagrania głosu z eksperymentu procesowego z dnia 20 października 2004 r., w którym wskazał miejsce przestrzeliwania broni należącej do grupy A. Ł. i salon jubilerski na ul. (...), gdzie dokonali napadu (k. 4308 i nast.), zeznał, że jeździł na eksperyment, policjanci mówili mu co ma robić, mówić, nie rozpoznaje swojego głosu, dodał jeszcze, że brał środki uspakajające. To kolejne urozmaicenie przyczyn złożenia w 2004 r. wyjaśnień obciążających oskarżonych, jest dobitnym dowodem braku wiarygodności obecnej postawy procesowej, dlatego potraktowanie przez Sąd meriti depozycji skazanego złożonych w śledztwie – w 2004 r.- jako wiarygodnych odbyło się z pełnym poszanowaniem swobodnej zasady oceny dowodów z art. 7 k.p.k. Sąd Apelacyjny odnosi się w tym miejscu do oceny zeznań M. W., mimo, że w sprawie rozbojów „ulicznych” jest to dowód pośredni, by nie powracać do ogólnych przesłanek wiarygodności tego dowodu każdorazowo przy omawianiu apelacji w zakresie innych zarzutów, czy to dotyczących handlu narkotykami, czy to rozbojów grupy Ł., posiadania broni. W dalszej części uzasadnienia Sąd będzie się już odwoływał do szczegółów opisanych przez M. W. w 2004 r., traktując je, zgodnie z powyższym wywodem, jako dowód w pełni wartościowy i wiarygodny. Wracając do sprawy rozbojów tzw. na A., M. W. wyjaśnił w dniu 19 listopada 2004 r. (k. 4408): „Wiem, że napadów na osoby pochodzenia azjatyckiego zwane przez nas (...) dokonywali wszyscy oprócz mnie i Ł.. Oni jeździli na te napady do Ś., działali też przy C. i ogólnie na całej P.. ... Najwięcej tych napadów to robił O., D., (...) (R. P.
(1)), P., S., (...) czyli szwagier P. o imieniu M. (K.). Z czasem P., S. i D. sami tego nie robili, do tych napadów tylko mieli swoich (...), myślę tutaj o O., M. i tym M.. Oni w zasadzie robili te rozboje na okrągło ... Wielokrotnie słyszałem jak między sobą mówili, że idą na C. albo też opowiadali co zrabowali, najczęściej brali im telefony komórkowe, pieniądze, biżuterię. Opowiadali D. i (...) to te rozboje polegały na tym, że napadniętego „usypiali” czyli łapali od tyłu za szyję, przyduszali, tracił na chwilę przytomność, zabierali co tam miał”. M. W. podał więc opis metody działania oraz skład napastników najczęściej biorących udział tak zbieżny z zeznaniami P. O., że nie można mówić o przypadkowym zbiegu okoliczności co do uzyskania takiej wiedzy. M. W. usłyszał od kolegów o dwóch rozbojach idealnie odpowiadających rzeczywistym zdarzeniom. Pierwszy dotyczył tzw. kradzieży na wyrwę, kiedy przechodzącym ulicą kobietom oskarżeni wyrywali torebki, pobito mężczyznę, który stanął w obronie pokrzywdzonych (zdarzenia opisane na str. 147 – 148 uzasadnienia), drugi dotyczył zatrzymania przez ochroniarzy w sklepie (...).S. i M. K. za rozbój na obywatelce A.. Wprawdzie sprawa była przedmiotem odrębnego postępowania, ale w sytuacji gdy M. K.
(1)przyznał się do rozboju z S. jako „impulsu” (k. 7094 t. 40), a M. W. i P. O. podali zbieżnie te okoliczności, to ich wiedzę należy traktować jako wiarygodne źródło dowodowe. Bezpośrednim potwierdzeniem zeznań P. O. i pośredniej wiedzy M. W. są zeznania trojga pokrzywdzonych, którzy złożyli zawiadomienia o przestępstwie. Obywatel W. D. H. napadnięty w marcu 2003 r. na klatce schodowej bloku, przyduszony za szyję, pobity i okradziony z telefonu, zegarka i 400 zł, opisał rozbój tak samo jak uczynił to podczas eksperymentu procesowego P. O. (t. 51 k. 9723v). Świadek koronny zeznał że przestępstwa dokonał razem z P., S., D., R. i R. P.
(1)(str. 102 uzasadnienia SO). N. P.została napadnięta 30 lipca 2003 r. w klatce bloku na ul. (...), śledzona od S. (...). Przyduszona , pobita i ograbiona wg. schematu działania opisanego zgodnie przez P. O. i M. W.. Fakt, że na skutek nieprzyznania się sprawców do przestępstwa i niezdolności do rozpoznania ich przez ofiarę skład napastników podał tylko świadek koronny, jako jedyny, bezpośredni dowód, nie oznacza niemożności odtwarzania tej części zdarzenia. P. O. dokonał tego rozboju razem z E. D.
(2)(str. 125 uzasadnienia). W drugim, znacznie mniejszym zbiorze podobnych czynów, czyli kradzieży tzw. „na wyrwę”, których dotyczą ustalenia Sądu Okręgowego na str. 147 – 158 uzasadnienia, zakwalifikowanych głównie jako kradzieże z art. 278 § 1 k.k. (jedno z art. 119 § 1 kw), ale też z art. 281 k.k. i art. 280 § 2 k.k., jedna z pokrzywdzonych kobiet także złożyła zawiadomienie o przestępstwie relacjonując napad dokładnie tak jak jego wykonawca P. O.. Ł. S. – obywatelka mongolska - została napadnięta w windzie domu. Przewrócona popchnięciem broniła torebki, której paski odciął nożem E. D., kalecząc kobiecie rękę. Pokrzywdzona rozpoznała ze zdjęć P. O. jako sprawcę. Nierozpoznanie E. D. wynika, podobnie jak i u dwojga pozostałych pokrzywdzonych, ze stresu spowodowanego tak nagłym i brutalnym zamachem oraz tempa zdarzeń. Zgodność przebiegu zdarzeń podana przez tych trojga pokrzywdzonych z zeznaniami P. O., wsparcie dla tych dowodów w dowodzie ze słyszenia, jakim są wyjaśnienia M. W., jak też częściowe ich potwierdzenie w sprawie M. K. dotyczącej innego rozboju pod C. na P. – analizowana łącznie, według zasad określonych w art. 7 k.p.k. - prowadziła do logicznego wniosku o wiarygodności zeznań świadka koronnego w sprawie czynów przypisanych R. P., M. K., R. R., M. D., Ł. S., E. D. (ze znamionami w wyroku S.A.) oraz oskarżonym, dla których rozboje te były fragmentem przypisanych przestępstw, tj. R. P.
(1), E. P.
(1)i M. J.. Uprzedzając niejako zarzuty apelacyjne Sąd Okręgowy rozważył na str. 130 – 136 różne aspekty obrony podnoszone przez oskarżonych w trakcie procesu. W kontekście konsekwentnych, szczegółowych i logicznych zeznań świadka koronnego i wymienionych wyżej dowodów uznał prawidłowo, że wyjaśnienia oskarżonych, a w zasadzie ich oświadczenia o nieprzyznaniu się do winny, braku wzajemnej znajomości i interesowności P. O., są nieprawdziwe. Sąd Okręgowy odniósł się do rzekomego alibi oskarżonego Ł. S. z okresu kwietnia 2003 r., które miało mu rzekomo uniemożliwić udział w rozbojach - kontuzja nogi (str. 135 uzasadnienia). Obrońca oskarżonego, w apelacji sugeruje, że dalsze wyjaśnienie stanu zdrowia Ł. S. z tego okresu zostało niezasadnie zahamowane przez Sąd meriti poprzez oddalenie wniosku dowodowego o uzupełniające przesłuchanie biegłego chirurga. Wątek ten porusza w uzasadnieniu apelacji, bez wyraźnego związku z zarzutami, chyba że traktować go jako wsparcie dla zarzutu naruszenia art. 5 k.k. i art. 7 k.p.k. przy ocenie zeznań świadka koronnego. Zarzut taki jest oczywiście bezzasadny, gdyż w ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd bardzo starannie wyjaśnił tę okoliczność. Po pierwsze zwrócił się o dokumentację ambulatoryjną zawierającą opis rany, była tam mowa o ranie tłuczonej kolana stwierdzonej dnia 3 kwietnia 2003 r., opatrzonej ambulatoryjnie, leczonej poza szpitalem, zagojonej do 14 kwietnia 2003 r. Biegły chirurg W. C. powołany przez Sąd Okręgowy jednoznacznie ocenił ranę jako powierzchowną, z którą oskarżony mógł się swobodnie poruszać. Miał niewielkie trudności, gdy chodził 2 – 3 dni z usztywnieniem (k. 3489). Oskarżony wnosił o przesłuchanie osoby, która wypełniła kartę leczenia ambulatoryjnego oraz przesłuchanie biegłego. Oddalenie wniosku dowodowego, które nastąpiło na rozprawie 26 marca 2014 r. było w pełni uzasadnione, a powołanie art. 170 § 1 pkt 5 i art. 201 k.p.k. trafne. Opinia biegłego i dokumentacja medyczna była precyzyjna i jasna i nie wymagała żadnych czynności uzupełniających. Wątpliwości obrońcy wyrażone na tle rzekomej niezdolności do poruszania się oskarżonego w czasie rozbojów przypisanych mu wiosną 2003 r. są kontynuacją polemiki z ustaleniami Sądu pozbawioną kompletnie argumentów. Strona nie wykazała takiego alibi i przy powołaniu się na niewielki, powierzchowny uraz było to niemożliwe, nawet przy pominięciu tej części zeznań P. O., w których przeczy on kontuzji, bowiem nie zauważył w zachowaniu Ł. S. w tamtym czasie żadnego defektu zdrowotnego. Pozostając przy tej apelacji trudno zrozumieć jak z faktu uniewinnienia oskarżonego od trzech z siedmiu zarzucanych Ł. S. rozbojów skarżący wyciągają wniosek o naruszeniu art. 5 i 7 k.p.k. Uniewinnienie to jest jasnym przykładem krytycznego podejścia Sądu do oceny materiału dowodowego. Pomijając to, że uzasadnienie apelacji obrońcy do zarzutów naruszenia prawa procesowego zawiera cytaty z orzecznictwa dotyczące, ostrożnej oceny zeznań świadka koronnego i zasady prawdy materialnej, a więc jest ogólnikowe i teoretyczne, należy podkreślić, że Sąd Okręgowy w poszukiwaniu tej prawdy oparł się na dowodzie bezpośrednim i stanowczym co do przypisanych przestępstw. Uniewinnienie wynikało z bardziej wnikliwej analizy wielokrotnych przesłuchań P. O. niż uczynił to oskarżyciel. Nie wynikało w żadnym wypadku ze zmiany zeznań świadka, poza jego niepewnością co do daty niektórych przestępstw (M. J.). Sąd zdecydowanie eliminował „ryzyko pomyłki”, o którym pisze obrońca Ł. S.. Kwestia braku identyfikacji pokrzywdzonych podkreślona w apelacjach dotycząca Ł. S., jak też innych oskarżonych, w zarzutach dotyczących naruszenia art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. była już omówiona na wstępie tej części uzasadnienia jako najpowszechniejszy zarzut strony oskarżonej o rozboje na A., w tym wyrywanie torebek. Zarzut naruszenia prawa do obrony poprzez niemożność stworzenia alibi precyzyjnie dopasowanego do zarzucanych okoliczności jest odwróceniem tego zjawiska, które albo obiektywnie istnieje, albo ma zostać zbudowane jako fikcyjne - dopasowane do na potrzeb procesu. W sprawie Ł. S. należy podkreślić, że wśród 4 przypisanych mu przestępstw jeden z pokrzywdzonych – pan D. H. - złożył zeznania dokładnie odpowiadające zeznaniom P. O. (str. 102, 131, 133 uzasadnienia – zeznania k. 5833 t. 34 i k. 2026 – 27 t. 12). Fakt ten stara się ukryć obrońca oskarżonego zdaniem: „w sprawie praktycznie nie było zeznań pokrzywdzonych” (str. 4 apelacji). Poruszona we wszystkich apelacjach obrońców i pismach części oskarżonych kwestia nieustalenia personaliów pokrzywdzonych, jako wykluczająca oskarżenie i skazanie, była przedmiotem rozważań Sądu Apelacyjnego w kontekście zarzutów defektów aktu oskarżenia i wyroku i stwierdzono już, że niezidentyfikowanie imienne ofiary nie przekreśla bytu przestępstwa, jeśli udowodniono w inny sposób działanie lub zaniechanie przestępne sprawcy. Brak taki nie dawał podstaw ani do zwrotu spawy – aktu oskarżenia – ani do uniewinnienia oskarżonych. Należy przypomnieć, np. powszechnie znane skazania za zbrodnie zabójstwa, w których nie odnaleziono zwłok ofiar, albo znalezione ciała nie zostały personalnie zidentyfikowane. Nie przekreśliło to bytu przestępstw i nie ekskulpowało sprawców. Skarżącym można przyznać częściowo rację co do nie dość klarownego wywodu Sądu Okręgowego w poruszanej kwestii, zawartego na str. 136 uzasadnienia, Sąd przyznał , że w tej części aktu oskarżenia zbyt często pojawiało się słowo „nieustalony”. Sąd przyznał, że nie odpowiada on standardom formułowania zarzutów i opisu czynu w wyroku. Swoistą pożywkę dla skarżących stanowią obecnie dwa zdania, które zapisał Sąd I instancji po tej refleksji w formie pytań o to, czy przyjęte standardy wykluczają przypisanie sprawcom przestępstwa odpowiedzialności. Należy odnieść się krytycznie do formy rozważań Sądu, bowiem jego zadaniem jest czynienie stanowczych ustaleń, prezentowanie jasnych ustaleń i ocen, a więc udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w danych realiach dowodowych oskarżeni powinni odpowiadać za przestępstwa, których opis odbiega od pożądanych standardów dokładnego wskazania czasu, miejsca, okoliczności przestępstwa i wyrządzonej szkody. Sąd Okręgowy udzielił na to pytanie odpowiedzi w pozostałej części uzasadnienia poświęconego rozbojom na A. i kradzieżom ulicznym, dlatego ten niefortunny fragment uzasadnienia konwalidują bardzo rzetelne ustalenia faktyczne czynione co do każdego z zarzucanych czynów i następujące po nich rozważania o roli każdego z oskarżonych. Słuszne więc na str. 136 Sąd nawiązuje do tego, że ewentualne wątpliwości co do wartości skradzionych rzeczy, bądź roli sprawców, powodowały zmianę kwalifikacji rozboju na kradzież, co w niektórych przypadkach skutkowało umorzeniem postępowania o wykroczenie. Eksploatując refleksję Sądu Okręgowego o odstępstwie zarzutów w tej części sprawy od standardów, skarżący nie dostrzegają, że czas przestępstw został określony co do miesiąca, a najdalej pory roku, a gdyby zeznania świadka koronnego nie wynikały z gotowości szczerego odtworzenia zapamiętanego czasu mógłby wskazać dowodną datę, której nieujawnieni pokrzywdzeni i tak nie sprostowaliby, a ujawnieni zweryfikowaliby. Ustalenie prawdy materialnej nie wymaga ustalenia daty dziennej czynu, ani imienia i nazwiska pokrzywdzonego, ale stanowczego udowodnienia, że zachowanie sprawcy polegało na konkretnych zachowaniach noszących znamiona przestępstwa. Pisząc o standardach Sąd Okręgowy odnosił się do sytuacji najbardziej pożądanych w sprawie, tzn. maksymalnie precyzyjnego opisu zarzutu, co do daty czynu, danych pokrzywdzonego i precyzyjnego ustalenia szkody. Praktyka sądowa zna jednak wiele, jeśli nie większość spraw, które temu założeniu jako standardowi i wzorcowi nie dorównują. Są też pokrzywdzeni wskazani fizycznie, którzy ze względu na stan psychiczny lub fizyczny nie są w stanie potwierdzić faktu, że stali się ofiarami, ani nawet własnej tożsamości. Istnieją też liczne problemy z oceną wartości szkody, w czym ujawnieni pokrzywdzeni nie są pomocni, bo na przykład nie pamiętają jakie rzeczy lub ile pieniędzy mieli przy sobie. Towarzyszą tym sytuacjom liczne judykaty akceptujące pewien rodzaj odstępstwa od „standardów” – czyli najdoskonalszego – pełnego wzorca oskarżenia. Należy więc przyjąć, że okoliczności przestępstw ustalone w niniejszej sprawie, zawierające przybliżony czas przestępstw, określenie płci, pochodzenia i liczby pokrzywdzonych, a także rodzaj zrabowanego mienia, a przede wszystkim sposób działania poszczególnych oskarżonych, eksponujące każdorazowo zakres porozumienia (współsprawstwa), zaspokajają obowiązek wynikający z art. 332 i 413 k.p.k. Nie stanowiły one istotnej przeszkody dla obrony oskarżonych, w sytuacji gdyby dysponowali oni rzeczywistym alibi, jak miało to miejsce w części pierwotnych zarzutów M. J.. Nie naruszyło to także art. 5 § 2 k.p.k., gdyż Sąd Okręgowy, w każdym przypadku, z osobna, rozważył indywidualnie zdarzenie i rolę oskarżonych. Orzekł o licznych uniewinnieniach i złagodzeniu kwalifikacji czynów, dostrzegając braki dowodowe. Sąd Okręgowy odniósł się do defektów zeznań świadka koronnego, który szczerze przyznał już w czasie śledztwa, że z uwagi na wielość podobnych rozbojów zeznaje o tej części, którą najlepiej zapamiętał i dokonał sprostowań. Zbiór zarzutów tej części sprawy i jeszcze mniejszy zbiór przypisanych oskarżonym przestępstw jest tym, co do którego zeznania te były absolutnie stanowcze. Należy też podkreślić, że dowód z zeznań świadka koronnego jest dowodem bezpośrednim, którego autentyczności, polegającej na osobistym zaangażowaniu w przestępstwo, nie niweczy korzyść procesowa jaką osiągnął P. O. współpracując z wymiarem sprawiedliwości (warunkowe zawieszenie wykonania kary). Odnosząc się do innych, rzekomych, wad tego dowodu podnoszony jest w apelacjach argument o niemożności zapamiętania tak dużej liczby przestępstw, co miałoby wskazywać na wyuczony lub wymyślony przekaz świadka koronnego. Z jednej strony krytykuje się „rewelacyjną pamięć” świadka - wówczas gdy podawał wiele szczegółów przestępstwa - z drugiej skarżący negują możliwości pamięci P. O. nie potrafiącego, ich zdaniem, przed Sądem udzielić odpowiedzi na szczegółowe pytania. Jest to wybiórcza polemika z fragmentami zeznań, pomijająca rzeczowe, konsekwentne, choć korygowane przez świadka, informacje przekazane w śledztwie i naturalne zapominanie szczegółów w ciągu 10 lat procesu. Skarżący pomijają niezmienne stanowisko świadka odnośnie do prawdziwości jego zeznań złożonych w 2003 i 2004 r., kiedy to zatrzymany 5 sierpnia 2003 r., w kilka dni po ostatnim rozboju ulicznym, przystąpił jeszcze w sierpniu do szczegółowego opisu tychże czynów i wielu innych tkwiących świeżo w pamięci. Sprostowania niektórych elementów, które czynił spontanicznie, świadczą jedynie o szczerej chęci współpracy, nie o celowym obciążaniu kogoś. Świadek koronny zaprezentował pełną sprawność – zdolność do przedstawienia wartościowego dowodu i krytyka tegoż jest pozbawiona argumentów. Przechodząc na koniec do pewnych elementów apelacji, które nie pojawiły się w dotąd w omówionych zarzutach wspólnych dla każdej z apelacji dotyczących rozbojów na obcokrajowcach z okresu od października 2002 r. do sierpnia 2003 r., Sąd Apelacyjny zauważa, że: 1) W apelacji obrońcy M. D. , poza omówionymi zarzutami naruszenia art. 7, 5 § 2, 332 w zw. z art. 337 k.p.k. i art. 413 § 2 pkt 2 k.p.k. zarzuca się ponadto naruszenie art. 424 § 1 k.p.k., które miałoby polegać na nieprzedstawieniu roli oskarżonego w trakcie przestępstw. Odpowiedzią na taki zarzut są przeciwne mu ustalenia faktyczne co do każdego z pięciu przypisanych oskarżonemu rozbojów z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k., art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. oraz jednego czynu z art. 281 k.k. i inne. Ustalenia te i ocena dowodów zawarte są: odnośnie do rozboju zarzucanego w pkt XV „b” na str. 96 uzasadnienia, czynu z pkt XV „c” – str. 101, XV „f” – str. 102 (pokrzywdzony D. H.), XV „d” – str. 107, XV „a” – 108, XV „o” – 113 (uniewinnienie), XV „h” – str. 115 (uniewinnienie), XV „e” – str. 148. Odnośnie do części uniewinniającej Sąd Okręgowy zaznaczył, że świadek koronny nie zmienił zeznań, ale konsekwentnie nie wskazywał na M. D. jako sprawcę. Precyzją ustaleń faktycznych Sąd dowiódł realizacji wytycznych Sądu Apelacyjnego (str. 105 uzasadnienia S.A.). Sąd uzasadnił podział ról przestępnych w ramach jednego porozumienia – współsprawstwa. Z uwagi na wielokrotność powtarzania schematu wszyscy uczestnicy napadów, także ci stojący „na czatach”, zabezpieczający miejsce bezpośredniego ataku na ofiarę, doskonale orientowali się w przebiegu rozboju i w pełni to aprobowali. Stąd właśnie M. W. słyszał wiele relacji od różnych sprawców. O metodzie obezwładniania ofiary, tzw. „usypianiu” (przyduszaniu) M. W. słyszał głównie od M. D., R. P.
(1)(zeznania k. 4408), stąd bez znaczenia pozostaje fakt, że M. D. pełnił często rolę zabezpieczającego kolegów. Zarzut naruszenia art. 442 § 1 i 3 k.p.k. jest więc bezzasadny, gdyż w każdym z przypisanych oskarżonemu przestępstw wskazano jego rolę i zakres porozumienia. Sąd Okręgowy odniósł się logicznie do przyjętej kwalifikacji prawnej czynów, w tym art. 65 § 1 k.k. (str. 139 uzasadnienia). O tym, że nagminnie dokonywane rozboje na A. i kradzieże uliczne „na wyrwę” były źródłem stałego czerpania zysków dla dzielących się nimi współsprawców zeznali zgodnie O. i W.. Wbrew zarzutom obrońcy M. D. Sąd Okręgowy dokonał oceny wyjaśnień oskarżonego (str. 126 uzasadnienia). Trudno mówić o możliwości jakiejś szerszej analizy, skoro oskarżony przed Sądem domówił wyjaśnień, a wcześniej odnosił się w zasadzie do wcześniejszych postępowań. Przyznał jedynie, że był kolegą O.. Nie ma też wątpliwości co do działania oskarżonego w warunkach art. 64 § 2 k.k., co wykazał także Sąd Okręgowy. Można jedyne nadmienić, że M. D. był 5 – krotnie prawomocnie skazany, w tym na karę łączną 11 lat pozbawienia wolności z części prawomocnie zakończonej sprawy (sygn. akt VIII K 252/05). 2. Zarzuty wynikające z apelacji obrońcy Ł. S. zostały w całości omówione, a dotyczyły głównie zarzutu naruszenia art. 7, 5 k.p.k. przy ocenie zeznań świadka koronnego oraz naruszenia art. 413 k.p.k. Należy jednak nawiązać do zarzutów podniesionych w apelacji samego oskarżonego, który podobnie jak w przypadku M. D. uważa bezpodstawnie, że jego rola w trzech przypisanych rozbojach (jedno usiłowanie) i kradzieży rozbójniczej nie została ustalona. Zarzut taki przeczy ustaleniom faktycznym prezentowanym na str. 101, 102 (pokrzywdz. D. H.) i 107 uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego. Oskarżony pomija nawet fragmenty dotyczące jego uniewinnienia (str. 110, czy str. 115), które są ewidentnym dowodem dogłębnej analizy zeznań świadka koronnego. W przypadku braku stanowczości świadka co do składu napastników Sąd orzekł o uniewinnieniu. Sąd ocenił także wyjaśnienia Ł. S., choć, jak w przypadku większości oskarżonych, polegały one na negacji zarzutów i przyznaniu znajomości z O., R. P.
(1)i R. P.. Główna część apelacji oskarżonego jest polemiką z wartością zeznań świadka koronnego, co rozważano wyżej. Oskarżony powołując się na brak stanowczości świadka koronnego co do udziału części oskarżonych, które skutkowały uniewinnieniami stara się nieskutecznie podważyć ogólną wiarygodność tego źródła, nazywając depozycje świadka „konfabulacjami”. Oskarżony nie rozróżnia użytej wobec niego formuły art. 65 § 1 k.k., myląc skazania za rozboje na A., kwalifikowane w związku z ustaleniem o czerpaniu stałych dochodów z przestępstwa, ze skazaniem w prawomocnej już części wyroku (w pierwotnym procesie) w związku z działalnością zorganizowanej grupy przestępczej. Mimo tożsamej kwalifikacji w zw. z art. 65 § 1 k.k. przepis ten ma zastosowanie w obu tych sytuacjach. Sąd Apelacyjny nie uznał także zarzutu stronniczości Sądu Okręgowego. Oskarżony Ł. S. powołał się na postępowanie Sądu w sprawie wniosku o sprostowanie protokołu, który Sąd uwzględnił oraz wniosku A. Ł.
(1)o zapoznanie się z protokołem rozprawy z dnia 30 października 2013 r. i nieznacznego opóźnienia w rozpoznawaniu wniosku tegoż oskarżonego o wyłączenie Sądu podczas pierwszej rozprawy. Okoliczności te zostały odnotowane w protokołach rozpraw. Wniosek A. Ł. o wyłączenie rozpoznał odmownie Sąd w innym składzie, a oskarżony żądając protokołów wcześniejszej rozprawy w dniu 7 listopada 2013 r. (k. 2942) zmierzał do przerwania czynności przesłuchania świadka koronnego na odległość. Sytuacja procesowa A. Ł. nie wskazywała na stronniczość Sądu, ani nadużycie uprawnień Przewodniczącego, a równocześnie nie ma przełożenia na sytuację Ł. S.. W zasadzie każda próba dyscyplinowania oskarżonych była utożsamiana ze złym nastawieniem Sądu. Na tle czynności przesłuchania świadka koronnego na odległość Ł. S. zarzucił, że czynność ta była niewłaściwie przeprowadzona, wskazał rozprawę z 26 września 2013 r. Zapis protokołu rozprawy z tego dnia oraz z 7 i 19 listopada 2013 r. (t. 16) dokumentuje tę formę przesłuchania. Świadek koronny był fizycznie w siedzibie innego Sądu, odnotowano obecność przy przesłuchaniu pracownika Sądu Rejonowego we Wrocławiu – Fabrycznej. Z tego faktu oraz obecności innych osób, częściowo widocznych w obrazie, Ł. S. tworzy mgliste sugestie o niesamodzielności zeznań świadka. Zarzutów takich nie zgłaszały strony w trakcie przesłuchania. Świadek odpowiadał na liczne pytania, a sposób jego zachowania, ani warunki techniczne czynności, nie budziły zastrzeżeń Sądu. Skarżący pomija treść art. 177 § 1 a k.p.k., który stanowi, że w czynności w miejscu przebywania świadka przesłuchiwanego na odległość, bierze udział referendarz sądowy, asystent sędziego lub urzędnik sądowy, jak miało to miejsce w tych przypadkach. Należy ponadto podkreślić, że przesłuchania świadka koronnego z września i listopada 2013 r. poprzedziły bezpośrednie przesłuchania go osobiście przed Sądem orzekającym, w obecności storn w październiku 2012 r., dwukrotnie w styczniu 2013 r., kwietniu i wrześniu 2013 r. Były to wielogodzinne, obszerne zeznania spontaniczne i dodatkowe terminy poświęcone na pytania stron. Osobisty kontakt ze świadkiem był w pełni wykorzystany do bezpośredniego badania swobody wypowiedzi i spontanicznej reakcji na pytania zadawane świadkowi. Nie wzbudzał żadnego podejrzenia co do ograniczenia swobody świadka, czy sterowanego sposobu zeznań. Podobnie jak w odniesieniu do innych oskarżonych Sąd Okręgowy należycie uzasadnił kwalifikację przypisanych mu przestępstw, wynikającą z roli oskarżonego i zakresu porozumienia przestępczego. 3. W apelacji obrońcy R. P.
(1), o której była już częściowo mowa, autor na str. 9 – 12 w bardzo ogólnikowych i powierzchownych rozważaniach, zarzuca Sądowi Okręgowemu „lakoniczne podejście”, posługując się dwoma cytatami z uzasadnienia wyroku i nie czyniąc żadnej refleksji nad ustaleniem roli oskarżonego podczas 34 przypisanych mu rozbojów, 2 kradzieży rozbójniczych i kradzieży z art. 278 § 1 k.k. popełnionych w zw. z art. 64 § 1 k.k. i art. 65 § 1 k.k. (pkt XXI – XXV oraz XXVIII, XXIX wyroku). Ten obszerny fragment uzasadnienia wyroku zawarty pomiędzy str. 84 - 123 (dot. tzw. rozbojów na A.) oraz str. 147 – 156 (kradzieże uliczne „na wyrwę”) precyzyjnie oddaje rolę każdego ze współsprawców, określa przybliżony, bądź dokładny czas przestępstw, wskazuje ustalenia co do skradzionych przedmiotów. Uniewinnienie R. P.
(1)oraz przypisanie mu kilkunastu zarzutów mniej niż w a/o, dostosowanie kwalifikacji prawnej przypisanych czynów do roli przestępnej, przyjęcie minimalnej wartości szkody w przypadku niemożności precyzyjnego jej ustalenia oraz umorzenie części postępowania (wykroczenia), świadczy dobitnie o zachowaniu zasady in dubio pro reo i bardzo krytycznej ocenie materiału dowodowego. Należy też podkreślić, że R. P.
(1), który dopuścił się wraz z E. D. i P. O. największej liczby omawianych rozbojów i kradzieży brał udział w rozboju na D. H. (zarzut XX „r” a/o), który zgłosił to na policję i podał identyczny przebieg zajścia jak świadek koronny. Świadek został też przesłuchany bezpośrednio na rozprawie w dniu 27 marca 2013 r. (k. 2026 t. XII), a kontakt Sądu z ofiarą dał wyobrażenie brutalności działań oskarżonych, ich lekceważenia dla bezpieczeństwa i godności ludzi, nie bacząc już na ich mienie. Fakt nierozpoznania napastników, jako jedyny akcentowany przez obrońcę, nie wskazującego nawet nazwiska znanego pokrzywdzonego, ma w tej sytuacji małe znaczenie. Ustalenie choćby nielicznych pokrzywdzonych pozwoliło na pozytywną weryfikację przyznania się P. O. do tego rodzaju działalności przestępczej, nieujawnionej w ogóle, bądź niewyjaśnionej co do sprawców przez organy ścigania. Cytowane w apelacji fragmenty uzasadnienia mówiące o istnieniu jednego dowodu bezpośredniego co do większości przestępstw lub o problemach wokół tzw. „c. (...)”, są pozbawione właściwego kontekstu, który stworzył w uzasadnieniu Sąd Okręgowy. Obrońca R. P. i sam oskarżony całkowicie pomijają wyniki wizji lokalnych z udziałem świadka koronnego z grudnia 2003 r. i lutego 2004 r. (tom 51) oraz konfrontacji świadka z oskarżonym (k. 16019), której R. P. wprost zaprzecza w swojej apelacji, a podczas której P. O. bardzo stanowczo go obciążył. Należy też przypomnieć o wyjaśnieniach M. W., złożonych w 2004 r., który R. P.
(1), ps. (...) zaliczał do trzonu grupy napadającej (...) (k. 4408). P. O. zeznał w śledztwie i przed Sądem: „... większości napadów dokonałem z M. J., R. P.
(1), E. D.
(2)...” (rozprawa 4 października 2012 r.). Podczas konfrontacji 16 maja 2005 r.: „... R. P.
(1)znam do dziecka. Razem popełnialiśmy przestępstwa ... w latach 2002/2003 rozboje na W.” (k. 16019). Obrońcy R. P.
(1), podobnie jak innym skarżącym ze strony oskarżonych, którzy zarzucają niedookreślenie czasowe przestępstw uniemożliwiające „przedstawienie swojego alibi ... po kilku latach” (str. 11 apel.), należy przypomnieć, że podobnie jak świadek koronny nie dokonał „cudu pamięci” po kilku latach ale przyznał się zaledwie po kilku dniach, tak też oskarżeni wiedzieli o dowodzie koronnym w czasie tymczasowych aresztowań w latach 2003 – 2004, a szczegółowo – najpóźniej podczas konfrontacji – R. P.
(1)16 maja 2005 r. w Prokuratorze Okręgowej w Kielcach (k. 16019 t. 86). Przypomnienie sobie faktów sprzed około 2 lat nie było wówczas dla oskarżonych trudne, zwłaszcza, że są to osoby, które wiele czasu spędzały w jednostkach penitencjarnych, co na rozprawie apelacyjnej stwierdził na swoim przykładzie M. J.. Stwierdzenia obrońcy R. P. o „zarzucie widmo” oceniono więc jako oczywiście bezzasadne. Sąd Apelacyjny nie uznał też zarzutów R. P.
(1)zawartych w piśmie zatytułowanym „Apelacja” (k. 4353), albowiem powielają one twierdzenia obrońcy o tym, że „nie ustalono żadnych pokrzywdzonych” podczas gdy skarżący pomijają takie właśnie ustalenia odnośnie do zarzutu XX „r” a/o (D.N. H.). Nie można też uznać zarzutu mówiącego o niewypełnieniu przez Sąd Okręgowy wytycznych Sądu Apelacyjnego w odniesieniu do konieczności ustalenia roli każdego ze sprawców licznych rozbojów i kradzieży na obywatelach innych państw. Wielokrotnie już podkreślano, że ustalenia faktyczne zaprezentowane na str. 84 – 164 uzasadnienia są w tym względzie precyzyjne, a zastępowanie ich ogólnikami jest bezskuteczne. Kwalifikacje prawne przestępstw przypisanych w pkt XXII – XXIX wyroku zostały należycie uzasadnione. 4. Apelacja obrońcy oskarżonego E. P.
(1)ma charakter tak ogólny, że trudno znaleźć tam zarzut dotyczący skazania z pkt XXXV wyroku, czyli skazania za jeden z trzech zarzucanych temu oskarżonemu rozbojów na A.. Poza ogólnym kwestionowaniem zeznań świadka koronnego jakie złożył w sprawie, apelujący nie wykazał rzekomych sprzeczności i niespójności tych zeznań, które zarzuca w pkt „a” apelacji. Obrońca oskarżonego powołuje się na sprawy osób, które obciążał świadek koronny, a które zostały uniewinnione (J. – 6 rozbojów, G., K.), co nie ma żadnego związku ze sprawą E. P.. Także niepochlebne opinie ww. osób o P. O. nie podważają jego wiarygodności. Wyrwane z kontekstu wypowiedzi świadka przed Sądem, typu „...czasem było także nie przyduszaliśmy za szyję ...”, nie są w stanie wesprzeć tezy o niewinności oskarżonego, który został uniewinniony od 2 z 3 zarzutów rozbojów, co oznacza, że Sąd Okręgowy w pełni respektował art. 7 i art. 5 § 2 k.p.k. W przypadku innych oskarżonych dokonywał licznych zmian w obrębie kwalifikacji prawnej, przechodząc z art. 280 § 1 k.k. na art. 278 § 1 k.k. lub art. 119 § 2 k.k.w., kierując się takimi właśnie zeznaniami świadka koronnego. Idąc tym ogólnym sposobem krytyki wyroku skarżący nie dostrzegł żadnych innych możliwości weryfikacji tego dowodu, nawet co do zarzutów, które poparto szeregiem dowodów pośrednich, całkowicie zgodnych z depozycjami świadka koronnego (włamania do sklepów telefonii komórkowej, do S. (...), czy rozbój w butiku na ul. (...) dokonany na oczach kilkorga świadków). Obrońca E. P.
(1)w ogóle nie porusza kwestii rozboju zarzucanego w pkt XXXI a/o dokonanego na początku 2003 r. na ul. (...) na obywatelu W.. Mimo to należy przypomnieć, że ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego znajdujące się na str. 97 uzasadnienia mówią o roli oskarżonego w przestępstwie. Polegają wprawdzie wyłącznie na zeznaniach współsprawcy - P. O. - ale stanowczych i niezmiennych, a świeża wówczas pamięć świadka wynikała z zapamiętania miejsc przestępstw i charakterystycznych rzeczy skradzionych pokrzywdzonym. W tym przypadku chodziło o zegarek m-ki O.. Obiektywizm w ocenie zeznań świadka koronnego przejawia się w uniewinnieniu E. P. z dwóch spośród 3 zarzutów rozbojów na A.(XXXVI wyroku). Sąd odniósł się do wyjaśnień oskarżonego E. P.
(1)(str. 127-128), który zaprzeczył przestępstwom i stwierdził, że P. O. pomówił go z zemsty, motywu tejże nie wskazując. P. O. znał braci P., jak się wyraził podczas konfrontacji, „od dziecka” (k. 16019, 16083 ): „…widzę K. czyli E. P.
(1). Razem dokonaliśmy kilku rozboi na W.”. Motyw zemsty, na który powołuje się oskarżony znalazłby ujście w szerszym obciążeniu E. P., podczas gdy świadek koronny nie wymieniał go w podstawowym składzie grupy (J., D., R. P.
(1)) ale konsekwentnie mówił o kilku rozbojach (rozprawa 4 października 2012 r.). Oświadczenie E. P. przekazane przez jego obrońcę w dniu 12 listopada 2015 r. o chęci przyznania się do winy i obecnej współpracy z prokuratorem w innych postępowaniach, nie miało charakteru dowodowego i nie wpłynęło na stanowisko strony co do apelacji obrońcy, zwłaszcza że przebywający na wolności oskarżony nie stawił się na rozprawę, a jego nieobecność, podobnie jak A. P.
(1)Sąd Apelacyjny uznał za nieusprawiedliwioną (protokół rozprawy apelacyjnej). Sąd Apelacyjny uznał ustalenia Sądu Okręgowego w sprawie E. P.
(1), w sprawie rozboju przypisanego w pkt XXXV wyroku za prawidłowe i utrzymał to skazanie w mocy. Kwalifikacja prawna przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 i art. 65 § 1 k.k. została uzasadniona na str. 138-140 uzasadnienia Sądu Okręgowego, w tym działanie w warunkach recydywy. Zarzut naruszenia prawa materialnego sformułowany w pkt c apelacji zdaje się dotyczyć wszystkich skazań E. P., gdyż obrońca wymienia wszystkie podstawy prawne skazania, jednak w uzasadnieniu apelacji nie przedstawia jakiejkolwiek argumentacji do tego zarzutu. Sąd Apelacyjny uznał więc, że ocena Sądu Okręgowego tycząca kwalifikacji prawnej przestępstw jest prawidłowa. Odnośnie do pozostałej części sprawy E. P.
(1)będzie mowa dalej.
- W apelacjach obrońcy M. J. i oskarżonego, poza omówionymi już zarzutami naruszenia art. 7, 410, 424 k.p.k. w odniesieniu do oceny zeznań świadka koronnego, eksploatowany jest wątek pomówienia oskarżonego o 6 rozbojów na A., w których oskarżony nie mógł brać udziału. Kwestia ta była już przedmiotem rozważań Sądu Apelacyjnego, dotyczyła wcześniejszego etapu postępowania, ale została także przypomniana obecnie przez Sąd Okręgowy (str. 132 uzasadnienia). Sąd ten wyjaśnił, że w wyniku sprostowań dat, których dokonał świadek koronny jeszcze w czasie śledztwa (k. 6362 t. 37 – 1 marca 2004 r.) i niezmiennego stanowiska w części przypisanej M. J., poczynił niepodważalne ustalenia faktyczne. Dotyczy to rozbojów i kradzieży ulicznych. Przywołane w uzasadnieniu wyroku zeznania P. O. i zapis procesowy jego depozycji podczas eksperymentów procesowych oraz ocena tych dowodów nie budzi wątpliwości, co do wiarygodności zeznań i zastosowania procedury z art. 7 i 5 § 2 k.p.k. (uniewinnienie od 4 zarzutów). Skarżący pomijają wielokrotnie powtarzane zeznania P. O. o dokonaniu, m. in. z M. J. kilkudziesięciu rozbojów naA. w okresie od października 2002 r. do stycznia 2003 r. (zeznania k. 6274, 6297, 10249, k. 21162 – 68, 1218, 21663, eksperymenty t 51), o ujęciu M. J. na początku stycznia 2003 r. podczas ucieczki po kradzieży torebki na ulicy: „... policjant po służbie złapał J.. Wiem to od J. ... chodził później na dozór” (k. 13978). M. J. zaprzeczył pomówieniu P. O. przedstawiające go jako osobę w najgorszym świetle. Sąd Okręgowy odniósł się do wątku przedstawionego przez oskarżonego podczas pierwszego rozpoznania sprawy, tj. rzekomej zemsty świadka koronnego za kontakty J. z kobietą P. O. (k. 21663 i nast. z rozprawy 7 listopada 2006 r.). Świadek koronny znał te okoliczności i stwierdził, że kontakty tego rodzaju z kolegą nie były czymś co wpłynęło na związek świadka z żoną, ani na jego postawę procesową, sugestie więc o „bliskich kontaktach” M. J. z żoną P. O., jako motywu pomówienia, są gołosłowne, a nieprzyznanie się oskarżonego do przestępstw, ani przeszłość kryminalna świadka koronnego nie podważyły jego wiarygodności. Zarzuty M. J. mówiące o niestosowaniu wytycznych Sądu Apelacyjnego są bezzasadne, tak jak towarzyszące mu stwierdzenie, że „nie ma osób poszkodowanych, czasu i miejsca przestępstwa oraz wartości rzeczy” (str. 7 apelacji osk.). Apelacja zawiera ponadto szereg niestosownych porównań Sądu orzekającego do funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w państwach niedemokratycznych, które są naganne. Twierdzenie oskarżonego o „emocjonalnym podejściu sędziego do sprawy” (str. 8) stanowi subiektywne odczucie M. J.. Załączona do jego pisma korespondencja Prezesa Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia w osobie sędziego M. G. (k. 4273 i nast.) dotyczy innej sprawy oskarżonego, innego Sądu i okresu (kwestia stosowania tymczasowego aresztowania) i nie jest „osobistymi przeprosinami” sędziego jak określa oskarżony, tylko oficjalnym pismem Prezesa Sądu wyjaśniającym sytuację procesową i pozostaje bez żadnego wpływu na postępowanie sędziego jako członka składu orzekającego w Sądzie Okręgowym. Przypominają one wnioski oskarżonych, w tym A. Ł. o wyłączenie sędziego, które uznano za bezzasadne oraz liczne zachowania roszczeniowe oskarżonych w stosunku do Sądu orzekającego.
- Sprawie R. P.
(2)poświęcono w niniejszym uzasadnieniu dużo miejsca podczas omawiania bezzasadności wniosku obrońcy i prokuratora o uniewinnienie od zarzutu XLIII „c” a/o, jako rzekomo nie poprzedzonego skargą lub błędnie zarzucanego. Odniesiono się także do zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. odnośnie do oceny zeznań świadka koronnego, w tym możliwości zapamiętania przez niego tak wielu zdarzeń. Faktem jest, że ustalenia faktyczne co do pięciu przypisanych R. P. przestępstw (4 x art. 280 §1 w zw. z art. 65 § 1 k.k. i art. 91 § 1 k.k. i 1 z art. 281 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.) polegają na zeznaniach świadka koronnego oraz, że czyny te dotyczą nieustalonych imiennie pokrzywdzonych, a troje znanych pokrzywdzonych nie jest związanych z zarzutami oskarżonego. Wewnętrzne cechy zeznań P. O. - jako dowodu bezpośredniego, stanowczego i poza pewnymi szczegółami utrzymanego aż do końca procesu - czynią go wiarygodnym, co logicznie uzasadnił Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wyroku (str. 129 – 133). Ustalenia faktyczne w sprawie każdego z przypisanych przestępstw oddają okoliczności przestępstw o cechach wymaganych w art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. oraz jasno prezentują rolę R. P.: odnośnie zarzutu XLIII „a” – str. 108, XLIII „b” - str. 95, XLIII „c”- 101,, XLIII „d’” – 107, XLIII „e” – 148 (kradzież rozbójnicza „na wyrwę”). O stosowaniu zasady in dubio pro reo i krytycznej ocenie zeznań świadka koronnego świadczy uniewinnienie od zarzutów XLIII „f” „g”, co do których świadek koronny zeznał przeciwnie do zarzutu oskarżyciela (str. 113 – 114). Jedyny fragment z licznych zeznań świadka koronnego pomawiających m. in. R. P., jaki cytuje jego obrońca w apelacji, pochodzi z przesłuchania P. O. z dnia 26 sierpnia 2003 r., a nie jak podano z 23 sierpnia 2003 r. i został zmanipulowany poprzez pominięcie istotnego fragmentu: „Jednak jakby ktoś nam próbował przeszkodzić to oni (P., D.) by nam pomogli” (k. 6234). Świadek ponadto mówi o okresie stycznia i lutego 2003 r., po zatrzymaniu jego głównego partnera w rozbojach - J.. Nie wyklucza to wcale udziału P. w dwu dalszych przypisanych przestępstwach, o których P. O. zeznał później i podczas eksperymentów procesowych. Protokół z 26 sierpnia 2003 r. jest bardzo ogólnikowy w tym względzie i zawiera kilka stwierdzeń, typu: „W tej chwili przypomniałem sobie….” świadczących o stopniowym przypominaniu sobie bliższych szczegółów rozbojów na A.. Najistotniejszym momentem były wykonane na zlecenie Prok. Okręg. w Kielcach – eksperymenty – wizje lokalne z grudnia 2003 r. i lutego 2004 r., które rozstrzygały o przypisaniu R. P. 5 przestępstw. Zeznania te były podtrzymane przed Sądem w 2006 r. (k. 21162 – 68 t. 111, 21386 i nast. t. 112, 21663 – t. 114) raz w 2012 r. – 2013 r. (k. 128 i nast. t. VI). Tak więc z późniejszych zeznań świadka koronnego od tych które złożył sierpniu 2003 r., tuż po zatrzymaniu, wyłonił się pełen obraz działań przestępczych R. P., świadczący nie o nieświadomym asystowaniu sprawcom ale o współsprawstwie, w rozumieniu art. 18 § 1 k.k. Z zeznań P. O. podczas eksperymentu (np. k. 9800v) wynika także ten szczegół, że z R. P. współdziałał: „M. – nie znam nazwiska – brat dziewczyny P.”, co odpowiada wyjaśnieniom M. W. złożonym 19 listopada 2004 r. (k. 4408): „Najwięcej tych napadów zrobił O., D., M., P., S., tzw.: (...) czyli szwagier P. o imieniu M.”. Obaj zeznający mieli na myśli M. K.
(1), którego następnie rozpoznał M. W., właśnie jako szwagra P. (k. 15994 – konfrontacja) oraz świadek koronny (k. 16010). Nie ma wątpliwości, że obaj dobrze kojarzyli R. P., który zaangażował chłopaka siostry – „ szwagra”. Za ograniczoną liczbą rozbojów R. P. świadczy dalsza wypowiedź M. W., który stwierdził, że z czasem P., S. i D. nie dokonywali ich sami tylko mieli tzw. (...) od tej roboty, w tym O., R. P. i M. K.
(1)(k. 4408). Dowód zaprezentowany w apelacji obrońcy R. P. jest więc małym, wybranym i nierzetelnie przedstawionym fragmentem obszernych przesłuchań świadka koronnego, który nie świadczy o zmienności jego zeznań. Skarżący całkowicie pominął też istotny dowód pośredni w postaci przywołanych wyjaśnień M. W. doskonale znającego realia działania członków grupy A. Ł., którzy poza tą organizacją dokonywali szeregu przestępstw określonych przez nich jako drobne, pozwalające na utrzymanie się w okresach pomiędzy poważnymi rozbojami, czy włamaniami, z których grupa czerpała wspólnie duże zyski (głównie rozboje i włamania do jubilerów). Sąd Okręgowy odniósł się do stanowiska R. P., który zaprzeczył działalności przestępczej, przyznał jedynie że zna D. i S. (str. 128 uzasadnienia). Taką samą postawę prezentował podczas pierwszego rozpoznania sprawy w stosunku do innych zarzutów. Został prawomocnie skazany przez Sąd Apelacyjny na karę 12 lat pozbawienia wolności i grzywnę za przestępstwa dokonane w ramach zorganizowanej grupy przestępczej A. Ł.. Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje kwalifikację prawną przestępstw przypisanych R. P. w pkt L wyroku – art. 280 § 1 k.k., 65 § 1 k.k. (w tym jedno usiłowanie) oraz w pkt LI wyroku – z art. 281 § 1kk w zw. z art. 65 § 1 k.k.
- W odniesieniu do nieporuszonych dotąd wątków apelacji obrońcy oskarżonego M. K. i samego oskarżonego, Sąd Apelacyjny uznając prawidłowość oceny dowodów przez Sąd Okręgowy uznał tym samym prawidłowość ustaleń faktycznych co do 3 rozbojów przypisanych M. K. w pkt LIV wyroku. a wskazanych w uzasadnieniu wyroku: odnośnie zarzutu XLIVc a/o – na str. 101, zarzutu XLIVb – str. 95, XLIVa – str.
- Apelacja obrońcy jest tak lakoniczna (ok. 1 str. uzasadnienia, w tym cytaty z orzeczeń SN), że trudno dostrzec w niej jakiekolwiek argumenty za wnioskiem o uniewinnieniu oskarżonego. Według obrońcy wina M. K. jest wątpliwa z uwagi na możliwość zapamiętania przez świadka koronnego tak dużej liczby rozbojów na A.i kradzieży ulicznych. Z argumentami tymi, powtarzanymi w każdej apelacji, rozprawił się Sąd Apelacyjny na początku tej części uzasadnienia. Można jedynie przypomnieć, że żadnemu z oskarżonych, w tym samemu P. O., nigdy nie zarzucono 100 napadów, choć taką w przybliżeniu ich liczbę podał świadek koronny. Oskarżonym przypisano od 1 (E. P.
(1)), 3 (M. K.) do maksymalnie 34 (D.) i 36 (R. P.
(1)) tego rodzaju przestępstw. Zarówno obrońca, jak też M. K. w dwu – zdaniowym uzasadnieniu apelacji pomijają zupełnie istnienie dowodu obciążającego w postaci cytowanych wyżej wyjaśnień M. W. z dnia 19 listopada 2004 r., rozpoznania M. K. przez tego podejrzanego i P. O., wskazania go podczas konfrontacji jako M. - szwagra P.. Także wcześniej M. W. wskazał na M. K. jako znanego mu szwagra P. (k. 3938v). Podczas konfrontacji 16 maja 2005 r. (k. 16010) P. O. stanowczo wskazał na M. K. jako współsprawcę przestępstw (wtedy pamiętał o dwóch rozbojach). M. K. zaprzeczył, mówiąc „Nie mówi prawdy. On ma przezwisko B.” i stwierdził, że O. pobił go kiedyś za drobny dług ale nie ma z nim konfliktu. Skarżący zapominają także o przyznaniu się M. K., ujętego na gorącym uczynku napadu na kobietę pod C. na P. (k. 7094 t. 40), co dodatkowo uwiarygodnia zeznania O. i W.. Obrońca oskarżonego nie uzasadnił w ogóle towarzyszącego zarzutowi 1 naruszenia art. 410 k.p.k., a twierdzenie o niewskazaniu przez Sąd dowodów jest bezpodstawne. Sąd przeprowadził wszystkie dowody zgodnie z procedurą. Sąd nie naruszył art. 7 k.p.k., a zadość art. 5 § 2 k.p.k. uczynił zawężając szeroko widzianą przez M. W. działalność M. K. do 3 zaledwie rozbojów, co do których zeznania świadka koronnego były stanowcze i szczegółowe, dlatego apelacja okazała się bezzasadna. Nie wykazano bowiem żadnego powodu do złośliwego pomówienia oskarżonego, ani takich wad dowodów obciążających, które by je dyskwalifikowały. Ocena wyjaśnień oskarżonego oraz całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie rozbojów i kradzieży na obcokrajowcach, przedstawiona na str. 126-140 uzasadnienia Sądu Okręgowego jest logiczna. Nie ma też zastrzeżeń do przyjętej kwalifikacji prawnej czynu z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. 8. Zarzuty apelacji obrońcy E. D.
(1)zostały w zasadzie omówione na początku uzasadnienia, wywołane częściową zmianą wyroku w jego sprawie przez uniewinnienie od dwóch zarzutów a/o. Wskazano już, że wprawdzie głównym bezpośrednim dowodem winy E. D. jest świadectwo P. O., uznane za wiarygodne z powodów wielokrotnie wymienianych, jednak istnienie dwojga znanych pokrzywdzonych, których okradł w wyniku rozbojów E. D. i ich zeznania są tak znakomitym potwierdzeniem relacji świadka koronnego, że odmówienie im wiary odbyłoby się z rażącym naruszeniem swobodnej oceny dowodów. Mimo, iż M. W. nie słyszał o udziale oskarżonego w napadach na A., a pokrzywdzeni N. P. i Ł. S. nie rozpoznały oskarżonego, to ich zeznania i inne dowody zabezpieczone po zgłoszeniu napadów, tak dalece odpowiadają depozycjom świadka koronnego, że uwiarygodniają je w odniesieniu do pozostałych ujawnionych przez niego rozbojów i kradzieży ulicznych, których był współsprawcą. Należy pamiętać o ranie ręki doznanej przez pokrzywdzoną S. w wyniku użycia przez oskarżonego noża do odcięcia paska torebki i pokonania obrony pokrzywdzonej – czyn z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. – pkt LXIII wyroku (zezn. O. k. 21419). Sąd słusznie uznał, że tempo i brutalność działania napastników w zasadzie wykluczyła możliwość zapamiętania ich twarzy, czy innych szczegółów, natomiast w sytuacji gdy E. D. należał nieomal do stałego składu sprawców, gdy sprawcy doskonale się znali, współdziałali długo ze sobą, wcielając się w dostosowane do okoliczności role, zapamiętanie tych zdarzeń przez O. było możliwe. Odtwarzane w ciągu kilku miesięcy od zdarzeń mają charakter wartościowego dowodu. Brak zgłoszeń przestępstw, o których pisze obrońca E. D. w apelacji, był wkalkulowany w plan przestępczy i sprzyjał tak długiej i intensywnej aktywności oskarżonych, którzy z góry założyli, że osoby nielegalnie przebywające w Polsce będą ofiarami „bez głosu”. P. O. zeznał, że metodę tę skutecznie praktykowali już w latach 1992 – 1993 napadając na nielegalnie handlujących w P. R., „... teraz R. już nie było, więc napadaliśmy naA.” (rozprawa 4 października 2012 r. k. 1239). Nie oznacza to, że ich bezimienność ma być powodem uniewinnienia od zupełnie ustalonych znamion przestępstw. Zarzut instrumentalnego i interesownego podejścia świadka koronnego do sprawy jest gołosłowny, w sytuacji gdy analiza tak licznych jego zeznań wskazuje na coś przeciwnego – mianowicie starania o zachowanie rzeczowości, chronologii, o przekazanie zapamiętanych szczegółów. Widoczne są momenty niepewności, czy niepamięci świadka co do składu osobowego sprawców, powracanie do zdarzeń przypominanych lub prostowanie dat. Są to jak najbardziej naturalne cechy szczerych zeznań. Warto też po raz kolejny pokreślić, że P. O. najpierw obciążył siebie i to zarzutami prawie 60 rozbojów i kradzieży tego rodzaju, głównie nieznanych organom ściągania. Nie miał więc żadnego powodu zmyślać w swojej sprawie, zawłaszcza że zeznawał o innych groźnych przestępstwach popełnionych w ramach dwóch grup przestępczych, w tym z wykorzystaniem kilku jednostek broni palnej, które sam używał (wyrok odpis k. 3416 t. 18 obecnego post.). Wyrok skazujący P. O. jest od 2007 r. prawomocny i nie stanowi dla niego żadnej motywacji do starania się o korzyści procesowe. Mimo to w ponownym rozpoznaniu sprawy, w latach 2012 – 2014 konsekwentnie potwierdził wcześniejsze zeznania ze sprostowaniami, które wprowadził jeszcze przed zakończeniem śledztwa. Tak więc zarzuty interesowności, które padały w każdej apelacji są bezzasadne. Motyw pomówienia jaki zgłosił obrońca E. D., mówiący o zemście świadka za odmowę handlu narkotykami przez oskarżonego, jest gołosłowny i wymyślony przez oskarżonego na użytek obrony. Motyw ten wskazał E. D. podczas konfrontacji ze świadkiem koronnym w dniu 16 maja 2005 r. w K. (k. 16003 - 16005), kiedy to P. O. zeznał: „Mężczyznę którego widzę ... rozpoznaję jako E. D.
(1). Znałem go przez R. P.
(1), który z jego siostrą ma dziecko. E. z R. wcześniej już chodzili na W. ... dokonywali rozboi. Ze mną zrobił około 30 rozboi, ale nie wiem ile zrobił z R.. R. mi opowiadał, że J. nie mógł z jakiegoś powodu z nami chodzić na rozboje i R. zapytał czy może wziąćM. czyli E.. Wtedy powiedział, że ja i R. będziemy obstawą, a E. będzie zrywał torebki”. Następnie świadek zeznał, że z E. dokonywał rozboi na W. w godzinach popołudniowych, gdy szli ze S. z pieniędzmi. Rola oskarżonego sprowadzała się zwykle do wyrywania torebek lub obszukiwania przytrzymywanych lub przyduszanych pokrzywdzonych. Oskarżony E. D. zaprzeczył, przyznając, że ma dziecko z siostrą R. P.
(1). O świadku koronnym mówił, że jest to groźny przestępca o pseudonimie (...), że groził mu kiedyś długą bronią, że handlował narkotykami na P., nawet że boi się o własne życie. Równocześnie oskarżony, mimo rzekomego lęku, swobodnie funkcjonował w tej okolicy, nie uległ rzekomym naciskom, nie zgłosił organom ścigania gróźb, gdyż sam należał do tego samego środowiska. Będąc w dodatku związanym z braćmi P., którzy w 2000 r. tworzyli trzon grupy, którą kierował A. P.
(1), a potem R., posiadający broń palną i posługujący się nią podczas napadów na jubilerów, przyłączył się, podobnie jak P. O. do grupy A. Ł.
(1)ps. (...). Znając realia funkcjonowania takich środowisk trudno sobie wyobrazić, by P. O. groził bronią E. D., szwagrowi poniekąd R. P.
(1), nawet przy założeniu, że świadek koronny zajmował znaczące miejsce w grupie, jak twierdzi E. D.. Oskarżony użył podczas konfrontacji znamiennego określenia, że O. „był wyższy rangą w świecie przestępczym”, co wskazuje na dobrą orientację w otoczeniu i zaufanie, o którym zeznał świadek koronny. Świadek podtrzymał w całości na rozprawie zeznania obciążające E. D. i innych: „... większości napadów dokonałem z M. J.
(1), R. P.
(1), E. D.
(2), kilkakrotnie z E. P.
(1), M. D.
(1), R. P.
(2). Ł. S.
(1)i R. R.
(4)” (k. 1239 i dalsze zeznania złożone na rozprawie 4 października 2012 r. i następnych). Nie ma zatem wątpliwości, że wiedza P. O. na temat rozważanych przestępstw pochodzi z jego osobistego doświadczenia i że doskonale znał współsprawców, odróżniał role im przydzielone oraz, że każdy z uczestników tego procederu akceptował użycie metod rozbójniczych w zależności od okoliczności, w tym stopnia oporu pokrzywdzonych: „..w 95% były to napady planowane ...umawialiśmy się, że idziemy napadać A.” (k. 1241). Sąd Okręgowy oceniając motywy zeznań świadka koronnego, w tym zarzucaną przez oskarżonych chęć uzyskania jak największych korzyści dla pomawiającego, słusznie zauważył, że poza korzyścią procesową w postaci łagodniej kary, świadek taki musi pokonać potężną barierę lęku przed zemstą własnego środowiska, zerwać silne więzi środowiskowe, solidarność przestępczą, która jak w przypadku P. O., plasowała go od wczesnej młodości w ścisłym kręgu grup. Zmiana dotychczasowego sposobu życia na skrajną izolację, życie w lęku, potrzebę ukrywania się i ochrony, nie jest kusząca. Świadek koronny, który nie współpracuje szczerze i rzetelnie z wymiarem sprawiedliwości może utracić ochronę policji i znaleźć się w poważnym zagrożeniu i to jest podstawowy motyw lojalności. Z powyższych względów apelacja obrońcy E. D. nie zasługiwała na uwzględnienie, poza uznaniem wniosku stron o uniewinnienie od dwóch zarzucanych oskarżonemu przestępstw. Kwalifikacje prawne przestępstw przypisanych oskarżonemu w pkt LVI-LXIII wyroku z art. 280 § 1 k.k., art. 280 § 2 k.k., art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § k.k. - zostały należycie uzasadnione i wynikają wprost z ustalonej roli E. D. w każdym z przestępstw. 9. Zarzuty apelacji obrońcy oskarżonego R. R.
(4)dotyczące naruszenia art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., art. 6, 7, 5 § 2 k.k. i art. 410 k.p.k. zostały w zasadzie omówione w części wspólnej dla zarzutów wszystkich apelujących w sprawie rozbojów naA. i kradzieży ulicznych „na wyrwę”. R. R., został uznany winnym (ponownie) 4 rozbojów z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2, art. 65 § 1 i art. 91 § 1 k.k., (pkt LXVI wyroku), w tym jednego usiłowania, oraz jednego przestępstwa z art. 281 k.k. (pkt LXVII). Oskarżony nie przyznał się do zarzutów, potwierdził w śledztwie znajomość z E. D., R. P. i P. O.. Określił siebie jako wroga P. O. z powodu pomawiania oskarżonego przez świadka w sprawach przestępstw z lat 90 – tych. Przed Sądem, podobnie jak większość oskarżonych, R. R. odmówił wyjaśnień. W sprawie oskarżonego dowodem bezpośrednim są zeznania świadka koronnego, które Sąd Okręgowy ocenił zgodnie z art. 6 i 7 k.p.k. Krótkie uzasadnienie apelacji obrońcy, które zarzuca Sądowi meriti ogólnikowość, samo prezentuje taką cechę. Nie przywołuje bowiem żadnego dowodu, który podważałby rzeczowe i stanowcze zeznania świadka koronnego. Zarzuca mu się niezdolność do określenia czasu przestępstw. Obrońca twierdzi, że w odniesieniu do czynu przypisanego w pkt LVI 1, 2 wyroku trudno powiedzieć czy w określeniu „zima 2003 r.” i „wiosna 2003 r.” chodzi o zimę z początku czy z końca 2003 r. Zarzut taki jest całkowicie oderwany od ustaleń faktycznych prezentowanych na str. 84 – 126 uzasadnienia wyroku, gdzie zarzuty wszystkich oskarżonych o rozboje na A. (50 czynów) ustawiono w porządku chronologicznym wynikającym z zeznań świadka koronnego, w szczególności tych które złożył podczas wizji lokalnych – eksperymentów procesowych. Podał wówczas uporządkowane co do czasu, miejsc, sprawców i łupów opisy napadów (t. 51). Skarżący zapomina nadto, że świadek koronny zeznając w ten sposób w grudniu 2003 r. oraz lutym 2004 r., a aresztowany w sierpniu 2003 r. nie mógł mówić o innej zimie, jak tej z przełomu 2002/2003 i innej wiośnie, jak marzec/maj 2003 r. kiedy przebywał na wolności i to jasno wynika z protokołu z dnia 19 grudnia 2003 r. (k 9721 i nast.), protokołu z 11 lutego 2004 r. (k. 9798 i nast.) i 17 lutego 2004 r. (k. 9811 i nast. t. 51) oraz towarzyszących im nagrań, spisania ich treści, fotografii miejsc rozpoznawanych przez świadka jako miejsca napadów. Skarżący lekceważy to, że P. O. już od sierpnia 2003 r. wielokrotnie i konsekwentnie powtarzał, że rozboje na A.i kradzieże uliczne z jego udziałem odbywały się od października 2002 r. do początków sierpnia 2003 r., kiedy został zatrzymany. Nie ma więc żadnej możliwości pomylenia czasu tych przestępstw, które zostały określone przez miesiąc lub porę roku. Należy przy tym nadmienić, że wbrew sugestiom wszystkich skarżących nikomu nie przypisano czynu nieokreślonego choćby w ten sposób. Jedynym brakiem, będącym odstępstwem od standardowego opisu przestępstwa, jak ujął to krytykowany Sąd Okręgowy, jest niezidentyfikowanie personaliów znacznej większości pokrzywdzonych, co jak już stwierdzono nie należy do takiego rodzaju uchybienia przepisowi art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., które wywarłoby istotny wpływ na prawidłowość orzekania. Komentatorzy procedury karnej rozumieją podobnie nakaz wynikający z ww. przepisu, tj. jako dokładny opis wszystkich elementów czynu mających znaczenie dla prawidłowej jego kwalifikacji, z uwzględnieniem każdego aspektu zachowania sprawcy należącego do ustawowych znamion danego typu przestępstwa (str. 866 – 867 K.P.K. T. Grzegorczyk. Komentarz. 5 wyd. Warszawa, 2008 post. SN z 26 października 1995 r. II KRN 131/95, OSNPP 5/1996). Podobnie w odniesieniu do obowiązków oskarżyciela, co do zawartości aktu oskarżenia, art. 332 § 1 pkt 2 k.p.k., kładzie się akcent na opis czynu, w sensie działania lub zaniechania przestępnego świadczącego o znamionach czynu zabronionego (K.P.K. Komentarz. T. Grzegorczyk. Wyd. 2 Zakamycze 2001, str. 778 – 779). W sprawie R. R., spośród 4 przypisanych mu rozbojów, w jednym pokrzywdzony zgłosił napad na policji i podał całkowicie zbieżny z opisem świadka koronnego przebieg (k. 2027), poza jednym małoistotnym fragmentem. Otóż rozbieżność dotyczyła tego, czy D. H., którego napadnięto po wyjściu z punktu naprawy RTV, zanosił taki sprzęt, jak twierdził świadek, czy wszedł po odbiór rzeczy, której nie naprawiono, jak początkowo zeznał pokrzywdzony. Tenże, przesłuchany bezpośrednio przed Sądem, zeznał jednak zgodnie z wersją P. O. (rozprawa 27 stycznia 2013 r. k. 2026v). Sąd Okręgowy analizował tę sytuację dowodową i doszedł do logicznego wniosku (str. 133 uzasadnienia), że tak traumatyczne przeżycia pokrzywdzonego mogły wpływać na jego percepcję i pamięć, a rozwożona okoliczność jest obojętna dla przebiegu samego przestępstwa, które świadek koronny i D. H. relacjonują tak samo. Należy pamiętać, że zeznania pokrzywdzonego dowodzą pośrednio dokonania podobnych napadów, a ofiarą jednego z nich była żona świadka. Dopiero narastające poczucie zagrożenia spowodowało zwrócenie się pokrzywdzonego do policji, po ok. 2 miesiącach od rozboju. Tak więc założenie, które towarzyszyło przestępcom o milczeniu pokrzywdzonych sprawdziło się nieomal w 100 procentach. Obrońca R. R. eksponuje wyłącznie różniący się element zeznań świadka koronnego i pokrzywdzonego dotyczący faktu czy D.N. H. wchodził, czy wychodził z punktu naprawy sprzętu, zapominając o zgodności czasu i miejsca rozboju, sposobu działania oskarżonych, ich liczby oraz skradzionych rzeczy. Składając zeznania o tym rozboju świadek koronny nie wiedział, że ktokolwiek z pokrzywdzonych lub przypadkowych świadków zawiadomił o rozboju. Nie mógł więc dopasować swojego przekazu do istniejących dowodów, zwłaszcza, że przestępstwo zgłoszono w W., natomiast czynności śledcze ze świadkiem koronnym wykonywała przez cały czas policja i prokuratora (...). Dopiero po zeznaniach P. O. w 2003 i 2004 r. śledczy rozpoczęli sprawdzanie zgłoszeń o rozbojach ulicznych na terenie wskazanym przez świadka, co idealnie potwierdziło jego depozycje w 3 przypadkach, a zgodność w ich opisie przemawiała za wiarygodnością zeznań co do pozostałych przestępstw, zapamiętanych w sposób pozwalający określić czas (miesiąc lub porę danego roku), osobę, lub grupę osób, miejsce (adres ulicy, nr domu) i rodzaj skradzionych rzeczy, a także rolę każdego z napastników. Ustalenia te w stosunku do R. R. znajdują się, odnośnie zarzutu XLIX „b” – na str. 101 uzasadnienia, XLIX „e” – 102 (D. N. H.), XLIX „c” – 107, XLIX „a” – 108, XLIX „d”, „e” – 148 – 149 – kradzież tzw. „na wyrwę”. Zawierają wszystkie niezbędne elementy opisu przestępstwa i polegają na stanowczych zeznaniach świadka koronnego podczas eksperymentów procesowych, konfrontacji i szeregu zeznań. W trakcie konfrontacji, w dniu 17 maja 2005 r. (k. 16067) P. O. zeznał: „znam tego mężczyznę, R. R.
(4). Popełniłem z nim napady na A.. Nie był w stałym składzie dokonującym rozboje ... był z nami kilka razy w niewielkich odstępach czasowych”. R. R. zaprzeczył, przyznając jedynie, że „robił kradzieże” z P. O. ok 1992 r. Stwierdził ponadto, że O. go pomawia: „bo przecież się na nim mściłem za obciążenie mnie w poprzedniej sprawie” (k. 16067). Sąd Okręgowy słusznie uznał wyjaśnienia oskarżonego za niewiarygodne i to nie tylko z powodu konsekwentnych i logicznych zeznań świadka koronnego ale także dowodu pośredniego, tj. zeznań ustalonego pokrzywdzonego. Eksponowany w apelacji obrońcy brak wiedzy M. W.