Sygn. akt II Ca 625/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 lipca 2013 r. Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Teresa Kołbuc (spr.) Sędziowie: SO Beata Piwko SO Barbara Dziewięcka Protokolant: protokolant sądowy Agnieszka Baran po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 lipca 2013 r. w Kielcach sprawy z powództwa A. W. przeciwko (...) S.A. w S. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Busku - Zdroju z dnia 19 lutego 2013 r., sygn. I C 344/12 oddala apelację i zasądza od (...) S.A. w S. na rzecz A. W. kwotę 1200 (jeden tysiąc dwieście) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. II Ca 625/13 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 19 lutego 2013r. Sąd Rejonowy w Busku- Zdroju zasądził od (...) S.A. w S. na rzecz A. W. 50000 złotych z ustawowymi odsetkami od uprawomocnienia się wyroku oraz 4917,00 złotych tytułem kosztów procesu, obciążył pozwanego kosztami sądowymi w kwocie 398,00 złotych. Sąd Rejonowy poczynił następujące ustalenia: W dniu 9 czerwca 2010r. w Z. gmina B. P. Z. nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki D. (...) o numerze rejestracyjnym (...) nie zachował należytej ostrożności, właściwej obserwacji jezdni oraz przystąpił do wyprzedzania w miejscu niedozwolonym i w obrębie skrzyżowania przodem prowadzonego przez siebie pojazdu uderzył w tył skręcającego w lewo zestawu ciągnika siodłowego marki R. (...) nr rej. (...) z naczepą kierowanego przez Z. D., w wyniku czego przewożony przez niego pasażer M. W. doznał rozległych uszkodzeń ciała, które spowodowały jego śmierć w dniu 14 czerwca 2010r. Sprawca wypadku skazany został za przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. W dacie wypadku M. W. był po rozwodzie, samotnie wychowywał niespełna 10 letniego syna. Powódka wówczas mieszkała z mężem i córką, ale jej mąż pracował w W., w domu przebywał jedynie w weekendy. Tragicznie zmarły syn powódki codziennie odbierał swoje dziecko ze szkoły, następnie obaj udawali się do mieszkania powódki, gdzie jedli obiad. Obaj przebywali u powódki do końca dnia spędzając z nią czas. Powódka opiekowała się wnukiem i brała czynny udział w życiu swojego syna. M. W. pomagał rodzicom w remontach, naprawach, przynosił większe zakupy. Planował on założyć własną działalność gospodarczą i jego rodzice na ten cel wzięli kredyt. Obecnie powódka zamieszkuje razem z mężem i córką. Jest na rencie. Po śmierci syna doszło u niej do dekompensacji psychicznej i zaburzeń depresyjnych pod postacią obniżonego nastroju, smutku, wzmożonego wewnętrznego napięcia, rozżalenia, drażliwości, płaczliwości, leku, zaburzeń snu. Stała się nerwowa, co negatywnie wpływa na jej relacje z mężem. Depresja spowodowała ograniczenie przez nią kontaktów z innymi ludźmi, wycofanie z szerszej, bardziej złożonej aktywności, rozpamiętywanie poniesionej straty oraz koncentracje na własnych przeżyciach – poczuciu niesprawiedliwości, żalu, krzywdy. Mimo systematycznego leczenia psychiatrycznego powyższe dolegliwości utrzymują się u niej do chwili obecnej. Powódka od 2002r. korzystała z pomocy psychiatrycznej w warunkach ambulatoryjnych oraz stacjonarnych szpitala psychiatrycznego. Nadal wymaga ona tego typu terapii. Dolegliwości będące następstwem śmierci syna spowodowały u niej 10 % uszczerbek na zdrowiu. W toku postępowania likwidacyjnego pozwany wypłacił powódce 12500 złotych przyjmując, że poszkodowany przyczynił się w 50 % do powstania szkody, bowiem jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał powództwo oparte na przepisie art. 446 § 4 k.c. za zasadne w pełnej wysokości. Powódka doznała krzywdy w związku z tragiczną śmiercią syna. Zmarły był młodym, w pełni zdrowym mężczyzną. Powódka zawsze mogła liczyć na pomoc z jego strony, codziennością były ich wspólne rozmowy i wzajemne wspieranie się. Wspólne spędzanie czasu, przeżywanie trosk i sukcesów, wychowywanie dziecka zmarłego silnie związało emocjonalnie powódkę i jej syna. Ta silna więź emocjonalna z synem zapewniała powódce wsparcie i przekonanie o stabilności świata. Kwota zadośćuczynienia winna rekompensować powódce poniesioną krzywdę w postaci doznanych nie tylko cierpień fizycznych ale również ujemnych przeżyć psychicznych, które powódka będzie odczuwać również w przyszłości. Przesłanką określającą wysokość zadośćuczynienia jest stopień natężenia doznanej krzywdy a w przypadku powódki jest on szczególnie duży. Kwota zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach i nie może być kwotą symboliczną. Taką jest kwota wypłacona powódce przez pozwanego. Kwota dochodzona pozwem biorąc pod uwagę szczególną więź emocjonalną jaka łączyła powódkę z jej tragicznie z jej tragicznie zmarłym synem nie jest wygórowana. Orzecznictwo Sądu Najwyższego kładzie nacisk na funkcję kompensacyjną zadośćuczynienia. Kwota zasądzona nie prowadzi do wzbogacenia się powódki. Zarzut przyczynienia się M. W. do powstania szkody nie został przez pozwanego udowodniony. W przypadku śmierci o przyczynieniu można mówić wtedy gdyby udowodniono, iż przy jeździe z zapiętymi pasami śmierć by nie nastąpiła. Powyższego pozwany nie wykazał. Apelację od tego wyroku w części zasądzającej na rzecz powódki zadośćuczynienie ponad kwotę 25000 złotych oraz w części rozstrzygającej o kosztach procesu i kosztach sądowych wniósł pozwany, który zarzucił:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.