k.c. Jako niezasadny ocenił zarzut braku wymagalności kwoty 86.550,07 zł z uwagi na zapis (...) umowy z 29 maja 2008 r. W umowie strony przewidziały mechanizm częściowego uwalniania wynagrodzenia strony powodowej zatrzymanego czasowo tytułem zabezpieczenia i ustaliły, że wynagrodzenie przeznaczone na pokrycie roszczeń w okresie gwarancji i rękojmi zostanie obniżone: po dwóch latach od obowiązywania okresu rękojmi i gwarancji do 4% przez zwrot kwoty odpowiadającej 1% wynagrodzenia umownego brutto; po upływie trzech lat do 2% przez zwrot kwoty odpowiadającej 2% wynagrodzenia umownego brutto. W związku z tym jedynie pozostała kwota (2%) zatrzymana tytułem zabezpieczenia należytego wykonania przeznaczonego na pokrycie roszczeń z tytułu gwarancji i rękojmi miała zostać zwrócona podwykonawcy po dokonaniu odbioru pogwarancyjnego przez inwestora oraz generalnego wykonawcę, nie wcześniej niż przed 31 października 2015 r. Jako niesłuszny Sąd Okręgowy ocenił również zarzut dotyczący rzekomego zwolnienia strony pozwanej z zapłaty przyszłego długu wobec strony powodowej wynikającego z art.
k.c., w związku z zapłatą całości należnego wynagrodzenia generalnemu wykonawcy na podstawie oświadczenia powodowej spółki z 30 września 2010 r. Wskazano, że z uwagi na treść umowy z 29 maja 2008 r. oczywistym jest, że oświadczenie to mogło dotyczyć wyłącznie należności pomniejszonych o 5% z każdej faktury wystawionej przez powodową spółkę na rzecz (...) S.A., gdyż tylko te należności były wymagalne przed datą złożenia tego oświadczenia, a gdyby strona pozwana zgodnie z §10 ust. 2 umowy łączącej ją z generalnym wykonawcą zażądała dowodów zapłaty, to wówczas bez problemu byłaby w stanie ustalić, nie tylko, jaka cześć wynagrodzenia została przekazana stronie powodowej, ale także, jaka jej część została zatrzymana tytułem zabezpieczenia. Sąd pierwszej instancji przywołując przepis art. 508 k.c., zauważył też, że do zwolnienia z długu nie wystarcza samo oświadczenie wierzyciela, zrzekającego się przysługującej mu wierzytelności. Nie był także zasadny w ocenie Sądu Okręgowego zarzut powiązany ze złożeniem przez stronę powodową oświadczenia o odstąpieniu od umowy z 29 maja 2008 r., skoro oświadczenie to zostało złożone po upływie dwóch lat od zakończenia wykonywania robót objętych tą umową, które zostały wykonane w całości, a nadto, jak ustalono, oświadczenie to dotyczyło wyłącznie części nieodpłatnej. Odnosząc się do pozostałych zarzutów strony pozwanej i interwenienta ubocznego, Sąd Okręgowy wskazał, że kwoty zatrzymane na podstawie (...)umowy z 29 maja 2008 r. tytułem zabezpieczenia ewentualnych roszczeń z tytułu gwarancji i rękojmi, stanowiły część należnego podwykonawcy wynagrodzenia, które miało być zapłacone na warunkach określonych w (...) umowy. Ich zatrzymanie nie było wynikiem zawarcia odrębnej umowy kaucji gwarancyjnej, lecz realizacją zawartych w umowie szczegółowych regulacji w zakresie wynagrodzenia. Przytaczając przepis art. 65 k.c., Sąd pierwszej instancji zauważył, że z zapisu § (...)umowy wynikało, iż część wynagrodzenia, stanowiąca 5 % wartości brutto umowy zostanie „potrącona” przez generalnego wykonawcę z płatności na rzecz podwykonawcy na podstawie każdej z faktur, na poczet przyszłych ewentualnych roszczeń wynikających z konieczności usunięcia wad. Oznaczało to, że płatność tej części wynagrodzenia za wykonane prac zostanie wstrzymana na wskazany w umowie okres trwania gwarancji i rękojmi. Zatrzymane kwoty miały zostać zwrócone w sposób określony w ust.(...)umowy. Wynikało z tego, że podwykonawca nie wpłacał żadnych kwot tytułem zabezpieczenia na rzecz generalnego wykonawcy celem zabezpieczenia jego ewentualnych roszczeń na wypadek wad przedmiotu umowy, a jedynie wyrażał zgodę na niewypłacenie określonej części należnego mu wynagrodzenia przez określony czas oraz na pokrycie z tej części wynagrodzenia kosztów usunięcia ewentualnych wad. Mechanizm ten miał zatem pełnić funkcję zbliżoną do kaucji gwarancyjnej, tj. zabezpieczać roszczenia z tytułu nienależytego wykonania umowy. Podwykonawca na skutek tak skonstruowanego zapisu umownego, po pierwsze, zgodził się na wypłacenie części wynagrodzenia w innym terminie, niż określony w umowie, a po drugie, akceptował, by była ona przeznaczona na pokrycie wierzytelności z tytułu ewentualnych przyszłych roszczeń. Zgodnym celem i zamiarem stron umowy z 29 maja 2008 r. było, aby zatrzymana część wynagrodzenia z wystawionych przez podwykonawcę faktur pełniła funkcję zabezpieczającą. Taki cel i zamiar stron istniałby także wtedy, gdyby w umowie został wprost sformułowany obowiązek wpłaty kaucji. Fakt, że oba zabezpieczenia pełniły taką samą funkcję, nie oznacza, że tożsamy jest ich charakter prawny. Nie można było uznać, że będąca istotą kaucji gwarancyjnej wpłata podwykonawcy mogła nastąpić przez potrącenie z wierzytelnością z tytułu wynagrodzenia. Zapis umowy nie przewidywał przeniesienia własności środków pieniężnych przez podwykonawcę na rzecz generalnego wykonawcy. Nie można było uznać zatem, by zabezpieczenie należytego wykonania robót przez zatrzymanie wynagrodzenia nosiło cechy umowy kaucji. Powyższej oceny nie mogło zmienić nawet użycie przez stronę powodową wyrażenia „kaucja” w korespondencji do strony pozwanej zwyczajowo stosowane w umowach o roboty budowlane. Mając na względzie brak elementów konstrukcyjnych umowy kaucji, w tym w szczególności brak ekwiwalentności świadczenia, Sąd Okręgowy przyjął, że zastrzeżenie wyrażone w(...)analizowanej umowy traktować należało jedynie jako funkcjonujące w obrocie wyrażenie, którego celem jest udzielenie zabezpieczenia należytego wykonania robót przez przyzwolenie zamawiającemu na niewypłacanie w określonych terminach części wynagrodzenia. Zdaniem Sądu w sprawie nie doszło też do potrącenia wzajemnych wierzytelności z tytułu wynagrodzenia i z tytułu zabezpieczenia, nie zostało bowiem złożone wymagane przez przepis art. 498 k.c. oświadczenie o potrąceniu. Od powyższego wyroku apelację wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie: I. art.
poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż:
k.c. rozciąga się bowiem jedynie na wynagrodzenie należne podwykonawcy, nie zaś roszczenie o zwrot kaucji gwarancyjnej. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej wykładni oświadczeń woli stron zawartych w umowie z dnia 29 maja 2008 r., wykluczając, by zgodnym zamiarem i celem stron było nadanie powyższemu zabezpieczeniu charakteru kaucji gwarancyjnej. Umowa kaucji to umowa nienazwana, kauzalna, nosząca cechy depozytu nieprawidłowego. Do jej istoty należy przeniesienie posiadania rzeczy na zabezpieczenie określonego stosunku prawnego. Niezbędne zatem dla przyjęcia, że zabezpieczenie nosiło cechy umowy kaucji gwarancyjnej jest ustalenie, że wolą stron było objęte przeniesienie własności środków pieniężnych. Jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy, nie jest w tym zakresie wystarczające samo tylko wyrażenie zgody na wypłacenie części wynagrodzenia w innym terminie oraz akceptacja pokrycia z niego ewentualnych roszczeń z rękojmi czy gwarancji, które pełnią jedynie zbliżoną funkcję do umowy kaucji gwarancyjnej. Umowa nie przywidywała obowiązku przeniesienia własności środków pieniężnych przez podwykonawcę na rzecz wykonawcy. Istnienie takiego obowiązku wbrew zarzutom apelacji nie mogło zostać wyinterpretowane z(...) umowy, który odnosi się do uzupełnienia wniesionego zabezpieczenia w sytuacji zmiany wysokości wynagrodzenia. W ocenie Sądu Apelacyjnego uregulowanie to prowadzi do całkowicie odmiennych wniosków, gdy zestawić je z dalszą częścią tego zapisu umownego oraz(...)w którym wskazano, że „pozostała kwota tj. 68.076,00 złotych (…) zatrzymana tytułem zabezpieczenia należytego wykonania (…) zostanie zwrócona po dokonaniu odbioru pogwarancyjnego (…)”. Strony ustaliły zatem, że podstawowym zabezpieczeniem należytego wykonania umowy będzie zatrzymane wynagrodzenie, a dopiero w wypadku zmiany wynagrodzenia, podwykonawca zobowiązany będzie do jego uzupełnienia poprzez uiszczenie stosownej kwoty. Zabezpieczenie uzupełniające nie stanowiło zatem części wynagrodzenia. Zdaniem Sądu odwoławczego nic nie stoi na przeszkodzie, aby udzielone zabezpieczenie wykonania umowy miało niejednolity charakter, tzn. składało się z zatrzymanego wynagrodzenia oraz uiszczonej specjalnie w tym celu określonej kwoty. Wniosek o ustanowieniu przez strony obowiązku przeniesienia własności środków pieniężnych nie wynika również z zawartego w § (...) umowy sformułowania „potrącanego każdorazowo z wystawianych faktur”. Wykładnia tego zapisu nie może opierać się na jedynie na jego literalnym brzmieniu i prowadzić do przyjęcia, że strony przewidziały tym samym możliwość umorzenia wzajemnych zobowiązań przy zastosowaniu instytucji potrącenia z art. 498 k.c., zakładając istnienie wierzytelności o zapłatę wynagrodzenia oraz wierzytelności o zapłatę kwoty kaucji gwarancyjnej. Należy zwrócić uwagę, że strony w różnych miejscach umowy nadały słowu „potrącenie” rozbieżne znaczenia - w(...) umowy używając tego pojęcia, odnoszą się do potrącenia z art. 498 k.c., zaś w (...) używają tego słowa w znaczeniu potocznym („Ewentualne potrącenie wartości robót wskutek zmniejszenia zakresu rzeczowo finansowego przedmiotu umowy nastąpi poprzez pomniejszenie stawki ryczałtowej o pozycje nie wykonane.”). W tym ostatnim wypadku trudno doszukać się istnienia dwóch wierzytelności, do których umorzenia dochodzi poprzez złożenie oświadczenia woli o potrąceniu. Tym samym nie sposób uznać, że sam fakt użycia w (...)umowy słowa „potrącenie”, jest wystarczający dla przyjęcia, że zabezpieczenie ustanowione na rzecz generalnego wykonawcy zakładało obowiązek przeniesienia własności środków pieniężnych i tym samym miało charakter umowy kaucji gwarancyjnej. Nie ma również przesądzającego znaczenia posłużenie się przez strony w(...) pojęciem „kaucja gwarancyjna”. W praktyce obrotu gospodarczego wyrażenie to jest używane w znaczeniu potocznym, wymiennie zarówno do umowy kaucji gwarancyjnej o charakterze realnym, jak i innych zabezpieczeń o tożsamej funkcji. Na to, iż rzeczywistą wolą stron nie było nadanie ustanowionemu zabezpieczeniu charakteru kaucji gwarancyjnej wskazuje także fakt, iż strona powodowa opłaciła podatek VAT od całości wynagrodzenia łącznie z niewypłaconą jej częścią, nie traktując tej ostatniej jako kosztów działalności spółki. Zatrzymane przez generalnego wykonawcę kwoty nigdy zatem nie utraciły charakteru wynagrodzenia. Niezasadne okazały się zarzuty naruszenia art.
Skarżący zarzucali błędną wykładnię tego przepisu poprzez przyjęcie, że strona pozwana ponosi solidarną odpowiedzialność za zwrot kaucji gwarancyjnej. Tymczasem Sąd Okręgowy wyraźnie wykluczył taki charakter prawny zabezpieczenia ustanowiony przez stronę powodową na rzecz generalnego wykonawcy. Słusznie traktując kwoty zatrzymane przez generalnego wykonawcę na zabezpieczenie roszczeń z rękojmi i gwarancji jako część wynagrodzenia, uznał, że na roszczenie o ich zwrot jako części wynagrodzenia rozciąga się solidarna odpowiedzialność inwestora określona w art.
Trudno przy takiej interpretacji charakteru prawnego kwot zatrzymanych na zabezpieczenie mówić o odstępstwie od obowiązku ścisłej wykładni tego przepisu, wynikającej z ustanowienia w nim odpowiedzialności podmiotu za zobowiązanie wynikające ze stosunku prawnego, którego nie jest on stroną. Nietrafnie zarzucali skarżący, że do naruszenia art.
doszło również poprzez przyjęcie solidarnej odpowiedzialności inwestora za zapłatę wierzytelności z tytułu wynagrodzenia podwykonawcy, która została umorzona wskutek potrącenia umownego. Jak wyżej wskazano, nie sposób było w oparciu o brzmienie umowy ustalić, że istniał po stronie powodowej obowiązek przeniesienia własności środków pieniężnych tytułem zabezpieczenia, a tylko w takim wypadku można byłoby mówić o potrąceniu tej kwoty z wierzytelnością o zapłatę wynagrodzenia. Strona pozwana nie udowodniła również, aby każdorazowo składane były oświadczenia o potrąceniu przez osoby umocowane do działania w imieniu generalnego wykonawcy. Nie zostało także wykazane, aby wolą stron było nadanie (...) umowy charakteru porozumienia kompensacyjnego, zawartego na podst. art. 353 1 k.c., znajdującego co do zasady zastosowanie w stosunkach wielostronnych, co do wierzytelności istniejących. Niezasadne okazały się również zarzuty co do tego, że na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa stało odstąpienie przez stronę powodową od umowy z generalnym wykonawcą z dnia 26 listopada 2012 r., do którego doszło jeszcze zanim wierzytelność o zwrot kwot zatrzymanego zabezpieczenia stała się wymagalna. Zasadniczo oświadczenie o odstąpieniu od umowy o roboty budowlane prowadzi do jej unicestwienia ze skutkiem ex tunc, zarówno przy odstąpieniu ustawowym (art. 491 i nast. k.c.), jak i umownym (art. 395 k.c.). Ugruntowane orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych dopuszcza możliwość kontraktowej modyfikacji skutków złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy w ramach uprawnień przewidzianych przepisem art. 353 1 k.c. W rozpoznawanej sprawie ustalanie, czy odstąpienie strony powodowej od umowy nastąpiło ze skutkiem ex tunc czy ex nunc było jednak zbędne. Jak bowiem prawidłowo przyjął Sąd Okręgowy, powodowa spółka wykonała cały zakres zleconych jej spraw w dniu 3 sierpnia 2010 r., zaś odbiór końcowy nastąpił 15 września 2010 r. Złożenie zatem przez stronę powodową oświadczenia o odstąpieniu od umowy w dniu 26 listopada 2012 r. było całkowicie bezskuteczne, przynajmniej w zakresie przedmiotu umowy określonego w jej (...) Podkreślenia wymaga, że powodem odstąpienia od umowy był brak zapłaty części wynagrodzenia. Podzielić należy przy tym pogląd, zgodnie z którym, w razie zwłoki jednej ze stron umowy wzajemnej w spełnieniu części świadczenia, odstąpienie od umowy w wykonaniu ustawowego prawa odstąpienia, jeżeli świadczenie drugiej strony jest niepodzielne, jest niedopuszczalne; strona, która przyjęła świadczenie częściowe może jedynie żądać wykonania reszty świadczenia i naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2013 r., V CSK 260/12, OSNC-ZD 2014/3/49). Powyższej oceny nie zmienia fakt, iż w §18 umowy podwykonawca udzielił pozwanej gwarancji oraz rozszerzył swą odpowiedzialność z tytułu rękojmi, albowiem te postanowienia nie stanowią o istocie umowy o roboty budowlane czy umowy o dzieło. Dla rozstrzygnięcia nie miał znaczenia fakt złożenia w dniu 30 września 2010 r. przez powodową spółkę pozwanemu oświadczenia o uregulowaniu zobowiązań finansowych wynikających z umowy z (...) S.A. Oczywistym jest, że nie mogło ono dotyczyć części wynagrodzenia zatrzymanej przez generalnego wykonawcę na poczet zabezpieczenia, albowiem w tym zakresie wierzytelności nie były wymagalne, co wynikało przede wszystkim z zapisów spornej umowy, do której strona pozwana miała wgląd jako inwestor. Co więcej, pozwany stosownie do (...)umowy łączącej go z (...) S.A. powinien zażądać od wykonawcy oprócz oświadczenia podwykonawcy również dowodów zapłaty (k. 198). Za nieskuteczne także uznać należało powoływanie się przez stronę pozwaną na niepewność sytuacji prawnej inwestora w przypadku udzielenia gwarancji na okres kilku- bądź kilkunastoletni. Zauważyć wypada bowiem, że inwestor może nie wyrazić zgody na niekorzystne dla niego postanowienia umowy między wykonawcą a podwykonawcą, do czego uprawnia go przepis art.
2 k.c. Nie mogło również odnieść zamierzonego skutku powoływanie się przez skarżących na orzeczenia wydane w innych sprawach o odmiennych przedmiotach rozstrzygania. Na marginesie jedynie zatem zauważyć można, że w sprawie z powództwa (...) sp. z o.o. przeciwko Gminie W., w której roszczenie oparte zostało na postanowieniach umowy zawartej między stroną powodową a (...) S.A. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nie uznał w analogicznych okolicznościach zatrzymanej części wynagrodzenia za kaucję gwarancyjną podlegającą wyłączeniu spod zakresu obowiązywania art.
(wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 14 maja 2015 r., I ACa 427/15, k. 446-451). Argumentów przemawiających za uwzględnieniem apelacji nie dostarcza też przywołany przez stronę pozwaną na rozprawie apelacyjnej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2015 r. wydany w sprawie V CSK 124/15. Z uzasadnienia tego orzeczenia wynika, iż o tym, jaki jest charakter prawny i kwalifikacja kwoty zabezpieczenia należytego wykonania robót udzielonego poprzez przyzwolenie na niewypłacanie części wynagrodzenia, decydują okoliczności konkretnej sprawy, a w szczególności postanowienia umowy. W rozpoznawanej sprawie Sąd Okręgowy okoliczności takie ocenił i z oceny tej wywiódł prawidłowe wnioski. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na podst. art. 385 k.p.c. oddalił obie apelacje jako bezzasadne. Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powodowej ograniczyły się do wynagrodzenia radcy prawnego przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §6 pkt 6 w zw. z §12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t. jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 490). Sąd Apelacyjny, mając na uwadze treść art. 107 k.p.c., nie znalazł podstaw do zasądzenia na rzecz powodowej spółki kosztów postępowania apelacyjnego od interwenienta ubocznego. Apelacja tego ostatniego była tożsama w swej treści z apelacją strony pozwanej, wobec czego nie wymagała dodatkowego nakładu pracy po stronie powoda, o czym zresztą świadczy fakt sporządzenia jednej odpowiedzi na obie apelacje. SSA Marek Boniecki SSA Wojciech Kościołek SSA Zbigniew Ducki
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.