107 §
108 § 1, art. 118 § 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku Ordynacja Podatkowa (Dz. U. z 2005 r., nr 8, poz. 60) w związku z art. 23 ust. 1, art. 31 i art. 32 ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych, art- 53 § 1, § 3 i § 4, art. 55, art. 56 § 1 oraz art. 63 § 1 ustawy Ordynacja Podatkowa stwierdził, że R. A. odpowiada solidarnie całym swoim majątkiem wraz z innymi członkami zarządu za zobowiązania Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (...) z siedzibą w P. wpisanej do Krajowego Rejestru Sądowego Wydział XXI KRS pod numerem (...) prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Poznaniu, w łącznej kwocie 94.427,31 zł., na którą składają się należności z tytułu nieopłaconych składek na:
2 Prawa upadłościowego i naprawczego), czy też o ukończeniu postępowania upadłościowego. Upadłość określana w nauce prawa jako egzekucja uniwersalna, w odróżnieniu od egzekucji singulamej (prowadzonej przez poszczególnych wierzycieli na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego albo ustawy z 17 czerwca 1966 roku o postępowaniu egzekucyjnym w administracji), ma na celu równomierne, choćby częściowe zaspokojenie wszystkich wierzycieli poprzez zrealizowanie całego majątku niewypłacalnego dłużnika, w trybie i na zasadach uregulowanych w prawie upadłościowym. Niemożliwość realizacji tego celu z uwagi na to, że majątek dłużnika nie wystarczy nawet na zaspokojenie kosztów postępowania, jest równoznaczna z bezskutecznością egzekucji uniwersalnej, co odnosi się do wszystkich zobowiązań niewypłacalnego dłużnika i wszystkich jego wierzycieli. Sąd Rejonowy w Poznaniu postanowieniem z 6 czerwca 2006 roku w sprawie XV GUp 7/05 zakończył postępowanie upadłościowe przeciwko spółce. Organ rentowy uzyskał jedynie 1.764,85 zł wobec zgłoszonej wierzytelność w wysokości 539.145,45 zł. Na tej podstawie Sąd I instancji stwierdził, że egzekucja (uniwersalna) prowadzona przeciwko Spółce okazała się bezskuteczna. Odnosząc się do stanowiska odwołującego, zrzucającego brak należytej staranności ze strony ZUSu w prowadzeniu egzekucji, Sąd I instancji uznał, że dane wskazywane przez odwołującego, dotyczące majaku spółki są niemiarodajne. Nadto Sąd podkreślił, że przyjęte przez odwołującego stanowisko, oparte na przyczynieniu się do bezskuteczności egzekucji przez opóźnienie wierzyciela w egzekwowaniu długu, nie zostało wypełnione jakimkolwiek argumentem wskazującym na prawny obowiązek dochodzenia przez wierzyciela należności w czasie sprzyjającym uzyskaniu zaspokojenia. W tym kontekście Sąd Okręgowy za zasadne uznał przytoczenie poglądu zaprezentowanego w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w świetle którego niedopuszczalne jest kreowanie dodatkowej przesłanki odpowiedzialności członków zarządu zobowiązującej wierzyciela do wszczynania egzekucji tylko wtedy, gdy ma ona szanse powodzenia. Może być prowadzona zawsze wtedy, gdy świadczenie nadaje się do egzekucji. Organ ubezpieczeń społecznych nie ma obowiązku wszczynania egzekucji w takim czasie, aby uzyskać potencjalnie najwyższe zaspokojenie zaległości składkowych od płatnika składek, nawet gdyby ich wcześniejsza egzekucja mogła prowadzić choćby do częściowego zaspokojenia (wyroki Sądu Najwyższego z 2 grudnia 2010 roku w sprawie II UK 146/10, z 3 lutego 2012 roku w sprawie II UK 121/11). Kwestią sporną podnoszoną przez pełnomocnika odwołującego było również ustalenie rzeczywistego okresu ewentualnej odpowiedzialności R. A. za zobowiązania (...) Sp. z o.o., w związku z przedłożeniem dowodów mających potwierdzić jego rezygnację z funkcji członka zarządu już w kwietniu 2002 roku. Sąd Okręgowy powołując art. 202 § 4 k.s.h. wskazał, że oświadczenie woli o rezygnacji, podobnie jak wypowiedzenie, wymaga zakomunikowania innej osobie. Podmiotem zainteresowanym tym oświadczeniem w sensie materialnoprawnym jest spółka jako osoba prawna. W nauce prawa przeważa zapatrywanie, iż oświadczenie o rezygnacji z funkcji członka zarządu powinno być złożone na ręce rady nadzorczej, w związku z treścią art. 210 k.s.h., bowiem wygaśnięcie mandatu jest równoznaczne z wygaśnięciem stosunku organizacyjnego istniejącego między członkiem zarządu a spółką, natomiast zarząd nie może reprezentować spółki w czynnościach z członkiem zarządu. Za trafnością tego stanowiska przemawia zdaniem Sądu I instancji dodatkowo zapis § 18 aktu założycielskiego spółki, który określił, że do wyłącznej kompetencji rady nadzorczej należy m.in. powoływanie i odwoływanie członów zarządu. Rada nadzorcza sprawuje stały nadzór nad działalnością spółki we wszystkich dziedzinach jej działalności i - w braku odmiennych postanowień w umowie spółki - każdy członek rady może samodzielnie wykonywać prawo nadzoru (art. 219 § 5 k.s.h.). Wzgląd na pozycję tego organu w spółce i uprawnienia jego członków przemawia za przyjęciem, że w braku odmiennych postanowień regulaminu rady nadzorczej, dojście oświadczenia woli o rezygnacji z funkcji członka zarządu do jednego z członków rady nadzorczej w sposób określony w art. 61 k.c., można uznać za chwilę złożenia rezygnacji. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym z zeznań samego odwołującego, wynika, jak przyjął Sąd Okręgowy, że dopiero pismo z 16 maja 2002 roku zawierające oświadczenie o rezygnacji z dotychczas zajmowanego stanowiska członka zarządu (...) Sp. z o.o., zostało skutecznie złożone wobec członka rady nadzorczej D. M.. R. A. powołując się na oświadczenia woli zwarte w pismach z 4 i14 kwietnia 2002 roku nie wykazał, by ich treść została zakomunikowana radzie nadzorczej (...) Sp. z o.o. zgodnie z wymogami opisanymi powyżej. W dalszej kolejności Sąd I instancji wskazał, że datę powstania zaległości składkowej, od której zależy możliwość wydania decyzji o odpowiedzialności członka zarządu, wyznaczają terminy zapłaty składek na ubezpieczenia społeczne określone w art. 47 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych, który to przepis organ rentowy odczytał prawidłowo i właściwie ustalił zakres odpowiedzialności Kolejno, przedmiotem rozważań Sądu Okręgowego była ocena tego, czy zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki (...) Sp. z o.o. nastąpiło we właściwym terminie. Sąd I instancji odwołał się do opinii biegłej i uznał, że już 28 lutego 2002 roku stan majątkowo-finansowy spółki uzasadniał wystąpienie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Sąd Okręgowy zaznaczył przy tym, że spółka nie dopełniała obowiązku w zakresie składania sprawozdań finansowych. W ocenie Sądu, zaniechanie to może świadczyć o tym, że zarząd spółki chciał ukryć informacje na temat stanu, w jakim znajdowała się spółka. Powyższa okoliczność nie powinna jednak działać na korzyść odwołującego. Przyjęcie bowiem odmiennego stanowiska prowadziłoby do usankcjonowania podejmowania działań sprzecznych z prawem, które pozwalałyby uniknąć odpowiedzialności przewidzianej w art. 116 ordynacji podatkowej, co jest nie do pogodzenia z ratio legis omawianego przepisu. Na marginesie przedstawionych rozważań, Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że zaległości wobec ZUS nie były regulowane od sierpnia 2001 roku, co było następstwem sytuacji ekonomicznej spółki. Już 13 marca 2002 roku R. A. wystosował pismo do prezesa zarządu i rady nadzorczej (...) Sp. z o.o., w którym zwrócił uwagę na zaległości finansowe spółki wobec Skarbu Państwa i wyraził swoje przypuszczenia w zakresie ewentualnych problemów dla jej działalności, które mogą się z tym wiązać. Na gruncie obowiązującego prawa nie ma podstaw do traktowania zaległości składkowych (długu) wobec ZUS jako niemających znaczenia w aspekcie sytuacji finansowej spółki i przyjmowania, że nie doszło do trwałego zaprzestania zaspokojenia długu, (por. wyrok Sądu Najwyższego z14 czerwca 2006 roku w sprawie I UK 324/05). Oceniając czy wszczęcie postępowania układowego lub zgłoszenie wniosku o upadłość nastąpiło we właściwym terminie, Sąd I instancji powołał przepisy art.
2 oraz 5 §
2 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 24 października 1934 roku Prawo upadłościowe, które obowiązywało w okresie wystąpienia zaległości wobec organu rentowego i zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości. W ich świetle przesłanką upadłości jest trwała niewypłacalność przedsiębiorcy, co daje się zasadnie stwierdzić po upływie dłuższego okresu czasu, aczkolwiek taka prognoza może okazać się uprawniona - po zbadaniu sytuacji finansowej i majątkowej dłużnika - już po zaprzestaniu płacenia przez niego długów. Przesłanką upadłości przedsiębiorcy będącego osobą prawną jest także szczupłość jego majątku, niewystarczająca na zaspokojenie długów Każda z dwóch przyczyn ogłoszenia upadłości ma samodzielny charakter, a to oznacza, że dysponujący sporym majątkiem dłużnik będzie uznany za upadłego, jeżeli zaprzestał w sposób trwały płacenia długów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2002 roku w sprawie V CKN 342/01). Sąd Okręgowy wskazał, że pojęcie „zaprzestanie płacenia długów” oraz powstałe w oparciu o nie pojęcie „właściwego czasu” mają charakter często niedookreślony w związku z czym doktryna oraz orzecznictwo stanęło przed zadaniem ustalenia reguł pozwalających na dokonanie dokładniejszej oceny tych stanów. Przyjąć należy, że „właściwym czasem” nie jest krótkotrwałe, wynikające z przejściowych trudności, wstrzymanie płacenia, czy całkowite zaprzestanie płacenia długów w następstwie wyzbycia się przez podmiot gospodarczy całego lub prawie całego majątku, lecz chwila, kiedy wiadomo już, że dłużnik nie będzie w stanie ich spłacić. Zaprzestanie płacenia długów, jako przesłanka ogłoszenia upadłości, musi mieć trwały charakter, co oznacza, że dłużnik nie tylko obecnie nie płaci długów, ale także nie będzie tego czynił w przyszłości z powodu braku niezbędnych środków. Oceny tej dokonuje się na podstawie aktualnej sytuacji dłużnika. Jeżeli dłużnik nie płaci długów, ale rozporządza środkami pieniężnymi w ten sposób, że przeznacza je na nakłady inwestycyjne mające na celu podjęcie określonej działalności produkcyjnej, która w stosunkowo krótkim okresie ma przynieść znaczące zyski, to wówczas nie można zasadnie zakładać, że zaprzestanie płacenia długów ma trwały charakter, ale przeciwnie - jest to tylko stan przejściowy, wyłączający ogłoszenie upadłości w związku z treścią art. 2 prawa upadłościowego. „Czas właściwy” to czas, gdy zarząd nie jest w stanie zrealizować zobowiązań względem wszystkich wierzycieli, lecz postępowanie upadłościowe może się jeszcze toczyć i doprowadzić do ich częściowego zaspokojenia. Podsumowując Sąd Okręgowy uznał, że dwutygodniowy termin do zgłoszenia wniosku o upadłość określony w art. 5 § 1 prawa upadłościowego, tj. „właściwy czas” na gruncie art. 116 §1 pkt 1 lit. a ordynacji podatkowej, którego zachowanie pozwoliłoby odwołującemu uwolnić się od odpowiedzialności za zobowiązania spółki, zaczął biec od 28 lutego 2002 roku. Przy czym jak przyjął Sąd, pojęcie "właściwy czas" ma charakter nieostry i pozwala na zachowanie pewnej elastyczności przy ocenie prawidłowości określenia czasu do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Właściwa wykładnia tego przepisu musi uwzględniać jego zasadniczą funkcję, polegającą na ochronie wierzyciela przed konsekwencjami pozbawienia go możliwości zaspokojenia roszczeń. R. A. w toku postępowania podkreślał, iż nie był świadomy rzeczywistej sytuacji finansowej (...) Sp. z o.o., co wynikało z braku dostępu do dokumentacji związanej z prowadzeniem spraw spółki oraz zakresu czynności, które zostały mu powierzone, a które nie obejmowały jej działalności finansowej. Odwołujący dowodził, że w tej sytuacji został pozbawiony realnych możliwości podejmowania działań służących zabezpieczeniu interesów spółki, w tym kontroli jej sytuacji finansowej. W ocenie Sądu I instancji, podnoszony argument o faktycznym pozbawieniu wpływu na kierunki rozwoju spółki i jej zarządzanie, przemawia wyłącznie na niekorzyść odwołującego. Mając bowiem świadomość pozorności swoich uprawnień, powinien był w stosownym czasie zrezygnować z zajmowanej funkcji. Skoro jednak tego nie uczynił, tym samym przyjął na siebie związane z tym ryzyko. Z zeznań R. A. wynika, że na podstawie rozmów z pracownikami Spółki, dochodziły do niego informacje ojej złej sytuacji, co potwierdza pismo z 13 marca 2002 roku. Odwołujący miał świadomość, że spółka ma zadłużenie wobec ZUS. Odwołujący obejmując funkcję członka zarządu powinien był przede wszystkim rozeznać się w sytuacji finansowej spółki (jest to elementarny obowiązek członka zarządu) i podjąć niezbędne kroki mające na celu ustalenie czy istnieją środki na pokrycie zaległości, a ewentualnie złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Sytuacja finansowa (...) ( (...)) sp. z o.o. była tematem szeroko komentowanym przez pracowników. W świetle powyższego zeznania odwołującego, iż jako członek zarządu nie miał o niczym pojęcia, Sąd Okręgowy uznał za niewiarygodne, podobnie jak twierdzenia, że odpowiedzialność za sprawy finansowe spółki nie wchodziła w zakres jego kompetencji. Zgodnie z poglądem wyrażonym w orzecznictwie sądu Najwyższego, który Sąd Okręgowy w pełni podziela , charakter prawny funkcji członka zarządu oznacza nie tylko obowiązek wykonywania czynności zarządzających (obowiązek wykonywania powierzonych zadań), ale też zwiększony zakres odpowiedzialności, w tym odpowiedzialności za skutki działań kierowanej spółki, a więc i skutki działań osób dopuszczonych do faktycznego zarządzania spółką. (...). Inną natomiast kwestią jest to, czy brak możliwości faktycznego zarządzania spółką uznany być może za przesłankę uwalniającą członka zarządu od odpowiedzialności za zaległości składkowe. Co do zasady, na tak postawione pytanie można odpowiedzieć pozytywnie. W istocie jednak zasadnicze znaczenie będzie miała przyczyna, dla której członek zarządu w okresie, w którym powstała zaległość składkowa, ograniczał się do biernego piastowania funkcji w organie. Wina członka zarządu spółki prawa handlowego w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości powinna być oceniana według kryteriów prawa handlowego, czyli według miary podwyższonej staranności oczekiwanej od osoby pełniącej funkcje organu osoby prawnej prowadzącej działalność gospodarczą, miary staranności uwzględniającej pewne (podwyższone) ryzyko (gospodarcze) związane z prowadzeniem tej działalności. Osoba, która (bez przymusu, groźby lub podstępu) wyraziła zgodę na powołanie do zarządu spółki ze świadomością, że pełnić będzie jedynie rolę "figuranta", a następnie godziła się na taki stan rzeczy, w pełni ponosi ryzyko działalności tej spółki i odpowiedzialność za nietrafne przedsięwzięcia gospodarcze czy też wręcz działania na szkodę spółki osób dopuszczonych za jej zgodą do faktycznego zarządzania spółką (wyrok Sądu Najwyższego z 20 stycznia 2011 roku w sprawie II UK 174/10). Mając na uwadze powyższe, Sąd I instancji za udowodnione w przedmiotowej sprawie uznał dwie przesłanki, których wykazanie leżało po stronie ZUS, a mianowicie, iż odwołujący pełnił funkcję członka zarządu spółki (...) Sp. z o.o. w okresie wskazanym w zaskarżonej decyzjach oraz przesłankę bezskuteczności egzekucji. Rozpatrując natomiast kwestię zaistnienia przesłanki egzoneracyjnej wymienionej w przepisie art. 116 ust. § 1 ordynacji podatkowej, na którą powoływał się R. A., dowodząc, iż wskazał on mienie, z którego organ rentowy mógł w stosownym czasie dochodzić zaspokojenia swojej wierzytelności, Sąd I instancji zaznaczył, że wskazanie mienia, o jakim stanowi powyższy przepis, musi być wskazaniem realnym, dającym takie wskazówki co do jego usytuowania, które organowi podatkowemu pozwolą na skierowanie do tego mienia egzekucji. Musi to być zatem takie mienie, z którego egzekucja faktycznie jest możliwa. Mienie to, by skutecznie ochronić od odpowiedzialności członka zarządu spółki, musi istnieć i być wskazane w momencie, w którym toczy się postępowanie w przedmiocie ustalenia odpowiedzialności. Nie jest bowiem istotne, że mienie takie istniało w czasie, w którym zaległość powstała i kiedy skarżący pełnił swoją funkcję. Powoływanie się przez odwołującego w toku postępowania sądowego na sporządzone przez niego wykazy nieruchomości i ruchomych środków trwałych w sytuacji, gdy postępowanie w sprawie odpowiedzialności zostało wszczęte w 2007 roku nie może być uznane za wskazanie mienia w rozumieniu przepisu art. 116. Sąd I instancji nie znalazł także podstaw do zastosowania w niniejszej sprawie art. 114 k.p. Przepis ten reguluje kwestię odpowiedzialności pracownika wobec pracodawcy, podczas gdy art. 116 dotyczy odpowiedzialności członka zarządu za zobowiązania podatkowe (składkowe) spółki, która może jednocześnie posiadać status pracodawcy, jak w przypadku odwołującego. Odpowiedzialność członków zarządu wynikająca z art. 116 ordynacji podatkowej ma charakter całkowicie niezależny od odpowiedzialności przewidzianej w art. 114 k.p. wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych. Odwołujący zaskrzył wyrok w całości składając apelację. Na podstawie art. 118 § 2 Ordynacji podatkowej (w brzmieniu obowiązującym w dacie przekształcenia się zobowiązania podatkowego w zaległość podatkową, dalej: „Ordynacja podatkowa") w zw. z art. 20 § 2 i w zw. z art. 21 ustawy z 12 września 2002 roku o zmianie ustawy - Ordynacja podatkowa oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. 2002.169.1387) apelujący zgłosił zarzut przedawnienia zobowiązania wynikającego z decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział (...) w P., Inspektorat P. (...) z 10 sierpnia 2007 roku, znak (...). Ponadto skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego poprzez: 1) naruszenie art. 116 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku Ordynacja podatkowa w zw. z art. 31 ustawy z 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez: a. przyjęcie, że odwołujący ponosi odpowiedzialność za zobowiązania spółki (...) Sp. z o.o. z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenie społeczne, ubezpieczenie zdrowotne oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w sytuacji, w której w okresie sprawowania funkcji członka zarządu przez odwołującego nie zaistniały jeszcze okoliczności uzasadniające skierowanie wniosku o ogłoszenie upadłości przez spółkę (...) Sp. z o.o., a odwołujący wskazał na brak wykazania przez organ rentowy przesłanek pozytywnych, a nadto wykazał istnienie przesłanek egzoneracyjnych; b. przyjęcie bezskuteczności egzekucji z wniosku organu rentowego przeciwko spółce (...) Sp. z o.o. w sytuacji, gdy postępowanie egzekucyjne było ograniczone tylko do jednego ze sposobów egzekucji i dotyczyło tylko rachunku (...) Sp. z o.o., a postępowanie upadłościowe względem spółki (...) Sp. z o.o. było prowadzone kilka lat później i tym samym błędne przyjęcie, że istnieją podstawy do obciążenia odwołującego odpowiedzialnością za zobowiązania spółki (...) Sp. z o.o.; c. nieznajdujące oparcia w przepisach prawa przyjęcie, że odwołujący ponosi odpowiedzialność za zobowiązania spółki (...) Sp. z o.o. z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenie społeczne, ubezpieczenie zdrowotne oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w sytuacji, gdy na gruncie przepisów Ordynacji podatkowej w brzmieniu sprzed 1 stycznia 2003 roku (którego to okresu dotyczy przedmiotowe postępowanie) brak jest podstawy prawnej do objęcia odwołującego (jako byłego członka zarządu) odpowiedzialnością za zaległości (...) Sp. z o.o.; 2) naruszenie art. 51 §
52 § 1 w zw. z art. 107 Ordynacji podatkowej poprzez nieuwzględnienie, że nie jest zaległością podatkową ani nie może być traktowana na równi z zaległością podatkową kwota odsetek za opóźnienie w płatności oraz kosztów postępowania egzekucyjnego przeciwko spółce (...) Sp. z o.o. i w konsekwencji błędne oddalenie odwołania w całości; 3) naruszenie art. 202 § 4 kodeksu spółek handlowych poprzez wadliwe określenie bezskuteczności wcześniej złożonych rezygnacji z funkcji członka zarządu i ustalenie, że dopiero pismo z 16 maja 2002 roku było skuteczną rezygnacją z funkcji członka zarządu spółki (...) Sp. z o.o., 4) niezastosowanie art. 5 kodeksu cywilnego i w konsekwencji nadużycie prawa i błędne ustalenie, że: a. odwołujący ponosi odpowiedzialność za zobowiązania spółki (...) Sp. z o.o. z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenie społeczne, ubezpieczenie zdrowotne oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, ponieważ nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości spółki (...) Sp. z o.o. ani nie rozpoczął postępowania układowego w sytuacji, w której w okresie sprawowania funkcji członka zarządu przez odwołującego nie zaistniały jeszcze okoliczności uzasadniające skierowanie wniosku o ogłoszenie upadłości przez spółkę (...) Sp. z o.o.; b. odwołujący nie wykazał mienia spółki (...) Sp. z o.o., z którego egzekucja mogła umożliwić zaspokojenie części zaległości (...) Sp. z o.o. w sytuacji, w której odwołujący wskazywał na istnienie takiego mienia przynajmniej w okresie prowadzenia egzekucji przez organ rentowy; c. organ rentowy, pomimo takiej możliwości, nie prowadzi postępowania egzekucyjnego celem wyegzekwowania należności od pozostałych osób zobowiązanych; d. na zaległość podatkową składają się także odsetki za opóźnienie w płatności oraz koszty postępowania egzekucyjnego przeciwko spółce (...) Sp. z o.o. Apelujący zarzucił również naruszenie prawa procesowego poprzez: 1) naruszenie art. 233 § 1 kodeksu postępowania cywilnego poprzez: a. przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, w szczególności poprzez: - całkowicie sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym (przede wszystkim z opinią biegłego), ustalenie, że podstawy do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki (...) Sp. z o.o. zaistniały w lutym 2002 roku, w sytuacji w której z opinii biegłego wyraźnie wynika, że zarząd spółki miał obowiązek złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości dopiero w 2003 roku, a zatem w okresie w którym odwołujący nie pełnił już funkcji członka zarządu spółki (...) Sp. z o.o.; - uznanie w całości prawdziwości twierdzeń i dowodów przedstawionych przez organ rentowy, a nieuwzględnienie większości twierdzeń przedstawionych przez odwołującego; b. brak wszechstronnych rozważań materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. 2) sprzeczność ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, w szczególności: a. błędne przyjęcie, że odwołujący miał świadomość co do złej sytuacji finansowej spółki (...) Sp. z o.o. w okresie pełnienia funkcji członka zarządu w sytuacji, w której rozmowy z pracownikami dotyczyły stanu (...) Sp. z o.o., co wyraźnie wyjaśnił odwołujący w swoich zeznaniach 2 kwietnia 2013 roku; b. błędne przyjęcie, że twierdzenia Prezesa M. P.
2 Prawa upadłościowego i naprawczego). Sąd Najwyższy argumentując swoje stanowisko zwrócił uwagę, że upadłość ma na celu równomierne, choćby częściowe zaspokojenie wszystkich wierzycieli poprzez zrealizowanie całego majątku niewypłacalnego dłużnika, w trybie i na zasadach uregulowanych w prawie upadłościowym. Niemożliwość realizacji tego celu z uwagi na to, że majątek dłużnika nie wystarczy nawet na zaspokojenie kosztów postępowania, jest równoznaczna z bezskutecznością egzekucji uniwersalnej, co odnosi się do wszystkich zobowiązań niewypłacalnego dłużnika i wszystkich jego wierzycieli. Bezskuteczność egzekucji należy rozumieć, jako sytuację, w której nie ma jakichkolwiek wątpliwości, iż nie zachodzi żadna możliwość zaspokojenia egzekwowanej wierzytelności z jakiejkolwiek części majątku spółki. W niniejszej sprawie rzeczywiście, jak zaznaczył apelujący, wniosek o ogłoszenie upadłości spółki nie został oddalony, ani postępowanie upadłościowe nie zostało umorzone (majątek spółki wystarczał na pokryci kosztów postępowania). W sytuacji jednak kiedy wierzytelność ZUS na kwotę 539.145,45 zł. została zaspokojona do 1.764,85 zł., nie sposób uznać, że egzekucja okazała się dla ZUS skuteczna. Dodać też trzeba, na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z 2 października 2013 roku w sprawie II UK. 66/13, że ocena bezskuteczności egzekucji następuje na datę wydania decyzji w tym przedmiocie. Bezskuteczność egzekucji jest stanem obiektywnym, a przyczyny, jakie doprowadziły do jego powstania, pozostają bez znaczenia dla stwierdzenia jego zaistnienia. Przepis art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej uzależnia bowiem odpowiedzialność członków zarządu spółek kapitałowych wyłącznie od zaistnienia bezskuteczności egzekucji w stosunku do spółki nie odnosząc się do przyczyn takiego stanu rzeczy. Przyczyny te są więc prawnie obojętne dla stwierdzenia braku możliwości zaspokojenia egzekwowanej wierzytelności z majątku spółki. Nie mogły zatem być przedmiotem oceny Sądu w niniejszym postępowaniu okoliczności powoływane przez skarżącego. Istotnym dla rozstrzygnięcia jest fakt, że egzekucja prowadzona w związku z postępowaniem upadłościowym okazała się bezskuteczna i stan ten nie uległ zmianie na dzień wydania zaskarżonej decyzji. Podsumowując tę część rozważań, stwierdzić należało że zarzuty apelującego odnoszące się do przesłanek pozytywnych odpowiedzialności określonej w art. 116 Ordynacji podatkowej okazały się niezasadne i nie mogły prowadzić do uwzględnienia wniosków apelacyjnych. Sąd II instancji uznał natomiast za słuszną w znacznej mierze argumentację przywołaną przez skarżącego na poparcie zarzutów dotyczących przesłanek egzoneracyjnych. Dla przypomnienia, członek zarządu powinien wykazać, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające upadłości (postępowanie układowe) spółki, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z jego winy, bądź też wskaże on mienie, z którego egzekucja jest możliwa. Koniecznym wobec powyższego jest odwołanie się do przepisów regulujących upadłość. Aktem prawnym obwiązującym w okresie powstania zaległości i zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości było rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 24 października 1934 roku Prawo upadłościowe. Zgodnie z art. 5 § 1 prawa upadłościowego, przedsiębiorca jest zobowiązany do zgłoszenia w sądzie wniosku o ogłoszenie upadłości nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia zaprzestania płacenia długów. Z kolei § 2 stanowi, że we wskazanym terminie z powyższym wnioskiem należy również wystąpić w ciągu dwóch tygodni od dnia ujawnienia, że majątek spółki lub osoby prawnej nie wystarcza na zaspokojenie długów, chyba że wniesiono podanie o otwarcie postępowania układowego. W związku z powyższą regulacją Sąd I instancji powołał orzecznictwo Sądu Najwyższego i poczynił rozważania, które Sąd Apelacyjny podziela. Pokrótce, pojęcie „zaprzestanie płacenia długów” oraz powstałe w oparciu o nie pojęcie „właściwego czasu” mają charakter często niedookreślony w związku z czym doktryna oraz orzecznictwo stanęło przed zadaniem ustalenia reguł pozwalających na dokonanie dokładniejszej oceny tych stanów. Przyjąć należy, że „właściwym czasem” nie jest krótkotrwałe, wynikające z przejściowych trudności, wstrzymanie płacenia, czy całkowite zaprzestanie płacenia długów w następstwie wyzbycia się przez podmiot gospodarczy całego lub prawie całego majątku, lecz chwila, kiedy wiadomo już, że dłużnik nie będzie w stanie ich spłacić. Zaprzestanie płacenia długów, jako przesłanka ogłoszenia upadłości, musi mieć trwały charakter, co oznacza, że dłużnik nie tylko obecnie nie płaci długów, ale także nie będzie tego czynił w przyszłości z powodu braku niezbędnych środków. Oceny tej dokonuje się na podstawie aktualnej sytuacji dłużnika. „Czas właściwy” to czas, gdy zarząd nie jest w stanie zrealizować zobowiązań względem wszystkich wierzycieli, lecz postępowanie upadłościowe może się jeszcze toczyć i doprowadzić do ich częściowego zaspokojenia. Nie ulega wątpliwości, że ustalenie czasu właściwego na złożenie wniosku o upadłość jest okolicznością istotną dla rozstrzygnięcia. Analizując przebieg postępowania przed Sądem Okręgowym, Sąd Apelacyjny uznał, że odwołujący przejawiał znaczną aktywność w celu dowiedzenia, że w okresie pełnienia przez niego funkcji członka zarządu, zresztą jak podkreślał jedynie formalnie, nie było podstaw do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości spółki. Sąd I instancji zaoferowany przez odwołującego materiał dowodowy w postaci deklaracji CIT i bilansów, poddał weryfikacji przez biegłego z dziedziny finansów i rachunkowości. Sąd Okręgowy uznał, że przeprowadzony dowód z opinii biegłego pozwalał na jednoznaczne ustalenie, że czasem właściwym do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości był 28 lutego 2002 roku. Odwołujący w apelacji wnioski Sądu Okręgowego poddał krytyce. Zdaniem skarżącego, Sąd I instancji dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na całkowicie sprzecznym ze zgromadzonym materiałem dowodowym (przede wszystkim z opinią biegłego), ustaleniu, że podstawy do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości Spółki zaistniały w lutym 2002 roku. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że pierwsze straty pojawiły się w marcu 2002 roku, co potwierdza deklaracja (...) za okres od 1 stycznia do 31 marca 2002 roku (strata w wysokości 51.686,32 zł.). Ponadto jak wskazał apelujący, należało mieć na uwadze, że w tamtym okresie spółka dokonała pewnych inwestycji celem rozwoju, a strata mogła wynikać z tej okoliczności. Jeżeli zatem wstrzymanie płacenia długów nastąpiło z powodu trudności niemających charakteru trwałego, nie zachodziła podstawa ogłoszenia upadłości. Odwołujący zwrócił również uwagę, że nie bez znaczenia jest okoliczność, iż w okresie kiedy składał rezygnację z pełnienia funkcji członka zarządu nie były jeszcze znane szczegółowe wyniki finansowe spółki za pierwsze miesiące 2002 roku - bilanse były w trakcie opracowywania. Natomiast termin, w jakim płatnicy składek mają obowiązek uiszczać składki za dany miesiąc to 15 dzień następnego miesiąca kalendarzowego. Przy uwzględnieniu okoliczności złożenia przez odwołującego pierwszej rezygnacji 4 kwietnia 2002 roku, nie sposób przyjąć, by miał on ponosić odpowiedzialność za składki za marzec 2002 roku. Sąd I instancji dokonał swojego ustalenia w sytuacji, w której z opinii biegłego i innych dowodów wyraźnie wynika, że zarząd spółki miał obowiązek złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości dopiero w 2003 roku, a zatem w okresie w którym odwołujący nie pełnił już funkcji członka zarządu. Sąd Apelacyjny dostrzegł powyższe jak i inne istotne uchybienia w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Biegła wskazała, m.in., że sytuacja dochodowo - majątkowa Spółki (...) / (...) w latach 2001-2003 była zła. Spółka co najmniej na dzień 30 czerwca 2002 roku (lub na dzień 31 maja 2002 roku, czego biegła nie jest w stanie potwierdzić z uwagi na brak danych za maj 2002 roku) wygenerowała ujemny stan kapitałów własnych, natomiast strata na dzień 31 grudnia 2002 roku ponad 2,5 krotnie przewyższała wartość kapitału podstawowego spółki, a rok 2003 wyłącznie pogłębił krytyczny stan kapitałów własnych. Spółka od marca 2002 roku zaczęła generować straty z działalności, które z miesiąca na miesiąc ulegały powiększeniu (wniosek ustalony na podstawie miesięcznych deklaracji (...)). Spółka już na koniec roku 2002, a być może nawet w trakcie tego okresu, wykazywała symptomy utraty płynności i problemy z regulowaniem zobowiązań, jednakże z uwagi na brak wystarczających danych biegła nie mogła jednoznacznie stwierdzić, że utrata ta miała znamiona trwałej utraty płynności. Według danych sprawozdawczych na dzień 31 grudnia 2002 roku stan bieżących zobowiązań handlowych był wyższy od stanu należności handlowych. Biegła zaznaczyła, że brak płynności nie jest stanem wynikającym z pojedynczego zdarzenia, jest to proces, który musiał nasilać się w 2003 roku a rozpoczął się już w 2002 roku, szczególnie uwzględniając wartość straty wygenerowanej w roku 2002 (zgodnie z ustaleniami poczynionymi na podstawie zeznań podatkowych). W opinii ostatecznej znalazło się także stwierdzenie, że koniec 2002 roku był okresem, który wskazywał na konieczność złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości z uwagi na ujemny stan kapitałów własnych. Najpóźniej na dzień sporządzenia sprawozdania finansowego za 2002 rok ówczesny zarząd spółki powinien złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości, przy czym ocenę tę biegła oparła na ujemnych wartościach kapitałów własnych, które ustalone zostały na podstawie analizy deklaracji podatkowych, a nie przedłożonych sprawozdań finansowych. Następnie biegła, analizując wartości kapitału własnego spółki w latach 2002 – 2003, stwierdziła, że najpóźniej w dacie sporządzenia bilansu za rok 2002, tj. zgodnie z ustawą o rachunkowości w dacie 31 marca 2003 roku członek zarządu musiał mieć wiedzę o ujemnym stanie kapitałów własnych, a zatem sytuacji obligującej do złożenia wniosku o upadłość - nawet gdyby w tym czasie na bieżąco realizował swoje zobowiązania. Sporządzona w postępowaniu przed Sądem I instancji opinia jest bardzo szczegółowa. Biegła poddała wnikliwej analizie wszelkie parametry wpływające na ostateczną ocenę. Biegła wielokrotnie zwracała uwagę na nierzetelności dokumentacji finansowej, którą miała do dyspozycji oraz braki w dokumentacji. W sytuacji braku dostatecznych danych dla przyjęcia jednoznacznych wniosków biegła starała się wyczerpująco wyjaśnić przyjęte założenia. Wnioski końcowe (opinia ostateczna k. 803-812) są bardzo rozbudowane i zawierają wiele zastrzeżeń. Niemniej, pomimo starań ze strony biegłej, sporządzona w sprawie opinia nie pozwalała na dokonanie jednoznacznych ustaleń. W ocenie Sądu II instancji, przy wszystkich wątpliwościach, wskazując 31 marca 2003 roku, jako datę w której najpóźniej należało zgłosić wniosek o ogłoszenie upadłości, biegła wybrała wariant niejako najbardziej korzystny z punktu widzenia odpowiedzialności odwołującego. Biegła wątpliwości rozstrzygnęła bowiem przyjmując, że wobec braku pewnych danych wskazujących na zaistnienie konieczności zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości już w 2002 roku, moment właściwy należało określić jako późniejszy, na podstawie jednoznacznych danych. Dodać trzeba, że niezrozumiałym pozostaje powód, dla którego Sąd Okręgowy dokując ustaleń faktycznych w zakresie określenia momentu właściwego na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości, oparł się na mającym marginalne znaczenie fragmencie opinii. Biegła rzeczywiście wskazała (k.801-802), że stosując metodę likwidacyjną należałoby przyjąć, że „nienajlepszy stan majątkowo – finansowy spółki istniał już 28 lutego 2002 roku”. Biegła zaznaczyła, że stosując metodę likwidacyjną nie korzystała z danych pochodzących z rachunku zysków i strat. Wydaje się jednak, że biegła jedynie dla porządku wskazała, że wymieniona metoda istnieje. Co więcej, we wnioskach końcowych nawiązując do jej zastosowania w niniejszej sprawie, wskazała (k.807), że w oparciu o wyniki uzyskane metodą likwidacyjną, z cała pewnością podstawy do zgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości istniały 31 grudnia 2002 roku. Ustalenie poczynione przez Sąd Okręgowy uznać wobec powyższego należało za dowolne. Dodać trzeba, że organ rentowy zgłosił liczne, rzeczowe zastrzeżenia w związku z wydaną opinią, domagając się jej uzupełnienia (k. 824-826). Stanowisko pozwanego zostało przez Sąd I instancji pominięte. W ocenie Sądu II instancji zaistniała zatem konieczność przeprowadzenia w postępowaniu apelacyjnym dowodu z uzupełniającej opinii biegłej. Sąd Apelacyjny zobowiązał biegłą w szczególności do ustosunkowania się w do zastrzeżeń pozwanego, oraz do oceny czy nastąpiło, a jeżeli tak, to kiedy, trwałe zaprzestanie płacenia długów przez spółkę z uwzględnieniem tego, że od sierpnia 2001 roku spółka nie opłacała składek do ZUS. W opinii uzupełniającej z 20 marca 2015 roku, biegła, zgodnie ze zobowiązaniem Sądu, odniosła się do zastrzeżeń organu rentowego zgłoszonych już w postępowaniu przed Sądem Okręgowym. Biegła uznała, że głównym zarzutem jest pominięcie w opinii głównej analizy płatności zobowiązań spółki, w szczególności od 2001 roku w tym do ZUS. Biegła odnosząc się do powyższego podkreśliła, że opinia pierwotna została sporządzona w oparciu o niekompletne, a w części także nierzetelne informacje. Spółka nie składała nawet rocznych sprawozdań finansowych do sądu rejestrowego. Biegła zaznaczyła, że sporządziła opinię pierwotną w oparciu m.in. o pisma organu rentowego (z 10 sierpnia 2007 roku i z 11 lipca 2008 roku), dołączone do akt sprawy, z których dane dotyczące zobowiązań spółki, szczegółowo przytoczyła. Biegła nie miała wiedzy jakie zobowiązania i w jakiej wysokości nie zostały uregulowane przez spółkę za rok 2001. Zakład w szczegółach odnosił się wyłącznie do zobowiązań z 2002 roku, wskazując m.in., że zobowiązania za styczeń 2002 roku zostały uregulowane i to z niewielkim opóźnieniem. Analizując stan zobowiązań budżetowych wykazanych w bilansie biegła wskazała, że ich poziom zwiększał się w okresie od 28 lutego 2002 roku do 30 kwietnia 2002 roku, w stosunku, do stanu na dzień 31 grudnia 2001 roku, jednakże trzeba uwzględnić fakt, że zobowiązania te mogły obejmować zarówno zobowiązania wobec ZUS jak i Urzędu Skarbowego np. z tytułu podatku od wynagrodzeń lub VAT, a także inne zobowiązania wobec budżetu. Biegła uznała, że nawet jeśli istniały za rok 2001 zobowiązania spółki wobec ZUS (co najmniej od sierpnia), to uwzględniając wartość przynajmniej podatku dochodowego od osób fizycznych z tytułu wynagrodzeń oraz wartość bieżących zobowiązań wobec ZUS za okres 12/2001, wartość przeterminowanych zobowiązań wobec organu rentowego nie mogła obejmować w całości nieopłaconych składek za sierpień - listopad 2001 roku, co potwierdzałoby fakt trwałego zaprzestania płacenia długów. W dalszej kolejności biegła zaznaczyła, że nie posiadała danych za styczeń 2002 roku, jednakże z pisma ZUS z 11 lipca 2008 roku wynika, że spółka dokonała płatności głównej części zobowiązania wynikającego z deklaracji za styczeń 2002 roku w dacie 25 lutego 2002 roku (obowiązujący termin opłacenia składek upływał z 15 lutego), tj. zobowiązanie wynosiło 16.755,72 zł. i spółka dokonała wpłaty w tej kwocie, z tym, że z wpłaty zostały potrącone odsetki 123,10 zł., zatem realnie na dzień 25 lutego 2002 roku z deklaracji 01/2002 do rozliczenia pozostała właśnie kwota 123,10 zł. Skoro na 25 lutego 2002 roku organ wykazał, że spółka dokonała płatności deklaracji za styczeń 2002 roku, to w przekonaniu biegłego, na dzień 28 lutego 2002 roku nie miała ona przeterminowanych zobowiązań wobec ZUS. Kolejne zobowiązania tj. z deklaracji 02/2002 były wymagalne dopiero w dacie 15 marca 2002 roku. Oceniając kształtowanie się wartości zobowiązań budżetowych oraz poziomu zobowiązań handlowych wobec jednostek pozostałych, biegła stwierdziła, że nie można potwierdzić stanowiska organu rentowego, że trwałe zaprzestanie płacenia długów w tym i w wobec ZUS nastąpiło już od sierpnia 2001 roku. Biegła zaznaczyła w dalszej kolejności, że dokonując ponownej oceny faktów i ustaleń, kierowała się także stanowiskiem Sądu Apelacyjnego wydanym w przedmiotowym postępowaniu, zawartym w uzasadnieniu do wyroku z 2 czerwca 2010 roku. Zdaniem biegłego, jedna z przesłanek ogłoszenia upadłości, tj. trwałe zaprzestanie płacenia długów mogło nastąpić najwcześniej w dacie 15 marca 2002 roku, o ile zasadnym jest uznanie, że brak płatności zobowiązania wobec ZUS za jeden miesiąc (deklaracja 02/2002) powinno być rozpatrywane w kontekście w/w uzasadnienia wyroku już jako trwałe zaprzestanie płacenia długów. Z kolei uwzględniając fakt braku płatności kolejnej deklaracji tj. (...) wymagalnej w dacie 15 kwietnia 2002 roku oraz przyrost zobowiązań handlowych wobec podmiotów pozostałych i łącznej wartości zobowiązań budżetowych na 30 kwietnia 2002 roku (zastrzegając jednocześnie, że ocena stanu zobowiązań została wykonana jedynie w oparciu o zmiany bilansowe, bez analizy struktury wiekowej zobowiązań z uwagi na brak danych w tym zakresie) można wnioskować o trwałym zaprzestaniu płacenia długów wobec ZUS od połowy kwietnia 2002 roku. Na dzień 15 kwietnia 2002 roku była wymagalna druga nieopłacona deklaracja wobec ZUS za marzec 2002 roku, kolejna deklaracja za kwiecień 2002 roku także nie została rozliczona. Zobowiązania handlowe istotnie przyrosły w kwietniu, jednakże na podstawie dostępnych danych biegły może ustalić ten fakt dopiero na 30 kwietnia 2002 roku. Niemniej biegła podkreśliła, że utracie płynności spółki w kwietniu 2002 roku zaprzecza fakt, że mimo przyrostu zobowiązań na 30 kwietnia 2002 roku, spółka wykazywała nadwyżkę należności handlowych i środków pieniężnych nad sumą zobowiązań handlowych wobec jednostek pozostałych i zobowiązań budżetowych. Z kolei analiza wyniku finansowego w roku 2002 wskazuje w ocenie biegłej, że spółka wygenerowała stratę dopiero za marzec (wynik ustalony najpóźniej do ok. 20 kwietnia tj. terminu złożenia deklaracji (...)); w styczniu i lutym spółka generowała zysk. Okresowo wygenerowana strata też nie może świadczyć o krytycznej sytuacji majątkowej. Dopiero strata w kolejnych okresach sprawozdawczych tj. za kwiecień (ustalana najpóźniej do 20 maja), a w szczególności za czerwiec (ustalana najpóźniej do 20 lipca) wskazywały na trwałe pogorszenie sytuacji spółki. Odwołując się do opinii pierwotnej biegła wskazała w dalszej kolejności, że w dacie sporządzenia wyniku za czerwiec 2002 roku (za maj brak danych), wnioskując wyłącznie na podstawie deklaracji (...), wystąpiła w spółce sytuacja ujemnego kapitału własnego, a zatem przesłanka do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. W kolejnych okresach stan ten się pogłębiał, wg danych wykazywanych w deklaracji (...), z kolei pasywa bilansu na dzień 31 grudnia 2002 roku informują o całkowicie innej sytuacji. Powyższe ustalenia wskazują, na istotną trudność w sformułowaniu przez biegłego jednoznacznych i nie budzących wątpliwości wniosków co do daty, w której bezsprzecznie wystąpiły przesłanki informujące o trwałym zaprzestaniu płacenia długów jak i przesłanki informujące o wystąpieniu ujemnego kapitału własnego - obligujące zarząd spółki do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. W ocenie Sądu II instancji na podstawie opinii głównej i uzupełniającej ocenianych łącznie, zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., przyjąć należało, że spółka trwale zaprzestała płacenia długów od 15 kwietnia 2002 roku. W tej dacie najwcześniej powstała jedna z przesłanek upadłości tj. trwała niewypłacalność przedsiębiorcy. Od tej daty rozpoczął bieg 14 dniowy termin na złożenie wniosku o upadłość spółki. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę zastrzeżenia do opinii uzupełniającej złożone przez pozwanego, uznał jednak, że nie zasługiwały one na uwzględnienie. Organ rentowy stanął bowiem na stanowisku, że wobec braku jednoznacznych danych dotyczących finansów spółki, na co biegła wielokrotnie zwracała uwagę, wnioski opinii są na tyle niepewne, że nie mogą stanowić podstawy do dokonania ustaleń faktycznych. Tym samym odwołujący nie wykazał swych twierdzeń. Sąd Apelacyjny oceny takiej nie podzielił. Pomimo braków w dokumentacji, opinia w ostatecznym kształcie została wyczerpująco i logicznie uzasadniona. Biegła określiła moment, w którym spółka zaprzestała trwale regulować należności w danych okolicznościach najbardziej precyzyjnie. Dowodu z opinii nie można w takiej sytuacji, w postępowaniu toczącym się łącznie ponad 8 lat, zignorować z uwagi na braki w dokumentacji spółki. Organ rentowy sam zresztą wnosił o przeprowadzenie dowodu z opinii uzupełniającej i wówczas okoliczność nierzetelnie prowadzonej księgowości spółki nie stanowiła przeszkody do opiniowania. Mając na uwadze termin dwutygodniowy określony w art. 5 § 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 24 października 1934 roku Prawo upadłościowe z wnioskiem o ogłoszenie upadłości właściwy organ spółki powinien był wystąpić 30 kwietnia 2002 roku. Rozstrzygające wobec powyższego dla wyrokowania jest ustalenie, czy w tej dacie odwołujący R. A. pełnił funkcję członka zarządu w spółce. Apelujący zakwestionował przyjęcie przez Sąd I instancji, że skuteczna rezygnacja została złożona 16 maja 2002 roku. W ocenie skarżącego rezygnacja, którą złożył już 4 kwietnia, ewentualnie 14 kwietnia 2002 roku, była skuteczna w świetle art. 202 § 4 k.s.h. i art. 61 k.c. Sąd Apelacyjny przychylił się do argumentacji apelującego. W aktach sprawy znajdują się kopie pism, na które powołuje się odwołujący. W pierwszym, z 4 kwietnia 2002 roku (k. 90) skierowanym do prezesa spółki oraz do rady nadzorczej, na adres siedziby spółki w S., odwołujący oświadczył, że z dniem 4 kwietnia 2002 roku rezygnuje z funkcji członka zarządu. Kolejne pismo z rezygnacją z 14 kwietnia 2002 roku, wysłane również pod adres siedziby spółki, skierowane do prezesa i rady nadzorczej, obejmowało analogiczne oświadczenie. Trzeba zaznaczyć, że odwołujący uwiarygodnił poprzez dowody z zeznań świadków, że nie miał wpływu na zarządzanie spółką, ale około marca 2002 roku zdołał się zorientować, że ma ona co najmniej opóźnienia w realizacji zobowiązań. Wątpliwości jakie zgłaszał w związku z tym osobom faktycznie zarządzającym spółką, były ignorowane; odwołującego zbywano. Wobec powyższego za niewątpliwy uznać należało zamiar odwołującego wyrażony w w/w pismach. W ocenie Sądu II instancji, już pierwsze z ich, z 4 kwietnia 2002 roku, zostało prawidłowo doręczone i przyjąć należy, ze dotarło do adresata. Na wniosek taki nie ma wpływu okoliczność, iż nie można ustalić co stało się z pismem, jak i kolejnym z 14 kwietnia 2002 roku. Zeznania przesłuchanego na rozprawie apelacyjnej świadka T. B., członka rady nadzorczej spółki, w spornym okresie wskazują na chaos organizacyjny w spółce. Biuro spółki mieściło się pod tym samym adresem co jej siedziba. Rada nadzorcza nie miała wyznaczonego innego, osobnego miejsca urzędowania. Zresztą odwołujący, choć pozbawiony wpływu na zarządzanie spółką, faktycznie jednak kierował działem handlowym i z pewnością słusznie wybrał adres, pod który nadał przesyłki o tak istotnym znaczeniu. Na rozprawie apelacyjnej zeznał, że wszelka korespondencja dotycząca spółki była składana w biurze w S. tj. w siedzibie spółki. Wbrew temu co ustalił Sąd I instancji rada nadzorcza nie miała innej siedziby niż siedziba spółki. W szczególności siedzibą rady nadzorczej nie był P.. W P. znajdowało się miejsce pracy D. M., która była członkiem rady nadzorczej spółki (...) Sp. z o.o. Jednakże miejsce zatrudnienia tej osoby pozostawało bez żadnego związku z siedzibą rady nadzorczej spółki. Odwołujący zdesperowany chaosem panującym w spółce i brakiem kontaktu osobistego z osobą mającą największy wpływ na sprawy spółki (zarówno majątkowe jak i organizacyjne) tj. D. C., po swoich rozmowach telefonicznych z tą osobą, w których informował ją o swojej rezygnacji z pełnienia funkcji członka zarządu, zdecydował się osobiście dostarczyć kolejną swoją rezygnację z pełnienia funkcji członka zarządu D. M.. Było to pismo z 16 maja 2002 r. Osoba ta początkowo nie chciała odebrać od niego tego pisma, ostatecznie uległa presji odwołującego, gdy ten zagroził, że nie wyjdzie z jej biura. Powyższe świadczy o dużym chaosie panującym w spółce oraz o braku ustalonych reguł w kreowaniu korespondencji adresowanej do rady nadzorczej spółki. W tych okolicznościach jedynie logicznym poglądem jest przyjęcie, że biuro siedziby spółki jest jednocześnie właściwym miejscem na złożenie korespondencji adresowanej do rady nadzorczej spółki. Na takim stanowisku stanął Sąd II instancji. Zatem jeżeli odwołujący złożył w dniu 4 kwietnia 2002 r. w biurze siedziby spółki pisemną rezygnację z pełnienia funkcji członka zarządu spółki, którą wyraźnie skierował do rady nadzorczej spółki, i odbiór tego pisma potwierdził pracownik biura odpowiedzialny za dalsze rozdzielanie korespondencji, przyjąć należało, że dopełnił należytej staranności i oświadczenie to wywarło swój skutek. Jak wynika z zeznań odwołującego złożonych na rozprawie apelacyjnej, oświadczenie to dotarło do D. C., osoby faktycznie zarządzającej spółką i mającej największy wpływ na sprawy organizacyjne. Od dnia 10.04.2002 r. została ona powołana na prezesa zarządu spółki. Była ona także w tym okresie jedynym udziałowcem spółki. Ustalenia powyższe pozwalają na przyjecie, że odwołujący uwolnił się od odpowiedzialności nałożonej na niego zaskarżoną decyzją. W ocenie Sądu Apelacyjnego, niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez winy R. A., skoro nie był on już w momencie właściwym na zgłoszenie takiego wniosku, (tj. w okresie dwóch tygodni od dnia zaprzestania płacenia długów) członkiem zarządu. Ten ostateczny wniosek obligował Sąd II instancji do zmiany zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającej go decyzji i stwierdzenia, że R. A. nie odpowiada solidarnie wraz z innymi członkami zarządu za zobowiązania (...) sp. z o.o. z siedzibą w P. z tytułu składek na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, Fundusz Ubezpieczenia Zdrowotnego, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych za okresy oraz w kwotach wskazanych w zaskarżonej decyzji (pkt 1). W konsekwencji, zmianie podlegało też orzeczenie o kosztach postępowania przed Sądem I instancji. Sąd Apelacyjny zmienił pkt 2 zaskarżonego wyroku i na podstawie art. 98 §
z § 6 ust. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu zasądził od pozwanego na rzecz odwołującego 3600 zł. tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt 2). Zasadzając na rzecz odwołującego od pozwanego 2760 zł. tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym Sąd II instancji kierował się treścią art. 98 §
35 ust. 2 ustawy z 28 lica 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (2 * 30 zł.) a także stawkami określonymi w § 6 ust. 6 w zw. z § 12 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (pkt 3). SSA Wiesława Stachowiak SSA Dorota Goss-Kokot SSA Katarzyna Wołoszczak
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.