Sygn. akt II C 133/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 listopada 2014 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach Wydział II Cywilny Ośrodek (...) w R. w składzie: Przewodniczący: SSO Jarosław Klon
§2
ust.1 i §6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U nr 163, poz. 1349, z późniejszymi zmianami) należało na jego rzecz od pozwanego zasądzić koszty procesu, które sprowadzały się do: - kwoty 500 złotych z tytułu części opłaty od pozwu, - 7200 złotych z tytułu wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika, - 17 złotych z tytułu opłaty od pełnomocnictwa w sumie 7717 złotych, co znalazło odzwierciedlenie w punkcie 12 wyroku. Rozważania co do zadośćuczynienia na rzecz powódki Ł. R.. Bezspornym było, że: - pozwana uznała swoją odpowiedzialność wobec Ł. R. na podstawie art. 446§4 k.c, - wypłaciła z tego tytułu na rzecz powódki kwotę 7500 złotych. Spornym było, czy powódce należne jest dalsze zadośćuczynienie za śmierć córki w wysokości 92 500 złotych? Ł. R. jest matką nieżyjącej G. P.. Do momentu usamodzielnienia się córki wychowywała ją i starała się zabezpieczyć jej jak najlepsze warunki bytowe. Była z córką bardzo związana emocjonalnie i nie tylko z przyczyn wyżej opisanych, ale także dlatego, iż już po usamodzielnieniu się G. P., wspólnie z córką wyjeżdżała do pracy w Holandii. Tam nie tylko razem pracowały, ale też prowadziły dom (wspólnie gotowały, sprzątały, robiły zakupy). W czasie tych pobytów w Holandii pomiędzy matką i córką nawiązała się swego rodzaju inna więź – przyjaźni, która jeszcze mocniej spoiła relacje między tymi dwiema osobami. Nadto powódka Ł. P. wspierała córkę w tworzeniu relacji rodzinnych zarówno tych z S. P., jak i tych z M. P.. Konsekwencją zaangażowania się Ł. R. w relację z córką była silna relacja z synem G. K.. Bardzo często K. P.
(1)przebywał u powódki (jego babci) i, jak wynika z zeznań Ż. R., S. P. oraz samej powódki, bardzo lubił tam przebywać bowiem właśnie przede wszystkim powódka stworzyła dla niego atmosferę rodzinną tego rodzaju, iż dziecko czuło się tam bezpiecznie. Nadto powódka wspierała córkę w relacji z M. P.. Bardzo cieszyła się z narodzin córki G. P. K. P.
(2). Również i dla wnuczki chciała stworzyć taką samą rodzinną atmosferę ciepła i radości, jak i dla wnuka K.. Śmierć G. P. przerwała plany powódki w tym zakresie, bowiem ojciec K. P.
(2)najpierw wywiózł dziecko do swych rodziców a potem wyjechał do Niemiec, gdzie założył nową rodzinę. Jednocześnie M. P. zupełnie zerwał relację z rodziną R. a w konsekwencji powódka utraciła relację z wnuczką, której nie widziała od śmierci córki i najprawdopodobniej relacji tej już nigdy nie zbuduje. Również pogorszeniu uległa relacja powódki z K. P.
(1), który - przebywając u ojca, gdzie koncentruje się jego życie – nie może widywać się z powódką tak często jak dotychczas. Podkreślić również należy, iż choć powódka wróciła do pracy w Holandii to jednak aktualnie wyjeżdża tam sama i sama musi dbać o warunki pobytu w tym miejscu, a wcześniej – jak już wyżej zaznaczono – robiła to wspólnie z córką. W wyniku śmierci córki powódka przez okres roku przeżywała żałobę. Objawiało się to u niej stanami rozpaczy, emocjonalnymi reakcjami (łącznie z wybucham gniewu). Musiała zaadaptować się do nowych warunków życia już bez córki. Musiała również zaakceptować utratę relacji nie tylko z córką, ale też z wnuczką K. P.
(2)oraz osłabienie relacji z wnukiem K. P.
(1). W ocenie sądu tego rodzaju zachowanie się Ł. R. jak: - rozpacz po śmierci córki, - wybuchy gniewu wyrażające jej emocje po stracie córki, - 12 miesięczny okres żałoby po śmierci córki, świadczą dobitnie o bardzo głębokim przeżyciu śmierci córki i dużej krzywdzie jakiej w jej wyniku powódka doznała. Przed śmiercią córki Ł. R.: - miała pełną i stabilną rodzinę, - czuła się bezpieczna w relacjach rodzinnych, - miała ustabilizowaną sytuację w relacjach z córką (wspólnie pracowały, wspólnie wyjeżdżały do Holandii), - miała bardzo dobrą przyjacielską relację z córką oraz budowała właściwe relacje z partnerem córki M. P. oraz wnuczką K. P.
(2), - miała bardzo dobrą relację z wnukiem K. P.
(1). Po śmierci córki Ł. R.: - straciła stabilizację rodzinną, - straciła bezpieczeństwo w relacjach rodzinnych, - utraciła bezpowrotnie relację z córką G. P., - utraciła bezpowrotnie relację z wnuczką K. P.
(2), - została zmuszona do przeorganizowania swego życia zawodowego, co wyrażało się w konieczności akceptacji samodzielnych wyjazdów do pracy w Holandii i samodzielnego życia tam już bez córki G., - osłabiła swą relację z wnukiem K. P.
(1), - przeżyła dotkliwy 12 miesięczny okres żałoby po córce. Zestawiając ze sobą wszystkie czynniki związane z konsekwencjami śmierci G. P. dla powódki Ł. R., w ocenie sądu, kwota zadośćuczynienia winna się wyrażać sumą 100 000 złotych, czyli o 92 500 złotych wyższą niż oceniła to pozwana. Ponownie, jak w przypadku małoletniego powoda K. P.
(1)i w przypadku Ł. R. podkreślić trzeba, iż wyżej wymieniona kwota zadośćuczynienia wcale nie jest w tej sytuacji, wygórowaną. Wręcz to ta kwota (oprócz już wypłaconej) właściwie odzwierciedla rozmiar krzywdy, jakiej powódka doznała, rozmiar cierpień jakie były i są jej udziałem i jest to kwota na tyle ekonomicznie wysoka, iż w jakiś sposób zrekompensuje jej cierpienia, ból psychiczny i zranione emocje związane ze śmiercią córki. Ustalając wartość zadośćuczynienia sąd kierował się tymi samymi wypowiedziami doktryny, jak i orzecznictwem, co zostało opisane w zakresie rozważań odnośnie zadośćuczynienia na rzecz K. P.
(1)(str.13 uzasadnienia). Jednak, w ocenie sądu, tego rodzaju konsekwencje, jak wyżej opisane, miały miejsce nie w momencie kiedy powódka wzywała pozwaną do zapłaty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę a dopiero rok po śmierci córki. Dopiero wtedy powódka zakończyła proces żałoby po śmierci córki oraz utrwaliły się procesy rodzinne wyżej opisane. Zatem należało uznać, iż od momentu opisania przez powódkę w pozwie jej sytuacji rodzinnej i emocjonalnej pozwana mogła ją właściwie ocenić i wypłacić stosowne zadośćuczynienie. W konsekwencji od dnia następnego po doręczeniu pozwanej odpisu pozwu pozostaje ona w zwłoce z wypłatą zadośćuczynienia na rzecz powódki. W tej sytuacji sąd zasądził zadośćuczynienie na rzecz powódki Ł. R. w wysokości 92 500 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 30 lipca 2013 roku. (Pkt. 1 wyroku) Dalej idące powództwo powódki Ł. R. o zasądzenie odsetek zostało oddalone jako pozbawione podstaw faktycznych i prawnych. (Pkt. 2 wyroku) Rozważania co do kosztów procesu na rzecz powódki Ł. R.. Powódka w całości wygrała proces i w tej sytuacji na podstawie art. 98§1 k.p.c. i 99 k.p.
§2
ust.1 i §6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U nr 163, poz. 1349, z późniejszymi zmianami) należało na jej rzecz od pozwanej zasądzić koszty procesu, które sprowadzały się do: - kwoty 500 złotych z tytułu zaliczki na koszty biegłego (wydatki sądowe), - 3600 złotych z tytułu wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika, - 17 złotych z tytułu opłaty od pełnomocnictwa w sumie 4117 złotych, co znalazło odzwierciedlenie w punkcie 3 wyroku. Rozważania co do zadośćuczynienia na rzecz powódki Ż. R.. Bezspornym w sprawie było, iż: - pozwana uznała swoją odpowiedzialność wobec Ż. R. na podstawie art. 446§4 k.c, - wypłaciła z tego tytułu na rzecz powódki kwotę 3000 złotych. Spornym było, czy powódce Ż. R. należne jest dalsze zadośćuczynienie w wysokości 82 500 złotych? Ż. R. jest siostrą nieżyjącej G. P.. Do momentu śmierci G. P. miała z nią wręcz modelowe relacje siostrzane. Już jako dzieci powódka z G. P. zbudowały bardzo silną więź emocjonalną. Wyrażała się ona we wspólnym spędzaniu czasu, dzieleniu z siostrą wspólnego pokoju. Wtedy nawiązały się między siostrami relacje przyjaźni i pełnego zaufania. Świadczą o tym nie tylko zeznania powódki, ale też Ł. R.. Tego rodzaju relacje zaowocowały tym, iż kiedy G. P. podjęła decyzję o wyjeździe do Holandii i pracy tam, Ż. R. zajęła się K. P.
(1)i praktycznie przejęła nad nim opiekę pod nieobecność matki. Jak wynika z zeznań Ł. R. i S. P. więź pomiędzy siostrami była tak ścisła, iż kiedy G. P. poznała swego partnera M. P. to ten miał humorystycznie stwierdzić, iż otrzymał G. P. w pakiecie wraz z siostrą Ż. R.. Dlatego też siostry miały dalsze wspólne plany, iż kilka miesięcy po urodzeniu K. P.
(2)G. P. miała wrócić do Holandii do pracy i wtedy Ż. R. miała opiekować się już nie tylko K. P.
(1), ale też i małą K. P.
(2). Trzeba też dodać, iż nawet po urodzeniu się córki G. P. powódka nadal centrum swego życia miała w domu siostry i jej partnera. Tam spędzała gross swego czasu a tego rodzaju sytuacja doprowadziła nie tylko do ścisłych więzi siostrzanych, ale też zbudowała bardzo silną więź powódki z synem G. K.. Natomiast po śmierci G. P. sytuacja uległa całkowitej zmianie. Syn G. P. został zabrany przez swego ojca S. P. i relacja powódki z nim uległa poważnemu rozluźnieniu. Natomiast całkowitej ruinie uległa relacja powódka z K. P.
(2), którą jej ojciec M. P. zabrał najpierw do swych rodziców a potem wywiózł ją do Niemiec, gdzie założył nową rodzinę. Spowodowało to brak możliwości kontaktu powódki z K. P.
(2). Dodać tutaj należy, iż sposób w jaki wyizolował swą córkę K. M. P. od powódki Ż. R. oraz od jej całej rodziny był dla Ż. R. nie tylko niezrozumiały, ale przede wszystkim bolesny emocjonalnie. Po śmierci G. P. powódka Ż. R. przez okres około 12 miesięcy przeżywała okres żałoby po siostrze. Wyrażała się ona – na początku – uczuciem głębokiej rozpaczy po śmierci siostry, co spowodowało konieczność zażywania sporadycznie leków uspokajających a potem okresem dotkliwego cierpienia psychicznego. Konsekwencją śmierci siostry była konieczność zupełnej zmiany stylu życia powódki, bowiem musiała zorganizować sobie własne centrum życiowe. Do dnia dzisiejszego powódka odczuwa w sferze psychicznej i emocjonalnej śmierć siostry i cały czas nie może pozbyć się poczucia straty. W ocenie sądu tego rodzaju zachowanie się Ż. R. jak: - rozpacz po śmierci siostry, - głęboki żal i ból emocjonalny, pacyfikowany (choć sporadycznie to jednak) lekami uspokajającymi, - 12 miesięczny okres żałoby po śmierci córki, świadczą dobitnie o bardzo głębokim przeżyciu śmierci siostry i dużej krzywdzie jakiej w jej wyniku powódka doznała. Przed śmiercią córki Ż. R.: - miała ustabilizowaną sytuację rodzinną i materialną (G. P. dawała jej pieniądze na utrzymanie syna K. i na jej utrzymanie), - czuła się bezpieczna w relacjach rodzinnych tworząc wspólną rodzinę z G. P., K. P.
(1), M. P. a potem przez krótki czas również i z K. P.
(2), - miała ustabilizowaną sytuację w relacjach z siostrą, (miały wspólne plany dotycząc przyszłości) - miała bardzo dobrą przyjacielską relację z siostrą oraz zbudowała właściwe relacje z partnerem siostry M. P. oraz miała być opiekunką K. P.
(2), - miała bardzo dobrą relację z siostrzeńcem K. P.
(1). Po śmierci siostry Ż. R.: - straciła stabilizację rodzinną, - straciła bezpieczeństwo w relacjach rodzinnych, - utraciła bezpowrotnie relację z siostrą G. P., - utraciła bezpowrotnie relację z siostrzenicą K. P.
(2), - została zmuszona do przeorganizowania całego swego życia, co wyrażało się w konieczności zmiany miejsca zamieszkania, nowego zorganizowania życia rodzinnego, - osłabiła swą relację z siostrzeńcem K. P.
(1), - przeżyła dotkliwy 12 miesięczny okres żałoby po siostrze. Zestawiając ze sobą wszystkie czynniki związane z konsekwencjami śmierci G. P. dla powódki Ż. R., w ocenie sądu, kwota zadośćuczynienia winna się wyrażać sumą 85 000 złotych, czyli o 82 000 złotych wyższą niż oceniła to pozwana. Podobnie jak w przypadku małoletniego powoda K. P.
(1)oraz powódki Ł. R. kwota przyznanego przez sąd zadośćuczynienia w wcale nie jest w tej sytuacji wygórowaną. Wręcz to ta kwota (oprócz już wypłaconej) właściwie odzwierciedla rozmiar krzywdy, jakiej powódka doznała, rozmiar cierpień jakie były i są jej udziałem i jest to kwota na tyle ekonomicznie wysoka, iż w jakiś sposób zrekompensuje jej cierpienia, ból emocjonalny oraz konsekwencje dla jej życia osobistego związane ze śmiercią siostry G. P.. Ustalając wartość zadośćuczynienia sąd kierował się tymi samymi wypowiedziami doktryny, jak i tym samym orzecznictwem co w przypadku małoletniego powoda K. P.
(1)(str.13 uzasadnienia). Podkreślić jednak należy, iż w ocenie sądu, tego rodzaju konsekwencje, jak wyżej opisane, miały jednak miejsce nie w momencie kiedy powódka wzywała pozwaną do zapłaty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę a dopiero rok po śmierci siostry, bowiem wtedy powódka zakończyła proces żałoby po śmierci siostry oraz utrwaliły się procesy rodzinne wyżej opisane. Zatem należało uznać, iż od momentu opisania przez powódkę w pozwie jej sytuacji rodzinnej i emocjonalnej pozwana mogła ją właściwie ocenić i wypłacić stosowne zadośćuczynienie. W konsekwencji dopiero od dnia następnego po doręczeniu pozwanej odpisu pozwu pozostaje ona w zwłoce z wypłatą zadośćuczynienia na rzecz powódki. W tej sytuacji sąd zasądził zadośćuczynienie na rzecz powódki Ż. R. w wysokości 82 000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 8 października 2013 roku. (Pkt. 4 wyroku) Dalej idące powództwo powódki Ż. R. o zasądzenie odsetek zostało oddalone jako pozbawione podstaw faktycznych i prawnych. (Pkt. 5 wyroku) Rozważania co do kosztów procesu na rzecz powódki Ż. R.. Powódka w całości wygrała proces i w tej sytuacji na podstawie art. 98§1 k.p.c. i 99 k.p.
§2
ust.1 i §6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U nr 163, poz. 1349, z późniejszymi zmianami) należało na jej rzecz zasądzić od pozwanej koszty procesu, które sprowadzały się do: - 3600 złotych z tytułu wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika, - 17 złotych z tytułu opłaty od pełnomocnictwa w sumie 3617 złotych, co znalazło odzwierciedlenie w punkcie 6 wyroku. Koszty sądowe: Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594) sąd nakazał pozwanej zapłacić na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Gliwicach Ośrodka (...) w R. kwotę 9920 złotych tytułem opłaty od zasądzonych na rzecz powodów roszczeń. Nadto w punkcie 16 wyroku sąd obciążył pozwaną kwotą 757,91 złotych z tym, iż uznał ją już w całości za zapłaconą. Sędzia Jarosław Klon